FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 189, 190, 191 ... 525, 526, 527  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
seshiro Płeć:Kobieta


Dołączyła: 20 Paź 2009
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 16-08-2010, 22:57   

Gundam seed do końca
Ogólnie wrażenia po obejrzeniu dobre. Były by nawet bardzo dobre gdyby nie kila odcinków,gdzie myślałam, że mi flaki skręci z nudów. Dokładnie
Spoiler: pokaż / ukryj
od momentu zniszczenia Heliopolis do wylądowania Archanioła na Ziemi
. Nie żebym miała coś do mechów, kosmosu itp (wręcz przeciwnie, mechy są wskazane) ale ciągłe tłuczenie się w kosmosie przez około 15 odcinków to ciut za dużo. Na szczęście na Ziemi coś zaczęło się dziać, wszytko odwróciło się o 360 stopni i od tego momentu nie mogłam się oderwać od kompa. Muzyka faktycznie może przypomina stary film science-fiction, ale trzeba przyznać,że piosenki pojawiające się w odcinkach (nie chodzi mi o openingi i endingi) były, że tak powiem cudne. Seria mimo wszystko dostaje ode mnie 9 i gwiazdke

_________________
Just open your eyes and see that life is beautiful.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 18-08-2010, 16:22   

Votoms - Phantom Arc 3 - wracamy na Alegium (o ile się nie mylę) do Chirico. Tam miejscowy przywódca religijny ma ochotę go zabić (historia z Shining Heresy). Chirico zachowuje się jak dziecko, a wszystko kończy się metafizycznie (niestety, bo metafizyka to najgorszy element Votomsa).
Z drugiej strony dostajemy naszego dobrego znajomego Rochinę. Nie wiem dlaczego lubię tego pokrętnie śmiejącego się wariata.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
zombie_kitten Płeć:Mężczyzna
o.O


Dołączył: 13 Lip 2010
Skąd: Lublin
Status: offline
PostWysłany: 18-08-2010, 20:49   

Skończyłem oglądać Serial Experiments Lain. Przez pierwsze kilka odcinków nie wiedziałem o co chodzi, ale później miało to coraz więcej sensu, i jak teraz patrzę na całość to widzę, że to anime było naprawdę dobre. :)


Teraz zacząłem oglądać Eureka Seven. Ktoś na forum wspomniał o podobieństwie do Neon Genesis Evangelion, które jakiś czas temu obejrzałem i mi się podobało, więc pomyślałem że zobaczę czy to też będzie ciekawe.

_________________
"(...) And when men become free then mankind will be free.
May you be free of The Curse of Greyface.
May the Goddess put twinkles in your eyes.
May you have the knowledge of a sage,
and the wisdom of a child. Hail Eris."

- Principia Discordia
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Majo-san Płeć:Kobieta


Dołączyła: 31 Sie 2009
Status: offline
PostWysłany: 18-08-2010, 21:42   

Michiko to Hatchin 1
Tytuł przypadkowo wpadł mi w ręce. Wszystkie anime, które zamierzałam obejrzeć muszą poczekać, bo oto nadeszło coś, w czym pokładam ogromne nadzieje. Pierwszy odcinek miał niesamowity klimat i coś mi mówi, że w kolejnych będzie jeszcze lepszy. Uwielbiam tą twardą babę Michiko (a do tego kojarzy mi się z Naną Osaki), zresztą mała Hana też jest super. Najlepsze jest to, że nie siedzi w kąciku i nie płacze, tylko umie komuś przywalić. :) Z ekscytacją zabieram się za następne odcinki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Agon Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 19-08-2010, 00:37   

Krótko i rzeczowo, bo godzina późna:

The Legend Of The Legendary Heros (niech szlag trafi długie tytuły) 5 i drop. Wiem, że to dopiero początek początku (wszak seria ma liczyć 26 odcinków), ale nic mnie do tej pory nie zaciekawiło. Nie obchodzi mnie, co będzie dalej i jak się to skończy. Nie polubiłam też żadnego bohatera. Wszystko to prezentuje się cholernie przeciętnie: fabuła, postaci, grafika (groźny łyp w stronę mylącego odnośnie grafiki trailera). Ot, kolejne niewyróżniające się niczym szczególnym fantasy, jakich wiele.

