FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 141, 142, 143 ... 531, 532, 533  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Góral Płeć:Mężczyzna
Firefly/Serenity fanatic


Dołączył: 05 Sty 2007
Status: offline
PostWysłany: 06-02-2010, 08:42   

Grisznak, a propos twojej dygresji zapominasz chyba jaką serię oglądasz. Ocenianie jakości polskich fansubów po przeczytaniu kilku linijek tłumaczenia anime dla osób znających jedynie słowa "lol i omg" jest pozbawione sensu. Widać tu "syndrom gołej pupy Bulmy" (mogę rozwinąć myśl jeśli będzie trzeba). Nie sądzę żeby normalna (tzn. nie mająca skłonności masochistycznych), inteligentna osoba chciała tracić czas na tłumaczenie gniotu.
Jeśli chcesz znać trochę bardziej rzeczywisty obraz polskich fansubów wygooglaj "polska grupa fansuberska" i ściągnij od nich jakieś anime, a będziesz miał trochę lepsze pojęcie o polskich fansubach. Dla pewności sprawdź jeszcze tłumaczenie pojedynczych osób do Mononoke, Mushishi, filmów Satoshiego Kona, jakichś bardziej popularnych shounenów, Black Jacka (coby sprawdzić czy terminologia medyczna się zgadza), Rocket Girls (tutaj z kolei pojęcia z fizyki się pojawiają), itd. Tyle na temat fansubów.

Jeśli chodzi o to co w tej chwili oglądam to jest kilka serii, ale wspomnę jedynie o Blue Comet SPT Layzner. Na razie widziałem jedynie 6 odcinków, ale już wiem, że tak dobrego post-apokaliptycznego anime jeszcze nie oglądałem (znaczy oglądałem - Desert Punka, ale tam było pół żartem, pół serio). W anime czuć atmosferę rozpaczy, wszechogarniającą pustkę i skalę zniszczeń. Tak świetnego klimatu w anime próżno by szukać i jeśli ktoś jest fanem Fallouta (oczywiście nie szmacianej trójki) to powinien sięgnać po ten tytuł bez wahania. Zobaczymy co będzie dalej, ale póki co zapowiada się na kolejne świetne anime od Sunrise (czy już wspominałem, że Votoms jest genialny?).

_________________
9 na 10 otaku zaleca oglądanie Kemono no Souja Erin
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Sędziwojka Płeć:Kobieta

Dołączyła: 13 Gru 2009
Status: offline
PostWysłany: 06-02-2010, 14:03   

Oglądnęłam sobie niedawno Hanasakeru Seishounen, hurtowo odcinki 1-36. Jako że tutaj już poszczególne odcinki były już omawiane, to skupię się tylko na ostatnich.

Hanasakeru Seishounen odc. 34-36
Seria powoli zbliża się do finiszu, scenarzyści dali nam już przedsmak idei, który z bizonów powinien zasiąść na "mężowskim" krześle wskazanym przez tatuśka Kajiki.
Swoją drogą od początku serii to był mój typ, jak i zarazem mój ulubiony bohater anime (prócz fanatycznego Quinzy). ;)
I oby tak było do końca, a nie znów jakiś deus ex machina.
Nadto w 36 odcinku zauroczyła mnie
Spoiler: pokaż / ukryj
śmierć Quinzy. Było dużo łez i cackania, ale poruszyło mnie to. A zwłaszcza przywiązanie (specyficzne dość) Quinzy do Rumatiego (Lumatiego) i uzyskane przezeń symboliczne przebaczenie.
Zresztą bardzo mnie intryguje kraj R/Laginei. Jego swoista mieszanka religii, kult solarny i rytuały, w tym zwyczaj nakrycia głowy jako wyraz szacunku do boga Lagi jak i ryt śmierci, będącej darem od władcy.


Oglądnęlam też odcinek 37 w wersji raw japanese...
Spoiler: pokaż / ukryj
Nic nie zrozumiałam ze słów rzecz jasna, jedynie z obrazków. W każdym razie z rozmowy Zao z Li-Renem (Lee-Leengiem) wynika raczej, że tenże ostatni będzie musiał wrócić pod skrzydełka klanu. Nadto pod koniec odcinka pojawiło się magiczne słowo "Mahaty" i zdumione buźki poszczególnych postaci. Zobaczymy, co nam stary król zaserwuje. :D


Ogólnie seria, jak seria, motyw męskiego haremu był już wykorzystywany w wielu produkcjach, niemal aż do znudzenia tj. Fushigi Yuugi, Saiunkoku Monogatari, Juuni Kokki, Kyo Kara Maou i Walflower (oba w wersji prześmiewczej), Angelique czy Harukanaru Toki no Naka de.
Niemniej tutaj nie mamy na szczęście motywu przenosin do innego świata, które są masowo wykorzystywane w tego typu produkcjach, jak i innych shojo, np. Magic Knight Rayearth czy częściowo w Sailor Moon.
Kontrast współczesności i dawnych epok został nieźle pokazany na przykładzie Raginei (Laginei).

Jest trochę dziwnych zagrywek scenarzystów a la Moda na sukces, choć nie ukrywam, że wątek młodego Mahaty’ego w USA był jednym z ciekawszych.
W sumie z logicznego punktu widzenia kwestia rodzicielstwa nie jest aż tak absurdalna, jakby się mogła wydawać. Ileż to sławnych ludzi miało nieślubne dzieciaki po jednej nocy.

Bardziej denerwuje mnie główna bohaterka, która ma wszelkie cechy bohaterki męski męskich haremów - nastoletnia dzieweczka (a jakże -_-), pcha się tam, gdzie nie powinna, wyszczekana, trochę lekkomyślna i naiwna, wszystkie bizony się o nią biją, no i ma nieliche szczęście. Nie wspominając o jej dość specyficznej miłości do zwierzątek, a konkretnie jednego kotowatego. Myślałam, że pęknę ze śmiechu, jak Kajika na widok Eugene'a krzyczała "Mustafa!".
Niemniej muszę powiedzieć, że na tle innych panienek np. Miaki z FY czy Usagi z SM (nie m. harem) albo Angelique Kajika wypada sensownie.

_________________
A smile happens in a flash, but the memory of it lasts forever.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
 
Numer Gadu-Gadu
5203224
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 06-02-2010, 20:39   

Durarara!! 5
Kida~! Jesteś po prostu genialnym narratorem. Przyklaskiwałam przy każdym komentarzu co do nierozgarnięcia Mikado. I chcę wiedzieć co cię łączy
Spoiler: pokaż / ukryj
z tą szarowłosą panią.


