FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 50, 51, 52  Następny
  Szkola, cel istnienia i program szkolny
Wersja do druku
Eire Płeć:Kobieta
Jeż płci żeńskiej


Dołączyła: 22 Lip 2007
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 20-05-2010, 23:04   

Możesz wywnioskować, że w tej konkretnej szkole kładli. Po pierwsze gorsze szkoły zazwyczaj wymianami się nie kłopoczą, po drugie na wymiany nie posyła się najgorszych uczniów. Ja akurat z niemieckimi uczniami, którzy przez wymiany się przewinęli nie miałam dobrych doświadczeń, chyba, że mówimy o trójce uczniów elitarnej budy z międzynarodową maturą i masakrycznym czesnym.

_________________
Per aspera ad astra, człowieku!
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1018596
 
Numer ICQ
s3shir0 Płeć:Mężczyzna
Dobrze wychowany


Dołączył: 27 Gru 2009
Skąd: Zabrze
Status: offline
PostWysłany: 21-05-2010, 00:20   

Żadna elitarna buda, w dodatku w jakiejś wiosce. Poza tym, kumpel z mojej szkoły załapał się na wymianę, a moja była buda jakoś poziomu wysokiego nie miała...

_________________
Kłamstwo bywa wszak marzeniem złapanym na gorącym uczynku.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3378917
Slova Płeć:Mężczyzna
Panzer Panzer~


Dołączył: 15 Gru 2007
Skąd: Hajnówka
Status: offline

Grupy:
Samotnia złośliwych Trolli
PostWysłany: 21-05-2010, 07:34   

Z doświadczenia wiem, że dogadanie się z Niemcem po angielsku graniczy z cudem, co więcej, raz jeden mi napisał, żebym po niemiecku z nim rozmawiał... Tak więc, w mojej opinii, Niemcy to jeszcze więksi językowi ignoranci, niż anglicy. I wnioskuję to na podstawie wielu sieciowych spotkań w Niemcami w ramach eSportu.

_________________
Mam przywilej [nie] być Człowiekiem
But nvidia cards don't melt, they just melt everything within 50 meters.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Grisznak
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 21-05-2010, 08:46   

Eire napisał/a:
Możesz wywnioskować, że w tej konkretnej szkole kładli. Po pierwsze gorsze szkoły zazwyczaj wymianami się nie kłopoczą, po drugie na wymiany nie posyła się najgorszych uczniów. Ja akurat z niemieckimi uczniami, którzy przez wymiany się przewinęli nie miałam dobrych doświadczeń, chyba, że mówimy o trójce uczniów elitarnej budy z międzynarodową maturą i masakrycznym czesnym.

Potwierdzam. O ile ze szkopskimi naukowcami i studentami dogadać się po angielsku to żadna sztuka, tak na germańskiej ulicy zadanie bardziej skomplikowanego pytania niż "Gdzie jest MCDonalds" daje jakieś 70% pewności na "Ich nicht verstehen".
Powrót do góry
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 21-05-2010, 11:05   

Grisznak napisał/a:
Potwierdzam. O ile ze szkopskimi naukowcami i studentami dogadać się po angielsku to żadna sztuka, tak na germańskiej ulicy zadanie bardziej skomplikowanego pytania niż "Gdzie jest MCDonalds" daje jakieś 70% pewności na "Ich nicht verstehen".


Sądząc z obserwacji na warszawskich dworcach kolejowych w Polsce sytuacja nie wygląda wiele lepiej.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
s3shir0 Płeć:Mężczyzna
Dobrze wychowany


Dołączył: 27 Gru 2009
Skąd: Zabrze
Status: offline
PostWysłany: 21-05-2010, 11:43   

Najwięksi ignoranci językowi to niewątpliwie Francuzi, być może są w tym lepsi, ale z autopsji wiem, że zmusić ich do rozmowy w innym języku to wielki problem.

_________________
Kłamstwo bywa wszak marzeniem złapanym na gorącym uczynku.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3378917
Majo-san Płeć:Kobieta


Dołączyła: 31 Sie 2009
Status: offline
PostWysłany: 21-05-2010, 12:03   

s3shir0 napisał/a:
Najwięksi ignoranci językowi to niewątpliwie Francuzi, być może są w tym lepsi, ale z autopsji wiem, że zmusić ich do rozmowy w innym języku to wielki problem.

