FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 157, 158, 159  Następny
  Code Geass [SPOILERY!]
Wersja do druku
wa-totem Płeć:Mężczyzna
┐( ̄ー ̄)┌


Dołączył: 03 Mar 2005
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
WIP
PostWysłany: 22-12-2007, 19:47   

Doreen napisał/a:
nie zobaczymy chyba, jak sobie poradzili z Niną w Mechu Zagłady... Bu.

Zobaczymy, zobaczymy... w stosownych reminiscencjach. To samo z losem CC i chaosem z ostatnich dwu odcinków...
Ba, wiadomo już nawet która grupa przejmie schedę po umarłej gg :>

_________________
笑い男: 歌、酒、女の子                DRM: terror talibów kapitalizmu
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
3869750
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 02-01-2008, 12:18   

Cytat:
tutaj dobrano raczej oklepane i schematyczne, typowo animkowe środki wyrazu - niestety takie coś kasuje z miejsca pewną grupę odbiorców uczulonych na takie rzeczy.


Tutaj zrobiono bardzo wredną parodię dużej ilości anime, od Gundamów poczynając, więc zarzut o oklepane chwyty jest dość nietrafiony. Poza tym to chyba oczywiste, że nie ma serii dla każdego, a żeby zachwycać się CG trzeba a) jako tako znać serie z których robi sobie jaja b) jako tako znać się na historii świata i rządzących nią procesach. Zresztą mi od samego początku Luluś strasznie kojarzy się z niejakim Raskolnikowem i nie zdziwiłbym się gdyby to nie był przypadek.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Filippiarz Płeć:Mężczyzna
baka ketsu


Dołączył: 26 Gru 2007
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 02-01-2008, 13:00   

Ysengrinn napisał/a:
Tutaj zrobiono bardzo wredną parodię dużej ilości anime, od Gundamów poczynając, więc zarzut o oklepane chwyty jest dość nietrafiony. Poza tym to chyba oczywiste, że nie ma serii dla każdego, a żeby zachwycać się CG trzeba a) jako tako znać serie z których robi sobie jaja b) jako tako znać się na historii świata i rządzących nią procesach. Zresztą mi od samego początku Luluś strasznie kojarzy się z niejakim Raskolnikowem i nie zdziwiłbym się gdyby to nie był przypadek.

Co do parodii - CG faktycznie sprawia czasem wrażenie parodii, a co do (b) - nie ma znaczenia, bo fabuła jest spox i nic do niej nie mam (poza schematami), tylko reżyseria dziwaczna (parodystyczne zacięcie może to tłumaczyć), a Raskolnikow jest archetypem i tacy popaprańcy jak on co rusz wyskakują w książkach lub kinie. Dla mnie, osobiście CG jako parodia też nie jest jednak przekonujący, być może za dużo widziałem złych mechaanime i jestem uczulony na taką reżyserię jak tutaj :D

Proponuję EOT

Edit - literówki

_________________
Quidquid Latine dictum sit, altum videtur.


Ostatnio zmieniony przez Filippiarz dnia 02-01-2008, 15:26, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
69048
Filippiarz Płeć:Mężczyzna
baka ketsu


Dołączył: 26 Gru 2007
Skąd: Warszawa
Status: offline
PostWysłany: 02-01-2008, 15:54   

Ysengrinn napisał/a:
Filippiarz napisał/a:
tylko reżyseria dziwaczna
Właśnie - reżyseria. Mógłbyś uściślić co Ci się w niej nie podoba? Mi akurat reżyseria do gustu przypadła - mało która seria ma taką dynamikę, niemalże nie ma dłużyzn, retrospekcje skrojone do niezbędnego minimum. Inna rzecz, że bardzo dużo tu teatralności i kiczu, które nie każdy toleruje - ja lubię, acz nie zawsze i nie każdego rodzaju.

