FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 43, 44, 45 ... 50, 51, 52  Następny
  Szkola, cel istnienia i program szkolny
Wersja do druku
Tren Płeć:Kobieta
Lorelei


Dołączyła: 08 Lis 2009
Skąd: wiesz?
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 17-06-2012, 14:06   

Ysengrinn napisał/a:
Z angielskim systemem edukacji musi być bardzo źle...

Cóż, z tego co słyszałam to owszem. Anglia miała wujowy pomysł na system edukacji pod tytułem: na wczesnym etapie nauczania rozdzielmy uczniów na podstawie wyników w nauce na słabsze i silniejsze klasy. Tyle, że w efekcie uczniowie zaklasyfikowani na początku jako słabsi później w ogóle nie mają się szansy wybić, bo nikt nie oczekuje od nich, że kiedykolwiek uda im się awansować do lepszej klasy. No i w Anglii jak chce się mieć dobrą edukację to trzeba iść do płatnej szkoły.

O tym, że kiedyś (nie wiem czy już to naprawili czy nie) były spore kłopoty z młodzieżą, bo edukacja jest zapewniana do 16 roku życia, ale pracę można mieć legalnie dopiero od 18 lat nie wspominam. Te dwa lata bezczynności dla młodzieży, która nie była w stanie kontynuować dalszej edukacji miała wspaniałe efekty~

_________________
"People ask me for advice all the time, and they ask me to help out. I'm always considerate of others, and I can read situations. Wait, aren't I too perfect?! Aren't I an awesome chick!?"
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 19-06-2012, 13:16   

Zagadka przegranej naszej reprezentacji rozwiązana!

Winna... Karta Nauczyciela!

Czekam aż red. Wielowieyska odkryje, że za opóźnienia w budowie autostrad i Chińczyków na A2 też odpowiadają nauczyciele.

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 20-06-2012, 22:02   

Zaczęło się - spór o podręcznik historii współczesnej.

Politycy PiS dopatrzyli się z kolei tego, że podręcznik całkowicie pominął rolę tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego w polskiej polityce.

Jaką rolę?

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Swarga Płeć:Mężczyzna

Dołączył: 15 Maj 2012
Status: offline
PostWysłany: 20-06-2012, 22:44   

Pewnie Lizbonę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Urawa Płeć:Mężczyzna
Keszysta


Dołączył: 16 Paź 2010
Status: offline
PostWysłany: 21-06-2012, 09:42   

Ysengrinn napisał/a:
Zaczęło się - spór o podręcznik historii współczesnej.

Politycy PiS dopatrzyli się z kolei tego, że podręcznik całkowicie pominął rolę tragicznie zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego w polskiej polityce.

Jaką rolę?

Z tego co czytałem, są tam lepsze kwiatki, np. w rozdziale o Solidarności jest tylko Wałęsa, a jako niemal jedyne źródło cytatów prasowych jest Gazeta Wyborcza. Do tego zadania dla uczniów typu "Opowiedz, czemu Wyborcza odniosła taki sukces" itd. Fragment o powstaniu warszawskim zawiera wyłącznie argumenty przeciw.
Generalnie, rzecz jest niewątpliwie stronnicza, acz nie dziwi to, bo wszak podręcznik napisano na zamówienie określonej partii. Dobrze że i tak nie ma w podręczniku do języka polskiego czytanek z książki Tuska.

_________________
http://www.nationstates.net/nation=leslau
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 21-06-2012, 21:04   

Szkolne rozwarstwienie.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Keii Płeć:Mężczyzna
Hasemo


Dołączył: 16 Kwi 2003
Skąd: Tokio
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 02-09-2012, 13:26   

Słów kilka o studentach i pracy po studiach.

_________________
FFXIV: Vern Dae - Durandal
PSO2: ハセモ - Ship 01
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 02-09-2012, 13:58   

