FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 201, 202, 203 ... 531, 532, 533  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Gamer2002 Płeć:Mężczyzna
Bezdennie Głupi


Dołączył: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 26-10-2010, 01:03   

Star Driver 4

A więc mamy odcinek skupiający się na relacji Wako-Takuto. Mamy też dość wyrwanie się z schematu poprzednich odcinków, ta zamknięta w klatce jest bardziej żywa, szef złych powoli pokazuje że knuje i możemy snuć coraz to dalsze teorie na temat organizacji fashion disasters w której chyba prawie każdy członek coś za plecami knuje.

Jednakże, mam pewne mieszane uczucia. Chodzi o Wako. Niby pokazuje czego by chciała a nie może, mówi o sobie, scena jej imaginacji była zabawna, powiedziała co było przyczyną problemu... Ale ona jest wciąż nudna i ogólnie wciąż nie widzę by ona coś sama z siebie byłaby w stanie zrobić. Jej zaletą jest to że jest normalną dosyć zdrową dziewczyną, ale takie można zrobić bez bylejakości.

Dobrą stroną odcinka jest to, że wydaje mi się że

Spoiler: pokaż / ukryj
Raz, źli (a przynajmniej ciemnowłosa) chcą sparingować Wako z Takuto by Wako nie poślubiła Sugaty bo ten ich ślub to serious business, lub wsztstko jest częścią intrygi która miałaby podzielić bohaterów. Nie ma to jak złoczyńca chcący działać psychologicznie.
Dwa, źli (a przynajmniej szef) chce by Takuto rozwalał Cybody które na niego zostaną wystawione knując z gościem z trzeciego odcinka i paroma innymi w celu ograniu nieświadomej części zarządu która jest na niskim poziomie i potrzebuje masek.

Co by oznaczało że w tym odcinku złoczyńcy osiągnęli co chcieli.

_________________
Aru toki wa seigi no mikata
Aru toki wa akuma no tesaki

Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
seshiro Płeć:Kobieta


Dołączyła: 20 Paź 2009
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 26-10-2010, 10:12   

Shinrei Tantei Yakumo ep2-3 Na początku miałam nadzieję, że wyjdzie z tego spoko kryminał. Jednak chyba się przeliczyłam. Odcinki zamiast trzymać w napięciu nudzą tak, że czekam kiedy będzie koniec (w trzecim odcinku myślałam, się już nie doczekam) i są schematyczne
Spoiler: pokaż / ukryj
gdzieś się pojawia jakiś duch, Haruka odwiedza Yakumo, Yakumo rozwiązuje sprawę i wszyscy żyli długo i szczęśliwie
Podsumowując: pierwszy kandydat do dropped w tym sezonie

_________________
Just open your eyes and see that life is beautiful.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 26-10-2010, 15:23   

The World God Only Knows 2-3
Potwornie lubię mamuśkę Keimy. A poza tym jak się okazało mam selektywną pamięć, bo sceny w wannie kompletnie nie pamiętałam. Ja chyba naprawdę mam tendencję do traktowania Elsee jako tła. Właściwie brakowało mi tylko jednej wymiany zdań:

Spoiler: pokaż / ukryj
Elsee: Czemu nie chcesz mnie uznać za siostrę? Przecież stałam się częścią twojej rodziny!
Keima: Tak, przez wykluczenie z niej kogoś innego.

I zakończenie wątku Mio było ładnie zrobione. Zastanawia mnie natomiast co będzie w następnym odcinku, bo o ile wcześniejsze tytuły odcinków były wzięte z mangi, tak ten nie kojarzy mi się z żadnym rozdziałem. Mam cichą nadzieję, że to będzie fragment z sekretną techniką.

Pewien magiomanipulator Index 2-3
Index przypomina, że czasem jak chce to może pomóc. Poza tym trzeci odcinek szczęśliwie zawierał minimalną ilość nowego tsundere. I kompletnie nie spodziewałam się, że jedna z zakonnic okaże się być

Spoiler: pokaż / ukryj
psychopatką, która atakuje niewiernych, gdy jej przypadkiem dotkną...

