FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 158, 159, 160 ... 530, 531, 532  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 16-04-2010, 14:12   

Melmothia napisał/a:
Znaczy odcinek całkiem dobry, tylko trzeba przełączyć się na niedrwiący, nieironiczny, patetycznochłonny odbiór mhęskiej, brhutalnej historii z uroczystym narratorem i podniosłymi dialogami o poważnych sprawach, życiu, cierpieniu, więzach łączących ludzi jadących na tym samym wózku blablabla...

O, mam dokładnie takie same odczucia. A że miałem ochotę na jakiegoś tru męskiego seinena, chyba nawet będę to oglądał. Tylko ten narrator, naprawdę mogli sobie darować...

Wrażenia na temat House of Five Leaves - tutaj. Jedna z lepszych serii sezonu, jeśli nie najlepsza.

Tymczasem w drugim odcinku Giant Killing dalej irytuje mnie oprawa, ale zdążyli już przerobić te rozdziały mangi, które przeczytałem. Od następnego odcinka oglądam.

_________________
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 16-04-2010, 19:31   

K-ON!! - 02
Ale nie tutaj. Jako że ostatnim razem prawie zostałam zamordowana przez dwóch panów (nie pokażę palcem, bo nie wypada) za marudzenie na temat openingu, to tym razem postanowiłam pomarudzić na blogu. Jak ktoś nie chce, to niech nie zagląda.

Working!! - 02
Rrrwa. Oto mój komentarz do tego odcinka. Jaki, kurna, pech. Dlaczego drugi odcinek musiał być akurat o Inami, postaci, której najbardziej nie znoszę, bo jej zachowanie jest dla mnie tak totalnie irracjonalne, że mam ochotę przetestować którąś z niezwykle pomysłowych rzymskich machin do tortur (np. bardzo ciekawe było takie urządzonko: takie duże koło, do którego przywiązywano człowieka, twarzą na zewnątrz, a za podstawę, na której koło stało, służył taki "dywanik" z kolców, kołem zaczynano kręcić i ofiara szorowała całym ciałem po tych kolcach, muahahaha...). No sorry, ona boi się mężczyzn, a zmasakrowała biednego Takanashiego 8 razy (liczyłam). I dziwi się, że on jej nie lubi. No, fuck me, jakie to dziwne, nie?... Serio, na miejscu Takanashiego za którymś razem już bym jej oddała, chrzanić wszelkie zasady dżentelmena itd, bo są jakieś granice. Ja nie wiem, co to za fetysz dla japońskich mężczyzn: bycie bitym. Zwłaszcza, że idealna żona to według nich takie posłuszne stworzonko. Well, skoro naprawdę lubią być bici, to zaraz kupuję bilet i tam lecę, i znajdę sobie męża, nie dość, że będę mogla regularnie wyładowywać na kimś swoje negatywne emocje, to jeszcze ten ktoś będzie zadowolony. Super.

Dodatkowo dobił mnie ending. Śpiewające męskie seiyuu. Okej, Daisuke Ono śpiewać potrafi i może. Kamiyanowi jakoś słabo wychodziło, a o FukuJunie nie wspomnę. Zaknebluj się, facet.

Jedyne pozytywne aspekty tego odcinka to: Popura (she's sooo cuuuuuuute~! I jest normalna, na dodatek), tenchou (jest cholernym leniem, ale nie potrafię jej nie lubić) i opening, w którym się zakochałam (co mnie strasznie zaskoczyło, ale postaci FukuJuna i Kamiyana, które wyglądają, jakby szczekały, to za dużo jak dla mnie, więc się poddałam i stwierdziłam, że chrzanię ten nie do końca dobry wokal, opening JEST fajny!... xD).

