FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 389, 390, 391 ... 531, 532, 533  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 22-01-2013, 21:40   

Już wiem co z kreski czwartego sezonu mi nie pasuje.
Yes Pretty Cure 5 biggest fail is:
Żadna z dziewczyn w gimnazjum, w całej szkole, gdzie wiek powinien wahać się gdzieś między 13-16 lat, nie posiada nawet jednej piersi. Innymi słowy to jest męska szkoła w spódniczkach, albo w tym świecie drugorzędowe cechy płciowe rozwijają się po skończeniu 18 lat. Nawet po transformacji, sukienki leżą jak na deskach do prasowania. I tak wygląda cała szkoła. (jeszcze ten mundurek, przedłużony klasyczny japoński kostium kąpielowy i bolerko) Jedyne co odróżnia tam dziewczynę od dorosłego mężczyzny (chłopaki nie istnieją) to wcięcie w talii i fryzura, pośrednio gołe nogi :P

Czasem dziwnie jest zauważyć, że czegoś niema, zajęło mi to 18 odcinków.

_________________
kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-01-2013, 00:09   

Może to rasa humanoidalnych gadów? W każdym razie ich młode nie żywią się jak u ssaków...

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-01-2013, 01:56   

Nie wiem, może wróciły do podstaw i wyrastają im dopiero do karmienia młodych. Lub uczennice tej szkoły przechodzą rytualną mastektomię. W każdym razie największe mają czarne charaktery, niekoniecznie żeńskie.
Nie wiem też dlaczego na jakikolwiek sensowny scenariusz zła, trzeba było czekać do 23 odcinka i to od razu jeden z tych dużych. Raz mogę przyznać, że zło zachowało się jak powinno (i zgodnie z tym jak ich szefowa się nazywa, Despair-aia-sama)
Spoiler: pokaż / ukryj
chociaż porywać 4 wiedźmy by przerobić na złe sługi? Dlaczego nie 5? Przecież z jedną idealistką, niezdarą, nie mają szans
Z aspektów podobnych do płaskiego frontu wszystkich nastolatek, dziwny jest jeszcze absolutny brak chłopaków w mieście, innych niż bliźniak młodszej siostry jednej z bohaterek (oczywiście jednojajowy z siostrą :P i klon starszej) Nastolatki są tylko żeńskie i tylko w gimnazjum (i chyba tylko w jednej szkole). Poza tym mamy już 3 gadające wiewiórki, których chronologiczne pojawienie oznacza Coco Natsu Milk. Nie cierpię mleka kokosowego. Stwory łapane do "tego czegoś" to tez pokemony z odrzutu z pierwszego odsiewu. A wszystkie złe typy po przemianie do naturalnej formy "noszą kostiumy owadów". Jak na razie nie rozumiem jak to dostało drugi sezon. I to jeszcze po 50 epków każdy.

Edit*************
Idzie ciężko, obecny postęp to epizod 28, ale rzeczywiście trzeba zmienić temu tytuł na:
Yes Pretty Cure Flat 5
Oto dowód
imageshack
Na ilustracji prezydent samorządu uczniowskiego, klasa trzecia junior high school (15-16 lat) w piance surferskiej. Po wakacyjnym odcinku na prywatnej wyspie liczyłem na "lepsze ujęcie" w jakimś stroju kąpielowym, ale to też pokazuje świetnie chłopięcą urodę bohaterki a wszystkie tak mają. Aż dziwne, bo starsza siostra jednej z dziewczyn wygląda normalnie. Powodem może być to, że do płaskiej powierzchni łatwiej jest przymocować wielką kokardę z brochą po środku. A wkurzające "Yes!" też znalazło swoje wytłumaczenie. Po prostu, to jest kalka z powerrangers. W walce z potworem tygodnia w jednym odcinku a raczej z midbossem, Potwór został co? Powiększony :3 A nasze bojowe dziewczyny co? Przywołały wielkiego, połączonego z 5 indywidualnych części robota bojowego w kształcie motyla.:3 Ale przynajmniej wiem w jakim celu trzecia wiewiórka wszędzie nosi różową walizkę. Wakacje natomiast to totalna sztampa. Wyspa, nawiedzona szkoła, letni festiwal...

