FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Forum archiwalne, nie można zakładać nowych kont.

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
  Przekaz w anime
Wersja do druku
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 22-12-2008, 02:44   

Ot, chyba każdy od czasu do czasu ma ochotę obejrzeć coś innego, bez względu na to jakie anime ogląda zazwyczaj. Wszystko jest dla ludzi.

...i chyba wszystko zostało już powiedziane, skoro wszyscy zdają się z grubsza zgadzać.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 22-12-2008, 07:20   

O Grobowcu nie będę się powtarzało, bo również nie widziałem, a w zasadzie to, co miałbym do powiedzenia zostało już powiedziane.

vries napisał/a:
Popularność nie jest wyznacznikiem wartości.


O ile wartość to nie do końca właściwe słowo w przypadku oceniania dobrej serii rozrywkowej, to chociażby jakośći już jak najbardziej. Jeżeli seria miała za zadanie dostarczać rozrywki i okazało się, że robi to doskonale, zyskując rozgłos, ogromną popularność i wywołując wiele dyskusji, a przy tym zyskuje całkiem spore grono fanów i to nie tylko fanatycznych wyznawców spod znaku guembii, ale po prostu ludzi, którym się bardzo podobało, to jednak jest całkiem niezły wyznacznik jakości.

Jeżeli chodzi o filmy z Holywood, to owszem, z jednej strony większość z nich to niezbyt strawna papka, ale i tam zdarzają się bardzo udane pozycje rozrywkowe, że wspomnę chociażby ostatniego Batmana.

vries napisał/a:
Hmm... akurat takich wniosków akurat nie odniosłem. Skąd ci się to wzięło?


Akurat przytoczone przez Ysena przykłady są dosyć oczywiste i naprawdę nietrudno je zauważyć. To, że seria nie dostarcza ich młotkiem, całkowicie nachalnie, a po całej scenie główny bohater nie wypowiada tych wniosków na głos po to, żeby dotarło nie znaczy, że ciężko jes tam je zauważyć czy wręcz że ich tam nie ma ;)


vries napisał/a:
W pewnym sensie tak, ale moim zdaniem wybory moralne bohaterów w najmniejszym stopniu na nich nie wpływały. Suzaku był cały czas takim samym zdrajcą. Lulek z równie miłą lubością posyłał na śmierć swoje oddziały. Jak spora część rzeczy w CG wielkie wybory moralne znalazły się nie po to, by nad nimi pomyśleć, lecz po to, by zangstować naszych bohaterów.


Cóż, według mnie wpływały na nich i to dość znacząco, mnie samemu obserwowanie tego, jak bohaterowie się zmieniają i jak zmianie ulega ich podejście, a także wyłapywanie konsekwencji poprzednich wydarzeń i ich wpływ na takie, a nie inne zachowanie bohaterów dostarczały sporo rozrywki. Zwłaszcza, że były całkiem realistyczne i składnie podane, naprawdę ciężko uwierzyć w zmianę charakteru o 180%, tutaj raczej mieliśmy do czynienia z wpływem na podejmowanie konkretnych decyzji w sposób nieco inny, niż ten, którego moglibyśmy się spodziewać od bohatera jeszcze kilka odcinków temu.


vries napisał/a:
W takim razie może warto się również zapytać, czy w ogóle jest nam potrzebny przekaz? Czy nie lepiej podobają nam się anime, przy których nie trzeba myśleć?


Są potrawy słone, są potrawy słodkie. To, że smakują nam desery nie znaczy, że nie smakują nam dania główne i fakt, że dania główne zwykle są bardziej obfite i można powiedzieć, że jemy ich 'więcej' niż deserów nie podważa sensu istnienia tych drugich, nieprawdaż? I z anime rozrywkowymi oraz głębokimi jest bardzo podobnie, dostarczają nam różnych wrażeń i włąśnie dlatego istnienie jednych nie zaspokaja zapotrzebowania na drugie.

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 22-12-2008, 10:50   

Vodh napisał/a:
O ile wartość to nie do końca właściwe słowo w przypadku oceniania dobrej serii rozrywkowej, to chociażby jakośći już jak najbardziej.

