FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 50, 51, 52 ... 90, 91, 92  Następny
  Czarna Twierdza Lewitującej We Mgle
Wersja do druku
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 02-12-2007, 19:06   

- Shini...- cichy szept za nią sprawił, ze dziewczyna zesztywniała ze strachu i nie umyślnie puściła Kusoku. Jednak nie spadł daleko, Avi w swojej tym razem demonicznej postaci, złapała chłopaka i posadziła go w bezpiecznym miejscu - masz znowu jakiś problem - mruknęła dziewczyna zwracając się do córki, nie tylko wygląd Avali budził grozę, powietrze zrobiło się chłodniejsze, a błękitne niebo zaczęło pokrywać się czarnymi jak smoła chmurami.
-Przeginasz, naprawde, przeginasz...chyba ojciec nie będzie zły jak cię wydziedzicze - mruknęła cicho i z niknęła w krwisto czrwonym dymie.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Shinigami-san Płeć:Kobieta
Straszny Pan Morderca


Dołączyła: 03 Maj 2007
Skąd: Poznań/Inowrocław
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 02-12-2007, 19:25   

- Spokojna niedobrze, wnerwoiona też źle, zbyt radosna też nie może być! -wrzasnęłam - To co, mam sie pozbawić mózgu i być roślinką? - mruknęłam do siebie i usiadałm naburmuszona na dachu - Koniec ! - wrzanęłąm po czym udałam się do pokoju. Wzięłam podreczna torbę, spakowałam najpotrzebniejsze rzeczy i nabargroliłam parę słów
" nie bedzie mnie przez dłuższy czas, mam zamiar sie gdzieś zaszyć, nie szukać, nie rpzeszkadzać bo zamorduję. A i jeżeli ktos sie tknie mojeog labolatorium twierdza wyleci w powiertze - radze uważać. Po powrocie mozecie mnie noe poznać bo mam zamair przejsc parę naprawdę fajnych mutacji. Pozdrowionka dla wszystkich i do miłego :)

Najdziwniejszy cżłonek rodziny - Shini "

Wziełąm karteczke i położyłam na stole w kuchni. Tutaj ją ktoś napewno znajdzie. Heh a jak wrócę to moze wydorośleje, zrobie się abrdziej spokojna a tym czasem...
- CYA!! - wrzasnęłam i z trzaskiem zamknęłam za soba wrota twierdzy

_________________
"Nie jesteś zły. Jesteś po prostu źle ubrany"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
1097863
Kusoku Płeć:Mężczyzna
Zaatakowany pierunem!


Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: z zaskoczenia
Status: offline
PostWysłany: 02-12-2007, 19:41   

Wszedł do kuchni gdzie leżała wiadomość ciotuni.
-O do diaska, jak mam zabrać mój worek z laboratorium- powiedziałem do siebie.
Jednak tusz był jeszcze świeży więc podejrzewałem, że Shini nie może być jeszcze daleko.
Wyskoczyłem przez okno i nie myliłem się dosyć stanowczym krokiem ciocia oddalała się od Twierdzy. Zacząłem za nią biec, ale pod wpływem nerwów wziąłem kamień i odruchowo cisnąłem w stronę Shini, niechcący trafiając ją w głowę. Wymsknęło mi się tylko małe -ups-
bo częściowo byłem zadowolony z mojej celności, jednak było to początkiem serii kłopotów.
-Tyyy!- krzyknęła Shini odwracając się w moją stronę i z wściekłością ruszyła na mnie.

_________________
If you want to know the truth,
you got to have the courage to accept it.



Ostatnio zmieniony przez Kusoku dnia 03-12-2007, 16:20, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
11500019
Shinigami-san Płeć:Kobieta
Straszny Pan Morderca


Dołączyła: 03 Maj 2007
Skąd: Poznań/Inowrocław
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 02-12-2007, 19:49   

- No zabije gnoma zaraz - mruknęłam lecią w kierunku Kusoku. Szybko znalażłam się przy nim i przytwierdziałm do sciany - Uważaj gdzie celujesz! - krzyknęłam - Jak chcesz mi coś zorbić to użyj lepszych rzeczy bo tkaie mnie tylko wnerwiaja!

