FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 82, 83, 84 ... 528, 529, 530  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 07-06-2009, 12:21   

Ysengrinn napisał/a:
Co prawda niepokoi mnie różnica kreski, bo właśnie w ekranizacji rysunek był bardzo poważny i ładny, natomiast w migających podczas endingu kadrach z oryginału wszystko było mniej realistyczne, a bardziej... eroge'owo-haremówkowate.

W grze grafika jest nie tyle haremówkowata, co badziewna. Tsukihime to gra doujinowa i najwidoczniej wtedy jeszcze nie mieli do dyspozycji bardziej utalentowanych artystów. Zresztą muzyka też jest taka, że więdną uszy (dopiero zastąpienie jej OST-em z anime zapewniło pewien komfort grania).

Co by nie offtopiczyć nadaremno:
Ristorante Paradiso 1-5 - zabierałem się do tej serii jak pies do jeża (miałem wrażenie, że to takie bardziej postarzone Antique Bakery). Zupełnie niesłusznie, bo to kawał porządnej obyczajówki z pełnokrwistymi bohaterami, dużą ilością ciepła i odrobiną humoru. Inna sprawa, że twórcy prawdziwych Włochów to chyba nie widzieli nigdy na oczy, bo wszyscy są grzeczni, dystyngowani i poziom decybeli podczas rozmów nie przekracza norm europejskich.

Eden of the East 09 - odcinek całkiem ciekawy, intryga się zagęszcza, ale mam wrażenie, że takie tempo bardziej pasowałoby do dwa razy większej liczby odcinków. Zaczynam się bać, że zakończenie okaże się mocno niesatysfakcjonujące.

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 07-06-2009, 12:42   

fm napisał/a:
Zaczynam się bać, że zakończenie okaże się mocno niesatysfakcjonujące.


Zakończenie ma chyba dopiero ujrzeć światło dzienne w kinówce. W każdym razie wszystko na to wskazuje, a patrząc na to, ile im jeszcze zostało do zrobienia - trzymam kciuki za naprawdę dobry film ;D

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Naraku_no_Hana Płeć:Kobieta
Chyba normalna. Chyba.


Dołączyła: 18 Maj 2009
Status: offline
PostWysłany: 07-06-2009, 20:25   

Jigoku Shoujo i Jigoku Shoujo Futakumori zostały zakończone sukcesem. Nie była to może perełka, ale w pełni satysfakcjonujące mnie perlątko na pewno.

I oto jestem po pierwszym odcinku Princess Tutu. Jako że kocham magical girls (och, jak cudownie znów poczuć się małą dziewczynką uwielbiającą Czarodziejkę z Księżyca), zabrałam się do serii ze skrajnym optymizmem i się nie zawiodłam. Zapowiada się śliczna, bajkowa opowieść z baletem w tle, a ja kocham balet... poprawka: kocham PATRZEĆ na balet, bo do tańca to ja się nadaję jak Elfen Lied na anime dla dzieci. Muzyka jest cudna, opening oglądałam cztery razy pod rząd i było mi mało, ending mu nie dorównał i obejrzałam go zaledwie dwa razy... W każdym razie cudeńko.

_________________
Nukedashitette Nukedashitette
Kanashisugiru unmei kara
Anata wa NARAKU NO HANA ja nai
Sonna basho de
Sakanaide sakanaide
Karametorarete ikanaide
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Furiaboy Płeć:Mężczyzna
Funk na ścianie!


Dołączył: 20 Kwi 2009
Skąd: Toruń
Status: offline
PostWysłany: 08-06-2009, 11:59   

wlasnie skonczylem:

REC - zdecydowanie dobra seria, przyjemna, raczej komedia obyczajowa - chociaz i watek, nazwijmy to "dramatu", tez sie przewija - jednak wszystko ladnie zamyka sie w prosty ciag przyczynowo-skutkowy, a zachowania i dzialania bohaterow podlegaja prawom logiki i wynikaja z ich charakterow...

