FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 18, 19, 20  Następny
  Gdyby życie było anime, to ty byłbyś:
Wersja do druku
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 30-01-2011, 21:40   

Ja tylko nigdy nie rozumiem, dlaczego gdy mamy przed sobą wizję "co by było gdyby..." wszyscy praktycznie ograniczają się poprzez świadomość własnej płci. W tym temacie z całą pewnością można napisać wszystko, przynajmniej wszystko co mieści się w ramach szeroko rozumianego anime. Tak więc możemy być demonami, wampirami, shapeshifterami lub kompletnie nieokreśloną formą materii. Na prawdę nikt nigdy nie chciał być bohaterem o nierozpoznawalnej płci i przeszłości, bezimiennym tworem siejącym apokalipsę, który w ostatnim odcinku, wykazując się niezmierzoną męskością i odwagą, niespodziewanie ukazuje swoje wrażliwe kobiece ja? Czytając poprzedni post doszedłem do wniosku, że wyobraźnia i poczucie sarkastycznego humoru jeszcze nie zginęły. Więc dlaczego wszyscy ślepo umieszczają się tylko we własnej pełci ? :P Taka moja mała obsesja, gdyż najulubieńszymi postaciami są dla mnie właśnie te pokręcone.

Tak więc idąc krok dalej, Ostatnia refleksja na temat "kim bym był" wykazała dość makabryczne odkrycie. Wyobraźnia puszczona luźno umieściła mnie oko w oko z ulubioną charakterką i walczyliśmy na macki. Ona niebieskimi ja seledynowymi. A wszystko dlatego, że moje UFO trzasnęło tuż koło restauracji "Lemon" w sam środek rafy koralowej (skąd rafa w takim klimacie?) Oczywiście sam fakt rozbicia sttku uniemożliwie powrót na Wenus. W każdym razie moja postać była brakującym ogniwem pomiędzy Nino z Arakawy i Iką Musume. Dodatkowo posiadało to coś okulary w stylu Squirtla Asha Ketshuma lub Kaminy . No i oczywiście również była płci przeciwnej do mojej. Tak więc byłem Główną Rywalką Głównej Bochaterki. Moja postać była kompletnym klonem Iki w innych ciuchach i bez "czapki", ale macek było 12. Poza tym postać ta miała kompleks na punkcie wielkości swoich kobiecych atrybutów, oraz podchodziła do ludzi albo jak do przyszłych niewolników, albo jak Guchiko. Potajemnie przyjaźniła bym się też z najlepszą przyjaciółką głównej bohaterki (lub raczej ona ze mną). Coś w stylu oswajania dzikiego zwierzęcia :P. Śmiertelny wróg miłośników kosmitów i pewnego ratownika, z tym , że ja ich a nie oni mnie :] Oraz oczywiście zamiast stać się pracownikiem z utrzymaniem, stała bym się królową rozdartej pomiędzy dwiema ulubienicami, chorej psychicznie dziewczyny w stylu Sanae.
I o dziwo takim settingu czuł bym się bardzo dobrze.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Loko Płeć:Mężczyzna
Aspect of Insanity


Dołączył: 28 Gru 2008
Status: offline

Grupy:
Syndykat
WOM
PostWysłany: 30-01-2011, 22:55   

Ja zapewne byłbym kimś w rodzaju Prawej Ręki Głównego Złego. Najprawdopodobniej byłbym też członkiem Dobrej Drużyny, który w najbardziej dramatycznym momencie ujawnia swą prawdziwą twarz i zabija jednego z Ważniejszych Bohaterów.

Jeśli chodzi o służbę u Głównego Złego, byłbym Tym Niezawodnym (mam na myśli to, że każde zadanie jakie zostało nałożone na moje barki, zostaje wykonane w stopniu co najmniej zadowalającym). W żadnym wypadku nie należy mylić mnie z Tym Żałosnym Sługusem, który dostaje coraz to ważniejsze misje, każdą po kolei spieprza, a na końcu zostaje zabity przez Głównego Złego, bo i tak się do niczego nie nadawał (ew. ginie zabity przez Tych Dobrych, co jest równoznaczne ze spieprzeniem ostatniej misji).

