FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 37, 38, 39 ... 81, 82, 83  Następny
  Wielki powrót WiP-u!
Wersja do druku
Miya-chan Płeć:Kobieta
Aoi Tabibito


Dołączyła: 08 Lip 2002
Skąd: ze światów
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 13-04-2003, 20:18   

*desperacko zwiewa przed kaplanka*
Wrrr... Teraz juz wiem czemu Xemedi-san sie tak perfidnie usmiechala... Zaklad ze sama tu kiedys byla :P
EJ NO FINAL, NIE MA SIE Z CZEGO SMIAC!!!!!!!!! >< *wyciaga swoj mieczyk Grievance i wbija go w ziemie*
*do Finala dolatuje strumien wody i go zamraza*
Nyo i dobrze Ci tak :P
*kaplanka zaczyna kierowac sie w strone bialoglow*
Ups... ^ ^'
*bialoglowy zwiewaja probujac nie wydawac histerycznych wrzaskow*
*wylatuja ze swiatyni i chowaja sie w bezpiecznym miejscu za smietnikiem*
Uff... Ktos ma tego Graala?
*Alircia z duma podnosi cel podrozy*
Nyo to good ^ ^ Tylko dlaczego mam wrazenie ze o czyms zapomnialysmy? ^ ^'
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
raflik Płeć:Mężczyzna
Fenomen na jedną noc


Dołączył: 14 Lip 2002
Skąd: Z nicości swego akademickiego pokoju
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 13-04-2003, 20:19   

BUHEHEHEHE
<przed swiantynia>
BUHEHEHHEHE ALE ONA NA WS PATRZAŁA JAK CI WQRZONI STRAZNICY KTORYCH WYKIWALISMY NA NAS
o_O
Łojej

_________________
Hollogram Summer - The Night of Wallachia

Fenomen na jedną noc
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 13-04-2003, 20:39   

huh.. zapomnieć? o czym.. <drapie się po głowie> jeju i to ma być kapłanka? Czy one nie mają być spokojne etc? heeeeeeh

_________________
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 13-04-2003, 20:48   

Zapomnieć...eeee...O czym zapomnieliśmy?
(intensywnie myśli)
(ostrożnie wychyla się za śmietnika)
Hę? :shock: Czy ja widzę Finala przyczepionego lodem do ziemi, Raflika i Zega zwiewającego przed strażnikami?O_o Eeeee, musiało mi sie przywidzieć :D
Satsy, ta kapłanka jest też przy okazji szamanką, więc widzisz...-.-
Kya! Wszyscy chować się! Ona idzie wywalić śmieci! :shock:
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 13-04-2003, 20:53   

Satsuki, kaplanki maja byc spokojne, ale zalezy czego... Kulty dobre, pawozadne i w ogule spokojne sa w modzie dopiero do jakis 2000 lat. Wczesniej to byla religia... <rozmarzyl sie> Krwawe ofiary! Dziewice rzucane w swiete stosy, pojmani jency topieni w bagnach, piramidy usypane z czaszek... Nie to co dzisiaj.

Na Bogow!!! Ta kaplanka dzgnela mie rytualnym sztyletem!!! Wykoanym z jakiegos kamienia ale ostrym jak skalpel! Cofam to co mowilem!!! Teraz religia jest fajna! Ja nie chce na oltarz!!!

<biegne szybciej>

NIe mozna jej zabic?

Slepping?!

Zadzialalo?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
final-kun


Dołączył: 08 Lip 2002
Skąd: Na zywo z gor Kataart ^^
Status: offline
PostWysłany: 13-04-2003, 22:31   

<Mysli nadal zamorzony>Hmm...w sumie to dopoki tu jestem nic mi nie grozi ^_^...ale patrzac na ten chaos az sie zal robi ^^". No i nie moge zapomniec o tej kolubrynie czlapiacej tutaj... <rozwala bryle lodowa> No dobra...sprawa kaplanki nadal nierozwiazana... <patrzy na Zega probujacego wyrwac sobie sztylet z brzucha>

F : <teleportuje sie do niej, kladzie jej 2 palce na czole i napromieniowuje moca Rubiookiego, ktora ja paralizuje> Mamy chwile czasu zeby stad zmykac. <wszyscy uciekaja przepychajac przy tym glupawych straznikow>

S : Jak wyjdziemy z tej swiatyni to co dalej?