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 16-04-2010, 19:40   

Rewatch Sailor Moon, odcinek 11
Epizod zaczyna się od pokazania niesamowitej wręcz skuteczności japońskiej policji. W mieście jest wesołe miasteczko, w którym, jak się dowiadujemy, zaginęło już 50 osób, piszą o tym gazety, a policja jakoś się sprawą nie zajmie, bo miasteczko nadal funkcjonuje. Szybkość, z jaką Ami czyta encyklopedię również robi wrażenie, zaś Luna po raz drugi już powtarza bardzo mądrą tezę. Trzymając się jeszcze Luny, mamy okazję zobaczyć ją w dość ciekawej wersji. Hitem jednak odcinka jest Mamoru na kolejce. Skoro 14 latenie bohaterki wyglądają już na niej nieco groteskowo, to 20 letni facet... tak, cześć Kasiu, jestem Wojtuś, też mam 12 lat... W tych tematach, dostajemy mocno fanserwiśne (jak na początek lat 90) ujęcie dolnej części fuku Rei (to nie są majtki!). W finale zaś przekonamy się, że polskie tłumaczenie winno brzmieć "Czarownica z księżyca"
Powrót do góry
0rdi Płeć:Mężczyzna
Last man on the moon.


Dołączył: 18 Paź 2009
Status: offline
PostWysłany: 16-04-2010, 21:06   

Working 2
Podobnie jak Eas nie przypadło mi do gustu ciągłe bicie Takanashiego. Raz na odcinek w przeciągu do dwóch jeszcze bym zrozumiał, ale co 3 minuty? Ten odcinek nie spodobał mi się.
Jedyne co poza komentarzami głównego bohatera i Taneshimą było godne uwagi to moment gdy z restauracji wychodziła mama z córką. Myślałem, że nic mnie w tym odcinku nie rozbawi, ale słysząc co mówi Souta zakrztusiłem się herbatą. Do tego gorącą. Oczywiście nie każdemu może się spodobać coś takiego. Według uznania.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 17-04-2010, 11:28   

Easnadh napisał/a:
opening JEST fajny!... xD

Oj jest, też mi się spodobał. Taki radosny. Azumangowy lekko.
A samo drugie Working muszę w końcu obejrzeć...

Ja natomiast obejrzałam drugie Oofuri, które jak zwykle jest niesamowicie sympatyczne, oraz bardzo dobry pierwszy odcinek House of Five Leaves ( więcej tutaj ). Pozostaje jeszcze Tatami Galaxy do pełni szczęścia.

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Nanami Płeć:Kobieta
Hodor.


Dołączyła: 18 Mar 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
House of Joy
PostWysłany: 17-04-2010, 15:21   

Również Working!! 2. Nie był najgorszy, choć ja również spodziewałam sie po pierwszym odcinku czegos... lepszego. Te dziewcze mnie denerwuje, raaany. A ten nic, tylko daje sie bić no. I jeszcze niby jakis romans miedzy nimi?! Choć scena jak z przekreceniem jego imionia i ze jednej pani sie oberwało, a drugiej nie, była całkiem fajna. No, ale główny bohater zalatuje mi na ciezkiego pedofila...

Oraz Angel Beats 3. Może i nie jest ambitne, ale mi sie nadal podoba. Dzisiejsze atrakcje przewiduja włamanie sie do dziewczecego pokoju oraz komputera, upływające pod znakiem koncertu muzycznego oczywiscie. Zdaje sobie sprawe, że to ostatni krzyk sezonu i kazde anime pretendujące do bycia moe musi miec dziewczynki grające na gitarach elektrycznych... No i kolejny odcinek - kolejna pani ni z gruszki ni z pietruszki spowiada sie Otonashiemu ze swojej mrocznej i emo przeszłości. No, ale tu przynajmniej wiemy jak umarła i że to nie było samobójstwo... Mam dziwne wrazenie, ze odcinków jest akurat mniej wiecej tyle samo co postaci, wiec na jeden odcinek jedno wyznanie i rozwiązanie akcji? No, a sama koncówka... przypomina mi Haibane Renmei.

Spoiler: pokaż / ukryj
Ten cały motyw z tym że jak sie znajdzie swój cel w zyciu, jak sie dana osoba spełni, pogodzi ze soba, znajdzie TO COS to po prostu... znika, by juz nigdy nie wrócić. W pewnym sensie po prostu rusza w dalsza droge, szczesliwa. Zapewne wiec bedzie teraz tak, ze po kolei wszyscy z zespołu beda powoli znikać aż zostanie uparta główna prowodyrka (ona pewno musi wybaczyć zabójcom, zeby uzyskać promocje) oraz nasz Otonashi, który w koncu bedzie miał motywacje by swoja najbardziej mhroczna emo przeszłość przypomniec sobie i by nie zostac samemu jak palec.