Jeśli chodzi o charakter, byłbym raczej małomówny i nie rzucał się w oczy. W jakiś sposób jednak ukazywałbym moją wyższość nad większością istot wokół mnie (w sumie to każdą z wyjątkiem Głównego Złego). Mordowałbym z zimną krwią i prowadził listę najbardziej znanych osobistości, które zginęły z mojej ręki. Jednym z nazwisk byłyby personalia wymienionego wyżej Ważnego Bohatera z Dobrej Drużyny.

Ginę pod koniec historii, zabity przez jakiegoś Członka Dobrej Drużyny, pragnącego pomścić śmierć Ważniejszej Postaci. Bardzo prawdopodobne jest, że on również zginie w tym pojedynku.

Jestem też typem postaci, której do końca nie da się rozgryźć. Po pierwsze nie wiadomo naprawdę co mną kieruje. Po drugie do samego końca historii nie zostałoby wprost powiedziane po której stronie się opowiadam (nie zostałoby wprost powiedziane, że to ja jestem Sługą Złego, a zabicie Ważniejszej Postaci, mogło ale nie musiało mieć szlachetne pobudki).

Wersja skrócona:

Byłbym Prawą Ręką Głównego Złego. Byłbym też fajny, milczący i tajemniczy. Ginę pod koniec historii, zabierając ze sobą do grobu co najmniej jednego z Ważniejszych Dobrych Bohaterów.

_________________
That is all in your head.

I am and I are all we.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 28-06-2011, 12:23   

Moe, tsundere, tomboy, loli o homoseksualnej naturze. Innymi słowy Coś na kształt Toru, ale bardziej. Być może nawet do stopnia nadmiernej ruchliwości i wyraźnie wkurzającego charakteru. Postać, którą można kochać tylko poprzez pryzmat masochizmu.

_________________
kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
nekobasu Płeć:Kobieta


Dołączyła: 01 Lip 2011
Skąd: kraków
Status: offline
PostWysłany: 01-07-2011, 21:02   

myślę, że byłabym Drugim Pierwszo- albo Drugoplanowym Bohaterem o Silnym acz Skrywanym Poczuciu Przynależności. facetem ofkors. takim, co to jest super niezależny i chodzący własnymi drogami, ale skrycie najbardziej lubi, jak wszyscy zbierają się do kupy i tworzą rodzinę. miałbym swój osobisty statek kosmiczny (niekoniecznie full wypas, ale niezawodny), który po dłuższych lub krótszych wypadach w przestrzeń / na pole bitwy zawsze wracałby do statku-matki / bazy. nawet jakby mnie wszyscy wkurzyli to prędzej czy później bym wrócił. ofkors byłbym mniej lub bardziej jawnym Wcieleniem Prawości, z własnym niełamalnym kodeksem moralnym, joł, i udzielałbym Porady Życiowej TM Głównemu Bohaterowi w razie Rozterek Moralnych w 1/3 i 2/3 serii (ewentualnie Milczącego Męskiego Wsparcia pod koniec serii). ale nie to, żebym chodził z grobową miną - byłbym raczej figlarnym kolesiem, z ironicznym poczuciem humoru. z przebojami, ale szczęśliwie zakochałbym się w jednej z Pierwszo- albo Drugoplanowych Bohaterek, ewentualnie skrywałbym tajemnicę o Nieszczęśliwej Miłości w Przeszłości. moją specjalnością byłoby pojawianie się w momentach kryzysowych jako deus ex machina (dosłownie, zważywszy na mój niezawodny statek) i hero of the day, żeby umożliwić Głównemu Bohaterowi zbawienie świata i nas wszystkich, amen.

wersja-ogryzek: byłabym mu la flaga albo jetem blackiem - ewentualnie, w wersji nieanime de luxe, hanem solo ^^
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Shinose Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 22 Cze 2009
Status: offline
PostWysłany: 01-07-2011, 23:05   

Ja byłbym fajtłapowatym chłopakiem szwędającym się za głównym bohaterem, będąc także jego najlepszym kumplem. Byłbym przesympatycznym idiotą , przy którym każdy może dowartościować swoje ego, od każdego dostaje łomot ,ale jeśli naprawdę mu na czymś zależy to podejmuje walkę. Coś na wzór Sunohary z Clannada ;)

_________________
"Osobą być tą samą, kiedy kładę się wieczorem, kiedy wstaję rano"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Tai16 Płeć:Mężczyzna
Impmon - fioletowy wilk


Dołączył: 07 Mar 2011
Skąd: Rawicz
Status: offline
PostWysłany: 30-07-2011, 20:45   

Ja bym był złym bohaterem wkurzającym innym. Najpierw bym był jednym z dobrych bohaterów z chęcią wkurzania innych. Następnie przez nie tolerowanie mnie i mojej "słabej mocy" przez innych dobrych poszedł bym w poszukiwaniu lepszej mocy i dostał bym ofertę od głównego złego. Został bym prawą ręką głównego złego. Podczas ostatecznej walki zrozumiałbym swój błąd i zabił swojego chlebodawce czyli głównego złego.

