FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 129, 130, 131 ... 531, 532, 533  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Lena100 Płeć:Kobieta
Pani Cogito


Dołączyła: 15 Gru 2006
Skąd: Ze wsi, z dżungli, z lasu
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 27-12-2009, 20:09   

Góral, dziękuję za odpowiedź. Myślę, że jednak przystąpię do oglądania tej serii, skoro ktoś jest skłonny wyśpiewać pod jej adresem całkiem sensowny hymn pochwalny^^ Najbardziej chyba zachęcił mnie opis bohaterki (to, że główna postać jest sensowna to już połowa sukcesu) i porównanie do Twelve Kingdoms (które koooocham). Nie ważne czy do końca trafione, jeżeli świat przedstawiony jest równie fascynujący, bądź seria ma to leciutkie, fantastyczne tchnienie jakie ma TK to jestem skłonna zaryzykować.

Tymczasem zabrałam się za Summer Wars, całkiem interesującą kinówkę. Bez dydaktycznego smrodu, w ciepły i bezpretensjonalny sposób pokazuje jak cenna potrafi być rodzina i w śmiało przestrzega przed uzależnianiem całego życia od technologii. Swoją drogą przedstawiony tutaj, internetowy system Oz jest niesamowity! Pokręcona rodzinka jest nieco wyidealizowana, ale przy tym na tyle kopnięta i sympatyczna, że można jej to wybaczyć. Zwłaszcza całe stado dzieci psujące, demolujące, śledzące wszystko co się rusza wypada bardzo przekonująco i zabawnie. Ot, taka ciepła komedia, z nieprzedramatyzowanym ratowaniem świata w tle. Oczywiście mam swoją ulubioną postać. King Kazuma! Tak, właśnie to zdziwaczałe, podstawówkowe hikikimori jest absolutnie cool. Zarówno w wersji rzeczywistej, jak i internetowej (ech, te króliki z turbodoładowaniem mają coś w sobie). Przy całym swoim sceptycyzmie nie traci nic ze zwykłego bycia dzieckiem, naprawdę solidnie wykreowana postać. Chyba zmobilizuję się i narysuję mu fanarta^^
Film zdecydowanie polecam, bo to naprawdę niezła rozrywka.

_________________
ようやく君は気がついたのさ。。。
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
0rdi Płeć:Mężczyzna
Last man on the moon.


Dołączył: 18 Paź 2009
Status: offline
PostWysłany: 27-12-2009, 20:38   

Obecnie przerabiam Pandora Hearts. Świetne, cudowne, niesamowite, wciągające, trzymające w napięciu- mógłbym tak rzucać pozytywami bez końca.
Jestem na 14 odcinku. Jak dotąd nie czuję znużenia serią. Jest tyle rzeczy, których jeszcze nie rozwiązano. Główny bohater na szczęście(jeszcze) nie ma żadnych super mocy dzięki, którym pokona zło.
Jak to mówią 'cud, miód i orzeszki'. Na chwilę obecną zaliczam ten tytuł do grona najlepszych jakie miały okazje zostać obejrzane.

A poza tym świetna rola Alice. Nie dość, że jedna z najładniejszych panienek z anime to została ciekawie zrobiona.

Kto jeszcze nie widział niech się za to zabiera, bo warto. Po Bakemonogatari chyba najlepsza produkcja roku 09.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 27-12-2009, 21:27   

Po skończeniu pierwszej długiej serii Kyou Kara Maou , całkiem z resztą udanej, zabrałem się za przybranie i przygrywkę. Czyli ovkę i kolejny sezon. Ovka była paskudnie dziwna. Aż trudno było na to patrzeć. Do tego cholernie głupia. No ale zawartość nie była jeszcze przekombinowana. Natomiast po 3 odcinkach "trzeciej serii" po prostu siada mi psycha. To może i się rozkręci , ale początek jest przyszyty tak grubymi sznurkami że aż dziury widać. Nie podoba mi się taki ciemny początek, zmiany wprowadzające jakieś rady nadzorcze , których nie było przez 78 poprzednich odcinków, albo zmiany zakończenia na gorsze.
No cóż oglądnę dalej ale wątpię w wielkość tej "przygrywki".
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 27-12-2009, 22:50   