_________________
"Nie jesteś zły. Jesteś po prostu źle ubrany"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
1097863
Lena100 Płeć:Kobieta
Pani Cogito


Dołączyła: 15 Gru 2006
Skąd: Ze wsi, z dżungli, z lasu
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 02-12-2007, 23:26   

Zwabiona głuchym brzdękiem kamienia o głowę Shini (nie wiedzić czemu, ten zatrważający dźwięk niósł się po całym domu) jak najszybciej wydostałam się z Twierdzy i stanęłam przed bramą. Trafiłam akurat na fascynujący moment kiedy ciotka właśnie cwałowała na swojego siostrzeńca, złapała go za bety i zaczęła dokładnie "tłumaczyć" mu na czym polega dobre wychowanie. Mój kuzyn wydawał się nieco zdezorientowany. Nie wiedziałam zbytnio co robić z dwóch prostych powodów: Po pierwsze - jeżeli nie interweniuję z jednego z członków mojej rodziny pozostanie mokra, obleśna plama. Po drugie - Jeżeli interweniuję to ze mnie zostanie rzeczona plama.
Obydwa warianty wydały mi się mało satysfakcjonujące. W końcu postanowiłam przemówić Shini do rozumu - słowami. W bezpośrednim starciu nie miałam z nią szans przez wzgląd na moje znikome możliwości. Właściwie żadne możliwości. Jeżeli chodzi o walkę to pokonałby mnie pierwszy lepszy debil z grabiami. W walnym starciu, tym bardziej z wampirem, nie miałabym żadnych szans. Więc szybciutko przemknęłam w kierunku szamotającej się dwójki (Kusoku wisiał w powietrzu, a wampirzycy leciała dość obficie krew z nosa) i wrzasnęłam:
- DOŚĆ!!!!!!
Mój głos zwielokrotniny przez echo odbił się od ścian Twierdzy i uderzył w bijącą się, w całkiem prostacki sposób (na pięści...), rodzinkę. Shini ze złości wyrosły malutkie czerwonawe skrzydełka, a Kusoku wyglądał jak bomba atomowa tuż przed wybuchem. Zamarli na chwilę wpatrując się we mnie jak w wariatkę i ... wróciłi do okładania się pięściami. Obydwoje byli niesamowicie silni i wytrzymali. Stanęłam patrząc z politowniem i przestrachem na pole walki. Pięknie. Już niedługo z naszej cudownej Twierdzy pozostanie kupa gruzu. W myślach zaczęłam klnąć na swoją bezsilność i błagać o interwencję wyrzszych swer, albo chociarz własnej matki, babci, czy w ogóle kogoś z odpowiednimi umiejętnościami.

_________________
ようやく君は気がついたのさ。。。
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Kusoku Płeć:Mężczyzna
Zaatakowany pierunem!


Dołączył: 14 Kwi 2007
Skąd: z zaskoczenia
Status: offline
PostWysłany: 03-12-2007, 16:18   

W końcu Shini już całkiem zdenerwowana zamieszaniem wzbiła się ze mną w rękach w powietrze, jednak udało mi się jej przeszkodzić jej zamiary gdyż dziwnym trafem zmieniłem kierunek lotu wprost w Twierdzę. Przebiliśmy ścianę, niestety głownie ja ucierpiałem bo byłem odwrócony plecami do ściany. Shinigami upuściła mnie przez ból, który w tym momencie poczuła. Miałem ogromne szczęście trafiliśmy do laboratorium. Szybko chwyciłem mój worek obok którego wylądowałem i rzuciłem się na ciocię. Lecieliśmy chwile w dół,
po chwili wydawało mi się, że uderzymy razem o ziemię, jednak Shini zatrzymała się tuż nad nią i odrzuciła mnie jak najdalej. Poczułem piasek pod stopami i od razu się zorientowałem gdzie jesteśmy. Znaleźliśmy się na arenie.
-Ha, świetnie nie mogliśmy trafić w lepsze miejsce!- wykrzyknęła Shini z rządnym zemsty wzrokiem.