Przecież napisałem, że do fabuły nic nie mam :)
Nie chodzi o jej prowadzenie tylko przedstawienie/wizualizację - właśnie ten kicz i przestylizowanie popadające w śmieszność są najgorsze. Po prostu nie sprawiało mi przyjemności oglądanie tego animca, bo ani nie wciągał jeśli się go traktowało "na poważnie", ani nie bawił jako parodia. Ni pies, ni wydra ;P

_________________
Quidquid Latine dictum sit, altum videtur.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
69048
Melmothia Płeć:Kobieta
Sexy Chain Smoker


Dołączyła: 09 Lut 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 02-01-2008, 16:45   

Wątek kontynuowany z innego tematu (o seriach, które nas zawiodły):

krew_na_scianie napisał/a:
Nie jestem w stanie uwierzyć naprawdę w słowa, że on na początku jest słaby - w którym momencie na początku miałam to odczuć?

Gdy udało mu się uciec tylko dlatego, że Kallen mu pomogła? Gdyby nie ona, mogłoby być z nim nieciekawie. Lulusiek może potrafi kierować mechem, ale na pewno nie walczyć nim.
krew_na_scianie napisał/a:
Nagle siedząc w robocie wyciąga sobie szachy i umie wszystko przewidzieć hmmm..

Szachy były tylko czymś, co go naprowadziło na tor myślenia. On po prostu uświadomił sobie, że aktualna walka będzie podobna go gry w szachy. On będzie tylko przestawiał pionki, w końcu sam w to się nie będzie mieszał za bardzo. A przewidywać i owszem, potrafi - myśli, wnioskuje, planuje, więc potrafi, dziwne?

Wg mnie w Code Geass świat przedstawiony skonstruowany jest lepiej, choć poziom wiarygodności ma mniej więcej taki sam jak w Death Note (tylko że w DN akurat najmniej ważną rzeczą jest ten świat przedstawiony, to tylko tło dla walki Kiry z innymi, w CG zaś świat przedstawiony sam w sobie jest ważnym elementem). Wiem, że co do wiarygodności chodzi bardziej o to, jak kto daną rzecz odbiera, ale wg mnie w Code Geass postaci są bardziej wiarygodne niż w Death Note. Bardziej dynamiczne, ludzkie, nie myślą jednotorowo (nie chodzi mi o logikę ich myślenia, tylko rozwój ich psychiki, charakterów).

_________________
"Słowo ludzkie jest jak pęknięty kocioł, na którym
Wygrywamy melodie godne tańczącego niedźwiedzia,
Podczas gdy chcielibyśmy wzruszyć gwiazdy"
G.F.

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 02-01-2008, 17:59   

No prosze, i tutaj jestem cytowana! :)

Co do Code Greass już w sumie wiele napisałam na ten temat. Jak dla mnie to anime jest dziecinno - kiczowate. Głowny bohater idealnie nierealny, totalny dzieciak w porównaniu do Lighto (i ten to jest dopiero przystojny). Po porstu nie umiałam tego Lulu polubić
Cytat:
A przewidywać i owszem, potrafi - myśli, wnioskuje, planuje, więc potrafi, dziwne?
ale co to daje, że chłopak jest tak zdolny skoro autorzy anime podali nam to w tak trudno do uwierzenia formie? Mnie naprawdę ciężko jest uwierzyć, że nagle potrafił tak ni z pietruszki ułożyć genialną strategię dla terrorystów, no bez przesady...Aż krew mi zapulsowała

Death Note ma jak dla mnie niesamowity, mroczny klimat, porywa, jest miodne (po porstu w końcu coś ambitnego), a Code jest podany w ciężko strawnym dla mnie sosie. Dodatkowo nie oferuje nic ciekawego poza grafiką i dynamizmem. Ale Matrix Reaktywacja i Rewulcje też miały dynazmim i chyba każdy wie co z tego wyszło (tam przynajmniej Reeves jest przystojny i ma się dla kogo oglądać w skrajnym załamaniu).

Już daje spokój tej serii, nie chce mieć za dużo wrogów :)

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Vodh Płeć:Mężczyzna
Mistrz Sztuk Tajemnych.


