FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 49, 50, 51 ... 526, 527, 528  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 04-02-2009, 19:47   

Cytat:
Początkowo byłem anime zachwycony. Świetna przygodówka, ciekawi bohaterowie, przypomniały mi się Tajemnicze Złote Miasta. Szybko jednak bohaterowie zaczęli mnie irytować, a fabuła nudzić i ostatecznie serię porzuciłem gdzieś koło 20-go odcinka.


Pożyjemy zobaczymy. Na razie jedyne co przeszkadza to uczucie deja vu - chyba każda ważniejsza postać z Nadii ma swojego porypanego i straumatyzowanego klona w NGE.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 04-02-2009, 20:40   

Ja w mojej pogoni przypominania i "oglądania na nowo" na nowym monitorze strzeliłem sobie Nuku Nuku ova i nasze ukochane prwie slayersy w kosmosie czyli Lost Universe.
Powodów miałem kilka:
1 Po usłyszeniu openingu z saber marionette j szukałem tego deja vu .
2 Mam ciągoty do takiego kiczu.
3 Od dawna planowałem.
dla tych którzy jeszcze nie znają
Nuku Nuku to android z mózgiem kota w formie uroczej licealistki broniący przed matką swojego właściciela.
Lost Universe to typowe slayersy tyle że bez liny i w kosmosie. walka dobrych łotrzyków z odwiecznym złem.
Tytuły wręcz obowiązkowe choćby do poznania :]

Offtop Czy ktoś mi wytłumaczy dlaczego po długim wyczekiwaniu lub odwyku od anime które się lubi ma się dreszcze przy pierwszych taktach openingu? Też tak macie czy jestem dziwolągiem?

_________________
kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Yakow Płeć:Mężczyzna
Devil Luck


Dołączył: 17 Lis 2008
Status: offline
PostWysłany: 05-02-2009, 12:35   

Black Blood Brothers - tak jak mówi tytuł, jest to kolejne szpanerskie anime w którym wampiry w epickim stylu biją się z innymi wampirami o uratowanie świata, główny bohater jest wyluzownym najlepszym-szermierzem-na-świecie o psychice dziecka. Ale ma fajny czerwony kapelusz i garnitur - przez chwilę, nie mam pojęcia dlaczego, przypomniał mi się Włóczykij z Muminków. Jeśli ktoś lubi doszukiwać się przekazów zapewne zauważy "więź" łączącą naszego głównego bohatera z jego młodszym bratem - a dlaczego tak się lubią dowiadujemy się oczywiście na samym końcu.

Ale mi się spodobało, ostatnio nie mam zbyt wygórowanych wymagań dot. scenariusza - z resztą w porównaniu z takim Hellsingiem (aniime, mangi nie czytałem) to BBB ma o wiele lepszą fabułę (jeśli przyjać, że Hellsing miał takie coś ;>). Muzyka stoi na przyzwoitymm poziomie chociaż nie było tam specjalnie utworów, które zapadłyby mi w pamięć po kres świata.

_________________
Życie jest ciągiem następujących po sobie chwilowych rozwiązań.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 05-02-2009, 13:09   

Zettai Shogeki Platonic Heart 1 - nie wiem, co sprawia, że od czasu do czasu sięgam po tak piramidalnie kretyńskie tytuły. Tym razem trafił mi się jakiś klon Ikkitousen. Fabularnie trzyma poziom pierwowzoru, choć są akcenty weselsze - np. sieć fast foodów o nazwie "Moe Burgers" ("I want one big moe burger..."). Ciut yuriowate, ale raczej w sensie fanserwisu dla facetów niż autentycznego yuri. Do tego oczywiście dużo normalnego fanserwisu, shootów tu i ówdzie, zwykłej golizny. Mamy też "World of Darkness" i miko (o jakże oryginalnym imieniu "Miko") rodem z jakiegoś Soul Calibura, z apetytem Liny Inverse.
Powrót do góry
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 05-02-2009, 19:39   

Skończyłam Night Head Genesis. Lekko męczył mnie seans tej serii, ale dałam jej szansę do samego końca. Dlaczego? Bo w sumie byłam bardzo ciekawa jak to się wszystko skończy. Dokonałam też pewnego odkrycia - Night Head Genesis bardzo przypomina mi serial Heroes! Tematyka supermocy, zagłady itp. W 25 odcinku poznajemy nawet postać zbliżonej mocy co z Heroes! Ale co by tu nie napisać - dłużyło mi się czasami niesamowicie oglądanie, za dużo było "niczego" w Night Head Genesis. Przez całe anime gra właściwie ciągle jedna i ta sama melodia, na dźwięk wypowiadanych słowa "Nissan" dostawałam już drgawek. Szkoda, bo pierwszych dwóch odcinkach myślałam, że to będzie dobra rzeczy. Jednak fabuła nie dała sobie rady, bohaterowie też nazbyt temu tytułowi nie pomogli...Ah nie będę się tym więcej zadręczać skoro przede mną oglądanie Kino no Tabi.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 06-02-2009, 00:00   