Pogmatwane to
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Headless Płeć:Kobieta
for your entertainment


Dołączyła: 03 Sie 2011
Skąd: z nienacka!
Status: offline
PostWysłany: 03-08-2011, 23:03   

Hmm... Ja siebie widzę w kilku rolach... O, na ten przykład, Pani Przewodnicząca Klasy/Szkoły, Która Jakoś Sobie Radzi, Ale Często Panikuje, ciągle powtarzałabym "dlaczego ja?!" i "czy naprawdę nikt inny nie może się tym zająć?", byłabym jedną z przyjaciółek Bohatera Pierwszoplanowego, naprawdę chętną w zaangażowanie się w całą akcję, ale wiecznie zajętą i zmuszaną do wykonywania różnych zadań, zaganianą przez nauczycieli po całej szkole i przez to niezorientowaną w aktualnych, towarzyskich wydarzeniach. Z tegoż powodu popełniałabym często niewybaczalne gafy, typu spytanie opłakującej zakończony jakiś czas temu związek dziewczyny "i jak tam z...?", czym wywoływałabym ogólne poruszenie i okrzyki "no wiesz, jak możesz!" W tle często byłabym widywana pochrapująca ze zmęczenia nad książkami, uciekająca przed tłumem ludzi chcących przepisać zadanie lub chowająca się w różnych, oryginalnych miejscach przed nauczycielami. Wyraz mojej twarzy zawsze lekko nieprzytomny, dzikie, zwierzęce wręcz odruchy, gdy ktoś mnie woła, w obawie, że znowu będę musiała coś zrobić, nieodłączne akcesoria: torba wypchana książkami i kubek kawy w ręku. Ta-da!

W innej serii mogłabym być Tą, Która Zauważa Dziwne Rzeczy, Ale Nikt Jej Nie Wierzy, ale za to na koniec miałabym epicką kwestię "a nie mówiłam?!"

Haa, moja wyobraźnia poniosła mnie daleko, jak już czymś oryginalnym to Przybyszką Z Ziemi Na Inną Planetę, poleciałabym na badania, zaprzyjaźniać się z ufoludkami, którzy wcale nie byliby aż tak różni od nas, ale zupełnie przespałabym wszystkie lekcje w NASA "przed" i nie przeczytałabym tego, co trzeba było przeczytać o zwyczajach tych kosmitów itp., bo zgubiłabym książkę i robiłabym mnóstwo gaf i przynosiłabym hańbę ziemskiemu ludowi xD. Hahaha, nie wie ktoś, czy jest takie anime? Sama myśl o tym mi się spodobała : D

Tak, wiem, nie mam powalających tych pomysłow, ale za jakiś czas będę bardziej wiedziała co w trawie piszczy :3

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
37209209
Assin Płeć:Mężczyzna
Moe is serious business


Dołączył: 04 Sie 2011
Skąd: Wolbrom
Status: offline
PostWysłany: 05-08-2011, 19:59   

Jako że jestem Świeżakiem to raczej nikt nie może odnieść się do tego co napiszę...
No to zaczynam :)

-Wersja Skrócona-

Outsider szkolny posiadający garstkę przyjaciół który podczas apokalipsy zombie formuje drużynę , pomaga w przetrwaniu/odnalezieniu zaginionych rodziców/zwierzątek. Wyżyna zombie i rozprawia się z tym złym.

-Wersja Rozszerzona- Uwaga długa zawiera też wskazania odnośnie ogólnego wątku fabularnego i doboru towarzyszy broni.


