FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
  Kattrat
Wersja do druku
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 19-11-2003, 15:10   

Aria spojrzała na Vela i się oblizała przymoninając sobie ze węże smakują jak kurczak. Potem spojrzała na innych zastanawiając sie między innymi jak smakuje jednorożec. Otrząsła sie z marzeń o dobrym obiadku poprzedzanym przystawką z trufli w jej byłym domu, Małej Twierdzy.

- Moge coś upolować - zaproponowała- Nie tylko dla kaprysu zamieniłam się w wilka. Chociaż.... dla kaprysu też ^^

Widząc zgłodniałe spojrzenie reszty, przypomniała sobie że psy, podobno, japończycy uważają za frykas. Skończyła gadać i szybko pobiegła w ciemny las.

Po 15 minutach przyniosła bażanty, króliki, kaczki i dużo innej dziczyzny.

- Teraz tylko rozpalić ognisko- spojrzała na swoje niezgrabne łapy- Tego już nie potrafie zrobić ^^'

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
g_v_s Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Kwi 2003
Skąd: Kraków
Status: offline
PostWysłany: 20-11-2003, 06:22   

-Hmm.. Jednorożec zadowoli się roślinkami, wilk może jeść surowiznę a żmiji jakiś kret wystarczy :P

Patrzy na pozostałych: wszyscy wlepili wzrok w upolowaną zwierzynę, a z ust cieknie im ślinka ^^

-OK, OK - już rozpalamy - niestanowi to żadnego problemu bo przecież nawet przy takich ograniczeniach zdolny mag wykrzesa jakiś mały płomyczek.

Po chwili nad tańczącumi płomieniami Ryu obraca ociekającym tłuszczykiem bażantem...

-Żeby tylko padać nie zaczęło - syknął Vel

Na twarzach zgromadzonych pojawił się uśmiech, ale tylko do chwili gdy w ziemię udeżyły pierwsze krople...

_________________
Multiworld Project
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ryuzoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 22 Cze 2003
Status: offline
PostWysłany: 20-11-2003, 17:32   

No i wykrakali...-stwierdził Ryuzoku
Coś ich nei rozumiem-dodał Pidtan
GvS czemu sądzisz że tu jest ciężko??tu i magia i technologia działają JESZCZE...w końcu nie jesteśmy pod tą barierą...-dodał Ryu
Dobra to co z tym deszczem??-odparł GvS
hmm...może schowamy się w tej jaskini -powiedział Ryuzoku wskazując palcem na dziwną jamę zaraz obok drogi...
nawet nie taki zły pomysł-odparł ZWIERZYNIEC^^""
no to ruszamy-stwierdził Smook

i tak cała grupa poszła do pobliskiej jaskini przeczekać deszcz po czym miała zamiar udać się w drogę do miasta...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-11-2003, 17:44   

< Niestety, jaskinia miala lokatorow. Gdy zoo >D dotarlo do wejscia, przywitala ich salwa strzal. Co prawda wiekszosc pociskow nie doleciala nawet pod nogi (tudziez kopyta, tudziesz brzuch) druzynie, to jednak ich liczba dala duzo do myslenia>

Ryu: Chyba mamy problem.

C: Problem? S ktorej strony. To tylko kawalki drew....
< Urwal w momencie, gdy kawalek drewna wbil mu sie w brzuch>
C:....na. Ups.
< Po czym padl na wznak, omal nie przygniatajac weza.>

[Drobna uwaga- na czas tego questa prosze o traktowanie mnie na zasadzie Sm00k -> Caibre i tak sie do mnie zwracac]
Powrót do góry
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 20-11-2003, 19:43   

Wilczyca zaklęła szpetnie (wilk który klnie ^^)

- Podejrzewam że to jakieś koboldy -Oblizała się, koboldy w sumie nie były takie znowu niesmaczne.

Wypluła z pyska swój niedokończony obiad i pobiegła w bok jaskini znikając w cieniu (coś a’la Guenhwyvar ^^) po krótkiej chwili ZOO usłyszało krzyk.

- Ale mogę się mylić... choć to też jest całkiem niezłe ^^’. – Chwila ciszy- Nie miałabym nic przeciwko gdyby mi ktoś z tym pomógł! Dużo tego!

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-11-2003, 21:09   

< Cai lezy i sie wykrwawia >
C: Help...
Powrót do góry
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 20-11-2003, 21:12   

<Yuby siedząc pod ścianą jaskini wyciągnął jedną rękę i rzucił w kierunku chałasów niewielką kulę energii. Po chwili chałasy zagłuszył wybuch.>
-Eee... Yuby... <zaczął nieśmiało Vel.>
-Co?
-Tam była też Aria...
-Ops...
<Z cienia wyszła lekko osmalona wilczyca.>
-Nie taką pomoc miałam na myśli...
<Tymczasem na zewnątrz przestało już padać. Po krótkiej, acz burzliwej konwersacji drużyna zorientowała się, że Caibre leży i się wykrwawia. Traeba było rzucić jakieś zaklęcie uzdrawiające. Potem drużyna ruszyła w dalszą drogę. Na horyzoncie zamajaczyła bariera.>

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-11-2003, 21:27   

C: No to droga druzyno, powiedzcie papa swoim mocom..A Ryuzoku, spod bariery mozna wyjsc? Czy to podroz w jedna strone?
Powrót do góry
Ryuzoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 22 Cze 2003
Status: offline
PostWysłany: 20-11-2003, 21:34   

hmm...no a czemu miało by sie nei dać wyjść??
Napewno sie da...tylko że żadna moc itp.. i tak tam nei dotrą...więc co za różnica...
Ale narazie sie tym nei martwmy...najpierw musimy dotrzeć do miasta...tam uzyskamy dokładniejsze instrukcje...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 20-11-2003, 22:57   

