FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  IRC (qchat mibbit)  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 461, 462, 463 ... 526, 527, 528  Następny
  Co w tej chwili oglądacie - edycja druga
Wersja do druku
Smk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sie 2011
Status: offline

Grupy:
Syndykat
PostWysłany: 14-09-2014, 12:28   

Sebaar napisał/a:
Gundam Build Fighters

Jeżeli ta seria miała być reklamą Gunpla to okazała się całkiem udana.

Yes?

Slova napisał/a:
Sebaar napisał/a:
nie jest to najwybitniejszy Gundam,

I na całe szczęście dla serii jest to prawdą.


Ponieważ Gunpla to zabawa, możemy traktowac te bitwy na poważnie!


Genialna reklama. I kupa zabawy dla młodych i starszych fanów - konkursy budowania mechów nagle stały się popularne, a ich budowanie wygryza ze stołów bitewniaki. A do tego ktoś zaadaptował reguły Mobile Frame Zero do skali gunpla i ...no cóż. Is fun. A paczka GMów kosztuje mniej niż wyjście do kina, ha!


Ok, zacznijmy ten tydzień Cliffhangerów.



Captain Earth


W dzisiejszym odcinku bohaterowie jak i ich wrogowie zostają, jak to fajnie się drzewiej pisało, wystawieni do wiwatu. Hardware się tłucze, fabuła zasuwa do przodu, trupy padają, a zajawka następnego epizodu jest okrutna. 5+


Barakamon


W dzisiejszym odcinku Sensei podejmuje życiowe decyzje, polish some wood*, i ssie w kosza. 4+, ale ja nie lubię sliceów jako takich.


SAO

W dzisiejszym odcinku mamy serię najazdów fanserwiśnych na szorty Sinon, dużo gadania i sugestię że harem Kirito będzie wkurzony. Bardzo.
Jak również nadzieję na porządne mordobicie w i poza wirtualem za tydzień.

Aldnoah Zero


W dzisiejszym odcinku bycie Slainem jest mniejszym ciierpieniem niż zwykle. Nikt istotny nie ginie, wszyscy zbierają się w końcu w jednym miejscu, Inaho jest mniej drewniany, a bardziej jedwabisty niż zwykle, a PTSD jakmutam ewidentnie dogadał się ze swoimi demonami. A pani kapitan jest moe.

Also, biedny Slaine.


Algenvornen....something.

Ta seria wywołuje u mnie mieszane uczucia. Mechy, poza tytułowym prototypem są genialne, bardzo Front Mission. Z drugiej strony super prototyp, po paru akcjach bycia super rozsypuje się ze zużycia, logistyka leży, a strona głównych bohaterów dostaje po zbiorowym zadku równo. Setting jest więc zbalansowany.
Lecz to fajnego świata dostajemy postaci które nie wywołują żadnych głębszych emocji. MC jest płaski, love interest jest...uroczy i tyle, szef tego cyrku chodzi z kamienną twarzą i poczuciem winy - i tyle. NAjciekawsze, jak zwykle, są postacie tła, po obu stronach konfliktu.
Full Metal Panic to to nie jest. A szkoda, bo potencjał jest.


Prisma Ilya


Końcówka arki z Bazett - miodzio. Jeśli UBW będzie choć w połowie tak fajnie zrobiony w części tłuczenia się, to ja kupuję płyty. To jest Nasuverse pełną gębą, magical girls czy nie**.
Ciąg dalszy? Cóż... dostajemy rozwój postaci i dawkę moe. I zapowiedź plażowania. ekhhem..


Sezon się kończy, jesień wychyla swój rudy łeb na jutubach serwując pvki i inne zajawki nowych pozycji. Ewidentnie to co nas czeka zapowiada się dużo bardziej efektownie niż bierząca oferta. Ale lato było przynajmniej dla mnie najciekawszym sezonem tego roku. Do tej pory, znaczy.


*ten dowcip nie działa po polskiemu niestety.