F : To uciekamy z miasta ^^", po pierwsze beda nas tu scigac...po drugie Ewcia by je zrownala z ziemia. <wybiegli juz na zewnatrz i lewituja kierujac sie do wschodniej granicy miasta>.

_________________
Kitto Dokoka ni "Kotae" Aru,
Umaretekita Kotae ga,
Hito wa Minna Sore o Motome,
Yarusenai Nogasenai
Yume ni Mukau no.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-04-2003, 06:55   

UFFF udalo mi sie wyrwac ten sztylet. Razem z watrobom. Teraz zaczynam sie wykrwawiac...

Recovery!!!! Teraz nie ma czasu na powazniejsze lepczenie, jak to skoczymy wszczepie sobie nowa watrobe, ale teraz pora uciekac!!!!

Zmianiam sie w smoka i wzbijam w powietrze.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Saerie Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 14-04-2003, 12:22   


Wiecie co, ta kapłanka była zdecydowanie gorsza niz ten szalony starch z góry...Lepiej żeby ten Graal był wart tego wszystkiego!!! Final, czy Ty nas aby nie kierujesz w jakieś lodowe głusze?? :shock:

_________________
Miecz jest duszą samuraja, jeżeli kto o nim zapomni lub go utraci, nie będzie mu to wybaczone.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-04-2003, 13:15   

Tez mam taka nadzieje...

Jesli to nam sie nie uda, to mozemy spedzic reszte zycia badajac tajemnicze lochy, szukajac rozmaitych madrych babci i dzidkow, zaginionych miast i wyroczni. W miedzy czasie bedziemy wczytywac sie w antyczne przepowiednie i ksiegi czarow, wykradac magiczne artefakty demonicznym czarownikom i wrzucac pierscienie do wulkanow...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
final-kun


Dołączył: 08 Lip 2002
Skąd: Na zywo z gor Kataart ^^
Status: offline
PostWysłany: 14-04-2003, 15:03   

<wylecieli juz poza obreb miasta i kieruja sie nadal na wschod> Lodowe glusze? Nie o ile mi wiadomo to tam jest teren o klimacie kontynentalnym cieplym :P. A gdzie lecimy? Ano na spotkanie potworowi of koz...wedlug wyliczen powinnismy sie z nia spotkac w 3/4 drogi stad na terenie sprzyjajacym nam - sporo skal, i innych wystepow za ktorymi od biedy mozna by sie schowac przy ataku energetycznym...choc przy jej ataku to taka kryjowka bylaby wylacznie jednorazowa ^^". Trzymajcie tego Graala w pogotowiu...a wlasnie jak on w ogole dziala?!

<po 30 minutach lotu dolecieli do wspomnianego wczesniej miejsca, jednak nie zastali tam nikogo>

F : Hmmm...cos jej wolno idzie...podejrzewam ze zatrzymala sie w jakims miescie po drodze zeby sie "odprezyc". Czyli to miasto mozemy juz skreslic z mapy, nawet zgliszczy nie bedzie ^^".

S : A moze w ogole nie przyjdzie...stchorzyla :D

F : Ona nie ma wystarczajaco inteligencji zeby wiedziec co to strach...czasami zastanawam sie czy to klatwa, czy blogoslawienstwo.

A : No to czekamy?

F : Czekamy...predzej czy pozniej bedzie musiala tu przyjsc - ma do mnie pewien uraz za ostatnie spotkanie. <odwraca sie do reszty i widzi ze juz zdazyli rozlozyc koce piknikowe i wyjac koszyki pelne zarcia> Eej ^^", wy chyba nie bierzecie tego zbyt powaznie...<kazdy wcina bez skrupolow zamiast sluchac> Dobra...korzystajcie poki mozecie, bo za chwile Ewcia zdmuchnie wam ten mini piknik ^^".

M : Obawiam sie ze to bedzie ich ostatni posilek...a ty nawet nie bedziesz mial posilku.

F : Zawsze wiedzialem ze jestes wzorem optymisty <wzdycha>, ale badz spokojny jesli plan nie wypali to zalatwie te porachunki na wlasna reke bez narazania osob trzecich.

M : I myslisz ze dasz jej rade sam skoro nawet cala ta grupa by polegla?

F : Ja nie dam...ale moze istota ktora w zamierzeniu tych szalonych naukowcow mialem byc tysiac lat temu, by dala...