Ponieważ OAVkę się ogląda PO 3 serii...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 28-12-2009, 01:06   

Przez święta zrobiłem sobie megaseans.
Yugo: masochista..ups negocjator - anime o mas... negocjatorze, który nie zawaha się pojechać do Pakistanu, czy Rosji i negocjować. Myślicie, co może być ciekawego w negocjacjach? Ha! Z dziwnych powodów Yugo zawsze jest torturowany, bity, poniżany itd. itp. A na końcu żegna się z oprawcami jak z najlepszymi przyjaciółmi. Innymi słowy "To nie ma sensu!!!111". Na Tanuku ma ocenę 8 i uśrednioną 7. Jest powód - serię nawet przyjemnie się ogląda gdy przymknie się oko na braki w logice. Mocne 6/10.

Outlanders - czytałem mangę, więc mniej więcej widziałem czego się spodziewać. Problem polega na tym, że anime jest mocno przycięte w porównaniu z mangą, a ta ma tylko 2 tomy. A o co chodzi? Mamy komedie z lat 80-tych ze sporą dozą fanserwisu. W wersji mangowej był całkiem przyzwoite, w wersji animowanej traci sens. Niestety 4/10.

Hellsing OVA 7 (w beznadziejnej jakości) - chyba pojawiły się już 3 faki tego ova. URGH! Oszuści nie powinni oszukiwać złodziei! taak... wracając do tematu. Mamy tu sporo walki, mniej fabuły. Sporo krwi, mniej gadania (aczkolwiek zgodnie z konwencją trzeba sporo się nagadać podczas walk). Ogólnie część 6 podobała mi się bardziej. Ale może to kwestia jakości. Za to jest Pip (Bernadotte, zwany przeze mnie Bernateką). Pip jest jedną z najfajniejszych postaci męskich ever. Co po raz kolejny udowadnia. Dlatego właśnie 7-8/10 (w zależności od tego jak jakość obrazu wpłynie na zabawę).

I na koniec dzisiejszej relacji perełka:
Prefectural Earth Defence Force - tak nazywającego się anime pewnie nikt nie ruszyłby nawet 3 metrowym patykiem. I to jest błąd. W każdym razie teoretycznie. Otóż anime jest idiotyczne. Fabuła i bohaterowie nie mają najmniejszego sensu. Nic w tym anime nie ma sensu. I dlatego jest genialne. Śmieszne jak nie wiem co. I to śmieszne w starym stylu, jaki zawsze uwielbiałem. Jeśli ktoś lubi Urusai Yatsura czy Ranmę, jest to wymarzony tytuł dla niego. Szczególnie, że anime nie jest zbyt długie. Jak dla mnie mocne 8/10 (bo w sumie to tylko super śmieszne anime).

Reszta relacji kiedy indziej.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Arioch Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 01 Lip 2006
Status: offline
PostWysłany: 28-12-2009, 16:39   


Spoiler: pokaż / ukryj
(\__/)
(='.'=) Do skasowania.
(")_(")


Ostatnio zmieniony przez Arioch dnia 10-01-2011, 02:11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 28-12-2009, 20:36   

Przerwa świąteczna pozwoliła mi w końcu wziąć się za wszystkie mniej lub bardziej zaległe serie. Tak więc.

Darker than Black 2 10-12 - wzorem innych osób i ja mam zamiar zapomnieć o egzystencji tego czegoś. Pojecia nie mam czemu ktoś próbuje w taki dobry tytuł wcisnąć magical girls. Jeżeli dorwę kogoś kto maczał w tym palce zapewne usłyszy ode mnie parę niemiłych słów. I okupacja Japonii. WTF. Czy oni naprawdę tak nisko oceniają swoje możliwości obronne? I Amerykanie? Chyba jednak Japońce naprawdę mają uraz na tle okupacji ==".