Ookami Kakushi 5
Ten odcinek był niezamierzenie śmieszny. Typowe japońskie podejście - to ma zostać w rodzinie i matka bohaterki, która ma chyba jeszcze dziecinniejszy głos od córki (!), Issei jako spiderman, reklama filmu kinowego (która rozwinęła się dokładnie tak jak to sobie wyobraziłam, ku mojej wielkiej radości), ścigany główny bohater, który zamiast uciec do domu spyla w drugą stronę, choć ścigający go ma lepszą kondycję, Isuzu wołająca "Nii!" niczym Satoko z Higurashi. Ubawiłam się setnie przy tym odcinku. W dodatk zapowiada się, że w następnym wreszcie będzie więcej Nemuru! Na to czekałam - ta biedna, ciężko pracująca dziewczyna zasługiwała na więcej czasu ekranowego.

I korzystając z pewnej dozy wolnego czasu obejrzałam odcinki 9-17 drugiej serii Ghost in the Shell. Widzę, że tym razem postanowili trochę uczłowieczyć Major, co nawet nie tak tragicznie wychodzi. Cieszy też przybliżenie sylwetek pozostałych członków Sekcji 9. Szkoda tylko, że miałam taką długą przerwę, bo główny wątek ciut mi ucieka, ale to nic. Po prostu kiedyś obejrzy się serie po raz drugi.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Agon Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 07-02-2010, 12:19   

Nodame Cantabile: Finale 4

Wstawiony Chiaki = win. (naprawdę piękna pairingowa scena – facet powinien częściej pić, jest wtedy taki posłuszny i potulny jak baranek :D)
Zazdrosny Chiaki = win. (wygląda wtedy naprawdę uroczo, hy, hy, hy...)
Rozmowa ze zdjęciem Chiaki’ego jako motywacja do ćwiczeń = win.
Pasta flambe Tanyi = win. (nie próbujcie robić tego w domu :P)

Awww, brakowało mi tej serii. Co prawda wciąż mamy na ekranie lekki chaos, który pewnie będzie nam towarzyszył do końca serii, ale i tak: GYABOO~! Przez prawie cały odcinek banan nie schodził mi z twarzy. Jak na razie ten epizod wyszedł najlepiej.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 07-02-2010, 20:45   

Shin mazinger 14-15

Dziewczynka miała na imię Lorelei, jakby co. Co do mrocznego sekretu rodziny Kabuto, ta familia jest porąbana a Juzzo „Hej wnuku, zbudowałem robota dzięki któremu możesz stać się bogiem lub demonem, powiedz dziadziusiowi którego wybierasz!” Kabuto jest niewiele lepszy od Hella.

Spoiler: pokaż / ukryj
Tsubasa była zaręczona z doktorkiem z Niemczech, ale ze podczas wycieczki na Bardos chajtnęła się z Kenzo Kabuto i urodziła Koujiego, ich związek się rozpadł. Tsubasa jednak (z jakiś powodów) własnoręcznie zabiła Kenzo, chociaż na początku odcinka jego hologram im postraszył, więc może żyć (praktycznie jeżeli padła informacja że ktoś zginął przed startem anime to wiadomo już że wróci w trakcie ;p), ale hologram zniknął gdy Ashura zaatakowała. Wracając do mrocznych sekretów, Juzzo Kabuto założył się z doktorkiem że jeżeli zbuduje silniejszego robota od jego, to będzie mógł zabrać ze sobą żonę jego syna. Juzzo zabił doktorka (na prośbę Tsubasy, ale ta nigdy nie powiedziała tego doktorkowi), który został wskrzeszony przez doktora Hella.
Co do Lorelei i wielkiego robota doktorka, jego planem prześcignięcia robota zasilanego photon energy było stworzenie żywego robota który reagowałby szybciej niż pilotowany przez człowieka. Lorelei została nauczona uczuć i bycia człowiekiem i doktorek ją nawet pokochał, ale nie potrafił nauczyć jej smutku. Planował użyć do tego Shiro pozwalając by zaprzyjaźnił się z Lorelei i następnie odbierając mu życie. Ale że to on zginął z powodu ataku Ashury, jego śmierć nauczyła Lorelei smutku/

Lorelei została jak zapowiedziano wsadzona do robota i Kouji musiał z nią walczyć.
Zakończenie trochę mnie rozczarowuje z powodu motywacji Lorelei do walki, dowiedziała się, że jest używana i wciąż powtarzała „ojciec dał mi życie, wykonam wolę ojca”, choć w sumie gościowi też zrujnowano życie.

Shin Mazinger 16
Mamy nowy opening i Ashura we wstępie odcinka oznajmia widzowi że dla tych co oglądali shin mazingera oraz czytali tyle razy historie Ashurę powinni wiedzieć że nadszedł nowy świat Mazingera i Ashura odegra w nim największą rolę.
Kouji dowiedział się wszystkiego czego Shrio się dowiedział w poprzednim odcinku i postanowił przenieść się do Photon Labs. Gliniarz który zabrał się z Koujim do Niemczech wciąż był zagubiony i Shiro ma depresję z tego wszystkiego.
Tymczasem Hell odnalazł stado obcych kałamarnic zwanych Kedora i wysłał jedną do Photon Labs. W 30 sekund przejęła kontrolę nad Mazingerem.

Spoiler: pokaż / ukryj
Kedora to tak naprawdę mózg w szklanej bani będący pozostałość po cywilizacji Myceanskiej która istniała przed Gracką i jeden z nich Zeus ich pozabijał by uchronić przed nimi ludzkość. Misją Kedeory jest zniszczenie wszystkich innych cywilizacji.

Kouji miał jaja by rzucić się na głowę Mazingera stojąc na Pildarze pilotowanym przez Sayakę.
Tak czy inaczej, potrzebna była pomoc Tsubasy żeby odzyskać Mazingera który przez kałamarnicę stał się demonem.
Ale to nie był jeszcze koniec, gdyż Duke Gorgon odwiedził doktora Hella...

Shin Mazinger 17
Broken i Ashura chyba nigdy nie mieli lepszych momentów.
Gorgon wyciągnął gigantyczną grecką kolumnę doPhoton Labs (jakiś rodzaj teleportacji przy przebijaniu gruntu ;p) i rzucił się na Hella rozwalając ciało Brokena. Trzeci generał (Pygman) zasłonił Hella i głowę Brokena barierą i Broken powiedział że zajmie się Gorgonem. Ale co mogła zrobić pojedyncza głowa?