Busou Renkin - zdecydowanie nalezy to potraktowac jako parodie, w innym przypadku grupa docelowa sa obecni widzowie Sailor Moon...

ef - a tale of... (obie serie) - pierwsza naprawde zrobila na mnie wrazenie, "polknieta" na raz, druga ustepuje nieznacznie pierwszej, troszke za duzo dramatu, troszke przewidywalniejsze zakonczenie - co wynika ze znajomosci "memories" - no i mnie osobiscie irytowal fakt ze w "melodies" juz nie tyle ze kazdy kogos znal, wiec osoby byly powiazane, tam kazdy byl czyjas rodzina / przyjacielem z dziecinstwa. Poza tym wiecej nierealistycznych scen, z ktorych czesc wykraczala znacznie poza status bycia metafora...

w chwili obecnej nadrabianie powaznych zaleglosci:

Ergo Proxy - ep02 dopiero skonczylem (ale z racji posiadania dobrej jakosciowo wersji cierpliwie czekam na dostep do telewizora w pokoju rodzicow - zbyt podoba mi sie grafika zeby ogladac na '19, na kompie) - i jestem pozytywnie zaskoczony, spodziewalem sie ze jak na film w tym klimacie i 23 odcinki to bede musial czekac na akcje - a tu juz na wstepie sie dzieje :)

Devil May Cry - ep02 - drugie podejscie do tej serii, ogladalem juz rok temu, i w zasadzie te 2 epy to sobie "odswiezylem" - bo w tym miejscu uprzednio sobie odpuscilem - jednak w teen weekend nuda byla dosyc uciazliwa ;)

Kanon 2006 - dopiero 1ep, jednka klimat mi sie nawet podoba, i przede wszystkim bohater (glowny?) - jego odzywki, czesto nawet beszczelne do dziewczyn, zamiast typowych prob powiedzenia czegos co nie zostanie uznane za obraze - czesto praktykowane przez bohaterow tego sortu...

_________________
Niektórzy mają schizy z winy LOVE...
A my? Jointy i płyty winylowe...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9617869
demiCanadian Płeć:Mężczyzna
Analogia stosowana.


Dołączył: 22 Sty 2009
Status: offline
PostWysłany: 08-06-2009, 12:15   

Wprawdzie to nie anime, ale dorwałem się do japońskiej wersji telewizyjnego serialu Honey and Clover. Nie podoba mi się tylko muzyka - w przypadku Honey and Clover jeśli muzyka nie jest świetna, to znaczy że twórcy spie...
Podoba mi się zaś to, że serial wykorzystuje główne wątki mangi, zaś pomniejszymi motywami (co ważne - mangi) jedynie się posiłkuje. Dzięki temu można oglądać serial nawet jednocześnie katując anime.
Jest Romaya senpai, choć zamiast prostego rolnika jest tutaj wiejskim filozofem :)

_________________
Kolorowe groszki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
7040209
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 10-06-2009, 11:17   

Hanasakeru Seishonen 10 - historia dziadka księciunia, trzeba przyznać, że dość wesoła i gdyby nie zakończenie odcinka gotów byłbym uznać, że twórcy tej serii postanowili jeszcze mocniej uderzyć w komediową nutę, która dominowała w poprzednim odcinku. Tak czy siak, ta seria, mimo zoofilii, potrafi mnie wciąż przy sobie trzymać, co jest osiągnięciem.
Powrót do góry
Issina Płeć:Kobieta
Dante.. I'll miss you


Dołączyła: 29 Paź 2008
Skąd: Łódź
Status: offline
PostWysłany: 11-06-2009, 18:08   

Getsumen To Heiki Mina ep 1
Glupkowate to troche, ale traktuje to jako jedna parodie mahou shoujo (obym tylko się nie zawiodła ><)
Złota myśl 1 ep: biust kobiety rosnie po zjedzeniu marchewki!

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 11-06-2009, 19:03   

Chicchana Yukitsukai Sugar ep 4

Sympatyczna główna bohaterka (sympatyczna w sposób dla anime nietypowy, co warto podkreślić), bardzo miła dla oka kreska (a zwłaszcza tła), subtelny i dobry humor, miły nastrój. Kurde, dobre po prostu.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 11-06-2009, 19:26   

Costly napisał/a:
Chicchana Yukitsukai Sugar ep 4

Prawda? Avellana mi kiedyś podsunęła.
I jeszcze opening, czyli przeróbka nieśmiertelnego "sugar baby love"!
Sami popatrzcie:
http://www.youtube.com/watch?v=mJM9i_r-RIQ
Czysty cukier. Jak w tytule zresztą ;3

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 11-06-2009, 23:25   

Korzystając z braku obowiązków na Boże Ciało udało mi się dolecieć do 12 odcinka Chicchana Yukitsukai Sugar i poziom ani na moment nie opadł. Dla ludzi lubiących serie utrzymane w nastroju podobnym do Natsume Yuujinchout czy Mahou Tsukai ni Taisetsu na Koto pozycja akurat.

