FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 90, 91, 92  Następny
  Czarna Twierdza Lewitującej We Mgle
Wersja do druku
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 04-07-2007, 20:01   

-Ty nie bądź taka do pszodu, moja droga...no bo powiedz kiedy ty ostatni raz widziałaś mojego szanownego małżonka? No, no...no właśnie, jak chłopa nie ma to chyba moge się zabawaić, bo kto wie jakie cuda on teraz wyczynia. Zresztą Lunar jest bardzo miłym toważyszed do rozmów...i włąściwie - *lepiej nie mówić, bo mnie zabije* pomyślała Avi machając bezradnie głową - Midori-chan miło, że wkońcu wpadłaś...gdzie jest Sephirek?
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 04-07-2007, 20:05   

-O, dzień dobry siostrzyczko- uśmiechnęłam się i podsunęłam krzesło- Coś do jedzenia, picia? Zresztą, po co pytam...- wstałam zadowolona i poszłam przygotować kawę. Postanowiłam się nie popisywać umiejętnościami magicznymi(co by się raczej marnie skończyło) i "dopiero" po jakiś 15 minutach przed moją siostrą stały świeżo zaparzona kawa, dzbanuszek z mlekiem, ciasteczka wszelkiego rodzaju, oraz oczywiście śniadanie. Ponieważ z tego co przygotowała Avalia niewiele zostało, po prostu zrobiłam jajka na miękko, do tego wszelkiego rodzaju wędliny, sery i warzywa w razie robienia ewentualnych kanapek. Całkiem szybko mi poszło.
-Proszę bardzo- powiedziałam i usiadłam pomiędzy nią a DJ.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
DeadJoker Płeć:Kobieta
Soul Loser


Dołączyła: 02 Lut 2007
Skąd: Prosto od krowy!
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Lisia Federacja
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 04-07-2007, 20:14   

-Avi-chan wyznaje filozofie: męża nie ma to rozrabiamy ile wlezie, tak?. Powinnaś dawać dobry przykład młodszym pokoleniom. Poza tym nasz gość czuje się już nieco przytłoczony twoją bujną osobowością, prawda?-zapytałam z pełną buzią.

<Wpadłam na pomysł. Do tej pory było w twierdzy trochę nudno. Co sądzicie o zorganizowaniu jakiegoś balu, turnieju, albo przynajmniej pikniku rodzinnego?>

_________________
Za czasów rycerstwa, smoków i komuny
Nim łamanie kołem całkiem wyszło z mody
Gdy inkwizytorzy nosili shotguny
Autor tego posta przeżywał przygody
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 04-07-2007, 20:26   

-Piknik rodzinny niedawno się skończył, i odczep się od Lunara - Avi pokazała język DJ jak mała dziewczynka, chwyciła chłopaka za ręke i oboje znikneli w różowym dymie.
Znaleźli się w duzym salonie, gdzie dominował brąz i złoto, do pokoju weszła służka w dość obcisłym stroju, ukłoniła się grzecznie i czekała na polecenie.
- Przynieś dzbanuszek kawy i herbaty i jakieś dobre ciasto do tego - mrukneła Avi siadajac na kanapie - eh....wybacz, sama męza nie ma to sie lubi czasem czepiać...a to jest to trzecie piętro należące do mojego byłogo męża Nabu...rozgość się - wymruczła białogłowa....znużona tą sytuacją i rozkładajac się na kanapie.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 04-07-2007, 20:41   

-Wasze konflikty są bardzo ciekawe- zaśmiałam się do DJ. Sytuacja nie wyglądała zbyt poważnie, na dodatek jegomość stojący przy stole znów został pociągnięty...gdzieś.
-Ale bal to dobry pomysł- powiedziałam uśmiechnięta, kręcąc niewielkie kółka palcem wskazującym- dom jest w końcu duży, rodzina też spora więc i przydałoby się jakieś odstępstwo od rutyny poza pójściem na lody... ma ktoś niedługo urodziny?

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 05-07-2007, 10:20   

Lunar przez chwilę zastanawiał się, jak właściwie powinien zareagować na to wszystko. I wtedy przypomniał sobie, że nie powiedział jeszcze Avi o jednej bardzo ważnej rzeczy. Spoważniał.

- Słuchaj, jest coś, o czym absolutnie musisz pamiętać tak ty, jak i wszyscy pozostali - powiedział i odwrócił wzrok, jakby sie bał zobaczyć niechęć w jej oczach. - Na pewno się zdarzy, że wyjdę gdzieś poza twierdzę i będę trenował. Będzie to widać z daleka, możesz mi wierzyć. Pod żadnym pozorem nie zbliżajcie się wtedy do mnie, zawołajcie mnie z daleka. Kiedy trenuję na poważnie, wpadam w rodzaj transu. Jeśli ktokolwiek zjawi się wtedy nagle w zasięgu ciosu, zabiję go. A przynajmniej zadam cios, który uznam za śmiertelny. W szczególności trzeba o tym uprzedzić tę, która nam przeszkodziła w rozmowie. I upewnić się, że ZROZUMIE. Do tej pory nie sprawiało to problemu, bo przeważnie byłem sam.