Nyan Koi do końca - wymęczyłam się trochę przy tym tytule. Koty były świetne, tyle że przez większość czasu przez ekran przewijał się badziewny harem. Wróć. Harem pod względem składu był niezły, ale na kretyna Kousakę patrzeć nie mogłam. I na niewinną, czystą i "mądrą" Kaede też. Reszta haremu była świetna, nawet tsundere nie wywoływała we mnie złych odczuć. I wszystkie postacie drugoplanowe też były dobre. Za to główną parę najchętniej anihilowałabym. Tyle.

Letter Bee 11-12 - naiwne to, ale miłe. Co prawda beczący Lag przejadł mi się już dawno temu, ale przywykłam. Za to kotolub Zazie był genialny (ta mina i niemożność odejścia XD). I Niche z jej majtkową awersją. Poza tym pojawił się fragment ze swiętej księgi/objawienia/whatever, zapowiada się, że Lag w przyszłości wplącze się w jakieś zatargi religijne.

Kara no kyoukai 1 - przez cały czas mieszało mi się to z Tsukihime, a moja podświadomość uparcie twierdziła, że Shiki to ten facet, a ten kto podkładał suby się pomylił. Mam nadzieję, że przy zapoznawaniu się z kolejnymi częściami przejdzie mi to. Wkurzało mnie trochę całe to mistyczne gadanie o lataniu i unoszeniu oraz rozmowy o tym czym jest samobójstwo. Zbyt nawiedzone to dla mnie było. Za to grafika piękna. I muzyka, którą notabene znałam już wcześniej i która dobrze się komponowała z całością. Choć momentami brakowało mi niektórych odgłosów tła (przy czym nie wiem czy to zamierzony efekt artystyczny, czy niedostatek wersji, którą oglądałam).

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 28-12-2009, 22:27   

Summer Wars - bardzo ciepły rodzinny film. Historia z jednej strony oscyluje wokół nestorki wielkiej rodziny i jej 90-tych urodzin. Z drugiej wokół zhackowanego systemu OZ (pod który podlega praktycznie wszystko). O ile ten pierwszy motyw i motywy z nim związane są świetne. To już ten drugi niestety trochę mnie drażni, bo jest tragicznie nierzeczywisty. Ale osobiście potrafię przymknąć oko na takie rzeczy. Oprawa jest bardzo dobra i postaci też są niczego sobie. Anime godne polecenia. 8/10 (bo nie potrafię przeboleć pewnych rzeczy).

Gosenzosama Banbanzai! - Anime jeszcze potrafi mnie zaskoczyć. W tej serii ciekawa jest teatralna narracja, w której postaci wyrażają swoje opnie o sytuacji. Powoduje to, ze seria jest dość zabawna. Ale na dłuższą metę ta konwencja się nie sprawdza i trochę nuży. Graficznie jest dość słabo, ale grafikę moim zdaniem można przeboleć. Muzyka jest już jak najbardziej ok. W sumie anime dość przyjemne. 7/10

Riki-Oh: Wall of Hell - Mamy tu anime z serii "te o jakuzie". Konwencja jest dość zabawna. Nasz protagonista to szlachetny bandyta, który za to, ze jest zbyt szlachetny i zabija przestępców trafia do paki. Oczywiście jest to człowiek, który może sobie z paki wyjść w każdym momencie, bo jest tak silny, ze jego pięści kruszą mury. Ale jednak pragnie odbyć karę. System penitencjarny w Japonii akurat został sprywatyzowany i dziwne rzeczy się w nim dzieją. Małe dzieci zamyka się z najgorszymi bandytami. Nikt nie przejmuje się śmiercią więźniów. A naczelnik to oczywiście sadysta. Ale nie do końca normalny bo ma szklane oko i hak zamiast ręki. Całości dopełnia fakt, ze więzienia służą jako wytwórnie narkotyków. Japończycy mają fantazję... Riki-oh nie jest najgorszym anime jakie widziałem i ogólnie dla fana ludzi tłukących się po facjatach i mang o jakuzie będzie to przyzwoity tytuł. Ja może i nawet się do nich zaliczam, więc oceniam anime na 5/10. Reszta może odliczyć sobie od tej oceny ze 2-3 oczka.