**ku zgrozie coponiektórych, mahou shoujo SĄ kanoniczne w nasuverse, hehe

_________________
There is no "good" or "bad". There is only "fun" and "boring".
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 14-09-2014, 20:26   

Smk napisał/a:
Ta seria wywołuje u mnie mieszane uczucia. Mechy, poza tytułowym prototypem są genialne, bardzo Front Mission. Z drugiej strony super prototyp, po paru akcjach bycia super rozsypuje się ze zużycia, logistyka leży, a strona głównych bohaterów dostaje po zbiorowym zadku równo. Setting jest więc zbalansowany.

Niestety, detale tej wojny są super, ale same realia... ktoś wiedział, co robi, tylko, że wojny nigdy w życiu nie widział i nie ma wyobrażenia, jakby miała wyglądać.
W sumie bardziej to drugie, bo większość autorów nie widziała, ale przynajmniej ma pojęcie.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 15-09-2014, 21:52   

Ooookejj.....
Obejrzałem właśnie ... 32 epizod....... Happiness Charge Precure?
Było ... dziwnie. Namakelda uber Badass? , te kolory, kamera, choreografia i ten piekielnie ciężki klimat w niby szeregowym epizodzie potwora tygodnia. Chomiku lera to się ogląda coraz bliżej monitora i na coraz głębszym wdechu. Nie sądziłem że szeregowy odcinek może być tak naszpikowany nienawiścią i strachem? Grozą? A to tylko jedna postać zachowywała się dziwnie.

Ave , ktokolwiek z redakcji, zrecenzujcie ten odcinek osobno, bo ja nie zdołam się wysłowić na jego temat.

Wow to za mało a wcale tego po serii nie oczekiwałem.

Rurumo epizod 10
Zastanawiałem się 2 dni czy to napisać...
J. C. Staff jest dla mnie martwe na umyśle.
Koniec
Prawdopodobnie powtórzę to po ostatnim odcinku, chyba że ten przyniesie jakąś zmianę w ekspozycji totalnie debilnych, wulgarnych i prawdopodobnie karalnych zachowań jako standard społeczny w liceum czy gimnazjum, sam już nie wiem. Ktoś ma dla mnie ten detonator stołków w siedzibie J. C?

Ojamajo DoReMi Sharp >> epizod 32
W przeciwieństwie do dwóch powyższych ten serial ogląda mi się bez niespodzianek w przeznaczonej do tego komfortowej atmosferze, choć stwierdziłem ostatnio, że nie przepadam za openingiem drugiej serii. Pierwsza, trzecia lub mru czwarta uwielbiam, druga.. lekki ból głowy
A w repertuarze obecnie konspiracja Flat Four i nieudaczne próby porwania best ojamajo ever Hany-chan (chociaż na tytuł 2 sezony za wcześnie)
Ja kce Momoko i jej wewnętrzne rozdarcie, że Hana jej nie nazywa matką :P ale to jeszcze nieco poniżej 20 odcinków. Potem będę już tylko cierpiał na brak duzej Hany.
Ale teoria o trollach jak najbardziej się sprawdza. Ochłapki i marchewka na kiju a robota... trudna i uzależniająca. Kocham za to Ojamajo (i za to że pączkują z sezonu na sezon)

Edit.........................................
Ojamajo sharp final i kilka odcinków Motto.
Finał w Sharp jest dosyć dziwnie ujęty. Zbieramy się do wojny z worlokami, łup ... o zostały nam 2 odcinki, to zaczepimy fabułę na dwa kolejne sezony>>> królowa = uber troll i wysyłanie "obcokrajowców" na pewną śmierć w imię wyimaginowanej misji :] Dzięki temu i prostym standardowym jak na tą serię manewrom, mamy w kolejnym sezonie Momo, ale dziss gdyby w tym serialu była narracja, lub adresatem była starsza widownia , królowa była by sportretowana jako zamaskowany zły charakter! Mega zuy. i jeszcze ta jej dwulicowość :] na której zdemaskowanie przyjdzie poczekać kolejnych 100 odcinków. Boskie.

