FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 79, 80, 81, 82, 83  Następny
  Wielki powrót WiP-u!
Wersja do druku
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 24-05-2003, 08:00   

Cóż Zeg ; Sae , Sat i Final trafili do jakiejś cyberprzestrzeni ,gdzie widzą iluzję zamiast rzeczywistości ,a ja za cholerę nie mogę połączyć tych księgozbiorów T_T

D: Joneleth łosiu - - , Mówiłam ci o sposobach ! Zostań pokojówką ^^ , dwa pozostałe nie wypalą : P

IJ: No dobra T_T <zakłada durny uniform pokojówki i fartuch)
a więc, Szanowna Wielka Okrutna Okrutność Satsuki ,córko mistrzyni brutalności - Princessy ,której z tobą obawiają się wszystkie żywe stworzenia za wyjątkiem Liny Inverse i społeczeństwa Konron żyjącego na górze Konron , które zwykle nie prowadzi wojen i cieszy się życiem ,póki Wielki Mistrz nie będzie zrzędził i wyda rozkaz ,Czy chcesz bym był twoją pokojówką ?
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 24-05-2003, 08:45   

Czyli Matrix ich wiezi!!!

HAHAHAHA!!!!

Dac sie uwiezic w Matrixie, ale frajerzy... I pomyslec, ze ja walczylem u ich boku...

Jak podejdzie do was wielki murzyn i zaproponuje wam niebieskom albo czerwonom tabletke, to nie bierzcie, bo to dealer... Potym bedziecie mieli straszne zwidy...

Iren znow mnie prowokujesz :evil:

W tej twojej wyliczance istot, ktore jej sie nie boja zapomnieles powiedziec: ,,i Zegarmistrz-Dyslektyk, ktory jest jeszcze straszniejszy".

Ja sie nie boje niczego!!! No moze oprocz egzaminu z logiki...

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 24-05-2003, 18:06   

Matrix...NO nie!!!!!!!! I teraz ja będę musiała ich stamtąd uwalniać!!!!!!!!!!>< Najgorsze jest to, że mi nie zapłacą-.-. Heh! Trudno... Muszę najpierw znaleźć ich ciała przyczepione do jakieś maszyny.... Chyba, że są w różowych kokonach O_o....
(Wyjmuje z wymiaru astralnego komputer)
Jak dobrze, że ich ciała wydzielają aurę!^^
(Komp namierza Satsuki)
No! To teraz po nią idziemy!^^ Mam tylko nadzieję, że nie jest w kokonie... :? Są obrzydliwe w dotyku><
(Teleport)

_________________
"Lepszy jest brak weny niż bycie Chuckiem Austenem"


Daria - Czy kiedykolwiek nasz wygląd nie wpływa na to jak nas oceniają?
Jane - Kiedy oddajesz organy do przeszczepu, no chyba, że to oczy

Daria, 2x06 -"Monster"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 24-05-2003, 18:41   

Uwazaj Arila, sciga cie osmiornica - robot!!!!

Zabij drania Rozpruwacz!!! :twisted:

GRRRRRRRRR!!!!!!!!!!!

Dobry jamnik, dobry... Pan kupi ci kotka do zabawy... Bedziesz mogl mu odgrysc glowke...

Arila, ty uwolnij druzynke, ja natomiast popilnuje by zaden robot sprosny wam nie przeszkadazal...

O piesku, nowe nadchodza!!!!

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 24-05-2003, 18:52   

Zeg , lepiej tego nie mów zbyt głośno(czyli że jesteś straszniejszy) ,bo Sat .....hmm....jakby to łagodnie powiedzieć ...Sat się na ciebie bardzo bardzo ,ale to bardzo zdenerwuje (czyt. Urwie ci łeb przez genitalia : P),a na Konron to lepiej niech nie przychodzi ,zobaczy tylko moich pobratymców i sama się zastrzeli ,granie w szachy to ulubiona rozrywka 3/4 społeczeństwa ^_^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 25-05-2003, 07:01   

Granie w szachy to fajna rozrywka... Musisz miec tylko duza plansze i kilku niepotrzebnych niewolnikow... Wyznaczasz im role odpowiednich figor, dajesz bron i mowisz ,,tym, ktorzy wygraja daruje zycie". :twisted:

A swoja drogom, to nie wiedzialem, ze na Konron gracie w takie brutalne gry...

