Ogłoszenie |
Forum archiwalne, nie można zakładać nowych kont.
|
Co w tej chwili oglądacie - edycja druga |
Wersja do druku |
Velg
Dołączył: 05 Paź 2008 Status: offline
Grupy: Tajna Loża Knujów
|
Wysłany: 18-12-2008, 18:16
|
|
|
Chaos; HEad 1-10 - nudziłem się i wszedłem na pierwsze lepsze anime. Pierwsze odcinki mi się podobały. A dalej to już mój masochizm. ;) Dziwne - i to mi się podobało. Jednakże oglądając ostatnie odcinki, miałem wrażenie, iż nadzwyczajnymi mocami obdarzono postacie z łapanki. Ja rozumiem - ważniejsi bohaterowie często mają moce nadnaturalne. Ale czy tu nie ma nikogo normalnego? Mimo wszystko to szkoła, a nie tajny instytut badań nad zjawiskami paranormalnymi. Chyba ;) Nie miałbym nic, gdyby kupa oszołomów z wielkimi mieczami pasowała do uprzedniego klimatu. Ale, przynajmniej moim zdaniem, te dwie rzeczy mają się do siebie jak pięść do nosa.
Dodając do tego wspaniałe równanie (spadłem z krzesła) i spiski... IMO tytuł stacza się po równi pochyłej. |
|
|
|
|
|
Achmed
Hurry Starfish ^.^
Dołączył: 11 Paź 2008 Skąd: Lublin Status: offline
|
Wysłany: 18-12-2008, 20:15
|
|
|
Wolf's Rain i Byousoku 5 cm, pierwsze skomentowałem na tanuku, natomiast drugi anime jest niesamowite. Obejrzałem jeden odcinek, ale dziwnym trafem więcej nie mogę znaleźć, a pisze że są trzy, faktycznie są?(no jakby nie patrzeć końcówka pierwszego to chyba zapowiedź kolejnego). Nawet napisy znalazłem tylko do jednej części.
Co do samego anime... po prostu wspaniałe. Piękna kreska, nastrojowa muzyka i w ogóle. Nawet nie mogę tego wyrazić słowami, po obejrzeniu tego mam wrażenie jakby wszystkie inne były po prostu słabe. Czuję, że wrócę do tego ładne pare razy. |
_________________ "Don't believe in you, who believes in me."
"Don't believe in me, who believes in you."
"Believe in you, who believes in yourself." |
|
|
|
|
korsarz
a taki jeden...
Dołączył: 02 Wrz 2005 Skąd: Resko Status: offline
|
Wysłany: 18-12-2008, 23:32
|
|
|
Azumanga Daioh, pierwszy epizod :) bardziej fazowe, niż początkowo zakładałem XD
- Spoiler: pokaż / ukryj
-
Postać nauczycielki angielskiego jest urocza XD . Podobnie jak Chiyo-chan z jej kucykami XD . A piosenka przerywnikowa, kojarząca mi się trochę z Ulicą Sezamkową mnie powaliła XD .
|
|
|
|
|
|
Azariel
Muad'dib
Dołączył: 25 Mar 2007 Status: offline
|
Wysłany: 19-12-2008, 00:34
|
|
|
Kara no Kyoukai - 4 - Rozwija wątek z 2. odcinka jak wspomniał Wa-Totem, tak samo jak z pierwszego:
- Spoiler: pokaż / ukryj
- Dlaczego Shiki-san^^ była pusta.
samo wykonanie bardzo dobre, i ciekawe.
wa-totem napisał/a: | A, i znów się łudzę że może jeszcze jeden wypuszczą przed świętami, ale wątpię... cóż. Zdecydowanie warte polecenia. |
nie wypuszczą dlatego DVD wychodzi w Styczniu, z tego co wyczytałem na GG.
Tytania - 10 - no akcja dopiero ruszy do przodu, w tym odcinku nic szczególnego się nie działo więc nie ma co pisać.
