FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 81, 82, 83 ... 518, 519, 520  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 31-05-2009, 10:05   

Marmoladki odcinków 26 - zaintrygowany trochę faktem, że tytuł przewija się to tu, to tam w kontekście polecania sam postanowiłem poń sięgnąć - czego zresztą nie żałuję. Jestem... zauroczony, tak chyba najlepiej mogę oddać moje wrażenia. Owszem, anime, co nawet ja potrafię stwierdzić, sięga po niezliczoną ilość schematów, ale robi to z takim wdziękiem i w tak... naturalny (?) sposób, że nie mam wrażenia oglądania 12345. klona serii X, czy, co gorsza, skondensowanej papki wyplutej przez maszynę od najbardziej lubianych motywów. Niesamowicie polubiłem bohaterów, naprawdę. To jedna z tych niewielu serii przy których nie zastanawiam się nad prawdopodobieństwem psychologicznym postaci, ani nie patrzę na nie jak na marionetki mające odegrać swoją rolę w teatrze, jakim jest serial, a zwyczajnie bohaterów lubię, interesuje mnie co się dzieje z nimi dalej i jeśli coś się z nimi, do stu tysięcy kartaczy, dzieje nie tak, to potrafię nawet się poirytować, a nie zastanawiam się nad konsekwencjami tego dla scenariusza. Ogólnie jednak Marmoladka do tej pory wywołała we mnie całkiem sporo emocji, ale w 99% przypadków bardzo pozytywnych emocji. Jest to bowiem, mimo wszystkiego co się czasami dzieje, produkcja niesamowicie ciepła i optymistyczna. I do diaska z narzekaniami na grafikę, o!

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 31-05-2009, 16:50   

Paweł tu herezje jakieś głosi.

O!

Kannagi 14

Przy okazji kilka słów o serii z perspektywy tych paru miesięcy, które minęły od momentu zakończenia emisji: nie mogę się powstrzymać przed porównaniem do Melancholii Haruhi Suzumiyi, zaskakująco podobne wrażenia towarzyszą mi przy tych dwóch. Na pierwszy rzut oka - kompletnie przeciętne, im dalej w las, tym weselej, a jak już się skończy, to nawet szkoda - i im więcej czasu upływa od tego momentu, tym lepiej Kannagi wspominam, bo jednak trochę tego tytułu brakuje. Chcę drugi sezon.

Fajny odcinek, dokładnie to, czego powinno się spodziewać po specjalu - do fabuły serii TV nie wnosi nic, znane postaci pokazują znane charaktery, do tego trochę humoru i jakiś pomysł na całość. No właśnie, pomysł - nie zgodzę się zupełnie z Pawłem, według którego tutaj tego zabrakło. Kręcenie amatorskiego filmu wypadło moim zdaniem równie dobrze, co we wspomnianej Haruhi, może nawet lepiej - Nagi jako Aphrodina, jak to mawiają, wymiata! Duża w tym zasługa Haruki Tomatsu (swoją drogą - w pewnym temacie, który dalej wisi przyklejony, ktoś zapomniał rzucić tym linkiem - nagroda w kategorii "Best new actress" zasłużona!). Miło przypomnieć sobie jej świetny głos, bo niestety, w tym roku występuje w seriach słaaabych, albo takich, których nie oglądam. Konstrukcja fabularna -
Spoiler: pokaż / ukryj
film to kompletna klapa, a zwykła wycieczka do wypożyczalni DVD okazuje się bardziej dramatyczna niż pomysły domorosłych reżyserów
- całkiem ciekawa, było kilka naprawdę fajnych momentów. Moim zdaniem, to spokojnie nadawałoby się na odcinek serii TV - dodatkiem do wersji DVD powinien być raczej ten z karaoke.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Paweł Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 25 Gru 2008
Status: offline
PostWysłany: 31-05-2009, 17:13   

Sam żeś jest herezja, proszę mnie tu nie umniejszać w oczach współforumowiczów :D


JJ napisał/a:
Na pierwszy rzut oka - kompletnie przeciętne, im dalej w las, tym weselej, a jak już się skończy, to nawet szkoda - i im więcej czasu upływa od tego momentu, tym lepiej Kannagi wspominam, bo jednak trochę tego tytułu brakuje. Chcę drugi sezon.


Zgadzam się w 100%, oj tak.


JJ napisał/a:
Fajny odcinek, dokładnie to, czego powinno się spodziewać po specjalu - do fabuły serii TV nie wnosi nic, znane postaci pokazują znane charaktery, do tego trochę humoru i jakiś pomysł na całość.


To też racja, chociaż mimo wszystko myślałem, że skoro "14", to może się coś wyjaśni, ale mniejsza o to...