Może kiedyś do tego wrócę, jeśli recenzja i opinie po zakończeniu serii będą pochlebne.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 20-08-2010, 00:34   

Heroman 21

Po szalenie śmiesznym poprzednim odcinku czas na poważne sprawy i dramatyzm.

Spoiler: pokaż / ukryj
Hughes przekazał naszym bohaterom że podejrzewa że za porwaniami stoją pozostali Skruggowie. Joey ma doła że Will porwał mu siostrę i musi z nim walczyć ale Psy mówi mu żeby się tym nie przejmował i trzeba odnaleźć Holly i Dentona. Przeszukują chatę Dentona i odnajdują pod fotelem próbki ziemi które badał. Okazały się że zawierały one tajemniczy związek X. Przekazali te wyniki Hughesowi i zobaczyli że próbki o największym zagęszczeniu związku znajdowały się przy opuszczonej kopalni, w tej samej gdzie niegdyś pracował ojciec Joeya. Hughes poprosił Joeya o pomoc i Psy też się udał.

Joey nadal nie czuł się pewnie że brat Liny porywa ludzi, ale Psy opowiedział mu że kiedy był jeszcze graczem w amerykański football Will był kapitanem drużyny i chciał być bohaterem meczu ale musiał podać piłkę Psyowi by zdobył przyłożenie. Pomimo kłótni zrobił to i podał, ale zrobił to tak niefortunnie że Psy był wystawiony na faul przeciwnika który uczynił go inwalidą. Był po tym wkurzony na Willa, ale dowiedział się że Will zrzekł się roli kapitana i zaczął trenować jak szalony. Dlatego wie że choć Will bywa często draniem, to nie potrafiłby znieść gdyby kogoś skrzywdził.

Po tej przyjacielskiej pogawędce Joey, Heroman i Psy wkraczają do kopalni by wyciągnąć z niej Skruggów. Odnajdują roślinę przerabiającą ludzi na Skruggi, okazało się że Denton ukrywał się w szczelinie pod tym i uratował z tej roślinki Holly. Pojawił się płaszczowy żółty Skrugg oraz żółty Skrugg-pies. Holly i Denton uciekają, jaskinia zaczyna się walić i starają się wyciągnąć ich na zewnątrz i Psy biegnie pierwszy a za nim Skrugg-pies bo Joeyem i Heromanem zajął się Skrugg-człowiek.

Psy daje się ścigać w stronę wyjścia jeżdżąc na swej specjalnej desce z silnikiem, ale wpada na głaz który spadł i ją stracił. No to dalej idzie w stronę wyjścia opierając się o ścianę by zdobyć przyłożenie. Pomimo że Skrugg-pies w niego strzelił i odrzucił go do przodu udaje się i obcy wpada na oddział NIA a po tym wpada Heroman by go dobić.

Po tym ludzie i zwierzęta są zabierani z roślinki, Joey chce zacząć wyjaśniać Holly o swym związku z Heromanem ale ta po prostu sama idzie zagadywać Heromana :p
Tylko że Psy niedługo po tym stracił przytomność.
A poza tym Dark!Will wpada by odwiedzić swoją chatę.

Odcinek był dość Psy-ocentryczny skupiający się na jego przeszłości. W następnym odcinku zaś mamy mieć pokazane dzieciństwo Joeya. Dziwne że nie pokazali zakończenia walki jaką toczyli Joey i Heroman, no ale to nie on tu miał główną rolę a już silniejszych gości pokonywali ;p.

Spoiler: pokaż / ukryj
Wygląda na to że żółty Skrugg nie był Nickiem, choć miał parę cech z nim wspólnych. Być może Nick wciąż gdzieś tam jest i tworzy Skruggi na swój wzór. Choć ten Skrugg nie został rozwalony na ekranie, ale wątpię by wyciągaliby ludzi z roślinki gdyby Joey i Heroman go się nie pozbyli.

W sumie bardziej podobał mi się poprzedni odcinek (bo Holly po prostu rządzi). Ale Psy też jest spoko i odcinek niczego sobie, choć bez większych rewelacji.

Inna sprawa:

Spoiler: pokaż / ukryj
Dziwi mnie że na zapowiedzi pokazujących dzieciństwo Joeya po śmierci jego ojca jego matka wciąż żyje. Myślałem że stracił obydwoje rodziców w tym samym czasie. Ale skoro nie, to co się z nią stało?

