FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 44, 45, 46  Następny
  Ale miałem piękny sen...
Wersja do druku
Melmothia Płeć:Kobieta
Sexy Chain Smoker


Dołączyła: 09 Lut 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 17-07-2008, 11:27   

Nie pamiętam... Nie pamiętam całej fabuły! Bu. A śnił mi się sen długi, skomplikowany i fabularny. I Lulusiowy. Jakaś organizacja mająca swoje laboratoria w czymś, co przypominało szpital, Lulusiek pod obserwacją, próbujący uratować jakichś ludzi i szwendający się po tymże szpitalu, złe pielęgniarki/laborantki, które chciały mu przeszkodzić w znalezieniu właściwego "oddziału", jakieś zwroty akcji, przebieranki, demaskacje oraz wzhuszająca i thhagiczna scena Luluśka wyznającego Suzakowi, jak to naprawdę było z Euphie (mam nadzieję, że nie chlipałam przez sen, wszystko z perspektywy Luluśka widziałam, a wynurzając się przed Suzakiem ryczał tak jak bóbr ==).

_________________
"Słowo ludzkie jest jak pęknięty kocioł, na którym
Wygrywamy melodie godne tańczącego niedźwiedzia,
Podczas gdy chcielibyśmy wzruszyć gwiazdy"
G.F.

Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Zyll666 Płeć:Mężczyzna
Ktoś tam


Dołączył: 01 Mar 2008
Skąd: Gdańsk
Status: offline
PostWysłany: 03-08-2008, 11:51   

Apropo Code Geass to dzisiaj śniłem,że jestem w jakimś supermarkecie,i najpierw natknąłem się na swoją koleżankę,a potem przyszła... C.C :D Nie wiem,co powiedziała,ale odchodząc pokazałem jej środkowy palec!Pamiętam,że później w śnie myślałem,że ją przeproszę :)
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Agon Płeć:Kobieta


Dołączyła: 05 Maj 2008
Status: offline
PostWysłany: 11-08-2008, 18:34   

Khem... Ostatnio, jakieś 3 dni temu, śniło mi się, że grałam w hokeja na lodzie, w ataku bodajże. Działo się to na Igrzyskach Olimpijskich, yay. Sen był co najmniej dziwny (żadna nowość). Poza tym to ja takie słabiutkie i drobniutkie chucherko jestem, że zaraz by mnie połamali - chociaż we śnie szło mi całkiem nieźle.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 08-09-2008, 06:47   

O Jezu...

Od jakiegoś czasu śnią mi się nieprawdopodobne bzdury, ale dzisiejsze majaki to nowa jakość. Pół nocy śnił mi się gigantyczny, transmutujący, pożerający się od środka potwór który zjadał wszechświat*, na przemian z Kazimierą Szczuką twierdzącą, że google to męskie narzędzie opresjonowania kobiet. Sam nie wiem co gorsze.

*nie, niestety nie była to sympatyczna ameba z wiadomej gry...

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
de99ial Płeć:Mężczyzna
Big Bad Wolf


Dołączył: 01 Lip 2008
Skąd: Lublin
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 08-09-2008, 10:13   

A mi się ostatnio śniło, że pracowałem na platformie wiertniczej. Tylko, że na tej platformie stosowano wiertła grawitacyjne, któe czasami doprowadzało do Rozwarstwienia - innymi słowy ocena w poziomie się rozstępował i zalewał wyższe poziomy platformy. Ja byłem osobą odpowiedzialną za infrastrukturę aparatów tlenowych, wykorzystywanych w takich sytuacjach bo sama platforma miała architekture raczej otwartą, więc woda zalewała wszystko. A i jeszcze zajmowałem sie edukacją a dokładniej pochodzeniem dokłądnym poszczególnych słów.

No mam takie wizje.

_________________
http://www.defectivebydesign.org/
Nienawidzę politycznej poprawności.
I feminizmu.
http://www.rebel.pl/x.php/193/Rebel-Times.html
http://de99ial.polter.pl/,blog.html?8301 - co myślę o DRMach
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Wiewiór Płeć:Kobieta
irish mastah


Dołączyła: 13 Sty 2007
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 10-09-2008, 09:40   

A ja wczoraj miałam koszmar. znaczy niby nie był straszny, ale obudziłam się z dziwnym uczuciem, które mnie prześladowało potem przez cały dzień. Śniło mi się monstrum: skrzyżowanie Voldemorta i Orochimaru z Naruto, które miało w długim rękawie rękę zbudowaną z gałek ocznych z jakimś hakiem mechanicznym z zębami na końcu.
Ganiał po ośrodku wczasowym który prowadziła kiedyś moja babcia, za jakimiś zdrajcami czy coś. A ja wcielałam się w jego ofiary, tyle że moja świadomość opuszczała ich ciała gdy ten wyżerał im ręką twarz. A potem zmieniłam się w Linę Inverse i była bitwa na szurikeny.
Jego źli kontra moi niby ninja. To była rzeźnia. Krew i ucięte kawałki były wszdzie. Pamiętam uczucie, gdy wszędzie zaczęły latać ostre przedmioty najróżniejszych kształtów, które w dodatku "zalatywały" człowieka od tyłu i go siekały. Coś jak Resident Evil.