btw. mnie bardziej niż opening spodobał się ending. Ciut melancholijny, ale bardzo przyjemny dla ucha.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Waaagh! Płeć:Mężczyzna
Bo to zła kobieta była


Dołączył: 14 Sty 2009
Status: offline
PostWysłany: 11-06-2009, 23:49   

wa-totem napisał/a:
http://www.youtube.com/watch?v=mJM9i_r-RIQ
Czysty cukier. Jak w tytule zresztą ;3

Osz... Toż to próchnicy można dostać. Opening i te latające coś mnie straszą, ale bym się nie zdziwił, gdyby mi się to anime spodobało. W tej 'branży' nic mnie już zdziwić nie może. Najwyżej będę się zastanawiał jakim cudem mogło mi się to spodobać.

Baccano OVA - Woooow. Strasznie polubiłem tego gościa z ogromnym kluczem francuskim. Kompletny czub i do tego filozof! Pomijając jego skłonności do niszczenia różnych ...ehm obiektów... to jest całkiem pozytywna postać. Same OVA też mi się spodobały i chce więcej takich anime.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 12-06-2009, 10:58   

DOGS 1-2 - lekkie, łatwe, momentami komediowe, ale tak czy owak przyjemne kino gangsterskie, bez szczególnych ambicji, ale za to zrobione fachowo, bez pretensji do bycia szczególnie ciężkim. Trochę mnie zaskoczyło, że po w miarę jeszcze poważnym odcinku pierwszym, drugi epizod okazał się już czystej wody komedią. Kreska miła dla oka, a postaci nawet jakoś dają się lubić (zwłaszcza właścicielka knajpy).
Powrót do góry
Melmothia Płeć:Kobieta
Sexy Chain Smoker


Dołączyła: 09 Lut 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 13-06-2009, 15:44   

Powtórka Hikaru no Go, do 30 odcinka na razie. Pierwszy raz oglądałam to już bardzo dawno temu, więc zdążyłam zapomnieć, że to nie miało najlepszej grafiki - troszkę mnie zatkało po włączeniu pierwszego odcinka… Nie trzyma już w takim napięciu, jak trzymało lata temu, jednak nadal jest to seria, którą oglądam z przyjemnością i zawsze chce mi się zabrać za następne odcinki (a patrząc na to, ile serii mam już zaczętych i jak mi się nie chce ich kończyć…), niesamowicie wciągająca i sympatyczna. Teraz co prawda widzę więcej średniej jakości zabiegów (podświetlane goban w momentach największego napięcia ftw), ale chyba się przyzwyczajam, a czasami nawet ładnie im to wychodzi. I w sumie chyba lubię takie elementy, co tam, shounenów tyle oglądałam, że tolerancję mam na nie naprawdę dużą.

Infinite Ryvius 1-2. Hm… Świetne postaci – nie takie, które można od razu uwielbiać, ale takie, które są ciekawe i które będzie można polubić dopiero potem (lub wcale, innymi słowy – jeszcze było o nich za mało, chociaż taki Ikumi od razu mi się spodobał, ale to sympatyczny wyjątek, jego chyba trudno byłoby znienawidzić). Takie bardzo ludzkie, ze zwykłymi zaletami i wadami, żadnych herosów i upartego dążenia do celu w imię wyższej nieokreślonej idei, takiej jak pokój w kosmosie czy pokrewne. I chyba to właśnie sprawia, że ogląda się ich tak dobrze. Nawet panienka w różowym mnie nie martwi. Więcej o tym trudno by mi było teraz powiedzieć, bo to dopiero wstęp (szczegółowy, zapewne akcja właściwa rozpocznie się po aktualnej akcji ratowania).

_________________
"Słowo ludzkie jest jak pęknięty kocioł, na którym
Wygrywamy melodie godne tańczącego niedźwiedzia,
Podczas gdy chcielibyśmy wzruszyć gwiazdy"
G.F.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 13-06-2009, 21:15   

Hatsukoi Limited 9

Pomimo wszystko dalej to oglądam i... to był pierwszy odcinek, który mi się spodobał. Na dodatek bardzo mi się spodobał. By taki delikatny (po wycięciu kilku pierwszych minut). Urocza i milutka Chikura. I Renjo-senpai z głosem Akiry Ishidy (Kaworu-kun, Kaworu-kun! *_*). Plus kółko artystyczne i obrazy z sakurą. Ach, przystojny, miły senpai posiadający talent malarski. To takie... Atashi-no Ouji-sama po prostu. Na dodatek ta klimatyczna piosenka zamiast endingu i zakończenie historii zamiast tych durnych slajdów z przebierankami w animacji. Twórcy się postarali i naprawdę im to wyszło. Gdyby całe anime było pozbawione tych głupich zboczonych akcentów i zrobione w ten sposób, mogłoby mi się naprawdę spodobać.

