FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34 ... 520, 521, 522  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 21-12-2008, 22:52   

Get Backers całość. Po pierwszym głównym łuku fabularnym odłożyłem serię na trochę, bo te jednostrzałowe historie zaczęły być coraz bardziej fillerzaste. Ale mimo wszystko seria mi się podobała, masa lubialnych bohaterów i całkiem przyjemny, lekki klimat (jakoś mnie nie ruszał ten dhamatyzm więc nie uznaję go za wadę).

O dziwo (nie powiem, byłem kompletnie zaskoczony) moim ulubionym bohaterem (no może ex equo z Banem) okazał się Kazu-chan. W życiu nie myślałem, że polubię pana, którego uznanie faktycznie za jednostka płci męskiej zajęło mi dobre kilka odcinków (mimo ewidentnie męskiego głosu), ale po pierwsze wątki komiczne z jego udziałem były naprawdę udane (widać, że autorzy doskonale zdawali sobie sprawę z jego kobiecego wyglądu i bardzo się tym dobrze bawili). Poza tym był po prostu niesamowicie sympatyczną postacią, mimo ogromnego wyidealizowania.

Ban został stworzony (z resztą tak, jak w większym, lub mniejszym stopniu cała reszta) z jednym zamysłem - ma być cool. I w jego przypadku akurat wyszło całkiem nieźle :D Więc dzieli pierwsze miejsce z Kazukim. Poza tym fajne postaci z fajnymi okularkami są fajne xD. Poza tym podobała mi się jego relacja z Lady Poison.

Zaraz za nimi (naprawdę niedaleko, głównie przez lekkie spsucie pod koniec serii) ląduje Akabane. Typ bezwzględny, "nie-wiadomo-jak-silny-wojownik szukający godnego przeciwnika", który zawsze lubiłem :D

Chociaż mimo tego, że seria mi się podobała muszę przyznać, że była wręcz koszmarnie nierówna. Zdarzały się świetne odcinki komediowe. Zdarzały się fragmenty dłuższych łuków, które też w niczym nie ustępowały naprawdę dobrym seriom. Zdarzały się śliczne sceny. Ale zdarzały się też takie odcinki, w których dhamatyzm wywoływał więcej zażenowania, niż rozbawienia, zdarzały się zupełnie nietrafione i żałosne odcinki komediowe, a końcówka sprawia wrażenie, jak by była kończona 'na szybko' i jest stanowczo niesatysfakcjonująca. Trochę tak, jak by wziąć całkiem przyzwoitą górę lodową, pokazać jej czubek w naprawdę fajnym łuku fabularnym, potem skupić się na mniej lub bardziej udanych szczegółach, a na koniec obciąć trochę po bokach, bo na niektóre wątki czasu nie starczyło, po czym powiedzieć "no dobra, to nie była taka tru góra lodowa, tylko stojący na 1metrowej mieliźnie pagórek". Straszliwie spłaszczyli główny wątek, już zakończenie otwarte byłoby sto razy lepsze... Zmarnowali zupełnie potencjał Akabane, nie wiedzieć czemu porzucili wątek klątwy i relację Ban - Lady Poison, a to, co zrobili z 'głównym przeciwnikiem' woła o pomstę do nieba...

Poza tym Ginji był tragiczny. Przez pierwszą połowę serii był nieszkodliwym, zabawnym idiotą, którego dało się lubić, mimo, że czasem irytował. Ale w drugiej połowie stał się nieszkodliwym, zabawnym na siłę idiotą w cudowny sposób wpływającym na życie wszystkich w okół. No i w połowie scen występował jako sięgający innym do kolan SD-czek, który był zabawny przez pierwsze kilka scen, ale potem motyw się zupełnie wyczerpał, czego autorzy nie zauważyli.