Yes Pretty Cure Flat 5
Zastanawia mnie jeszcze tylko, dlaczego na czołówce początkowo szkoła jest pokazywana w ponurych barwach?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Melissana Płeć:Kobieta


Dołączyła: 20 Sty 2010
Status: offline
PostWysłany: 24-01-2013, 14:44   

Rany, jak ci się chce to oglądać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 24-01-2013, 20:58   

To jest masochizm lub zabawa przez wyśmiewanie faili i faceplamów.

Jednak zauważyłem, że czwarty sezon to recykling i to kiepski. Przespałem odcinek 32 i obejrzałem cały 33, był nawet znośny.
32 opowiadał o ślubie i tym jak to ślub jest jedynym i największym szczęściem dla każdej dziewczyny. Eeee.. tak a potem do garów? Czy one nie mają większych ambicji? W jakimś anime był tekst, "trzeba mieć piersi aby wyjść za mąż" tak więc naszym bohaterkom to nie grozi. Po raz kolejny jednak przeczytałem jak to Japończycy są skąpi i w plastikowym torcie ślubnym tylko jeden kawałek jest jadalny.(poprzednio było to w sezonie drugim) I po tym właściwie zasnąłem, poza tym wiem, że potworem tygodnia był ropuch. Ale powtórek nie będzie.
33 natomiast był o biednej dziennikarce i jej wielkiej pomyłce oraz trudnym strasznie życiu samotnego członka gazetki (oraz dlaczego samotnej) W sumie lubię patrzeć jak się te złe egocentryki męczą. Gazetowa mumia , Tiaaa. Nozomi jak zwykle próbowała wygadać wszystkie tajemnice Pretty Cure ale nikt nie zajarzył. I czy nikt ich nie poznał na zdjęciach?, przecież stały obok.

A teraz wspomniany kiepski plagiat, było zbyt nostalgiczne by mi się podobało, bo wiedziałem, że coś nie tak.
Fajny drugi ending sezonu trzeciego z przejściem "demonicznych bliźniaczek" <= me love them (1:10)
youtube Jak widać jest to wesoły, skoczny kawałek zaśpiewany ładnym głosem a animacja to odzwierciedla. Proporcje postaci są bardziej dziecinne, ale trzeci sezon taki był, bardziej bajkowy ( i ze sporo lepszą animacją).

A teraz wspomniany plagiatoending drugi czwartego sezonu
youtube Jak słychać piosenka jest ta sama, ale zaśpiewana przy pomocy rozwrzeszczanej gówniary bez większego talentu. Animacja jest mocno zerżnięta i niby też radosna, ale proporcje postaci robią swoje i dziewczyny w tym samym wieku wyglądają 5 lat starzej (choć te z poprzedniego sezonu były z 1-2 klasy i było u nich widać coś czego u tych niema, przynajmniej u demonicznych bliźniaczek :P)
edit***********
słowa zgadzają się w 1/3 piosenki :P ale choreografia w 100%
2 w jednym klipie
***********edit

Tamako Market natomiast był dzisiaj dla mnie tym czego potrzebowałem. Ciepłe fajne i puchate. Okularnica z klubu badmintonowego okazała się zwyczajnie wstydliwa i całkiem miła a nie bezduszna i zamknięta w sobie jak to można było wywnioskować. Potwór jednak został oswojony w sposób: nakarmić, ugadać, nakarmić, wykąpać, nakarmić, dać mleka do kawy :P
Niewątpliwie to jest serial, który dobrze się ogląda.

