FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 79, 80, 81 ... 527, 528, 529  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 18-05-2009, 01:03   

Shangri-la 7

Niech żyją wojskowi! Hura! Znaczy no... Nasza ukochana bohaterka (oczywiście w wyniku podstępu) trafia razem z koleżanką z powrotem do popraw... nie przepraszam, to jest do zakładu karnego o zaostrzonym rygorze, którego dyrektorką jest... pani Ryouko (razem ze swoją świtą wita Kuniko w mundurze... i z batem(?) łatewer, w ręku). Okazuje się, że biedna i niewinna bohaterka trafiła tu dwa lata wcześniej z winy swojej koleżanki (tak, tej, która jest teraz razem z nią, Momoka bodajże). Życie w zakładzie karnym, jak wiadomo, do łatwych nie należy. Zwłaszcza, gdy po naszym odejściu władzę przejął ktoś inny... Absurd goni absurd, a traumy wyrastają jak grzyby po deszczu... Nuuuuda. Nic ciekawego nie było w tym odcinku. Nie było zuej loli z oczkami bardziej, chlip.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 18-05-2009, 04:23   

Eden of the East 06. Odcinek na rozluźnienie, może też pewien skręt fabuły... Oglądając miałem wrażenie, że przegapiłem gdzieś odcinki 5a, 5b i 5c, ale takie wątki które widz sam sobie musi dopowiedzieć to znak firmowy EotE więc nie ma na co narzekać. Poza tym... "Johnny Taker"......

Edit:

A do tego Samurai Champloo rewatch #1 do odcinka 17. Powiem tak: szczerze wątpię w pojawienie się (lub istnienie bez mojej wiedzy ;) ) jakiekolwiek anime zdolne strącić Samurai Champloo i Bebopa z zajmowanego przez nie na spółkę pierwszego miejsca moich ulubionych anime, uwielbiam je pod każdym względem i ponowne seanse tylko mnie w tym uwielbieniu utwierdzają. Nie dla wszystkich, a tym, którym się spodobają też nie muszą się wydać obajwieniem, ale do mnie trafiają jak żadne inne.

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Naraku_no_Hana Płeć:Kobieta
Chyba normalna. Chyba.


Dołączyła: 18 Maj 2009
Status: offline
PostWysłany: 18-05-2009, 19:15   

Higurashi no Naku Koro ni Kai - pierwszy sezon był wspaniały, mam nadzieję, że i drugi taki będzie. Podobno w Kai wiele się wyjaśnia, pożyjemy, zobaczymy. Przede wszystkim urzekł mnie opening, cudny. Zdecydowanie najlepszy soundtrack z anime, jaki słyszałam, zarówno pod względem melodii, jak i tekstu.

_________________
Nukedashitette Nukedashitette
Kanashisugiru unmei kara
Anata wa NARAKU NO HANA ja nai
Sonna basho de
Sakanaide sakanaide
Karametorarete ikanaide
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
demiCanadian Płeć:Mężczyzna
Analogia stosowana.


Dołączył: 22 Sty 2009
Status: offline
PostWysłany: 18-05-2009, 19:38   

Naraku_no_Hana napisał/a:
Przede wszystkim urzekł mnie opening, cudny. Zdecydowanie najlepszy soundtrack z anime, jaki słyszałam, zarówno pod względem melodii, jak i tekstu.


Ha! Nareszcie komuś spodobał się ten opening :) Unyuu!

_________________
Kolorowe groszki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
7040209
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 19-05-2009, 10:16   

Hanasakeru Seishonen 7 - wszystko wskazuje na to, że póki co Kajika dała sobie spokój z zoofilią na rzecz ludzi. Mieliśmy poza tym niezwykle fazową scenę zamachu, do tego zabójcę z wątpliwościami, zawodowego żołnierza, który stracił przytomność od postrzału w ramię. Dobrze, że nie umarł od tego... Księciuniu zachowuje się zupełnie nie po arabsku, bo kiedy Kajika dała mu w twarz, zrobił minę jakby mu było dobrze, zamiast sprać ją na kwaśne jabłko. Cóż, może lubi jak go biją. Przy bohaterce - zoofilce, Chińczyku - fetyszyście sukienek i Niemcu z glikolu nie byłoby to już nawet takie dziwne. Swoją drogą, księciunio z mieczem też wyglądał wesoło, niemal zupełnie tak jak ten gej z clampowego X'a. Kurcze, najgorzej będzie, jeśli faktycznie to oni okażą się pairingiem oficjalnym.
Powrót do góry
Naraku_no_Hana Płeć:Kobieta
Chyba normalna. Chyba.