Druga inna sprawa. Mamy trailer na ostatnie 5 odcinków (okazało się że poprzedni trailer już w pełni został pokryty, poza tym ten trailer jest już od ponad tygodnia ;p). I o ile poprzedni był dramatyczny (z plażowymi elementami ;p), to ten jest jednym wielkim O RETY.

Patrząc na ten trailer widzę że odcinki z tego arca nie były żadnymi fillerami, wszystko było podbudówką pod finał.

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Potwór Latacz Płeć:Mężczyzna
Czajnik w Mroku


Dołączył: 06 Lip 2010
Skąd: Kraków
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 20-08-2010, 14:29   

Planetes 1-7
Ha! W końcu ktoś otworzył Wikipedię i przeczytał, że w próżni dźwięk się nie rozchodzi : )
Bardzo fajnie się zapowiada: przyjemni bohaterowie, odpowiednio dozowany humor przeplatany poważniejszymi kwestiami i niebanalny pomysł na główny motyw (anime jakby na to nie patrzyć o przygodach...śmieciarzy).

_________________
Jestem wielkim Potworem Lataczem!!! <Ö>

"Dla wszystkich starczy miejsca
Pod wielkim dachem nieba
Na ziemi której ja i ty
Nie zamienimy w bagno krwi "
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora
 
Numer Gadu-Gadu
25993346
Zyll666 Płeć:Mężczyzna
Ktoś tam


Dołączył: 01 Mar 2008
Skąd: Gdańsk
Status: offline
PostWysłany: 22-08-2010, 15:16   

The Rebirth of Buddha
Uwaga, spoilery, ale wierzcie mi, że nic nie tracicie
Dobra, co to miało być ? Doprawdy żałuję, że nie dowiedziałem się przed seansem, że anime sponsorowała grupa religijna Happy Science... Cóż, dostaliśmy niskich lotów historyjkę o powrocie Buddy (który jest tu przystojnym jegomościem w garniaku , co jakoś niezbyt mi pasowało ) z główną bohaterką, która oczywiście odkrywa, że ma misję (czemu akurat ona, nie wiadomo ) i wraz z grupką głoszącą słowo Buddy (w której, ojej, jest oczywiście idolka naszej bohaterki) walczy ze złym Panem Sekciarzem. Mamy jakieś UFO (które bohaterka oczywiście pokonuje za pomocą płatków sakury ( hm ? ) ) tsunami. Nie zabrakło oczywiście długiego i pokrzepiającego przemówienia Buddy. Szczytem wszystkiego jest pojedynek Buddy z Panem Złym Demonem na...boisku bejsbolowym. Budda oczywiście ma moce niczym z rasowego shounena a demon okazuje się strasznym cieniasem. Postacie to nijakie kukły, które miały nieszczęście zostać stworzone i użyte wyłącznie do religijnej propagandy. Szczególnie rozwalił mnie pewien Australijczyk, który jest typowym gaijinem: blond włosy, błękitne oczy, i do tego jest crazy i niezdarny. A na koniec mówi, że jak wróci do Australii, to będzie wszystkim mówił o powrocie Buddy. ( złośliwie się uśmiechnąłem, wyobrażając sobie reakcje jego rodaków) A potem mamy piękny obrazek światła Buddy bijącego z Japonii na cały świat. Great... Na domiar złego anime stworzyło Group TAC, które dało się zapamiętać z wyjątkowo brzydkiego Sayiukiego. Dostaliśmy więc raczej długi odcinek serialu, niż pełnometrażówkę. Rysunki są nijakie, a animacja niewysokich lotów. Do tego dowalono CG. Można je znieść, aż do zakończenia, gdzie oglądamy komputerowe aniołki... Koszmar... Nie wiem, co mam o tym sądzić. To anime jako produkcja rozrywkowa jest niezbyt atrakcyjne, a jako coś z głębszą treścią jest kompletnym nieporozumieniem i bełkotem, a gdy człowiek sobie jeszcze uświadamia, że to propaganda Happy Science...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: online