Kannagi - 11 - tu też do przodu ale żal, że już się kończy, najlepsza seria sezonu, trochę przypomina mi Spice and Wolf(ma być drugi sezon:) ), no ale tylko trochę.
Casshern Sins - 11 - Ten odcinek słabszy, fabuła niestety stoi. |
_________________ Fragile existence, Between world's of souls
Struggle for tommorow, Grabed by a link of hope,
Simply eaten by desire of life. |
|
|
|
|
korsarz
a taki jeden...
Dołączył: 02 Wrz 2005 Skąd: Resko Status: offline
|
Wysłany: 20-12-2008, 00:53
|
|
|
City Hunter epizod 16-ty
- Spoiler: pokaż / ukryj
- Saeba ma wytrenować jedną stewardessę (która przy okazji jest znajomą Kaori). Średnio mu to wychodziło, bo i tak myślał... o czymś innym ;] . W torbie owej stewardessy były wybuchające zegarki, na których komuś bardzo zależy...
Przy okazji gościnnie wystąpiło logo McDonald's .
Co prawda to M jest odwrócone, a McDonald's owy klown nosi okulary, ale i tak skojarzenie jest jednoznaczne...
Ciągle nie mogę trafić na M&M's...
oraz 2 odcinek Azumanga Daioh
- Spoiler: pokaż / ukryj
- Niezłego zamieszania narobił jeden karaluch, którego w końcu ubiła Tomo. Pech chciał, że akurat książką do ćwiczeń...
Scena z meczem siatkówki była urocza... Czy naprawdę Osaka i Chiya-chan nie mogły dobrać odległości lub siły rzutu, by nie walić się piłką po głowach?
Potem Osaka spróbowała ostro przyprawionej potrawy Yomi i przypłaciła to całodzienną czkawką. Naturalnie przeszła dopiero po postraszeniu, że może mieć chorobę mózgu... Po czym przeszła na Chiya-chan XD. I potem próbowali wszystkich "sprawdzonych" metod na niej, z walnięciem w śledzionę (co zrobiła Osace Tomo) włącznie. Cóż, wyleczy albo zabije...
|
|
|
|
|
|
wa-totem
┐( ̄ー ̄)┌
Dołączył: 03 Mar 2005 Status: offline
Grupy: Fanklub Lacus Clyne WIP
|
Wysłany: 20-12-2008, 13:45
|
|
|
Morg napisał/a: | Stwierdziłem w tym momencie, że jest to jedna z fajniejszych postaci jakie widziałem. |
Ahaha.
Witaj w klubie.
:>
Jak skończysz SEEDy, możesz z całym spokojem brać się za DABURUOŁ (Gundam 00). Dopiero wtedy dostaniesz fazy... Apropos daburuoł, właśnie odkryłem skąd się ostatnio wzięły telepatyczne golasy na tle robiącym kira-kira™. Było w Destiny~!
I tak, załatwiłem całe SEED Destiny w jednym kawałku. Bo mnie grypowa gorączka wczoraj wyłączyła z jakiejkolwiek sensownej działalności... ok, przewijałem początkowe czołówki i końce, i nawet kawałki bitew w których denerwująco wiele razy powtarzano te same sekwencje startów, rozwalania przeciwników itp. Ale jednak...
Obiema ręcamy podpisuję się pod wnioskiem tych którzy w pewnym subie wyrażali żądzę szybkiej a nieuniknionej śmierci Shinna. Oh well... Co jest że oni WSZYSCY świrują, a żeby znormalnieć muszą się komuś na podołku wypłakać?! (Shinn robi to w GSD Final Plus...)
Scen wartych wzmianki były tony, generalnie dobra seria jeśli się zignoruje Shinna (tak, trudne...).
Athrun się najciekawiej ustawił, kompletuje harem, na dodatek z błogosławieństwem Cagalli. LOL. A Lunamaria się jeszcze pyta dlaczego "zabrał" Meyrin? Może dobrze że nie wie, że próbował "zabrać" także Meer...
