FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 238, 239, 240 ... 266, 267, 268  Następny
  Bardzo kulturalna rozmowa o polityce - Kraj

Masowe manifestacje polityczne to:
Zły znak (Dowód politycznego kryzysu i eskalacji konfliktu)
7%
 7%  [ 1 ]
Dobry znak (świadczą o obywatelskim przebudzeniu)
15%
 15%  [ 2 ]
Obie odpowiedzi są prawidłowe
76%
 76%  [ 10 ]
Głosowań: 13
Wszystkich Głosów: 13

Wersja do druku
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 06-06-2014, 17:22   

Cytat:
Co sądzicie o apologii niegłosowania zaprezentowanej przez Gwiazdowskiego i w ogóle o samej idei?


Biorąc pod uwagę, że alternatywą jest albo kiwać się w kąciku i czekać co przyszłość przyniesie, albo skrzyknąć się, skombinować kałachy i pozabijać cały polityczny mainstream - jestem raczej sceptyczny.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 07-06-2014, 06:11   

BOReK napisał/a:
Sądzę, że lepszym pomysłem jest już głos ważny niewybierający.

I twój region zostaje bez reprezentacji, bo mieszkający w nim ludzie mają bardzo różne poglądy. No nie wiem...

Bezimienny napisał/a:
(albo oddać głos nieważny)

"Nie jestem dotknięty - przepraszam za takie określenie - łaską wiary, żeby uwierzyć, że ponad 200 tys. niegramotnych i nierozgarniętych polskich wyborców poszło i nieświadomie oddało głos nieważny. Jest to dla mnie naprawdę bardzo dziwna sytuacja." - Brudziński
Ja jestem przeciwnikiem karmienia takich oszołomów.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 07-06-2014, 07:53   

vries napisał/a:
I twój region zostaje bez reprezentacji, bo mieszkający w nim ludzie mają bardzo różne poglądy. No nie wiem...

Wyjaśnij chociaż jak doszedłeś do tego dziwnego wniosku. Głos niewybierający musiałoby bowiem oddać blisko 100% głosujących, a takich cudów nie uświadczymy. Zresztą i na to są proste zabezpieczenia.

_________________
You ask me if I've known love and what it's like to sing songs in the rain
Well, I've seen love come and I've seen it shot down, I've seen it die in vain

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 07-06-2014, 12:10   

BOReK napisał/a:

Wyjaśnij chociaż jak doszedłeś do tego dziwnego wniosku. Głos niewybierający musiałoby bowiem oddać blisko 100% głosujących, a takich cudów nie uświadczymy. Zresztą i na to są proste zabezpieczenia.

Chyba nie zrozumiałem idei. Ograniczanie minimum procentowego mandatu jest elementem dodatkowym. Ale dla mnie głosowanie dla samej idei głosowania jest również bezsensowne. Osobiście nigdy nie głosowałem przeciw komukolwiek. Zawsze głosowałem za jakimiś ideami, które reprezentowali kandydaci.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 07-06-2014, 12:53   

vries napisał/a:
Ale dla mnie głosowanie dla samej idei głosowania jest również bezsensowne. Osobiście nigdy nie głosowałem przeciw komukolwiek.

Chyba faktycznie nie do końca zrozumiałeś, ale coś tam złapałeś. Idea głosu niewybierającego jest banalna - uznajesz, że żaden kandydat nie spełnia twoich oczekiwań, więc dajesz temu wyraz zamiast uciec spod urny. Takie głosy zaś są brane pod uwagę jako mandaty nieobsadzone: ponieważ np. 10% głosujących uważa, że żaden kandydat się nie nadaje, to 10% mandatów pozostaje pustych w ramach woli tych wyborców.

To nie jest głosowanie dla samej idei głosowania. To jest wyrażenie poczucia wyborców, że żaden z tych tam zaproponowanych rządzących nie nadaje się do decydowania o losach danej społeczności. Póki co takie poczucie jest traktowane przez ordynację wyborczą jako nieistniejące - w końcu zawsze kogoś wybierzesz, a jeśli nie wybierzesz to przecież nieoddany głos się nie liczy.