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 24-08-2010, 15:51   

Postanowiłem zobaczyć czym jest Gravion. Po dwóch odcinkach jednak całkowicie straciłem zainteresowanie. Czym jest Gravion? Z mojego punktu widzenia wzięli i wrzucili do miksera wielkiego robota rodem z powerrangers, mecha z odrzutu, meido i sporo smalcu aby zapchać dziury. Jak widzę kobietę w kokpicie, która zaczyna i kończy się identyczną d... parą pośladków, z których z jednej strony wystaje głowa, to mi się po prostu robi niedobrze. Nie cierpię "dziwactw bogaczy" a z całą pewnością obsługa naziemna maszyny wojennej, przez gang różnokolorowych pokojówek rodem z "kabaretu", takim jest. Poza tym kompletna nieścisłość fabuły.
Cześć panowie prezydenci, tak wygląda potwór przed którym tylko ja mogę uratować świat. Oczywiście zrobię to za free bo mi się nudzi. Wytrenowałem już nawet pilotów na wszelki wypadek.
To się kupy nie trzyma, główny bohater w pierwszych scenach zrzuca z siebie idealne przebranie kobiety, włamuje się do bazy wojskowej tylko po to aby go wsadzili w fragment mecha? Tak właściwie dlaczego był w ogóle przebrany za kobietę?
Drop i tyle, kto skuszony ładną nazwą Gravion liczy na coś sensownego niech przestanie. Zdecydowanie tytuł tylko dla hardcorowych otaku, nie polecam nikomu poza tym.

Może ten sezon wcale nie jest aż taki tragiczny?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 25-08-2010, 00:35   

Z okazji zakupu nagrywarki DVD na USB postanowiłem sobie rozpakować zafoliowaną jeszcze kopię Ninja Scrolla. CO prawda film widziałem już chyba kilka razy, ale nie miałem dziś humoru katować jakiegoś nieznanego tytułu. Cóż mogę powiedzieć? klasyka animowanego horroru. Jest krew, jest sieczka, jest sex, jest przemoc, są zwyrodniali wrogowie, jest czarny humor i trzeba dodać, że jest klimat. Grafika się zestarzała, ale nie aż tak bardzo, bym musiał na nią narzekać. Za to niektóre efekty dźwiękowe niekorzystnie odstają od obecnego standardu. Muzyki prawie nie słychać, a gdy słychać ładnie komponuje się w obraz.
9 pił łańcuchowych w 10-stopniowej skali. Klasyk warty obejrzenia (o ile się lubi takie rzeczy). Dziś już takich filmów nie robią... (ostanie było Shigurui).

Obejrzałem też wcześniej coś mniej znanego i mniej ciekawego - Hon Ran. Też horroro-nawalanka, ale tym razem z większą dawką nawalanki i minimalną dawką horroru. No i w sumie jedynie nawalanka była fajna. Bohaterowie są nieciekawi, fabuła idiotyczna, grafika taka sobie a klimatu nie ma wcale. Ale dotrwałem do końca, a to nie zawsze mi się udaje.
3/10 - jak ktoś lubi, to może obejrzeć, ale nie należy nastawiać się na nic ciekawego. Ach zapomniałbym. Walczymy ze zmartwychwstałym duchem Czyngis-chana...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
RavenV Płeć:Mężczyzna
Power is Back...


Dołączył: 20 Kwi 2010
Skąd: się biorą dzieci?
Status: offline
PostWysłany: 25-08-2010, 23:40   

Black Lagoon 1-12 - obejrzałem to tylko dlatego, że miało dosyc pozytywne recenzje, niestety mocno się rozczarowałem. Nie znoszę anime, gdzie zamiast normalnej strzelaniny/walki jest uber-Rambo rozwalający sam całą armię. Levi przez całą serie dostała może z 2 razy. Nie czepiałbym się, gdyby strzelaniny były od czasu do czasu, ale w tym anime praktycznie non-stop była rozróba (z malymi przerwami na wyjaśnienie celów misji... czyli zawiezienie czegoś lub kogoś w wyznaczone miejsce). Nic odkrywczego w tej serii nie widziałem, a wręcz przeciwnie - oklepane, stare schematy. Może jak mi się będzie bardzo nudzić to obejrzę drugą serię.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: online

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 27-08-2010, 14:13   

Oglądam Potwora Latacza :P czyli Dennou Coil. Kto powiedział, że jedynymi słusznymi bohaterami są licealiści? Przedszkolak i podstawówki też mogą zapewnić niezły poziom rozrywki. Jednak poziom fabuły gdzieś się ulotnił około 10 odcinka. Zobaczymy czy wróci.
Ale jedno trzeba przyznać, gorączka przeszkadza w oglądaniu :P

_________________
kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
longerowa Płeć:Kobieta
bogini w koronie


Dołączyła: 22 Cze 2007
Status: offline
PostWysłany: 27-08-2010, 14:15   

Eureka Seven 19-20, czy ja mam tylko takie dziwne wrażenie, czy faktycznie w każdym odcinku dzieje się dokładnie to samo?
Spoiler: pokaż / ukryj
Smutna i chora Eureka. Smutny i zły Renton. Wściekły Holland. Potem Renton pilotuje Nirvasha. Renton obrywa od Hollanda. I tak w kółko....