Spoiler: pokaż / ukryj
Chyba nigdy armia eksplodujących bezgłowych ciał w nazistowskich mundurach nie była bardziej awesome.

Niestety, kolumna wciąż sprawiała problemy gdyż dostała macek i potrzebne było połączenie sił Hella i Photon Labs. Żeby rozwalić kolumnę Mazinger musiał wejść do niej, a umożliwił mu to babochłop Ashura.

Spoiler: pokaż / ukryj
Choć Ashura jest psio wierny Hellowi, to jednak byłem pod wrażeniem jego mowy że zawdzięcza Hellowi że ten wyciągnął go z Hadesu, co jest długiem nie do spłaty ale będzie starał się pokryć część jego długu, nie ważne ile razy będzie musiał Ashura oddać życie za Hella.
Trza docenić głębię gości którzy podpisują się z tytułem Villain przed nazwiskiem.
Ponieważ Ashura był oryginalnie parą Myceaninów, był w stanie po prostu rozkazać mackom by zrobiły przejście. W końcu Kouji z Mazingerem, Tsubasa i jej ludzie oraz Ashura dostali się do kolumny gdzie przeniosło ich do pamięci o przeszłości Kedory.
Dowiedzieliśmy się że planeta Ziemia miała być garnizonem Myceanów pod dowództwem Zeusa zanim ten się zbuntował gdyż góra chciała wyrżnąć ludzkość i posłała na jego zmienię Hadesa. Kouji i reszta wpadli w kłopoty, najpierw stracili Mazingera, potem się okazało, że te wspomnienia są zabójcze i żywa bomba Tsubasy oberwał no i wpadli pod atak Mechanicznych Bestii.
Poza tym, Ashura zobaczył swoje oryginały i był zachwycony ich widokiem. Bez wzajemności.

Wygląda na to, że para z której sklejono Ashurę miała na imię Tristan i Izolda.

Shin Mazinger 18

Ashura, biedaczysko, jacy oni wszyscy są wobec ciebie okrutni :(

Spoiler: pokaż / ukryj
Gdy wspomnienia twoich własnych oryginałów chcą cię zabić, to jest z tobą źle.
Tak czy inaczej dwaj ludzie Tsubasy poza nieobecną staruszką zginęli, wspomnieniowy Gorgon postanowił zakonserwować Tristana i Izolde by ci mogli przywrócić bogów gdy będzie to możliwe i chciał przekonać Zeusa że się poddają ofiarując mu Ashurę. Zeus dał się nabrać i wpadł w pułapkę Hadesa. Ponadto okazało się, że Myceanie mają na Ziemi trzech bogów – Zeusa, Hadesa i Posejdona.
Tak czy inaczej Kouji i Tsubasa uratowali Ashurę i Kouji zajął się pomaganiem Zeusowi a Tsubasa z Ashurą idą otworzyć zapieczętowane drzwi gdzie sie ukrył mózg. Drzwi wymagały Tristana i Izoldy do otwarcia więc tylko Ashura mógł je otworzyć. I bardzo przeżywał to, że musiał własnymi rękoma zdradzić Mycean (aż po skraj załamania i halucynacji Tristana i Izoldy błagających by tego nie robił), jednak to zrobił i Tsubasa nazwała go świetnym zdrajcą i sama z karabinu rozwaliła mózg.
Tymczasem Kouji odzyskał Mazingera i pomógł Zeusowi który stracił rękę pokonać Hadesa, który po śmierci przeistoczył się w Imperatora Ciemności i zapowiedział że powróci razem ze swoimi siedmioma armiami.

Yay, Gigantyczna Grecka Kolumna została rozwalona, happy ending! Czy na pewno? Nie, bo Kouji zobaczył jeszcze prawdę o swoim ojcu...
Widzom też mogliby to dokładniej pokazać :P

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Agon Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 09-02-2010, 00:35   

Hanamaru Youchien 5

Koume punktuje za wyznanie miłosne ("hold me!" - ach, Anzu i te jej pomysły XD). Scenka, w której dziewczynka ściska misia z podekscytowania, też była najs. Fajnie, że w końcu poświęcono jej odcinek, bo do tej pory miała bardzo niewiele kwestii - chociaż i tak z całej trójki Koume wypada najbladziej.

Poza tym podobały mi się nawiązania do NGE i FMA w detektywistycznej części odcinka. I cosplay Hiragi a'la Detektyw Conan.

Krótko mówiąc - kolejny zabawny i sympatyczny odcinek. Świetne anime na odstresowanie i poprawę humoru.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 09-02-2010, 01:19   

Shin Mazinger 19-21
Trzyczęściowy arc skupiający się na przeszłości Tsubasy. Nadal nie pokazano co dokładnie zobaczyli w Wielkiej Greckiej Kolumnie. Poza tym, twisty są co dziesięć minut.
Pygeman spróbował zabić Tsubasę i użył do tego swej szamanistycznej klątwy.