Rozszerzyłbym ideę o prosty mechanizm. W momencie, kiedy większość wyborców odda głosy niewybierające (np. powyżej 50% albo 60%, rzecz do ustalenia jak mała mniejszość powinna rządzić większością), wtedy wybory są rozpisywane ponownie. Zastrzeżenie jest takie, że w nowych wyborach nie może startować kandydat, który w pierwszej turze dostał za mało głosów i partie muszą wystawić innych ludzi (tudzież kolejni niezależni mogą startować). Myślę, że taki układ w ciągu dekady wymiótłby całą naszą kochaną "elitę polityczną", ale właśnie z tego powodu taki system nigdy nie wejdzie.

_________________
You ask me if I've known love and what it's like to sing songs in the rain
Well, I've seen love come and I've seen it shot down, I've seen it die in vain

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
vries Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Cze 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline
PostWysłany: 07-06-2014, 20:26   

BOReK napisał/a:

Chyba faktycznie nie do końca zrozumiałeś, ale coś tam złapałeś. Idea głosu niewybierającego jest banalna - uznajesz, że żaden kandydat nie spełnia twoich oczekiwań, więc dajesz temu wyraz zamiast uciec spod urny. Takie głosy zaś są brane pod uwagę jako mandaty nieobsadzone: ponieważ np. 10% głosujących uważa, że żaden kandydat się nie nadaje, to 10% mandatów pozostaje pustych w ramach woli tych wyborców.

No czyli miałem rację za pierwszym razem. Poseł z twojego regionu nie wchodzi i parlament olewa cię ciepłym moczem zatwierdzając inwestycje w innym regionie (brak wystarczającego lobbingu ze strony posłów).
Bo jeśli chodzi o "eliminowanie posłów" na skalę krajową, to jest to zwyczajnie nieuczciwe, bo nie widzę logicznego sposobu wyboru, z którego regionu ma odpaść kandydat.

BOReK napisał/a:
Rozszerzyłbym ideę o prosty mechanizm. W momencie, kiedy większość wyborców odda głosy niewybierające (np. powyżej 50% albo 60%, rzecz do ustalenia jak mała mniejszość powinna rządzić większością), wtedy wybory są rozpisywane ponownie.

Przegrani nie są tożsami z nieodpowiednimi kandydatami moim zdaniem. Zwyczajnie ludzie głosują na znane nazwiska.

BOReK napisał/a:
Rozszerzyłbym ideę o prosty mechanizm. W momencie, kiedy większość wyborców odda głosy niewybierające (np. powyżej 50% albo 60%, rzecz do ustalenia jak mała mniejszość powinna rządzić większością), wtedy wybory są rozpisywane ponownie. Zastrzeżenie jest takie, że w nowych wyborach nie może startować kandydat, który w pierwszej turze dostał za mało głosów i partie muszą wystawić innych ludzi (tudzież kolejni niezależni mogą startować). Myślę, że taki układ w ciągu dekady wymiótłby całą naszą kochaną "elitę polityczną", ale właśnie z tego powodu taki system nigdy nie wejdzie.

Moim zdaniem jesteś w błędzie. Partie potrafią zmobilizować dość ludzi.
Poza tym jeżeli nie zagłosowali by na pierwsza zortę kandydatów, to niby dlaczego mieliby zagłosować na drugą? Nie widzę logiki. A jeśli wybory ciągnęłyby się w nieskończoność, to kto będzie rządzić w naszym kraju?

Jeśli chcemy nowe twarze w parlamencie to powinniśmy raczej zmniejszyć próg wyborczy, a nie bawić się w jakieś dziwne systemy odrzucające.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 07-06-2014, 23:22   

vries napisał/a:
Partie potrafią zmobilizować dość ludzi.

Aż dziw, ze skutkiem owej mobilizacji jest tak niska frekwencja.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
shugohakke Płeć:Mężczyzna
Najstarszy Grzyb

Dołączył: 15 Gru 2011
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 08-06-2014, 00:06   

Slova napisał/a:
vries napisał/a:
Partie potrafią zmobilizować dość ludzi.

Aż dziw, ze skutkiem owej mobilizacji jest tak niska frekwencja.

Kluczowe słowo - "dość".

_________________
I crossed the mountain and I climbed the river...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 08-06-2014, 08:02   

vries napisał/a:
Poseł z twojego regionu nie wchodzi i parlament olewa cię ciepłym moczem zatwierdzając inwestycje w innym regionie

Tutaj zapominasz, że poseł jest reprezentantem całego narodu, a nie określonej grupy. To o czym piszesz jest patologiczne z punktu widzenia konstytucji, ale to zupełnie zwyczajne realia - bliższa ciału koszula. Podejrzewam, że gdyby ludziom dano taką możliwość, to wybraliby jednomandatowe okręgi wyborcze.