No tak, poplułem, poplułem, ponarzekałem, podałem te kilka rzeczy, które mi się podobały, a seria ogólnie dostaje ode mnie mocną 7, bo pomimo (wielu) niedociągnięć dało się to oglądać całkiem przyjemnie i dostarczyła sporo rozrywki. No i miała bardzo wyraźne przebłyski, a to w moich oczach znaczy naprawdę sporo :)

A po Get Backers wziąłem się za Noir, które na początku sprawiało mi sporo problemów w połączeniu z guglami i Tanukiem, bo (ciekawe czemu) wszędzie wpisywałem Noire i nie wiedziałem, dlaczego mi nie zwraca spodziewanych wyników... mtaaa... :D

Na razie obejrzałem do 6 epka włącznie i przyznam, że bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Seria zdecydowanie na poważnie, ze śliczną muzyką, ładną grafiką, bardzo intrygującą fabułą i całkiem ciekawymi bohaterkami... I, co najważniejsze, mimo tego, że okazji było naprawdę już co najmniej kilka, jeszcze niczego nie skaszanili. Chodzi mi głównie o reakcje bohaterek, cała reszta jak na razie bez najmniejszego zarzutu. Jeżeli skaszanią to trudno, i tak seria wyląduje dość bezpiecznie, bo muzykę ma naprawdę śliczną, a i fabuła jest całkiem całkiem, ale jeżeli NIE skaszanią, to będzie na pewno bardzo bardzo wysoko w moim rankingu. Choć na razie szans na 10 nie widzę, ale kto wie, kto wie... ;)

_________________
...
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 22-12-2008, 14:48   

Cytat:
Jeżeli skaszanią to trudno

Nie skaszanią, bo wprowadzą dwie kolejne, dzięki czemu pairing KirikaxMirelle pozostanie jedynie w wyobraźni fanów.

Kiss x Sis 0 - bleee...podchodząca pod hentai haremówka z incestami w rolach głównych. Przestałem oglądać po kilku minutach i nikomu normalnemu tego dziadostwa nie polecam. Oczywiście, niby jest wytłumaczone, że głównych bohaterów nie łączą więzy krwi (taaa...), dzięki czemu mogą teoretycznie swobodnie robić to, co robią, ale nie czarujmy się, wiadomo, o co twórcom chodzi. Nie dotykać, dobrze radzę.
Powrót do góry
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 22-12-2008, 16:51   

Dwunasty DABURUOŁ.
OMG.
Her eyes, her eyes~~

Mei dostała po buzi. Biorąc pod uwagę "asystenta" winny może czuć się trupem, tylko jeszcze tego nie wie.

"Jestem gundamem.
...e?
...i jestem ZA tobą.
<łup>"

Wogóle dlaczego odnoszę wrażenie, że są ludzie (nie tylko animkowe klony sailor venus, et consortes) którzy funkcjonują zgodnie z zasadą "Określić najgłupszy możliwy sposób postępowania, i realizować go starając się jak najskuteczniej sobie szkodzić"?

A poza tym 12 Kannagi na rawach, i nie mogę się doczekać 13. I wogóle dlaczego tak krótko?! Poza tym... jeżu jacy ci 2channersi głupi... co będzie jeśli Eri już nie ruszy mangi przez tych idiotów?! Nooooo~~

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
korsarz Płeć:Mężczyzna
a taki jeden...


Dołączył: 02 Wrz 2005
Skąd: Resko
Status: offline
PostWysłany: 22-12-2008, 17:45   

Azumanga Daioh epizod 6-ty

Spoiler: pokaż / ukryj
Była scena z rzutem butem. Niestety, bez zatopionego pancernika ^^'. Rzuciła Osaka.
Przy okazji festiwalu sportowego pojawiła się nowa postać - Kagura.
Była też scena z "Nas Niedogoniat" z AMV - Why so Serious?" XD
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 23-12-2008, 11:08   

Vampire Knight Guilty 12

Jak w mandze było kilka ciekawych scen, tak twórcom anime udało się wszystko popsuć.
Od uczynienia Yuuki jeszcze bardziej bezużyteczną do ogólnego zangstowienia całości:


Spoiler: pokaż / ukryj
raz: brak ważnej sceny YuukixKaname
dwa: moment, w którym Kaname radośnie zmusza wszystkich członków rady, aby oderwali sobie głowy zostaje zamieniony na uciekających w popłochu strażników zamieniających się w fajerwerki.
trzy: pomiędzy Rimą a Shikim brak jakiejkolwiek chemii, a w mandze to BYŁO.
cztery: scena, w której Dyrektorek mieczem niszczy budynek jest co najmniej żałosna, a potem jeszcze ten poważny ton "zostawcie to mnie"
pięć: Yuuki potrafiła posługiwać się Artemisem i zmienił się on w kosę bojową nie przy wszystkim i nie świecił się tak idiotycznie na niebiesko, jak potem broń Zero.