Ba, dużo w tym prawdy. Osobiście widzę w przebiegu moich studiów masę błędów (aczkolwiek ostatecznie uważam, ze ich do końca nie zmarnowałem). Studenci są bardzo bierni podczas studiowania. Nie czytają prasy branżowej, nie czytają książek (osobiście nie wiem, czy przeczytałem choć jedną od początku do końca).
Ale uczelnia również nie jest dostosowana do kształcenia w nowym otoczeniu. Wymaga umów o praktyki w maju, gdy oferty pojawiają się w najczęściej czerwcu. Co zabawne uczelnia publiczna miała podpisane umowy na praktyki z przedsiębiorcami. Ani jeden się nie odezwał, gdy chciałem robić praktyki. Nikt nas nie instruował jak szukać stażów, praktyk, czy jakiegokolwiek doświadczenia. Wymagania wykładowców są też dość śmieszne. O ile w opisanym tu przypadku, zmuszano absolwentów do kontaktu z urzędami, które muszą udostępniać informacje, to nas zmuszano do "zainstalowania się" w przemyśle. To jest poważny problem. Jeśli ktoś miał osobę w rodzinie pracującą w przemyśle na odpowiednio wysokim stołku, to ze znalezieniem źródeł nie miał problemu. W przeciwnym wypadku było kiepsko. Ja i moi znajomi należeliśmy pod ten drugi typ studentów. Zmarnowali ładnych parę dni i kupę kasy na benzynę, by przedsiębiorstwo po przedsiębiorstwie błagać o informacje.
Dla odmiany uczelnia prywatna typu Kup Sobie Dyplom, do której uczęszczałem zaocznie (i z której można było wynieść sporo informacji jeśli się chciało) przynajmniej organizowała porządne zazwyczaj płatne praktyki (co paradoksalnie jest istotniejsze niż cały tok studiów).
Ostatecznie od praktyk zależało bardzo wiele. Ci którzy mieli znajomości i dobre praktyki dostawali zatrudnienie. Reszta albo pracowała już podczas studiów poniżej oczekiwań, albo dopiero taka praca ich czekała.
Jednak trzeba tu powiedzieć, że sporo się zmieniło na rynku pracy. Dawniej istniało powiedzonko, że: "każdy, kto chce pracować, prace znajdzie". Dziś raczej mówi się o tym, ze trzeba myśleć już na etapie nauki o kierunku rozwoju (co jest niewykonalne, bo studenci nie mają pojęcia o tym z czym wiąże się praca w momencie rozpoczynania studiów i tym samym nie planują w tym kontekście).
O niedopasowaniu przekazywanej wiedzy do potrzeb rynku w ogóle nie ma co mówić.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Cepelia Płeć:Kobieta


Dołączyła: 03 Mar 2012
Skąd: Kraków
Status: offline
PostWysłany: 02-09-2012, 19:01   

To jest chyba pierwszy jakoś się pokrywający się z moimi obserwacjami artykuł, odkąd się zaczęli tłuc na łamach GW, o "nieprzygotowanie do zawodu" studentów.
I fakt: dużo w tym racji. Po pierwsze to nadużywanie miana humanisty, co jeszcze jest dość uprzejmie powiedziane w liście. Ja się skłaniam jednak ku twierdzeniu, że nieznajomość matematyki nie czyni automatycznie humanisty z debila. A niestety, i jest to częściowo winą uczelni (albo chorego systemu ich finansowania), że w swoje progi ludzi nierokujących przyjmują.
To jest już mój problem osobisty, ale na prawdę mierzi mnie, że tacy ludzie są wrzucani do jednego wora z tymi, którzy sumiennie przez studia przeszli i robią im kiepską opinię. A już ich postawa roszczeniowa doprowadza mnie do istnego szału. To akurat w artykule jest jeszcze zbyt delikatnie przedstawione, bo znam kupę filologów, z mojej państwowej(ponoć niezłej) uczelni, którzy stwierdzili, że przeczytanie 30 lektur na semestr jest niemożliwe (dziwne, że mi się udało, mimo że mam bardzo wolne tempo czytania), a teraz twierdzą, że pensja 2500 na rękę to mało.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 03-09-2012, 07:54   

Cepelia napisał/a:
A niestety, i jest to częściowo winą uczelni (albo chorego systemu ich finansowania), że w swoje progi ludzi nierokujących przyjmują.

Kiedyś były egzaminy wstępne i problem występował w skali znacznie mniejszej. Teraz egzaminów nie ma, ale nie zastąpiono ich oficjalnie niczym sensownym. Nieoficjalnie ich rolę przyjął pierwszy rok, bo finansowanie, o ile pamiętam, zależy od liczby przyjętych, a nie obecnych studentów.

Cepelia napisał/a:
na prawdę mierzi mnie, że tacy ludzie są wrzucani do jednego wora z tymi, którzy sumiennie przez studia przeszli i robią im kiepską opinię.

To znaczy czemu tak? To, że społeczeństwo sobie gada to norma, społeczeństwo ludziom nie płaci. Pracodawca natomiast... inaczej - wychodzę z założenia, że jeśli pracodawca wie co robi, to sam przetestuje kandydatów, a dyplom (przy obecnym stanie edukacji) będzie tylko jakimś tam dodatkiem. Jeśli zaś pracodawca nie umie przejść nad takimi opiniami do porządku dziennego, to według mnie nie potrafi dobierać sobie ludzi, więc wątpię czy chcę pracować w takim zespole na dłużej.

Cepelia napisał/a:
a teraz twierdzą, że pensja 2500 na rękę to mało.

Zależy na co... Należy zwracać uwagę na realną wartość pieniądza i za te 2500 to można dzisiaj dość wygodnie pożyć samemu lub niezbyt wygodnie z rodziną na głowie jeśli się ma własne mieszkanie. Jeśli mieszkanie trzeba wynajmować, to już różnie z tą wygodą w pojedynkę bywa, a utrzymanie rodziny na przyzwoitym poziomie to marzenie ściętej głowy (bo oczywiście da się - wszystko się da).

