FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14
  Lunar & Lila quest
Wersja do druku
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 21-12-2006, 18:07   

- Ja? - Lunar z bardzo nieprzyjemnym usmiechem położył rękę na ramieniu Arashino. - Pamięć cię zawodzi, panie bracie. To nie moich znajomych powybijałeś. Wyrównasz rachunki z Arashino. Nie obchodzi mnie zupełnie, co zrobisz. Ona ma uznać, że wasze rachunki zostały wyrównane. Nie lubię cię, to prawda. Ale powodem, dla ktorego cię ścigam jest ona. Popełniłeś błąd. Przyszedł czas za niego zapłacić. Jaką monetą, to już sprawa pomiędzy wami.
Shinmazok odwrócił się.
- Niech ci będzie, zajmę się twoją córką... - prychnął. - Bo to co powiedziałeś o Lili jest przecież oczywiste...
Arashino Shiro złapała księcia wampirów za kołnierz.
- Jeśli masz mi coś do powiedzenia, powiedz to teraz! - warknęła.

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Lila Płeć:Kobieta
BAKA Ranger


Dołączyła: 19 Wrz 2006
Skąd: [CENSORED]
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 21-12-2006, 19:35   

- Zabijesz mnie z winą na sercu... Nigdy nikt ci nie powie, że to nie ja ich zabiłem... Dla ciebie nie będzie miało to znaczenia... nic ci nie zrobi teraz różnicy... A wiedz, że jeśli ruszysz moją córkę, Lila cię zabije... i jej ten Mazoku nie powstrzyma... Jesteś tylko nędznym Człowiekiem... nawet teraz, gdybym chciał zmiótł bym cię jedną ręką z powierzchni... jesteś...

Zamilkł na chwile, pomyślał o córce... Sara... Jedyne co było ważne...

- Żałosna... - dokończył...

_________________
" Twas brillig, and the slithy toves, did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves, and the mome raths outgrabe.~ "

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 21-12-2006, 20:02   

Lunar patrzył na wszystko z kąta izby. Jego oczy lśniły krwistym szkarłatem. Skorzystał z przerwy w torturach.

- Tom... - powiedział lodowatym tonem. - Zrób coś dla mnie. Stul się. Miałeś kupę czasu na wyjasnienia. Czas minął. Mogłeś nam do tej pory wyjasnić wszystko tysiące razy. Ale nie, ty wolałeś udawać wielkiego twardziela, któremu Mazok może skoczyć. I skoczył. I to dość wysoko, bym powiedział. A co do twojej córki... Za kogo ty masz Ashi? Za samego siebie?

Zatopił się w rozmyslaniach o Zelas. Pamiętał zaklęcie z ReWorld, czar zdolny przywołać nieskończoność. Nawet LoN uległa mocy tego zaklęcia. Ale nie pamiętał inkantacji. Poza tym nie było sensu ryzykować życiem by zabić Toma. Ale kto wie, czy nie przydałoby się to by zabić Zelas...

Nie, nic z tego. Niezależnie jak by nie próbował, nie miał bladego pojęcia jak szła inkantacja... Nie znał magii ReWorld. Chociaż widział zaklęcia tego świata w akcji.

- Zastanawiam się, kto musiałby przed tobą stanąć, żebyś się nie wywyższał... - zadrwił jeszcze Shinmazok. - Xellos? Nie, on i Valgaarv niewiele mi mogą. Zellas? Ją też jestem w stanie pokonać. Dynast Grausherra? Już lepiej. Lord of Nightmares? Powinieneś się spotkać z Kenem "Pray'em" Scorpionem z ReWorld. To specjalista w leczeniu przerostu ego nad rozumem. Potrafiłby mnie rozłożyć bez problemu. A ty mnie przecież nie pokonałeś...

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
Lila Płeć:Kobieta
BAKA Ranger


Dołączyła: 19 Wrz 2006
Skąd: [CENSORED]
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 21-12-2006, 20:17   

- Jesteście śmieszni... wasze gadanie doprowadza mnie tylko do migreny... i tak mam to gdzieś... Kończ to... I SPRóBUJCIE TYLKO TKąC MOJą CóWKę... wrócę zza światów... i już nie będę dla was miły... Skończ to !

Sara... tylko ona się liczy... tylko tak ją zostawią w spokoju...

Po policzku popłynęła mu krwawa łza...

- Zabij mnie wreszcie !!!!