Ogólny angst i wszechobecna beznadziejność klasyfikują serię jako komedię (ale też nie dla wszystkich...)

ef - a tale of melodies 12

O dziwo wypadło ciut lepiej, ale i tak nie bardzo. Poziom słodkości/tragizmu/dramatyzmu/itp w całej serii był nie do zniesienia. Poprzednia część jakoś lepiej sobie z tym poradziła. Można mówić o klimacie "starego dobrego efa", bo tutaj nastroju brakuje w większości scen. Prostą historyjkę można ubrać w śliczny płaszczyk i będzie się podobać, jednak kicz i przesada wyłazi spod tego płaszczyka i straszy. Granicę wyraźnie przekroczono...

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
JJ Płeć:Mężczyzna
po prostu bisz


Dołączył: 27 Sie 2008
Skąd: Zewsząd
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 23-12-2008, 13:12   

Toaru Majutsu no Index 12, czyli ciąg dalszy przygód naszej ulubionej loli zakonnicy. Choć właściwie ten odcinek skupiał się bardziej na niezniszczalnym Toumie, który od początku serii żyje w separacji ze swoim grzebieniem. Głównego wątku fabularnego wciąż brak, trzeba się zadowolić kilkuodcinkowymi historyjkami, które chwilowo zdają się nijak nie łączyć.

Spoiler: pokaż / ukryj
Sporo smucenia, dołków i trudnych Wyborów Moralnych, ale jakoś się to dało przeżyć. Tylko jedno mnie zastanawia - czy żeby być prawdziwym bohaterem anime, naprawdę trzeba sobie utrudniać życie na każdym kroku? Jakby Pani Elektryczka nie mogła się po prostu spiknąć z Toumą Nieuczesanym i tego zuego białowłosego Acceleratora pokonać w jakiejś widowiskowej walce. Wiem wiem, pewnie i tak zrobią to w następnym odcinku.

Ale nie jest źle, fajnie się toto ogląda. No i sposób w jaki wyładowuje emocje Pani Elektryczka - biedna, Vampire Knighta nie oglądała i nie wie, że usiąść w kąciku, podkulić nogi i objąć własne kolana to najlepszy sposób na wszelkie niepowodzenia.

No i Michiko to Hatchin 10. Seria jest genialna i tyle. Zaskakująca, wciągająca, świetna fabularnie. Nawet nie przypuszczałem, że to i owo połączy się w spójną całość i okaże się fragmentami jednej układanki - bo i bez tego fabuła byłaby wystarczająco dobra. A tu proszę - taki gratis, coś co do szczęścia nie było konieczne, ale jak jest - to nawet lepiej.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 23-12-2008, 17:55   

Kannagi 1-6

Opening bardzo mi się spodobał. Pioseneczka może niezbyt ambitna, ale taka sympatyczna. No i taniec i śpiew Nagi. Kurczę, jak mi się strasznie podoba animacja w tym anime! ^^ A podczas sprzątania sobie nuciłam piosenkę przez cały czas.