edit 2-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-+-
Czwarty sezon skończony. Mogę śmiało powiedzieć, że w całym sezonie podobała mi się jedna tylko akcja zła, design postaci nie przewidywał wieku postaci i patrząc na nie z profilu nawet było mi ich żal :P Finał był najbardziej żenującym finałem w dziejach Pretty Cure a może nawet gorszy niż w Code Geas
Spoiler: pokaż / ukryj
przegadano w dwóch odcinkach finału łącznie jakieś 70%, po 10% to była walka wręcz z kit ludziami i prawą ręką Desperai. A pozostała reszta czasu antenowego to były pierdoły. W każdym razie zło poddało się pacyfikacji dobrowolnie i bez walki, bo było mu smutno .
Tak więc Flat 5 mam już za sobą.
Teraz czas na flat 5 gogo a później na gurenolaganopodobne fresh (które już wiem, że będzie sporo lepsze- Pasion :3. Kolejna demoniczna bliźniaczka do kolekcji)
edit 3
Zmiana planów, sezon piąty zostaje porzucony ze względu na stan translacji, tak wiec jednak gurenolaganoipodobna kreska będzie szybciej niż myślałem.

_________________
kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 26-01-2013, 11:25   

Maoyuu Maou Yuusha 4 MOAR PLOT! Ogólnie seria jest przyjemniejsza niż zakładałem. Głupawe żarciki wplecione w fabułę są nawet ok. Cóż, jednak zawsze zostaje sporo czasu na "fabułę"...

Sasami 3- nie jest to najlepsza ekranizacja. Problem jest w tym, że zamiast skupić się na jakimś rozwoju fabularnym, trzeba tłumaczyć o co w tym naprawdę chodzi. I cóż, nadal nie jestem pewien czy wiem już wszystko. Poza tym...

Spoiler: pokaż / ukryj
Chwała twórcom za to, ze braciszek nie jest żadnym bogiem. Bogami mogą być tylko urocze geeki płci żeńskiej siedzące w domu przed kompem! Ha! Poza tym: trzecia ręka - me want! Mógłbym pisać i jeść, pić... ach...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Cierpa Płeć:Mężczyzna
-.-'


Dołączył: 12 Kwi 2010
Status: offline
PostWysłany: 26-01-2013, 13:27   

Jigoku Sensei Nube - komedyjka w klimatach horroru, sympatyczny główny bohater i jego zamiłowanie do duchów, demonów itp. Niestety za dużo razy ratuje swoich podopiecznych + ciągłe sensei taskete! Fajne problemy, dosyć oryginalne no i jako taki humor.

Kaidan Restaurant - coś ala Alfred Hitchcock Przedstawia. Bardzo fajne historyjki o duchach i przesądach. Garson FTW.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 26-01-2013, 19:40   