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 25-05-2003, 14:24   

Em... Zeg...Jemu raczej chodziło o tą łagodniejszą i nudniejszą wersję szachów...^^ Mam trzech braci grających w to-.-. Serion i Maanel grają w miarę normalnie ale Kael....ciągle się pyta czemu jeden pionek drugiemu nie może odgryźć głowy=.=. Pięcioletni sadysta= dobry materiał na niezrównoważonego psychicznie mordercę.....
(Komputer wydaje dziwne dźwięki)
Ej co jest?
(Patrzy się za siebie)
ŁAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To coś wygląda jak...jak... jak...teletubiś!!!!O_O
(teletubisiowy stworek macha do Aliry)
ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
I coś takiego pilnuje ciała Satsuki?!?
Zeg! Pożycz swojego jamnika!T_T
(robi okrążenie wokół różowego kokonu z Satsuki w środku)
ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

_________________
"Lepszy jest brak weny niż bycie Chuckiem Austenem"


Daria - Czy kiedykolwiek nasz wygląd nie wpływa na to jak nas oceniają?
Jane - Kiedy oddajesz organy do przeszczepu, no chyba, że to oczy

Daria, 2x06 -"Monster"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 25-05-2003, 14:50   

OK! :twisted: Zabij drania Rozpruwacz!

GRRRRRR!!!!!!!!!!

<Z teletubisiowi otwiera sie zebata paszcza w miejscu gdzie uczciwi ludzie maja brzuch>

Łiiiiiiiiiiiiiiiii!!!!!!!!!!

AAAAA!!!!!!!!! To cos pokonalo mojego bojowego jamnika! Kto by pomyslal!

Idzie na mnie!!!! <wyjmuje pepeszke i strzelam> Rety nie imaja sie go kule!!! <wyjmuje miecz magiczny> Ciach! Flask! Brzek! Plask! Rozpada sie na drgajace strzepy tkanki... Z ktorych rosna nowe!!!

Ratunku! Scigaja mnie demoniczne teletubisie!!!!

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 25-05-2003, 15:08   

Ich... jest...więcej....
O_O
ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
(dzieci! oto przykład teletubisiofobii!!!!)
Zabierzcie je stąd!!!!T_T
(Teletubisie odwracają sie w jej kierunku)
Gulp...O_O... Po co ja tak krzyczałam....
ŁAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!
( i kolejne okrążenie wokół kokonu)
Alira myśl!!! To teletubisiowe coś to tak naprawdę potwory! Zaraz... Potwory?!?
(wyjmuje z wymiaru astralnego radio do karaoke)
(włącza muzykę z....Pokemona)
GDY WYZWANIE RZUCI CI LOS Z ODWAGĄ COŚ TAM COŚ TAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tele: Piiiiisk!!!!!!!!!!!!!!(zwiewają )
(za Teletubisiami została tylko chmura kurzu^^)
Uff! Jak dobrze, że mam dyplom z badań nad niszczeniem delikatnej struktury psychiki potworów^ ~.
Teraz trzeba ostrożnie wyjąć Satsuki, tak żeby nie zrobić jej krzywdy....
(chwila myślenia)
Emmm... Ma ktoś piłę mechaniczną?^^

_________________
"Lepszy jest brak weny niż bycie Chuckiem Austenem"


Daria - Czy kiedykolwiek nasz wygląd nie wpływa na to jak nas oceniają?
Jane - Kiedy oddajesz organy do przeszczepu, no chyba, że to oczy

Daria, 2x06 -"Monster"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 25-05-2003, 16:05   

*dalej skupiona prubuje przywołać Finala lub Sae* *po jej ciele przechodzi impuls* S... Saerie?!!!! *skupia się jeszcze mocniej by znowu poczuć aurę siostry* *po chwili zaczyna wyczuwać też aurę Finala* O w morde O_o *skupia się jeszcze bardziej* Oni są w naszym świecie? O_o Ale jaaaazd *znika* *po chwili pojawia się jakby ją coś odrzuciło* Ale ten wymiar jakiś ukryty... *skupia się jeszcze bardziej*

