FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 86, 87, 88 ... 138, 139, 140  Następny
  Forgotten Realms - komentarze.

Która postać powinna dostać pokojowego Nobla?
Altruista - za głoszenie ideałów zjednoczonego świata i rozwiązanie problemów dla pokoju (np. sprawa Mishtan).
10%
 10%  [ 4 ]
Caladan - za wkład w rozwój technologii, handlu, nauk ekonomicznych oraz dialogu między nacjami (tzw. sojusz caladański).
8%
 8%  [ 3 ]
Costly - jest czarny i jest rzecznikiem pokoju.
48%
 48%  [ 18 ]
Daerian - za gloszenie ideałów zjednoczonego Faerunu i pracę nad zapewnieniem pokoju.
10%
 10%  [ 4 ]
Velg - za pracę nad pokojowym zjednoczeniem Faerunu (sprawa Nimbralu) i zakończenie udziału Bractwa w wojnie.
10%
 10%  [ 4 ]
Lazarus - za pracę na rzecz wolnej Halruy i godności Halruańczyków.
10%
 10%  [ 4 ]
Głosowań: 37
Wszystkich Głosów: 37

Wersja do druku
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 23-12-2009, 00:13   

kic napisał/a:
Nadmienię jednak, że pewien Tethyr szczególnie nie różni się działaniami od Sojuszu Centralnego Faerunu. Zamiast szukając wyjścia z tej sytuacji, robi to na co sam tak narzeka. Bardzo mądre posunięcia.
Owszem, w momencie w którym Sylar związał się z wami, jedynym rozsądnym sposobem "wyjścia z tej sytuacji" jest ekspansja. Gdybym nie odciął mu drogi, za kilka stron postów wojska MAC stałyby pod Baldur's Gate i Waterdeep.
BTW: z mojego punktu widzenia tereny Sylara nie różnią się specjalnie od innych terenów które są w różny sposób związane z MAC - np Chessenty, Hlondeth czy Turmishu. Są to po prostu jeszcze jedne państwa które się z wami stowarzyszają, a potem wpuszczają do siebie wasze wojska. Wojska, które potem mogą się pojawić np. w pobliżu moich granic.

kic napisał/a:
Bezimienny napisał/a:
Biorąc pod uwagę, że za problem z manewrami pełną odpowiedzialność ponosi sojusz w którym uczestniczy MAC, wydaje mi się dziwne, że to tu przywołujesz.

Działania prowizoryczne mające na celu uświadomieniu Calimshanu, że dalsza ekspansja na wschód jest nierealna. To tylko kwestia czasu nim manewry się zakończą i wszystko wróci do normy.
Cóż nie trzeba było ich przywoływać jako jednego z problemów który przeszkadza WAM w zakończeniu questa - jeśli naprawdę stanowią dla WAS taki problem, to z nich zrezygnujcie. Proste.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 23-12-2009, 00:16   

Zegarmistrz napisał/a:
Ugodą się nie podporządkowuje. Na ugody się zgadza. Podporządkowuje się poleceniom.

I podporządkować się można, ale kłócić się nie będę. Tak więc niech pozostanie na zgodzie w realizacji ugody.

Jednak odsuwając wspólne waśni na bok, nie widzę problemów w realizacji naszej ugody. Brak działań jest widoczna po obu stronach, ale z Twoich słów wynika, że nie wynika to ze zmiany zdania i dobrze.

Mimo iż wyraziłeś zgodę na tą ugodę, to jednak w Queście nie widać żadnego działania świadczącego o tym. Ani deklaracji dyplomatycznej, ani akcji taktycznej. Tak więc My, nawet jakbyśmy chcieli, to nie możemy nic zrobić. Zwyczajnie brak nam do tego powodów. Jednak gwarantuję Ci, że zmobilizujemy się do wykonywania postanowień ugody zaraz po Twojej widocznej reakcji i jednoznacznemu dowodowi przyjęciu naszej propozycji.