Dołączył: 27 Sie 2006
Skąd: Edinburgh.
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 02-01-2008, 19:07   

Krew_na_ścianie, po 2 odcinkach nie radzę oceniać charakteru głównego bohatera, a zwłaszcza jego złożoności i realności. O ile o grafice (którą uznałaś za dobrą), muzyce i tym podobnych można się wypowiadać po 2 epkach bez problemu, to o realności bohatera, który jest opisywany i kształtowany przez całą serię - trudniej. Ponadto z Twoich postów wynika, że głównie nie spodobała Ci się jedna scena i na jej podstawie oceniasz Lulu, gdy tymczasem jego "genialna strategia" opierała się na wykorzystaniu lekceważącego podejścia i braku jakiejkolwiek sensownej strategu u przeciwnika (armii). Skoro jest on pokazany jako chłopak wykształcony i inteligentny, to fakt, że okazuje się sprawniejszym taktykiem od prostego dowódcy grupki terrorystów nie wydaje mi się bynajmniej dziwny.

Nie będę Cię próbował przekonywać do serii, każdy ma swój gust i nie musi Ci się ona podobać, wydaje mi się jednak, że wyciągasz nieco pochopne wnioski i uważasz je za niezaprzeczalne prawdy. Co do porównania z DN i z Lightem, to według mnie Light jest bardziej dziecinny i zbudowany mniej realistycznie od Leloucha(aczkolwiek trudno by mi było to stwierdzić na podstawie 2 odcinków CG), co nie przeszkadza mu być jedną z moich ulubionych postaci z anime.

Edit: Piszesz też, że CG nie oferuje nic ciekawego poza grafiką i dynamizmem - według mnie dla samej fabuły warto dać mu szansę. Poza grafiką, dynamizmem i fabułą za dużą zaletę CG uważam też postaci, które są złożone i realistyczne, oraz, co jest dla mnie dużą zaletą, zmieniają się dość znacznie pod wpływem wydarzeń przedstawionych w serii.

Edit 2: urwane w połowie zdanie ^^"

_________________
...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Lena100 Płeć:Kobieta
Pani Cogito


Dołączyła: 15 Gru 2006
Skąd: Ze wsi, z dżungli, z lasu
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 09-01-2008, 18:37   

Znalazłam całkiem śmieszne fanarciki heeeh -
http://giapet.net/wp-content/uploads/2007/05/luluwtf.gif
http://i164.photobucket.com/albums/u12/Shadow_Dame/FanArt-C.gif
http://guru.theotaku.com/results/1041_Euphemia.jpg

Sorry, że dyskusja toczy się na inny temat, a ja się tak wtrącam i wszystko wam psuję. Ale temat został założony po to żeby wypowiadać się czy umieszczać wszystkie rzeczy związane z CG, więc bez żadnych skrupułów wpycham się tutaj!

krew_na_ścianie, widzę że moja propozycja się nie spodobała. Z tego co pamiętam to właśnie ja w odpowiednim temacie poradziłam Ci żebyć oglądnęła Code Geass. Hmmm... trudno. Mimo to nadal radzę, żebyś poświęciła temu trochę czasu. Chociarz... mnie ta seria oczarowała od pierwszego odcinka, więc to może po prostu nie w twoim typie?

_________________
ようやく君は気がついたのさ。。。
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 09-01-2008, 23:06   

Witam ponownie :)

Zgadzam się, że by dostać pełniejszy obraz Code Geass powinnam obejrzeć jeszcze kilka odcinków - ale napiszcie mi szczerze, jeśli Was zaczeło już coś denerwować w anime w pierwszym odcinku a w drugim to odczucie się pogłebiło - to jest sen się męczyć? Nie widziałam tyle innych anime, że szkoda mi wracac do tego. Obejrzałam Wolf's Rain które Ty mi tez poleciłas Lena?? i to był strzał w 10! Przyznaje, że po pierwszym odcinku nie byłam strasznie zaciekawiona, ale nie odrzuciło mnie to tak jak code geass :) słowem są gusta i guściki. Za bardzo denerwuje mnie główny bohater tej serii by oglądać ciąg dalszy serii. Pewnie znalazłabym coś nowego do skrytykowania i kolejna wojna światowa przetoczyłaby się przez forum :) słowem to anime faktycznie nie było w moim typie