W Motto wszystko jest super, ale pierwsze odcinki z Momoko robią z niej mocno niestabilną postać. Bardzo szybko przeskakują od ni me ni be, do mów powoli a zrozumie. Ekscesy na temat Majo Monroe nie pomagają, plus za małe ciuchy? Ale Momo da się lubić, zwłaszcza od wybryku Ojadziego z Haną. Interakcję Hany i Mo(moko) są wręcz najciekawszą częścią serialu. To nadrabianie zeszłego roku w relajach, które właśnie w okolicy pierwszego spotkania zaczyna się formować.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 19-09-2014, 00:13   

Zankyo no Terror 10 -
Spoiler: pokaż / ukryj
Baba z wozu, koniem lżej. Szkoda, że tak późno, bo wątek Five zupełnie nie miał sensu (poza tym o jej "zdrowiu" psychicznym najlepiej świadczy, że wolała spłonąć w benzynie zamiast po prostu palnąć w swą łepetynę)
Teraz jeszcze ktoś mógłby pomóc Lisie.

Mam nadzieję, że Watanabe i spółka następnym razem będą mierzyć wyżej niż w stworzenie kolejnego zawodu sezonu.

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
fleischman Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 26 Gru 2006
Status: offline
PostWysłany: 19-09-2014, 09:27   

fm napisał/a:
Mam nadzieję, że Watanabe i spółka następnym razem będą mierzyć wyżej niż w stworzenie kolejnego zawodu sezonu.

O to to! Ten odcinek totalnie nie miał sensu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 19-09-2014, 18:24   

Właśnie dlatego ja oglądam precurki, które były już tak marne , że nowy sezon zaskakuje raczej tym że jest dobry (i obiektywnie nawet rzecz ujmując, jest, ale jeszcze jest sporo czasu na zepsucie) A po ostatnim odcinku uber dark zoo date .... czekam kolejnych. Ojamajo to inna bajka kompletnie, to już fangirl we mnie piszczy. Ale przynajmniej mam ubaw, nie irytację :3

Troll mode off

Tak ten mój fangirl
Motto Ojamajo DoReMi do epizodu 22 lub jak kto woli DoReMi do epizodu 122
Momoko niestety wsiąkła w tło i jest w tym momencie nieciekawa , chociaż epizody jej poświęcone są ciekawe. Problem polega na tym, że ich jest tam 5 i gdy nie są w centrum uwagi postępują prawie identycznie (lider Doremi oczywiście nieco się wyróżnia) Ciekawym aspektem tej serii jest całkowite wycofanie się Pop z jakiejkolwiek interakcji. Aż po epizod 22 Pop była w 3-4 odcinkach z czego tylko w 2 z nich była częścią fabuły Na czołówce również brak Pop a przecież to jedyna czarownica-uczennica nie z odzysku jak do tej pory. Oczywiście odcinki z Haną-chan rozwalają wszystko, bo dziecko już umie mówić. I mówi, głównie Asobo?! i Pudding! Niestety logika tego krasnala często jest ciekawsza niż cały serial, jedna kwestia z odcinku o wycieczce do Yokohamy zwaliła mnie z nóg. Mruuu .~~ przytulam.
Z niecierpliwością czekam aż dotrę do drugiej połowy z klontfom, bo tamtejsza interakcja Hany i Momoko ... jest przeurocza. ("Moo!")

Jednak idzie mi to strasznie powolnie.

edit.....
Kurcze, nie lubię być chory, zwłaszcza bez uprzedzenia, ale to zawsze dobry powód do nadrabiania
Epizod 32 Motto Ojamajo... bezcenny Mo! epizod. Chyba mój ulubiony z całego sezonu. Plus ekscesy Momoku są po prostu świetne. ep 33 "Samurai" Momoko ze wzorem płatka wiśni i tak dalej. "Amerykanin" podobnie odbiera Japonię jak kałamarnica ludzkość :3
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Nanami Płeć:Kobieta
Hodor.