Zacząłem oglądać Fresh Pretty Cure i nie mogę się odessać. Epizod 23 i jestem siłowo odessany, bo zaczynam ślepnąć :P No może nie aż tak bardzo.
Po kiepskim Yes Precure 5 nie spodziewałem się dużo, zwłaszcza, że piosenka czołówki jest okropna, animacja też nie porywa z początku. Ludzie na ulicach modlą się do nieba z którego spadają 3 nastolatki w skąpych cuchach? Ale już chwilę później jest lepiej, bo zaczyna się magia barw i póz oraz innych elementów walki, którą skądeś znam. Chwila namysłu i rzeczywiście, niczego to nie przypomina bardziej niż Gurren Lagann. Myśl "jest dobrze". Początek jest w miarę standardowy dla cyklu Precure, ale bohaterki jakieś starsze, w różnych szkołach, wszystkie mają biust.. o przepraszam wyrwało mi się. Kreska chwilami nie daje o sobie zapomnieć. Duży kontrast, brak przejść kolorów, ostre kontury, dużo nieba i obłoczków :P Dodatkowo sceny transformacji i ataków to wypisz wymaluj transformacja Girren + Lagann. Dynamika kamery jest wręcz stworzona do walki robotów. Po prostu wbija się w oczy. Dodatkowo na deser ending jest obrzydliwie dobry jak na 3dcg. Choreografia jest porównywalna z Hartchatch, ale tło to wręcz inny kosmos. Natomiast mimika twarzy jest o 2 poziomy wyżej. Wszystko razem robi piorunujące wrażenie. Jedyna niedoróba to skopanie cieniowanie nadkolanówek niebieskiej. W designie postaci nie podobają mi się tylko buty dwóch pretycur (awersja do szpilek z dziobem jest u mnie nieuleczalna, choć w Heartcatch było gorzej) oraz spódniczki, które kojarzą mi się z połączeniem szesnastowiecznych kryz i główkami sałaty. Wygląda to tak jakby falbanki dorysowano, by zasłonić wiecznie pokazywane majtki (bo spódniczka sterczy na poziomie pasa w boki) Albo jakby nogi miały zaraz odpaść i zamienić się w pociski. I tutaj niebieska też prowadzi, gdyż jej spódniczka jest jeszcze krótsza, więc z daleka falbanki wyglądają jak pielucha. Poza tym to wszystko autonomicznie faluje jakby miało zaraz kogoś zaatakować.
Poza kwestami graficznymi, serial posiada dość dobrze zaczepioną fabułę. Po raz pierwszy nie przeszkadza mi wątek idoli. Natomiast taneczne zapędy dziewczyn, to rzeczywiście kupa pracy a nie zdobywanie laurów bez wysiłku. Wątki pretycurowe są całkiem ciekawe, bo inne niż poprzednio a transformatory nadal działają jako komórki (po raz pierwszy to nie tylko wygląd) Powerapowanie dobra i zła odbywa się w tempie idealnym na 50 odcinków z małym boostem na początku. Złe postaci są wreszcie na poziomie dobrych, co generuje wątek szarej ścieżki dla jednej ze złych.(Pasion) Zło jest równierz jak sie okazuje tylko pionkami swego pana, są w pełni "zastępowalne" i poświecenie ich nic nie kosztuje. Poza tym zniszczenia nie znikają same i jak zdemolowali stadion to prawie nic z niego nie zostało.
Plusów jest zdecydowanie więcej niż wad, rodzice jak na razie nie okazali się słabym ogniwem a facet z pączkami jeździ na prawdę fajnie rozpompowanym garbusem. Maskotki tym razem nie są typowymi piszczącymi pluszakami o wielkich ambicjach i zerowym potencjale bojowym. W tytule pojawiają się również osobnicy płci przeciwnej.