_________________
If you want to know the truth,
you got to have the courage to accept it.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
11500019
DeadJoker Płeć:Kobieta
Soul Loser


Dołączyła: 02 Lut 2007
Skąd: Prosto od krowy!
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Lisia Federacja
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 04-12-2007, 13:29   

-Cześc wszystkim!-zawołała DJoker, przestępując próg twierdzy.-Długo mnie nie było, mam nadzieję, że mi wybaczycie i przyjmiecie mnie z powrotem. Przydało by się też, żeby ktoś zrelacjonował mi ostatnie wydarzenia. Kto się z kim ożenił, kto kogo urodził, kto się z kim rozwiódł, takie tam.

_________________
Za czasów rycerstwa, smoków i komuny
Nim łamanie kołem całkiem wyszło z mody
Gdy inkwizytorzy nosili shotguny
Autor tego posta przeżywał przygody
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Sakura_chan Płeć:Kobieta
Pure Angel


Dołączyła: 28 Lut 2007
Skąd: 3-wieś
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 04-12-2007, 14:24   

Witaj z powrotem. Miło Cię widzieć. Co do koligacji rodzinnych to chyba najlepiej orientuje się moja mamusia :)

*łypie na Kusoku i Shini*

- Tylko proszę nie przesadzać z rozlewem krwi, bo inaczej zamienię was w posągi. Kocham synka i siostrzyczkę, a jak tak dalej pójdzie to ktoś przypadkiem nie przeżyje

_________________
To add colour to your boring today
To put magic into your melancholic tomorrow
I have come to change those nonchalant times you spent
Into precious memories

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
2919192
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 04-12-2007, 15:21   

- O DeadJ, miło cię widzieć - mruknęła Avi stajac obok Sakury i czochrając jej włosy - wiesz moja droga, w temacie drzewko jest rozpisane kto z kim ostatnio, bo robiłam liste...No a tak co u Ciebie? Idziemy na herbatke i ciasteczko do kawiarni?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
DeadJoker Płeć:Kobieta
Soul Loser


Dołączyła: 02 Lut 2007
Skąd: Prosto od krowy!
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Lisia Federacja
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 04-12-2007, 17:36   

Z miłą chęcią. Już zajrzałam w drzewko i wiem mniej więcej kto, co i dlaczego. Dawno nie piłam tutejszej herbaty. Muszę tylko was ostrzec, że takie długie, nawet kilkumiesięczne zniknięcia mogą mi się teraz zdarzac.

_________________
Za czasów rycerstwa, smoków i komuny
Nim łamanie kołem całkiem wyszło z mody
Gdy inkwizytorzy nosili shotguny
Autor tego posta przeżywał przygody
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 04-12-2007, 18:09   