Ogólnie to w tej chwili nie wiem, czemu to oglądam. Normalnie bym przestała, bo to takie trochę zbyt szablonowe jest, no i na dodatek nie przepadam za żeńskim haremikiem i kawaii panienkami. W pierwszym odcinku dostaliśmy boginkę, która jest impulsywna, pyskata i tak dalej, ale w sumie ma dobre serduszko. Czyli normalna główna bohaterka takich serii. W drugim odcinku pojawiła się Przyjaciółka Z Dzieciństwa. Do kompletu brakowało mi tylko antagonistki głównej bohaterki, najprawdopodobniej kolejnej boginki, no i pufff! - pojawiła się w trzecim odcinku. I chyba nie muszę dodawać, że główny bohater, który mieszka z ową boginką, to kolejny mięczak, którym można pomiatać i wycierać podłogi, a który jest bardziej kawaii z twarzyczki niż jakakolwiek postać żeńska. Too-pure-pure boy, że zacytuję. Bleh. A jakiż dramat był, gdy miał wyprać jej bieliznę. Matko jedyna, człowieku, bierzesz w łapę, wrzucasz do pralki i koniec, co za problem?

Ale pomimo wszystko anime jest na razie na tyle sympatyczne (i jak dotąd powstrzymuje się od pantsu), że oglądam i oglądam, i oglądam... I chcę zobaczyć, jak to się jeszcze rozwinie i skończy. No i postaci nie są takie złe. Jakby wyrzucić głównego bohatera i tę dziewuszkę szwendającą się w bardzo przykrótkim habicie i z krzyżem zamiast spinki do włosów, to by było miło. Bo reszta jest całkiem zabawna. Nagi, jak chce, to potrafi być miła, chociaż w 6 odcinku przesadziła i straciła tę swoją charakterystyczną zadziorność, a szkoda. Tsugumi też jakoś się broni, bo nie jest nachalna jako Przyjaciółka Z Dzieciństwa. No i Akiba i te jego słowotoki... :) Tylko ten Daitetsu mi trochę nie pasuje, wydaje się wciśniętą nie wiadomo po co parodią Sado z "Bleacha".

I dodatkowy komentarz odnośnie odcinka 6.
Okej, wizyta w sklepie z bielizną, rozmowy o biustonoszach i pytania o rozmiar miseczki - skojarzenie z Salvą było aż nadto oczywiste. Tylko dalej nie do końca łapię skojarzenia z Nanami, prawdopodobnie trzeba mi to wytłumaczyć. Chodzi o moe? ^^'
Poza tym dowiedziałam się, że gdybym żyła w Japonii, prawdopodobnie zaliczono by mnie do "fujoshi", czyli żeńskiego otaku, interesującego się yaoi albo BL. Dobrze w końcu wiedzieć, czym się jest :P

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Enevi Płeć:Kobieta
苹果


Dołączyła: 20 Lut 2006
Skąd: 波伦
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 24-12-2008, 01:01   

Ile Evil jest w stanie napisać?...

Mouryou no Hako 12

Jak przy pierwszym wyjaśnieniu szczęka opadła mi na podłogę tak potem już do sameeego końca nie mogłam się zebrać, by podnieść ją z podłogi. Przyznaję nie wszystko zrozumiałam, ale... mimo wszystko coś jednak:


Spoiler: pokaż / ukryj
-Mimasaka to tatuś Youko Yuzuki...
-To jednak Yoriko popchnęła Kanako wtedy na stacji.
-Wszyscy cały czas mówili, że w sumie Kanako umarła tego dnia, gdy zniknęła i z tego co zrozumiałam właściwie to tak się stało... Chyba... I wygląda na to, że Kanako została niejako "zmaszyniona..." to brzmi potwornie =_=. Świadomości raczej już nie ma, a co z tego, że organizm jest wspomagany?? Albo nawet więcej niż wspomagany...
-I Kubo... oj chyba...To zabrzmiało okropnie...


Seria ge-nia-lna i tyle...

_________________

吾輩は王獣である。名前はまだ無い。

_________________


Ostatnio zmieniony przez Enevi dnia 24-12-2008, 15:51, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 24-12-2008, 10:39   

Easnadh napisał/a:
Chodzi o moe? ^^'

A-ta-ri~!

A ja Kannagi 12. Główny bohater pierwszy raz się postawił, czapki z głów. A potem naprawdę ślicznie pokazano jak przechodzi kolejne stadia, od gniewu-po-kłótni przez zaniepokojenie przez nie-może-usiedzieć po nie-śpi-i-usycha i wreszcie zombie-mode.