No nie wiem, mój brat był w Paryżu i mi opowiadał, że bardzo chętnie mówią po angielsku, nie miał żadnych problemów, ale różni ludzie są, to też trzeba wziąć pod uwagę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lila Płeć:Kobieta
BAKA Ranger


Dołączyła: 19 Wrz 2006
Skąd: [CENSORED]
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 21-05-2010, 12:11   

Majo-san napisał/a:
No nie wiem, mój brat był w Paryżu i mi opowiadał, że bardzo chętnie mówią po angielsku, nie miał żadnych problemów, ale różni ludzie są, to też trzeba wziąć pod uwagę.

70% francuzów zna przynajmniej 2 języki ( Francuski i Angielski ) za to jeśli chodzi o Angielski, to BARDZO nie chętnie mówią po angielsku. Nie wiem jak tam np. w Paryżu, gdzie robią to, bo turyści mówią po Angielsku, ale jeśli chcesz zapytać się o drogę a masz Brytyjskie tablice - Zapomnij, nikt nawet ci nie odpowie na pytania, tak nie lubią Anglików :P

Bez jaj, musieliśmy schować samochód i iść do miasta na piechotę, żeby zapytać o drogę, bo jak tylko widzieli samochód to się odwracali i odchodzili przeklinając coś po Francusku. bez samochodu, pomogły nam pierwsze dwie napotkane osoby mówiące idealnie po Angielsku, ale pytały się czy na pewno nie jesteśmy Anglikami. Trzeba było pokazać Polskie dowody, żeby uwierzyły ^^" żabojady...

_________________
" Twas brillig, and the slithy toves, did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves, and the mome raths outgrabe.~ "

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
s3shir0 Płeć:Mężczyzna
Dobrze wychowany


Dołączył: 27 Gru 2009
Skąd: Zabrze
Status: offline
PostWysłany: 21-05-2010, 12:13   

Powiem tak, ładnych parę lat temu jak z rodzicami byłem w Paryżu to ojciec chciał się z nimi po Niemiecku dogadać w sprawie kupna karty do budki telefonicznej. Koleś udawał, że nie rozumie pomimo, że wskazywał na pobliską budkę telefoniczną. W końcu tata odpuścił i wrócił do auta, gdy sprzedawca zobaczył polskie rejestracje nagle przypomniał sobie Niemiecki i sprzedał ową kartę. Zresztą, gdy byliśmy w Paryżu nieraz się pytaliśmy o drogę to każdy mówił, że nie zna języka obcego a jak już się koleś znalazł to powiedział, że zna angielski to postanowiłem z nim pogadać (wtedy byłem gimnazjalistą) i wyszło, że wcale taki dobry nie był...

EDIT:

Widzę, że koleżanka miała te same problemy :D

_________________
Kłamstwo bywa wszak marzeniem złapanym na gorącym uczynku.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3378917
zonk486 Płeć:Mężczyzna
Głupek na wynajem!!


Dołączył: 16 Kwi 2009
Skąd: Piotrków Trybunalski
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 21-05-2010, 13:28   

Grisznak napisał/a:
Cytat:
Po co mi "Język Polski", albo Historia, gdy moim profilem jest technik informatyk?), a polski uczę niech się nad tym męczy, mimo tego, że zamiast tych niepotrzebnych przedmiotów można było zrobić więcej przedmiotów zawodowych?

Językiem tego posta sam sobie odpowiadasz. Przykro mi, ale stanowczo, lekcje języka polskiego są ci potrzebne.


A może nie powinno się wytykać błędów, które nie wynikają z braku znajomości języka, a chociażby ze stylu pisania*? Nie wiem, do czego się doczepiłeś, bo mój styl pisania taki jest, i nie zamierzam go zmieniać puki nie łamie podstawowych założeń informacji, które mam przekazać. Niestety mój styl pisania wynika także z ciemiężenia na lekcjach "Języka polskiego" pierdołami typu kiedy i jak zmarł dany autor n-tego wiersza (jedno pytanie: A kogo to obchodzi??), a nie ma chociażby warsztatów, jak mam zmodyfikować swój styl pisania tak, żeby był poprawny/żeby taki "Grisznak", czy inny nie zawracał mi głowy uwagami na to, jak piszę. Przypominam o tym, że wyrobienie własnego stylu pisania jest sprawą DOŚWIADCZENIA, a nie wykucia się składni/ortografii/czego innego, czego się czepiałeś.

Slova napisał/a:

Współczuję takim szkołom. Ja uczyłem się w technikum i z góry było ustalone, że jesteśmy edukowani pod kontem stanowisk kierowniczych/nadzoru, nie robotniczych, przy okazji zdobywając wiedzę typowego robotnika, wykonując jego zadania, ale tylko po to, by wiedzieć, o co w fachu chodzi i na co zwracać uwagę.