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 09-01-2008, 23:17   

A mogłabyś powiedzieć, co konkretnie nie podoba Ci się w Lelouchu ? Bo ciężko mi znaleźć w Twoich wypowiedziach konkretne argumenty przeciw tej postaci. Jestem po prostu ciekawa dlaczego. Może być za pomocą porównań, Death Note również mam za sobą.

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
krew_na_scianie Płeć:Kobieta
kościsty seksapil


Dołączyła: 23 Gru 2007
Skąd: Bełchatów/Łódź
Status: offline

Grupy:
House of Joy
PostWysłany: 10-01-2008, 20:52   

Już piszę co mi się nie podobało :) a więc droga Salvo!

Bardzo nie podobała mi się postac Lulu z tegoż to anime. Postać ta wydawała mi sie bardzo irytująca i irytogenna choć wiem, że widziałam wspomnianego anime tylka 2 odcinki. Myśle iż ta chłopczyna lekko by mnie wykończył nerwowo - a od tego mam sesje :) a tak bardziej na poważnie ;)

Nie spodobało mi się przedstawienie jego już jako strasznie magiczne dziecko, złota rączka, czego się nie dotknie to wrodzony geniusz. Nawet Lighto miał wpadki a tu ten "słodki studencina" tak nagle?Zna się na strategi - w porzo, ale tak angle umie sterowac plutonem terrorystów? Umie ustawiac pionki ale tak nagle wkraść sie na tajne linie terrorystów czy kto to tam był? Jak dla mnie zbyt pokręcone. Dodatkowo czysto wizualnie przeszkadzało mi, że chłopak był studentem a wyglądał jak dzieciak. Eh a mi się dość cięzko przekonać do anime jeśli główną postacią jest dzieciak (oczywiście wyjątki potwierdzają regułę!). Tam za szybko cały profil rozowoju postaci chcieli uchwycić - w trymiga to co innym twórcom zajmuje więcej czasu i w co jesteśmy w stanie uwierzyć. Jeśli ma być to portret psycholigiczny to robienie tego w ten sposób za bardzo nie wyjdzie - choć wiem, że obejrzałam tylko 2 odcinki :) ale teraz jestem za bardzo do tego uprzedzona. Dodatkowo wszystko było w lekko (może być zastępcze słowo: delikatnie) podane w kiczowatej wersji i z łubudu (słowo akcja pozytywnie mi się kojarzy, a tu moentami chaos). No więc Lulu wpisał mi się w ten okropny chaos. Po porstu strasznie nie polubiłam głównego bohatera, taki mały brak realizmu w jego poczynaniach (miodność itp.). Przyglądał się całej sytuacji z boku a tu nagle takie wow? O nie, jestem za stara by wszystkie takie rzeczy "połknąć" - to nie było to :)

A co do porównań:
W Death Note otrzymujemy dobry, mocny zarys głownego bohatera, fajny obraz psychologiczny, który nie jest nagle czarodziejem z niewiadomo skąd. Całe Death Note jest w klimacie, który odrazu podchwyciłam zresztą, a Lulu po prostu nie lubię. Death Note ja odbieram jako wspaniałe kino - naprawdę mało nawet filmów ma ostatnio klimat, a już tego typu? Rys genialnego mordercy, i to z psychologiczną nutką? Nie wiem jak to jest z Lulu - ale muszę przyznać szczerze, że nawet nie jestem zainteresowana. Tak rzekłam

_________________
"Ci, którzy nie pamiętają przeszłości, skazani są na jej powtarzanie."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
9343376
fm Płeć:Mężczyzna
Okularnik


Dołączył: 12 Mar 2007
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 10-01-2008, 21:24   