JJ napisał/a:
Kręcenie amatorskiego filmu wypadło moim zdaniem równie dobrze, co we wspomnianej Haruhi, może nawet lepiej - Nagi jako Aphrodina, jak to mawiają, wymiata! Duża w tym zasługa Haruki Tomatsu


Owszem, pani Tomatsu jest świetna, a wykreowana przez nią postać należy do jednej z moich ulubionych. Niestety, przezabawna Nagi w "filmie" to dla mnie za mało, zresztą Nagi i tak przez cały czas jest najlepsza!

W samym pomyśle brakowało mi polotu, miałem wrażenie, że gdzieś już to widziałem i nie było to wrażenie mylące. Nawciskali wszelkie znane schematy, nawet dla strojów kąpielowych znalazło się miejsce i oczywiście wielkie przerysowanie na koniec, a wszystko pozbawione sensu. No i humor, jakiś taki nie "Kannagowaty". Jasne, to pojęcie jak najbardziej względne, ale to mnie właśnie boli. W tej serii kochałem humor, a tutaj był on dla mnie co najmniej niezadawalający.

Ze swojej strony wolałem odcinek z karaoke, chociaż powtórzę raz kolejny, że nie uważam tego specjala za tragedię, po prostu najpewniej trochę za bardzo się na niego "napaliłem" ;)

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 31-05-2009, 17:47   

Paweł napisał/a:
No i humor, jakiś taki nie "Kannagowaty"

To niestety fakt, odcinek znacząco różni się od tego, co w serii do tej pory było. Pisałem o tym w recenzji, w Kannagi zauroczyło mnie to, jak bardzo "życiowa" pod pewnymi względami jest ta seria jak na "slice of life" (jeśli patrzeć na typowych przedstawicieli, a nie na wyróżniające się perełki, chyba najbardziej odległy od rzeczywistości ze wszystkich gatunek anime :D). A tutaj pod tym względem klapa - może i pomysł "licealiści kręcą amatorskie filmidło" został zrealizowany zabawnie, ale w sumie zupełnie nie przystaje do tego, co ja ze swoich doświadczeń pamiętam na ten temat. Nie mówiąc już o całkiem przegiętej końcówce - choć, jak już napisałem, to raczej kwestia pomysłu na ten odcinek, mnie ta parodia zakończeń w stylu "podwyższamy dramatyzm mordując losowe postaci na losowe sposoby" nawet się spodobała. Kwik, Wolf's Rain się przypomina...

A przy okazji - Basquash, odcinek ósmy - yay, Ranka-chan, Nagi-sama! Haruka Tomatsu i Nakajima Megumi! Razem! W roli popowych piosenkarek! Zboczeńcem słuchowym od seiyuu nigdy nie byłem, ale te panie uwielbiam i mam nadzieję, że dostaniemy jakieś insert songi. Wprawdzie jest już opening, ale został skopany muzycznie i nawet ładne głosy mu nie pomagają...

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 31-05-2009, 20:27   

A ja jestem po dziewiątym odcinku Polyphoniki Crimson S.

Wreszcie skończyli z lawiną dzikich cliffhangerów, chociaż sytuacja dalej poważna - ale bardzo wiele się też wyjaśniło. Możnaby rzec, że wreszcie zakończył się etap zawiązywania zasadniczego wątku fabularnego... zmiana zespołu reżyserskiego (ludzie od "fafnera") i inne studio animacyjne przyniosły istotną poprawę. Oby tak dalej...

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 01-06-2009, 12:32   

Tears to Tiara 8

Przez połowę odcinka panowała ciemność. Chyba twórcy chcieli zaoszczędzić... W każdym bądź razie Arthur dowiódł, że jest nie tylko debilem, ale też wielce debilowatym debilem. Chociaż jak na standardy Celtów zrobił chyba dobrze, powerful overflow of feelings i tak dalej. Standardy standardami, ale i tak jest debilem. Poza tym sepleni. Dostaję ataku śmiechu za każdym razem, gdy się odzywa :D Poza tym znowu pojawił się ninja i wspomniana w preview poprzedniego odcinka srebrnowłosa wojowniczka z pieprzykiem pod okiem, Lidia. Która jest wariatką z obsesją na punkcie imperium, czystości i innych takich. Laboga. I dowodzi Czerwonymi Wojownikami, których ni kłoda, ni woda, ni metoda na głoda zatrzymać nie może. Potężni są. Laboga laboga. I spuścili wieśniakom lanie. Laboga. A potem była scena niczym ta z "Bravehearta", kiedy to Robert Bruce chodzi z błędnym wzrokiem po polu pod Stirling pomiędzy morzem zabitych. A jednak miałam rację, że TtT jest parodią, zwłaszcza jak się pomyśli, że początek odcinka przypominał scenę z 12 odcinka "Bebopa", kiedy Vicious spotyka się z Syndykatem. Laboga.