CLANNAD ~After Story~ 17


Spoiler: pokaż / ukryj
-Mija pięć lat.
-Sanae-san aranżuje spotkania Tomoya - Ushio, sam na sam.
-Chłopak ma patologiczną więź z własnym dzieckiem! Właściwie trudno powiedzieć, żeby ta więź w ogóle istniała.
-Ushio to słodka, małomówna i samodzielna, ale odrobinę ciapowata dziewczynka. Ma w sobie coś z mamy.
-Mam nadzieję, że z czasem realacje tej dwójki się poprawią, bo w innym wypadku (i tak już dość dostatecznie) Ushio to skrzywdzone dziecko, które chyba nigdy nie wymówiło słowo: "Tato".
-A Tomoya widać jak nie potrafi sobie z dzieckiem poradzić. Po śmierci Nagisy całkowicie ją odrzucił. A szkoda.
-Razem wyruszyli w "podróż". Gdzie? W następnym odcinku o tym będzie.


I samo zakończenie było genialne, w postaci płynnego przejścia do endingu.

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 06-02-2009, 11:11   

Zettai Shogeki Platonic Heart 2 - tym razem główna bohaterka walczyła z cycatą panią od chemii, atakującą wzorami chemicznymi... Taaa, i niech ktoś jeszcze powie, że nawet rozbierane bijatyki nie niosą ze sobą wartości edukacyjnej? Poza tym te same głupoty co w poprzednim odcinku, minus mniej fanserwisu yuri.
Powrót do góry
Sola Płeć:Kobieta
ryba

Dołączyła: 28 Lis 2007
Skąd: Gdańsk
Status: offline
PostWysłany: 06-02-2009, 21:25   

Major 4 caluśki sezonik, mojego jedynego, ukochanego tasiemca. Ten pasożyt chyba nigdy mi się nie znudzi. Niech robią i 10 sezonów, obejrzę je wszystkie. To chyba przez Goro którego losy śledzimy już odkąd miał 5 lat. A teraz jest taki dorosły i ....dobrze zbudowany hyhy jak mogłabym przestać oglądać....
To teraz na bieżąco z piątym sezonem....XD
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
2804327
Dragoness Płeć:Kobieta
Nie Własna


Dołączyła: 06 Lut 2009
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 06-02-2009, 21:30   

Angel's Egg- Przepiękne. Klasyka japońska, starsza ode mnie. Praktycznie nie ma bliżej określonego celu. Naprawdę, perła.

Ładuje się Strawberry Panic.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 07-02-2009, 19:57   

Princess Tutu
Skończyłam. Haaaaa, to było naprawdę milusie. Już nie pamiętam, kiedy z taką zawziętością, pokonując różne przeszkody (braki w dopływie prądu, przeszkadzający domownicy) oglądałam jakieś anime. Bajkowe od początku do końca. Były tam co prawda jakieś wady albo niedociągnięcia, ale dało się je przeżyć.

Mówiłam już, że w Ahiru jestem zakochana. I w Ahiru, i w tada no ahiru, te dwa wcielenia głównej bohaterki są absolutnie urocze. Princess Tutu to swoją drogą, ale w pewnym momencie zaczęła mnie ciut denerwować, wydawało mi się, że jako Ahiru była pomimo wszystko bardziej zaradna.
Lubię Rue. Naprawdę. Ale Kraehe... Słów brak, bo strasznie tragiczna postać, na dodatek kładzie cień na postać Rue, no i nie wiadomo, śmiać się, czy płakać z żałości. Bardziej denerwujący był chyba tylko Księciunio, który do ostatniego odcinka nie rozstał się ze swą powiewającą koszuliną, tylko pod koniec uległo to wszystko ewolucji i owszem, założył spodnie, ale koszulinę sobie rozpiął. W każdym bądź razie Mytho jest dla mnie bardzo nieudaną postacią, pomimo wszystko do końca pozostaje kukiełką, nawet w ostatnim odcinku jest martwy.
Za to Fakir... Bogowie, w pierwszych odcinkach doprowadzał mnie do szału, był strasznie denerwujący. Duży i znaczący przełom nastąpił w momencie uwiecznionym przez Salvę w zielonym kompleciku, a potem już poszło z górki. Po prostu nie można go już nie lubić. Bardzo ciekawa była dla mnie ewolucja baśniowej postaci Fakira
Spoiler: pokaż / ukryj
z bezsilnego Rycerza w Pisarza. Pióro potężniejsze jest od miecza, ha! A twórcy już całkiem utrafili w moje gusta w ostatnim odcinku, kiedy Fakir był ubrany całkowicie na biało, bez marynarki, w koszuli z żabotem (kyaaaaa! *_*), a koniuszki palców miał uwalane atramentem... Mrrrr ^^