Mam nadzieję, że następny odcinek nie zawiedzie i dostaniemy ładne starcie.

Otome youkai Zakuro 1-2
Nie miałam nic do oglądania na przestrzeni poniedziałek-wtorek i stwierdziłam, że czas zapchać tę lukę. Na razie jest ciekawie, mimo tego, że jestem mocno niekompatybilna z wyrobami shojcowatymi. Co prawda ta niekompatybilność gryzie mnie za łydkę za każdym razem, gdy Zakuro robi duże oczka i sie rumieni, ale powinnam wytrwać.

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 26-10-2010, 20:00   

Iron Man 4

Seria u mnie wywołuje gryzienie poduszki i zasadniczo kontynuuję ją tylko z dwóch powodów:
1. Marvel.
2. Iron Man.
Drugi powód względny, bo jednocześnie powinien skłaniać do sięgania po to anime, jak i rzucania go w najciemniejszy kąt swojego pokoju.
Trzy pierwsze odcinki podsumuję jako złe, OOC, słabe nawiązania do filmu i strukturę taką jakby scenarzyści nie wiedzieli do końca co zrobić z ostatnimi czterema minutami (nazwałabym to Syndromem Trzech Zakończeń). No i, o ile czwarty definitywnie się popisał każdą z wad jakie mogłabym serii przypisać, o tyle już widzę jakiś postęp. Poprawiła się nieznacznie kreska, wprawdzie oczy wyglądają wciąż w wielu przypadkach jak źle ociosane kamyczki a nosy to postaciom pozdejmowano z Góry Rushmore bez jakichkolwiek zmian w wielkości, ale lekko zretuszowano design paru postaci i takowe prezentują się lepiej niż wcześniej.
Tego nie skomentuję zbyt obszernie, ale:

Spoiler: pokaż / ukryj
WOLVERINE. Puh.

Fabularnie znów dostrzegłam plothole, Stark nagminnie korzysta ze zbroi jakby sam nie potrafił, z wyposażenia korzysta wtedy kiedy mu pasuje i czasem zacina się chyba celowo aby zwiększyć dramatyzm. Ok, dramatyzm jest. Ale te niedociągnięcia się dostrzega. Na szczęście jednak sceny nie wyglądają już tak sztucznie jak w pierwszym odcinku.
A w ogóle mniemam, że oceniłam to tak dobrze tylko ze względu na to, że poprzednie trzy tak mocno walnęły mnie w łeb, że mam znieczulicę i czwarty nie robi tak bardzo negatywnego wrażenia.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Vivian Płeć:Kobieta
La Fleur du mal


Dołączyła: 27 Lip 2009
Skąd: from Darkness
Status: offline
PostWysłany: 26-10-2010, 23:48   

Togainu no chi ep.1-3

Niezłe, całkiem niezłe. Oddaje specyficzny klimat mangi, fabularnie póki co nie mam większych zastrzeżeń. Co prawda, pierwsze epizody określiłabym jako preludium do właściwej gry, na którą tak de facto musimy jeszcze poczekać, ale myślę, że było ono całkiem zgrabne. Reguły tej swoistej zabawy poznajemy stopniowo, ale nie odczułam, ażeby akcja się wlokła, o dziwo nie przysypiałam, ani nic (aż się zdziwiłam!). No i dochodząc do meritum sprawy, mamy krew (która jaskrawością swą przypomina pisaki fluorescencyjne - że też chciało mi się pisać to słowo), psycholi, no i cóż... (myślę, że nie wynika to z tego, ze odczuwam czegoś, czego nie ma a chciałabym, żeby było(?) - czy to aby możliwe, że chciałabym?) no tchnie shonen ajcem jak nic. Nie da się pominąć tego faktu, biorąc pod uwagę takie Uraboku, od którego bardziej tchnęło płynem do dezynfekcji, pomimo tego, że wieść niosła, iż to shonen ajec.
Co do postaci, ich buźki i oczęta (tak, oczęta!) a i u niektórych powabne rzęsy, wywołują nieco specyficzne, ze tak to ujmę, skojarzenia. Myślę, że taki.. o! młodzieniec imieniem bodajże Rin z powodzeniem mógłby startować w konkursie piękności i raczej nikt by się nie skapnął, że jest innej płci. Głos też ma niczego sobie. A propos głosu, uwielbiam dialektos Gunji, jak on fantastycznie klei słowa i ta chrypa!
No grafika jest kanciasta, oprócz twarzy, uwagę moją zwróciły ciuchy, a zwłaszcza bluzy i spodnie, których kształt jest dziwny, bo to niby a być, ze ta bluza się "układa" no a wygląda, że dziwnie "sterczy" i "się wypycha".
No i postać nr 1 - "the dog". Nie dodam komentarza, bo żaden sensowny do głowy mi nie przychodzi.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Piotrek Płeć:Mężczyzna
Nikt niezwykły


