FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 20, 21, 22  Następny
  A więc i WiP tu zawitał, czyli Herbatka Wieczna Jest ^^
Wersja do druku
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 13-09-2003, 22:46   

-Apage Satanas! - ryknal proboszcz i wylal na Vanille caly swoj zapas wody swieconej. Plyn uformowal kaluze na podlodze.
- Ale syf - stwierdzil pacholek sluzb Sanitarno - Epidemiologicznych gapiac sie w nowopowstala kaluze. - To bedzie mandacik. Chcialbym zobaczyc tutejsza kuchnie.
- Ta pani to zapewne tutejszy pracownik ciekawe czy jest zarejestrowana w urzedzie pracy? - zastanowil sie drugi.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 13-09-2003, 22:50   

<Tymczasem do herbaciarni wkroczył Yuby. Skierował się ku kuchni, z której po chwili rozległ się dźwięk tłuczonych filiżanek. Chwilę później wyszedł z kuchni z filiżanką herbatyi siadłszy przy stoliku w kącie sali obserwował jak ksiądz i dwuch biurokratów kręci się po herbaciarni.>
Y: O rany... Co to za indywidua...

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Rurokesusu Płeć:Kobieta


Dołączyła: 27 Kwi 2003
Skąd: Spod spódnicy Chaosu
Status: offline
PostWysłany: 13-09-2003, 23:55   

<Ruroke siorbie herbatke>
R-"Hiszpańska inkwizycja.Nikt się tego nie spodziewał..."*siorb*

_________________
Niech Lady of Nightmares błogosławi na zawsze te Forum!

Under the ice you will belive
Under the ice you will be free
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2322077
Xeniph Płeć:Mężczyzna
Buruma


Dołączył: 23 Sty 2003
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
WIP
PostWysłany: 13-09-2003, 23:58   

Nagle, nad Blue Haven nadleciała ogromna bryła ziemi, z wystającymi z dołu kawałkami tur i korytarzy i piramidą na górnej części.

- Szdoda, że nie wzięliśmy też policjanta - zmartwił się Zeg, - byłby też mandat za niewłaściwe parkowanie...

_________________
You don't have to thank me. Though, you do have to get me donuts.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-09-2003, 08:51   

Zeg wyjal z kieszeni komurke i wykrecil odpowiedni numer. Jako, ze nie za bardzo wiedzial jaki to ma byc, wiecz szedl pokolei od 1000 w dol. Na miejscu, procz radjowozu pojawila sie tez karetka pogotowia i woz strazacki. Coz bedzie jeszcze mandacik za nieuzasadnione wezwanie...

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Dzik Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 17 Mar 2003
Status: offline
PostWysłany: 14-09-2003, 08:56   

Dzikus widząc małe zamieszanie w herbaciarni, zbliżył się do wejścia. Zobaczywszy inspekcę w pewnej chwili się zawachał "Hmmm.. Może mnie nie rozpoznają?^^ - wszak ja tylko do kuchni"
I zaszarżował z racicy mijając sanepid, policję, księdza i *sruuuu* - poślizgnął się o wodę święconą.
Zeg: - HA! To będzie jeszcze znęcanie się nad zwierzętami ^_^

_________________
Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-09-2003, 09:10   

<Tymczasem Yuby podszedł do Zega i wcisnął mu do rąk filiżankę herbaty.>
Y: Zeg, po co ty właściwie to robisz? Ta herbaciarnia jest całkiem przydatna...

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Dzik Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 17 Mar 2003
Status: offline
PostWysłany: 14-09-2003, 09:16   

Dzikus wciąż udając nieprzytomnego po upadku, otwożył jedno oko i szybkim ruchem dłoni przyciągnął uwagę Yuby'ego
D:- Nawet nie wiesz jak spadną ceny tej przyjemności(herbatki), gdy ten lokal zostanie pożądnie "zbadany" ^^
Mowa Dzika została przerwana przez szturm *nie atak* ruskich oddziałów antynarkotykowych.
ROAN: - Da, da! Ja nie pajemaju co wy gadaju^^ Gogogogo!!!

_________________
Nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-09-2003, 10:11   

Dobra, to sie zaczyna niebezpiecznie rozwiajac. Teraz wypadalo by siasc i czekac na reakcje gospodarzy.

Jesli tego nie zrobimy, to wyjdzie na to, ze znow kogos chcemy poslac stad do diabla.