Naruto, to chyba dobry przykład? Popularnością przebija wiele innych, sławnych, ale co ważniejsze, "lepszych" serii. Współczynnik popularność, jako jakość nijak się ma do rzeczywistości. Pokemonty, tak samo jak Naruto. Popularność zyskały niesamowitą, za to jakość pozostawia wiele do życzenia. Sailor Moon, również nie dorównują jakością, swojej popularności. Oczywiście można tu sie kłócić, bo niektórym bardziej, czy mniej podobają się przytoczone serię, ale zważywszy na ich ogromną popularność, spodziewałbym się ocen z rzędu 9-10, a bynajmniej takich nie uświadczymy prawie nigdzie.
Dlatego popularność sprawuję się lepiej jako czynnik komercjalizacja, niżeli jakość danego produktu. Przecież nie od dziś wiadomo, że kupuję się przeważnie rzeczy lepiej rozreklamowane, niż ich lepsze w jakość, ale mniej popularne substytuty.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 22-12-2008, 11:07   

vries napisał/a:
Ysengrinn napisał/a:
Na przykład to, że rewolucja zawsze pożera własne dzieci. Albo, że mit chwilami okazuje się bardziej realny od rzeczywistości. Albo, że ludzie z wizją często gotowi są budować tę wizję po trupach nawet wtedy, gdy wszyscy wokoło będą widzieli, że to nie ma żadnego sensu.


Hmm... akurat takich wniosków akurat nie odniosłem. Skąd ci się to wzięło?


No to nieuważnie patrzysz, względnie oglądałeś z przekonaniem, że nic ambitniejszego niż przesłanie antywojenne nie ma i nie może być.

Zastanów się jeszcze raz nad przeżyciami Euphie, Lulusia, japoński ruch oporu. Świetnie (zwłaszcza w ogólnie lepszej pierwszej serii) pokazano, że rewolucję zwykle wywołują idealiści, ale kończą ją amoralne sukinkoty, którzy owych idealistów zdradzili i posłali na szafot. Ale jedną z najlepszych scen w anime jest ta, gdy Euphemia zachwyca się łagodnymi obrazami Clovisa i mówi o nim jako o kochającym bracie - gdy widzowie pamiętają, że ów Clovis lekką rączką rozkazał wymordować dzielnicę Jedenastek.

Nie widzę natomiast przesłania antywojennego, przeciwnie - zarówno przekonania bohaterów jak i kolejność wydarzeń pokazują, iż czasami wojna jest usprawiedliwiona. Ofiar wśród cywilów jest mnóstwo, ale też nie przykłada się do tego specjalnej wagi - poza przypadkiem, gdy zginął ojciec Shirley. Ale to też nie jest dydaktyka antywojenna - to ukazanie w akcji stalinowskiego powiedzenia "śmierć jednego człowieka to tragedia, śmierć miliona ludzi to statystyka". Milionem Jedenastek nikt się bowiem nie przejmował, natomiast ojcem Shirley przejęli się wszyscy, bo to przecież ich droga koleżanka. Zwłaszcza szok Lulusia to świetny przykład jego hipokryzji, zresztą bardzo rzeczywisty - w swoim czasie Heinrich Himmler wpadł w histerię, gdy przyszło mu na żywo oglądać egzekucję Żydów.

Już nie powiem o stawianiu w roli głównego bohatera (ba, w uczynieniu go idolem!) postaci, o której gdyby widzowie usłyszeli w szkole bądź w wiadomościach, to wywołałaby wyłącznie ich wstręt i obrzydzenie. Dzięki CG niektórzy mają jedyną w swoim rodzaju szansę stanąć wśród tłumu wiwatującego na cześć Batiuszki Stalina, albo krzyczącego "Heil Hitler!". Moim skromnym zdaniem jest to nie tylko oryginalne, ale i bardzo ciekawe (a nie wiem czemu oba te przymiotniki uważa się za synonim).

_________________
I can survive in the vacuum of Space


Ostatnio zmieniony przez Ysengrinn dnia 22-12-2008, 11:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 22-12-2008, 11:26   

kic napisał/a:
Naruto, to chyba dobry przykład? Popularnością przebija wiele innych, sławnych, ale co ważniejsze, "lepszych" serii. Współczynnik popularność, jako jakość nijak się ma do rzeczywistości. Pokemonty, tak samo jak Naruto. Popularność zyskały niesamowitą, za to jakość pozostawia wiele do życzenia. Sailor Moon, również nie dorównują jakością, swojej popularności. Oczywiście można tu sie kłócić, bo niektórym bardziej, czy mniej podobają się przytoczone serię, ale zważywszy na ich ogromną popularność, spodziewałbym się ocen z rzędu 9-10, a bynajmniej takich nie uświadczymy prawie nigdzie.