W skutek czego jutro po obiedzie nie będę miał już czczego oglądać :]
Edit
Drugi ending jest już mniej fajny, bo przesadzili, za to poprawili opening. A czerwona wymiata i ma lepsze wdzianko niż reszta :P.
Jako ciekawostkę dodam, że w tym sezonie były przemycone fryzury wszystkich poprzednich Pretty Cure i umieszczone w kadrze dla eye catchów.
Edit 2
Zbieramy ciekawostki dalej
W konkursie tanecznym do finału przeszły drużyny o nazwach zbudowanych z haseł transformacji wszystkich poprzednich Pretty Cure :] Aurora Wave, Spirytual, Metamorphose i oczywiście zespół z tego sezonu o własnej nazwie Clover (Yotsuba Clover)
Edit 3
Skończone i podobało od początku do końca.
Szczerze to chciałem wierzyć, ze Setsuna będzie dla mnie "ulubioną postacią". Nie zawiodłem się już w połowie a później już tylko rosła w moich oczach. Genialny był odcinek z
Spoiler: pokaż / ukryj
podmienioną mamuśką i cały watek z "adopcją" Setsuny. W tym wątku znacznie zyskała właśnie mamuśka Love
Później był konkurs taneczny i pare innych mniejszych przygód ale z
Spoiler: pokaż / ukryj
samotnym rajdem w paszczę zła Setsuna zwyczajnie pokazała kim chce być
Dodatkowo strój Pasion wyraźnie odstawał od reszty dziewczyn, sukienka zamiast klosza, komórka po drugiej stronie i czarne lateksowe rajstopki :P Poza tym ta tiara na głowie to tak jakby nie z tej serii. Ale nie wygladała źle. W finałowej transformacji w sumie zyskała niewiele udziwnień, poza wycięciami po bokach rajstopek wszystko było by super. W finałowej transformacji jak zwykle wyrwała się przed szereg Berry ze swoimi mechanicznymi skrzydłami, natomiast Peach wyglądała jak wyprana w wybielaczu + wstążki + podwiązki do podkolanówek :]. Generalnie finał był dobry
Spoiler: pokaż / ukryj
umieszczenie całego świata w jakby komputerze musiało przynieść za soba dosyć dziwacznego bossa, ale ten spełnił swoje zadanie. Nie był jakimś złem wcielonym z kosmosu, ale po prostu dobrze wymyślonym głównym złym, takie trochę WALL-e + Matrix
W pewnym momencie zauważyłem też, że muzyka jest po prostu dobra.
Poza tym wielki plus za rodziców
Spoiler: pokaż / ukryj
Odesłali swoje pociechy do walki w sposób bardzo dobry. Po pierwsze zabronili im, po drugie naradzili się co dalej, po trzecie pozwolili im iść, pod warunkiem, że wrócą.(bo nie mieli innego wyjścia) I tu właśnie mamuśka Love robi za mamuśkę Setsuny, to było genialne.

Dam temu serialowi 4,5/5 bo jest za co. I nie z masochizmu, nie z kąta wysmiana, tylko właśnie za to ze było dobre.
PS odkryłem w ostatnim odcinku wiek bohaterrk. Wszystkie miały po 14 lat, co idealnie wpisuje się w wiek Pretty Cure, mimo , ze wyglądały bardziej jak Moonlight niż jak Blossom :P z wygladu/wiek.


Ostatnio zmieniony przez kokodin dnia 27-01-2013, 17:54, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Sandisiek Płeć:Kobieta


Dołączyła: 27 Sty 2013
Skąd: Oborniki Wielkopolskie
Status: offline
PostWysłany: 27-01-2013, 11:56   

Oglądam właśnie Sword Art Online i jestem pełna zachwytu. Anime ma ciekawą fabułę, ogląda się je lekko i łatwo nie zauważyć, ile czasu już minęło. Jest to fantasy pomieszane z romansem, ma dużo akcji, walk itp. Na początku byłam zniechęcona tym anime przez opinie w internecie (nie pamiętam za bardzo gdzie, więc pomińmy to) ale stwierdziłam wreszcie, że muszę obejrzeć sama, aby stwierdzić, czy rzeczywiście jest złe. Ale podoba mi się. Jedno z najlepszych anime jakie oglądałam. Cóż, kolejny przykład na to, że należy samemu ocenić, a nie nie oglądać ''bo ktoś tak powiedział''...

_________________
Ludzie utopili się w swych żądzach i wnet świat przestał oddychać ~Kagamine Len
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 27-01-2013, 23:59   

2 pozycje.

Minami-ke sezon 4 epizod 4
Hosaka -sempai kimociwarui, poza tym sezon deszczowy i brak ciuchów. Muszę przyznać, że mistrz striptizu jest w formie a scena z czajnikiem była boska. To małe piszczące blond coś też było fajne, zwłaszcza w tekście hentai-tensai. Kana is dead. Modlitwa o słoneczko :3 Ogólnie chyba cały odcinek był fazowy.

Sasami@ epizod 3
Szczerze to nie wiem co o tym myśleć. Z jednej strony w każdym odcinku coś tłumaczą i jest to logiczne, tylko niespójne z poprzednim odcinkiem. Z drugiej postaci drugoplanowe w każdym odcinku robią za coś innego. Poza tym Hikikomori wyszło z domu i gdzie w tym sens? Podejrzewam, że połowa następnego odcinka znowu upłynie na niespójnych wyjaśnieniach a drugie pół na zagładzie ludzkości.