Źle zrozumiałeś moje słowa. Chodziło mi bardziej o to, żeby na to zaliczenie trzeba było coś umieć, a nie tylko przechodzić rzutem na taśmę. Znam takie przypadki, że ci, co zdawali z przedmiotów zawodowych, nie znali nawet podstaw, które są najważniejsze (to tak jakby liczyć pochodne nie znając dodawania, czy odejmowania). Poza tym do stanowiska kierowniczego nie przyjmują od razu, tylko trzeba się najczęściej do niego jakoś doczłapać. A do tego trzeba mieć umiejętności. Na dodatek na lekcji jednego z przedmiotów zawodowych usłyszałem:"No ale do łopaty to mi informatyka nie jest potrzebna". i ty mi mówisz, że taki delikwent ma ukończyć tecnikum infoematyczne, by, o zgrozo, zostać nominowany na stanowisko kierownicze? Raczej nie chciałbym mieć za szefa takiego idioty.

[offtop_mode=on]

*styl pisania - pojęcie wymyślone przez użytkownika zonk486, jest to określenie oznaczające sposób pisania wypowiedzi pisemnych/utworów literackich/innych rzeczy związanych bezpośrednio lub pośrednio z pisaniem napisanych przez daną osobę/autora/podmiot. Styl pisania jest zauważalny głównie w przypadku poezji.

[offtop_mode=off]
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1281908
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 21-05-2010, 13:28   

wypowiedź gimnazjalisty z forum amv.com.pl napisał/a:
To może wypowiem się jako młode pokolenie?
Nie wiem czy zawsze tak było czy jest tak tylko teraz, ale polskie szkolnictwo to totalna masakra. Jestem w 2 gimnazjum i żeby dostać ocenę bardzo dobrą, muszę dostać z danego testu 95% przy czym na testach zazwyczaj są zadania w podręcznikach oznaczane podwyższonym poziomem trudności. Testów całogodzinnych jest w tygodniu średnio 5, mimo że w statutach uznawane są tylko 3. Do tego dochodzą dodatkowe zajęcia, bo rodzice każą chodzić na dodatkowe języki, bo rodzice twierdzą, że jak chcę grać, to mam się tego uczyć, sratatata. Ostatnio dostałam np. 3 projekty po angielsku na 15-20 tys. słów. Jeden zaraz po drugim. Na dodatek mam iść do liceum we Wro, gdzie na mój rocznik prawdopodobnie będzie tylko jedno wolne miejsce. Lubię edytować, ale tu pojawiają się swego rodzaju problemy. Np. program do obróbki mam tylko na miesiąc, po czym formatuję komputer. To dosyć uciążliwe, ale wątpię, żeby jakiś rodzic chciał zakupić dziecku taki program, a stypendia idą na naukę. Oczywiście, jest jeszcze kwestia czasu. Szkoły twierdzą, że dziecko po zakończeniu zajęć nie ma nic do roboty, więc robią w sumie wszystko, żeby ten czas zająć. Nawet na wakacje mamy zadawane lektury i prace. Jeśli całe młode pokolenie żyje w taki sposób, to nie dziwię się, że im się nie chce. A już nawet na YT znajduję bardzo mało osób w moim wieku biorących się za coś takiego.
Kolejny który uważa, że wszystko powinno się dać osiągnąć szybko, łatwo i przyjemnie? Niestety, w życiu zwykle tak nie ma.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
s3shir0 Płeć:Mężczyzna
Dobrze wychowany


Dołączył: 27 Gru 2009
Skąd: Zabrze
Status: offline
PostWysłany: 21-05-2010, 13:40   

zonk486 napisał/a:
i nie zamierzam go zmieniać puki nie łamie podstawowych założeń informacji, które mam przekazać.


Z ortografią na bakier...