Co do Naruto, to nie jestem zbyt kompetentny, bo odpadłem od tego po dwóch odcinkach ze względu na skończoną głupotę Głównego Bohatera, ale słyszałem że to jeden z najlepszych 'bitewniaków' i że w swoim typie jest bardzo dobre.
Pokemony to z kolei reklama (skądinąd bardzo dobrej) gry na GameBoya (teraz już na NDSa wychodzą kolejne części), a w dodatku kierowana do dzieci. Skoro głównym celem tego jest zachęcenie dzieci do kupna gry, to chyba wiele się spodziewać nie można. Poza tym na swoim przykładzie jestem w stanie powiedzieć, że widz w wieku 10 lat jest mniej wymagający od widza nieco starszego.
Jeśli zaś chodzi o Sailor Moon, to serie zebrały od Redakcji na Tanuku oceny okołosiódemkowe. czyli oceny dobre. W mojej opinii dalej jest to jeden z lepszych przygodowych cyklów magical girls (ale i tutaj były serie lepsze i były gorsze). Trzeba się jednak nastawić na głupotę głównej bohaterki (i później jej mniejszej krewnej) i na to, że wiele nas raczej nie zaskoczy - no dobra tego, że w bodajże 44 odcinku twórcy
Spoiler: pokaż / ukryj
uśmiercą Sailorki
się nie spodziewałem. Wchodzi też kwestia tego, że było to chyba pierwsze szeroko emitowane w Polsce anime i na tle innych rzeczy które leciały w telewizji zapewne prezentowało się całkiem nieźle (przypuszczam, dla mnie to zamierzchłe czasy, a sam SM widziałem dopiero niedawno) - dlatego też zdobyło taką popularność.

_________________
Świadka w sądzie należy znienacka pałą przez łeb zdzielić, od czego ów zdziwiony wielce, a i do zeznań skłonniejszy bywa.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 22-12-2008, 11:31   

Sailorki przede wszystkim były kamieniem milowym w swoim gatunku i niemal wszystkie późniejsze magical girls od nich zrzynały aż miło. Mówienie więc o oryginalności jest tutaj nieporozumieniem.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 22-12-2008, 12:30   

Co nie zmienia faktu. Popularność =/= jakość, a i bliska tej równości nie jest.
Naruto, jako "bitewniak", nie jest najgorszy (choć nawet ten aspekt czasami pozostawia wiele do życzenia), to jednak inne cechy tego anime nie są powalające. Mimo tego popularność miało olbrzymią...
Pokemony, jako reklama, idealnie się sprawdziły. Nie zmienia to jednak faktu, że od 11 lat bezustannie, co tydzień wychodzą nowe odcinki, a i filmy też były. Anime nie jest najlepsze, a wśród dzieci miało zabójcze żniwa. Nie za dobre jak na swoją popularność...
Sailor Moon, jak wspomniałeś, było pewnym ewenementem w Polsce, ale i nie tylko u nas. Również zostały one protoplastą wielu "magical girls". Mimo wszystko popularność zobowiązuję, ale tutaj, zasługuję "zaledwie" na 7.
Znam wiele innych serii lepszych od tej trójki, ale i o wiele mniej popularnych. Czy to znaczy, że są gorszę?

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 22-12-2008, 12:55   

kic napisał/a:
Nie za dobre jak na swoją popularność...

Bo nie ma co się oszukiwać - miało zabójczo pędzącą akcję i arcyciekawą fabułę w porównaniu do reszty lecących wtedy kreskówek.I jak mówiłem - widz 10-letni jest dużo mniej wymagający. Teraz ostatnio pokemony lecą raz kolejny (tyle, że nowa seria chyba) i jakoś spustoszenia nie sieją. Bo są ciekawsze rzeczy w tym gatunku.

kic napisał/a:
Również zostały one protoplastą wielu "magical girls". Mimo wszystko popularność zobowiązuję, ale tutaj, zasługuję "zaledwie" na 7.