W przyszłym odcinku niestety historia z biuściastą dziewczyną z kółka teatralnego. Czyli powrót do normy -__-'


Eden of the East 10

Jeden odcinek do końca. A potem prawdopodobnie czekanie do kinówki. Ale co tam, jakoś wytrzymam.

Odcinek był doooobry. Chociaż zastanawia mnie, ile Saki-chan będzie musiała zapłacić, jak przyjdzie jej rachunek za połączenia. No ale w każdym razie - wreszcie co nieco się wyjaśniło. I usłyszała to ta osoba, co potrzeba, więc Ohsugi może sobie wsadzić w odwłok swoje głupie teorie. Mam nadzieję, że
Spoiler: pokaż / ukryj
zadepcze go na śmierć tłum gołych NEETów. Poza tym sprawa z Juiz i Mr. Outside. Juiz może i być maszyną (chociaż ja nie chcę w to wierzyć, bo jej reakcje na zachcianki poszczególnych Selecao są indywidualne, czasami ironiczne i ludzkie), ale głos ma z pewnością tej sekretarki. Już nie mogę się doczekać następnego odcinka. Mr. Outside żyje czy nie? Kim jest ten 12 Selecao, Supporterem czy samym Mr. Outside? I co stanie się z kolejnym planowanym przez tego uke'owatego szajbusa atakiem? Łaaa, ja chcę to wiedzieć!

Aha, a temu nowemu Selecao miałam ochotę uciąć przód twarzy. Nienawidzę takiego plucia, robi mi się niedobrze. Co ty, chamie, w lesie jesteś, że tak sobie plujesz?

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Paweł Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 25 Gru 2008
Status: offline
PostWysłany: 14-06-2009, 15:11   

Tutaj na pewno chodziło o animację w sensie wykonania? Bo ja to zrozumiałem tego posta, jakoby żenujące miało być anime/produkcja animowana - animacja, chociaż konkretów w tej wypowiedzi wiele nie ma.

Jeżeli wspomnieć o aktualnie oglądanych, to samych anime ostatnio wiele nie widziałem. Jakoś wpadły mi w ręce koreańskie dramy i się nie umiem od monitora oderwać. Wpierw Goong, potem Caffe Prince czy My name is Kim Sam soon, obecnie Which star are you from. To naprawdę jest dobre, w porównaniu do dram japońskich - bardziej wiarygodne i przy okazji pełne dramatu, ale naprawdę na dobrym poziomie. Od strony komediowej również jest nieźle, dlatego oglądanie tych seriali dostarcza mi wiele przyjemności.

Nie znaczy to jednak, że anime nie oglądałem wcale. Na bierząco śledzę Hatsukoi Limited i podobnie jak Easnadh - bardzo podobał mi się odcinek 9, chociaz już dwa poprzednie miały bardzo melancholijny klimat. Co mi się w tym anime podoba - po pierwsze fanserwisu może i jest dużo, ale i tak bardzo nie przeszkadza, co więcej - nie są to biusty wyskakujące znienacka, a wciąż te same, bardzo typowe dla produkcji sceny, z którymi można się pogodzić (przynajmniej tak jest w moim przypadku). Następnie - są tu ukazane przeróżne rodzaje pierwszych miłości, wszystko jest takie proste, naturalne i niewinne, w dodatku przypomina czasy gimnazjum. Chociaż wybitne dzieło to to nie jest, jednak ujęcie tematyki bardzo przypadło mi do gustu, a mnogość wątków i postaci nie wprowadza poczucia schematyczności i nudy. Jedyne co wybitnie mnie denerwuje to dziewczątko kochające się w bracie - giń poczwaro!

Ponieważ za mangą Hatsukoi stoi ta sama osoba, która wcześniej rysowała Ichigo 100%, postanowiłem to anime "nadrobić". Żałuję bardzo, gdzyż nie tylko jest to bardzo schematyczne, ale i w dodatku głupie i denerwujące. W porównaniu do tego pierwszego tytułu po prostu ze 3 poziomy gorsze. Nie wiem, po ocenach wnioskowałem, że może Ichigo nie jest takie złe, ale teraz już wiem, że to taka słaba 5/10, a bohater to ciepłe kluchy straszne...

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 83 z 530 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 82, 83, 84 ... 528, 529, 530  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group