Dołączyła: 18 Maj 2009
Status: offline
PostWysłany: 19-05-2009, 17:57   

Jigoku Shoujo - wreszcie poznałam tytuł tej produkcji i Higurashi Kai zdecydowałam się odłożyć na później. Zapowiada się świetnie, mimo epizodycznej fabuły.

_________________
Nukedashitette Nukedashitette
Kanashisugiru unmei kara
Anata wa NARAKU NO HANA ja nai
Sonna basho de
Sakanaide sakanaide
Karametorarete ikanaide
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 19-05-2009, 22:05   

Rose of Versailles odcinek 2 - nie ma to jak stara grafika. Zawsze wywiera na mnie szok, choć niby zawsze jestem świdoma tego co mam zobaczyć. Aż muszę podkreślić jak bardzo powaliła mnie ta płynność animacji, zamiast się skupić na fabule to podziwiam niedoskonałość serii. Czepiam się - pewnie tak, bo póki co innych rzeczy tej serii zarzucić nie mogę. Zauważyłam już, że nie będę miała do czynienia z banalnym tytułem, skoro już przez te dwa odcinki pare rzeczy zdążyło mnie juz zaskoczyć i zdziwić tym gdzie potoczyła się akcja - także jest to bardzo dobry znak, że Rose of Versailles mnie wciągnie na dłużej. Szkoda, że bohaterowie nie są tak super przystojni jak to w nowych produkcjach, ale cóż..Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma :)

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 20-05-2009, 13:27   

Wyrosną. Teraz to jeszcze dzieci:)

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
Piotrek Płeć:Mężczyzna
Nikt niezwykły


Dołączył: 26 Gru 2008
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 20-05-2009, 18:54   

Maria-sama ga Miteru 01-13
długo szukałem tego anime, aż wreszcie znalazłem. Radość wielka - radość która w pewnym momencie zmieszała się z chwilowym otrzeźwieniem - znowu ściągnąłem coś, czego prawdopodobnie nie dam rady obejrzeć albo jakoś przemęczę... Zaskoczyłem sam siebie, gdy zacząłem to oglądać. Już pierwszy epizod wciągnął mnie niesamowicie, dalej zleciało nie wiadomo kiedy. Oglądało się bardzo przyjemne, pokochałem bohaterki, pokochałem ten spokój, nostalgię, melancholię. Kreska z początku waliła mnie po oczach, po jakichś 15min oczy się przystosowały, a sama kreska świetnie wpasowała się w moim uznaniu w anime. Muzyka świetnie dopasowana, spokojna, przyjemna dla ucha. Bohaterki przyjemne, polubiłem wszystkie z miejsca - jedne mniej, drugie bardziej ale o tym później. Wielkie zaskoczenie dla mnie samego, 8/10

Maria-sama ga Miteru ~Haru~ 01-13
Udana kontynuacja, jednak niestety w pewnej chwili straciłem połowę tego, co pokochałem. Straciłem 3 róże, które w tym anime jeszcze bardziej polubiłem. Sei, Youko, Eriko - ich zastąpić się w yamayurikai i w szkole nie da, stworzyły niezwykły klimat, a zwłaszcza Sei, którą najbardziej w tym anime polubiłem. Jednak dalej było to Maria-sama ga Miteru z melancholią i spokojem. Muzyka znowu bardzo dobra, kreska ta sama. Świetny dalszy ciąg wydarzeń jedynki czyli 8/10

Maria-sama ga Miteru 3rd OAV 01-05
No i straciłem drugą połowę tego co kochałem - melancholię, spokój i sporą część klimatu. Wydarzenia były w miarę ciekawe, więc oglądało się dosyć przyjemnie - jednak nie wciągnęło mnie tak jak poprzednie części. Muzyka, kreska nadal to samo, świetnie pasowały do anime. Te odcinki jednak były za długie, tylko 2 obejrzałem za jednym razem, inne przerywałem w połowie i oglądałem drugą część później. 7/10 tym razem.

Ostatnią serię zostawię sobie na później, mam nadzieję iż wróci połowa tego co kocham z pierwszych dwóch serii - spokój i niezwykły klimat szkoły Lillian.