Ciekawa była reakcja anioła 'teraz to wyglada jakbym ja była ta zła'.
No i sam koncert i śpiew. Postarali sie, ładny wokal, dobrze odzworowana gra na gitarze, postacie przynajmniej nie stoja jak kołki ale tez nie razi sztucznoscia. No i jak był kawałek sam śpiew + instrument, to nagle sie magicznie nie zrobiła z tego cała sciezka dzwiekowa, tylko te dwie warstwy dzwieku pozostały i na dodatek ładnie brzmiały. Nice.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
zonk486 Płeć:Mężczyzna
Głupek na wynajem!!


Dołączył: 16 Kwi 2009
Skąd: Piotrków Trybunalski
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 17-04-2010, 16:06   

keylan napisał/a:
Kiss x sis ep 2. Anime jest troszke grzeczniejsze od mangi. Jak na razie jest to jedyne anime w tym sezonie które na prawdę mam ochotę oglądać. Co do samego drugiego odcinka to Ako miała w nim znaczącą przewagę nad Riko. jej metody nauczania... dla czego ja nie miałem takiej korepetytorki? ehh nie musiałbym mieć dziekanki z statystyki :(. Biedna Riko, dla niej to kiepski odcinek, mam nadzieję że odbije sobie w ep3. Ogólnie mam wrażenie że Ako jest większym perwersem niż Riko, przebija ją tylko ta wkurzajaca loli (zapomniałem jak jej było).


Z tym, się zgodzę... Co do grzeczności, to anime w wersji TV baaaaardzo spuściło z tonu wobec manga, i jeszcze bardziej w stosunku do OVA (takie jest moje wrażenie...). W stosunku do pierwszego odcinka ucieszył mnie brak tej głupiej jawnej "pseudoautocenzury", która wkurzyła mnie bardziej niż tępota jednej z bohaterek mangi. Ja jednak dalej czekam, kiedy podział odcinka będzie w miarę równy wobec Ako i Riko. A ta głupia rori, o której pisałeś nazywa się Mikazuki i w manga jest przedstawiona jako siostra wychowawczyni Keity.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1281908
NiBl Płeć:Mężczyzna
Seeker of Truth


Dołączył: 23 Lut 2010
Skąd: Equestria
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2010, 16:51   

Angel Beats! ep. 3
Ciągle czuję te dziwne uczucie przy oglądaniu tej serii. Nie jest zła, ale za serce tez nie chwyta.
Tym razem poznajemy odrobinę świata.
Poznajemy Yui (roadie grupy Girl Deathm Monster - grupy rockowej służącej naszemu ruchowi oporu) i postać (może nie charakterem), ale wyglądem i wykrzykiwaniem "Alchemia!" skojarzyła mi się z Jess z pierwszej Many Khemi (gra na PS2, firmy Gust)
http://bestgamewallpapers.com/files/mana-khemia/jess.jpg
Poznajemy drugą tragiczną historię (no i wiemy, że właściwie każdy członek ruchu oporu ma traumatyczne przeżycie).
Później dowiadujemy się trochą więcej o "Angel"
Mamy koncert, nirwanę i zniknięcie.