Edit o~~~~~~~o0O(*)O0o~~~~~~~o
Zacząłem ósmy sezon PreCure. Jestem bardzo niezadowolony. Rzeczywiście zaczyna się bardzo głupio, postaci wyglądają nie za ciekawie a jedyna rzecz która mi się podoba to piosenka z czołówki (bo nawet nie czołówka). Ojciec Hibiki to zwyczajny egocentryczny cham. No może przesadziłem, człowiek nieświadomy skutków swojego postępowania, lub knuj i nikczemnik. To że jest szanowanym dyrygentem o "boskich uszach" nie daje mu prawa do mówienia tak dwuznacznych wskazówek. To brzmi prawie jak "znajdź to czego brakuje, albo się poddaj, bo mi się nie podobało". Bez żadnego wyjaśnienia. Czarna kotka jest jeszcze ok z wyglądu, ale reszta postaci z królestwa muzycznego może się przyśnić a po tym śnie zbudzi cię zimny pot i dreszcze (tylko dlaczego jesteś w lodówce?) I nawet nie chodzi o Mefista z drewnianymi uszami. Królowa jest gorsza a najgorsze są te instrumenty :X. Co do czarownic to jestem zwyczajnie zniesmaczony. Osiłkowata Hibiki przez połowę czasu wygląda jak upośledzona umysłowo a Kanade przez ten sam czas jak wredna panienka z wyższych sfer. Po transformacji wyglądają natomiast jak połączenie najgorszych części garderoby poprzednich serii z lalkami barbie. Spódniczki z kołnierza jakiegoś arystokraty. klapko-szpilki, stroje różniące się tylko kolorem i ilością materiału na brzuchu, tandetne i przesadzone fryzury. A na dokładkę transformatory wyciągają jak odznaki syjamsko zrośniętych szeryfów z kiepskiego westernu. W sensie ich prezentacja przed transformacją. Do tego ich twarze wyglądają po transformacji na wklęsłe. Ending też tragiczny. Marny numer taneczny w brzydkich kostiumach wykonywany przez sztywne lalki barbie, lśniące od świeżego plastiku. Cud , że się nie połamały, ale wygląda to tak, jakby ktoś je trzymał za głowy.
Tylko co ma znaczyć tytuł? Suite ze słownika : apartament, zestaw, orszak, świta, asysta, formacja
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 29-01-2013, 15:04   

Unlimited 4

Generalnie odcinek miał fajną akcję i coś się wyjaśniło. ALE. Łojezu... Po końcówce tego odcinka zdecydowanie cieszę się, że nie znam pierwowzoru I nie chcę go poznawać. Te małolaty ustrzeliłabym chyba już na samym wstępie. Reszta obsady ok. I bu. Czemu tylko jeden sezon?

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 29-01-2013, 16:18   

Enevi napisał/a:
Te małolaty ustrzeliłabym chyba już na samym wstępie.

Czy ja wiem. W mandze są wprowadzone jako problematyczne dziesięciolatki i zachowują się jak takie, więc osobiście nie bolało mnie to aż tak bardzo. Tym bardziej, że kwestia tego czy z powodu swoich problematycznych charakterów nie wyrosną na przestępczynie jest częścią głównego wątku i powodem zmartwień ich przełożonych (tym bardziej, że istnieją poważne podstawy do tych zmartwień). Ogólnie nie powiedziałabym, że ten odcinek dobrze przedstawił dziewczyny (choć z drugiej strony jeśli chodzi o mangę nie dotarłam jeszcze nawet do 100 rozdziału, a tym bardziej do przedziału czasowego w Unlimited). I nie dziwię się, że Hyoubu dostał spin-off biorąc pod uwagę jego częstotliwość pojawiania się w mandze...