Spoiler: pokaż / ukryj
Widzę się w świecie post-apokaliptycznym najlepiej opartej na konwencji Zombie/Potwory. Przed nastąpieniem zarazy lekko zdziwaczały i uznany za zboczeńca uczeń trzymający się na uboczy lecz z garstką osób które go tolerują. Kierowany własnym kodeksem moralnym stara się czynić dobro, ale że ma granice między dobrem a złem gdzie indziej niż reszta społeczeństwa to wychodzi mu to różnie.
Podczas apokalipsy okazuje się że jest Tym-który-wie-jak-przeżyć, zabiera Wesołą-gromadkę z ludzi którzy chcą go słuchać.
Unikają śmierci przez zagryzienie/rozszarpanie przez byłych przyjaciół/rodzinę itd. W między czasie ratują kilka przypadkowych osób.
W konsekwencji w drużynie znajduje się Mięśniak który jest nie do końca rozgarnięty. Spec od broni zarówno palnej jak i białej posiadającego mordercze skłonności.
Małomówna dziewczyna obeznaną w tajnikach leczenia zarówno ukradzioną z rozwalonej apteki aspiryną jak i zerwanym zielskiem znalezionym na Tej-dziwnej-małej-wyspie, która poratuje drużynę przed zejściem na grypę czy inną cholerę.
Drobną dziewczynę o charakterze Tsundere coś z połączenia Misaki i Taigi bez udziwnień znanych z Zero no Tsukaima.
Plus kilka miejsc na bliżej nie sprecyzowane postacie.
W praniu okazuje się że "zboczone" skłonności głównego bohatera są tak naprawdę zdrowym i otwartym podejściem do sprawy.
Moim celem było by ułożenie spokojnego życia, stworzenia Oazy spokoju jednak pod presją drużyny zajmował bym się ratowaniem niewinnych, wymordowaniem w jakiś czaderski sposób tych złych np. poprzez wysadzenie/zastrzelenie sprzętem od Speca-od-broni. Szukaniem zagubionych członków rodzin/zwierzaczków.

Po zebraniu odpowiedniej liczby osób Tych-poza-drużyną-jednak-podążającą-w-tym-samym-kierunku ufortyfikowanie się i stworzeniu Oazy spokoju następuje przejście do ofensywy.
Po pokonaniu Mniejszego-złego i tym sposobem zakończeniu aktualnego wątku fabularnego spędził bym wolną chwile w oazie spokoju otoczony Wesołą-gromadką i wybranką serca Główną-bohaterką-żeńską (którą ze w względu na preferencje była by drobna Tsundere).
W kolejnych sezonach nawiązanie walki z Głównym-złym-szalonym-naukowcem który tak naprawdę okazuję się Wykorzystanym-przez-złego-dobrym-uczonym cytując „Wiedziałem że nie powinienem dodawać tego plutonu do księżycowego kwiatu mieniącego się w kolorze Oktaryny gdyby nie Urligh nigdy bym się tego nie podjął...
Który próbował stworzyć leku dzięki któremu będzie możliwe uratowanie córki/ulubionego zwierzaka.
Powstanie nowego wirusa zostało wykorzystane przez Główną-złą-organizacje na której czele stoi zatwardziały nazista Urligh który dzięki wirusowi może wymazać niegodnych.
Jak można się domyślić jest tylko pionkiem w rękach Szarej Eminencji która ma bliżej nieokreślone cele.
Jako główny bohater dostawał bym nerwicy gdyż żeby mieć swój wymarzony spokój muszę wybić wszystkie zło, jednak na osłodę towarzyszyła by mi Wesoła-gromadka i Wybranka-serca.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
byczusia Płeć:Kobieta


Dołączyła: 06 Paź 2011
Skąd: z raju
Status: offline
PostWysłany: 12-11-2011, 22:19   

Ja bym była hmm główną bohaterką(ale nie taką jak z magical girls). Byłabym trochę wredna, zadziorna, ale możnaby było na mnie było liczyć w trudnych sytuacjach+ do tego silna. No i zakochana w jednym ze swoich kumpli. Postać by była też ładna i raczej też z nutką tajemniczości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
23622260
Tirisfal Płeć:Mężczyzna
Książę Amberu


Dołączył: 17 Lut 2011
Status: offline
PostWysłany: 13-11-2011, 20:50   

Ja czuję że byłbym mentorem głównego bohatera albo innych postaci. Kimś w rodzaju mistrza żółwia z kung-fu panda. Już dawno na emeryturze ale ciągle może coś nowego pokazać i lubi innych pouczać