Oczywiste przesłanie serii: "When in doubt, seek guidance from a woman; when stuck, only a woman can set you straight.". Generalnie, bardzo życiowe, bardzo tru :3
Achmed napisał/a: | Nawet napisy znalazłem tylko do jednej części. | Zapewne posiadasz zripowaną wersję ONA 5cm, którą japończycy puścili w sieć w ramach promocji. Oryginał, ze wszystkimi trzema częściami w jednym kawałku, pokazał się jakiś czas później. Także w wersji HDTV... Google moar? |
_________________ 笑い男: 歌、酒、女の子 DRM: terror talibów kapitalizmu
|
|
|
|
|
Grisznak -Usunięty-
Gość
|
Wysłany: 20-12-2008, 13:53
|
|
|
Cute Honey Live Special - mało interesujący dodatek, na dobrą sprawę niemal nic nie wnoszący, a jedynie porządkujący historię trójki głównych bohaterek. Spodziewałem się czegoś ciekawszego. |
|
|
|
|
|
Morg
Dołączył: 15 Wrz 2008 Skąd: SKW Status: offline
Grupy: AntyWiP Fanklub Lacus Clyne Tajna Loża Knujów
|
Wysłany: 20-12-2008, 14:19
|
|
|
Destiny skończone. Wyjątkowo denerwowały mnie owe deja vu, które okazały się po prostu brakiem nowego pomysłu. Shinn również mi przeszkadzał. Również wyjątkowo. Do czasu jednak kiedy dowiedziałem się, czemu musiał być emo nastolatkiem z przerostem ego. Ano po to, żeby
- Spoiler: pokaż / ukryj
- mógł być wykorzystany przez miecz Rolanda (a swoja drogą, to bardzo szkoda, że mimo imienia Durandal w tym facecie nie ma żadnych innych nawiązań do pieśni...).
A jak ożywili mi
- Spoiler: pokaż / ukryj
- Mwu la Flagę
, to brr... nie żebym go jakoś lubił specjalnie, ale śmierć miał ładnie zorganizowaną, a tu... eh... i nawet żadnego wyjaśnienia.
Najbardziej jednak mnie irytuje chyba to, ze dalej nie wiem co to jest SEED i dalej nie wiem czym zajmuje się tajemniczy ksiądz - oprócz
- Spoiler: pokaż / ukryj
- ratowania kolejnych żyć
oczywiście. Cóż - czekać trzeba na film, który jak podaje tanukowa recenzja ma wyjść w nadchodzącym roku. Ogólnie jednak seria wypadła dobrze, nie żeby nie było spadku formy w odniesieniu do pierwszej części, ale było jak najbardziej oglądalne i dawało z owego oglądania przyjemność - brakowało jednak trochę radosnych kwików, które towarzyszyły mi podczas oglądania pierwszego SEEDa. I stężenie fanserwisu zbliżało się do mojej osobistej wartości krytycznej.
Cóż, teraz chyba, zgodnie z twoją sugestią Totem, wezmę się za DABURUOŁ.
I pomyśleć, że tego posta pisze ktoś, kto jeszcze tydzień temu był zatwardziałym mechofobem. Chyba przechodzę na Ciemną Stronę Mocy - brr...
A Kara no Kyoukai 4 czeka - chyba dzisiaj wieczorem puszczę... |
|
|
|
|
|
Altruista -Usunięty-
Gość
|
Wysłany: 20-12-2008, 18:16
|
|
|
W tej chwili oglądam Haibane Renme. Ciekawe anime, ma bardzo ładną muzyczkę. Opening jest boski. Na razie jestem po dwóch odcinkach, więc za dużo się nie za oglądałem. Ale zobaczmy co będzie dalej. Anime zapowiada się nieźle. |
|
|
|
|
|
Tjord
Dołączył: 04 Sie 2008 Skąd: Śląsk Status: offline
|
Wysłany: 20-12-2008, 21:49
|
|
|
Kara no Kyoukai: Garan-no-Dou: Jestem naprawde pod wrażeniem, jak wspaniale udało się twórcom filmu zanimowac ten rozdział ksiazki, który wydawał mi sie niemozliwy do przeniesienia na ekran. Znakomicie budowany klimat, nieliczne, ale świetne dialogi, a do tego muzyka chyba jeszcze lepsza niż w poprzednich częściach. Scena przebudzenia Shiki ze śpiączki, rozbudowana w porównaniu do oryginału, rewelacyjna.