EDIT:

Bezimienny napisał/a:
Owszem, w momencie w którym Sylar związał się z wami, jedynym rozsądnym sposobem "wyjścia z tej sytuacji" jest ekspansja. Gdybym nie odciął mu drogi, za kilka stron postów wojska MAC stałyby pod Baldur's Gate i Waterdeep.
BTW: z mojego punktu widzenia tereny Sylara nie różnią się specjalnie od innych terenów które są w różny sposób związane z MAC - np Chessenty, Hlondeth czy Turmishu. Są to po prostu jeszcze jedne państwa które się z wami stowarzyszają, a potem wpuszczają do siebie wasze wojska. Wojska, które potem mogą się pojawić np. w pobliżu moich granic.

Błąd.
Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy sojusznikiem, a ziemiami jak Chondath?
Sam zaznaczałeś je na mapie wyróżniając je kolorem...

Dla zaznaczenia powiem, że Holndeth są Naszymi ziemiami, a Turmish, tak jak SCF jest naszym sojusznikiem. No i współpraca MAC, Turmish oraz SCF pod względem militarnym ogranicza się wyłącznie do wsparcia w razie agresji siły trzeciej. Tak więc siły MAC same z siebie nie będą i nie mogą przebywać na ziemiach Sojuszu bez ich zgody. Manewry są tu widocznym wyjątkiem. Po ich zakończeniu siły rozejdą się do swoich państw. Tak więc obawą tego typu ataku może być wyłącznie wtedy, gdy te siły zaczną bezczelnie maszerować ku Tobie, tak jak zrobiły to siły Calimshanu ze Sespech.

Póki jednak co ja jednak rozgraniczałbym sojusznika od ziem przynależnych. Costly podkreślał to już wcześniej.


Bezimienny napisał/a:
Cóż nie trzeba było ich przywoływać jako jednego z problemów który przeszkadza WAM w zakończeniu questa - jeśli naprawdę stanowią dla WAS taki problem, to z nich zrezygnujcie. Proste.

Nie przeszkadzają Nam bezpośrednio, a Tobie. Następstwem tego mogą być Twoje działania, które wywołać mogą z Nami wojny. Dlatego też póki sytuacja Calimshan, Tethyr \ Sespech, Sojusz nie wyjaśni, póty jest to dla nas pośrednie zagrożenie.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 23-12-2009, 00:36   

Ja tylko przypomnę genezę ugody. Pojawiła się ona po tym, jak omal mnie nie zaatakowaliście. Atak nie doszedł do skutku, bo na kilka chwil przed nim zorientowaliście się, kto ma więcej wojska, większą mobilność, lepsze pozycje, większą siłę ognia i lepszy pomysł na jej użycie. Tak więc: fakt, że w ogóle zgodziłem się na ugodę należy traktować jako akt łaski.

Dwa: przeczytaj dokładnie mój ostatni post w Queście. Jak nie zauważyłeś: negocjuje w tej chwili z krasnoludami zasady mojego wycofania się z Wielkie Rozpadliny. W chwili, gdy obok nich znajduje się dość agresywne i potężne państwo. Jak łatwo zgadnąć: nie będzie to łatwe.

Cytat:

[00:30] <Velg> Ustępstwa Thay:
[00:30] <Velg> 1) Oddanie Cimbaru.
[00:30] <Velg> 2) Uznanie aneksji Chessentii.
[00:30] <Velg> Ustępstwa MACu:
[00:30] <Velg> 1) Murghom i Semphar => opieka Thay, MAC zrzeka się wpływów.
[00:30] <Velg> 2) Zrzeczenie się Hlondeth.
[00:30] <Velg> 3) Odcięcie więzów z sojuszem Sylara.
[00:30] <Velg> 4) Brak ingerencji wewnętrznej w sprawy Halruy, Calimshanu, Tethyru i sojusz Daeriana.
[00:30] <Velg> ja widzę sprawę następująco...


Całkiem mnie to satysfakcjonuje. Do tego: zgodnie z ugodą MAC zabiera się z Samarach, Chult i Nimbralnu. Dwa pierwsze państwa stają się moimi protektoratami. Ja w zamian wycofuje garnizony z Shaar i Wielkiej Rozpadliny oraz cofam się na uzgodnioną w negocjacjach linię.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 23-12-2009, 00:49   

kic napisał/a:
Bezimienny napisał/a:
Cóż nie trzeba było ich przywoływać jako jednego z problemów który przeszkadza WAM w zakończeniu questa - jeśli naprawdę stanowią dla WAS taki problem, to z nich zrezygnujcie. Proste.