Dołączyła: 18 Mar 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
House of Joy
PostWysłany: 20-09-2014, 23:00   

Aldnoah.Zero ostatni odcinek
Nuda nuda nuda nuda nie wiem w sumie co się dzieje, ale nuda. Gadanie. Nuda. Śmierć. Nic mnie jednak już nie rusza. Ostatnia scena... wtf?
Also, Slaine po prostu musi być workiem treningowym i potrzebuje więcej traumy.

Spoiler: pokaż / ukryj
Aczkolwiek spodziewałam się, że Inaho okaże się zimnym zabójcą i zgodnie z tym co mówił "ja tylko wykorzystuję księżniczkę skoro jest naszą kartą przetargową" to on strzeli jej na koniec kulkę w łeb. A tu nie... dostajemy mdły trójkącik. Nie rozumiem czemu Slaine się wtrącił do potyczki tego lorda i Inaho.
W ogóle fandom płacze, a ja nie potrafię się utożsamić z uczuciami jakiejkolwiek postaci... pociesza mnie jedynie iż księżniczka w końcu dostała to, na co zasłużyła.

Drugi sezon? Serio?... Mam nadzieje, ze może będzie ciut lepszy - tak jak w Valvrapie. Tyle odpowiedzi...! Mnie ciekawi co w końcu z tym Imperatorem - podstawiony był, nie istnieje, czy po prostu tak nagle zmienił zdanie czy co.

SAO II 12
Przegadane 90% odcinka znowu, by na końcu wrzucić trochę sensownej, fajnej akcji i urwać.
Aczkolwiek podobała mi się scena z odpowiedzią, dlaczego Kirito nie może sobie przypomnieć imienia Death Guna z SAO. To było dobre.

Tokyo Ghoul
...dziwny moment na zakończenie. Niby troszkę coś się wyjaśniło, jednak nadal lwia część niewyjaśniona.
Dodatkowo teraz zaczytuje się mangą i... przecież kilka rozdziałów później jest bardzo sensowny moment by można było zakończyć historię, z timeskipem - bardzo wygodnie więc.
A sama seria była nawet-nawet choć strasznie pocięta i przez to miejscami nielogiczna. Fajne te tortury były, że aż biedny osiwiał. Tylko ta cenzura... nie rozumiem, nawet tam specjalnie flaków czy coś nie było.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kokodin Płeć:Mężczyzna
evilest fangirl inside


Dołączył: 25 Paź 2007
Skąd: Nałeczów
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 21-09-2014, 21:49   

Rurumo epizod przedostatni... Jak na ten konkretnie serial, to nawet ciekawy, ale skopali
Cały sezon Rurumo jest jak ciasto drożdżowe ze skwarkami. Czasem zdarza się słodki i mało popsuty kawałek ciasta, ale zdecydowana większość śmierdzi zjełczałą słoniną i starym smalcem. Gdybym miał ochotę na trochę mięska, wybrał bym inny serial, niestety obejrzałem ten, dla słodkich aspektów małej wiedźmy, które sukcesywnie psuli.
Tym razem było niestety nie inaczej. W zasadzie fajny odcinek o zbieraniu bandy muzycznej, popsuły dosłownie 3 sceny z protagiem (ulotki, fantazje, śpiewanie) W zasadzie po takim sezonie można by nazwać go antagonistą serii, mógł by chociaż umieć śpiewać, lub nie być głuchy muzycznie.Poza tym do odcinka nie mam zastrzeżeń, mimo że za tydzień to popsują jakimś smutnym finałem.
Ale w końcu już napisałem, niegdyś moje ulubione studio jest teraz dla mnie martwe umysłowo, za niewykorzystanie potencjału i zmarnowanie dobrych postaci. (tytuł ma w sobie imię wiedźmy, dlaczego śledzimy losy tego idioty zamiast niej?)