S:MOOOOOOOOOOORT DO CHOLERY JAAASNEEEEEEEEJ!!!!!!!!!!!!
*zero odzewu*
S: MORT TY ŻYLETKO OD SIEDMIU BOLEŚCI POKAŻ SIE ŻESZ QRWA BO SIE WQRWIŁAM!!!!!!!!
*nadal cisza*
S: MORT TY PEDOFILU JAK FINAL TU WROCI TO OSOBIŚCIE DOPILNUJĘ ŻEBY CIE ZABRAŁ DO KOWALA!!!!
*pojawia się miecz*
M: ]Nie odważysz się...
S: Nie? A zakłąd? *błysk w oku*
M: Czego chcesz?
S: Nie wyczuwasz debilu aury Finala? Weeeź że no znowu bluzgam == I Sae? Tylko do tego cholerstwa się nie da dostać... może Ty sprubujesz się przy nim pojawić? Ja tam nie wiem... póki co chyba poproszę kogoś o pomoc *znika*

<tymczasem gdzieś tam daleko Alira prubuje piłą łańcuchową rozwalić jakiś różowy kokon>
*pojawia się Sat*
S: Ari-chan co Ty tu robisz? *rozgląda się wokoło* Nieeeeeeeeee *_* Ktoś tu zrobił Maaaatrix? *_* ALE CZAAAAAAAD!!!!!! *zaczyna oglądać kokony nie zwracając zupełnie uwagi na ździwioną twarz siostry i na kilka terletubisi*

*przystaje*
*chwile myśli*

S: Chcecie mi powiedzieć że Sae i Final są w Matrixie? O_o Aaaaale czaaad
A: S... Sat? To Ty nie jesteś w tym kokonie? *wskazuje na kokon w trakcie obrubki piłą mechaniczną*
S: Ememem... sia?A może oni zrobili mojego klona? *przygląda się lepiej temu czemuś wewnątrz koona* Ari-chan protestuję == Ja jestem ładniejsza od tego czegoś!!!
A: <gleba>
S: Dobra szczególy! Widzę że Ty też jesteś poza tym dziwactwem więc musisz mi pomóc!!! *jeeea nie jestem sama XDDD* *łapie Alirę za rękę i obie znikają*

*pojawiają się w zamczysku Sat*

S: Rooozgość sie siska tylko nie zniszcz kompów będziesz mi poczebna ^__^ brb *znika*

*pojawia się w domu Finala*
*zabiera oba kawałki skały Amikara i znika*
*Pojawia się s powrotem u siebie w domu*

Hmmm...

A: Saaat... co Ty zamierzasz?
S: Słuchaj! Wlezę do matrixa... własnie dlatego potrzebna jesteś mi Ty! *gada i prubuje sklecić coś na krztałt tego w matrixie XD tyle że 100000 razy lepszego* Jak wlezę do tego matrixa to sprubuję odnaleźć agentów... oni doprowadzą mnie tam gdzieś do nich... i wtedy może się dowiem gdzie jest Sae z Finalem bo wiem że się przebudzili bo czuję ich aurę ale za cholere się tam dostać! *skleciła już wszystko teraz przechodzi do pokoju z bronią a zdezorientowana Alira drepcze za nią* Ja jestem mazoku a ci agenci to przecież tylko agenci... śmierci się nie boję *zakłada obcisłe ciuchy, narzuca na siebie szeroki czarny płaszcz i zaczyna sobie przyczepiać tone różnych broni palnych, sztylety, miecze, granaty etc* bo przecież mam zakaz wstępu i do piekła i do nieba więc mi zawsze życie zwracają no nie? No i jest git... ale bez przesady... w każdym bądź razie mam nadzieję dać się tak podprowadzić że oni mnie gdzieś zaprowadzą i się wygadają *rozłupowywuje na kawałki skałę Amikara, kilka kawałków daje Alirze i kilka chowa sobie* A wogóle mam wrażenie że ta skała to klucz do rozwiązania zagadki *zaczyna kawałek skały rozpłupywać na pył po czym chowa ten pył do jakiegoś pudełeczka, które chowa do jednej z wielu kieszeni* W każdym bądź razie za pomocą tej skały będziemy się komunikować sis ^___^ *siada na fotelu do przejścia do Matrixa*
S: NO TO ZACZYNAMY!!! *zamuyka oczy*