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 29-01-2013, 21:28   

Jestem w połowie Suite Precure i jak zaczynało mi się podobać, tak teraz jestem zdecydowanie zirytowany.
To jest jeden wielki nie ukryty spoiler!
Przyzwyczaiłem się do beznadziejnego charadesignu postaci, okropnych scen transformacji i nazw ciosów, oraz całej reszty wkurzających detali. Machnąłem na to łapą bo mnie boli a nie chciałem faceplamować w nieskończoność.
Ale teraz normalnie wkurzyli mnie rozwojem Sairen. Zawsze lubiłem wątki szarej ścieżki, oswajanie wrogów, oraz zło z jakąś hierarchią wartości, którymi się kierują. Tutaj padło na czarną kotkę, której ciemna strona kolidowała z jasną. Miała ciekawy wygląd i umiejętności. Ale oczywiście musieli to zepsuć. Po pierwsze ciemna strona była spowodowana praniem mózgu. Po drugie zabrali jej formę kota. Po trzecie ubrali ją na wzór pozostałych dziewczyn. Dlaczego każda przekabacona zła postać, zawsze z miejsca zdobywa wyższy poziom dobrych ataków, niż szkolone przez pół serii dobre postaci? Jako przypałowy gitarnik nie mogę też patrzeć na broń Sairen, która jest zdecydowanie instrumentem nie muzycznym. To jest połączenie procy , dziurkacza i suwmiarki z pistoletem kosmicznym ze sklepu z zabawkami. Pomijam fakt, że jak na serię muzyczną instrumenty są ogólnie kiepsko narysowane, patrz 5-o strunowe skrzypce. Do wkurzających elementów można zaliczyć też to, że dobre miały w przeciągu 1/3 serii 3 poważne powerupy. Natomiast skuteczność pokonywania potworów wyraźnie spada. Atak tygodnia był nawet odbijany z pełną mocą w PreCury przez byłe potwora. Dla porównania pierwsze 3 PreCury, miały jeden powerup na sezon!. Poza tym to pierwsze Pretty Cure w którym występują takie rzeczy jak obrażenia ciała przeszkadzające w walce, niezniszczalne ubrania codzienne a garderoba głównych postaci jest ograniczona do 3 kompletów ciuchów mundurek licząc. Różowy kot to już kompletna porażka, poziom optymizmu i wiary w "przyjaciół" powoduje u mnie ból głowy. A głos śpiewarski zwyczajnie nie pasuje. Imiona zespołu chłopaków to już kompletna kompromitacja. Bishonen A było by równie dobre. I tylko nie mówcie mi, że zamaskowana PreCura jest równocześnie wnuczką organisty i rudym potworem w okularach.

Edit
Druga czołówka różni się niewiele graficznie, zmienili parę scen. Ale muzycznie jest mniej moja , piosenka jest niby taka sama, zwrotka inna, ale podkład mniej gitarowy :(. Za to Ending jest sporo lepszy. To w porównaniu do dwóch poprzednich PreCury nadal wygląda jak render z gry porównywany do żywego zespołu tanecznego. Ale przynajmniej szyje i twarze nie są takie sztywne, choć nogi nadal są przyklejone do podłogi.
Ale tej gitary to ja im nie daruje. Jedyne użycie gitary elektrycznej inne niż K-on/Beck/Nana które akceptuje to FLCL. Gitara to broń obuchowa :P
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 30-01-2013, 17:45   

Tren napisał/a:
Czy ja wiem. W mandze są wprowadzone jako problematyczne dziesięciolatki i zachowują się jak takie, więc osobiście nie bolało mnie to aż tak bardzo.


Nie przeczę, że w mandze rozegrano to znacznie lepiej. Jak napisałam, serii oryginalnej nie widziałam. ale jak zobaczyłam, że "ciskające piorunami" gimnazjalistki z aurą "profesjonalności" nagle po zakończeniu misji zachowują się jak przedszkolaki, to serio, zwątpliłam. I ja rozumiem, gdyby to jeszcze był początek ich "kariery", gdy zaczynały jak uczennice podstawówki, ale to było... nom. Głupie?