Spriggan - z jakiegoś powodu nie potrafiłem zabrać się za to anime. W sumie nie ma tu nic niezwykłego sporo akcji i trochę fantazji. Opis jest na tanuku, więc nie będę o nim smęcił. Zgadzam się tu z opinią redakcji 7/10.

Psychic Wars - Haha. Tu autorzy zapewnili nam prawdziwą grę nerwów. Czy widz dotrwa do końca? A może wyłączy tego gniota? Tak, jest to jedno z najgorszych anime jakie widziałem. Traktuje o tym, o czym zwykle traktują takie anime - o walce dobra ze złem. I ogólnie jest tu sporo kwestii supernaturalnych. Niby fajnie, ale wszystko to jest przedstawione w bardzo kijowy sposób. Wszystko jest tu marne. Bohaterowie, fabuła i grafika. Na muzykę nie zwracałem większej uwagi, więc nie oceniam. Jak ktoś chce wystawić anime marną ocenę niech sobie dla kontrastu obejrzy Psychic Wars, by zobaczyć, czy oceniane anime jest aż tak słabe. Nie polecam 2/10 (bo w anime był jedna ładna scena, która podniosła ocenę o oczko)

Dalsza część w terminie późniejszym.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 29-12-2009, 01:06   

Ika napisał/a:
Ponieważ OAVkę się ogląda PO 3 serii...
Na anidb było w grafie po pierwszej a po ovce trzeci sezon lub w ogóle bez ovki. Trudno streszczenie :P było przed książką. W każdym razie identycznie jak pierwsza seria ta "trzecia" miała piekielnie grubą okładkę. Później było już całkiem przyzwoicie i nawet ciekawiej niż w ovce. Niemniej jednak w ostatnim odcinku pierwszej serii wyraźnie wrócili, więc początek trzeciej był tylko po to, aby wprowadzić 10 wspaniałych. Ale jednego im nie mogę wybaczyć. Dlaczego Greta nie spędziła żadnej niedzieli z babcią w hipermarkecie? Brakowało mi tej zwariowanej matki jak nie wiem czego, a i Grety było mało. Fajne było ale się skończyło , powtórek nie bedzie. Zakończenie "hapy end otwarty" prawie jak w haibane :] takie lubię. Ale tego hipermarketu im nie wybaczę :] Skoro mama zna już narzeczonego, powinna też poznać swoja wnuczkę. Bez dyskusji. W ostatnim odcinku myślałem ze się czegoś doczekam, ale nie, odepchnęli ją w ostatniej chwili świnie. :p

vries,
Cytat:
Oszuści nie powinni oszukiwać złodziei!
to jest bezcenne, trzeba opatentować.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
s3shir0 Płeć:Mężczyzna
Dobrze wychowany


Dołączył: 27 Gru 2009
Skąd: Zabrze
Status: offline
PostWysłany: 29-12-2009, 12:38   

Wczoraj porządnie przysiadłem i zobaczyłem to co miałem, mianowicie:
Darker Than Black: Ryūsei no Gemini - No cóż pierwszy sezon był całkowicie inny, przede wszystkich miał swój klimat a fabuła dawała wiele możliwości, był potencjał. Zaś drugi sezon miał na siłę trafić w szersze grono odbiorców na czym fabuła w ogóle straciła a zakończenie... pozwolę sobie nie komentować. W ogóle Hei bardzo ciekawa postać w sumie główny bohater, w 2 sezonie jest postacią drugoplanową i jest inny niż w pierwszej części, można tu powiedzieć, że zmienił się pod wpływem nowych doświadczeń, ale to już nie to, ogółem anime jest o czymś innym i byłem w stanie zobaczyć do samego końca tylko ze względu na sentyment i ciekawy pomysł z kontraktorami i spłacaniem długu. Mało akcji, patos, sztampa ogółem nuda. Pozwolę sobie jeszcze dodać, iż według mnie ten sezon ratował July, był śmieszny, polubiłem tę postać.