A: Eeee... oki... *naciska wiele przycisków na tablicy rozdzielczej*

S: Trzymaj za mnie kciuki ^__^ *po czym jej obraz rozmazuje się, widzi wszędzie ciemność, po chwili tone mieniących się różnorodnie kolorów, otwiera oczy i budzi się z łóżka!* hę? Jestem? *ogląda swoje ręce* *paczy na czarny płaszcz wypchany różnymi broniami palnymi, bronią białą, bombami i granatami* Haaaa udało się ^____^ *wstaje z łóżka, wychodzi z pokoju i trzaska drzwiami, schodzi po schodach i wychodzi na ulicę*
Jestem genialna ^___^ Teraz tylko jakoś zwrócić na siebie uwagę agentów... *z uśmiechem na twarzy idzie ulicą przyprawiając osobników płci brzykdszej o mocniejsze bicie serca*

_________________
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 26-05-2003, 13:32   

<Patrzy zdziwiony na wszystkich>

IJ: To ciekawe ,wszyscy chyba chcą zostać na wieki w cyberświecie ^^

D: Joneleth ,może i my byśmy się dołączyli :>

IJ: Eee ,czy ja wiem ,wolę wszystko obserwować ^^,a poza tym nie odzywaj się ,obróciłaś całą kwaterę ZC w ruiny ,nie wstyd ci ? - -

D: NIEEEE ^_^ ,Nie mogłam patrzyć jak ta głupia Naaga chodzi i się chwali swoim sylikonem !

IJ: Ehh ,no dobra

<nagle jakiś teletubiś zaczyna łapać dreedy Joneletha>

IJ: EJ , zostaw to bo mi fryzurę zniszczysz !

<szarp>
<Teletubiś urywa kawałek włosów Joneletha>
<po twarzy IJ widać że jest MOCNO WKURZONY !>

Dakki : Khem ,Joneleth , to tylko niewinne zwierzątko

<wokół Joneletha zaczyna zbierać się Aura czarnych piorunów,z oczu bije oślepiające światło , powietrze staje się duszne ,a wokół widać wyładowania elektryczne>

IJ: MAM - TEGO - DOOOOŚĆ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :evil:
<łapie za teletubisia ,zaczyna walić mu w pysk bez umiaru>

IJ: Ty (cenzura)(cenzura)(cenzura),głupi (cenzura)(cenzura)(cenzura)(cenzura)
<Bije coraz mocniej >

IJ: JAK ŚMIAŁEŚ ZNISZCZYĆ MI FRYZURĘ TY <CEnzura><cenzura> <CEnzura><cenzura> <CEnzura><cenzura> <CEnzura><cenzura>
AAAA MASZ TY <CEnzura><cenzura> <CEnzura><cenzura>

DEATH COMBO !

DEATH COMBO !

DEATH COMBO !

DEATH COMBO !

DEATH COMBO !

DEATH COMBO !

<chwyta za głowę>
<skręca ją powoli>
<teletubiś kwiczy na całe gardło>

teletubiś : piiiiiiiaaaa !!!!!!!!

IJ:WRGAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAGH !!!!!!!!!!!!!!!!!!

<trzask ,trzask >
<WRAP !!!!>
<Joneleth urywa głowę teletubisiowi >

IJ: A MASZ A MASZ A MASZ <CENZURAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!!>

D: Dobra ,Joneleth, on już nie zyje ,spoczko ^^

IJ:< Dalej wali w zwłoki>

FATAL COMBO !!!
DEATH COMBO !!!
BRUTAL COMBO !!!
GODS COMBO !!!!!!! <aaach ,nie ma to jak Street Fighter ^^>

<zaczyna się unosić ,wokół zbiera się fala światła>

IJ: Oooo Edenie - władco wieczności, tyś z którego wyszedły istoty cmentarne
wstąp w me niegodziwe ręce i wychwalaj swe imię
Mocy ,która niszczysz śmierć i życie przybądź i pozbaw istnienia tych ,którzy nie są godni istnienia!!!!!
SOUL REAVER !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
<w rękach Joneletha materializuje się miecz otchłani>

IJ: AAA MASZ TY <CENZURA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!>
KA BOOOM !!!!!!!!!!!!!!
<jednym cięciem niszczy zwłoki cholernego teletubisia>

D: Joneleth, zostaw ten miecz jeszcze w tym świecie ,przyda się jak znowu ktoś zechce ci zniszczyć fryzurę

IJ:<patrzy wściekłym wzrokiem> układałem ją 3 tygodnie , 5 dni i 21 godzin ,a ten buc wszystko zniszczył