IMHO masz trochę przesadzoną wizję genialności bohatera CG, pewnie przez początek z szachami. Z początkową bitwą pewnie by sobie poradził na jego miejscu dowolny inny uczeń wychowany na grach strategicznych. Partyzanci zaczęli sobie dawać radę, bo w końcu ktoś koordynował ich działania. Lelouch zdolny, ale jego umiejętności są tycie w porównaniu z rozmiarem ego. Gdybyś obejrzała chyba 2 dalsze odcinki, mogłabyś przyjemność patrzenia na wielkiego zonka, który wynikł z traktowania oddziałów jako pionków na mapie. Zresztą nawet gdy już zebrał lepiej wyszkolone oddziały, to misje, które przebiegały zgodnie z jego planami można policzyć na palcach jednej ręki pijanego drwala. Zazwyczaj kończyły się taktycznym/bezładnym odwrotem albo pyrrusowym zwycięstwem.

_________________
Kryska: Weaponized diplomacy was successful!
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
osk Płeć:Mężczyzna
nareszcie zakochany


Dołączył: 08 Sty 2008
Status: offline
PostWysłany: 10-01-2008, 22:34   

krew_na_scianie napisał/a:
Nie spodobało mi się przedstawienie jego już jako strasznie magiczne dziecko, złota rączka, czego się nie dotknie to wrodzony geniusz. Nawet Lighto miał wpadki a tu ten "słodki studencina" tak nagle?Zna się na strategi - w porzo, ale tak angle umie sterowac plutonem terrorystów? Umie ustawiac pionki ale tak nagle wkraść sie na tajne linie terrorystów czy kto to tam był?


krew_na_scianie napisał/a:
W Death Note otrzymujemy dobry, mocny zarys głownego bohatera, fajny obraz psychologiczny, który nie jest nagle czarodziejem z niewiadomo skąd.


Wiesz, wydaje mi się, że chodzi Ci o to, że Leluch w 20 minut przeistacza sie z genialnego ale jednak ucznia w Publicznego Wroga numer 1 :D . Nie namawiam Cię, ale myślę, że dalsze części trochę to wyjaśniają.

Spoiler: pokaż / ukryj
W końcu jest on ( i co ważne sam o tym wie ) jednym z członków rodziny panującej. Ma intrygi we krwi :P Poza tym od dzieciństwa planuje zemstę na Brytanii, zabójcach matki i swoim ojcu. Bardzo możliwe, że sam w przyszłości planował właśnie taka walkę, a raczej bardziej finezyjna. W którymś odcinku mamy nawet dialog (z pamięci):
Leluch:... I dlatego zmienię świat.
CC:Chcesz to zrobić bo masz geass (tę moc) ?
Leluch: Planowałem to zrobić i bez niego.
Dla mnie on zawsze był przygotowany, czekał tylko na właściwy moment który dałby mu przewagę.



fm napisał/a:
Gdybyś obejrzała chyba 2 dalsze odcinki, mogłabyś przyjemność patrzenia na wielkiego zonka, który wynikł z traktowania oddziałów jako pionków na mapie.


Dokładnie, szczęście towarzyszy mu tylko na początku. Jego talenty nie zawsze sie przydają a on sam często jest bezradny. Rozumiem, że może on nie wzbudzać sympatii, w końcu trudno znaleźć miodność w terroryście.


krew_na_scianie napisał/a:
Rys genialnego mordercy, i to z psychologiczną nutką?

Właściwie i do Lulucha pasuje to stwierdzenie, tyle że autorzy rzucili Nas od razu na głęboka wodę i pokazali bohatera już zdecydowanego, co nie znaczy że niepotrafiącego się zmieniać.