Nie przeszkadzają Nam bezpośrednio, a Tobie. Następstwem tego mogą być Twoje działania, które wywołać mogą z Nami wojny. Dlatego też póki sytuacja Calimshan, Tethyr \ Sespech, Sojusz nie wyjaśni, póty jest to dla nas pośrednie zagrożenie.
Biorąc pod uwagę, że wyskoczyliście z tymi manewrami gdy deklarowałem chęć zakończenia questa, muszę uznać że sami sobie stworzyliście problem. Moja chęć zakończenia questa z każdym waszym ruchem maleje, więc zdecydujcie się ile razy chcecie jeszcze tworzyć nowe problemy.
Na razie odnoszę wrażenie, że robicie wszystko by tylko questa nie zakończyć.

PS:
kic napisał/a:
Naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy sojusznikiem, a ziemiami jak Chondath?
Sam zaznaczałeś je na mapie wyróżniając je kolorem...
Iirc Chondath (i Hlondeth) nie należą do MAC, a do Chessenty, która oficjalnie JEST sojusznikiem. Została zaznaczona jako terytorium podbite właśnie dlatego, bo z praktycznego punktu widzenia różnicy żadnej nie było.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 23-12-2009, 01:02   

Zegarmistrz, ja doskonale rozumiem Twoją łaskawość. Prawie dorównuję mojej. Przyjmij mój łaskawy komplement, który jednak może być bardziej łaskawy niż łaska przez Ciebie nam dana.

1. Minęliśmy już dawno Rozpadlinę i ruszyliśmy na zachód z tego co pamiętam. Ogólnie celem naszym była pomoc militarna, którą obiecaliśmy Królestwom Granicznym.
2. Jeszcze jak na razie nie ruszyły nasze główne siły na południe i nie zagrażają Rozpadlinie.
3. Wycofanie się Twoich sił może być zagraniem taktycznym, prowokujących nas do marszu w głąb Twoich ziem i tam rozprawieniem się z nimi. To żadna akcja dążąca do wspólnej ugody. A mi chodzi o oczywisty i jednoznaczny dowód.

Ale dobra, niech tak będzie. Przy najbliższej okazji damy dowód na to, że MAC gotów jest do ugody w imię pokoju.


Bezimienny napisał/a:
Biorąc pod uwagę, że wyskoczyliście z tymi manewrami gdy deklarowałem chęć zakończenia questa, muszę uznać że sami sobie stworzyliście problem. Moja chęć zakończenia questa z każdym waszym ruchem maleje, więc zdecydujcie się ile razy chcecie jeszcze tworzyć nowe problemy.

Z tego co pamiętam, to właśnie Caladan wywołał ogólny ruch końcowo-Questowy. Manewry natomiast zostały zaproponowane przez Sylara, a My nie mieliśmy powodów, by w nich nie uczestniczyć. Można nawet stwierdzić, że zignorowanie tak chlubnej prośby Sylara mogłoby znacząco pogorszyć nasze stosunki, a nawet mógłby odstąpić od Nas i wesprzeć kogoś innego. Na przykład Ciebie.

Jakbyś jednak nie zauważył, to teraz usilnie staram się wyjaśnić wszystkie problemy, zaproponować ich hipotetyczne rozwiązania i zakończyć ten Quest. Nie czuję jednak chęci współpracy z Twojej strony. Która z propozycji kontynuacji danych przypadków nie odpowiada Twojej wizji? Może w ten sposób znajdziemy wspólny pomysł.

PS.
Bezimienny napisał/a:
Iirc Chondath (i Hlondeth) nie należą do MAC, a do Chessenty, która oficjalnie JEST sojusznikiem. Została zaznaczona jako terytorium podbite właśnie dlatego, bo z praktycznego punktu widzenia różnicy żadnej nie było.

Obecnie te ziemie zachowują się jak podbite i nie widziałem, abyś oponował. Tak więc po co to teraz rozkopywać? Jednak teraz relacje z Turmish (sojusznikiem) są raczej z grubsza inne, co chyba jest widoczne?