Ojamajo dokkan do epizodu 14
Ostatni sezon, najlepszy, najbardziej szalony, z najlepszymi postaciami i ich rozwojem. Zamyka wszystkie stare wątki i robi to dobrze. Ale i tak najlepsze są szczegóły. Hana-chan wykazuje ogromny wpływ innych dziewczyn na kształtowanie swojego charakteru, zbiera zachowania po wszystkich, zwłaszcza po Doremi (co oczywiste już od drugiego sezonu) ale i Ompu co często widać (ale nie tylko). Genialna była Hana na wycieczce, odpowiedzialna i opanowana, jednocześnie dobrze trzymała swoją grupę w ryzach! Natomiast codzienna bezmyślność jest po prostu cute. Kolejna genialna postać w tym sezonie to Momoko. She freak out in english! Tutaj akurat brak translatorów jest miłą odmianą, bo Momoko mniej się wtapia w tło. Hazuki i Doremi po staremu ale Ompu wykazuje oznaki znacznie bardziej dojrzałej niż na co dzień eksponuje. Dynamika grupy jest cudowna a początkowa rywalizacja Pop z Hana na wiedzę urocza. Szkoda że to tak szybko rozwiązali. Później będzie jeszcze wkurzający słoń, ale puki go niema... Ciekawi mnie tylko dlaczego stara królowa nie pozostała blondynką jak w pierwszym sezonie. Być może jej postać nie była jeszcze zarysowana jako coś istotnego na początku.
W tym sezonie mamy też do czynienia z pewnym poświeceniem ze strony obecnej królowej. Jeśli magiczny kryształ jest dla czarownicy cała jej mocą i na inną niema szans, to ukruszenie małych zalążków, jako pożywkę do konstrukcji nowych kryształów Doremi-tachi i Hany Jest sporym ryzykiem z jej strony. Juz teraz królestwo jest raczej systemem monarchii konstytucyjnej a dodatkowe osłabienie mocy lidera może kosztować ja stołek :P lub spora część mocy magicznej (mowa o przynajmniej 6 kryształach z jednego, który ma jeszcze zostać i działać.)
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 21-09-2014, 22:20   

Aldnoah Zero 12 - LOL. Ok, Sezon dwa w zasadzie wskazany, bo tego wszystkiego było trochę mało i przydały by się jakieś odpowiedzi.

Spoiler: pokaż / ukryj
Jak miło, ze połowa obsady gryzie piach a "Slain is Victorius". Do tego autentyznie się ucieszyłem, gdy Inaho został zabity.

Poza tym nuda. Brakuje tu logicznego antagonisty.
Ocena s1: 6/10 - bo nie lubię jak mi się robi smaka, a później całość idzie się...

Dalej...
Gekkan Shoujo Noazki-kun - to jest niespodziewanka sezonu. Bardzo dobra komedia. Fajne postaci. Przyzwoita kreska. Fajne postaci. Śmieszy. Fajne postaci. Lubię jak postaci są fajne. No.
Oddajmy jednak serii honor, manga jest jak dla mnie lepsza. Czasami rozwlekanie żartów, które powinny być błyskawiczne na potrzeby animacji nie działa.
8/10
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
KossteK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 09 Sty 2012
Status: offline
PostWysłany: 22-09-2014, 17:58   

Zankyou no Terror
Jest nieźle. Oglądam na bieżąco, co prawda, historia nie jest specjalnie wybitna, a raczej jej potencjał nie został wykorzystany i nie zanosi się aby był. Sami bohaterowie miałcy, nudni i strasznie irytujący patrz: Lisa (poza drobnymi wyjątkami).

BTW Dawno mnie tu nie było, cześć wszystkim :)
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Smk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sie 2011
Status: offline

Grupy:
Syndykat
PostWysłany: 23-09-2014, 08:52   

Aldoah Zero, final.
Na bogow, ale jazda. Seria miaa absolutnie wszystkie triggery do klasycznych zagrywek z anime o mechach - lacznie ze Slainem i jego watkiem mechatosci w spadku otrzymanej. Zamiast tego dostajemy, raz, UroBUTCHERA, dwa, final mnie, w odroznieniu od opinii wyzej, trzymal w napieciu do konca. Glownie ze wzgledu na oczekiwania przekrecenia typowych konwencji mechatych serii, nie niezwykle inteligentnych zwrotow fabularnych, ale Aldnoah delivered i nastepna seria jest oczekiwana, a katafrakt preorderowany jak tylko cos znajde.

ps design final bossa ssal. On the other hand, final boss byl genialnie zbudowana postacia.