Dołączył: 26 Gru 2008
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 27-10-2010, 02:53   

Macross F ~Itsuwari no Utahime~
/me kwiczy radośnie.
Kwiiik! Muzyka! Grafika! Walki! Alto, Sheryl, Ranka~!
Moja dusza się raduje po obejrzeniu tego filmu. Trudno opisać ten film, go trzeba po prostu zobaczyć. Film trwał 2h, wciągnął mnie do tego stopnia, że nawet napisy końcowe obejrzałem z wielką ciekawością.
Ja chcę więcej! :3
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
616 Płeć:Mężczyzna
From GARhalla


Dołączył: 21 Kwi 2007
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 27-10-2010, 14:50   

Iron Man 4

Z jednej strony wzrost, po inrtyga zaczęła być ciekawa a Stark ma dwa love interests. Z drugiej,

Spoiler: pokaż / ukryj

"Hej, zobaczmy ile cytatów z filmu uda nam się upchnąć w jeden odcinek!"


No i jest pewien element o którym nie wiem co myśleć


Spoiler: pokaż / ukryj

Suddenly: Wolverine
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 28-10-2010, 18:01   

A ja sobie zacznę dzisiaj od końca. Ending Ika Musume bardzo przypomina mi klimatm ten z Genshikena. Nie chodzi nawet tylko o ton melodii, ale i o kompozycję tła, wystrój Iki i elementy otoczenia. Po tak szalonym odcinku, ten kojący fragment zawsze mi się podoba. Podobnie jak odcinek czwarty już z subami :]. Nie był to już tak oryginalny odcinek, ale nie było najgorzej. Chociaż tegotygodniowe postaci były kiepskie. Krewetki są niezastąpione.

Arakawa... Jak to Arakawa, dziwne ale przyjemne. Rick padnie na zawał i będzie w szpitalu
umierać w przyszłości, bo rana z poprzedniego odcinka się nie zagoiła :P

No i ciągnę Erin po raz drugi i już jestem na drugiej czołówce. Świetna jest.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 28-10-2010, 19:31   

Po kolei, bo w czwartki są aż trzy ciacha do schrupania.

Kuragehime 2

Momentami było trochę denerwująco i miałam wrażenie, że robi się to zbyt podobne do Arakawy, ale ostatecznie odcinek był całkiem sympatyczny - kilka sympatycznych żartów plus kilka oklepanych (na szczęście z przewagą tych bardziej zjadliwych). Chłopczyk Barbie to jak widać bogaty synalek, któremu najprawdopodobniej się nudzi. Z całego towarzystwa chyba to Tsukimi jest najnormalniejsza, pomijając może zbytnią nieśmiałość względem płci przeciwnej (ale jak sama twierdziła, jakoś specjalnie nie miała z panami do czynienia i normalne rozmowy prowadziła ze swoim ojcem...). Jest sympatycznie, nie aż tak absurdalnie i nie aż tak głupio.