D: Nie martw się , więcej ci nie podskoczy

<nagle zbierają się tłumy teletubisiów ,mają wściekłe mordy>
<Irenicus się obraca ,z twarzą straszniejszą niż zombie>

IJ:<mówi niesamowicie twardym głosem ,w ręku trzyma serce teletubisia>
JESZCZE CHCE KTOŚ OBERWAĆ ? :evil: <zgniata serce>
<wbija miecz w spopielone zwłoki>
<teletubisie panikują , uciekają w opłochu ^_^>

IJ: No , i tak ma być !
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Saerie Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 26-05-2003, 19:32   


Sae słucha co mówi do niej Final ,ale chwyta tylko piate przez dziesiate
S: Dlaczego on zawsze musi mówić tak pokrętnie...-_-"" Słuchaj...nie wiem czy ja cię dobrze zrozumiałam, ale wyjście zdaje mi się, że musi być gdzieś w pobliżu...
F: Zdaje ci się?
S: No... Powiedzmy, że mam pewne podstawy by tak przypuszczać.
F: Podstawy...? Hmmm...
S: Co?
F: Nic, po prostu poraziły mnie te twoje "wywody o podstawach".
S: :evil: Słuchaj no! To że byc może nie jesteśmy we własnym świecie nie znaczy, że możesz mnie wkurzać! Tu też mogę ci zrobić krzywdę! :evil: -Final zauważa, że kiedy Sae się wścieka na ścianach za nią pojawiają sie rysy....ale po momencie wszystko znika...
F:Ciekawe...A gdyby tak...I obym tylko przeżył...:roll: Właściwie to cały czas się zastanawiam jak ci sie udało przebić przez iluzje...Przecież to wymaga niezłego opanowania woli. Wręcz niezwykłego opanowania niedostepnego dla zwyczajnego człowieka jakim przecież jesteś.
S<drga jej brew> -ponownie na ścianach za nią pojawiają się pęknięcia.
F:Zastanawia mnie jak ty to zrobiłaś... Nie podejrzewałem cię o takie zdolności...Cos takiego potrafia przecież tylko wybitni magowie, ludzie o ogromnej wiedzy i sile umysłu... Ona mnie zaraz zabije...
S<nerwowo zaciska pięści i jej spojrzenie nie wróży nic dobrego>: Ty.... -w tym momencie pęknięcia stają się jescze większe i sala po prostu...rozpada się....Nasi bohaterowie stoja przez moment w ciemnościach po czym...ponownie budzą się w sali z kablami. Między nimi stoi jeden ryboczłek kręcący nerwow cos przy konsolecie. Gdy zauważa, że Sae i Final sie wybudzili mruczy tylko coś co brzmiało jak "Mam przegwizdane".
F<zrywając kabelki>: Sae, co powiesz na wypatrzoszoną smażoną rybę? :twisted:
S<wysuwając szpony>: Że to świetny pomysł Final! :twisted:

Po chwili po ryboczłeku zostało juz tylko wspomnienie i czarna smmuga na ścianie.
F: Teraz to jestem więcej niz pewien, że to musi być nasz świat. -dziewczyna zamyśliła się...
F: Nad czym tak dumasz? Nie pasuje ci coś?
Sae mruczy pod nosem...jakby coś liczyła.
S<z przerażonym wzrokiem>: O matko to już dziś!!! :shock: Final, nie ruszaj się stąd! Nie rozwlaj niczego beze mnie! Albo rozwalaja ale tak żebym wybuchy i u siebie słyszała, ja musze lecieć!
F: :shock: No co ty...gdzie ty...W takim momencie?! :shock:
S: Bywa! Trzymaj się Rycerzyku!!
Sae pojawia sie w swoim pokoju w wieży. Widzi Xella, który trzyma pilota i przerzuca kanały.
S: Xell..dawaj pilota...
X: Sae..? O miło cie....A co ty masz taką dziwną minę?? <widzi, że pełne gromów spojrzenie koncentruje se na pilocie, którego zaraz odrzuca>.
Dziewczyna jednym susem skacze do szafy, łapie żółte ciuchy i pilota a także chwyta coś do maltretowania (tym razem Xellosa). W TV właśnie jest rozgrzeweczka królewskiej klasy...Dziewczyna uśmiecha sie wilczo a oczy błyszczą jej dziko na sama myśl o emocjach jakie ją czekają. Xell zaczyna spisywać testament....