1. Siedem to IMO dobra ocena. Pamiętajmy, że nie jest to nic wybitnego co podoba się wszystkim. Na 9/10 zasługuje np. taki Inuyasha (wśród polskich fanów nie wiedzieć czemu raczej mało znany), który potrafił do siebie przekonać nie tylko miłośników shounenów.
2. Wiek serii też ma wpływ - zazwyczaj z czasem wychodzą rzeczy, które nie powtarzają błędów poprzedników (nie mówię tu o kontynuacjach).
3. Każdy myśli co innego, nieprawda? Niektórym może się to nie podobać - i mają do tego pełne prawo.
4. Na przykładzie np. Arslan Senki widać, że recenzentowi się podoba, ale pewne rzeczy sprawiają, że wyżej dać nie może.

kic napisał/a:
Znam wiele innych serii lepszych od tej trójki, ale i o wiele mniej popularnych. Czy to znaczy, że są gorszę?

Nie. Ja nigdy nie powiem, że Pokemony są lepsze od Haibane Renmei. Nie powiem też odwrotnie. Nie te gatunki, więc porównywanie jest bezsensowne. Poza tym pamiętaj, że nawet w obrębie tego samego gatunku coś takiego jak rzeczy obiektywnie lepsze praktycznie nie występuje.


Ostatnio zmieniony przez Morg dnia 22-12-2008, 12:56, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Teukros Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 09 Cze 2006
Status: offline
PostWysłany: 22-12-2008, 12:56   

Bo te cyferki przy recenzji to dla picu są. Znaczy, może nie dla picu, ale z uwagi na treść komentarzy, z których jednoznacznie wynika, że cyferka jest dla wielu czytelników najważniejszym elementem recenzji. W związku z tym, o ile oceny wyrażane liczbą były, są i na pewno na Tanuki będą, to zbytniej wagi do nich nie przywiązujcie. To tak offtotpowo, nie przeszkadzajcie sobie :) (przy okazji, gdyby ktoś chciał ciągnąć temat ocen na Tanuki, zapraszam raczej do założenia nowego tematu)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 22-12-2008, 13:12   

Do "skali ocen" proszę sobie założyć osobny temat.

IKa
Zua Biurokratka
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 22-12-2008, 13:23   

kic napisał/a:
Naruto, to chyba dobry przykład? Popularnością przebija wiele innych, sławnych, ale co ważniejsze, "lepszych" serii. Współczynnik popularność, jako jakość nijak się ma do rzeczywistości. Pokemonty, tak samo jak Naruto. Popularność zyskały niesamowitą, za to jakość pozostawia wiele do życzenia. Sailor Moon, również nie dorównują jakością, swojej popularności. Oczywiście można tu sie kłócić, bo niektórym bardziej, czy mniej podobają się przytoczone serię, ale zważywszy na ich ogromną popularność, spodziewałbym się ocen z rzędu 9-10, a bynajmniej takich nie uświadczymy prawie nigdzie.


A zastanawiałeś się nad tym, dla kogo było kręcone Naruto, Sailor Moon czy Pokemony? Pierwsze dwie dla młodzieży 14-16 lat, trzecia seria dla 12-14. Jako takie sprawują się nader dobrze:
1) Dostarczają przemyślane postacie, z którymi widzowi przychodzi łatwo się identyfikować i które stanowią dobry wzór do naśladowania.
2) Zawierają gotowy przekaz dydaktyczny ukazujący wartość ciężkiej pracy, samodoskonalenia się, przyjaźni, uczciwości, solidności, zdolności do poświęcenia się dla innych osób oraz rezygnacji z własnych, egoistycznych dążeń celem osiągnięcia wyższego, wspólnego dobra, uczą sztuki dokonywania wyborów.
3) Przekaz zawarty jest w przystępnej, nienahalnej i atrakcyjnej formie, która przyciąga przed telewizory większe ilości widzów, powodując, że jest łatwiejszy w odbiorze.

Morg napisał/a:
Nie. Ja nigdy nie powiem, że Pokemony są lepsze od Haibane Renmei. Nie powiem też odwrotnie. Nie te gatunki, więc porównywanie jest bezsensowne. Poza tym pamiętaj, że nawet w obrębie tego samego gatunku coś takiego jak rzeczy obiektywnie lepsze praktycznie nie występuje.