A za tydzień, ach, pojedynek między Octavia a Lidią (ta pierwsza w tym odcinku dostała w łeb wrednie i z ukrycia, bidulka...). I Elf Kopalniany w akcji. Pewnie będą chcieli zrobić podkop. Mam nadzieję, że wylądują gdzieś w Afryce.

Ale odcinek miał jedną dość niezłą scenę komediową, mianowicie czytanie książki Ermin. Może to oznaka zaczynającego się u mnie obłędu, ale Arawn naprawdę jest postacią, którą można polubić. Być może w innym anime gdzieś by się zgubił, ale tutaj, na tle całej tej bandy idiotów i czubków, wypada niezwykle dobrze, sympatycznie i z mózgiem.

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 02-06-2009, 13:13   

Hanasakeru Seishonen 9
Jakiż kwik! Twórcom nagle przyszła ochota na odcinek komediowy, który, co godne uznania, im się udał. Glikolowy Niemiec dał popis engrishu, powróciła także psiapsiułka Kajiki z pierwszego odcinka, ta, która czuła miętę do głównej bohaterki. Li Ren błysnął w kuchni, zaś Kajika dała dowód tego, że jest kryptojaoistką, kiedy, na widok niekryjących swej niechęci bizonowatego Vulcana i chińskiego fetyszysty sutann stwierdziła, że ludzie, którzy zwykle ze sobą walczą, zazwyczaj czują coś zgoła odmiennego względem siebie. I tylko lokalna wersja Suzaku, wrzucona w to całe bagno, miała przerąbane. Paniom powinien przypaść do gustu glikolowy szwab w wannie i w yukacie. Kto wie, czy ta seria by nie zyskała, gdyby w całości utrzymana była w tej konwencji.
Powrót do góry
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 02-06-2009, 22:26   

Rose of Versailles jestem już na 31 odcinku i myśle, że przy dobrych wiatrach uda mi się serię skończyć dzisiaj. I cóż ja mogę powiedzieć po obejrzeniu już tylu odcinków - no dzieje się tu na prawdę dużo. Nadal średnio akceptuje fakt, że zgodnie z moją intuicją tak wiele rzeczy skończy się źle, ale na parę rzeczy muszę pomarudzić już teraz.
Spoiler: pokaż / ukryj
Straciłam troszkę szacunku do Andre. Podziwiałam tego chłopaka niezmiernie, że pomimo uczuć do Oscar nie okazywał jej tego, wręcz nawet wspierał ją w miarę możliwości, był dyskretny i nie wtrącał się. Oddany przyjaciel - i nie robił tego za pomocą głupich obiecanek słownych czy wzniosłych monologach. Faktycznie dla Oscar zrobiłby wszystko. W którymś momencie chłopak nie wytrzymał i rzucil się wręcz na Oscar. Wiadomo było, że wcześniej czy późiej te uczucia w nim wygrają i da je poczuć ukochanej, ale co mi się nie spodobało: to co dzieje się z nim aktualnie. Wręcz się już trochę narzuca. Oczywiście rozumiem, że po ujawnieniu własnych uczuć nic już nie mogło zostać takie jak dawniej, ale mimo wszystko tak fajnie i z dumą walczył z tym, a teraz jak jakiś bezpański pies szuka każdej sposobności by być przy Oscar. I w moich oczach nie ma tej magii jak kiedyś. Może jestem okrutna, ale tak jakoś to odbieram.

W tym wszystkim szkoda, że Oscar zakochała się w Fersenie. Jej decyzja o odejściu chronienia królowej i bawienie się w oficera z tymi ludźmi - seria się zmieniła i żal mi, że tak mało pokazywana jest Maria Antonina. A jej zmagania z podwładnymi hmm czuje, że ten wątek jest trochę wciśnięty na siłę. Ten jej upór wypracowania sobie z nimi współpracy jakoś średnio mnie ciekawi, wręcz czekam kiedy znowu akcja przeniesie się do Wersalu.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Asthariel Płeć:Mężczyzna
Lis


Dołączył: 10 Kwi 2008
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 03-06-2009, 20:26   

Higashi no Eden 1&2
Po pierwszych dwóch epach jestem w pełni zadowolony. Ciekawe, intrygujące, i zapowiada się bez przedłużania (11 epów, chyba, ze będzie druga seria). Gość z amnezją i fajnym telefonem spełniającym życzenia. Metaforycznie. Czyżby najlepsza premiera roku?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 04-06-2009, 11:05   

Windy Tales i po 1 odcinku jestem normalnie zszokowana. Nie wiem jak to się komuś udało, ale po prostu umarłam z zachwytu - połączenie muzyki w tym anime jest normalnie wzorcowe. Muzyka jest piękna, idealnie pasuje do klimatu..Nie wiem za bardzo o czym będzie ta cała opowieść, mogę jedynie zdradzić, że lekko wizja latająych kotów średnio póki co mnie nie zachwyca - ale dla tej muzyki zniosę wszystko. Grafika jest przedziwna, ale w sumie dobrze się stało, żę jest taka a nie inna. Mam zawsze głupie wrażenie, że jak coś jest graficznopodobne do "Clannad" to będzie miało lekko lalkowate bohaterki. A tutaj bohaterki nie wydają się jakimiś piszczącymi dziewczątkami i jest to zdecydowany plus.