Spoiler: pokaż / ukryj
Najpierw Kouji z Bossem ratują ściganą przez Brokena osobę, którą okazuje się być Ashura.
Ashura dała diagnozę Tsubasie. Z powodu klątwy ta widzi widmo pilota robotów Kenzo, Tetsuyi Tsurugi, który wysysa z niej siły życiowe. Przy okazji pojawił sie sam Kenzo w Energerze Z, starszym bracie Mazingera Z który przed laty utonął przy Bardos. Żeby odegnać widma, Tsubasa musi oddać to co zabrała przed laty z wyspy Bardos – rękę Zeusa.
Kouji poszedł walczyć z Energezerem Z a Shrio zaczął się dowiadywać dlaczego Tsubasa zabiła ich ojca gdyż ona razem z Ashurą, który w kolumnie widział wspomnienia Tsubasy, opowiedzieli o tym co się wydarzyło w ostatnim dniu ekspedycji na Bardos.
Hell odkrył rękę Zeusa i postanowił ją wykorzystać do zasilania Mechanicznych Bestii, ale Tsubasa i Tetsuya zobaczyli jego przygotowania do 3 dniowej kampanii podboju świata i wysadzili rzeczy na Bardos. Hell na ten widok przeklinał Juzzo który pojawił się za nim z spluwą i pytał czy go wołał. Okazało się że Juzzo wcale nie ufał Hellowi, że przejrzał jego plany dawno, dawno temu (pewnie wtedy, gdy usłyszał, że gość nazywa się Doktorem Piekło) i zabrał już rękę Zeusa do Japonii. Ma zamiar wydostać się z wyspy pełnej ludzi Hella używając doktora jako zakładnika, ale Ashurą wydostał się ze swojego szklanego słoja którego odłamek pozbawił Juzzo oka. Ashura miał zrzucić się na Juzzo, ale ktoś go uratował.
Tymczasem (wciąż podczas flashbacku) Tsubasa uciekała na statek ale ten eksplodował. Pygeman dogonił ją i kazał jej się poddać mając już zakładnika – Juzzo trzymanego przez nikogo innego niż przez Kenzo Kabuto współpracującego z Hellem. Kenzo uratował swego ojca bo był użyteczny a z Hellem trzymał FOR SCIENCE. Do akcji wkroczył Tetsuya z Energerem Z który uratował Juzzo, ale okazało się że Kenzo ma macki i zaatakował ich pozbywając Tsubasy na moment przytomności.
Ashura opowiedział dalej, że ożywiła się ręka Zeusa i posłała Kenzo na ścianę a Tetsuya rzucił się na niego. Kenzo oplątał go mackami i wtedy Tsubasa odzyskała przytomność i Tetsuya kazał jej strzelać w Kenzo. Trafiła obydwóch.
Wracając do teraźniejszości Kouji nie radził sobie z Energerem Z. Ashura nalegał, by Tsubasa oddała rękę Zeusa, albo zginie. Tsubasa odparła że nie ma nic przeciwko zginąć pod czystym niebem, ale tym który umrze będzie Ashura i wbiła w niego sztylet. Okazało się, że pod Ashurę cały czas podszywać się Pygeman, a Tsubasa rozszyfrowała go po tym, że opowiedział co się działo gdy była nieprzytomna, a przecież Ashura widział w kolumnie wyłącznie jej wspomnienia i nie miał prawo tego wiedzieć. Pygeman rzucił się na nią i Shiro, ale jakiś cień z zewnątrz rzucił coś cienkim i zniszczył jego włócznię. W dodatku okazało się zmarli ludzie Tsubasy żyją, więc ten się wycofał. Okazało się że pilotujący Energera Z Kenzo był tak naprawdę przebranym Brokenem.
Tsubasa uruchomiła poleceniem głosowym rękę Zeusa która była ukryta cały czas w znajdującym się pod Photon Labs podobnym kruszcu.
Ręką chwyciła Enegera Z, ale ten niestety pobrał z niej trochę mocy i się uwolnił. Ale to nic, gdyż uruchomił się SI holograficzny komputer Juzzo (Ultra Gorgeous Computer GRANDPA) i z jego instrukcjami Kouji połączył się z ręką Zeusa otrzymując nowy upradge! Ten widok zadowolił zjawę Tetsuyi i przełamał klątwę.

Po tym przesunięto akcję do przodu i walkę pokazano już w flashbacku. Nowym atakiem mazingera jest BIG BANG POUNCH, mazinger zmieniający się w gigantyczną pięść jest po prostu AWESOME xD.
Przy okazji, wrócił w końcu gliniarz razem z towarzyszącym mu androidem.
To co się dowiedzieliśmy na temat ostatniego dnia ekspedycji na Bardos było zaskakujące, zwłaszcza kto zdradził razem z doktorem Hellowi. Ale wciąż pozostały pytania.
Kouji w końcu zrozumiał Tsubasę, ale sielanka nie trwała długo. Hell uznał, że żarty się skończyły i rozpoczął pełny atak na Photon Labs.

Shin Mazinger 22
Recap episode, pokazano zagładę Myceanów z przeszłości, choć tak naprawdę było to samo co pokazano w poprzednich odcinkach tylko bez elementu którego nieobecność jest oczywista dla znających fabułę. Weird.

Spoiler: pokaż / ukryj
I jeszcze okazało się (ale o tym już napomknięto w poprzednim odcinku), gliniarz i android-zabójczyni zostali uratowani z zamku z Niemiec przez Kenzo Kabuto.


Poza tym, ludzie Bossa załatwili za pomocą gliniarza robota dla swego szefa (Boss Borot, yay!) a Hell przygotował swą najsilniejszą Mechaniczną Bestię.

Spoiler: pokaż / ukryj
Ma być ona pilotowana przez Ashurę, który obudził się ze snu po tym jak został schwytany przez Brokena (Pygeman się z nim podmienił podczas pościgu). Próbował sobie odebrać życie, ale nie mógł, gdyż Hell go zaprogramował że nie może popełnić samobójstwa półki Hell żyje. Hell jest dość ojcowski względem Ashury i to w dość... dziwaczny sposób.


Shin Mazinger 23
Przygotowania do finałowej walki. Zabawna była scenka gdy trzej profesorkowie potrzebowali zdjęcia nagiej Sayaki by zbudować jej nowego robota i Kouji najpierw był przeciw że ją napastują a potem jak się dowiedział o co chodzi dołączył do nich. Tylko Shiro powiedział, że robot był już gotowy od dawna.

Spoiler: pokaż / ukryj
A gliniarz i android-zabójczyni zostali zamknięci przez Tsubasę za to że ewidentnie coś knują dla Kenzo.
Poza tym, Hella nawiedziła zjawa Duke Gorgona która mu powiedziała, że on wciąż żyje.

Kouji, Shiro i Tsubasa odwiedzili grobowiec rodziny Kabuto i przy okazji nawiedził go też holograficzny Hell. Rzucił Koujiemu wyzwanie na pojedynek jeden robot na jednego robota o wszystko.
Ackbar: IT’S A TRAP!
Kouji się wahał, ale po namowie Bossa i konsultacji z Tsubasą się zgodził.

Shin Mazinger 24-26 FINAL
Whoah. Będzie się działo. Oj będzie.
Kouji walczy z wieloma Mechanicznymi Bestiami (Ackbar: I TOLD YA!), Broken walczy z robotami Photon Labs a Pygeman osobiście atakuje Photon Labs.

Spoiler: pokaż / ukryj
Ale Kouji nie walczy z Ashurą, gdyż jego mechaniczna bestia była fałszywym połączeniem dwóch innych a prawdziwy Ashura atakował chałupę Tsubasy. Była cool scena gdy Boss Borot chwycił pocisk nuklearny i go wywalił w niebo. Jednakże Kenzo uwolnił gliniarza i androidkę oraz porwał Tsubasę. Jeden robot z Photon Labs został strącony. Zaś Yumi oszukany iluzją pokazującą pokonanego Pygemana i trafioną Sayakę wracającą do Photon Labs wpuścił Pygemana do środka więc musiał wysadzić laboratorium w powietrze.