Poza tym przecież nikt nie zabrania dorabiać (no, czasem są jakieś klauzule w umowie), ale wiadomo - każdy chciałby siedzieć i grzebać palcem w nosie za cenę 4k netto.

_________________
You ask me if I've known love and what it's like to sing songs in the rain
Well, I've seen love come and I've seen it shot down, I've seen it die in vain

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 03-09-2012, 09:29   

BOReK napisał/a:
Poza tym przecież nikt nie zabrania dorabiać (no, czasem są jakieś klauzule w umowie), ale wiadomo - każdy chciałby siedzieć i grzebać palcem w nosie za cenę 4k netto.

E tam, co to jest 4k - parlamentarzyści w końcu siedzą i grzebią palcem w nosie za prawie 10k brutto plus różne dodatki. ;)

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 03-09-2012, 10:27   

BOReK napisał/a:
Kiedyś były egzaminy wstępne i problem występował w skali znacznie mniejszej. Teraz egzaminów nie ma, ale nie zastąpiono ich oficjalnie niczym sensownym. Nieoficjalnie ich rolę przyjął pierwszy rok, bo finansowanie, o ile pamiętam, zależy od liczby przyjętych, a nie obecnych studentów.

Może jestem dziwny, ale nie miałem problemów z egzaminem wstępnym, a udało mi się wylecieć (na własne życzenie) z Polibudy na pierwszym roku. Zresztą na pierwszym roku już wtedy normą było, że odpadało od 30% do 60% studentów. Nie chodzi tu o egzaminy, lecz o system finansowania uczelni.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 03-09-2012, 10:50   

vries napisał/a:
Może jestem dziwny, ale nie miałem problemów z egzaminem wstępnym, a udało mi się wylecieć (na własne życzenie) z Polibudy na pierwszym roku.

To nic dziwnego, u mnie też była masa takich ludzi - na setkę po pierwszym semestrze zostało 70, po drugim niecałe 50 sztuk. To polibuda, ale idźmy dalej:
vries napisał/a:
Zresztą na pierwszym roku już wtedy normą było, że odpadało od 30% do 60% studentów.

Bo skoro zeszły z planu egzaminy, to można sobie zażyczyć wysokich ocen z matur (czego publiczne uniwerki chyba nie robią). Nie sprawdzałem jak to wygląda obecnie (ile wymagają na konkretne kierunki), ale tak z palca nie podejrzewam, żeby politechniki zaniżały wymagania wejściowe i wiem, że mogę się grubo pomylić - sprawdzę to.

O egzaminy jak najbardziej chodzi, ale mnie chodzi o to, żeby ich nie było. Prawdą jest (jak dla mnie), że dowolny egzamin mówi o kandydacie baaaardzo niewiele (a konkretnie mówi tylko tyle, że kandydat zdał / nie zdał egzaminu) i dlatego wobec braku innych opcji pierwszy rok jest obecnie słusznie traktowany jako przedsionek piekieł, znaczy uczelni. W tym czasie uczelnia naprawdę może się przekonać kogo przygarnęła i odpowiednio zareagować.

_________________
You ask me if I've known love and what it's like to sing songs in the rain
Well, I've seen love come and I've seen it shot down, I've seen it die in vain

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Cepelia Płeć:Kobieta


Dołączyła: 03 Mar 2012
Skąd: Kraków
Status: offline
PostWysłany: 03-09-2012, 18:14   

BOReK napisał/a:
Należy zwracać uwagę na realną wartość pieniądza i za te 2500 to można dzisiaj dość wygodnie pożyć samemu lub niezbyt wygodnie z rodziną na głowie jeśli się ma własne mieszkanie.


Ale mi tego nie musisz tłumaczyć :) Zapewniam, że znam z autopsji.
Trochę zbyt skrótowo się wyraziłam: z kwotą 2500 piję bezpośrednio do pensji granicznej podanej w tekście, z naciskiem na to, że o ile tam jest to kwota, od której leniwym studentkom chce się ruszyć do pracy, o tyle z moich doświadczeń wynika, że to jest wciąż jeszcze zbyt mało dla niektórych.
A moje doświadczenia, opierają się na środowisku humanistów, w większości osób, które jeszcze egzamin wstępny zdawały (więc to też nie wyjaśnia fenomenu) i które koniec końców z kierunku filologicznego o wysokim poziomie wyniosły wiedzę taką jaką im mogła dać szkółka językowa. Krótko mówiąc: nie mają żadnej wiedzy, po za znajomością języka obcego. Moim zdaniem to nie jest dużo i głupio by mi było żądać za takie coś kokosów.
A chyba o tym był ten tekst: o postawie roszczeniowej osób, które niewiele mają do zaoferowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 10-10-2012, 17:00   

Kolejny, trochę odmienny, głos w sprawie "co jest nie tak z naszym systemem studiów wyższych?".

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 44 z 52 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 43, 44, 45 ... 50, 51, 52  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group