_________________
Kłamstwo bywa wszak marzeniem złapanym na gorącym uczynku.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3378917
Lila Płeć:Kobieta
BAKA Ranger


Dołączyła: 19 Wrz 2006
Skąd: [CENSORED]
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 21-05-2010, 13:41   

Ktoś z Gimnazjum napisał/a:
To może wypowiem się jako młode pokolenie?
Nie wiem czy zawsze tak było czy jest tak tylko teraz, ale polskie szkolnictwo to totalna masakra. Jestem w 2 gimnazjum i żeby dostać ocenę bardzo dobrą, muszę dostać z danego testu 95% przy czym na testach zazwyczaj są zadania w podręcznikach oznaczane podwyższonym poziomem trudności. Testów całogodzinnych jest w tygodniu średnio 5, mimo że w statutach uznawane są tylko 3. Do tego dochodzą dodatkowe zajęcia, bo rodzice każą chodzić na dodatkowe języki, bo rodzice twierdzą, że jak chcę grać, to mam się tego uczyć, sratatata. Ostatnio dostałam np. 3 projekty po angielsku na 15-20 tys. słów. Jeden zaraz po drugim. Na dodatek mam iść do liceum we Wro, gdzie na mój rocznik prawdopodobnie będzie tylko jedno wolne miejsce. Lubię edytować, ale tu pojawiają się swego rodzaju problemy. Np. program do obróbki mam tylko na miesiąc, po czym formatuję komputer. To dosyć uciążliwe, ale wątpię, żeby jakiś rodzic chciał zakupić dziecku taki program, a stypendia idą na naukę. Oczywiście, jest jeszcze kwestia czasu. Szkoły twierdzą, że dziecko po zakończeniu zajęć nie ma nic do roboty, więc robią w sumie wszystko, żeby ten czas zająć. Nawet na wakacje mamy zadawane lektury i prace. Jeśli całe młode pokolenie żyje w taki sposób, to nie dziwię się, że im się nie chce. A już nawet na YT znajduję bardzo mało osób w moim wieku biorących się za coś takiego.

Emm... Nie rozumiem w ogóle celu tego posta. Zależy pewnie o poziomu gimnazjum, ale nie dziwie się, że jakaś tam osoba zapędzana na języki dodatkowe po zajęciach trochę narzeka - domyślam się, że chodzi do szkoły prywatnej, gdyż w normalnej publicznej szkole nie zadają tyle z języka, lub jest na profilu językowym, dla tego tyle zadają i robią testy kilka razy w tygodniu, bo chcą wybrać jednak najlepszych uczniów których chcą przygotować do liceum czy później studiów językowych na których nikt nie będzie się już pytał i przejmował, że ktoś nie nadąża z programem, więc starają się im to udowodnić i uzmysłowić już teraz w gimnazjum.

Co ma YouTube do Jego-Pokolenia? Tego trochę nie rozumiem...

A co do braku czasu... Dla tego w jego wieku są ludzie, którzy uczą się już materiału na przyszły rok czy umieją/uczą się pięciu języków? Ja pamiętam, że będą w Gimnazjum miałam strasznie dużo wolnego czasu pomiędzy zajęciami a po odrobieniu zadań domowych.

Co do programu do obróbki, zawsze są darmowe alternatywy, prawie tak dobre, jak płatne - kosztowne oryginały programów. Nigdy nie widziałam żadnego problemu w tym, by znaleźć jakąś alternatywę.

_________________
" Twas brillig, and the slithy toves, did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves, and the mome raths outgrabe.~ "

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
moshi_moshi Płeć:Kobieta
Szara Emonencja


Dołączyła: 19 Lis 2006
Skąd: Dąbrowa Górnicza
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 21-05-2010, 14:04   

zonk486 napisał/a:
Nie wiem, do czego się doczepiłeś, bo mój styl pisania taki jest, i nie zamierzam go zmieniać puki nie łamie podstawowych założeń informacji, które mam przekazać

I między innymi dlatego są ci potrzebne lekcje j. polskiego. A co do "stylu": żeby móc eksperymentować z językiem, potrzebna jest jego doskonała znajomość. Ty nie masz żadnego stylu, tylko próbujesz wyszukiwać wydumane usprawiedliwenia dla swojego nieuctwa. Przykro mi, ale w tym momencie jesteś idealnym przykładem osoby, której ta "wspaniała" poprawka może pomóc i to bynajmniej nie jest komplement.
zonk486 napisał/a:
Przypominam o tym, że wyrobienie własnego stylu pisania jest sprawą DOŚWIADCZENIA, a nie wykucia się składni/ortografii/czego innego, czego się czepiałeś.

Bredzisz. Przypomina mi to dyskusję z działu graficznego, gdzie każda osoba, która nie ma pojęcia o anatomii swój brak umiejętności tłumaczy "stylem". Naprawdę żałosne.
zonk486 napisał/a:
Poza tym do stanowiska kierowniczego nie przyjmują od razu, tylko trzeba się najczęściej do niego jakoś doczłapać. A do tego trzeba mieć umiejętności. Na dodatek na lekcji jednego z przedmiotów zawodowych usłyszałem:"No ale do łopaty to mi informatyka nie jest potrzebna". i ty mi mówisz, że taki delikwent ma ukończyć tecnikum infoematyczne, by, o zgrozo, zostać nominowany na stanowisko kierownicze?