_________________
Fly high - no storm can last forever.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Salva Płeć:Kobieta
Prince Charming


Dołączyła: 29 Paź 2006
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
Fanklub Lacus Clyne
WOM
PostWysłany: 10-01-2008, 23:27   

A wiesz, że to ciekawy punkt widzenia. Nie patrzyłam na to z tej strony. Dla mnie Light nie byl ludzki i realny bo popełniał błędy. Mnie po prostu cholernie irytowało, że popełniał głupie błędy. Dlatego tak bardzo zachwyciła mnie postać Leloucha. On na początku błędów nie popełniał, poza tym ten facet miał uczucia, nieco ciekawsze motywy niż Kira. Sposób myślenia Lighta był zawsze ten sam, w pewnym momencie miejsce wzniosłych ideałów zajęło po prostu ratowanie skóry. Nic więcej. A u Leloucha mamy jednak coś innego (a skórę ratowała mu CC...)

Lelouch cierpiał na to samo co Light, miał potencjał. I jak słusznie zauważył kolega wyżej, on nie wpadł na wspaniałe pomysły w jednej chwili w której otrzymał geass, to geass otworzył przed nim nowe możliwości realizacji tego co już kiedyś przemyślał, sam to powiedział, prędzej czy później przedsięwziąłby jakieś działania. Z tego wniosek, że przygotowywał się do tego. Jak powiedział kolega wyżej, Lulu został już przez pewne wydarzenia ukształtowany, ale to również wychodzi nieco później. Z Kirą sytuacja wyglądała inaczej.

Co do tego sterowania, Lelouch jest człowiekiem inteligentnym, ale niedojrzałym. On sprawdzał siebie za pomocą tej "gry". I sparzył się potem bardzo boleśnie i to kilka razy, to nie było pasmo sukcesów. Dostawał zdrowo za swoje pomyłki i to było bardzo prawdziwe. W przeciwieństwie do Lighta Lelouch wykazywał typowe szczeniackie zachowania, jego charakter ulegał zmianie, ale nie odarto go z cech typowych dla jego wieku. Nie był dojrzały emocjonalnie, dysponował na pewno niesamowitym umysłem ale dla mnie był niezbyt gotowy na to za co się zabierał. Vide 7 odcinek.

Kwestii wyglądu bohaterów nie poruszam, bo tu już wchodzi w grę gust. De gustibus non disputandum est. Aczkolwiek dla mnie Lulu wygląda na tyle lat ile ma.

Nie mogę jedynie zaprzeczyć że twórcy balansowali niebezpiecznie blisko groteski, pewne momenty były tak nadęte i poważne (aż się cisnęło na usta ironiczne "kami!" zwłaszcza jak Lulu wzywał swoich wyzna... ludzi do posłuchu) że nie mogłam powstrzymać uśmiechu.

Ale braku realizmu nie rozumiem już zupełnie. Lulu jest znacznie bardziej prawdziwy niż Light i to wychodzi, oj wychodzi zwłaszcza pod koniec. Ironia losu, wątek polityczny to wszystko miesza się w coś takiego, że budzi w człowieku natychmiastowy opór. Dlaczego ? Bo takie jest prawdziwe. Nie mówię, że prawdziwe jest że mechy sobie latają po ulicy, chodzi generalnie o pewne zasady rządzące światem i zjawiska. Ale tu trzeba obejrzeć nieco więcej niż 2 odcinki. Trudno powiedzieć że Code Geass jest chaotyczne. Dla mnie jest to anime ze świetnym scenariuszem i wprost nie mogłam się od tego oderwać. Poza ostatnim odcinkiem seria nie bazuje na chwytach typowych dla shonenów, gdzie zostawia się widza w najbardziej ekscytującym momencie, ale paradoksalnie to właśnie zmusza do sięgania po kolejne odcinki. Dla mnie Code Geass zdecydowanie przewyższa Death Note. Po Code Geass byłam autentycznie zmęczona, tempem akcji, szybkością zdarzeń, zmianami. Tym że jedna sekunda zmieniała praktycznie wszystko i potrafiła zamienić w proch i pył wiele ludzkich istnień i marzeń.