PPS. Zegarmistrz, ten zacytowany tekst Velga, to propozycja zakończenia, gdybyście wygrali tak? Bo inaczej tego rozczytać nie mogę.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 23-12-2009, 01:14   

Cytat:
PPS. Zegarmistrz, ten tekst zacytowany z Velgiem, to propozycja, gdybyście wygrali tak? Bo inaczej tego rozczytać nie mogę.


Nie. Gdybyśmy wygrali, to usunęlibyśmy was z powierzchni świata i zapieczętowali wrota.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 23-12-2009, 01:19   

Zegarmistrz napisał/a:
Nie. Gdybyśmy wygrali, to usunęlibyśmy was z powierzchni świata i zapieczętowali wrota.

Aha... rozumiemy. Mhm. No tak, to było oczywiste. Tak, tak...

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 23-12-2009, 01:25   

kic napisał/a:
Manewry natomiast zostały zaproponowane przez Sylara, a My nie mieliśmy powodów, by w nich nie uczestniczyć.
Biorąc pod uwagę, kto i jak silnie za nimi argumentował, możnaby odnieść wrażenie że Costly'emu zależało na nich o wiele bardziej. Gdyby nie jego interwencja, podejrzewam że dogadałbym się z Sylarem łatwiej i szybciej.
A odpowiedzi na zaproszenie na delegację pokojową, wysłane 8 dni temu nadal nie wysłaliście.

kic napisał/a:
Jakbyś jednak nie zauważył, to teraz usilnie staram się wyjaśnić wszystkie problemy, zaproponować ich hipotetyczne rozwiązania i zakończyć ten Quest.
Właśnie nie widzę tego. Widzę, że próbujesz wymusić na wszystkich ustępstwa, samemu de facto nic nie dając w zamian. Trudno mi to uznać za dążenie do pokojowego zakończenia questa.

kic napisał/a:
Nie czuję jednak chęci współpracy z Twojej strony.
Patrz wasza reakcja na propozycję konferencji pokojowej. To JA nie czuję żadnej chęci współpracy z waszej strony. Raczej wręcz przeciwnie.

kic napisał/a:
PPS. Zegarmistrz, ten zacytowany tekst Velga, to propozycja zakończenia, gdybyście wygrali tak? Bo inaczej tego rozczytać nie mogę.
Mi w sumie się też podoba - zwłaszcza ten fragment o Sylarze, robiącym za neutralną strefę buforową.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Velg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 05 Paź 2008
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 23-12-2009, 01:39   

Bezimienny napisał/a:

kic napisał/a:
Jakbyś jednak nie zauważył, to teraz usilnie staram się wyjaśnić wszystkie problemy, zaproponować ich hipotetyczne rozwiązania i zakończyć ten Quest.

Właśnie nie widzę tego. Widzę, że próbujesz wymusić na wszystkich ustępstwa, samemu de facto nic nie dając w zamian. Trudno mi to uznać za dążenie do pokojowego zakończenia questa.

W takim przypadku (myślę, że w imieniu całej "opozycji) prosiłbym kica o propozycję warunków ze strony MACu - ze szczególnym wyszczególnieniem proponowanych ustępstw Bractwa. Bo póki co widzę jedynie argumentację niemożności zakończenia questu ze względu na m.in. politykę MACu (np. manewry).

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 23-12-2009, 02:02   

Bezimienny napisał/a:
Biorąc pod uwagę, kto i jak silnie za nimi argumentował, możnaby odnieść wrażenie że Costly'emu zależało na nich o wiele bardziej. Gdyby nie jego interwencja, podejrzewam że dogadałbym się z Sylarem łatwiej i szybciej.

Dlatego właśnie zadziałaliśmy. Twoje dogadywanie się z Sylarem nie służyłoby nam, a i zapewne jemu.

Bezimienny napisał/a:
A odpowiedzi na zaproszenie na delegację pokojową, wysłane 8 dni temu nadal nie wysłaliście.

Masz w związku z tym jakieś pretensje?
Primo.
Nie musimy w nich uczestniczyć, by dojść do porozumienia.
Secundo.
Muszę pogadać o tym z Costlym. Powinien był się tym zająć.


Bezimienny napisał/a:
Właśnie nie widzę tego. Widzę, że próbujesz wymusić na wszystkich ustępstwa, samemu de facto nic nie dając w zamian. Trudno mi to uznać za dążenie do pokojowego zakończenia questa.