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
DeadJoker Płeć:Kobieta
Soul Loser


Dołączyła: 02 Lut 2007
Skąd: Prosto od krowy!
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Lisia Federacja
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 05-07-2007, 11:30   

Możesz po prostu powiedzieć, że nie życzysz sobie mojego towarzystwa, zrozumiem to.

_________________
Za czasów rycerstwa, smoków i komuny
Nim łamanie kołem całkiem wyszło z mody
Gdy inkwizytorzy nosili shotguny
Autor tego posta przeżywał przygody
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 05-07-2007, 11:58   

Lunar przerwał na moment.

- Kiedy walczę albo trenuję, nie widzę już ludzi, którzy mają marzenia, których lubię albo nie - mówił powoli, jakby chciał dobrze ułożyć słowa. - Widzę wtedy CELE do zlikwidowania. Nie żywe istoty, tylko cele. Kiedy Mazoku albo Shinma ze sobą walczą, brak czasu na myślenie. Dlatego kiedy zmuszony jestem zadawać uderzenia tak szybko, jak to możliwe, nie potrafię rozpoznać i odróżnić przyjaciół od wrogów. Każdy w zasięgu ciosu staje się wtedy wrogiem. Jeśli walczę, to nigdy na żarty. Walczę, by zabić. Nie chciałbym wyjść z transu i zobaczyć zmasakrowanego ciała - twojego albo DJ. Nie jestem Mazokiem pełnej krwi i zabijanie mnie nie bawi. Ale są części mnie samego nad którymi nie mam kontroli.

Zapadła ciężka cisza, która już po chwili zaczęła męczyć Lunara.
- Oczywiście to nie znaczy, że kogoś nie lubię. Gdybym nie lubił, nie ostrzegałbym was. Wolę po prostu ostrzec niż kogoś nieświadomie skrzywdzić. Xelloss w swoim czasie nauczył się mnie nie zaskakiwać na polu walki. Obawiam się, że długo mi nie zapomni tej lekcji. Nawet Mazok tak mocny jak on omal nie przypłacił tego życiem... Boję się, że żadne z was nie byłoby w stanie uciec... - zakończył z bolesnym uśmiechem.

<ja tylko cichutko przypomnę, że jesteśmy z Avi w mieszkaniu jej ex, więc zanim ktoś się do mnie odezwie, to powinien do niego wejść (za zgodą Avi, bo inaczej nie można z tego co mówiła)>

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH


Ostatnio zmieniony przez LunarBird dnia 05-07-2007, 12:02, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Athi Płeć:Kobieta
Apple Girl


Dołączyła: 21 Kwi 2007
Skąd: Gliwice
Status: offline

Grupy:
Omertà
PostWysłany: 05-07-2007, 11:59   

- Siostrzyczko dziękuje za śniadanie, już się biorę do jedzenia. - sięgając po jedno jajako - A ciociu, dokładnie gdzie mój mąż się podział to nie wiem... ale z tego co pamiętam mówił coś o długiej podróży. - Midori długo rozmawiać nie mogła, ze stołu znikało co raz więcej jedzenia. W końcu zapełniwszy swój żołądek, wstała od stołu podziękowała Marze za posiłek.
- O a to kto? - patrzy się na Lunara - My się chyba nie znamy... Midori jestem. - wyciąga z uśmiechem rękę do nieznajomego.

_________________
I looked at the world through apple eyes
And cut myself a slice of sunshine pie
I danced with the peanut butterflies
Till time went and told me to say hello but wave goodbye

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3568587
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 05-07-2007, 13:03   

Vodh wyjął słuchawkę z ucha, następnie wyszedł ze swojego pokoju. Spokojnie poszedł do sali, gdzie zgromadzili się wszyscy, podszedł do portretu jakiegoś rycerza (niestety nie wiedział, czyj to portret) i włożył rękę za portret. Coś stamtąd wyciągnął, ale schował bardzo szybko.

-Witaj, teściu - odezwał się do Lunara - Przyszedłeś jako gość, zostajesz jako rodzina. Proponuję urządzić sobie jakieś mieszkanko, ta twierdza jest niezwykle pojemna.

Wędrowiec po oficjalnym przywitaniu odwrócił się, ale nagle sobie o czymś przypomniał.

-Aha, jeszcze jedno - powiedział, wyjmując zza pazuchy małą, szklaną kulkę -Przypatrz się uważnie, jest tam wspomnienie. Stworzyłem dla Ciebie całkiem przestronny i dobrze wyizolowany plan, nikt tam nie dotrze niechcący, w ogóle trudno tam trafić bez tego klucza. Możesz tam sobie ćwiczyć do woli. A grożenie śmiercią, tudzież ostrzeganie przed nieumyślnym zamordowaniem nie będą mile widziane. W każdym razie nie przeze mnie. Mam nadzieję, że się rozumiemy - Tu wędrowiec uśmiechnął się, po czym przeszedł przez ścianę i zniknął.