Coraz częściej są używane sceny z pierwszego odcinka i to te gorsze. Sytuacja robi się poważna i bohaterowie mają przerąbane w pierwszym odcinku bitwy.

Spoiler: pokaż / ukryj
W kolejnym odcinku dwóm robotom z Photon Labs udało się uratować Koujiego z pułapki zanim zostały strącone zaś Boss w Borocie zaczął walczyć z Ashurą i wysadził się w powietrze, ale głowa Borota zdążyła odlecieć. Sayaka udała się do Photon Labs i uratowała rannego ojca przed multisklonowanym Pygemanem waląc go pięścią swego robota. Ale ten się wydostał, na szczęście zaatakował go gliniarz z androidem. Pygeman uciekał, ale zabił go niepokazany cień, którego jak zawsze epicki narrator nazwał Bladem. Cień zniknął, gdyż według gliniarza jego historia będzie kiedy indziej. Oczywiście, że Blade to Tetsuya, pilot Great Mazingera. Tymczasem, Tsubasa została zaprowadzona przez androida Kenzo do samego Kenzo który był już tylko popiersiem z mackami.
Kouji walnął z wielkiej piąchy w samolot Brokena i samolot spadł na Ashurę. Hell postanowił zaatakować samą latającą wyspą Bardos. Ashura zobaczył na czymś co przypomina Olimp Duke Gordona który powiedział że przygotowania się skończyły.
Sayaka udała się do miejsca rozbicia samolotu Brokena, ale w wraku był tylko jeden rocket pounch a Mazinger spadł do morza. W dodatku, Broken przeżył i zaatakował Sayakę za pomocą własnej Mechanicznej Bestii. Jednakże podziemna tajna część Photon Labs która była bazą bojową z działami Photonowymi strzegącymi źródła mocy Photonowej wynurzyła się i Yumi wrzeszcząc by Broken nie dotykał jego córki rozwalił go na amen salwą. Wszystko do tego momentu było pułapką zastawiona na Hella (Ackbar: Wait... What?) i Photon Labs wysłało armię robotów. Prawdziwą liczącą setkę robotów armię która okrążyła Bardos i zaczęła ją ostrzeliwać.
Jednakże, Kenzo powiedział Tsubasie że utrata Bardos nic nie znaczy dla Hella a nawet mu pomaga. Hell oznajmił, że cała ta walka polegała na wzajemnym oszukiwaniu przeciwnika i wyciągnął swą najmocniejszą , ukrywaną kartę. Cała Bardos składała się w 75% z ukrytej w niej Mechanicznej Bestii, Lorda Piekieł, którą Hell sam pilotował i za jej pomocą zaatakował Photonową Bazę.


No i nastąpił finałowy odcinek. Moment prawdy, ostateczne starcie Koujiego z samym doktorem Hellem, oraz zapowiedziana w tytule 100 Rocket Pounch! Kto wygra, dobro czy zło?
Dla tych co wyłącznie z ciekawości czytali spoilery: Nie zaglądajcie niżej i obejrzyjcie ten odcinek. Warto.

Spoiler: pokaż / ukryj
Armia robotów z Photon Labs zaatakowała Lorda Piekieł, ale Hell powiedział na to lol i ich rozwalił. Następnie nastąpiła salwa energii z bazy photonowej. Ale to była właśnie to, czego chciał Hell, gdyż wywołał spięcie energii i zaczął ją pochłaniać do Lorda Piekieł.
Jednakże, Kouji z Pildarem dostał się do wnętrza Mechanicznej Bestii. Hell był zdziwiony, gdyż ta część Bardos była szczelnie zamknięta. Okazało się, że do środka wpuścił Koujiego Ashura.
W końcu pokazali co takiego Tsubasa, Ashura i Kouji zobaczyli w Wielkiej Greckiej Kolumnie. Kenzo i Hell odkryli kokon w którym był idealnie zakonserwowani Tristan i Izolda, oryginały Ashury. Ponieważ Hell potrzebował i Tristana i Izoldy by posiąść tajemnicę Myceanów, ale uznał że więcej niż jeden Myceanin to za dużo problemów, to wylał na nich kwas który uszkodził im połowy ciał. W dodatku Kenzo na polecenie Hella pozabijał resztę uśpionych Myceanów by potem mogli to zostawić i pozwolić Juzzo to odnaleźć. Jednakże, na Kenzo coś skapało. Ashura gdy to zobaczył wybłagał Tsubasę i Koujiego by pozwolili mu się do nich dołączyć i zemścić się na Hellu za to co zrobił jemu i jego rasie. Wszystko to tego momentu było planem Tsubasy.
W teraźniejszości Kenzo powiedział Tsubasie, że przez to się zmienił i Kedora wpłynęła na jego umysł. Jednak ożywiono ręka Zeusa wyzwoliła go i przez ten cały czas ukrywał się na Bardos przed Hellem. Przerobił androida zabójczynie która dzięki temu mogła przerwać wysysanie energii photonowej dokonywane przez Hella. Ale Tsubasa w swym planie popełniła jeden krytyczny błąd.
Kouji rozwalił od środka głowę Lorda Piekieł, ale to nie powstrzymało Hella i ruszył na bazę Photonową zaś Ashura spadł z Pildara. Kouji musiał stawić czoło Hellowi i jego Lordowi Piekieł.
I pokonał go w epickiej scenie gdzie użył setki Rocket Pounchów wystrzelonych z pokonanych robotów Photon Labs zaś głowa Boss Borota wyciągnęła (za pomocą AWESOME-owości tego czynu) Mazingera z morza i Kouji uformował z setki Rocket Ponchów jedną pięść która przebiła się przez Lorda Piekieł a następnie wykończył Hella Big Bang Pounchem.

Yay, a Happy Ending!
Or is it?!