Świat ciągle wydaje się pokręceniem wyjętym z matrixa, zmieszanym z grami komputerowymi i "widzianymi gdzieś" koncepcjami postaci. Ale z drugiej strony świat nie wydaje się jakiś nudny. To pewnie przez tą, abstrakcyjność świata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 17-04-2010, 18:22   

Rewatch Sailor Moon, odcinek 12
Odcinek zmarnowanych szans. Wątek Jaedite i Thetys aż się prosił o pociągnięcie go dalej i wprowadzenie do podstawowej linii fabularnej, a tu kicha. Szkoda, mogło być fajnie, wyszło jak zwykle. Co poza tym? Zaloty Rei do Ami, co ciekawe, wśród fanów akurat ten pairing nigdy nie cieszył się wielkim uznaniem, ReixUsagi zdobył znacznie większą popularność. Rei potwierdza, że jest prawdziwym badassem, bo robi to co japońskie badassy zwykle robią - je pieczywo. Dowiadujemy się także, że ci, któzy twierdzili, iż Sailor Moon propaguje satanizm, mieli trochę racji. Co godne uwagi, odcinek bez Taksido.
Powrót do góry
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 17-04-2010, 20:53   

Trochę stare ale co tam
Grisznak napisał/a:
W finale zaś przekonamy się, że polskie tłumaczenie winno brzmieć "Czarownica z księżyca"

Mylisz się, kierunek trzymania miotłeł wskazuje jednak, że na czarownice się nie nadają.:]
Szczerze mówiąc ja bym nie dał rady obejrzeć sailor moona, trauma z dzieciństwa.
Grisznak, ty i twoje minirecenzje odcinków jesteście wielcy.

Dobra a teraz z mojej strony.
Widziało się po dwa odcinki trzech dziwnych serii
Pierwsza to oczywiście kolejny k-on . Wyjątkowo poza czołówką , nie cierpię i bawię się całkiem dobrze. Ale zauważyłem jedno, Japonia bardzo lubi gibsony. Nawet vintege-owy
egzemplaż gitarki był gibsonkiem, (przynajmniej tak mi się zdaje, główka chyba kilka razy mignęła). Aż dziwne ,że na siłę doklejona kontynuacja, mnie nie odpycha.

Kolejna rzecz working. Okropieństwo, duszy to to raczej nie posiada. Obrazki są ładne i tyle. Widać że w 4 panelowej mandze za dużo treści nie było. Niemniej jednak po 2 odcinkach mówię tej serii , nie lubię cię. Jakiś humor tam jest, grafika rzeczywiście bardzo ładna , ale nic poza tym. Po ekranie wieje pustką, w postaciach brakuje spontaniczności (kurczowo trzymają się swoich ról) A fabuły praktycznie niema (z powodów epizodycznych) Prawdopodobnie obejrzę jeszcze odcinek o mieczu i się załamię , bo na twarzy nie pojawił mi się nawet grymas przez całe dwa odcinki.

Arakawa Under the Bridge Ktoś to porównuje do Bakemonogatari i Sayonara Zetsubou Sensei. Przesada moim zdaniem, ale coś w tym jest. Na pierwszy rzut oka to rzeczywiście anime o kosmitach, jednak po głębszym wglądzie, jest to dom wariatów normalnych ludzi. Zdecydowanie w moim typie, kobitka śpiąca w szufladzie, koleś mieszkający na filarze mostu (swoją droga bardzo wygodnie) , Kappa cosplayer , parę schizofreników i SISTAA z kapliczki. No po prostu miks ludzi których nie chciał byś w życiu spotkać a jednocześnie dobrze się na nich pogapić z drugiej strony tej szyby.
Zdecydowanie mój typ na wiosna/lato. Zobaczymy, może jeszcze coś się ciekawego pojawi.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Chidori Płeć:Kobieta
Mrs. President


Dołączyła: 08 Lut 2010
Skąd: Zielona Góra
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2010, 21:34   

Ostatnio jestem w tyle z animcami, więc powoli nadrabiam zaległości i spoglądam na nowsze tytuły.

Durarara!!
Na początku anime wydawało mi się zwyczajne jak każde inne, jednak koniec odcinka był dosyć interesujący. Myślę, że dam temu tytułowi szansę i spojrzę na następny epek.

Working!!
Spodziewałam się czegoś lepszego. Kreska jest brzydka, a bohaterowie nie przypadli mi do gustu. Są jacyś sztuczni i bez wyrazu. W gronie pracowników nie znalazłam nikogo, kto zwróciłby moją uwagę. Nieciekawie jest.