Jedyną postacią, która wkurzała mnie bardziej od Mytho, była Lilie. No na litość boską!...
Że nie wspomnę o Drosselmeierze, który pod koniec wywoływał u mnie szewską pasję.

Fabuła odcinków była taka dość schematyczna, co w sumie mi nie przeszkadzało, bo to w końcu bajka. Tylko niektóre odcinki mi się dłużyły, bo opowiadały tylko o tym, jak to
Spoiler: pokaż / ukryj
Tutu ratuje przed Księciuniem kolejne zgubione serduszko
, w najmniejszym stopniu nie ujawniając przy tym chociażby okruszka jakiejś tajemnicy Fakira czy Mytho, czy Rue.
Odnośnie fabuły i świata przedstawionego - ten wszechobecny niemiecki... Podobało mi się to, że nawet napisy na drzwiach były po niemiecku, ba! to co pisał Fakir też było po niemiecku. Taki niby oczywisty drobiazg, a cieszy (chociaż niemieckiego nie lubię, ale było to takie miło realistyczne).

Poza tym muzyka - nyaaaa, muzyka klasyczna. Zwłaszcza rozbroili mnie tym, że w pewnym momencie usłyszałam "Tristesse" Chopina, które zawsze wyciska ze mnie łzy. A opening i ending naprawdę dobrze się wkomponowały.

Ostatni odcinek niezwykle mnie usatysfakcjonował. Zwłaszcza pairingi. Tak sobie pomyślałam,
Spoiler: pokaż / ukryj
że Mytho kochał tylko Tutu, nie Ahiru, zresztą "kochał" to za duże słowo, uważał, że powinien kochać, bo tak było w książce. Więc całe szczęście, że dał sobie z nią spokój. Bo Fakirowi główna bohaterka była droga w każdej ze swoich trzech postaci, zresztą idealnie do siebie pasowali (a już scena z endingu w ostatnim odcinku mnie rozbroiła zupełnie, śliczna sielanka). Dobrze, że Mytho wybrał Rue, bo oboje są dość tragicznymi postaciami, będą się mogli wspólnie emocić. Chociaż z drugiej strony ta "miłość" Księciunia do Rue wydała mi się uczuciem, które powstało z litości, co dla mnie osobiście byłoby obrazą i nie chciałabym takiego czegoś. Ale, well, widocznie Rue i jej trauma są mniej wymagające.

Aha - gratulacje, Neko-sensei! Udało ci się! Nie dość, że ukochana, to jeszcze potomstwa sztuk sześć. Yay xD




Kuroshitsuji 17
Wersja raw, więc nie wiem, czy dobrze zrozumiałam, ale jeśli dobrze, to mój komentarz do odcinka (a szczególnie do jednego fragmentu gdzieś tak w środku) wygląda tak:
x_______x'
Na nic więcej mnie nie stać.

Poza tym nowy opening. Ładny, ale brakuje mi Sebastiana robiącego "ciiiii".

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
KuniOl Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 22 Sty 2009
Skąd: Bytom
Status: offline
PostWysłany: 07-02-2009, 22:00   

No i znużony oglądaniem Bokurano wziąłem się za serie polecaną przz wielu.
Full Metal Panic! EP 1-4.
Przyznam, anime świetne, pełne humoru, które przyciąga do ekranu ^^

_________________
x: Bóg nas zbawi,
x: tak pisze w Biblii.
y: Windows się nie wiesza,
y: tak pisze na stronie Microsoftu...


http://www.anime-planet.com/images/users/signatures/KuniOl.jpg
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
6065467
Shizuku Płeć:Kobieta
Trochę poza sobą


Dołączyła: 15 Lis 2006
Skąd: Z pogranicza światów
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 08-02-2009, 01:28   