Spoiler: pokaż / ukryj
WRONG, EVIL HAS WON!
Hell pragnął zdobyć mocy Photonowej i podbić świat, by móc walczyć z Myceanami. Jego śmierć wyłączyła rozkaz powstrzymujący Ashurę przed samobójstwem, a tego właśnie potrzebowali Duke Gorgon i Ashura, któremu Tsubasa nie powinna była ufać. Dzięki temu Tristan i Izolda mogli popełnić rytualne samobójstwo i odnowić bogów Myceanów. Świat przykryła ciemność i przywrócony do życia Hades przeciął górę Fuji by pokazać jaki jest mocny. Kouji spróbował załatwić go Big Bang Pounchem, ale się nie udało. Nastał koniec świata.

Ostatni odcinek nie starał się dorównać TTGL z międzygalaktyczną skalą finałowej walki, ale cała intryga, twisty fabularne występujące co dwie minuty, oraz AWESOMOWE-owość finałowej walki z nagłym zaskakującym zakończeniem dało równie mocną mieszankę.

Nota końcowa
Trzeba jednak najpierw zaznaczyć o pewnej rzeczy które nie powiedziałem. Bandai, dla zabezpieczenia się przed piratami, wycięło z wersji TV parę minut z każdego odcinka. Będą one na DVD/BD. Ja oglądałem właśnie wersję okrojoną, ale mimo to show dał się obejrzeć.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony Shin Mazingerem. Nie spodziewałem się że po TTGL inne mechowe anime wypadnie tak dobrze, nawet te powstałe po nim. Głównie złożyło się na to sposób i styl prowadzenia fabuły. Akcji jest tu mało, mniej niż na walce robotów skupiamy się na postaciach oraz na dawnych sekretach i tajemnicach. Mimo tego że fabuła nie jest tak skompresowana jak w CG czy TTGL, dzieje się dużo.

Pierwszy epizod był odważnym zagraniem ze strony autorów. Takie pokazywanie scen mogło równie dobrze zaciekawić i wciągnąć jak zdezorientować i zniechęcić.
2-5 (i w połowie odcinek 6) to była pierwsza bitwa Koujiego. Była to długawa walka, ale była ciekawa. Były już wtedy pierwsze zaskoczenia (Ashura powalający Mazingera gołymi rękoma, wątek Greckiej Mitologii by Mazinger) i świetnie był tu poprowadzony Juzzo. Szkoda jednak że tutaj i w sumie do samego końca piloci Photon Labs (poza Sayaką) robili za tło i było potraktowani mocno po macoszemu jakby byli wrzuceni po to, by Kouji miał kogoś kto by mu się plątał pod nogami (bo Sayaka była w tej wersji znacznie silniejsza a Boss tylko dwa razy pilotował Borota).
6-8 skupiała się na wprowadzeniu Tsubasy, nowej postaci dla serii, choć nie kompletnie nowej postaci (Tsubasa i jej ludzie wystąpili w innych mangach twórcy Mazingera ale nigdy nie mieli związku z Mazingerem). Niektórzy z fanów robotów nie podobała się ta postać, ale była dla mnie ona mocnym powiewem świeżości, która zmieniła wiele rzeczy i jej wprowadzenie było wręcz konieczne by Shin Mazinger był zaskakującą i nową serią a nie tylko powtórzeniem starej historii z paroma zmianami. Wzbogacono też originy Ashury i Hella dając kolejne podstawy do myślenia że będzie inaczej. Więcej było akcji ludzi niż robota, gdyż finałowa walka arcu była krotka.
9-12 skupiało się na wyleczeniu Koujiego z poczucia wyższości nad innymi (choć roboty z Photon Labs były mu mniej potrzebne niż dzieciaki Kapitanowi Planecie). Były tu i akcja robotowa i akcja ludzi. Zgrzyt był że o ile Ashura pokazał się z kompetentnej strony, to jednak Broken/Hell dostali głupawki. Choć jakby spojrzeć na to pod względem finałowego planu Hella i innych rzeczy które miał w rękawie, błąd który popełnił miał sens u założeniach.
13-15 to była adaptacja historii Lorelei z oryginalnej mangi. Ponieważ była to historia Shiro, skupienie na walce było znowu zmniejszone wyłącznie na początku Kouji się rozbił i na końcu zawalczył krótko. Była to smutna historia i przy okazji wpleciono też wątki mrocznych tajemnic rodziny Kabuto oraz zaskakujące powiązanie Tsubasy z tym wszystkim.
16-18 skupiało się na przeszłości Ashury oraz cywilizacji Myceanskiej. Nawet gdy anime się skończyło ten wątek nie był do końca wyjaśniony i pozostało wiele pytań. Na początku była mocno niestandardowa akcja robotowa (pilot kontra mech którego nie kontroluje) a po tym dano zajaśnieć Brokenowi i Ashurze by na końcu dać okrutny finał babochłopowi i całkiem fajną walkę robotową.
19-21 było wyjaśnieniem przeszłości Tsubasy i jej prawdziwe powody do działania. To wszystko było jednym wielkim zaskakującym przewrotem ze strony twórców. Walka była jedna i Kouji dostał super-upradge który był super.
Po tym nastąpił recap w 22 i finał. Mocny, solidny finał który potrafił zaskoczyć i powalić. Nie było przekłamań. Było 100 Rocket Pounchów. Było epicko. Ashura odegrał największą rolę w nowym świecie Mazingera. Było Prawdziwe Mazingerowe Uderzenie.

Myślę, że Shin Mazinger jest świetną i wartą obejrzenia serią, godną zapoznania się. Nie ma typowego dla mechów a tym bardziej super robotów stylu narracji czy skupienia, choć nie jest żadnym gwałtownym odstępstwem.
Mimo to było dużo powrotów zza grobu i to nie tylko tych, co mówiono że zginęli przed startem serii. Ale ponieważ sama seria nie traktowała się poważnie (Narrator, po prostu epicki narrator) i mimo wszystko było to z gatunku klasycznych super robotów, można było na to przymknąć oko.
Bywało zabawnie, bywało nieco strasznie, bywało fajnie, było wciągająco seria godna polecenia.

Ale to nie koniec.
Do zobaczenia kiedyś w Shin Mazinger Shogeki! Great Hen!

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-02-2010, 05:12   

Halo Legends.
Właśnie skończyłem mini maratonik.
Spodziewałem się czegoś w rodzaju Animatrix - i nie rozczarowałem się.

Rozpiszę się jak się wyśpię, na razie tylko dwie sprawy.

1. Spartan - 1337 jest epicki.

2. Dlaczego nikt nie robi takich anime, z takim budżetem i taką fabułą ja te shorty? Zero moebloba, a jakie przyjemne..

Edit: nie wyspałem się, lecz przynajmniej obudziłem się. Fine too.