<grupa spokojnie szła naprzód. Nagle wszyscy usłyszeli jakieś trzaski oraz przekleństwa>
-%$#&* dzięki za powitanie! Mam dość!!! Jeszcze jedna jakaś wyprawa i się zachlastam. Już nie moge się doczekać, kiedy powstanie jakiś AgenD czy co! - wykrzyczała tajemnicza postać. Po chwili z lasu wyłoniła się znajoma sylwetka Croff. Z jej ramienia wystawało parę kolców...
- Z tym Agendem to nie całkiem głupi pom...-zaczął Ryu, ale na widok miażdżącego spojrzenia Croff od razu zamilkł.
-Widzę-powiedziała-że każdy z was ma jakiś towarzyszy. Z braku czegoś ciekawszego biore to... <cicho zagwizdała i po chwili wśród drzew zamajaczyła postać wilka oraz ptaka-feniksa> Aha... jeszcze jedno: moge sie do was przyłączyć? ^^'

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Vel Płeć:Mężczyzna
Deskorolkarz


Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: POLSKAAAAAAAaaa
Status: offline
PostWysłany: 21-11-2003, 12:11   

A czemu nie? Zawsze im więcej ludu, tym większa siła (czyt: im więcej mięsa armatniego, tym łatwiej jest się wężowi ukryć >;P)
Chyba nic więcej nie wymyślimy... przygotujmy ekwipunek, broń, przybierzmy postać jaką potrzebujemy i wchodzimy...
Podeszli pod samą barierę.
V: Jedno małe przepełznięcie dla węża, a wielki krok dla rasy Mazoku >;)
Czas wszystko przygotować, zorganizować itp.- SAVE POINT ^^

_________________
Ej cze
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ryuzoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 22 Cze 2003
Status: offline
PostWysłany: 21-11-2003, 12:29   

Ryu przysiadł na kamieniu i pomyślał...
Czyli wszystko załatwione...-stwierdził
Wszyscy zaczynali sie już zbierać do drogi z pełnym wyposażeniem...i nei byli już pod tymi dziwnymi postaciami^^"""
No czyli możemy ruszać-dodał Pidtan
tak...niedługo powinniśmy dotrzeć do Smoczego miasta na wschód...tam powiedzą nam więcj o tym obelisku...ale narazie trzeba sie pilnować...musimy przejść przez barierę na jej drógą stronę...potem znajdziemy miasto będące poza barierą...-powiedział Ryuzoku
hmm...podrodze może być niebezpiecznie...te Demony mogą być mocne-odparł Distant
Ja bym sie nimi nei przejmował...nie powinny nas zaatakować pod barierą...bo same tu nei mają swych mocy....boję sie raczej tego że niektóre tutejsze zwierzęta mogą sie okazać bardzo silne bez naszych mocy...-stwierdził Ryu
Po czym wszyscy ruszyli w drogę...

[!!!UWAGA!!!JESTEŚMY JUŻ POD BARIERĄ MAGIA I TECHNOLOGIA NIE DZIAŁA JAK JUŻ BYŁO WSPOMNIANE NA POCZĄTKU!!!UWAGA!!!]
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Vel Płeć:Mężczyzna
Deskorolkarz


Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: POLSKAAAAAAAaaa
Status: offline
PostWysłany: 21-11-2003, 15:30   

<mała poprawka, żeby nie było- ja postanowiłem pozostać pod postacią węża i tak wchodzę pod barierę. Moje miecze może nieść Ryu, bo on od początku był i jest pod zwykłą postacią. Dziękuję za uwagę ^_^ >

_________________
Ej cze
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 21-11-2003, 20:21   

-Vel... równie dobrze możesz mieć postać człowieka... ty i tak nawet bez czarów potrafisz zniknąć wtedy kiedy jesteś potrzebny.

Mówiąc to zmieniła się z powrotem w kobietę. Ze swojego ekwipunku wyciągnęła dwa rapiery i wsadziła je do pochew przy boku oraz dużo sztyletów które upchała kolejno: jeden we włosy, dwa do butów, dwa do rękawów, dwa za podwiązki, jeden za pasek i jeden do stanika. W sumie 9, choć niewiadomo. Do tej kolekcji wyciągnęła kuszę i wydawała się być bardzo szczęśliwa ^^.

- naszym celem jest wydostanie się stąd, czy może są jakieś inne cele? Może czyjaś p r z y p a d k o w a śmierć na ten przykład?- mówiąc to uśmiechnęła się swoim najsłodszym uśmiechem.

_________________
http://niziolek.deviantart.com/


Ostatnio zmieniony przez Aria dnia 24-11-2003, 08:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 22-11-2003, 13:40   

<Yuby stał wciąż przed barierą. Z kieszeni wyciągnął niewielki klejnot. Ten zaświecił i zmienił się w niewielkiego smoka. Smoka, który tą sytuacją nie był specjalnie zachwycony.>
-Spać nie dają. Co to za świat? Czego znowu ode mnie chcecie <zrzędził smok>
-Budzę cię, bo potem nie będę mógł. To chyba logiczne?
-A rób co chcesz. Ja idę spać.
<To mówiąc smok wlyądował na ramieniu Yubego, zwinał w kłębek i zasnął.>
-Co za leń... Nawet ja tyle nie śpię...
-Wszystko słyszałem! <wycedził przez zęby smok>
-Eh...
<Yuby machnął ręką ze zrezygnowaniem i podążł za drużyną.>

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 2 z 4 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group