Hatsukoi Limited 06
po idiotycznym 5tym odcinku wreszcie zaczęło się coś w miarę ciekawego - dosyć fajny odcinek, jeden z najlepszych które już wyszły. Zaczęło się wreszcie coś wyjaśniać, polubiłem nieco bardziej Enomoto, pokazała wreszcie trochę odwagi. Imo niesmaczne były te małe dawki fanserwisu ale tyle można wybaczyć.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
gambitemma Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Maj 2009
Status: offline
PostWysłany: 20-05-2009, 19:45   

MSG Wing w końcu znalazłem do tego polskie napisy a przynajmniej do 20 pare narazie.
Eureka 7jestem przy 4 odcinku (mam nadzieję że ta seria mnie nie rozczaruje).
Casshern Sinswidziałem 11 odcinków i narazie dobrze się zapowiada dalsza fabuła.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 22-05-2009, 22:57   

Gundam Seed

Ilość "awww" momentów dorównuje chyba Marmoladce. Naprawdę jestem zaskoczona, że mechata seria mogła zrobić na mnie takie wrażenie. Zdarzało mi się mnóstwo razy mruczeć do ślicznych scen. Główny pairing, któremu kibicowałam jest oczywisty. Tak prawdę mówiąc małą uwagę zwróciłam na resztę rzeczy. A to dlatego, że widziane wcześniej Daburuo czy też Code Geass bardzo dokładnie mi zaburzyły obraz Seeda. Miałam świadomość, że patrzę na coś co widziałam w wydaniu nowszym/lepszym/bardziej więc tak w zasadzie nie bardzo skupiałam się na powtórkach z tego co już znałam. Za to skupiłam się na tym co było nowe, czyli w grę wchodziły tutaj właśnie pairingi czy też postaci (Lacus-sama *__*). Jedną rzeczą, która mi nieustannie przeszkadzała, a była niezależna od Seeda czy innych mechatych było to, że Athrun kojarzył mi się (nie oszukujmy się, fryzura i Akira Ishida) z oglądanym całkiem niedawno nomen omen Akirą z Hikaru no Go. A, że Akirę lubiłam i Athruna lubiłam trochę na kredyt to nieciężko zgadnąć kto był moim ulubieńcem. Mam dziwne wrażenie, że postać Tierii była wzorowana na Athrunie, ale tego to się nie podejmuję analizować. Nie spodziewałam się, że dostanę tak ciepłe i wciągające anime z całkiem konkretnymi bohaterami (zwłaszcza postaci kobiece!). I aż się sama sobie dziwię, że przerwałam to w pewnym momencie i w sumie zaczynałam nie do końca przekonana. Athrun~ Cagalli~ :3

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 23-05-2009, 11:46   

Tears to Tiara 7

Ten odcinek przekonał mnie, że TtT to parodia. Taka ogólna, wszystkiego. Bo:
- do haremu doszła nowa dziewuszka - Elf Kopalniany <gleba> Ogólnie przypisano jej cechy, które w fantasy zwykle mają krasnoludy... Ale krasnoludy nie są kawaii, więc pewnie ich w TtT nie uświadczymy. W każdym bądź razie elfka wygląda jak gryzoń (coś jak Mózg, chociaż osobowością i poziomem inteligencji przypomina bardziej Pinky'ego), a nazywa się Rathty. Odetnie się końcowe trzy literki imienia i mamy szczura;
- Londyn ma dwa koloseum... No, 1.5. Chociaż to drugie to może teatr;
- lasy są zanieczyszczone przez gaz zwany Gravitas (czekam na chwilę, kiedy Morgan zacznie świecić na kolorowo i zabijać ze swojego łuku wielkie robale);
- Octavia ma w uchu kolczyk, który wygląda jak czerwony odpowiednik tego dzyndzelka, co cesarki Luluś miał u czapeczki;
- walka na arenie z wielką obrzydliwą małpą (w takim na przykład "Guin Saga" jednakowoż było to lepiej zrobione);
- wymachujący mieczem zwycięski gladiator - miałam wrażenie, że za chwilę zdejmie hełm i powie: "Nazywam się Maximus Decimus Meridius, dowódca północnej armii, generał legionów, lojalny poddany jedynego prawdziwego imperatora Marka Aureliusza. Ojciec zamordowanego syna, mąż zamordowanej żony. I to ja dokonam zemsty... w tym życiu lub w następnym";
- Bubulcus śmiał się zuowieszczo jak ja grając w makao na okienkach... -.-

Poza tym prawie spadłam z krzesła ze śmiechu, gdy skapnęłam się, że Arthur sepleni. TAK! Jego seiyuu to ten sam sepleniący biedaczek, który podkłada głos pod Czerwonego Lwa w "Guin Saga" xD A Ogham naprawdę śmieje się tak, jakby miał gruźlicę, czekam na chwilę, gdy w którymś momencie urwie w pół kaszlnięcia i padnie na plecy.