Wrażenia z poszczególnych epizodów są następujące:

"The Babysitter"
- przyjemne sci-fi. Historia oprócz głównej osi pokazuje relacje pomiędzy poszczególnymi rodzajami wojsk ludzi. Relacje wahają się od ostrego znielubienia bo niechętne szacunek. Główny bohater wygląda jak młody Spike Spiegel.

"The Duel" - historia z drugiej strony barykady. Opowieść o arbitrze który nie chciał podporządkować się świeżej hierarchii Covenant i konsekwencjach jego wyboru. Eksperymentalna animacja, zwłaszcza użycie filtrów dziwnie tutaj pasuje.

"Origins" - część Legend umieszczona chronologicznie po zakończeniu trzeciej gry. Retrospekcja wydarzeń słowami Cortany, z dodatkiem komentarza odautorskiego. Dołujące przez większość czasu, inspirujące na koniec.

"Homecoming" - opowieść uczłowieczająca spartan. Dzieje uciekinierów z programu augomentacji, opowiadające o ich powrocie do domu i niespodziance, która na każdego z nich tam czeka. Smutne, lecz pokazujące, iż dom twój tam, gdzie serce twe.

"Prototype" - Czym jest człowieczeństwo? Tak można podsumować tą część. GŁówny bohater przechodzi przemianę od zimnej maszyny do zabijania po człowieka z motywacją. Takoż, mecha porn kojarzący się z książkowymi Żołnierzami Kosmosu <sic!>

"Odd One Out" - historia niestety niekanoniczna, a szkoda, gdyż według mojego zdania, najleopsza z całej antalogii. Odd One opisuje dzieje SPARTANa 1337. Osobnik ten, w odróżnieniu od Master Chiefa, ma pecha. Zaczyna się od wypadnięcia z Pelicana* i bolesnym spotkaniu z ziemią **, kończy na czymś absolutnie durnym i absolutnie epickim. Z ciekawości pospisuję meme sieciowe, kilka się przewinęło. Za odcinek odpowiada Toei, więc oczekujcie porządnej akcji.

"The Package"
-- odcinek animowany w 3d, lecz nie odmiennie kojarzący sie z Gundamem, designem, i
Macrossem, arażancją walk. Ponownie, solidna porcja akcji, sprawiająca, iż gracze mogą poczuć sie powolni, niezdarni i ograniczeni. Prz okazji dowiadujemy się, iż statki Covenant mogą w razie kryzysu dosłownie odstrzelić każdy element kadłuba. Ciekawe.

Podsumowując: jestem zadowolony. W natłoku moebloba obejrzenie, było nie było, twardej Sci-fi było odświeżającym przeżyciem. Nie jestem fanem serii Halo, dwie pierwsze gry udało mi się o tyle o ile poznać, samo uniwersum lubię. Na ile te fakty wpłynęły na pozytywną opinię ciężko powiedzieć. Podobnie jak z Animatrix, antalogia Halo Legends ma problem ciągłości - to samo uniwersum i czasami Master Chief nie spinają całości w wystarczający sposób.
Wyrażę tutaj swoje pobożne życzenia - anime Halo miałoby szansę stać się hitem bez konieczności komercyjnego podporządkowania. Mogłaby powstać seria, która skupiłaby się na całkiem poważnych aspektach. W shortach uwidoczniony został motyw wiecznej wojny i skłonności istot inteligentnych do niej. Jak już napisałem, w natłoku słodkości, emo, mocy spirali, seria pokazująca coś przecież tak przyziemnego jak wojna, taka prawdziwa, mogłaby się stać hitem. Drodzy twórcy, wykorzystajcie hype wokół Halo, zróbcie serię!


ps wyszła mi mini recenzja @@



*lokalna odmiana dropshipa

** to jakaś choroba w tym uniwersum. Helldivers wbijają się w kapsułach w ziemię sądząc z animacji bez hamowania, a Master Chief, by pokazać jaki jest twardy i męski, nie dość że w przestrzeni przesiada się ze statku na statek przeskakując po prostu parę kilometrów próżni - pod ostrzałem, dodajmy - to bez jakiś szczególnych obrażeń i uszkodzeń pancerza przeżywa wejśćie w atmosferę i wbicie się w krajobraz - ponownie bez udziału jakiegokolwiek pojazdu. Szaleństwo.
Powrót do góry
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-02-2010, 12:12   

Space Battleship Yamato - 1-12
Czekałem na taką serię, długo czekałem. Solidne sf, bez postmodernistycznego kombinowania, ze sporą dawką klasycznych motywów, sporą ilością bitew i strzelania, realistycznymi pod wieloma względami bohaterami, brakiem szczeniaków w obsadzie i niezłym klimatem. Do tego ten ślicznie surrealistyczny wręcz Yamato latający w kosmosie. Cudeńko.
Powrót do góry
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 10-02-2010, 13:49   

Ookamikiakushi do piątki włącznie...

Skusiłem się tylko ze względu na fakt że w pewnej bazie serii tej dodano skojarzenie "same setting" z Higurashi.

Pierwsze wrażenia były mieszane.

Z jednej strony, istną panikę wzbudziły we mnie lekko nijakie, "przesłodkie" projekty postaci... guh. Ciągle mi się zdawało, że gdzieś już to widziałem, i kiedy uważniej przyjrzałem się czołówce, sprawa się wyjaśniła. "Projekty postaci: PEACH PIT". Lol. Czekam na jakąś postać z oczkami nie do pary :3

Z drugiej strony, dynamiczny, "mhroczny" opening, i pasująca do oczekiwanego klimatu piosenka FictionJunction.

Fabuła, faktycznie, zaczęła rozwijać się podobnie jak w Higu, jak by nie było - toć to dzieło Ryukishiego07 z 7th expansion, nie? Zdawało się że mamy klasycznego BTJT i jego harem, z relatywnie "przerośniętym" bizonem włącznie. Na szczęście, fabuła idzie tam gdzie powinna, chociaż buduje atmosferę niepokoju nieco inaczej niż Higu. Na przykła figurka wilka i Hassaku kładzione koło domu... na początku "dwójki", ktoś stawia je przy furtce z nazwiskiem "Ogasawara". W piątym odcinku, stoją przed domem z nazwiskiem "Asami" :3 I dopiero wtedy, ustami BTJT, reżyser zwraca nam na nie uwagę. Heh.