Yuby co robie? Mszcze przeszle, terazniejsze i przyszle, faktyczne jak i wyimaginowane krzywdy, ktorych doznalismy z rak naszych odwiecznych wrogow.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Distant Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Skąd: Somewhere in the world
Status: offline
PostWysłany: 14-09-2003, 11:48   

<Do herbaciarni wchodzi Distanta i patrzy zdziwiony na biegących komandosów żywo wziętych ze specjalnych jednostek SPECNAZU...>
D: Co ono tu robią?
Ksiadz: Kolejny Demon!!!
< zaczyna robić znaki krzyża na Distantem...>
D: Pięknie.... <spotrzega Zega> co robicie tym razem?
Zeg: My tylko nawiadomiliśmy Fiskusa, Sanepid, rgzorcyste i Urzad nadzoru budowlanego... Zamykamy ten lokal.
<pomiedzy Zegiem a Distantem przebiega odział rosyjskich komandosów>
D: No nie wiem.... trudno coś powiedzieć co stanie się z tym przybytkiem herbacianej rozkoszy...
KSiadz: AHAAA!!!!! Wiedziałem!! Rozkosz precz! Macie się umartwiać grzesznicy!!!
D: O_o
<Inspektor Budowlany znajduje zejscie w kuchni do lochów..>
I: Aha! Tego nie ma na planach. Całkowita samowola budowlana!!!
Zeg: A ty co tutaj robisz?
<Distant siada na krześle...>
D: No świetnie. Na razie sobie poobserwuje. Zanotuje, ocenie a potem jakoś zadziałamy ;).
Zeg: Czyli nic nie zrobisz?
D: Na razie nic. W końcu każdy lokal gastronomiczny czeka kontrola. To podobno podnosi jakość usług...tak na oko skończy się kolejnym malowaniem ścian hetbaciarni... ;D

_________________
Never surrender, never give up...

http://forum.multiworld.pl - Nothing is impossible here
http://komiks.multiworld.pl - Komiks Multiworld ;3
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Vel Płeć:Mężczyzna
Deskorolkarz


Dołączył: 08 Lip 2003
Skąd: POLSKAAAAAAAaaa
Status: offline
PostWysłany: 14-09-2003, 13:28   

<otwarcie drzwi (a raczej tego co z nich zostało po tym szturmie) kopniakiem>
CO TO MA BYĆ!!!!???? Ja tu herbatki się przychodzę napić i co widzę??!!
<przed Velem przebiegają strażacy, kilku inspektorów dyskutujących o niebezpiecznej żywności, potem jeszcze kilku wojskowców>
O_o
V: Ja nie mogę, ludziska, co to ma być!?
Distant: Lepiej choć, usiądź i poobserwujmy rozwój wydarzeń ;>
V: Heh, chyba nie ma innej możliwości... ^^'

_________________
Ej cze
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 14-09-2003, 14:48   

Zaraz... zejście do lochów? :>

<Nad dziurą w ziemi pojawia się Mazoku>

Maz: Heeeej! ^^ Panowie! Nie zbadaliście jeszcze loch... eghm... piwniczki! ^^
All: Właśnie! Naprzód!

<Tłum ruszył do podziemi, tratując przy okazji inspektora budowanego, który spisywał w tym czasie protokół>

Maz: Hehehe... przy ich poziomie to mają szansę 1 do 999999999, że stamtąd wyjdą :>
D&Vel: To było okrutne...

<Mazoku siada sobie wygodnie przy stoliku obok blisko wejścia do podziemi. Ze środka słychać tupot wielu nóg, po chwili z oddali słychać...>

IB: Tu są jakieś drzwi!
Sanepid: "UWAGA! TE DRZWI TO PUŁAPKA! KTO SPRÓBUJE PRZEZ NIE PRZEJŚĆ, ZOSTANIE UKARANY W IMIENIU KSIĘŻYCA!"? Tu na pewno trzymają zgniłe żarcie!
Specnaz: Da! I narkłotyki!
Fiskus: I podrobione księgi rachunkowe!
Police: No to wchodzimy!
*ŁUP*
Egzorcysta: Ki diabeł?!
STARLIGHT HONEYMOON THERAPY KISS!!!!!!!!!!!!!
Specnaz: SZTO?!
*ZIUUUUUUU!*

<Z dziury w podłodze błyska nagle jasne światło i wylatują serduszka, a cały lokal obsypują białe pióra>

Maz: Tego chyba nie przetrzymali... Biedaczki... ^^"

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
Szaman Fetyszy Płeć:Mężczyzna
Epic One


Dołączył: 07 Maj 2003
Skąd: Z emigracji wewnątrzkrajowej
Status: offline
PostWysłany: 14-09-2003, 15:27   

