Ogłoszenie |
Forum archiwalne, nie można zakładać nowych kont.
|
(Nie)Tajne Akta Syndykatu |
Wersja do druku |
Karel
Latveria Ruler
Dołączył: 16 Kwi 2009 Skąd: Who cares? Status: offline
Grupy: Syndykat WOM
|
Wysłany: 18-12-2011, 22:24
|
|
|
Po prawdzie początkowo ja też widziałem to jako efekt niepożądany ale uznałem ją za świetny pretekst do Power Down'u pakerniejszych uczestników przyszłego questu w świecie Herosów (stąd te satelity, Rozdarcie w pokrywie rzeczywistości, hiregon i inne). Zawsze jest ubezpieczenie (by Jarlaxe). |
_________________ "So come forth, Avenger. It is time to put our lingering dispute... to an end!"
|
|
|
|
|
Bezimienny
Najmniejszy pomiot chaosu
Dołączył: 05 Sty 2005 Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych. Status: offline
|
Wysłany: 18-12-2011, 22:37
|
|
|
...wiesz, ja chciałem tylko stać w garażu i trąbić... jeśli miało ci to przeszkadzać i chciałeś, bym sobie poszedł wystarczało powiedzieć.
Jeśli chcesz, bym zrobił to teraz, zanim zmusisz mnie do zestrzelenia tych twoich satelitów, to też powiedz. |
_________________ We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Ostatnio zmieniony przez Bezimienny dnia 18-12-2011, 22:44, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Serika
Dołączyła: 22 Sie 2002 Skąd: Warszawa Status: offline
Grupy: Tajna Loża Knujów WIP
|
Wysłany: 18-12-2011, 22:43
|
|
|
Karel... To nie działa w ten sposób, że gdziekolwiek moja czy Punyana postać się pojawia, od razu jest wielkie skupisko mocy i efekty uboczne. My kompletnie nic nie zrobiliśmy! Mało tego - ja nic nie zrobiłam, bo w którymś momencie zaczęliście się bawić działami orbitalnymi, a ja bardzo nie chciałam Was porozstawiać po kątach stwierdzając, że wynocha się bawić do jakiegoś niezamieszkałego świata... A zupełnie nie miałam pomysłu, co innego moja postać miałaby zrobić, nie psując Wam zabawy.
Problem w tym, że to nie jest osoba, która się będzie spokojnie przyglądać, jak coś niszczy miasto. W związku z czym w chwili obecnej zakładam, że kiedy Poring wysyłał szpiegów, ja uznałam, że mam trochę czasu dla siebie i się dyskretnie ulotniłam - wyłącznie dlatego, że mam sporego plothole'a wynikającego z faktu, że postawiliście mnie przed wyborem:
- być ooc
- psuć zabawę innym.
Jeśli tak stawiasz sprawę, to kiedy moja postać wróci (pewnie zaraz), jeśli ma być in charakter, porozdziela towarzystwo barierami, a co bardziej aktywnych porozrzuca po wszechświecie :P |
Ostatnio zmieniony przez Serika dnia 18-12-2011, 22:46, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Karel
Latveria Ruler
Dołączył: 16 Kwi 2009 Skąd: Who cares? Status: offline
Grupy: Syndykat WOM
|
Wysłany: 18-12-2011, 22:44
|
|
|
Satelity nie są już potrzebne wiec czuj się wolny w zrobieniu z nimi co zechcesz.
Serika napisał/a: | Jeśli tak stawiasz sprawę, to kiedy wrócę, moja postać, jeśli ma być in charakter, porozdziela towarzystwo barierami, a co bardziej aktywnych porozrzuca po wszechświecie :P |
To nie będzie konieczne (biorąc pod uwagę naszą umowę) po demolce większość nie powinna mieć siły na dalszą "zabawę".
Serika napisał/a: | Karel... To nie działa w ten sposób, że gdziekolwiek moja czy Punyana postać się pojawia, od razu jest wielkie skupisko mocy i efekty uboczne. |
Serika oczywiście że nie w przeszłości nigdy tak nie było. Ale musicie liczyć się teraz z tym że obecnie i w przeszłości sama wasza obecność wywołuje w Karelu efekt psa gończego ( i wręcz wulkaniczną nienawiść). Uznaję to za ciekawy przypadek po Punyan jako istota najprawdopodobniej będzie wręcz wyczekiwał tych konfrontacji (otwartych bądź rozgrywek psychologicznych) na zasadzie Foe Yay. Z kolei spotkania między nami będą wyglądać jak konfrontacje Inspektora Gadżeta z Dr. Claw 9chyba ze akurat będzie moda na coś (poważniejszego). |
_________________ "So come forth, Avenger. It is time to put our lingering dispute... to an end!"
Ostatnio zmieniony przez Karel dnia 18-12-2011, 22:53, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Serika
Dołączyła: 22 Sie 2002 Skąd: Warszawa Status: offline
Grupy: Tajna Loża Knujów WIP
|
Wysłany: 18-12-2011, 22:51
|
|
|
Nie, Karel, chyba się nie rozumiemy.
