FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25, 26, 27  Następny
  RAISE OF AGENDA ^_-
Wersja do druku
Distant Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Skąd: Somewhere in the world
Status: offline
PostWysłany: 02-10-2003, 18:02   

Do Distanta podchodzi szef chirurgów - O to nasz rachunek -
D: Ok dzięki.... O_o..... O_O SZeść milionów gil?!!!! Na głowe upadliście!!!
SCH: Wysoko nas cenią , wysoko każemy sobie płacić......
D: Nie mam takiej sumy aktualnie w walucie.... mogę zapłacić w broni, kamieniach szlachetnych lub złotym latinum.
SCH: Bierzemy 400 sztabek....
D: CZterysta sztabek! aRgh..... <Distant pstryknal palcami i wleciala antygrawitacyjna platforma ze sztabkami...>Miło robić z tobą interesy.
SCH: Cala przyjemnosc po mojej stronie
D: Zebyss wiedzial.....
<chirurdzy odchodza w strone Świata Wrót przez Pilar i znikaja w oddali>
<Tymczasem Ruby zeskoczył z platformy i wylądował przy portalu do Mistycznej Krainy za nim zdazal VeL>
Vel: Rubus zaczekaj mam dla ciebie smakolyk....<pod reka dzwigal orka>

_________________
Never surrender, never give up...

http://forum.multiworld.pl - Nothing is impossible here
http://komiks.multiworld.pl - Komiks Multiworld ;3
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Szaman Fetyszy Płeć:Mężczyzna
Epic One


Dołączył: 07 Maj 2003
Skąd: Z emigracji wewnątrzkrajowej
Status: offline
PostWysłany: 07-10-2003, 21:20   

<Jeden z oficerów Bambosha patrzy na naprawionego Ruby Weapona>

OF:O rany, musieli sporo zabulić ^^'. Chyba podniosą składki. To może być koniec prosperity Mistycznej Krainy. Tyle rzeczy się zmienia... Przynajmniej Weapon jest na swoim miejscu.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2277120
Ryuzoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Status: offline
PostWysłany: 19-10-2003, 12:54   

Po dwu dniowym pobycie w podziemiach pod Fortecą w świecie Wrót (A myślicie że czemu nie postowałem;p)... I po odnalezieniu w wyprawie po klejnoty pewnej Bardzo starej księgi o Chimerach.. Udało mi sie stworzyć stworzenia wygodniejsze od Smoków które je teraz zastąpią^^
No tyle że świat został nieco zaniedbany...Teraz cały świat wrót jest pokryty gęstymi lasami deszczowymi, a zamiast podziemii są teraz gniazda tych nowych stworzonek^^


Stwory te są bardzo odporne na ataki i niewrażliwe na wszelkie żywioły...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 19-10-2003, 13:15   

hehehe... Obrazek z Breath of Fire, nie mylę się?

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Ryuzoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Status: offline
PostWysłany: 19-10-2003, 13:19   

Yuby...no jak mam być szczery to nie mam pojęcia^^""""
A obrazek znalazłem przypadkowo przez Google^^""""
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 19-10-2003, 23:13   

No to jeśli chcesz wiedzieć, to to też są smoki.^^

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Vel Płeć:Mężczyzna
Deskorolkarz


Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: POLSKAAAAAAAaaa
Status: offline
PostWysłany: 20-10-2003, 13:17   

Ale za to jakie fajne... ^^

<po wielu godzinach walki i zwabiania Ruby w końcu został zagoniony do swojej Hołdy...>

No i wszystko wraca do normy... ^^

_________________
Ej cze
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
g_v_s Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Kwi 2003
Skąd: Kraków
Status: offline
PostWysłany: 21-10-2003, 06:07   

Ruby, welcome back! Brakowało nam Ciebie!!! :P
<wystrzeliwuje w kosmos fajerwerki, które po wybuchu przyjmują kształt Rubyego>

_________________
Multiworld Project
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 01-11-2003, 19:48   Bezczelne wproszenie się Arii....

Hmm... jestem bezdomna, w kartonowym pudle nie mogę mieszkać... więc...