PARĘ GODZIN PÓŹNIEJ

Dziewczyna jest wyraźnie rozczarowana co łatwo odczytać z jej miny. Gy transmisja juz sie skończyła wypuściła z rąk zmaltretowanego Xella z dłuuugim testamentem. Patrzy na rozczocharnego kapłana.
S: A tobie co sie stało? Wyglądasz jakbyś miał bliskie spotkania w trąbą powietrzną...
X: Ja bym raczej powiedział, że ze szponiastą furią....
Sae w tym momencie reflektuje się, że cały czas coś ściskała...dochodzi do wniosku, że to chyba był Xell...
X: Właściwie to już nie pamietam, kiedy ostatni raz byłem w takim stanie.
S: Przypominają mi sie stare czasy.
X: W sumie mi też. :wink:
S: Urzadzamy wieczor wspominkowy? :wink:
Xell tylko sie usmiecha tak zniewalajaco jak to on tylko potrafi...

_________________
Miecz jest duszą samuraja, jeżeli kto o nim zapomni lub go utraci, nie będzie mu to wybaczone.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 27-05-2003, 06:25   

IJ:EKHEKHEKHEM !!!!!!!!!!!

Dakki : UWAGA LUDZISKA ,ZDZICZAŁY IRENICUS ZADAJE PYTANIA ^^

IJ:Raczej nie chodziło mi o przedstawienie jednego z twoich świrniętych przydomków

Dakki: ale pasuje do ciebie jak ulał ^^



IJ: - - ,ech no dobra ,A więc Panie i Panowie CZY SAE JEST WREDNA ????

All : GLEBAA !!!!!!!!! ,a co to ma do rzeczy ?

IJ: po cyberprzestrzeni lata jakiś gość ,ma na imię Sacred,jest krępy ,niski i strasznie śmierdzi ,na dodatek to upierdliwiec, cza być dla niego cholernie miłym , bo inaczej wezwie swojego starszego brata -Minotaura ,który ma skórę tak twardą jak orichalcon.

<nagle jakiś teletubiś zaczyna dotykac dreedów IJ >

IJ : :evil: do jasnej cholery ZOSTAW TO !!!!!!!! :evil:
<i znowu siekanina jak wyżej >

Dakki :Echh ,to ja się napiję soczku ^_^ .....
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 29-05-2003, 11:31   

IJ: Sae ,co to jest to coś za tobą ?

S : Co ?

IJ: To tamto ,wielkie masywne umięśnione z gębą buldoga ...zaraz .... O_O ,to jest Sacred ,lepiej bądźmy dla niego mili

S: Przecież to tylko kupa mięcha

IJ: Ta ,ale ma brata ,który siłą parokrotnie go przewyższa , ma 41 fakultetów,skórę z orichalconu i kompleks niższości ^_^

D: Rety ,jakby mu tylko przerobić pysk to byłby całkiem niezły :>

IJ: Dakki ,a ty tylko o jednym : P

D: Coś mi się od zycia chyba nalezy ^__________^

IJ: <GLEBA !!!!!!!!!!> Ech no dobra

S:Nie chcę przeszkadzać w rodzinnej kłótni,ale co z nim zrobimy? <wskazuje na Sacreda>

D: To proste ,użyję cudownej woni i już nie wezwie na pomoc Minotaura :> ,poza tym dlaczego Xellos jest taki zmaltretowany ? Ktoś go zgwałcił ? :>>>>>>

S: Można to tak nazwać ^^

X: Babskie gadanie ....

D: COŚ TY POWIEDZIAŁ ??????? :evil:

X: Eee ja ? mówiłem, że latem jest ładne żyto : P

D:TAKI KIT TO MOŻESZ SAT WCISKAĆ A NIE MI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <wyciąga Keiseigenjou>


<Ire chwyta Dakki od tyłu >

IJ: Ej spokojnie ,nic się nie stało ....

D: STAŁO SIĘ !!!!!!!!!!!!!!!!:evil:

IJ: Masz soczek ^^

D: OoO ,Dziękuję ^_^ ,od razu mi ulżyło ^^
<nagle podchodzi Sacred>

Sacred: KHem ,tflu ,tflu ...ekkkkrg <kicha na Sae ,obsmarkał ją , opluł , >
Dzi...Dzień do ... Tfu <znowu obsmarkał Sae >
Dzień ....<beknął na nią> ...Dzień Dobry !