Problem w tym, że stawiasz od jakiegoś czasu nasze postacie w takiej sytuacji, że powinny przestać się ograniczać. Jednocześnie jako gracze zdajemy sobie sprawę, że to rozwaliłoby questa. To nie jest fajne. Ja zupełnie serio od dłuższego czasu NIE WIEM, co mogłabym zrobić. Znaczy, wiem - ale to by się nikomu nie spodobało.
*edit* I teraz zupełnie poważnie pytam: czego właściwie ode mnie i Punyana teraz oczekujesz? Bo w tej chwili ja trochę nie widzę innego wyjścia, jak pójście na całość (a tego straszliwie nie lubię). |
Ostatnio zmieniony przez Serika dnia 18-12-2011, 22:59, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Karel
Latveria Ruler
Dołączył: 16 Kwi 2009 Skąd: Who cares? Status: offline
Grupy: Syndykat WOM
|
Wysłany: 18-12-2011, 22:58
|
|
|
Serika napisał/a: | Problem w tym, że stawiasz od jakiegoś czasu nasze postacie w takiej sytuacji, że powinny przestać się ograniczać. |
To jest owszem ślepy zaułek w który sam wpadłem. Jak na razie jedynym rozwiązaniem jakie widzę jest powszechne uzgodnienie obniżenia poziomu mocy - ale przecież nie można nikogo do niczego zmuszać. Tym bardziej ze stoi to w sprzeczności z Regulaminem.
Jednocześnie zwracam uwagę...jak na razie Karel i jego Imperium nie są w stanie zrobić NIC by wam się przeciwstawić gdybyście zdecydowali się na rozwiązanie ludobójcze. Jednak Punyan ogranicza się sam poprzez swoją zasadę "nieingerencji" (bo co to by była za zabawa?) a ty przez swoją moralność.
Edit:
Cytat: | I teraz zupełnie poważnie pytam: czego właściwie ode mnie i Punyana teraz oczekujesz? Bo w tej chwili ja trochę nie widzę innego wyjścia, jak pójście na całość (a tego straszliwie nie lubię).
|
Swoje rozwiązanie obecnej sytuacji przedstawiłem już na PW. KABOOM z efektem tymczasowego (do przedyskutowania na jak długo) power downu do questu Caladana.
Jak na razie wszystkie zniszczenia są do naprawienia. Jedyne co stanowi problem to zabici co istotnie zmusza cię do działania. Acz to działanie powinno ostatecznie rozwiązać kryzys i prowadzić wreszcie do ceremonii (fakt faktem ze na ruinach ale to inna sprawa). |
_________________ "So come forth, Avenger. It is time to put our lingering dispute... to an end!"
Ostatnio zmieniony przez Karel dnia 18-12-2011, 23:04, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Serika
Dołączyła: 22 Sie 2002 Skąd: Warszawa Status: offline
Grupy: Tajna Loża Knujów WIP
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:01
|
|
|
Nie, pójście na całość w moim wykonaniu oznaczałoby osłonięcie miasta, wykopanie bestii gdzieś daleeeeeko oraz wykopanie statku kosmicznego gdzieś jeszcze dalej. A w następnej kolejności sprawdzenie, czy już jest spokój, czy należy rozdzielić jeszcze kogoś.
I wiem, że to nie jest to, czego reszta graczy oczekuje - dlatego mam problem. |
_________________
|
|
|
|
|
Bezimienny
Najmniejszy pomiot chaosu
Dołączył: 05 Sty 2005 Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych. Status: offline
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:06
|
|
|
Karel napisał/a: | Serika napisał/a: | Karel... To nie działa w ten sposób, że gdziekolwiek moja czy Punyana postać się pojawia, od razu jest wielkie skupisko mocy i efekty uboczne. |
Serika oczywiście że nie w przeszłości nigdy tak nie było. Ale musicie liczyć się teraz z tym że obecnie i w przeszłości sama wasza obecność wywołuje w Karelu efekt psa gończego ( i wręcz wulkaniczną nienawiść). | Mi nie chodzi o reakcję samego Karela - który przecież w zasadzie przez większość questa nie jest zdolny do zbyt logicznego rozumowania czy mówienia coś więcj niż "RRRAAAAAGH!". Mi chodzi o to, że w zasadzie od samego początku, nieważne co bym robił, jak bym się nie ograniczał i ukrywał, to (mimo że wokoło jest więcej osób szastających mocą na prawo i lewo) zawsze jakoś wszyscy trafiają do mnie jak po sznurku, i stwierdzają, że to na pewno JA jestem wszystkiemu winny. I to nawet osoby które nie bardzo powinny być w stanie mnie rozpoznać.
To się robi naprawdę irytujące dla mnie jako gracza. |
_________________ We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense. |
|
|
|
|
Karel
Latveria Ruler
Dołączył: 16 Kwi 2009 Skąd: Who cares? Status: offline
Grupy: Syndykat WOM
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:08
|
|
|
Przypominam...w tej chwili hiregon zawiera w sobie całą moc LoN plus siłę Karela plus wyssana siła Kitkary PLUS to co bestia zaabsorbowała z teleportowanej nad morze (gdy jeszcze hiregon w nim płynął) esencji szarańczy Punyana. Napiszę niedługo posta który to wszystko wyjaśni i da możliwość pozbycia się bestii (oczywiście nie bez pewnych poświęceń).