Pojawił się w kuchni. Wciągnął powietrze - Mmmm, cóż za miły zapach świeżych bułeczek! Chyba się skuszę. - zagwizdał głośno, a w kuchni pojawiło się kilka kukiełek w strojach lokajów. Po chwili szamotaniny trzy z nich opuściły kuchnię, niosąc tace wypełnione najróżniejszymi kanapkami i udały się tam, gdzie wszyscy przebywali. Ten, który został w kuchni dał tackę Vodhowi i wyszedł. - Wyborne, muszę się dowiedzieć, skąd te bułki!

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 05-07-2007, 14:34   

- Nie no nie moge....- mrukneła Avalia, dwa razy stukając laską o podłoge, wypędzajac tym samym wszytskich nie zaproszonych z pietra jej ex i tworząc nową tarcze - musze poprosić Nabu-chan aby odświżył zaklęcie - wtedy do pokoju weszła słuzka z zamówieniem, i postawiła je na stoliku, dziewczyna chętnie wypiła filiżanke herbaty na uspokojenie - tamten co mu sie mówienie o smierci nie podobało to mój brat...ehhh....nie martw się....jak co mnie nie zabijesz.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
DeadJoker Płeć:Kobieta
Soul Loser


Dołączyła: 02 Lut 2007
Skąd: Prosto od krowy!
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Lisia Federacja
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 05-07-2007, 17:27   

Cytat:
<ja tylko cichutko przypomnę, że jesteśmy z Avi w mieszkaniu jej ex, więc zanim ktoś się do mnie odezwie, to powinien do niego wejść (za zgodą Avi, bo inaczej nie można z tego co mówiła)>


DeadJoker słyszy wszystko!-dobiegło z góry.-Wiesz dziadziu?-dodała DeadJ słodkim głosikiem.-Ciągła inwigilacja!-zachwyciła się, mogąc wymówić tak trudne słowo.
-Nawiasem mówiąc, nareszcie mam komplet dziadków, teraz postaraj się załatwić mi jeszcze babcię, dobrze, Lunar?

OK, już was zostawiam, nie będę naruszać waszej prywatności.

_________________
Za czasów rycerstwa, smoków i komuny
Nim łamanie kołem całkiem wyszło z mody
Gdy inkwizytorzy nosili shotguny
Autor tego posta przeżywał przygody
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ewan Płeć:Mężczyzna
8th Fallen Angel


Dołączył: 29 Maj 2007
Skąd: Białysotk
Status: offline
PostWysłany: 05-07-2007, 22:45   

Długo mi zajęła ta podróż służbowa... I jeszcze mi tu zajeżdża obcym facetem... Rozciąłem sobie kciuk nałożyłem kilka run u podstawy bariery, wyszeptałem inkantację, po czym tarcza rozsypała się efektownie na kawałki ulatujące ku górze. Po tym skromnym zabiegu spokojnie teleportowałem się bezczelnie za plecy Avi ze słowami:
- Koniec zabawy słoneczko, kot już wrócił moja myszko.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
8954474
Caladan Płeć:Mężczyzna
Chaos is Behind you


Dołączył: 04 Lut 2007
Skąd: Gdynia Smocza Góra
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Omertà
Syndykat
WOM
PostWysłany: 05-07-2007, 22:48   

Po bardzo długiej i męczącej podrózy wróciłem do domu. Powolutku lewitowałem po kolejnych pokojach, nie zwracając, że przechodze przez ściany. Podszedłem do lodówki wziełem wiadro z koktajlem truskawkowym wraz z słomką. Następnie sprawdziłem system obronny zamku, sprawdzając czy ktoś próbowałem wejść bez pozwolenia. Z zadowoleniem dowiedziałem sie, że powiekszyła sie rodzinka. Jutro sie z nim przywitam. Po chwili na ścianie namalowałem drzwi, prowadzące do mojej komnaty. Przed wejściem dałem tabliczkę ze napisem Nie wchodzić inaczej grozi bezwarunkowym unicestwienem. Potem zasnełem, łepcząc swój ulubiony napój.

_________________
It gets so lonely being evil

What I'd do to see a smile

Even for a little while

And no one loves you when you're evil

I'm lying through my teeth!

Your tears are all the company I need
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
4934952
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 05-07-2007, 23:00   

-Ewan ty żyjesz...mogłeś jakiś list lub cos takiego wysłać...Poznaj Lunara to nowy ojciec Lileczki...i czemu zniszczyłeś moja tarcze Kotku i...miło, że jesteś - Avi podniosła się z kanapy odłozyła filiżanke, "powiesiła" sie na szyji męża i ucałowała go na powitanie - wiesz co Lunar narazie możesz tu zostać, a ja mykam w bardziej zaciszne miejsce nacieszyć się moim Kotkiem - i po tych słowach znikneła z Ewanem w różowym dymie i znalazła się wraz z nim w jej pokoju, w nieznanej części twierdzy.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 20 z 92 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 19, 20, 21 ... 90, 91, 92  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group