Shiki 13

No to dostaliśmy poszatkowany tom szósty. Akcja dalej rozwija się spokojnie i powoli zaczynam się martwić, acz mam nadzieję, że twórcy NIE zawiodą i zdążą z materiałem. W końcu powieść jest zakończona. I tu w sumie pojawia się pytanie, czy to ekranizacja mangi, czy książki... Jeśli książki to szkoda, bo
Spoiler: pokaż / ukryj
nie zobaczę wariującego ojczulka Natsuno, który wyskakuje z nożem na Tatsumiego, gdy ten przychodzi sprawdzić, jak tam ma się ponoć martwy Natsuno.
, a jeśli mangi to całość może się nie zakończyć. No dobra, poszczekamy i zobaczymy, co z tego wyjdzie... /trzyma mocno kciuki

Togainu no Chi 4

Hm, nie wiem. Dobrze mi się to ogląda, ale zdaję sobie sprawę, że daleko temu do bycia dobrym anime... Może za bardzo lubię grę? To może być to. Przez odcinek jakoś szczególnie dużo się nie działo, ale końcówka ładnie nadrobiła ze Shikim w roli głównej (tak, jestem fanką najpopularniejszego pairingu i niech się Nano schowa - choć go w sumie mało tu...). I to w sumie ma podteksty yaoiowe - ten odcinek plus poprzedni, anyone? Tylko grafika... grafika... =='' Ale generalnie jest nieźle.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Mitsurugi Płeć:Mężczyzna
Wieczny Marzyciel


Dołączył: 22 Sty 2009
Skąd: Wrocław
Status: offline
PostWysłany: 29-10-2010, 15:41   

Macross Frontier -Itsuwari no Utahime- GRAAAAFIKAA!!! MUZYYYYYKA!! ANIMACJAAAA!! Miód, orzeszki, lukier, cukier i truskaweczki! Tak pięknego graficznie anime dawno nie widziałem, o ile w ogóle widziałem. Jestem wciąż olśniony i oczarowany. Liczba szczegółów powala, detale dostarczają oczopląsu, krajobrazy Forntiera są cudowne, widok floty kładzie na łopatki Gwiezdne Wojny. A koncerty Sheryl- toż to po prostu istne dzieło animacji było i absolutny popis grafików. Ten pierwszy koncert po prostu mnie zmiażdżył i powalił. No i ta fenomenalna muzyka, równie dobra co w TV, przy której serce szybciej bije a podczas bitew szczęka rozbija podłogę. Nowe kawałki Sheryl (ja chce OSTA!) A walki i bitwy. Cudowne, płynne. Perfekcyjna animacja. Co do fabuły, to jest ona przerobioną fabułą serii TV. Mimo, że zachowuje wiele scen z TV Frontiera, to jednak dużo z historii i wątków jest dość mocno pozmieniane i poprzestawiane. Szczerze, to jednak wolałem fabułę TV, cho ta też ma kilka usprawnień i ciekawych plotów, których brakowało w TV. Ogólnie ogląda się z zainteresowaniem, choć czasem troszkę wciska się wymuszony dramat. Całość filmu dla osób nie znających serii TV wyda się czasami mocno chaotyczna, a kilka razy nielogiczna. Polecam jedynie tym, którzy widzieli serię TV.

Ale znów zobaczyć Alto, Sheryl, Rankę, Frontiera, polatać z SMS'em i posłuchać Sheryl- ech.

Wciąż mi serce bije. Super :D :D.

_________________
温故知新 - To search for the old is to understand the new
勝ちは鞘の中にあり - Victory comes while the sword is still in the scabbard
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
927825
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 29-10-2010, 18:50   

Mitsurugi napisał/a:
Polecam jedynie tym, którzy widzieli serię TV.
A ja się nie zgodzę... kinówka ma bardziej energiczne tempo, jeśli ktoś nie oglądał serii to po kinówce może ocenić, czy ma ochotę na kolejne ile tam, 14 godzin w świecie Frontier. Bo, jak piszesz, seria telewizyjna jednak jest na tyle odmienna, że warto obejrzeć ją również.

Mitsurugi napisał/a:
Wciąż mi serce bije. Super :D :D


Kami no co jest z tymi długimi tytułami 4
hmm... ciężkie jest życie gracza?
Ale jedna scenka... Elsie do Keimy: D-Demon~! XD
A w następnym odcinku będzie piekielna siostrzyczka. Yatta~!