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 30-01-2013, 19:03   

kokodin napisał/a:

Tylko co ma znaczyć tytuł? Suite ze słownika : apartament, zestaw, orszak, świta, asysta, formacja

Suita - cykl utworów instrumentalnych (nazwa przeniesiona do naszego języka z francuskiego).

Enevi napisał/a:
Tren napisał/a:
Czy ja wiem. W mandze są wprowadzone jako problematyczne dziesięciolatki i zachowują się jak takie, więc osobiście nie bolało mnie to aż tak bardzo.


Nie przeczę, że w mandze rozegrano to znacznie lepiej. Jak napisałam, serii oryginalnej nie widziałam. ale jak zobaczyłam, że "ciskające piorunami" gimnazjalistki z aurą "profesjonalności" nagle po zakończeniu misji zachowują się jak przedszkolaki, to serio, zwątpliłam. I ja rozumiem, gdyby to jeszcze był początek ich "kariery", gdy zaczynały jak uczennice podstawówki, ale to było... nom. Głupie?

Zettai Karen Children w dużo większym stopniu skupia się na życiu codziennym tytułowych dzieciaków, więc częściej było je widać zachowujące się jak takie uczennice podstawówki niż profesjonalistki. Wobec tego z anime szybko się pożegnałem i miałem nadzieję, że nawiązania w spin-offie ograniczą się do jednego odcinka. Niestety, królową Hyoubu Kyousuke nie jest Yugiri, wiec na próżno marzyłem.

Dodatkowo w The Unlimited - Hyōbu Kyōsuke drażni mnie ten tryb unlimited, bo pozwala być tytułowemu bohaterowi wyjątkowo rozlazłym w jego planach. Po co przygotowywać się na różne warianty rozwoju akcji, skoro można przekręcić guzik, zmienić się w odrzut z Yu-gi-oh (zapewne w mniemaniu twórców to jest strasznie jedwabiste) i zmiażdżyć cały opór mocą równa bogom?

Amnesia 04 - główna bohaterka zaczęła jakoś układać swoje wspomnienia i mogło się wydawać, że wszystko jest na dobrej drodze, ale
Spoiler: pokaż / ukryj
ginie.
Znowu (to chyba będzie stały punkt programu; oby twórcom nie zabrakło w tym pomysłowości). Gdy budzi się, to w jeszcze większym stopniu niż zwykle nie ma pojęcia, co się dzieje.

Podejrzewam, że oglądam tę serię z innych powodów niż zakładali twórcy (w pewien sposób bawi mnie niedola bohaterki), ale to anime zapewnia mi póki co odpowiednią porcję rozrywki (i oprawa graficzna błyszczy pośród innych adaptacji gier otome), więc czekam na dalszy rozwój akcji. Poza tym to był kolejny odcinek bez Oriona, co też jest sporym plusem.

Magi 14-16 - Morgiana jest epicka ponad miarę, ale Alibaba zupełnie zabija dla mnie przyjemność z serii ze względu na swój rozwój - jeden krok naprzód, dwa kroki wstecz. Mam już dosyć patrzenia na jego nieudolne próby negocjacji, do których podchodzi bez żadnego asa w rękawie, licząc tylko na dobre serce drugiej strony i tego jak rujnuje raz za razem możliwości wzglednie bezkrwawego poradzenia sobie z problemem, bo boi się choć trochę pobrudzić swoje ręce (ostatni tak rzucałem przekleństwami podczas seansu przy specialu Yawary). Obejrzę jeszcze jeden odcinek, licząc na to, że Balbadd zostanie kompletnie zrujnowany i Alibaba jeśli nie zginie, to zajmie się praktyką kupiecką na jakimś zadupiu, by dostarczać ekwipunek bardziej kompetentnym postaciom.

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 390 z 533 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 389, 390, 391 ... 531, 532, 533  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group