Poza tym, 100% Kannagi z 0% zawartości Nagi (poza czołówką). SZOK.

Jestem głęboko przekonany, że AMG nie utknęłoby na wiecznej mieliźnie i sporo by zyskało gdyby Fujishima-sensei poprosił o nauki Takenashi-sensei... tyle jeśli idzie o fabułę komedio-romansu w zależności od tego czy mamy do czynienia z autorem, czy autorką.

No i jeszcze jedno.

Kto słuchał wie, że manga Kannagi jest "zawieszona na czas nieokreślony" ze względu na chorobę Eri Takenashi. Właśnie czytałem oficjalne powiadomienie wydawnictwa, że Eri przeszła udaną operację, wraca do zdrowia i już deklarowała że chce jak najprędzej wrócić do pisania mangi. Yay, będzie więcej!

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Easnadh Płeć:Kobieta
a wee fire


Dołączyła: 27 Cze 2008
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 24-12-2008, 13:30   

Niby przed chwilą pisałam, ale zanim uzbierają mi się ostatnie odcinki, to zapomnę, co chciałam napisać o ostatnio obejrzanych. Poza tym, muszę odwołać pewne stwierdzenie, które okazało się straszliwą pomyłką. A więc:

Kannagi 7-11
Odwołuję to, co mówiłam o Daitetsu! Odwołuję!!! Odcinek 8 i jego dziwne wizje, zabójcze to było. Przy odcinku 9 popłakałam się ze śmiechu XD Dyskusja o seme i uke. Te wszystkie spekulacje - homo, bi, trójkąt, kwadrat... I chwilowa zmiana sposobu rysowania w pewnym momencie, na kreskę taką mniej uroczą, a bardziej yaoistyczną. Prawie się wtedy udławiłam. Ale i tak najlepszy był fragment, gdy
Spoiler: pokaż / ukryj
do Daitetsu podszedł młodzieniec, wręczył mu list i uśmiechnął się promiennie.
Przez dobre 10 minut chichotałam jak szalona :D No i fragment z albumem ze zdjęciami... Jaki straszny wstyd :P
Odcinek 10 był... wkurzający, bo naprawdę, oni wszyscy jęczeli tak strasznie, że trudno to było wytrzymać, ze szczególnym uwzględnieniem Takako, Akiby i Zange-chan. Jedynym wyjątkiem był Daitetsu, przy którym opadła mi szczęka i którego słuchałam z przyjemnością. Ogólnie odcinek byłby spisany na straty, gdyby nie jedna scena:
Spoiler: pokaż / ukryj
zagubiony Jin otwiera drzwi, a tam... bohaterki "Lucky Star".
Padłam. W ogóle fajne są te takie odniesienia do innych anime, tylko do tej pory niewiele wyłapałam, widziałam tylko Haruhi i jeszcze jedną postać, ale nie wiem, z jakiego anime pochodzi.

_________________

I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 24-12-2008, 13:39   

Wbijająca tym samym nóż w plecy Eas napisał/a:
Okej, wizyta w sklepie z bielizną, rozmowy o biustonoszach i pytania o rozmiar miseczki - skojarzenie z Salvą było aż nadto oczywiste. Tylko dalej nie do końca łapię skojarzenia z Nanami, prawdopodobnie trzeba mi to wytłumaczyć. Chodzi o moe? ^^'


Rany kota... Wiecie, przerażacie mnie...


A mnie się pierwszy odcinek Kannagi średnio podobał, mam alergię na takich bohaterów haremówek, oraz zbyt pewne siebie dziewczątka, które najpierw walą, a potem myślą. Poza tym ten chłopak ma chore reakcje... Jak np przy praniu, wiecie aż mam ochotę kiedyś sprawdzić jak zareagują ludzie u nas, bo naprawdę coś się człowiekowi robi jak widzi takie niewinne chłopięta. Poza tym pierwsze co zrobił - schował gazetki... No jak rany... Poza tym dobry samarytanin, słowa nie powiedział tylko już zaczął wszystko planować, a jakże...