Aria weszła do zamku Vela z dużymi walizkami w którch były niezbędne dla niej rzeczy i z workiem po ziemniakach z nieznaną nikomu zawartością.. Rozejrzała się i uśmiechnęła.
- Ładnie tutaj- jakiś mały kobold pojawił się pod jej nogami za zaczął pyskować w znanym mu tylko języku. Aria zaczęła coś mamrotać pod nosem i kobold przerażony uciekł.
- Vel ich tu musi tresować ^^.
Usłyszała ciche *puf* i zobaczyła przed sobą zdziwionego Vela.
Vel: O_o’ Aria, co ty tu robisz?
Aria: Mieszkam tu ^^!
Vel: o_O’
Aria: Pozwól, że wyjaśnię, TY mnie tu sprowadziłeś i TY się mną opiekujesz! Ja nie mam mieszkania, ani pieniędzy ani nawet głupiej działki żeby postawić sobie choćby leśniczówkę! Dlatego jestem tutaj.< Mruga do niego> poza tym jesteś mi BARDZO bliską osobą, co nie^^?
Vel: O_o’ no niby tak...
<Aria się uśmiecha słodko na te słowa.>
Aria: a teraz mi powiedz, jesteś dżeltelmenem czy nie?
Vel: NIE!
Aria: <zbita z tropu> mimo wszystko... < Wpycha mu walizki i worek po ziemniakach>. Zaprowadź mnie do mojego pokoju.
Vel: co ty w tym worku masz o_O’? Hm... Wydaje się znajome...
Aria: powinno ^^ och! Zapomniałabym! < Przeciągły gwizd> Haya(czyt.: Haja)! Piesku!
< z cienia wybiega rudo-biały pies wielkości małego kuca>
Aria: przywitaj się z Panem Velinderem ^^!
< pies wskakuje na Vela powalając go>
Vel: zabierz tą bestie ze mnie!!! < Pies liże go po twarzy, odwraca się widząc kobolda w tle słychać burczenie z żołądka Hayi>
Aria: Ocho! Haya jest głodna ^^’.
Vel: Dziecko... kiedy ty się nauczysz pokory? ==’
Aria: Nigdy ^^.
Vel: No to zamieszkasz w piwnicach...
Które prowadzą do podziemi, w których żyją nieudane eksperymenty mojego sąsiada Ryuzoku...
(ha! Teraz wymięknie!)
Aria: WSPANIALE! Dziękuję, właśnie myślałam o piwnicy, będę mogła przeprowadzać MOJE eksperymenty! <patrzy wymownie na worek>
Vel: O_o"
Aria: acha! a Ruby żyje?
Vel: tak }:P
Aria: cholera...
Vel: czemu?
Aria: <spoglada przez okno i WYSOOOOKOOO podnosi wzrok> wiesz... czuje sie troche nieswojo.......

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Vel Płeć:Mężczyzna
Deskorolkarz


Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: POLSKAAAAAAAaaa
Status: offline
PostWysłany: 03-11-2003, 20:37   

Veluuuuuuuuuuś!!! <Aria wpadła do sypialni Zizy> Słuchaj no, tak sobie oglądałam ten zameczek i widzę... no, widzę, że jedyne łóżko jest tu! Więc mam tu spać? ^^
Vel: Nie.
Aria: O_o ???
Vel: JA tu śpię.
A: Ale ty nie musisz spać! Ty jesteś MAZOKU!!! <zrzuca go na ziemię>
V: Wiem ^^.
A: No więc?
V: No wiesz, nie muszę spać, ale to jest nawet wygodne. ^^ <wchodzi z powrotem do łóżka>
A: No to gdzie ja mam spać!!!???
V: No możesz albo w piwnicy, gdzie jak na razie mieszkasz, albo w norach koboldów, goblinów i tego innego tałatajstwa...
A: O_o
V: No co tak patrzysz, jak się nie podoba, to na korytarzu na podłodze możesz się położyć... A teraz, czy mogłabyś wyjść? <przykrywa się kołdrą>
A: Ty... ja ci dam... <wychodzi>

Po chwili do komnaty sypialnej wpada Haya i pakuje się na łóżko Vela.