Szkoda że nastepna część dopiero w ferie, ech. |
_________________ The more beautiful and pure a thing is... the more satisfying it is to corrupt it, isn't it? |
|
|
|
|
Morg
Dołączył: 15 Wrz 2008 Skąd: SKW Status: offline
Grupy: AntyWiP Fanklub Lacus Clyne Tajna Loża Knujów
|
Wysłany: 21-12-2008, 00:39
|
|
|
Kara no Kyoukai 4: Garan no Dou - znakomicie budowany nastrój i jak zwykle wspaniała grafika. Może fabuła za bardzo do przodu się nie posunęła, ale odcinek - a już w szczególności widok
- Spoiler: pokaż / ukryj
- linii śmierci
- zrobił na mnie niesamowite wrażenie.
Akane-iro ni Somaru Saka 11 - chyba jestem ostatnią osobą na tym forum, która jeszcze to ogląda. Z czystego masochizmu z resztą. Ogólnie wiele to nie wniosło, a poziom denny jak zwykle. Jedyne co, to to, że twórcy postanowili w ostatnie trzy odcinki (czyli od dziesiątego) przeprowadzić natychmiastową przemianę bohaterów. Spuszczę zasłonę miłosiedzia na sposób w jaki rozwiązano (?) wątek incestowy, bo tylko więcej haremu widzę.
Jedyny pozytyw to chyba to, że następny odcinek jest już ostatni.
Gundam DABURUOŁ 1-7 - co ja tak z tymi mechami ostatnio? W każdym bądź razie fabuła zapowiada się dość ciekawie. Tylko niech mi tego męskiego klona Rei Ayanami gdzieś wyrzucą - najlepiej jak najdalej. Za to Haro pilotujący mecha jest wspaniały! |
|
|
|
|
|
korsarz
a taki jeden...
Dołączył: 02 Wrz 2005 Skąd: Resko Status: offline
|
Wysłany: 21-12-2008, 01:19
|
|
|
Azumanga Daioh 3-i epizod :)
- Spoiler: pokaż / ukryj
- Nauczycielka angielskiego i wuefistka chyba niezbyt się lubią... Zwłaszcza, że ta pierwsza zazdrości tej drugiej popularności wśród uczennic...
Słysząc, że przychodzi przesyłka z Hokkaido, myślała, że to będzie krab XD a tu - niedźwiedź... I oczywiście nikt nie pokwitował odbioru...
Oczywiście na koniec odcinka anglistka spija się w pięćset... Bo tymi pałeczkami nie dało się zjeść krokieta XD więc co innego zostało...?
|
|
|
|
|
|
Easnadh
a wee fire
Dołączyła: 27 Cze 2008 Status: offline
Grupy: Alijenoty
|
Wysłany: 21-12-2008, 12:44
|
|
|
Skip Beat! 9-11
Powoli zaczynam się przekonywać do anime. Chociaż nadal twierdzę, że Kyouko jest za mało demoniczna, jej mimika była o wiele lepsza w mandze, no ale czegóż można oczekiwać... Po prostu nudzi mi się, te początkowe chaptery o sekcji Love Me były takie epizodyczne, oderwane od siebie: zadanie - przebieg zadania włącznie z problemami - zakończenie. Niech się już zacznie coś dziać, niech coś pójdzie do przoduuu... O tyle dobrze, że dostaliśmy w końcu próbkę aktorskich zdolności Kyouko.