Jedna rzecz mnie zastanawia - ta dziewuszka z długimi brązowymi włosami z openingu i endingu. Wygląda na to, że ma do odegrania dość znaczącą rolę, a jak na razie ani widu, ani słychu. Ciekawe jak ona się ma do wojny z Imperium. Znając logikę TtT pewnie okaże się, że to reinkarnacja Wielkiej Bogini, która uratuje wszystkie ludy Gael przed wrogimi najeźdźcami.

Eden of the East 7

....... Co to miało być?


Spoiler: pokaż / ukryj
Okej, Akira uroczy jak zwykle. Interesujący był pojedynek Akiry i Diany, w którym bronią była Juiz. Ale to potem... Rany boskie, Akira serio zaczął się zachowywać jak mesjasz. Chciał uratować Dianę, tak? Nienawidzi wszystkich Johnnych? Więc cóż, dajmy jej porządnego Johnny'ego, to zostanie wyleczona (btw. rola Johnnych rośnie nam z odcinka na odcinek, aż strach pomyśleć, do czego to dojdzie pod koniec serii). No przepraszam bardzo... Cóż, scena sama w sobie była ładna, natężenie emocji i rumieńce na policzkach Akiry, ale strasznie mi to nie pasowało, bo jeśli już Akira miałby się z kimś seksić, to ma być to Saki. I tyle. Jednak najgorsze przegięcie nastąpiło pod samiuśki koniec odcinka - Diana dostała... czarnych skrzydełek, chwyciła swą ofiarę i uleciała. Iluzja iluzją, ale są chyba jakieś granice. Poza tym wywołało to u mnie bardzo niemiłe skojarzenia z "Kuroshitsuji" i Angelą/Ashem, a co za tym idzie - ze zgnilizną, sado-maso i ogólnym bagnem.


Wstydźcie się, panowie twórcy, wstydźcie się. Coś takiego w serii opierającej się na realizmie? Od obniżenia oceny anime o co najmniej jedno oczko ratuje "Eden" ogólna nadzieja, jaką pokładam w to anime i to, że wmawiam sobie, że to było tylko takie jednorazowe potknięcie.

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 23-05-2009, 12:47   

Easnadh napisał/a:

Jedna rzecz mnie zastanawia - ta dziewuszka z długimi brązowymi włosami z openingu i endingu. Wygląda na to, że ma do odegrania dość znaczącą rolę, a jak na razie ani widu, ani słychu. Ciekawe jak ona się ma do wojny z Imperium. Znając logikę TtT pewnie okaże się, że to reinkarnacja Wielkiej Bogini, która uratuje wszystkie ludy Gael przed wrogimi najeźdźcami.

Nie, to panienka z retrospekcji, która *nie powinna* się pojawić w głównej linii fabularnej. Inna sprawa, że obecny odcinek to dla mnie jakiś fanfik (no chyba, że w grze na PS3 mieli takie pomysły na powiększanie roli Octavii... i niestety Morgan). Rathy natomiast to niestety kolejny obrzydliwy, lolikoński dodatek do haremu, przez który podczas grania w TtT miałem ochotę się zastrzelić.

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 24-05-2009, 18:42   

Genius Party Beyond - jestem trochę zawiedziony. Pierwsza część była lepsza. Tym razem dużo więcej jest eksperymentu, mniej fabuły. Bardziej przypomina to Amazing NUTS!. Oczywiście polecam każdemu fanowi animacji (bo czegoś takiego w większości anime nie zobaczycie) i anime eksperymentalnych. Choć bardziej polecam część pierwszą a szczególnie Baby Blue.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 26-05-2009, 10:47   

Macross Frontier - skończyłem, zachwyciłem się, skomentowałem - wrażenia tutaj

Valkyria Chronicles 7 - rozczarowanie... Ech, przez komentarze Totema liczyłem na to, że Jun Fukuyama w roli Maksia będzie równie fazowy, co Luluś w Code Geass. Nie jest, nawet w połowie. Potwierdziło się moje przekonanie, że komedianta równe dobrego co Zero jeszcze przez dłuższy czas nie uświadczę, nawet jeśli głos będzie podkładał ten sam pan. Odcinek ratuje obrażony na pół świata gotycki bizon, wywołujący swoim zachowaniem napady śmiechu, ale poza tym - jakoś tak średnio. Puhi...

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 80 z 529 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 79, 80, 81 ... 527, 528, 529  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group