Arakawa Under the Bridge
Z ciekawości spojrzałam na ten tytuł i nie spodziewałam się, że aż tak mi się spodoba. Nie sądziłam, że życie pod mostem może być takie interesujące. Bohaterowie są bardzo nietypowi. Rozbroiła mnie siostra zakonna. Wiedziałam, że będzie z nią coś nie tak, ale to już była przesada. Najkrótsza i najdziwniejsza msza, jaką w życiu widziałam. Oglądając to, ciągle miałam banana na twarzy. Czekam na następny odcinek :)

_________________
Don't be afraid to fail. Be afraid not to try.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
5074493
Mirror Płeć:Kobieta
Santa Echoś.


Dołączyła: 16 Gru 2009
Skąd: Bo... ja... Nie pamiętam.
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2010, 21:49   

Chidori napisał/a:

Durarara!!
Na początku anime wydawało mi się zwyczajne jak każde inne


Również myślałam tak samo. Cóż... zmieniłam zdanie.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
7664650
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2010, 23:16   

Mirror napisał/a:
Również myślałam tak samo. Cóż... zmieniłam zdanie.

Takahiro Omori - dobra reżyseria
Noboru Takagi - kompozycja/scenariusz
Ryohgo Narita - oryginalna opowieść
Ta trójka robi różnicę.

Galaxy Fraulein Yuna - liczba moich komórek mózgowych spadła o połowę po obejrzeniu tego anime. Gdyby był rok 95-ty to tak właśnie wyglądałby K-ON. Z walkami w kosmosie, z meoblobami ala rok 95 i ogólnym idiotyzmem i brakiem fabuły. Anime na jakieś 3-4/10
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
s3shir0 Płeć:Mężczyzna
Dobrze wychowany


Dołączył: 27 Gru 2009
Skąd: Zabrze
Status: offline
PostWysłany: 18-04-2010, 11:50   

House of Five Leaves ep. 1 - kolejne anime o samurajach, jednak wydaje się być całkowicie inne. Kreska jest bardzo dziwaczna, ale w sumie ładna. Od razu przypomniało mi się anime xxxHOLiC acz tutaj inaczej się prezentuje. Tytuł ten bardzo mnie zaciekawił i z pewnością obejrzę kolejny. Zachowanie głównego bohatera i kreska towarzyszącą anime niemalże w sposób idealny ukazują typowego nieudacznika. Nietypowa kreska może niejednego zniechęcić, ale House of Five Leaves coś w sobie ma. Od strony graficznej całkiem ładnie się prezentuje poza nieudanymi drzewami. Opening po prostu nie podoba mi się, kompletnie nie pasuje do tej serii, albo po prostu jestem uprzedzony do takiej muzyki. To może być anime tego sezonu, zobaczymy.

_________________
Kłamstwo bywa wszak marzeniem złapanym na gorącym uczynku.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3378917
Nanami Płeć:Kobieta
Hodor.


Dołączyła: 18 Mar 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
House of Joy
PostWysłany: 18-04-2010, 12:10   

Gundam Unicorn 1.
Achhh, jak ja lubie Gundamy! Te trudne początki, gdy wszyscy wydają sie tacy sami i tylko jakies farmazony plotą, których nijak nie da się pojąć, doprawione mistycznym sosem (a może papką, to się okaże). Kto się w ogóle z kim leje? O co? I czemu nie dają jasno znać kiedy były przeskoki czasowe? Ale cóż, i tak mi się podoba. Co prawda przewidywalne trochę póki co, ale nie psuje to zabawy. Plus jak zobaczyłam Gundama z jednym rogiem na czole, to złapałam taka głupawkę, że hej.

Spoiler: pokaż / ukryj
Ojej, ale się z tym czaili. Główny bohater pcha się sam do domu i jest mu dziwnie znany? Na pewno tu się wychował tylko nie pamięta. I dla mnie najwiekszym zdziwieniem było to, że oni uważali, że kogokolwiek zaskoczą tramuatycznym wyznaniem 'jestem Twoim ojcem' skoro dla mnie to było tak... oczywiście jasne. Ale scena ładna była.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 159 z 532 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 158, 159, 160 ... 530, 531, 532  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group