A ja zaryzykuje. Pokemony są 100 x lepszą serią dla grupy wiekowej 12-14, niż Haibane Renmei.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 22-12-2008, 13:42   

Z ciężką pracą to bym uważał, bo to często przybiera formę ganbaryzmu (którego za zło skończone nie uważam, wręcz odwrotnie), tyle, że nieco wypaczonego, bo w stylu "Będę próbował, to na pewno osiągnę to co chcę!". Przy czym zapomina się o tym, że są momenty w których zaprzestać należy, jak i o tym, że rzeczy nieosiągalne jednak istnieją.

Zegarmistrz napisał/a:
A ja zaryzykuje. Pokemony są 100 x lepszą serią dla grupy wiekowej 12-14, niż Haibane Renmei.

Ustępuję pola - masz rację. Na swoją obronę dodam tylko, że chodziło mi o ową obiektywną 'lepszość' - czyli coś co de facto nie występuje.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 22-12-2008, 13:43   

12-14 może niekoniecznie, ale tak 8-10 jak najbardziej. Inna rzecz, że gdybym miał dzieci, to akurat pokemony należałyby do serii, których bym im raczej nie puszczał, niezależnie od wieku.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Shizuku Płeć:Kobieta
Trochę poza sobą


Dołączyła: 15 Lis 2006
Skąd: Z pogranicza światów
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 22-12-2008, 14:04   

Zgadzam się z Zegarmistrzem. Nie ma co porównywać tych dwóch tytułów, bo adresowane są do zupełnie innych widzów.

Ale mimo to ja Sailorki nadal bardzo lubię i cenię. Od czasów dzieciństwa powtórzyłam je sobie z dwa razy, a to o czymś świadczy. Owszem jest sztampowe i przewidywalne, ale co z tego jak dobrze się przy nim bawię, a i czasami nawet wzruszę. Co do Naruto to też się przy nim ubawiłam, wciągnęło mnie i 140 odcinków obejrzałam w tydzień zdaję się. Z Bleachem podobnie. Powiem nawet, że Sailorki pod koniec mają naprawdę ładnie podany morał, w przeciwieństwie do pozostałych dwóch, gdzie motto "Będę silniejszy" staje się nudne po jakimś czasie.

Wracając jeszcze do CG i śmierci ojca Shirley. Lelouch wiedział, że w wyniku jego działań giną ludzie, ale wszystko było dobrze, póki były to bezosobowe liczby czy dane. W Noricie zginęło 100 obywateli. To tylko liczba, nie znamy tych ofiar, nie znamy ich rodzin, nawet nie próbujemy wyobrażać sobie ich tragedii. Dopiero, gdy poległ, ktoś bliski, ktoś ściśle z Lelouchem związany zatrzymał się i zastanowił. Wtedy dopiero stanął oko w oko z prawdą. Wtedy dopiero zdał sobie sprawę z konsekwencji swoich czynów.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
636349
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 22-12-2008, 14:17   

Cytat:
Z ciężką pracą to bym uważał, bo to często przybiera formę ganbaryzmu (którego za zło skończone nie uważam, wręcz odwrotnie), tyle, że nieco wypaczonego, bo w stylu "Będę próbował, to na pewno osiągnę to co chcę!".

Zwróć tylko uwagę, jakie to japońskie. Jeśli bowiem rodzice upierają się, aby dziecko wybrało się na wymarzone przez nich studia, to za nic mają jego zdolności i zainteresowania, stosują się natomiast do ww zasady - "Jeśli będziesz próbował, to na pewno ci się uda". Ofiarą takiego myślenia jest Miaka z "Fushigi Yugi", za grosz nie mająca predyspozycji do dostania się na wybrany przez matkę kierunek, ale wciąż bombardowana tekstami, że po prostu za mało się stara.
Cytat:
Inna rzecz, że gdybym miał dzieci, to akurat pokemony należałyby do serii, których bym im raczej nie puszczał, niezależnie od wieku.

Ja również. Nawet nie tyle ze względów pedagogicznych, ile z troski o portfel.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 4 z 6 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group