Nie mam zamiaru nikogo przekonywać na siłę. Ja byłam (i jestem) tym anime naprawdę zafascynowana. Jest to na pewno nietuzinkowa seria. Są różne gusta więc nie każdemu się musi podobać, ale ocenianie bohatera o którym nie wie się praktycznie nic po 2 odcinkach to dla mnie przesada, zwłaszcza bohatera takiego jak Lelouch. Przepraszam jeśli część mojej wypowiedzi wyda się nieco chaotyczna i mętna, może jutro jak będę bardziej przytomna napiszę coś bardziej sensownego.

_________________

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
cintra Płeć:Kobieta


Dołączyła: 04 Cze 2007
Status: offline
PostWysłany: 11-01-2008, 20:01   

Salva napisał/a:
Po Code Geass byłam autentycznie zmęczona, tempem akcji, szybkością zdarzeń, zmianami.

Dokładnie to samo czułam po skończeniu tej serii. Każdy odcinek kończył się w taki sposób, że byłam ciekawa kolejnego. I kolejnego. I kolejnego... ;)

Salva napisał/a:
jedna sekunda zmieniała praktycznie wszystko i potrafiła zamienić w proch i pył wiele ludzkich istnień i marzeń.

I to jest tak naprawdę wyjątkowe w tym anime - przeciwnicy też mają swoje rodziny, które będą ich opłakiwać, cele w życiu, które chcą osiągnąć... Lelouch podejmując walkę, chyba do końca nie uświadamiał sobie, że będzie zmuszony walczyć również ze swoimi szkolnymi przyjaciółmi, że będzie ich ranić. Niby rzecz oczywista, ale rzadko brana pod uwagę przy tworzeniu anime.

krew_na_scianie, ja w sumie też Leloucha nie lubię. Przynajmniej nie jest to sympatia w klasycznym tego słowa znaczeniu. Nie podoba mi się to co robi,a raczej sposób w jaki to robi - nikomu nie daje się poznać, przed wszystkimi kogoś odgrywa, nawet jego najukochańsza siostra nie zna go do końca. Do tego jeszcze ludzi traktuje jak pionki - jeśli miał jakieś obiekcje to powoli je odrzuca. Liczy się cel.
To fascynujące obserwować ewolucję bohatera, w kierunku przeciwnym niż w większości dzieł: w stronę... właśnie, czego? Czy to co on robi jest złe? Czy można oceniać jego postępowanie? Myślę, że to jest siłą tego anime, konflikt racji.

Light i Lulu? Może nie do końca mogę porównywać, bo utknęłam w 2/3 Death Note'a i nie za bardzo wiem, jak się ostatecznie rozwinie postać tego pierwszego, ale myślę że obaj są realistyczni w podobnym stopniu. Ich motywacje są jasne - obaj chcą stworzyć lepszy świat (przynajmniej na początku). Obaj są geniuszami, dobrymi taktykami - ale obaj popełniają też błędy. Obaj traktują ludzi jak pionki w grze.
Faktycznie Light dojrzewa z czasem, wydawałoby się autentyczniej - ale jak mówili przedmówcy - Lulu był gotowy, on nie musiał dojrzeć do decyzji co jest jego celem. Gdy otrzymał Dar, miał już ją podjętą. Dlatego moim zdaniem, raczej nie można mówić, że twórcy chcieli od razu uchwycić cały rozwój postaci.

Myślę, że główna różnica w odbiorze obu serii polega po prostu na tym, że w Morderczym Notatniczku skupiono się jednak na kryminalnym aspekcie opowiedzianej historii, a w Code Geass na politycznym - intrygach, zemście, kwestii walki o wolność i jej granicach. Takie <wydawałoby się> niewielkie przesunięcie środka ciężkości fabuły potrafi całkowicie zmienić jej odbiór, czyniąc dla niektórych niestrawnym. ;)

Podsumowując - obie serie są podobne i obie bardzo mi się podobały. Ale myślę, że Geass zwraca uwagę na większą ilość aspektów życia i choćby po to warto przymknąć oko na Lelouch'ową bufonadę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 5 z 159 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 157, 158, 159  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group