_________________
" Twas brillig, and the slithy toves, did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves, and the mome raths outgrabe.~ "

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
LunarBird Płeć:Mężczyzna
Chaos Master & WSZ


Dołączył: 30 Maj 2005
Skąd: Hellzone
Status: offline

Grupy:
Lisia Federacja
PostWysłany: 21-12-2006, 22:33   

Przytulił ją. Rozumiał ją doskonale. Jego mazokańska połowa zrobiłaby to samo, tylko o wiele boleśniej. Mimo wszystko nawet krwiożercza natura Mazoku była zadowolona z tego, co zrobiła Arashino. To była godna zemsta. Jednak Lunar wiedział doskonale, ile ta zemsta kosztowała samą Ashi. Wiedział, że zapłaciła za to bardzo wysoką cenę.

"Przed zemstą kobiety drży nawet samo piekło..." - pomyślał melancholijnie.

- To już koniec, Ashi - szepnął. - Już nie musisz tego robić. Już nie musisz o tym myśleć. Zostali pomszczeni.

Pozwalał jej się wypłakać. Wiedział, że tego właśnie w tej chwili potrzebowała.

_________________
Cytat:
- Mulder... To jest... to chyba żółć...
- Powiesz mi jak to z siebie zdjąć zanim stracę kamienną twarz?
"The X-Files", #4 "Squeeze"


Autor posta: rip LunarBird CLH
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5146592
 
Numer ICQ
IKa Płeć:Kobieta

Dołączyła: 02 Sty 2004
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 21-12-2006, 23:00   

Posty zawierające szczegółowe opisy tortur zostały usunięte. Moderacja uznała, że na Forum nie ma miejsca na tego typu opisy. Nie oznacza to, że wszystko ma być miłe i grzeczne, jak niektórzy nam zarzucają. Ale ze względu na użytkowanie forum także przez osoby nieletnie, oraz nadzorujących ich rodziców, Moderacja postanowiła przenieść część postów do Archiwum.

Sugestia, że "Wystarczy przecież podać rating w quescie" są nie na miejscu. Jeśli jakiś rodzic wejdzie przypadkowo akurat na tę stronę, oznaczenie od lat 18 go nie obejdzie.

Quest NIE zostaje zamknięty. Użytkowników uprasza się natomiast o zastanowienie się nad tym, CO chcą przekazać. Bo opis wbijania igieł równie dobrze może posłużyć 13 latkowi do zabawy z kotkiem "bo to gdzieś przeczytał".

Zastanówcie się.

Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Lila Płeć:Kobieta
BAKA Ranger


Dołączyła: 19 Wrz 2006
Skąd: [CENSORED]
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Lisia Federacja
Omertà
PostWysłany: 22-12-2006, 12:10   

Luna delikatnie objęła Sarę...

- Gdzie my jesteśmy?
- Mnie się pytasz? - Sara zrobiła duże oczy... Pokój był jakiś dziwny... łóżko co prawda, wygodne, ale jakieś stare... wszędzie było pełno kurzu... Na meblach w pokoju pewnie i nawet centymetrowa warstwa... pod sufitem wszędzie wisiały pajęczyny...
- Nie podoba mi się tu...

Do pokoju weszła młoda kobieta ubrana w białą szare... na jej piersi widniał czarny znak krzyża ze skrzydełkami. Templariuszka brnęła przez kurz i pajęczyny do dziewcząt...

- AAaaa... - Sara zaczęła krzyczeć... templariuszka spojrzała zdziwiona...
- Przestań krzyczeć dziecko. Ja tu wam idę na pomoc... a ty wrzeszczysz... Nie mam pojęcia jak się tu dziewczynki znalazłyście, ale witajcie w Zakonie 9 mieczy... jestem Itandiel. - Kobieta się uśmiechnęła...

Luna spojrzała jej w oczy. Nie było w nich kłamstwa... podała jej rękę, a ta pomogła jej wstać na zakurzonej podłodze... Sara sama zgramoliła się z łóżka... Luna nachyliła się nad Sarą...

- Gdzieś ty nas przeniosła...
- Przepraszam... nie chciałam... nie umiem jeszcze tego robić...



Spoiler: pokaż / ukryj
Nie wiem czy warto jeszcze tu pisać ale jeszcze napisze ostatniego posta :D

_________________
" Twas brillig, and the slithy toves, did gyre and gimble in the wabe;
All mimsy were the borogoves, and the mome raths outgrabe.~ "

Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 14 z 14 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group