A Miyano Mamoru nie nadaje się do roli Shou - wokalisty j-rockowego. Za dużo się w 11 odcinku nie naśpiewał, ale przewijałam to z 10 razy i moja reakcja to jedno wielkie NIE. No niby wokaliści są różni, faktycznie, ale jak dla mnie głos, który śpiewał "Guilty Beauty Love" to nie jest głos odpowiedni dla Shou.
Kuroshitsuji 10-12
Niech ktoś zatłucze tego zboczonego psa. Proszę. A przy okazji zahaczy Grella. No dobra, o ile Grell potrafi jeszcze czasem być zabawny, o tyle zoofilii mam już powyżej uszu, naprawdę. A ten pies jest po prostu głupi. I niezwykle wkkkkkk...wnerwiający. Po co go wepchnęli do fabuły, to nie wiem.
Ogólnie rzecz biorąc odcinki 11 i 12 zirytowały mnie straszliwie, bo chociaż były lepsze od tych z tą sekciarską wioską, to strasznie wkurza mnie fakt, że znam głos
- Spoiler: pokaż / ukryj
- tego gościa, który zawsze siedzi tyłem na krześle, a nie umiem poznać ani znaleźć jego seiyuu. Niby taka drobna szpileczka, a uwiera mnie straszliwie.
Ale nie było tak źle. Nowy Deathscythe Grella mnie zabił XD A już zwłaszcza, jak w 12 odcinku, podczas dhrrramatycznego momentu, siedział sobie założywszy nóżkę na nóżkę i obcinał nim paznokcie.
Poza tym ta scena z 12 odcinka z urywaniem łbów chodzącym lalkom przez Sebastiana. Może mam coś nie tak z głową, ale po prostu rozpłynęłam się na krześle. Cudne to było *^^* London Bridge is falling down, falling down, falling down...
Kolejny zgon zaliczyłam przy Traumatycznym Wspomnieniu Z Przeszłości Ciela. Skojarzenie napłynęło samo z siebie, a potem przekształciło się w ryk śmiechu. Ladies and Gentlemen, oto pedofilskie sado-maso yaoi znalezione w "Kuroshitsuji" - w zamierzeniu twórców pewnie miało być dramatycznie, ale wyszło... jak wyszło XD
A od przyszłego odcinka powracamy do fabuły mangi. Wreszcie. |
_________________ ☾
I’m always right and you should listen to whatever I have to say
and never disagree, ever, EVER for the sake of your wolvlihood. |
|
|
|
|
wa-totem
┐( ̄ー ̄)┌
Dołączył: 03 Mar 2005 Status: offline
Grupy: Fanklub Lacus Clyne WIP
|
Wysłany: 21-12-2008, 13:28
|
|
|
Morg napisał/a: | Akane-iro ni Somaru Saka 11 - chyba jestem ostatnią osobą na tym forum, która jeszcze to ogląda. | Nie ostatnią.
Jako dyżurny Kugifan też docierpię do końca.
2chan już dawno przeszedł w stan fazy totalnej, dominują wątki w tonie OVER NINE THOUSAND pod hasłami IMOUTO ENDING OR DEATH. Ale tfórcom chyba jednak odwagi nie starczy.
A na pozostałych frontach... Kannagi.
Kannagi!!!
Powinienem zacząć systematycznie sprawdzać rzeczy tagowane "better than expected" w wiecie-czym.
Historyjka jakich wiele, możnaby rzec "Yappari JIMI da, ne~" ("rzeczywiście zwykłe/przeciętne, prawda?") i jakimś dziwnym trafem podobne zdanko jest clou refrenu kolejnego "tańczonego" openingu (reżyser, to było modne sezon temu! XD). No ale sprawiedliwość trzeba oddać - łatwo się mówi "tańczony opening", to stwierdzenie nabiera wagi dopiero jak się powie, "tańczony opening reżyserowany przez tego samego pana któremu zawdzięczamy układy taneczne z haruhi i lucky star". I wszystko jasne? OVER NINE THOUSAAAAAAND!!!!!!1!