IJ:No wreszcie to wysmark.... znaczy się powiedział ^^

Sae : <wkurzona na maksa>

IJ: Khem ,Sae ,spokojnie ...

Sae : <patrzy bardzo ironicznym wzrokiem >Iruś ? ...JA JESTEM SPOKOJNA JAK NIGDY!!!!!!!!! ><
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 29-05-2003, 13:22   

<cała w skowronkach idzie po chodniku napakowana wszelakiej maści bronią>

Odruch bezwarunkowy: Idzie cała w skowronkach i wrzeszczy na całe gardło "Słońce świeci na nami (...)" Ludzi mijają ją zupełnie zdezorientowaniu i myślą z jakiego szpitala psychiatrycznego się wyrwała :D

D: Mumuuuisu!!! TA PANI MA TAM MIEEEEEECZ!!!!! <jakich bachor podbiega do Sat i łapie ją za nogę> Gdzieeee go paaani kuuupiiiiła? *_*
M: Prosze mi wybaczyć! Dzieciak jest mały i głupi! *podbiega do dzieciaka i prubuje go oderwać od nogi Sat>
S: Eeee... miecz? Ty młody! Jak tyś zauważył mojego kochanego infernal sworda? ^___^
MiD: <zdezorientowani>
D: Móóóówiłem że ta pani go ma! <cały w skowronkach>
S: Ano mam mój drogi :P Chcesz zobaczyć? <myśli>Hiehie... teeeeraz mam szansę się pokazać łoho Tylko dzieciaka troche szkoda...
M: Yyy... Czy pani na... prawde ma ten miecz? Bo wie pani z mieczem to nie powinno się chodzić po ulicach i...
S: Zamknij się == <przez chwilę oczy Sat były fioletowe i zupełnie gadzie a wśród śnieżnobiałego uzębienia błysnęła para kiełków> No młodziutki... Czy wiesz że miecze są niesamowicie wprost ostre?
D: Na praaawde?
S: No a coś Ty myślałm młodziutki? Po chole.. po co mi miecz skoro nie mogę go używać? ^___^ <plącze się w połach płaszcza i po chwili wyciąga dłuuugi czarno czerwony miecz z klingą wysadzaną jakimiś kamieniami i błyszczącą w słońcu> Piękny no nie?
D: <zachwyt w oczach> Jeeeeeeeeeju!!!!! <chce złapać miecz ale zatrzymuje go delikatna kobieca dłoń>
S: Hola młody! Nie łapie się za klingę tylko za rękojeść! Chcesz się skaleczyć?

Wszyscy są zbyt oniemieni żeby wyrazić cokolwiek... stoją tylko jak słupy soli :D

D: *____* <łapie miecz za ręklojeść ale po chwili sam się z nim przewraca; no so ten miecz jest lekki tylko dla jego właściciela :D i dla takich mających dużą pojemność magiczną>
S: No jak Ci na imie młody? Nie mogę przecież na Ciebie młody ciągle mówić :D
D: Dominik jestem prze pani ^___^
S: A ja Sat ^_^ <podale chłopaczkowi rękę>
D: <ścisk rękę Sat> Ale paaani jest pięęękna *_* Ożeni się pani ze mną jak urosnę? *___*
S: <myśli> Czyżby się zakochał? ^^''' <do dzieciaka> Łooho! Coż za zaszczyt mnie kopnął :D Ale sądzę że zasługujesz na lepszą ^___^ A pokazać Ci coś?
D: Taaak ^__^ <wniebowzięty>