_________________
There is no "good" or "bad". There is only "fun" and "boring".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 23-09-2014, 09:11   

Smk napisał/a:
final mnie, w odroznieniu od opinii wyzej, trzymal w napieciu do konca

Mnie trzymałby bardziej, gdyby nie zrobili tego, co zrobili, bo to wyglądało tak:

Spoiler: pokaż / ukryj
O! Ktoś zaraz strzeli jej w plecy! Zaraz Sazbaum wpakuje jej kulkę! Za chwilę pyknie! O! Dostała! JAKIEŚ TO BYŁO NIE DO PRZWIDZENIA!

Naprawdę, ja siedziałem i myślałem "ZRÓBCIE TO I TO, TO MNIE NAPRAWDĘ ZASKOCZY, NAPRAWDĘ! ALE TO BYŁOBY DO WAS NIEPODOBNE, WIĘC TEGO NIE ZROBICIE. A NIE MÓWIŁEM?"

Cytat:
final boss byl genialnie zbudowana postacia.

Jego motywy działania i akcje, które podejmował, nie trzymały się kupy.



Spoiler: pokaż / ukryj
A i tak wiemy, że Hime żyje. Jeśli rzeczywiście nie żyje, to fakt ten tylko pogrąży całe anime, bo wtedy okazuje się, że mogło równie dobrze skończyć się w pierwszym odcinku. I nic by się nie zmieniło, a te 11 następnych było bez sensu.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Nanami Płeć:Kobieta
Hodor.


Dołączyła: 18 Mar 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
House of Joy
PostWysłany: 24-09-2014, 23:12   

Free!! Eternal Summer KOONIEEEEEEEEEEEEEC.
Jejku, jakie to było radośnie gay. Muszę przyznać, że pomimo natłoku dramy w ostatnich odcinkach udało im się bez rewelacji - aczkolwiek dosyć równo i przyzwoicie zamknąć całość. I pozamykać wszystkie wątki, pozostawiając jedną małą furtkę - mam nadzieje, ze w przyszłym roku doczekamy się jednego odcinka specjalnego, w którym uraczą nas fanserwiśnie spotkaniem Iwatobowiczów po latach i będą odczytywać zakopane listy.
Swoją drogą, te "pokażę ci widok, którego jeszcze nigdy nie widziałeś"... jakieś naprawdę mocno zioło palili przed zawodami albo dziwne dopalacze brali. Serio.... xD
Co tu dużo mówić, to było przyjemne, lekkie anime z mniamuśnym fanserwisem dla żeńskiej części widowni.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 25-09-2014, 23:12   

Aldnoah Zero S1 end - co mi się podobało:
+ oprawa graficzna na niezłym, równym poziomie
+ muzyka (jedna z niewielu serii, w których nie przewijałem ani openingu, ani endingu; inserty też porządne)
+ zamiast wyświechtanego schematu chłopak+przepakowany mech dostajemy protaga, który woli sprawdzony, złomiasty sprzęt i używa głowy
+ zwroty akcji
Co wyszło trochę gorzej:
- Urobuchi ma tendencję (wynikającą chyba z pewnego przeintelektualizowania) do tworzenia postaci, które są w większym stopniu uosobieniem jakichś idei niż pełnokrwistymi ludźmi. W tym przypadku dostaliśmy Inaho (analityczny umysł i niedużo więcej) i jego przeciwwagę w postaci Slaina (kierowanie się prawie wyłącznie emocjami, co prowadzi do największych zonków serii). Scenarzysta, który przejął pałeczkę po Genie, mógł to naprawić, ale trochę zabrakło konsekwencji
- przydałoby się, żeby w walkach reszta obsady wykazywała się większym wkładem niż nieskuteczny ostrzał albo bycie pomagierami Inaho. To akurat powinno się poprawić w kolejnym sezonie

Ogólnie 7/10. Mam nadzieję, że pewne rozwiązania z tej serii zostaną doszlifowane w przyszłości przez naśladowców.