Jakie ustępstwa?
Poza wcześniej omówionej ugodzie z Zegarmistrzem, nie widzę gdzie wymuszamy na was jakieś ustępstwa.
Poza tym wspomnę również, że:
1. Jak sojusz Daeriana zbyt się rozszaleje, to będziemy musieli zareagować.
2. Jak Ty zrobisz nieprawidłowy ruch, to też nie pozostawisz nam wyboru.

Ja tu widzę tylko i wyłącznie reakcje na wasze działania. Ergo, to ja widzę tu tylko dostosowywanie się do was.


Bezimienny napisał/a:
Patrz wasza reakcja na propozycję konferencji pokojowej. To JA nie czuję żadnej chęci współpracy z waszej strony. Raczej wręcz przeciwnie.

Rozróżniaj świat FR z ustaleniami stąd. Tutaj możemy ustalić, że dwie siły wrogie i nigdy nie zgodne do współpracy zakończą walki na danym poziomie. Nie musi to być ustalony bezpośrednio pomiędzy nimi pokój. Po prostu zaprzestanie ataków z obu stron.


Bezimienny napisał/a:
Mi w sumie się też podoba - zwłaszcza ten fragment o Sylarze, robiącym za neutralną strefę buforową.

To byłoby spore ustępstwo ze strony Naszej, jak i Sylara. Obecny sojusz służy Nam obu bardzo dobrze i rezygnacja z niego zagraża każdemu z Nas osobna. Jednak mimo wszystko można rozważyć taką opcję, a z czego wy zrezygnujecie?


Velg napisał/a:
W takim przypadku (myślę, że w imieniu całej "opozycji) prosiłbym kica o propozycję warunków ze strony MACu

Dobrze więc. Propozycję swoje już oznajmiłem, ale powtórzę.

1. Ugoda z Halruą.
2. Pokój z Zachodem.
3. Brak problemów z Sojuszem Daeriana.
4. Rozejm z Thay.


MAC ofiaruję za to:
1. Wycofanie się z Królestw Granicznych.
2. Opuszczenie Samarach.
3. Rezygnacja z Chult.
4. Otwarcie szlaków handlowych dla Halruy.
5. Rezygnacja z ekspansji na południe.
6. Pogłębienie stosunków dyplomatycznych z Halruą.
7. Powstrzymanie dalszych ekspansji SCF - wpłynięcie na Sylara.
8. Rozwiązanie sojuszu z Sylarem.


Velg napisał/a:
Bo póki co widzę jedynie argumentację niemożności zakończenia questu ze względu na m.in. politykę MACu (np. manewry).

Manewry są chwilowe (nie lubię się powtarzać). Calimshan uspokoi się z tym swoim wojskiem pokojowym. Zredukuję swoją liczebność, a manewry przeminą i wszelkie dodatkowe siły MACu i Turmish znikną stamtąd.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 23-12-2009, 07:46   

Yey.

"A nie mówiłem?".

Proponuje dokończyć ten dialog w czasie rzeczywistym, via irc or analogiczne rozwiązanie. Około 19:00 wracam do domu i będę już siedział na tyłku resztę wieczoru. Inni zamieszani w quest będą dostępni?

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 23-12-2009, 09:52   

kic napisał/a:
Bezimienny napisał/a:
Biorąc pod uwagę, kto i jak silnie za nimi argumentował, możnaby odnieść wrażenie że Costly'emu zależało na nich o wiele bardziej. Gdyby nie jego interwencja, podejrzewam że dogadałbym się z Sylarem łatwiej i szybciej.

Dlatego właśnie zadziałaliśmy. Twoje dogadywanie się z Sylarem nie służyłoby nam, a i zapewne jemu.
Cóż, jeśli zamiast spokojnego dogadania się w jednej sprawie, i wyjaśnienia prostego nieporozumienia bardziej służyło wam przekształcić to w kłótnie w komentarzach, to tym bardziej nie widzę tej chęci do ugody.


kic napisał/a:
Bezimienny napisał/a:
Patrz wasza reakcja na propozycję konferencji pokojowej. To JA nie czuję żadnej chęci współpracy z waszej strony. Raczej wręcz przeciwnie.