Vel (przymiażdżony przez 100 kg psa...>: O_O
Aria (niesie do sąsiedniej komnaty wielkie łózko z baldachimem): O, Mazoczku, właśnie "pożyczyłam" z sąsiedniego sklepu łóżeczko dla mnie ^^ O, i widzę, że cię Haya polubiła ^.^ Jak chcesz, to może u ciebie spać ;P
Vel: ARIAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
A: <niewinnym głosem> Tak? ^^
V: CO ROBI TO ŁÓZKO W MOIM ZAMKU!? I CO ROBI TA SUKA NA MOIM ŁÓŻKU!!??
A: Suczka leży, a łóżko będzie stać... ^^
V <spokojnym gosem>: Żadnych nowych mebli w moim zamku... od tego się zaczyna, potem mnie będziesz codziennie zakupami zasypywać!
A: słuchaj no, nie mam zamiaru spać z goblinami, wiesz co one mi mogą zrobić!!??
V: One nie gustują w ludziach... chociaż <patrzy na zwiewną, prześwitującą koszulę nocną Arii>, kto je tam wie... ^^"""
A: No widzisz ^_^
V: Ale zabierz tego psa...
A: czemu? Ona tak cię lubi... ^^
V: ...albo...
A: NIE :P
V: ... sam cię rzucę do tych goblinów!!!
A: Haya! Do nogi piesku! ^___^'

I tak zaczyna się wspaniała sielanka w zamku... Wszyscy tu żyją w harmonii i przyjaźni (ARIA!!!!!!! Kto zamontował tu do cholery łazienkę!!!!???), lubią się (Zabierz tego kobolda, on smierdzi!!! T-T) i w ogóle się cieszą (co ten pies zrobił w mojej sypialni! SPÓJŻ!!!)... ^^

_________________
Ej cze
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 03-11-2003, 21:11   

Aria wchodzi do sporej komnaty w podziemiach. Rozgląda się, stwierdza, że może być i rozpakowuje ciuchy i inne niezbędne kobiecie rzeczy. Na biurku rozkłada zestaw Alchemiczny, na półkach układa artefakty i złodziejskie narzędzia... Słowem, wszystko, co Każdej kobiecie niezbędne do życia. W rogu stawia coś na wzór małego prostopadłościanu ze szkła i wlewa do niego żółty nieapetyczny płyn. Dotyka szklane naczynie wypowiadając czar i... Niesamowita siła z efektownym DUŻYM *BUUUUUUM!!!* Odpycha ją od szklanej bryły, która po tym czarze urosła wraz z mazią w środku do 2 metrów.
Aria: WOW! Ale DUPŁO!
Vel: <z góry> ARIAAAA!!!!!!! CO TY TAM DO CHOLERY WYPRAWIASZ?! Ty mi całą twierdze rozpier***!
Aria: Szpetny mazoku....
Vel: Słyszałem!

Aria z wielkim wysiłkiem zabrała się za zaciągnięcie worka po ziemniakach do zbiornika z żółtą mazią. Przysunęła także stołek pod zbiornik, bo najwyższa to ona nie była. Rozpakowała worek, a z worka dosłownie wylało się ma jej kolana martwe ciało drowa. Drow był mężczyzną, z białymi włosami do ramion, całe ciało miał naznaczone głębokimi ranami, z pazurów bodajże, co by wyjaśniało przyczynę jego śmierci. Ciało było sztywne, zimne i jak na drowa blade, w niektórych miejscach przygniłe... Wzięła trupa przez ramie uważając by przy zgniłych miejscach się nie rozpadł i wspinając się na stołek wrzuciła zwłoki do zbiornika. W zbiorniku ciało elfa zaczęło się regenerować, rany zaczęły się zasklepiać, zgniłe miejsca na ciele znikały...

Do komnaty wpada Vel.
Vel: co ty? O_O’. !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!. Co to? Wykluczone! Kostnicy mi z moich piwnic nie będziesz robić! Tu śmierdzi! To jest zgniłe! A tego gościa to ja znam! On już od miesiąca nie żyje!
Aria: @_@ proszę...
Vel: NIE!
Aria: ależ Vel... <szeptu, szeptu>
Vel: Ach! Jak tak, to baw się dalej ^^ !
Vel wychodzi z piwnicy a Aria zaczęła rozpakowywać kolejne szklane naczynia...


*********************************


Aria: Będziesz zachwycony!
Vel: Mam nadzieje... Nie bez powodu cię tu trzymam ty mały potworze.