<Do herbaciarni wchodzi niski elf w zielonym sweterku, czarnych spodniach z podwiniętymi nogawkami i bamboshach>

BR:Rany, co za dzień, widziałem księdza, urzędasów różnej maści, policję, straż pożarną, karetki, odziały antynarkotykowe... co tu się dzieje?
VEL:Eeee... nic takiego. Chyba kontrolują ten lokal
BR:Znaleźli tu jakieś sukkuby? ;P
VEL:Chyba nie...
BR:Musiały wybyć... tak czy owak ktoś chce wykończyć WiP gospodarczo, lub podnieść jakość usług... z drugiej strony herbatka podrożeje, bo będą musieli odprowadzać podatki, dbać o higienę, wydzierżawić grunty...
D:Nie chrzań mi tu! Znowu budżet będzie skromniejszy! :(
BR:A do tego ofiara na mszę, by ksiądz zapomniał o sukkubach... :P
MAZ:Acha, znaleźli parę pułapek w lochach >;D.
BR:Dobra, to na razie znikam, szkoda, że herbatka podrożeje...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2277120
Xeniph Płeć:Mężczyzna
Buruma


Dołączył: 23 Sty 2003
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
WIP
PostWysłany: 15-09-2003, 14:10   

W Herbaciarni pojawia się Xeniph...
- Hmm? Co tu jest grane? Ksiądz? Specnaz? ZUS? W mojej herbaciarni?! No nie na to, to ja się nie godzę.

Podchodzi do oszołomionych serduszkowym atakiem urzędników/komandosów/egzorcystów.

- No dobrze... - podchodzi do księdza - Ojcze, muszę ci coś wyznać... - szepcze mu coś do ucha, a księdzu roszerzają się oczy...
- Co!? ...Pokemony?! ...mówisz synu, że lecą na Fox Kids? Bóg ci zapłać synu, że mi to powiedziałeś, muszę natychmiast ruszać ratować niewinne duszyczki dzieci przed tym złem wcielonym! To jest zadanie dla... - rozpina sutannę ukazując pod nią trykot i pelerynę - SUPER BISKUPA!!!

Gdy ksiądz już odleciał egzorcyzmować Pokemony, Xeniph podszedł do urzędników ZUS'u i Sanepidu.
- Czego panowie tu chcą? Przecież wszystko jest w najlepszym porządku, mamy wszystkie stosowne dokumenty... zaraz panom pokażę, proszę za mną.. - wyprowadza ich na dwór, po czym wskazuje na ciężarówkę zawaloną stosami dokumentów: pozwoleniami na prowadzenie działalności, odpisami aktów urodzenia, świadectwami szczepienia psa... Urzędnicy wsiadają do ciężarówki i odjeżdżają w siną dal.

- No, tych mamy na razie z głowy. Minie conajmniej kilka miesięcy zanim to wszystko sprawdzą. Teraz... co zrobić z komandosami... Już wiem! Komandos to przecież taki trochę zdziczały policjant... Więc...

Podchodzi do komandosów
- Słuchajcie chłopaki, jest tu taka ciastkarnia, całkiem niedaleko, gdzie sprzedają bardzo dobre pączki... Nazywa się Blue Hell...
- Pączki! Super! Słyszeliście chłopaki, idziemy!

Komandosi wychodzą. Xeniph patrzy się po pozostałych...
- Drodzy państwo, na dzisiaj już zamykamy, zapraszamy ponownie... kiedyś... - wypycha towarzystwo za drzwi - Sioo! Siooo!

Xeniph rozsiada się wygodnie między mackami maskotki, jak w fotelu.
- No, kryzys zażegnany...

_________________
You don't have to thank me. Though, you do have to get me donuts.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
coyote Płeć:Kobieta
prof. zombie killer


Dołączyła: 16 Kwi 2003
Skąd: the milky way
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 16-09-2003, 19:11   

*patrząc na rozwój wydarzeń rozdziawia usta i obserwuje wszystkich po kolei*

*zostaje oblana święconą wodą*

Ej, chcecie, żebym się przeziębiła? ><

*po dłuuuugim czasie,gdy stoi wciąz z rozdziawioną gebą, nic nie mówiąc, widzi że Xeniph przejmuje kontrole nad sytuacja*

X: Zamknij usta, już po wszystkim :D
V *zamyka usta*: D...dzięki...

_________________
I used to rule the world
Seas would rise when I gave the word
Now in the morning I sweep alone
Sweep the streets I used to own
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
1918937
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 12 z 22 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 11, 12, 13 ... 20, 21, 22  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group