_________________
"Programming today is a race between software engineers striving to build bigger and better idiot-proof programs, and the universe trying to build bigger and better idiots. So far, the universe is winning."
- Rick Cook
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 13-11-2011, 21:14   

Rozwiń to :P W standardowej klasyfikacji postaci anime wpisuje się grupę krwi i ulubione jedzenie :] Mnie interesowało by jeszcze : wygląd, zajęcie, miejsce zamieszkania i sceny występowania, oraz może jeszcze ukryte cechy charakteru. Już wiele razy pisałem, że wyobraźnia jest nieograniczona a tutaj często leczą ogólniki :P (proszę nie bić)

_________________
kokodin pisze się zawsze z małej litery
Jeżeli mówił bym normalnie , nie było by sensu ze mną rozmawiać.
Miłośnik wszystkiego co czarne, zielone, żółte lub okrągłe.
Jeżeli to czytasz to się nudzisz.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
wukuwu Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Maj 2011
Status: offline
PostWysłany: 13-11-2011, 21:41   

Płyń płyń wyobraźnio. Kim byłbym? Z wielu postaci w głowie to najbardziej odpowiadają mi te u których nie widać emocji, a chwile gdzie pojawia się u nich uśmiech sprawiają radochę. Tak nie jest to tylko szara bezosobowa postać. Do tego dorzuciłbym kucharza z one piece i Kenichiego czy Keichiego z love hiny. Mając już zarys w głowie spróbuję urealnić mój twór.
Mamy blondasa który dostaje wylewu ilekroć piękna dziewczyna mu się rzuci w oko. Do tego dołożyć całą serie nie fartownych dwuznacznych sytuacji, które pojawiają się jedna po drugiej. Dołożę jeszcze szczęście. Nie takie zwykłe tylko nadzwyczajne głupie szczęście. Wygrane na loterii, znajdowanie portfeli i znajdowanie się nie wiadomo skąd(głupim przypadkiem) w odpowiednich miejscach i odpowiednim miejscu.
Mam zarys jest dobrze! Kontynuując produkcje "main chara". Miejsce zamieszkania? Akademik! Obowiązkowo! To tam zdarzają się największe cuda i dziwy. Grupa krwi? AB+ musi byc popularna biorąc pod uwagę nieustanne krwotoki. Wygląd zewnętrzny? Blondas jasna karnacja, dobieranie dziwnych nakryć głowy i do znudzenia normalny wyraz twarzy. Może lekki szyderczy uśmiech po transfuzjach xD.
Hmm będzie chyba prawda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Tirisfal Płeć:Mężczyzna
Książę Amberu


Dołączył: 17 Lut 2011
Status: offline
PostWysłany: 14-11-2011, 12:33   

kokodin napisał/a:
Rozwiń to :P W standardowej klasyfikacji postaci anime wpisuje się grupę krwi i ulubione jedzenie :] Mnie interesowało by jeszcze : wygląd, zajęcie, miejsce zamieszkania i sceny występowania, oraz może jeszcze ukryte cechy charakteru. Już wiele razy pisałem, że wyobraźnia jest nieograniczona a tutaj często leczą ogólniki :P (proszę nie bić)


Czuję się zbesztany ;)