Rozróżniaj świat FR z ustaleniami stąd. Tutaj możemy ustalić, że dwie siły wrogie i nigdy nie zgodne do współpracy zakończą walki na danym poziomie. Nie musi to być ustalony bezpośrednio pomiędzy nimi pokój. Po prostu zaprzestanie ataków z obu stron.

Owszem. Miałem na myśli waszą reakcję TU na moje propozycje rozmów pokojowych - a reakcją tą była właśnie sprawa manewrów (a mówiąc "sprawa manewrów" mam na myśli głównie potraktowanie tej kwestii w komentarzach).

kic napisał/a:
Bezimienny napisał/a:
Mi w sumie się też podoba - zwłaszcza ten fragment o Sylarze, robiącym za neutralną strefę buforową.

To byłoby spore ustępstwo ze strony Naszej, jak i Sylara. Obecny sojusz służy Nam obu bardzo dobrze i rezygnacja z niego zagraża każdemu z Nas osobna. Jednak mimo wszystko można rozważyć taką opcję, a z czego wy zrezygnujecie?
Ja np. mogę powstrzymać Iakhovasa od topienia waszej floty handlowej na Morzu Spadających Gwiazd.
Oraz zaprzestać ekspansji Calimshanu i Tethyru na wschód (której nigdy nie planowałem - moje ruchy były tylko reakcją na działania innych uczestników questa).
A, dodam od siebie jeszcze dwa warunki - ale myślę, że są one dość oczywiste:
1. Otwarcie szlaków handlowych (w obie strony oczywiście)
2. powstrzymanie się od szerzenia religii MAC poza terenami MAC (wliczając w to nawracanie na tą religię obywateli Calimshanu i Tethyru którzy z jakichś powodów znajdą się na terenie MAC)

kic napisał/a:
MAC ofiaruję za to:
1. Wycofanie się z Królestw Granicznych.
W których was przecież nie ma - tam ciągle stacjonują wojska Lazarusa. Co jest zresztą jedynym powodem, dla którego MNIE tam nie ma.

PS:
kic napisał/a:
Jakie ustępstwa?
Poza wcześniej omówionej ugodzie z Zegarmistrzem, nie widzę gdzie wymuszamy na was jakieś ustępstwa.
Poza tym wspomnę również, że:
1. Jak sojusz Daeriana zbyt się rozszaleje, to będziemy musieli zareagować.
2. Jak Ty zrobisz nieprawidłowy ruch, to też nie pozostawisz nam wyboru.

"Nie wymuszamy żadnych ustępstw, ale jak się nie dostosujecie..."
Właśnie o tym mówiłem.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 23-12-2009, 10:44   

Jeśli chodzi o nas to na pewno nie będziemy się zrzekać ziemi na czyjąś korzyć. Nas ogólnie zadowoli kontrolowanie środka. Co do Chesentii to my to będziemy wyjaśniać prywatnie z Sylarem - tu na pewno się dogadamy. A i zrywać z nim sojuszu nie zamierzamy. Z Samaratchu natomiast się wycofamy bo nas ten region nie interesuje. Chcielibyśmy żeby wielka rozpadlina stała się strefą buforową. Na pewno nie zamierzamy wnikać do polityki Thay ani do ziem które kontrolują - to tak w skrócie.

Teraz tak chciałbynym żebyśmy to ostatecznie wyjaśnili dziś wieczorem.
Większość od nas wtedy będzie i podejrzewam, ze wszyscy razem(my, zeg i reszta) zajmiemy stanowisko które zadowoli obie strony. Do tego czasu proszę o zaprzestanie kłótni bo grzęźniemy we flejmie ;p
Powrót do góry
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 23-12-2009, 11:56   

Bezimienny napisał/a:
Cóż, jeśli zamiast spokojnego dogadania się w jednej sprawie, i wyjaśnienia prostego nieporozumienia bardziej służyło wam przekształcić to w kłótnie w komentarzach, to tym bardziej nie widzę tej chęci do ugody.