Baccano! 1-10
Bardzo fajna seria trzeba przyznać. Jej największy plus to zdecydowanie Isaac i Miria. Tak przesympatycznych bohaterów nie widziałam już dawno, dosłownie w każdej sytuacji potrafią cię rozśmieszyć. Oprócz nich polubiłam jeszcze Firo, Nice i trochę Czesława, ale to pewnie przez polskie imię^_^ Reszta ma w sobie rzeczy, które trochę mnie irytują jednak nie niszczy mi to tak strasznie przyjemności oglądania. Ciekawa jestem jak to się skończy wszystko. A i bardzo podoba mi się pomysł tak przemieszania chronologi. Dzięki temu jest ciekawiej i można powoli składać układankę do kupy;D

Oprócz tego powtarzam sobie Mushishi. Mam wersję w lepszej jakości, więc mogę na nowo rozkoszować się pejzażami, ale wiadomo, że nie to jest najważniejsze w tym anime, tylko historie. Ach, ach uwielbiam to anime^_^

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
636349
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 08-02-2009, 12:52   

Kuroshitsuji
Urufu napisał/a:

Spoiler: pokaż / ukryj
Wygląd to jedno, ale co zwróciło moją uwagę - scena w której lokaj królowej odpędził Puru swoim spojrzeniem. Piesek pokornie podkulił ogon i uciekł, a przecież Puru był (jest?) psem Angeli.


Spoiler: pokaż / ukryj
Okej, może być tak, że Angela i Ash to jedna i ta sama osoba. Osobiście jednak nie do końca to do mnie przemawia. Na końcu odcinka z lalkami pokazane jest wyraźnie, jak Angela przyjeżdża do miasta. A Ash siedzi u boku królowej już od dłuższego czasu, zakładam. Może być tak, że są oni po prostu istotami tego samego rodzaju, to znaczy Ash też jest aniołkiem, więc są po prostu podobni. Być może ten zboczony pies reaguje tak... entuzjastycznie na wszystkie anioły, w końcu normalny to on nie jest. Poza tym patrząc na to, co genialni twórcy anime wymyślili, może być też tak, że Angela z Ashem nie lubią się za bardzo i dlatego Ash nasłał na tych sekciarzy od Angeli Ciela z Sebastiankiem...
Właściwie i Angela, i Ash posługiwali bądź posługują się swoimi właścicielami (ten baron i królowa) jak lalkami, więc możliwe jest, że w "Kuroshitsuji" pojawia się kolejna wypaczona wizja aniołów wg Japończyków (znaczy się istoty zue, manipulujące ludźmi). Aaaargh, muszę skończyć wytwarzać takie przypuszczenia, bo będę musiała obniżyć "Kuroshitsuji" ocenę, nie podoba mi się to -.-'


EDIT
Żeby nie było...

Skip Beat! 17
Jest! Wreszcie! Spotkanie nowej Kyouko i Shoutaro! Yaaaaaaay! W końcu zaczyna się jeden z moich najulubieńszych fragmentów w mandze, znaczy się klip Shou z aniołkami *_*

Kurczę, ten odcinek był dobry. Zadziwiające. Kyouko była wręcz cudowna, zwłaszcza w momencie, gdy udawała, że nie jest Kyouko, była cudownie przerażająca. Lepsza była chyba tylko w momencie, gdy dobrowolnie zgłosiła się do roli anioła zabijającego demona xD No, Shoutaro, to teraz zobaczymy!

Wygląd Kyouko w preview - zimne, lodowato błękitne oczy patrzące z nienawiścią... Mrrrrr ^^ Już się nie mogę doczekać. Anime chyba powoli zaczyna się polepszać.

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Sola Płeć:Kobieta
ryba

Dołączyła: 28 Lis 2007
Skąd: Gdańsk
Status: offline
PostWysłany: 08-02-2009, 13:26   

Easnadh napisał/a:
Spotkanie nowej Kyouko i Shoutaro! Yaaaaaaay! W końcu zaczyna się jeden z moich najulubieńszych fragmentów w mandze


Bo to był najlepszy fragment mangi! A Kyouko przebiła siebie samą! Zuy, żądny zemsty potwór w roli słodkiej nastolatki, na dodatek fanki Shou- cudo. No i akcja z solą zwieńczająca odcinek ^^. Ja chcę 18 odcinek! JUSH!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
2804327
Agon Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 08-02-2009, 13:45   

Co do Skip Beat! 17

Fuwacchi~ mnie zabiło XD *wyobraża sobie Kyoko mówiącą na Rena Tsurugacchi*
Teraz dopiero zacznie się robić ciekawie, tylko kurka, dlaczego anime ma mieć tylko 25 odcinków? To mało, o wiele za mało, nie chcę, żeby je tak bezczelnie ucięli/okroili ;_;
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 50 z 528 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 49, 50, 51 ... 526, 527, 528  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group