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Shizuku Płeć:Kobieta
Trochę poza sobą


Dołączyła: 15 Lis 2006
Skąd: Z pogranicza światów
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 04-06-2009, 18:27   

Skończyłam całe Ef - tale of melodies. Eksperymenty graficzne tak samo jak w pierwszej części zachwycały mnie. Bardzo urzekła mnie ta konwencja i zdecydowanie te udziwnienia są największym plusem tej seri. Co do reszty. Bohaterowie może nie tak beznadziejni jak w "memories", jednak też nie za specjalni. Kuze był chyba jedynym, którego lubiłam, choć nie jakoś specjalnie. Po prostu nie irytował mnie, w przeciwieństwie do reszty. No i strasznie wkurzały mnie te banały typu; "Musisz cieszyć się życiem!" "Nie uciekaj przed przeszłością" lub "Miłość cię ocali". Owszem są one zgodne z moimi poglądami, ale w tak dużym nawarstwieniu, podane w taki sposób stają się po prostu banalne i mdłe. A szkoda, bo seria coś w sobie ma, jednak to coś, zdecydowanie przykrywają mdli bohaterowie i ckliwe teksty, bym mogła w pełni pochwalić te serię.

Lucky Star epizod 1
Generalnie dość dziwne to anime, ale orginalne trzeba przyznać. Rozmowa o sposobie jedzenia lodów czy ciastek mnie zabiła^_^ Konata jest dość fajna, takie otaku zabawne;P Choć nie wiem czy dam radę obejrzeć całe anime, które jest właściwie o niczym. Ale zobaczymy.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
636349
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 06-06-2009, 11:26   

Aktualnie oglądam Eureka Seven - taka fajna przygodówka z mechami na pierwszym panie. W sumie obejrzałem na razie 5 odcinków z 50. To długa dość seria. Na razie anime mnie wciąga, zobaczymy co będzie dalej. No i muszę też przyznać, że opening jest dość fajnie zrobiony.
Powrót do góry
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 07-06-2009, 00:37   

Shingetsugan Tsukihime - wyśmienita seria. Miałem pewne wątpliwości, na ile będę w stanie się nią cieszyć bez poznania gry i mangi, jednak przeszło bez żadnych problemów. Co zabawne, czytając opinie odkryłem, że w zasadzie może dobrze, że nie znałem wcześniej gry, gdyż jej fanów niezwykle denerwuje porzucenie niektórych wątków... Nie mnie się wypowiadać.
Anime bardzo ciekawe, z wciągającą fabułą i przede wszystkim - raczej mrocznym, tajemniczym i wciągającym nastrojem. Stanowczo warte obejrzenia. A także całkiem sensowny główny bohater.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 07-06-2009, 09:40   

A ja właśnie skończyłem Kamisama Kazoku. Całkiem pozytywne wrażenia po sobie seria zostawia - ogląda się lekko i przyjemnie, nie razi większymi błędami, a i jak na komedie romantyczną całość jest dość urozmaicona fabularnie. Fajna rzecz na przerwę po czymś poważnym.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 07-06-2009, 09:45   

Daerian o Shingetsutan Tsukihime napisał/a:
Co zabawne, czytając opinie odkryłem, że w zasadzie może dobrze, że nie znałem wcześniej gry, gdyż jej fanów niezwykle denerwuje porzucenie niektórych wątków... Nie mnie się wypowiadać.


Cóż, w serialu było tyle dłużyzn, że faktycznie dałoby się wcisnąć wątek czy dwa i nawet wyszłoby to na dobre tempu akcji. Co prawda niepokoi mnie różnica kreski, bo właśnie w ekranizacji rysunek był bardzo poważny i ładny, natomiast w migających podczas endingu kadrach z oryginału wszystko było mniej realistyczne, a bardziej... eroge'owo-haremówkowate. Właśnie dlatego nie jestem pewien czy chciałbym znać to co zostało usunięte;p.

A poza tym seria faktycznie bardzo dobra. Udało się w niej zawrzeć mieszaninę grozy, melancholii i romantyzmu, co w większości serii nie udaje się nawet z jednym z tych nastrojów.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 82 z 520 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 81, 82, 83 ... 518, 519, 520  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group