Zacząłem oglądać Aoi Bungaku, obejrzałem 2 epy i ciekawie się zapowiada. Oczywiście oglądam kilka tytułów, które wciąż wychodzą np. Fairy Tail, który jest niewypałem i kopią Bleach-a, Naruto i znajdzie się parę elementów z FMA, to już było.

_________________
Kłamstwo bywa wszak marzeniem złapanym na gorącym uczynku.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3378917
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 29-12-2009, 16:35   

s3shir0 napisał/a:
np. Fairy Tail, który jest niewypałem i kopią Bleach-a, Naruto i znajdzie się parę elementów z FMA, to już było.


Jeżeli Fairy Tail z czegoś zżyna to z One Piece (autor był asystentem Ody). Z Naruto i Bleachem to ma tyle wspólnego, że walczą, ale taka jest konwencja shonenów i albo się to kocha, albo nienawidzi. Elementów wspólnych z FMA nie ma żadnych. Mówienie o kopii to jednak obraza, bo grzechem tego tworu jest schematyczność właściwa gatunkowi z którego się wywodzi, a nie ewidentne kopiowanie.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 29-12-2009, 17:12   

Cytat:
to jest bezcenne, trzeba opatentować.

Zdziwisz się, ale fake nie był jakimś pornolem dla pedziów i miał swoją wartość artystyczną. Aczkolwiek nie jestem pewien, czy tego typu porno byłoby bardziej strawne (patrz opis niżej).

Midori - mój spragniony kiepskich horrorów umysł dostał baaaardzo dziwną rzecz. Chyba jedynego animowanego reprezentanta ero guro. Ero od wiadomo czego i guro od groteski. I prawdę powiedziawszy anime było obrzydliwe. Takie miało być. W sumie to nie jest typowy film hentai. Nie ma tu miejsca na "akcję", czy jakiekolwiek podniecanie się (chyba, że ktoś jest umysłowo chory). Cała animacja zrobiona została przez jednego człowieka, więc raczej zbyt wiele jej nie ma podczas 40-tu minut seansu(jest za to masa statycznych obrazków). Nie zmienia to faktu, ze film ma wszystko czego normalny człowiek nie chciałby widzieć. Gwałty, związek pedofilski z karłem i inne okropności. Jeśli jesteście normalni nie chcecie tego oglądać. Ja lubię min. turpizm w malarstwie i rozumiem znaczenie obrzydliwości dla sztuki. Aczkolwiek nawet ja mam tutaj wątpliwości natury moralnej, czy to nadaje się do oglądania. Mój spaczony umysł każe temu anime wystawić 4/10. Aczkolwiek każda normalna osoba powinna dać 1/10. Przynajmniej dowiedziałem się o istnieniu czegoś takiego jak ero-guro, co utwierdziło mnie w przekonaniu, że Japończycy są nienormalni.
BTW. Zbok, który stworzył mangę dostał w tym roku nagrodę Tezuki. Ponoć manga nie jest tak kontrowersyjna jak pozostałe jego dzieła. Może nawet warto kupić.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
s3shir0 Płeć:Mężczyzna
Dobrze wychowany


Dołączył: 27 Gru 2009
Skąd: Zabrze
Status: offline
PostWysłany: 29-12-2009, 18:20   

Tren napisał/a:
Z Naruto i Bleachem to ma tyle wspólnego, że walczą, ale taka jest konwencja shonenów i albo się to kocha, albo nienawidzi.


Bleach: Ta cała najsilniejsza kobieta w Fairy Tail użyła w którymś odcinku ataku podobnego do Tousena (jak dobrze pamiętam do drugi styl Suzumushi, prawie tak samo to wyglądało)

Naruto: Jeden z członków nieligowej gildii (czy jak to siętam zwie) wygląda jak Shikamaru co więcej ma te same umiejętności. Jestem ciekaw ile jeszcze zobaczę powtórek.

Główny bohater podobny jest do Naruto i to dosyć rażąco.