A potem (i tu nastąpiło wielkie WTF?!) okazało się, że Lina była mu do czegoś potrzebna i ją sobie porwał do jakiejś kwatery w lesie. I zaczął się zachowywać jak miły bizon! i się uśmiechał i był wiotki.
A lina prowadziła jak zwykle inteligentna/złośliwą rozmowę. Na szczęście na tym etapie sen się skończył.
I nie, nie piłam ani nie jadłam niczego podejrzanego przed snem!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Keii Płeć:Mężczyzna
Hasemo


Dołączył: 16 Kwi 2003
Skąd: Tokio
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 16-09-2008, 20:25   

Zwykle śni mi się parę snów jednej nocy. Dziś zapamiętałem końcówkę ostatniego. Ogólnie był o elfach i jakiejś ichniej wojnie, której wyniku niestety nie zdążyłem poznać, gdyż obudził mnie telefon. W każdym razie w pamięć zapadła mi jedna scena.
Dwa oddziały elfów spotkały się na morzu. Płynęli w dużych łódkach, z dowódcami stojącymi na dziobach. No i właśnie. Dowódcy zaczęli na siebie kląć, wyzywając się od najgorszych. W pewnym momencie, kiedy ich łodzie były bardzo blisko siebie, objęli się i zaczęli płakać i się przepraszać. Okazało się, że byli braćmi. Potem chyba połączyli siły i wszystkie łodzie popłynęły w jednym kierunku.

_________________
FFXIV: Vern Dae - Durandal
PSO2: ハセモ - Ship 01
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Nanami Płeć:Kobieta
Hodor.


Dołączyła: 18 Mar 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
House of Joy
PostWysłany: 17-09-2008, 08:54   

O ja, mój dzisiejszy sen był tak fazowy, że obudziłam się, ale ze śmiechu. Z początku byłam z jakaś większa grupa ludzi na wycieczce, ja się gdzieś trzymałam od nich z dala i zwiedzałam sama, pamiętam taki duuży stary dom z duża ilościa schodów. Potem mi się przypomniało, że trzeba by dołączyć do grupy - okazało się, że w takiej dużej sali jest coś a'la kino i właśnie zaczynają oglądać... Sword of the Stranger. No to też się przysiadłam, a w międzyczasie gadałam z moją dawną znajomą, co to się nagle okazało, że ona anime też ogląda. A teraz najlepsze! Przerwa! A jako przerywnik puścili reklamę Koutetsu Sangokushi i w tle było słychać utwór "Kuon" i natchniony głos Mamorka i miszcza... A pół sali zgodnie i chóralnie wydało odgłos "ooonjjeeee" :D Pamiętam też, że szukałam enevil na sali jako specki od tego tytułu ;) Potem przeskok w anime, tym razem padło na Code Geass, lekko zmiksowany z Gurren Lagann - tak, tak, knightmare frames i "combine!"... w moim śnie Lulek dostał w ciry, potem okazało się, że Cornelia postanowiła dołączyć się do niego, a potem wspomniała o strasznym i mhrocznym planie braciszka Sznycla [tm] , potem wspomniała o Kanonie, że jakoś do tej pory nie odgrywał większej znaczącej roli, a potem połowa dziewcząt zaczęła się zachwycać pairingiem Schneizel x Kanon i w tym momencie obudziłam się, śmiejąc się. O kwik :D

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 23-09-2008, 16:18   

Sen zawierał... Wampiry. Konkretnie dwa zespoły wampirów toczące ze sobą śmiertelny bój, z czego jeden z jakiegoś powodu regenerował się w świetle księżyca. Drugi niedawno pojawił się na terytorium pierwszego, ukrywał się w jakimś kościele, nie lubił ciemności (!) i najwyraźniej znalazł sposób by ową moc regeneracji wyłączyć. Pierwszy zespół jakiś czas głowił się nad sposobem wyjścia z sytuacji, wreszcie poprosił o pomoc... Jenoty. Tworzące zespół a la Żółwie Ninja czy inne Power Rangers. Pamiętam siebie, Tilka i Bambosha, reszty nie jestem pewien. W każdym razie na pewno akcja przeciwko światłolubnym wampirom się powiodła, choćnie pamiętam jak.