Dokładnie, NIKT nie zrobi kierownikiem osoby tylko po technikum/liceum, zwłaszcza bez doświadczenia. Na bogów, człowieku, poczytaj ogłoszenia o pracę, żeby zostać sekretarką czy asystentem w średniej firmie, trzeba mieć ukończone studia i doświadczenie zawodowe. Kierownikiem zostaniesz jak sobie własną firmę założysz...

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
zonk486 Płeć:Mężczyzna
Głupek na wynajem!!


Dołączył: 16 Kwi 2009
Skąd: Piotrków Trybunalski
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 21-05-2010, 14:04   

Bezimienny napisał/a:
wypowiedź gimnazjalisty z forum amv.com.pl napisał/a:
To może wypowiem się jako młode pokolenie?
Nie wiem czy zawsze tak było czy jest tak tylko teraz, ale polskie szkolnictwo to totalna masakra. Jestem w 2 gimnazjum i żeby dostać ocenę bardzo dobrą, muszę dostać z danego testu 95% przy czym na testach zazwyczaj są zadania w podręcznikach oznaczane podwyższonym poziomem trudności. Testów całogodzinnych jest w tygodniu średnio 5, mimo że w statutach uznawane są tylko 3. Do tego dochodzą dodatkowe zajęcia, bo rodzice każą chodzić na dodatkowe języki, bo rodzice twierdzą, że jak chcę grać, to mam się tego uczyć, sratatata. Ostatnio dostałam np. 3 projekty po angielsku na 15-20 tys. słów. Jeden zaraz po drugim. Na dodatek mam iść do liceum we Wro, gdzie na mój rocznik prawdopodobnie będzie tylko jedno wolne miejsce. Lubię edytować, ale tu pojawiają się swego rodzaju problemy. Np. program do obróbki mam tylko na miesiąc, po czym formatuję komputer. To dosyć uciążliwe, ale wątpię, żeby jakiś rodzic chciał zakupić dziecku taki program, a stypendia idą na naukę. Oczywiście, jest jeszcze kwestia czasu. Szkoły twierdzą, że dziecko po zakończeniu zajęć nie ma nic do roboty, więc robią w sumie wszystko, żeby ten czas zająć. Nawet na wakacje mamy zadawane lektury i prace. Jeśli całe młode pokolenie żyje w taki sposób, to nie dziwię się, że im się nie chce. A już nawet na YT znajduję bardzo mało osób w moim wieku biorących się za coś takiego.
Kolejny który uważa, że wszystko powinno się dać osiągnąć szybko, łatwo i przyjemnie? Niestety, w życiu zwykle tak nie ma.




Oto mamy przed sobą polską kulturę połączoną z polskim szkolnictwem. Efektem jest przeciążenie przeciętnego polskiego ucznia, który jest naciskany zarówno przez rodziców (bo przecież trójczyna to się o kant d**y nadaje). I to wcale nie wynika z programu nauczania, który jest coraz mniejszy, tylko z tego, że "wszyscy nauczyciele wiedzą, że ich przedmiot jest najważniejszy", po czym zadają po niewiarygodnie ilości prac domowych, których nie da się odrobić, nawet jeśli się chce. A już najgorzej jest wtedy, kiedy taki "nauczyciel" leci z tematami jak głupi, a na stwierdzenie, że uczniowie nie rozumieją tematu, odpowiada:"To trzeba było sobie w domu ten temat opracować", po czym jedzie dalej z tematem. Albo co lepsze, moja nauczycielka od "Oprogramowania Biurowego" nie tłumaczy w zasadzie nic, po czym stwierdza, że SQL mamy się nauczyć sami korzystając z internetowego kursu. W takim przypadku taki uczeń zaczyna wszystko olewać, bo i tak będzie tym "słabym" i wali całą naukę. a na sam koniec jeszcze dowalają się do niego rodzice z pytaniem:"Dlaczego masz takie słabe oceny?". Ja nie tak dawno temu przez to byłem w takim stanie, że mogłem to nazwać początkami depresji, więc nie mówcie mi, że coś przychodzi lekko. I wtedy pojawiło się w moim życiu anime pt. "Onegai Teacher", które przywróciło mi nadzieję w to, że nawet w tej tragicznej sytuacji było jakieś wyjście.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1281908
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 22 z 52 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 50, 51, 52  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group