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Asthariel Płeć:Mężczyzna
Lis


Dołączył: 10 Kwi 2008
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 29-10-2010, 19:30   

To Aru Majutsu no Index do 14 epa

Czyli koniec arcu z Acceleratorem. Miło się ogląda, ale jak na tak chwaloną serię sporo rzeczy mi zgrzyta - a zwłaszcza nieszczęsny Aureolus Izzard, którego wątek wydaje mi się absolutnie pozbawiony sensu. Że już nie wspomnę o 20 tysiącach Misak, które są wykorzystywane do pojedynczego poświęcania życia, zamiast np. do stworzenia prywatnej armii...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 30-10-2010, 00:51   

Kuragehime 2
Nie powiem aby czekanie 2 tygodnie na ten odcinek zaowocowało czymś spektakularnym. Po całkiem przyjemnym pierwszym, nastąpił lekko stonowany drugi. Oczywiście było w nim sporo fajności, ale zdecydowanie zmieścili by więcej gdyby chcieli. Generalnie maskotka serii jest najlepsza :P . Dobra po tym odcinku wychodzi mi, że to będzie coś pokroju Genshikena, tylko w innej grupie kontrolnej. Krótko mówiąc serial obyczajowo-komediowy (a nie na odwrót). Mimo to wydaje się całkiem dopracowane. Głównie dlatego, że jest inne.
Wydaje mi się również, że bohaterów jeszcze przybędzie. A Onisan ma kompleks na punkcie młodszego brata i będzie go obnażać jeszcze wielokrotnie.

Zakończyłem również powtórkowanie Erin i pewnie się powtórzę.
Jak serial o rasizmie, dyskryminacji płci i pochodzenia, wojnie domowej, intrygach dworskich, oraz masie niepotrzebnej krwi mógł mi się tak bardzo podobać? W jaki sposób oni zmieścili to wszystko do jednej baśni o więziach "rodzinnych"? Nie jestem w stanie tego pojąć. Normalnie każdy z tych elementów, powoduje u mnie ziewy irytacji. Jedno jest jednak pewne, wyszło genialnie. Tylko jak przetłumaczyć ten tytuł na polski aby nie brzmiało głupio:P Erin - Tańcząca z bestiami ? :]

I znowu nie mam co oglądać na łikend :[ Chyba będzie się trzeba przejść na cmentarz....

edit..............................................................................................................................
Tak przez przypadek do mnie strzeliło. W Kuragehime przynajmniej w pierwszym odcinku, w subach występowało imię meduzy "Kurara". Zacząłem to w głowie wałkować i wyszło mi na to, że powinno być raczej "Clara" i rzeczywiście jest tak w drugim. Coś dziwnego :]


Ostatnio zmieniony przez kokodin dnia 30-10-2010, 10:43, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 30-10-2010, 08:02   

Asthariel napisał/a:
To Aru Majutsu no Index do 14 epa

Że już nie wspomnę o 20 tysiącach Misak, które są wykorzystywane do pojedynczego poświęcania życia, zamiast np. do stworzenia prywatnej armii...


Te siostry nie są.
Spoiler: pokaż / ukryj
Inne siostry jak najbardziej. Seria WORST by nasi wielcy bracia ze wschodu kopie zadki aż miło w służbie partii.

Animacja animacją, nowelki są fabularnie dużo dalej i lepiej trzymają spójność. Przeważnie.
Powrót do góry
Piotrek Płeć:Mężczyzna
Nikt niezwykły


Dołączył: 26 Gru 2008
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 30-10-2010, 12:36   

Dragon Ball Z: Historia Prawdziwa, znaczy się MM! odcinek 5.

Popłakałem się ze śmiechu, serio. Otóż w tym odcinku przedstawiono nam alternatywną wersję wydarzeń z DBZ:
Spoiler: pokaż / ukryj
w jaki sposób Goku osiągnął SSJ, używał Ka-me-ha-me-ha oraz Genki Dama.
.
Wszystko przedstawione w tak epicki sposób, że turlałem się ze śmiechu. Jednak opłaciło się męczyć tą serię, chociażby dla tego jednego odcinka.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 202 z 533 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 201, 202, 203 ... 531, 532, 533  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group