Później śnił mi się jakiś retro film (taki w stylu lat 60.), w którym facet i nastolatka podróżują po świecie pełnym dinozaurów na wózku zaprzężonym w wielbłąda.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Irian Płeć:Kobieta


Dołączyła: 30 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 23-09-2008, 16:36   

Śniła mi się herbatka u Avellany, na której jedliśmy krewetki... Ale to nie były zwykłe krewetki, o nie - to były Chińskie Krewetki z Wróżbą. Khem. Wróżby zdaje się były cokolwiek złośliwe, ale pamiętam tylko Majeczkę, wymachującą paskiem z tekstem i tłumaczącą z oburzeniem, że wcale nie jest żadnym kujonem. X_X'

_________________
Every little girl flies.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 29-10-2008, 20:15   

Mi się śniło, że na ćwiczeniach z Historii Literatury Rosyjskiej w ramach rosyjskiego romantyzmu analizowaliśmy symbolikę...."Trylogii mrocznego elfa".
Obudziłam się w momencie, gdy cała grupa uznała, że pantera to metafora prawdziwej, wyzwolonej miłości. X_x Dzięki Bogu nie pamiętam co symbolizował lawendowy kolor oczu Drizzta.

...Niestety pamiętam podsumowanie analizy koloru oczu u reszty drowów "bo w nich pragnienie krwi jest!"

_________________
"Lepszy jest brak weny niż bycie Chuckiem Austenem"


Daria - Czy kiedykolwiek nasz wygląd nie wpływa na to jak nas oceniają?
Jane - Kiedy oddajesz organy do przeszczepu, no chyba, że to oczy

Daria, 2x06 -"Monster"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
JahJah Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 30 Wrz 2008
Status: offline
PostWysłany: 31-10-2008, 19:21   

podobnie jak Ysengrinn też ostatnio miałem sens z wampirami ale troszke innaczej się to potoczyło.

Wszystko zaczeło się od kolacji z jakaś nieznajomą pieknością, po dość porządnym posiłku zaproponowała mi abym się udał do niej i ja jako facet, oczywiscie nie mogłem zmarnować takiej sytuacji. Kiedy już byliśmy u niej w domku to akcja zaczynała robić się coraz bardziej gorąca, przy rozpalonym kominku była kanapa a w okol unosiła się dość przerażająca atmosfera, po krotkiej rozmowie ta dziewczyna przejęła inicjatywę i rzuciła mnie na tą kanape. I niby wydawało by się że cały sen zakończy się bardzo miłymi wspomnieniami z rana które musiał bym porządnie z cenzurować jeśli chciałbym je tutaj opisać no ale jednak nie skończyło to się tak pięknie... po kilku dość interesujących chwilach spędzonych na łózko ta piękność słodkimi pocałunkami zaczęła zbliżać się do mojej szyji, tylko po to by po chwili wbić w nie swoje kły.
Uczucie jakie w jednym momencie mnie uderzyło było strasznie dziwne, ciężko mi to opisać słowami. No bo w końcu wyobraźcie sobie jakby to było gdyby ktoś wysysał z was krew :). Odziwo prócz dziwnego niepokoju i skrępowania, bylo to w dość specyficzny sposób przyjemne, a kiedy już ona zakończyła sączyć ze mnie krew to niespodziewanie mnie naszła podobna ochota aby to zrobić, więc kiedy zbliżyłem się do jej uda i już miałem sie wgryźć i odpłacić się jej za cała sytuacje, no tak... jak łatwo można się domysleć obudziłem się momentalnie... Cały sen był dość anormalny ale muszę przyznać po cichu że to wszystko mi się w dziwny sposób podobało :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Irin Płeć:Kobieta

Dołączyła: 09 Kwi 2005
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 16-11-2008, 13:51   

Było dużo sklepów, było bieganie po schodach, był dym, ptasie mleczko i pomyłki. Jednak najciekawszy z tego wszystkiego był... mors. Mors się wziął nie wiadomo skąd, ale zaczął nas (nie wiem jakich nas, byłam ja, Inai i kilka innych) gonić po schodach na zapleczu sklepu. Niestety schody się musiały skończyć, mors nas dogonił. Ale uratowały nas hula-hopy. Złapałam za jeden, różowo-biały i kazałam morsowi skakać. Mors skoczył i tak się zaprzyjaźniliśmy.