Nuuudzi mi się! Seria jest sympatyczna, ale to nie powód, żeby przy niej pozostać...

Beck 19, im dalej, tym lepiej :) Wcześniej oczekiwałam szybkiej akcji, ale teraz delektuję się pojedynczymi scenami. Naprawdę dobra seria.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 27-08-2010, 14:31   

Heroman 22

Ponieważ z trailera wiadomo że finał będzie ostry, pora na ciszę przed burzą i character development.
Szkoda że po 2 odcinkach małej ilości Dentona otrzymaliśmy odcinek kompletnie bez Dentona. No ale profesor robi za element komediowy (chyba że sprawy przybierają poważny obrót), a tutaj mieliśmy dość poważne rodzinne problemy, a on nie był związany z tym w żaden sposób.

Spoiler: pokaż / ukryj
Na początku Joey w narracji mówi jak to jego mama opowiadała o jego bohaterskim tacie który podczas pożaru w kopalni wyprowadził górników do wyjścia, tylko że okazało się zawalone więc powsadzali ładunki. Ponieważ jednak detonator nie działał, poszedł sprawdzić dynamit i wtedy nastąpiło spięcie w przewodach i ładunki wybuchły otwierając przejście reszcie górnikom.

Joey czuje się winny że Psy został ranny i uważa że gdyby był bohaterem jak ojciec, to do tego by nie doszło. Holly to słysząc pokłóciła się z nim o to czy ich ojciec jest w ogóle bohaterem i spytała go co to jest według niego bohater.

Joey odwiedził Psy’a w szpitalu ale ten mówił by się nie martwił bo niedługo wychodzi a został ranny z powodu własnej słabości. Wg niego Joey jest bohaterem przez to że chciał go uratować i to się liczy.

Joey w barze gdzie pracuje spytał szefa co to jest bohater i ten odparł że on powinien najlepiej wiedzieć. Gdy upewnił się że nie chodzi o Heromana dowiedział się że jego ojciec jest znany jako bohater. Spotkał też w barze górników z kopalni którzy zostali przez niego uratowani i opowiedzieli mu o tym jak to jego ojciec stawiał cudze dobro nad własne i często pukał się w kask, także tuż przed tym jak ruszył by sprawdzić ładunki.

Joey ucieszył się że historia matki została potwierdzona i ruszył do domu. Po drodze miną Linę która chciała o coś go spytać, Joey jednak pochwalił się wieścią o ojcu i pobiegł dalej.

Okazało się że w nocy Will odwiedził Linę i spytał ją czy Joey jej powiedział że z nim walczył. Stwierdził, że powinna przestać się z nim zadawać i powiedział że przyszedł się pożegnać.

Tak, Will. Joey totalnie powinien powiedzieć twojej już zmartwionej siostrze że zmutowałeś się jeszcze bardziej, bawisz się w kosmicznego Batmana, zaatakowałeś jego, Psy’a i Dentona, oraz wiele innych ośrodków rządowych i że powiedziałeś że JESTEŚ CIEMNOŚCIĄ.

W domu Lina była zmartwiona i jak ojciec się dowiedział że wciąż myśli o swym bracie odparł by przestała bo on nie żyje i trzeba to zaakceptować. Lina wybiegła po tym z domu.