Wszyscy pozostali nadal stoją jak słupy soli :D

S: No to patrz... <wyciąga przed siebie rękę i paczy na minę chłopca>
D: Nooo co mi pani chce pokazać?
S: ?_? <paczy na swoją rękę, która wygląda tak samo jak zawsze <myśli>Co jest do jasnej? Czemu nie mogę przywołać swojego płomyczka? T_T ..........O żesz w morde!!! Final wspominał że magia mu nie działała... Aaaale Liiiipa... I co ja mu pokażę? Nie mogę wyjść na idiotkę -_- <do dzieciaczka> Hmm... Spójrz na tamto drzewo <wskazuje dłonią na jakieś drzewo><mruży oczy><mocniej łapie klingę><przez ułamek sekundy znika! Jakby się rozpłynęła ale to tylko ułamek... Widoczny gołym okiem...
D: Gdzie...
S: HEjhej! Patrzyłeś na drzewo? <drzewo stoi tak samo jak wcześniej>
D: Taaak.. ale pani Sat zniknęła!
S: Wydawało Ci się Dominiku ^_^ <chowa miecz, na którym widnieje troszke kory> No patrz na to drzewo ^___^ <po chwili drzewo najnormalniej w świece się przełamuje! I z głośnym "ŁUBUDU" Opada na chodnik>
D: O_O
Tłum: O_O IIIIIIIIK!!!!!! CZAROWNIIIICA!!! UCIEEEKAAAAĆ!!!!!!!1
M: DOMINIK! CHOĆ TU DZIECKO! <przybliżyła się na jakieś 10m dalej się boi :D I woła dzieciaka>
D: P... pani jest czarownicą? <wystraszony>
S: Nie mój drogi ^_^ Jestem tylko demonem <błysk w oku><znika> (a tak na prawde biegnie tak szybko że jej nawet nie widać :P>
D: MAAAAAAAAAMOOOOOOO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <wystraszony dzieciak wraca do matki>

S: Hmm... Oczywiście mam za miękkie serce... musze zrobić coś żeby agenci mnie zauważyli -_- <nadal biegnie z niesamowitą szybkością><momentalnie stanęła na środku jezdni> WIEM! OHOHOHOHOHOO! SAT JESTEŚ GENIALNA!!!

*PIBIIIIIIIIIIIIP!!!!!!!!!!!!!!!!!!* <o mało co a potrąciłby ją wiellki tir gdyby jakiś gościu w płaszczu podobnym do tego jej nie złapałby jej i odciągnął>

S: HEeeeeeeej!!!!!!! //Ja znam sądś tą twarz!// <zawzięte wgapianie się w mordkę gościa> Neeeeeeo!!!!!!! <mówi natchnionym głosem>
N: O_o Skąd wiedziałąś kim jestem? <odskakuje> JESTEŚ AGENTEM!
S: Spadaj :P Taka piękna, zgrabna i powabna istotka nie mogłaby być takim dziadostwem jakiim jest agent!
N: <gleba> Eeee... aha.. <uśmiech idioty> Jak się nazywasz?
S: Satsuki Joan Eileth Amber Heather Aeline Hira'min Kyasuminerai <uuuśmieeech>
N: O_o Czyli jak mam na Ciebie mówić? Może jakimś skrótem? Od pierwszych liter imion?
S: Po prostu Sat ^_^ A tak btw... Z nieba mi spadłeś mój drogi! Muszę zwrócić jakoś na siebie uwagę agentów!
N: ?_? A po co?
S: Czy moglibyśmy nie rozmawiać na środku chodnika? ^^'''
N: J.. jasne... <łapie ją za rękę i ciągnie do jakiegoś zaułka>
S: O giiit... jak tu jedwabiście co za syf ==
N: Nie czepiaj sie... czemu chcesz zwrócić na siebie uwagę agentów?
S: Bo nie jestem zwykłym człowiekiem? Daaah... Przecież ja nie jestem człowiekiem :P Ale ćśśś! Ty o tym nie wiesz złotko ^_^ <cmok Neo w policzek> Wiesz? =) Ja być deeemon.. a ćśś.. to tajemnica ^_~
N: O_o K.. kim jesteś?
S: Demonem złotko :P Agenci muszą mnie doprowadzić do ich "szefa" Pomożesz mi? ^___^
N: o.. okej... Najpierw musimy Cię stąd wydostać... z matrixa... To może troche potrwać.. znalezienie Cię w tych kokonach..
S: Eeeeeemem..? Nieee no so Ty! Mnie tam nie ma :D Ja wlazłam tu w ten sam sposób jak wy =) Jutro o 12 w tym samym miejscu... będziesz?
N: O_O Jak to weszłaś tak jak my? Kto to skonstruował? O_O
S: JA :P Będziesz?
N: Będę...
S: Zajebiiiiście ^___^ <rzuca się Neo na szyję><ściiiiiiiiiiisk> No to pa :P <rozpływa się>
N: O_O <przez chwilę stoi zdezorientowany po czym gdzieś odchodzi>

_________________
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 80 z 83 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 79, 80, 81, 82, 83  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group