A wczoraj mi się śnił podręcznik do fizyki wydany pod patronatem Tanuka... Wiem tylko, że chciałabym taki mieć, był duży i kolorowy :D.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Melmothia Płeć:Kobieta
Sexy Chain Smoker


Dołączyła: 09 Lut 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 23-11-2008, 19:29   

Nie pamiętam dokładnie początku, ale był jakiś statek, na nim zaś jacyś dwaj osobnicy w ciężkich zbrojach (bardziej przypominało to miniaturowe mechy) – Zły Starzec i Młody. Mieli laski (dość mocno przyozdobione, błyszczące, z rzeźbionymi zawijasami i pokaźnych rozmiarów), którymi się tłukli, a ich siła tkwiła w umieszczonych na szczycie tych lasek magicznych kulach. Młody paladyn w lśniącej zbroi (no skąd wiedziałam, że to on jest tym dobrym?) wygrał, ale wszystko zakończyło się spektakularnym wybuchem mocy z kul i nic więcej nie było widać. Potem był przeskok czasowy i Młody żyjący sobie spokojnie w chałupce przy brzegu z jakimś Dobrym Starcem i małą blond dziewczynką. Nagle jednak morze zaczęło się zachowywać, że tak powiem, agresywnie. Wiosce groziło zalanie (jeśli tylko, nie pamiętam dokładnie, ale coś tam jeszcze straszniejszego wisiało w powietrzu). Przyjaciele (jakaś para) próbują wyperswadować Młodemu to, co chciał zrobić (cokolwiek chciał). Młody odwraca się do nich (widać jego twarz, a raczej ja ją widzę, bo jakoś do tej pory to była albo kupa złomu, albo z perspektywy samego bohatera - … nie… on zdecydowanie był wyższy wcześniej! to nie mógł być Jacuzzi… ._.) i z determinacją na twarzy prawi, że on musi ich uratować, że to jego wina, bo morze jest złe na niego, że je opuścił, więc musi ponieść tego konsekwencje, po czym lezie do wody i znika w falach. Znowu mamy przeskok czasowy. Wracamy do momentu wybuchu i widzimy Dobrego Starca, który wyczuł (tak, wyczuł, on też miał jakąś moc, tylko udawał niewiedzę) moc walczących i przyszedł na miejsce zdarzenia. Zobaczył wrak statku chybocący się na wodzie przy brzegu. Wlazł na niego i znalazł tam kupę zbroi i resztki Złego Starca. Podniósł i ze zdziwieniem obejrzał nieaktywną już kulę (jakoś ją nazwał, bo znał się na tych mocach). Drugą kulę i kawałek zbroi Młodego też znalazł, samego paladyna zaś zlokalizował dryfującego za burtą (tak, dryfował opatulony w tę swoją zbroję niemalże po zęby). Młody się właśnie ocknął, ale Dobry Starzec kazał mu tam zostać, bo chciał mu coś powiedzieć. Odpiął jakiś pakuneczek, który znajdował się przy resztce Złego Starca (a dokładniej - przypięty do jego pasa). Pakuneczek zakwilił, Dobry Starzec wyjął z niego niemowlę i powiedział Młodemu, że to jest jego dziecko, dokładniej córka. Wtedy wszystko zaskoczyło i okazało się, że tym dzieckiem z chatki było właśnie to niemowlę…

Kwik, że tak powiem. Było oglądać Baccano! przed snem…

_________________
"Słowo ludzkie jest jak pęknięty kocioł, na którym
Wygrywamy melodie godne tańczącego niedźwiedzia,
Podczas gdy chcielibyśmy wzruszyć gwiazdy"
G.F.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 02-12-2008, 10:56   

Śniło mi się... Coś. Niestety z całego snu pamiętam tylko jeden szczegół, a w zasadzie Error przez duże Er. I zapewne za przytaczanie zginę albo przydarzy mi się znikoza konta i postów, ale raz się żyje.

W pewnym momencie snu zaczęło się coś w rodzaju herbatki u Avellany. Zgromadzonemu towarzystwu (zabijcie mnie, nie pamiętam jakiemu) Ave opowiadała, że wreszcie przemogła się i obejrzała Code Geass. Niemiłosiernie jej się spodobało, do tego stopnia, że zrobiła sobie fryzurę ala Luluś*. Rozpływała się nad postaciami, nad fabułą, poszczególnymi scenami, na koniec zaś stwierdziła, że na sylwestrze poprowadzi sesję opartego na CG RPG-a. Tak - Avellana. Poprowadzi. Opartego na Code Geass.

Nie muszę chyba tłumaczyć, że zaraz po przebudzeniu miałem oczy jak talerze.


* oddychaj, spokojnie. Nieómierai.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 22 z 46 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 21, 22, 23 ... 44, 45, 46  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group