Zresztą, fani nigdy dokładnie nie rozumieli czemu reżyser LS "wyleciał" po 4 odcinkach... i tu mają potwierdzenie że tamta zmiana nie była zasadna... bo Kannagi reżyseruje ten sam pan, Yutaka Yamamoto, teraz już "uznany za gotowego do roli samodzielnego reżysera". Ale chyba wystarczy jeśli powiemy, że poza LS ten pan maczał palce także w reżyserowaniu FMP Fumoffu, Air, Kanon, Haruhi... Chyba mówi samo za siebie?
Fabuła... Młodemu człowiekowi (młodszemu nieco, niż jego bardziej znany poprzednik) spada na głowę boginka. Z rodzeństwem, i całą stertą typowo haremowych kłopotów. Brzmi znajomo? Taaaaaaaaaak, tak też właśnie powinno! Jednak Kannagi nie jest "kolejnym klonem Ah My Goddess". Ma w sobie to co uczyniło AMG tym czym jest - czyli stadko postaci emanujących niesamowitym urokiem. Ma również DUŻO dojrzalszą kreskę niż pierwszych 10 tomów AMG - nic dziwnego, twórczyni (taaak, to rysuje kobieta) pracuje w zespole Type-Moon (Dobrze wam się kojarzy... Kara no Kyoukai, Shingetsutan Tsukihime, Fate/Stay Night... te sprawy), działa w kręgu robiącym doujiny do światów swojego pracodawcy...
Główną rolę powierzono "wschodzącej gwiazdce", osiemnastoletniej Haruce Tomatsu. Śpiewany przez nią opening jest raczej sztampowy, ale wesoły, pozytywnie nastrajający i bardzo genki. Dużo cenniejszy dla serii jest talent pani Tomatsu. Miała ona niedawno dwie dość duże role - Lali Satalin Deviluke w ToLoveRu, oraz Chiki Midarezaki w Kyouran Kazoku Nikki. Zestawiając obie, trudno od razu powiedzieć że gra je ta sama aktorka. A teraz, w roli Nagi, pani Tomatsu dodaje kolejną, i znów diametralnie odmienną i bardzo naturalnie zagraną kreację. Czapki z głów, to właśnie autentyczność i dopasowanie sposobu mówienia i tembru głosu do postaci stanowi wilczą część sukcesu twórców serii!
Teraz pozostaje tylko dojść do "bieżącego" i mieć nadzieję że seria nie zboczy gdzieś na manowce, chociażby przesadnego fanserwisu. Ale po 4 epach, mimo pewnych niepokojących objawów, na to się nie zanosi.
Cóż, tylko oglądać! |
_________________ 笑い男: 歌、酒、女の子 DRM: terror talibów kapitalizmu
|
|
|
|
|
korsarz
a taki jeden...
Dołączył: 02 Wrz 2005 Skąd: Resko Status: offline
|
Wysłany: 21-12-2008, 15:42
|
|
|
City Hunter epizod 18-ty...
- Spoiler: pokaż / ukryj
- Dzisiaj Saeba zostaje ochroniarzem młodej kapłanki Shinto (Miko).
W dzisiejszym odcinku było strzelanie w silnik helikopteru ze słuchu, oraz celny strzał z odległości z karabinu do lufy pistoletu. Lucky Luke byłby z niego dumny...
Oraz 4-ty epizod Azumanga Daioh... Kimura-sensei jest uroczy XD
- Spoiler: pokaż / ukryj
- Dlaczego został nauczycielem? Otóż...
XD |
Ostatnio zmieniony przez korsarz dnia 21-12-2008, 18:22, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików Możesz ściągać załączniki
|
Dodaj temat do Ulubionych
|
|
|
|