Bezimienny napisał/a: | Mi chodzi o to, że w zasadzie od samego początku, nieważne co bym robił, jak bym się nie ograniczał i ukrywał, to (mimo że wokoło jest więcej osób szastających mocą na prawo i lewo) zawsze jakoś wszyscy trafiają do mnie jak po sznurku, i stwierdzają, że to na pewno JA jestem wszystkiemu winny. I to nawet osoby które nie bardzo powinny być w stanie mnie rozpoznać. |
Przyznaję ze i ja nie jestem bez winy. To że w tej chwili jestem tylko wielką jaszczurką nic nie zmienia patrząc na obecność generałów. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko napisać ze systemy obronne Królestwa i informacje o was były zbierane o wiele wcześniej niż quest się zaczął. Karel liczył się z tym ze prędzej czy później dojdzie do konfrontacji. Acz jak obecnie wiadomo siły obronne są niewystarczające, logicznym wydaje się więc że i obecna wiedza o Istocie i Serice jest niewystarczająca.
Sam w przyszłych questach zobowiązuję się do unikania takiego oczywistego demaskowania. |
_________________ "So come forth, Avenger. It is time to put our lingering dispute... to an end!"
Ostatnio zmieniony przez Karel dnia 18-12-2011, 23:16, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Bezimienny
Najmniejszy pomiot chaosu
Dołączył: 05 Sty 2005 Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych. Status: offline
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:11
|
|
|
...hiragon zawiera w sobie fragmenty mojej esencji? O, to ciekawa informacja. |
_________________ We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense. |
|
|
|
|
Karel
Latveria Ruler
Dołączył: 16 Kwi 2009 Skąd: Who cares? Status: offline
Grupy: Syndykat WOM
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:19
|
|
|
Cytat: | ...hiragon zawiera w sobie fragmenty mojej esencji? O, to ciekawa informacja. |
Tylko na zasadzie posiłku. Obecnie została przerobiona na jego własną jak przy zwykłym trawieniu. Stad kontrola pośrednia lub bezpośrednia odpada. |
_________________ "So come forth, Avenger. It is time to put our lingering dispute... to an end!"
|
|
|
|
|
Bezimienny
Najmniejszy pomiot chaosu
Dołączył: 05 Sty 2005 Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych. Status: offline
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:22
|
|
|
Um... chyba bym zauważył jakby ktoś mnie zjadał... (dla informacji, jakbyś się nie zorientował - moja energia działa na tej samej zasadzie jak energia LoN - tzn jest mną w jak najbardziej dosłownym tego słowa znaczeniu). |
_________________ We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense. |
|
|
|
|
Karel
Latveria Ruler
Dołączył: 16 Kwi 2009 Skąd: Who cares? Status: offline
Grupy: Syndykat WOM
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:28
|
|
|
Nie wiedziałem tego...zakładałem że działa to na zasadzie many czy XP z D&D (jak przy tworzeniu golemów itp.). Ale nawet jeśli czy to byłoby dość by kontrolować bestię? Zakładam ze nie. Choć możliwe byłoby teraz przez Ciebie np. zajrzenie do wnętrza łepetyny potwora (LoN dla przykładu jest obecnie bezsilna bo została zaabsorbowana w całości, z kolei większa cześć ciebie jest wolna więc nie stanowi to problemów). |
_________________ "So come forth, Avenger. It is time to put our lingering dispute... to an end!"
|
|
|
|
|
Bezimienny
Najmniejszy pomiot chaosu
Dołączył: 05 Sty 2005 Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych. Status: offline
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:37
|
|
|
Nie, nie byłoby dość - w insekty włożyłem bardzo mało, bo się ukrywałem. Więcej wepchnąłem tylko w tego elementala (ale też nie na tyle by go kontrolować). Natomiast z pewnością powinienem być w stanie wiedzieć gdzie jesteś. Możesz też zacząć słyszeć Głosy.
...pomijam już fakt, że technicznie to masz w bebechach moją metafizyczną rękę.
A co do LoN... chcesz powiedzieć, że ją zabiłeś? (bo z jej opisu wynika, że całkowite zabsorbowanie jej mocy równa się de facto jej śmierci) |
_________________ We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.
The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense. |
|
|
|
|
Serika
Dołączyła: 22 Sie 2002 Skąd: Warszawa Status: offline
Grupy: Tajna Loża Knujów WIP
|
Wysłany: 18-12-2011, 23:46
|
|
|
Karel, nie wydaje Ci się, że trochę jednak przesadzasz z poziomem mocy? CZYM musiałbyś być, żeby wchłonąć LON? Bo na pewno nie tym zmartwychwstałym bogiem, którym byłeś... >_> |
_________________
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików Możesz ściągać załączniki
|
Dodaj temat do Ulubionych
|
|
|
|