Jak na 11 epów autor bardzo wzorował się na tych anime. Walki są nudne kończy się na tym, że każdy bije na "pałę" w szczególności Natsu. Jak ja widzę walkę np. ta w której Natsu, Grey i ta najsilniejsza kobieta w FT biją tego potwora na siłę to mi się odechciewa. Od razu przypomina mi się gra MMORPG gdzie kilku bohaterów otacza bossa i leje ile wlezie, choć nie zawsze to wychodzi.

_________________
Kłamstwo bywa wszak marzeniem złapanym na gorącym uczynku.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3378917
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 29-12-2009, 19:25   

s3shir0 napisał/a:
Tren napisał/a:
Z Naruto i Bleachem to ma tyle wspólnego, że walczą, ale taka jest konwencja shonenów i albo się to kocha, albo nienawidzi.


Bleach: Ta cała najsilniejsza kobieta w Fairy Tail użyła w którymś odcinku ataku podobnego do Tousena (jak dobrze pamiętam do drugi styl Suzumushi, prawie tak samo to wyglądało)

Naruto: Jeden z członków nieligowej gildii (czy jak to siętam zwie) wygląda jak Shikamaru co więcej ma te same umiejętności. Jestem ciekaw ile jeszcze zobaczę powtórek.


Przyznaję, że Fairy Tail znam jako mangę, której początek czytałam już dłuższy czas temu i nie kojarzę takich detali. Możliwe też, że dokonano w anime zmian, więc trudno mi dyskutować z tym dopóki nie sprecyzujesz w którym dokładnie momencie ma to miejsce.

s3shir0 napisał/a:
Główny bohater podobny jest do Naruto i to dosyć rażąco.


Który to Naruto wykazuje niespodziewanie wiele podobieństw do Luffiego z One Piece (a ta manga ma 10 lat i jest zdecydowanie starsza od obu tytułów), a oni wszyscy wykazują pewne podobieństwa do Son Goku z Dragonballa... Mówiłam - taka specyfika shonenów, że główni bohaterowie to prości goście o złotych sercach i olbrzymich mocach, którzy nie są specjalnie bystrzy. Większość bohaterów tego typu tytułów to przykład kopiuj-wklej z lekkimi poprawkami co do wyglądu, mocy i celów. W tym kontekście prawie wszyscy bohaterowie shonenów to w jakimś stopniu kopie.

s3shir0 napisał/a:
Jak na 11 epów autor bardzo wzorował się na tych anime. Walki są nudne kończy się na tym, że każdy bije na "pałę" w szczególności Natsu. Jak ja widzę walkę np. ta w której Natsu, Grey i ta najsilniejsza kobieta w FT biją tego potwora na siłę to mi się odechciewa. Od razu przypomina mi się gra MMORPG gdzie kilku bohaterów otacza bossa i leje ile wlezie, choć nie zawsze to wychodzi.


Bo shoneny, gdzie walka nie sprowadza się do lania na odlew to raczej rzadkość. W wymienionych przez ciebie Bleachu i Naruto koniec końców sporo walk to też typowe lanie na odlew. Nie wszystkie oczywiście, ale główny bohater nigdy nie będzie stosował skomplikowanych strategii. Taka konwencja i nic się na to nie poradzi.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Piotrek Płeć:Mężczyzna
Nikt niezwykły


Dołączył: 26 Gru 2008
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 29-12-2009, 19:38   

Bungaku Shoujo no Kyou no Oyatsu ~Hatsukoi~ czyli 15min "zapowiedzi" Bungaku Shoujo. Zapowiada się naprawdę nieźle. Grafika była ładna, animacja dobra (do bardzo dobrej brakuje w 100% płynnych przesunięć obrazu, co mam nadzieję zostanie poprawione), główna bohaterka ciekawa.Trudno cokolwiek więcej napisać, chociaż jedno jest pewne - potencjał jest ogromny. Ja chcę już obejrzeć kinówkę, ale pewnie przyjdzie nam poczekać do końcówki 2010r.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 130 z 533 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 129, 130, 131 ... 531, 532, 533  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group