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 24-12-2008, 14:45   

Kinówka Maison Ikkokou - sam w sobie film jest średniej klasy komedią, ale polski przekład czyni go komedią absurdalną. W 1988 (sic) bohaterka mówi, że poszła naprawić podartą fotkę do Photoshopu. O literówkach, błędach przekładu japońskiego, randomalnych honoryfikatorach, odmianie imion i nazwisk robionej wg zupełnie niezrozumiałych dla mnie zasad nie wspomnę. Kto to tłumaczył i kto tej osobie za to cokolwiek zapłacił, ja się pytam.
Powrót do góry
Achmed Płeć:Mężczyzna
Hurry Starfish ^.^


Dołączył: 11 Paź 2008
Skąd: Lublin
Status: offline
PostWysłany: 24-12-2008, 15:31   

Haibane Renmei, wspaniałe, od początku do końca i na co by nie patrzeć to pasuje takie samo słowo - wspaniałe. :)

Grafika ładna, chociaż postacie rysowane raczej nie specjalnie, za to otoczenie na naprawdę najwyższym poziomie. Świetny ciepły klimat, doprawiony odrobiną tajemnicy. W sumie od początku do końca nie wiemy o co generalnie chodzi - ale to jest tutaj jak najbardziej w porządku. Postaci są skonstruowane jak najbardziej sensownie, szczególnie widać to u Reki i Rakki. Nie można tu mówić o żadnej schematyczności, szczególnie charakter Reki jest postacią zaskakująco głęboką.

Muzyka! Muzyka wymaga podkreślenia. Muzyka jest świetna, jak dla mnie jak najbardziej zasługuje na 10. Świetny opening, równie dobry ending, a samą ścieżką jestem po prostu zachwycony.

Według mnie seria pod każdym względem zasługuje na 10, chociaż ocenę końcową wystawił bym raczej w okolicach 9. Anime godne polecenia każdemu kto lubi się chwilę zastanowić nad tym co ogląda, oczywiście miłośnicy szybkiej akcji czy głupkowatego humoru nie mają tu czego szukać.

Full Metal Panic: The Second Raid (na razie 2) - na razie jest całkiem zabawnie, myślałem że nie zaśmieję się przy tym ani razu. Mam nadzieję, że seria mimo tego że z pewnością od poprzednich inna również mi się spodoba.

_________________
"Don't believe in you, who believes in me."
"Don't believe in me, who believes in you."
"Believe in you, who believes in yourself."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
406070
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 24-12-2008, 17:41   

Easnadh napisał/a:
bo naprawdę, oni wszyscy jęczeli tak strasznie, że trudno to było wytrzymać, ze szczególnym uwzględnieniem Takako, Akiby i Zange-chan.

Prawda? *___*

Ale to też urocze, bo PRAWDZIWE. Nie stadko supertalentów, tylko... takich normalnych ludzi. I tak, już jak zobaczyłem znajome wnętrze "karaokiarni" z Lucky Star, byłem pewien że coś takiego wytną. LOL! I śliczny był też kontrast występów Zange i Takako...

"Kimui. Kimui! Kimui >_< demo umai. Umai ga kimui!" dla Takako, i potem "A-are? Kore tte... heta da. Demo kawaii! Heta dakedo, kawaii..." Czyli biedna Takako gorszy bo jest dobra, Zange się podoba właśnie dlatego, że kiepsko jej idzie... LOL.

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
jeycam Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 24 Gru 2008
Skąd: Bełchatów
Status: offline
PostWysłany: 24-12-2008, 22:42   

Druga polowa 4th Stage Initial D
4ty Stage zdecydowanie lepszy od 2go, fabularnie trzyma poziom pierwszej serii. Tu jednak widac skok technologiczny - znacznie lepsza kreska i animacja. Poza tym swietny 1 opening ;)

_________________

時を超え捕らえられてる
あふれるこの想いは何?
優しさが目尻に似合う
あの人たちは今どこに居るの?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
6761731
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 33 z 522 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 32, 33, 34 ... 520, 521, 522  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group