Ja czuję że byłbym mentorem głównego bohatera albo innych postaci. Kimś w rodzaju mistrza żółwia z kung-fu panda. Już dawno na emeryturze ale ciągle może coś nowego pokazać i lubi innych pouczać. Dobrze trzymający się, łysawy, wysoki dziadek. Po zdjęciu koszuli widać długie blizny i wyrobione przez lata mięśnie. Ubiera się niechlujnie, spotkany na ulicy raczej nie wzbudzam szacunku. Uczyłbym walki raczej bronią białą, ale nie typowymi mieczami (samurajskimi lub nie) ale jakąś egzotyczna (kama, kukri comes to mind). Jestem raczej milczącym człowiekiem, rzadko używam pełnych zdań, raczej odpowiadam krótko i zwięźle. Poważny wyraz twarzy z rzadka ozdabia ironiczny uśmiech. Mimo zewnętrznego chłodu w środku troszczę się o swoich podopiecznych a hardość zasłania opiekuńczą naturę. Na ogół nie zajmuję się niczym. Pieniądze oczywiście mam odłożone z dawnych lat. Sam zajmuje się wszystkimi przyziemnymi rzeczami w domu, dodatkowo uprawiam ogródek. Niewielki acz dobrze utrzymany domek znajduje się na skraju miasta z dala od tłumów i samochodów, mógłby też być u podnóża okolicznej góry.
Co do samego występowania w anime - główny bohater spotykałby mnie na początku serii oczyiwście wpierw twierdząc że ma do czynienia ze starym wariatem. Z biegiem czasu odkrywałby że nie jestem tym na kogo na początku wyglądam. Przy pierwszej akcji pojawiłbym się by mu pomóc, dalej udzielał wskazówek i wspierał duchowo, ale nie przystępowałbym personalnie do walki. W ostatecznym starciu powidziałbym że musi radzić sobie sam, ale ostatecznie przybyłbym tam i oddał życie chroniąc go lub zostałbym ciężko ranny (ale mógłbym z tego wyjść (w celu utworzenia kontynuacji anime of course ;) ) ). Wtedy też wydałby się mój skrywany sekret, jak kiedyś wykorzystywałem swoje umiejętności w złych celach i dopiero pod koniec życia udało mi się za swoje występki odpokutować. Stąd chłód i gorycz w stosunkach z innymi osobami.

Hmm.. that's all I guess. Mam nadzieję że tym razem wypadło lepiej ;).

P.S. Grupa krwi to oczywiście 0 Rh- (chyba najrzadziej występująca przynajmniej w Polsce)

_________________
"Programming today is a race between software engineers striving to build bigger and better idiot-proof programs, and the universe trying to build bigger and better idiots. So far, the universe is winning."
- Rick Cook
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nina-Lazur Płeć:Kobieta


Dołączyła: 02 Lis 2010
Status: offline
PostWysłany: 17-11-2011, 13:30   

Super moe mahu shojo!! Byłabym słodka, wrażliwa, płaczliwa, rozbiegana, energiczna, ale bojaźliwa (przez to nieco ciapowata) i małomówna. Nawet zamiast "tak" kiwałabym nieśmiało główką, uśmiechając się słodko i wybłyszczając już i tka zbyt błyszczące wielkie oczęta. Nieco za wysoka, włoski słodko pokręcone w bałagan, płaskie piersi i filigranowa budowa. Oczywiście kokardki na głowie, a trzecia wielka na spódnicy, zawiązana nieco powyżej tyłeczka, podkreślająca atuty.

Druga opcja to przystojniak uwodziciel, który tka naprawdę jest gejem oczywiście główny bohater. Po tym jak próbował już chyba z setką dziewczyn orientuje się w końcu, że nie potrafi żadnej z nich pokochać bo tak naprawdę podobają mu się mężczyźni. Wobec czego zaczyna zastawiać pułapki na swoich kumpli... Po dłuuugich perypetiach kumple się orientują, kto ich nachodzi po nocach i planują zemstę. Jednakże jeden z nich zaczyna sobie zdawać sprawę ze było mu dobrze w ramionach głównego bohatera i udręczony tęsknotą donosi mu o całej sprawie. Następuję yaoi happy end.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
4309761
Clair deLune Płeć:Kobieta


Dołączyła: 11 Lis 2011
Skąd: Lublyn
Status: offline
PostWysłany: 18-11-2011, 12:01   

Na pewno byłabym antagonistą dla dobrego bohatera. Niekoniecznie naczelnym czarnym charakterem, który snuje złowieszcze plany z wielkim rozmachem. Prędzej pobocznym złośliwcem, który w swoich działaniach kieruje się przede wszystkim osobistymi uprzedzeniami, a nie przemyślanym planem. W toku fabuły pewnie zostałabym przykładnie ubita, żeby szlachetnie zaprezentować, że bycie sukinsynem nie popłaca. Ewentualnie mogłabym się nawrócić i ze skruchą przyłączyć się do tych dobrych (ale to już nie jest takie fajne).
Nie mam żadnych pomysłów co do wyglądu. Ba, ja nawet nie jestem pewna, jaka płeć bardziej pasowałaby do mojej postaci (ale chyba jednak facet?).


Tirisfal napisał/a:
P.S. Grupa krwi to oczywiście 0 Rh- (chyba najrzadziej występująca przynajmniej w Polsce)

AB Rh- jest najrzadsza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 19 z 20 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 18, 19, 20  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group