Cytat:
Bo jeśli chodzi o "eliminowanie posłów" na skalę krajową, to jest to zwyczajnie nieuczciwe, bo nie widzę logicznego sposobu wyboru, z którego regionu ma odpaść kandydat.

Nie rozumiem czemu jeden region miałby w twoim rozumowaniu (nie wiem, czy dobrze je pojmuję) wystawiać tylko jednego kandydata na posła. Po pierwsze obecne okręgi wyborcze mają do obsadzenia średnio po kilkanaście mandatów, a po drugie na te miejsca jest zawsze nawet kilkudziesięciu chętnych. Okręg w wyniku głosów niewybierających mógłby stracić jeden, dwa albo pięć mandatów, ale raz że w ten sposób ryzykuje każdy okręg, a dwa, że ostatecznie oznaczałoby to mniejszą liczbę posłów, więc jakieś proporcje byłyby zachowane.

vries napisał/a:
Przegrani nie są tożsami z nieodpowiednimi kandydatami moim zdaniem. Zwyczajnie ludzie głosują na znane nazwiska.

To jest rzecz do przeskoczenia. Jeśli ktoś jest znany choćby z tego, że jest znany, to ma oczywiście łatwiej (no przecież parę lat na swoją popularność pracował, choćby było to bieganie po sejmie z gołym tyłkiem). Jeśli ktoś nie jest znany, musi przeprowadzić skuteczną kampanię i zaprezentować się ludziom, bo przecież to oczywiste że nie kupisz produktu o którego istnieniu nie masz zielonego pojęcia. Natomiast ja w obecnych wyborach do PE głosowałem zupełnie niezwyczajnie, bo na osobę, która sobie celowo wyguglałem. Ot, urok bycia świadomym możliwych wyborów zamiast brania chleba z samego brzegu półki, bo jest bliżej.

Poza tym skąd teza, że ludzie głosują na znane nazwiska? Na tyle okazji do oglądania kart wyborczych w różnych wyborach tylko raz trafiłem na nazwiska, które znałem (ale tak solidnie znałem, a nie że raz mi się obiło o uszy). Były to wybory prezydenta miasta Łodzi...

vries napisał/a:
Moim zdaniem jesteś w błędzie. Partie potrafią zmobilizować dość ludzi.

Żyjemy w Polsce. Tutaj nic nie zmobilizuje więcej chętnych niż możliwość ukręcenia komuś łba.
Natomiast na twoje wątpliwości należy wprowadzić odpowiednie zabezpieczenia, np. nie można ściąć więcej niż 50% mandatów, a na te obsadzone wchodzą wybrani w kolejności od najpopularniejszego do najmniej popularnego. Tak jak ty uważasz, że ludzie głosują na znane nazwiska, tak i ja rzucę niepotwierdzoną doświadczalnie tezę, że ludzie nie są w stanie tak się skrzyknąć, aby każdy z zaproponowanych kandydatów dostał dokładnie 0 głosów.

_________________
You ask me if I've known love and what it's like to sing songs in the rain
Well, I've seen love come and I've seen it shot down, I've seen it die in vain

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Urawa Płeć:Mężczyzna
Keszysta


Dołączył: 16 Paź 2010
Status: offline
PostWysłany: 08-06-2014, 09:13   

Cytat:
Jeśli chcemy nowe twarze w parlamencie to powinniśmy raczej zmniejszyć próg wyborczy

W zasadzie się zgodzę, choć z drugiej strony, pamiętam, co się działo, gdy u nas tego progu nie było. Zaś bardziej świeża jest lekcja z Niemiec, gdzie w ostatnich wyborach do europarlamentu progi uznano za niekonstytucyjne. Efekt - neonaziści wprowadzili do europarlamentu swojego deputowanego. Nie jestem pewien, czy o takie nowe twarze ci chodziło.
Acz z drugiej strony - zmniejszenie progu na pewno odświeżyłoby naszą politykę. Tylko czy obecność 8-10 partii w sejmie i tworzenie koalicji rządowych z 3-5 poprawiłaby jej jakość?

_________________
http://www.nationstates.net/nation=leslau
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 09-06-2014, 15:54   

Urawa, pewnie moja ewolucja poglądowa cię ubawi, ale ja obecnie jestem rewolucjonistą, twierdzącym że nam potrzeba radykalniejszej zmiany, odrzucającej w całości zgniły system parlamentarno-gabinetowy, będący wszak poronionym bękartem konieczności pogodzenia dążenaia do demokracji z elitami (i często rodziną królewską...) eks-zamordystycznych reżimów monarchicznych.