Dziewczyna wprowadziła go do podziemnej komnaty, w której były szeregiem ustawione szklane zbiorniki z żółtą mazią, w której pływały mniej lub bardziej rozwinięte ciała drowów. Z jednego, że zbiorników bardziej rozwinięty drow mrugnął do Vela.(O_O”)

Aria: Oto mój prezent ode mnie! Dzięki mutacją ich genu są ci całkowicie lojalne. Będą doskonale bronić twierdzy.
Vel: *_* a jednak się na coś przydałaś Robaku.
Aria: heh... W ramach rekompensaty przejmuje część górnych komnat, ma się rozumieć ^^.
Vel: Ani o tym nie myśl, ty mały pokurczu ><.
Aria: swoją drogą <zwraca się do armii drowów> jeśli któryś z was będzie nielojalny... <Z uśmiechem> to mam bardziej wyrafinowane kary niż śmierć. <Przed Arią i resztą pojawia się iluzja małego pokoiku z różowymi tapetami w serduszka, na środku stał telewizor BEZ wyłącznika> <mazoku i drowy obiegł dreszcz obrzydzenia>
Aria: <z paskudnym uśmiechem> jeśli ktoś z was wykaże się niesubordynacją to go tam zamknę i w kółko będzie oglądał „Esmeralde 8” która jest FASCYNUJĄCĄ telenowelą, jeśli nadarzy się taka potrzeba to zobaczycie WSZYSTKIE 132938957288288462734912874892331530000 odcinków!!! Myślę ze to starczy na wasze 700 lat, życzę miłego buntu! ^^. Co więcej <kolejna wizja sali tortur> tu jest bardziej klasyczna wersja, obdzieranie ze skóry, chłosta, łamanie kołem... w sumie nic ciekawego, <kolejna wizja, tym razem czarnej kuli z różnorodnymi strzykawkami, igłami, nożycami, skalpelami> no i moje ulubione! Sprowadzone z imperium! Oto robot śledczy IT-O, zna go każdy kto grał w JK2 i JA lub oglądał „Nową Nadzieje” (Leia Organa do dzisiaj nie doszła po terapii z tą zabaweczką) }:P

********************

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 03-11-2003, 22:47   

Nie no... Czas założyć kościół. Albo urząd stanu cywilnego. ^^

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Distant Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Skąd: Somewhere in the world
Status: offline
PostWysłany: 03-11-2003, 23:06   

Wysoko na Platformie Dolnego Edenu w dobrze znanym miejscu nad brzegiem jeziora stał sobie jeden leżak. A na leżaku gnił Distant. To znaczy nie dlatego, że był martwy. Gnił w sensie totalnego olewactwa i nic nierobienia. Gazetka "Multoworld News" już mu się znudziła. Wydział Propagandy starał się jak mógł. Mazoku nie przyniósł żadnej nowej interesującej wieści. Jezioro jak zwykle było nad wyraz spokojne a miasto po jego drugiej stronie pogrążone jeszcze we śnie.

"Co tu robić?" - Myślał Distant. - "Nic nowego. Żadnej intrygi. Wszędzie tylko peace & prosper."
"Już wiem zobacze jak się ma Vel, może on dostarczy mi jakieś ciekawej rozrywki. Może Ziza...bodaładała....daboinboinfritt znalazł lepsze gobliny dla Rubiego" - Jak pomyślał tak zrobił. Sięgnął po puszkę kokakoli jednocześnie rzucając realistyczny hologram komnat Vela przed siebie..

"Hmm... tu go nie ma, u go nie ma, tu go nie ma. Distant skakał po kolejnych komnatach. Tu sprzecza się z jakąś dziewczyną.... tu go nie ma, tu go nie ma....EEE wróć!!"

Przełączył dwa kanały i aż zakrztusił się napojem z wrażenia. Mazoku pod pantoflem.

" On to chyba robi dla własnej przyjemności"

Przełknął jeszcze dwa łyki i gdy dotarł w końcu do niego sens jego własnych myśli zaniósł się takim śmiechem, że spadł z leżaka. Hałas zwabił na powierzchnie jeziorka zaciekawionego księżycowego smoka a w mieście zaczęły zapalać się światła.....

_________________
Never surrender, never give up...

http://forum.multiworld.pl - Nothing is impossible here
http://komiks.multiworld.pl - Komiks Multiworld ;3
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 04-11-2003, 17:54   

Poczynania w Małej Twierdzy
Aria: Ty! <Wskazuje na drowa> Podejdź do mnie!
Drow: Tak mamo...?
Aria: Jak ci na imię dzielny wojowniku?
Drow: BOB!
Aria: O_o’? Bob? To nie imię dla drowa! ....... Zresztą trudno, od dzisiaj jesteś nauczycielem sztuki walki i szermierki dla twoich braci. <Do kolejnego drowa> Ty! Do mnie!
Drow: Tak matko...?
Aria: Jak cię zwą moje dziecko?
Drow: DŻONI!
Aria: <uderza głową w stół> O_o’’’’ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! ŻE JAK?! Nie obchodzi mnie to! Takiego imienia nie może mieć drow czarodziej! Zmieniam ci imię! Derris! Ty z Bobem jesteście moją prawą ręką i mówicie mi o wszystkim, a Derris, ty przy okazji ich <wskazuje na resztę swoich „dzieci”> uczysz magii! Jasne?
Derris i Bob: jak drow, Pani!
Aria: Bogowie! Co za imiona ==’.<wspiera się na ręce ze zmęczenia> Brakuje tu tylko Pana Kracego...
Jakiś drow z tłumu: Ja mam tak na imię mamo! (Pan Kracy! O_o’’’’’’)