Joey opowiedział Holly o rozmowie w barze ale ta uważała że to nieistotne że ludzie nazywają ich ojca bohaterem i Joey był zbyt mały więc go wcale nie pamięta. Joey wybiegł i nie potrafił zrozumieć że siostra źle mówi o tacie i poszedł nad grób rodzinny. Na nagrobku było pokazane że jego ojciec zginął w 1997 a matka w 2003 roku.
Holly domyśliła się że go tam spotka bo zawsze tam jest gdy coś źle się dzieje. Powiedziała, że choć ich ojciec uratował ludzi i jest bohaterem Central City to zrobił jedną rzecz której mu nie wybaczy – umarł i zostawił ich samych. Choć mama nigdy o nim źle nie mówiła to wg Holly ona nigdy nie płakała w ich obecności ale z pewnością robiła to w samotności starając się być dla nich zawsze szczęśliwa półki sama nie umarła. Dla niej ojciec po prostu nie myślał o nich w swych ostatnich chwilach i pozostawił im tylko swój zepsuty kask. Joey na wspomnienie kasku przypomniał o nawyku pukania kasku ojca.
Pobiegli do domu i odnaleźli w pasku po wewnętrznej stronie kasku zdjęcie całej rodziny z napisem „jesteście powodem dla którego codziennie wstaję”. Dowód, że ojciec myślał o nich przez cały czas.

Zamiast jednak rzucić szczęśliwy koniec pogodzonej rodziny do domu wpadł ojciec Liny z pytaniem czy Joey nigdzie jej nie widział. Zadzwonił do niej i spytał czy wszystko w porządku i wszyscy się o nią martwią, to ta spytała co to znaczy „wszyscy”. Jej ojciec zabrał słuchawkę i chciał wiedzieć gdzie jest, więc się rozłączyła. Joey jednak powiedział że ją znajdzie.
Przez telefon usłyszał dźwięk fal, więc się domyślił że znajdzie ją na plaży. Spytał czy się pokłóciła z ojcem i powiedział że miał kłótnie z siostrą o swoim ojcu, ale dzięki niej się do niej zbliżyli. Lina przeprosiła Joey’a że sprawiła że przerwała mu to, Joey odparł natychmiast że nie o to mu chodziło. Zrozumiał w końcu czym jest bohater i postanowił że już nigdy nie będzie się wahał. Uaktywniło to nowa umiejętność u Heromana, po tym odkryciu Joey spytał Linę o co chciała go spytać. Jednak zadzwonił Denton i Joey zrobił na to co usłyszał HUH i ciąg dalszy nastąpi.

W następnym odcinku: Hughes odkrywa że wszystkie wydarzenia były ze sobą powiązane.
A BIAŁY DOM JEST ATAKOWANY PRZEZ PNĄCZA.
Shit get real!


Joey w końcu przyrzekł że przestanie się wahać, w sumie tak to dla niego nie jest konieczne bo jedynie bywał niezdecydowany w życiu codziennym a w akcji działał sprawnie (nie licząc okresu gdy wszystko przeistoczyło się w Marvel Universe, ale w końcu to naprawdę było depresyjne, i pewnej niepewności gdy myślał że porywaczem był [spoiler]).

Podsumowując, dobry odcinek poświęcony na character development i cisze przed burzą. Zastanawia mnie jednak kwestia losu matki Joeya, sprawę ojca mamy już klarownie wyjaśnioną i w dodatku mieliśmy masę hintów, tutaj zaś mamy nic poza datą na grobie. Choć możliwe że Holly miała racje co do niej i była to depresja której nigdy nie okazywała.
Teraz przed nami 4 odcinki finału i już czuję że będzie świetny. Zapowiedz następnego odcinka potwierdziła moje przypuszczenia że ten arc był podbudówką pod finał. Zaskoczyła mnie ta scena ataku, nie sądziłem że po PV mają jeszcze coś SHOCKING w rękawie a tu jednak wciąż mają do pokazania niejedno. Sweet.

Poza tym, do oficjalnej kolekcji strojów cheerliderki dochodzi piżama. Odsłaniająca ramiączka ;p
STAN LEE, BONES, ONA MA 13 LAT!
Chociaż i tak fanservis jest rzeczywiście subtelny w porównaniu z większością dzisiejszych produkcji.

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
wujekbandzior Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 26 Sie 2010
Skąd: lubelszczyzna
Status: offline
PostWysłany: 27-08-2010, 21:14   

Moribito The guardian of the spirit

...Bo to po prostu dobra seria przygodowa z ciekawymi pomysłami na odcinki, świetnie dopracowanym uniwersum (orietalny wsch. w którym można znaleźć inspiracje Japonią z ery Edo i starożytnymi Chinami; gierka Jade Empire mi tu idealnie pasuje) oraz bardzo przyzwoitymi profilami postaci. Lekkostrawny, aczkolwiek całkiem ambitny kąsek. Polecam!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 190 z 527 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 189, 190, 191 ... 525, 526, 527  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group