My o nic się nie kłóciliśmy i nigdy tego nie robiliśmy. Działania wszystkich sojuszników wynika z indywidualnego charakteru każdego z nas w FR.
I nie sugeruj tego, że zrobiliśmy to by się wykłócać w komentarzach, bo nie masz ku temu żadnych dowodów. Dlatego własne takie sugestie zachowaj dla siebie. Manewry rozpoczną się i szybko zakończą. Powtarzam to n-ty raz. Póki nie zamieni się to w realne zagrożenie dla Ciebie, póty nie masz z tego argumentu. Jeżeli jednak tak Cię one martwi, to kolejną ugodą Bractwa może być gwarancja nietykalności Twoich ziem (co raczej było oczywiste).


Bezimienny napisał/a:
Owszem. Miałem na myśli waszą reakcję TU na moje propozycje rozmów pokojowych - a reakcją tą była właśnie sprawa manewrów (a mówiąc "sprawa manewrów" mam na myśli głównie potraktowanie tej kwestii w komentarzach).

Sprawa manewrów w komentarzach nazwałbym zwyczajną dyskusją. Odstąpiliśmy pierwotnych planów i przesunęliśmy je na teren w ogóle Ci nie zagrażające. To się nazywa ugoda i chęć do współpracy. Tylko nie mów mi, że dalej czujesz zagrożenie ze strony tych manewrów pokojowych? Sylar pewnie czuje nie mniejsze zagrożenie od Twoich sił pokojowych.


Bezimienny napisał/a:
W których was przecież nie ma - tam ciągle stacjonują wojska Lazarusa. Co jest zresztą jedynym powodem, dla którego MNIE tam nie ma.

Z tego co wiem wędrują tam znaczne siły MACu i odbicie Królestw jest kwestią czasu. Więc rozumiałbym ten punkt jako wycofanie wojsk maszerujących w tamtą stronę.


Bezimienny napisał/a:
"Nie wymuszamy żadnych ustępstw, ale jak się nie dostosujecie..."
Właśnie o tym mówiłem.

No chyba nie sądzisz, że pozwolimy Calimshanowi bezpodstawnie zaatakować Sojusz?
Chyba nie sądzisz, że jak sojusz Daeriana zacznie napadać na SCF, to pozostaniem temu bierni?

Nic wam nie narzucam. Nie grożę wam też. Ostrzegam jednak, że jak wasza polityka uderzy w Nas, to nie będziemy się temu przyglądać. To jest tak oczywiste, jak inwazja na Calimshan i zrozumiała obrona swoich ziem.


Bezimienny napisał/a:
Ja np. mogę powstrzymać Iakhovasa od topienia waszej floty handlowej na Morzu Spadających Gwiazd.
Oraz zaprzestać ekspansji Calimshanu i Tethyru na wschód (której nigdy nie planowałem - moje ruchy były tylko reakcją na działania innych uczestników questa).
A, dodam od siebie jeszcze dwa warunki - ale myślę, że są one dość oczywiste:
1. Otwarcie szlaków handlowych (w obie strony oczywiście)
2. powstrzymanie się od szerzenia religii MAC poza terenami MAC (wliczając w to nawracanie na tą religię obywateli Calimshanu i Tethyru którzy z jakichś powodów znajdą się na terenie MAC)

Propozycję bardzo rozsądne i warte przedyskutowania w Naszym gronie. Sądzę, że do końca dnia dogadanie się z Tobą, to kwestia czasu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 23-12-2009, 12:46   

Cytat:
Z tego co wiem wędrują tam znaczne siły MACu i odbicie Królestw jest kwestią czasu. Więc rozumiałbym ten punkt jako wycofanie wojsk maszerujących w tamtą stronę.


I tu się mylisz. Owszem, wędrują tam znaczne siły MACu. Jednak cały czas są to siły mniejsze, niż te, którymi dysponuję w tym regionie. Dodatkowo mam znacznie większe możliwości wysłania tam posiłków, niż wy.

Po drugie: siły te wędrują przez wyniszczony długotrwałą suszą i pożarem, pozbawiony zbyt wielu źródeł żywności i wody step. Prawdopodobnie dotrą na miejsce znacznie uszczuplone i wyczerpane. Będą zmuszone do walki z moimi, ufortyfikowanymi i wypoczętymi żołnierzami, nie mając nawet bazy zapasów.

Po trzecie: wojska te maszerują przez obszar znajdujący się w moim zasięgu działania. Mogę w każdej chwili zacząć je nękać magią i moimi wojskami.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 87 z 140 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 86, 87, 88 ... 138, 139, 140  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group