***

Aria z Hayą wpada do kuchni widząc tam orgię koboldów i wiele innych rzeczy, których na ogół nie robi się w kuchni.
Aria: Spadać stad! Od dziś JA tu jestem królową i mój... Pies! }:P.
Odważniejszy goblin: A co nam zrobisz dziewko?
Aria: Ja? Nic ^^. Ale za to mój magiczny przyjaciel Zizabodaładaładaboinboinfritt vel Velinder wiele!
Goblin: O__o’ A co w nim takiego magicznego?
Aria: Spróbuj powtórzyć jego imię trzy razy bez zająknięcia to się przekonasz!
Goblin: Zizaba... Zizaboin... Nie... Czekaj, Ziza....
Nie dokończył, bo 100 kg psa się znudziło, a przy okazji zgłodniało...
Aria: MUHAHAHAHA! KUCHNIA JEST MOJA! A ty gnojku <patrzy na zabite ścierwo> powinieneś pamiętać, że Zizabodaładaładaboinboinfritt vel Velinder to władca tego zamku! W ogóle nie wiem jak nie możecie zapamiętać tak prostego i kojarzącego się ze wszystkim imienia o_O’.

***

Wchodzi na środek wielkiej hali w ładnej biało-błękitnej sukience. Odchrząka i mówi.
Aria: Chciałabym was prosić byście nie używali sformułowania „mazoku pod pantoflem” i temu podobnych, bo Vel mnie stąd tak wypier***, że nie będę nawet wiedziała, kiedy to zrobi. Więc bardzo was proszę...
Vel : Co ty tu robisz?! Przecież dopiero co cię zamykałem w piwnicy! <spogląda na łom w rękach Arii> i oddaj to! Do piwnicy! JUŻ!

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Vel Płeć:Mężczyzna
Deskorolkarz


Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: POLSKAAAAAAAaaa
Status: offline
PostWysłany: 04-11-2003, 18:15   

Dobra... Zobaczymy co się wyrabia w piwnicy...

<smierdziało niemiłosiernie>

<Vel wchodzi do piwnicy...>

O_O Skąd tu tyle tego!!??

Aria: Ano widzisz, postarałam się i już masz wielką armię... ^^
Vel: No, no... Nieźle, nieźle... Widzę, że moja armia wzrasta...
Aria: Ano, będzie wspaniale bronić naszego zamku... ^^
...
...
Vel: Dlaczego wyczułem nacisk na "naszego"?
Aria: ^__^
Vel: Dobra, ale po kolei- przede wszystkim, niech te drowy uważają, gdzie się bawią... wiesz, mówię o tej piaskownicy... I żeby się zachowywały! Bo trafią tam przymusowo...
Aria: Dzieciiiiiii! Spójrzcie- to jest Zizabodaładaładaboinboinfritt, po naszemu Vel... ^^ I macie być dla niego grzeczni i w ogóle...

<złośliwe usmiechy Arii i drowów, a po chwili chórem>:

TATUUUUUUŚ!!!!!!!!!!!!!!!!! ^^

Vel: O_O

Aria: One cię kochają... ^^

<niestety Vel już tego nie usłyszał... został stratowany przez armię, idącą się pobawić na błoniach...>

-----------------------------------------------------

RUBY!!! Aport!

<mały kobold, trzymany jakąś telekinetyczną energią zaczął się kręcić jakby ktoś trzymał go za ogon, i po chwili poleciał daleko do Hołdy Piachu... Wielka macka chwyciła go celnie i natychmiast wciągnęła pod piasek...>

Vel: Brawo, ale dziś spróbujemy czegoś trudniejszego... pokaż się Rubyś, wyłaź z tego piachu!

<cisza>

Hmm... wygląda na to, że słucha tylko, jak ma jedzenie... trzeba się tym pożądniej zająć... =='

_________________
Ej cze
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 24 z 27 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 23, 24, 25, 26, 27  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group