-DIIIIDŻEEEEJ!- rozległ się długi krzyk i po chwili DeadJoker zniknęła Avi z oczu porwana przeze mnie, jako że nie wyhamowałam przed nią. Śmierć stanął zdziwiony przy drzwiach od mojego pokoju. I tak się właśnie żegnaliśmy, zaraz więc zniknął.
-Miło mi, że jesteś!- ucieszyłam się, podniosłam nieco poturbowaną DJ, otrzepałam, przeprosiłam i ukłoniłam się grzecznie.
Nawet nie wiesz ile się w ciągu twojego niebytu wydarzyło, a raczej w ciągu ostatnich kilku dni...- zaczęłam wyliczać na palcach:
-Przybycie mojego męża, przybycie Shini, zamiana Shini w oryginalną odmianę wampira, próba zamiany jednego z domowników w oryginalną odmianę wampira, bal, przybycie Leny, Amarth, eA, później jeszcze Tonberry'ego, który z niewiadomych przyczyn sie dostał chociaż z rodziną ma tyle wspólnego co króliki Shinigami... je zmutowała i do dzisiaj biegają takie króliczki- wampirki, ale to szczegół. Chociaż nie- one mają więcej wspólnego. Problem w tym, że Tonberry miał niezałatwione sprawy więc nie dość że złamał mojej córce serce, to jeszcze zginął i właściwie nie mam pojęcia co sie z nimi dzieje chociaż od Śmierci słyszałam że da się go jeszcze uratować, ona też zapewne o tym wie... no i jest Kusoku, który tłucze się właśnie z Shini. Jak zauważyłaś, Shini to dość rozrywkowa postać.
Aż trudno uwierzyć, ze wypaliłam wszystko na jednym oddechu a jednak. Wciągnęłam dosyć głośno powietrze i powiedziałam do Avalii:
-Też sie chętnie napiję. W ciągu nieobecności DJ zdążyłam się już mentalnie zestarzeć.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 04-12-2007, 18:30   

- Mara-chan, ty się zestarzeć? To co ja mam powiedzieć - mruknęła Avi i po chwili wszystkie cztery dziewczyny zniknęły ze swojej starej pozycji i pojawiły się już usadowione w kawiarni na 4 pietrze, przed nimi już stał talerz z różnymi ciastami i ciasteczkami i dzbanuszki z różną herbatą *jakieś 5 smaków* - Np to DeadJ. opowiadaj gdzie byłaś? Co robiłaś? - powiedziała Avalia z niespotykaną dla niej radością i ciekawością, nalewając sobie swojej ukochanej herbatki do kubka.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 04-12-2007, 19:13   

-Mentalnie. Jeśli mam być szczera, to ty czasami sprawiałaś wrażenie najstarszej w tym domu ale to raczej kojarzyło mi się z hierarchią w rodzeństwie...- kiedy dokończyłam, byłyśmy już w kawiarni. Z zadowoleniem nalałam sobie herbaty cynamonowo- miętowej. Wzięłam pierniczka na początek aby już po chwili zabrać sie za kolejne ciasteczko przy okazji słuchajac rozmowy między Avi a DJ.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Lena100 Płeć:Kobieta
Pani Cogito


Dołączyła: 15 Gru 2006
Skąd: Ze wsi, z dżungli, z lasu
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 04-12-2007, 19:41   

Postanowiłam pozostawić Shini i KUsoku samych sobie. Jak im się chce to nich sobie powyrywają kończyny. Mi się nie chce z tym babrać. Dość znerwicowana polazłam do kawiarni. Zastałam tam mamę, Avi i jakąs nieznaną mi jeszcze dziewczynę. Ciekawe, że moja rodzinka rozmawiała z nią jak ze starą znajomą... a jeszcze nigdy jej tu nie widziałam! Podeszłam do nich raźnym krokiem, ukłoniłam się dość sztywno i niepewnie nieznajomej i powiedziałam:
- Cześć jestem Lena, córka Mary. - zwróciłam się do niej. - Hey mamo, cześć Avi. Mogę się dosiąść?

_________________
ようやく君は気がついたのさ。。。
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 04-12-2007, 20:49   

-Jasne siadaj - powiedziała Avi, nakładając Lenie kawałek ciasta - moją córkę Sakure już znasz chyba, prawda? A z DeadJ. pewno jeszcze się nie poznałaś, jest córką Lileczki, i matką Skamana - powiedziała szybko dziewczyna, nalewając po chwili Lenie herbaty i nakładając sobie beza na talerzyk - DeadJ. widzisz bal cię ominą, chociaż, w sumie to on się zaczął a się nie skończył, bym się nie zdziwiła gdyby tam nadal na sali grała muzyka heh.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 51 z 92 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 50, 51, 52 ... 90, 91, 92  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group