Slova napisał/a:
Smk napisał/a:
final mnie, w odroznieniu od opinii wyzej, trzymal w napieciu do konca

Mnie trzymałby bardziej, gdyby nie zrobili tego, co zrobili, bo to wyglądało tak:

Spoiler: pokaż / ukryj
O! Ktoś zaraz strzeli jej w plecy! Zaraz Sazbaum wpakuje jej kulkę! Za chwilę pyknie! O! Dostała! JAKIEŚ TO BYŁO NIE DO PRZWIDZENIA!

Naprawdę, ja siedziałem i myślałem "ZRÓBCIE TO I TO, TO MNIE NAPRAWDĘ ZASKOCZY, NAPRAWDĘ! ALE TO BYŁOBY DO WAS NIEPODOBNE, WIĘC TEGO NIE ZROBICIE. A NIE MÓWIŁEM?"

Brawo, udało Ci się przewidzieć bezpośrednią konsekwencję działań sprzed paru minut jednej postaci (postęp w stosunku do wszystkich przypadków, w których narzekałeś, bo sprawy potoczyły się w kierunku niezgodnym z Twoimi przewidywaniami?).

Chyba nawet mało rozgarnięci widzowie potrafili się domyślić, że skoro w takiej sytuacji antagonista uszedł z życiem, to niedługo później zacznie znowu bruździć (gdyby scenarzysta o nim zapomniał, byłoby to przykładem partactwa). Pytanie było tylko czy twórcy będą mieli jaja, żeby mógł poważnie zaszkodzić.
Spoiler: pokaż / ukryj
Mieli, skoro strzelił najpierw w korpus i poprawił w głowę. Rozmiar jaj poznamy w przyszłej serii. Księżniczka ma pewne szanse, bo jeśli strzał w głowę był tylko draśnięciem, to Slaine mógłby próbować jej udzielić pomocy medycznej. Jeśli jednak Inaho by także przeżył, to rzeczony rozmiar będzie dość mikroskopijny.


Slova napisał/a:

Spoiler: pokaż / ukryj
A i tak wiemy, że Hime żyje. Jeśli rzeczywiście nie żyje, to fakt ten tylko pogrąży całe anime, bo wtedy okazuje się, że mogło równie dobrze skończyć się w pierwszym odcinku. I nic by się nie zmieniło, a te 11 następnych było bez sensu.

Czyli starasz się zawczasu przygotować powody do hejcenia w odpowiedzi na każdą decyzję twórców? OK. Jeśli takie podejście sprawia Ci przyjemność przy oglądaniu, to można i tak...

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Smk Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 28 Sie 2011
Status: offline

Grupy:
Syndykat
PostWysłany: 26-09-2014, 07:19   

fm napisał/a:
Aldnoah Zero S1 end
- przydałoby się, żeby w walkach reszta obsady wykazywała się większym wkładem niż nieskuteczny ostrzał albo bycie pomagierami Inaho. To akurat powinno się poprawić w kolejnym sezonie

Ogólnie 7/10. Mam nadzieję, że pewne rozwiązania z tej serii zostaną doszlifowane w przyszłości przez naśladowców.

Mustangi akurat strzelają celnie, jak wiedzą w co celować, a i Slaine nie jest amatorem.

U mnie osiem, za tą oprawę. Seria naprawdę wybija się na tle mechatych w ogóle, a ostatnich szczególnie.

Rozważania kto umarł <
Spoiler: pokaż / ukryj
należy zwrócić uwagę na fakt iż Tarsis się aktywowało na finał,a więc chrabia rojalista przeżył zapewne, tudzież Slaine też ma moc światełka. A i główny zły umiera tak że w zasadzie nic nie widać, so yeah.
> pominę - to współczesne anime, i żadna ilość Urobutchera tego nie zmieni. Jazda była była emocjonująca, chociaż raczej nie z powodów założonych przez twórców <protip - kopanie zadków silniejszej stronie zawsze wygląda radośnie>

_________________
There is no "good" or "bad". There is only "fun" and "boring".
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 462 z 528 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 461, 462, 463 ... 526, 527, 528  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group