Polsce potrzebny jest silny system prezydencki, wsparty jednoizbowym parlamentem wybieranym zwykłą większością głosów w jednomandatowych okręgach. A na problemy ze zbudowaniem koalicji do ustawy budżetowej powinny być prezydenckie auto-prowizoria w stylu "budżet roku ubiegłego, minus wydatki jednorazowe, plus wydatki z planów wieloletnich jeśli takowe są uchwalone" w połączeniu z zawieszeniem wypłacania wynagrodzeń i środków na biura poselskie - do uchwalenia ustawy budżetowej.

To należałoby połączyć z zniszczeniem partionazizmu - w takim systemie, przynależność do partii, poza "marką", dawałaby tylko automatyczne podpisy na listach kandydatów, w ilości równej liczbie członków partii w danym okręgu, udokumentowanej dowodami wpłaty składek członkowskich w kwocie nie mniejszej niż 1% podatku od średniej krajowej rocznie (mówimy więc realnie o kilkudziesięciu złociszach). Żadnych list krajowych, a skromne dotacje na działalność od progu liczebnościowego rzędu stu tysięcy członków na kraj, proporcjonalnie do liczby członków.

Zaręczam ci, jakość kandydatów by się poprawiła, jakby kandydat wiedział, że sąsiedzi-wyborcy mogą mu przyjść pod dom nawrzucać (albo narobić na wycieraczkę, albo dzień i noc grać kocią muzykę) jak coś nabroi.

No i oczywiście, na koniec - limit kwoty na kampanię kandydata. W takiej Nowej Zelandii jest to 6'200 tamtejszych dolców, czyli niecałe 16'000 złotych... co zmusza kandydata, by polegał na zaangażowaniu popierających go społeczników, i wyrównuje zasady gry...

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 10-06-2014, 12:36   

Choć co do okręgów jednomandatowych mam dość mieszane uczucia (choćby dlatego, że poważnie utrudnia wprowadzenie swoich kandydatów różnego rodzaju mniejszościom), tak całkowicie zgadzam się, że głosowanie na kandydatów powinno być imienne, a nie partyjne. Lista krajowa i wszelkie inne formy "przekładania" głosów z jednego kandydata na innego powodują, że do sejmu wchodzą osoby których wyborcy sobie w widoczny sposób nie życzyli (co jest kpiną z demokracji).

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 10-06-2014, 22:28   

Kamiński (Mariusz, nie Misio) zdradził posłom coś, co ich poraziło, na tyle mocno, by nie odbierać mu jednak immunitetu.

Ciekawią mnie ci posłowie SLD - faktycznie tak nimi wstrząsnęła afera wokół nieruchomości Kwaśniewskich, czy raczej uznali, że to świetna broń do ostatecznego wykończenia Olka?

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
BOReK Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Lip 2005
Status: offline
PostWysłany: 11-06-2014, 06:00   

Byli wstrząśnięci... ale nie zmieszani? :D

_________________
You ask me if I've known love and what it's like to sing songs in the rain
Well, I've seen love come and I've seen it shot down, I've seen it die in vain

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Urawa Płeć:Mężczyzna
Keszysta


Dołączył: 16 Paź 2010
Status: offline
PostWysłany: 11-06-2014, 09:06   

Ysengrinn napisał/a:
Kamiński (Mariusz, nie Misio) zdradził posłom coś, co ich poraziło, na tyle mocno, by nie odbierać mu jednak immunitetu.

Ciekawią mnie ci posłowie SLD - faktycznie tak nimi wstrząsnęła afera wokół nieruchomości Kwaśniewskich, czy raczej uznali, że to świetna broń do ostatecznego wykończenia Olka?

Kto wie, może się okazało, że Kamiński pogroził, iż ma także coś na nich (co w przypadku SLD nie byłoby niczym dziwnym) i że jak mu nie pomogą, to ujawni. Zaś powodów do sentymentu względem Kwacha SLD nie ma żadnych, wystawienie go na odstrzał będzie wdzięcznym coup de grace dla Palikota, który się z nim związał.

_________________
http://www.nationstates.net/nation=leslau
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 239 z 268 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 238, 239, 240 ... 266, 267, 268  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group