Co będzie dalej, zobaczymy, główny temat na razie sprawił że zastanawiam się jak bohaterowie i bohaterki będą wyglądać z uszkami i ogonkami XD Wprawdzie na razie mamy głównie czerwone oczka... Boję się tylko, że na końcu wyjdzie jakaś thrauma. Za to na razie mamy Nemuru, która dostaje +1 za powiedzenie BTJT prosto w twarz, że "coś w samym jego istnieniu jest wkurzające". Przy tej scence ze śmiechu spadłem ze stołka...

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Mitsurugi Płeć:Mężczyzna
Wieczny Marzyciel


Dołączył: 22 Sty 2009
Skąd: Wrocław
Status: offline
PostWysłany: 10-02-2010, 18:22   

Jako, że sesja zbliża się ku końcowi, powoli wracać będę na animowe tory :).FMP Brotherhood 41-43. Zdecydowanie najlepszy shounen jaki w życiu oglądałem. Akcja, fabuła, postacie, zwroty akcji. Wszystko. Nic tak nie pragnąłbym zrecenzować jak to.

Durarara wciąż. Klimat, klimat, klimat i bohaterowie. To powinno wszystko wyjaśniać. Gdyby takich anime było po 2 na każdy sezon to każda pora roku jawiłaby się niezwykle jedwabiście :D.

_________________
温故知新 - To search for the old is to understand the new
勝ちは鞘の中にあり - Victory comes while the sword is still in the scabbard
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
927825
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 10-02-2010, 18:27   

Urufu, tym razem nie czytając twojego posta rzuciłem się na piąte hanamary. Jejku to było genialne. Ile akcji można zmieścić do jednego odcinka, ile gagów i parodii bez karabinowych dialogów i rozbieranek. No po prostu wszystko co ostatnio oglądałem oprócz inujana odpada. Hiragi jest po prostu otaku, tylko gdzie ona zmienia te kostiumy, koala>>detektyw itd. Jej znajomość "seccondo impacto" też mnie zwaliła z nóg. Ale Koume była po prostu wspaniała. Pół odcinka było jej ale za to w jakim stylu. Co najdziwniejsze te odcinki się nie dłużą, nie wydają za krótkie a jednak wydają się dłuższe niż są i mocniej skondensowane niż przeciętne anime z ostatnich latek. Ostatnio miałem tyle ubawu chyba z Kyouran Kazoku Nikki albo lovely complex.
Natomiast za tydzień spodziewać się mamy boing boing (o dziwo) z panią Sakurą, nowej bohaterki oraz dużo ubawu.
Hanamaru byle tak dalej.

edit------------------------------------------------------------------------------------------------

Tak ja już wiem z czego zrobili te krasnale. Anzu powstało z ewolucji pokemona "Potemayo" , Hiiragi z ewolucji "Guchko", natomiast Koume to kropla w kroplę dziecko Guchko z ostatniego odcinka. Obsada ludzka też jest pobrana z klasy, Moryama jako Tsuchida , ... . Po prostu to jest ten poziom kjutności. Zwierzak włazi na głowę w przerośniętej pieluszce i zaczyna warczeć na obiekt westchnień osoby ujeżdżanej.


Ostatnio zmieniony przez kokodin dnia 11-02-2010, 00:50, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Lain Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Maj 2003
Status: offline
PostWysłany: 10-02-2010, 21:21   

Kobato 06 – Jeżeli obejrzę tę serię, to tylko dla dwóch bizonów i Sayaki, no trochę też interesuje mnie kim jest piesek. Niestety humor leży. Sceny z niezdarną Kobato nie są ani trochę śmieszne, a miejscami wręcz beznadziejne i odstraszają mnie od dalszego oglądania. Poza tym seria jest przesłodzona. W CCS słodka atmosfera jest taka bardziej naturalna, a przynajmniej ja nie odczuwałam tego przesłodzenia tak mocno jak w Kobato, gdzie mam wrażenie, że niektóre rzeczy są naciągany, żeby tylko było kawaii.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 10-02-2010, 22:12   

Dawno już nie marudziłam w tym temacie. Słowne razy spadną na serię Nyan Koi!, jestem na etapie 10 odcinka. Szczerze oczekiwałam czegoś na poziomie "Hatsukoi Limited" lub przynajmniej czegoś podobnego. Srodze się zawiodłam, bo "Nyan Koi!" to przeciętna komedyjka, która nieźle przynudza gdy pojawiają się koty. Wielbię koty, ale nie jestem ślepa na tyle, by kupić ich wątek w tym anime. Przemilczę fakt, że kociaki są dość brzydkie, ale są męczące do bólu. Ja nie wiem, chyba były cięcia w budżecie na te partie dialogów.. No ale i tak ten wątek kotów jest świetny przy innym, bo już najwyższych lotów zirytowanie zaliczam jak widzę tą listonoszkę. Po co tu ona w ogóle?! Przerywa notorycznie fabułę, która i tak ledwo zipie, i ciągle ma jeden i ten sam żart. Bohaterowie są dość przewidywalni, Junpei teoretycznie normalny, zauroczony chłopak, który ma budzić sympatię, a mnie swoją antykulturą czasami nieźle denerwuje. Mizuno to przykład typu dziewczyny, która budzi zawsze we mnie pytania: "co faceci w niej widzą?!". Żal mi ino Kanako, bo w tej całej przeciętności nawet ją polubiłam, choć do dorosłości jej zupełnie daleko.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 11-02-2010, 03:03   

Dante's Inferno Chociaż patrząc po liście prac to stało tylko obok anime.

Podszedłem z założeniem "na motywach", co okazało się rozsądnym rozwiązaniem - film na bazie gry na podstawie historii pisanej.

Wyszło całkiem nieźle. Przemilczę dokładność adaptacji, wstyd się przyznać, lecz oryginału nie czytałem, a gry nie znam. Niemniej piekło jest piekielne, kolejne kreatury, mimo że widać typową dla gier rutynę, ciekawie skonstruowane. Animacja jest nierówna, momentami plansze stają się statyczne, w innym urzekają surrealistyczne krajobrazy. Na początku dziwiły mnie również zmiany designu Dantego- nie przeszkadzały lecz dziwiły własne. Akurat ten element gry twórcy mogli sobie darować.
Przez całą projekcję odczuwałem iracjonalne podobieństwo do innego mrocznego filmu - Bloodlust. Ogólne wrażenie audiowizualne chyba to sprawiły.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 142 z 533 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 141, 142, 143 ... 531, 532, 533  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group