M : Obydwaj wiemy ze eksperyment nie wyszedl...to dlatego chodzisz po tym swiecie zamiast realizowac zamiary swoich "stworcow".

F : Oni nie byli moimi stworcami! Swiadomosc ktora posiadam nie byla ich tworem...wyciagneli ja z najglebszych zakatkow astralu i wszepili do tej powloki...

M : Wiem, wiem...w kazdym razie nie ma co gdybac o wydarzenaich majacych miejsce ponad 1000 lat temu...teraz jestes jednym z najwyzszych ranga sluga Rubinookiego Lorda, wiec mierz sily na zamiary.

F : Wiesz, najbardziej wkurzajace w tobie jest to ze przewaznie masz racje ^^"...

_________________
Kitto Dokoka ni "Kotae" Aru,
Umaretekita Kotae ga,
Hito wa Minna Sore o Motome,
Yarusenai Nogasenai
Yume ni Mukau no.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-04-2003, 15:14   

<odklada noz i widelec, wlancza walkmana, po chwili w powietrzu cicho sacza sie pierwsze takty Call to Arms i celebrowanym ruchem dobywa miecza zwisajacego przy pasie. Runiczne ostrze wydaje sie pulsowac tajemnicza energiom, emanujac kwintesencja ostrosci i glodu krwi gdy wbijam je w ziemie>

Gdyby ci sie nie powiodlo Final bede walczyc. A gdy i to nie wystarczy <wymuje niewielki, czarny naboj z hieszeni i wklada go do komory pepeszy> urzyje pocisku Alfy i Omegi. Unicestwie ten swiat, ale przynajmniej stanie sie on groben dla potwora...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
raflik Płeć:Mężczyzna
Fenomen na jedną noc


Dołączył: 14 Lip 2002
Skąd: Z nicości swego akademickiego pokoju
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-04-2003, 15:41   

<PYK PYK PYK>
<wsyscy sprawdzaja komorki>
R: To moja
<odbiera>
R: słucham... a witam panią LON... co NAPRAWDE No to su... co... Ale ... nie prosze.... ech... dobrze zaraz tam będę
<odkłada komorke>
Ech... nie ma co na ewcie czekać bo LON zaprosiła ja na cherbatke... okazała sie jej miła i dała jej własny wymiar do zabawy w zamian ze odstąpi od nisczenia innych wymiarow a ja muse wracac do swojej pracy :? czyli Masażysty...
ech
<bzyt>

_________________
Hollogram Summer - The Night of Wallachia

Fenomen na jedną noc
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
final-kun


Dołączył: 08 Lip 2002
Skąd: Na zywo z gor Kataart ^^
Status: offline
PostWysłany: 14-04-2003, 16:06   

CO?!?! UWIERZE JAK SAM ZOBACZE!! <koncentruje energie i namierzajac odpowiednie miejsce w Morzu Choasu teleportuje sie...na miejscu zastaje LoN a obok niej Zellas, Xellossa i kilka pomniejszych Mazoku>.

F : Xell? Co ty i twoja pani tu robicie? <skiwa glowa w kierunku Zellas w charakterze przywitania>

Jakis Mazoku : A ty tu skad czlowiecze?! I jakim prawem nie klekasz przed wielka Beastmaster w jej obecnosci? <zbiera sie do ataku>

Xell : Zamknij sie idioto...<odpycha demona na sciane> rowni, lub wyzsi statusem nie musza klekac tak jak takie szumowiny jak ty <niszczy go skinieniem reki>. A co do twojego pytania - mamy kilka interesow do zalatwienia <przyjmuje swoj glupkowaty usmiech>

F : Rozumiem...no wiec ja tylko na chwilke jesli mozna <kleka na jedno kolano przed LoN>. L-sama chcialbym sie dowiedziec czy rzeczywiscie sprawa demona Strasznej Ewci zasotala przez ciebie zakonczona.

LoN : Owszem wsadzilam ja do jakiegos niewielkiego wymiaru...ale okazalo sie to blednym rozwiazaniem gdyz z braku obiektow do destrukcji szybko znudzila sie nim, zniszczyla i powrocila do waszego swiata...<popija jakis drink> W obecnej sytuacji nie wolno mi sie mieszac do walki wiec licze na wasza mala druzyne w unicestwieniu tego problemu.

F : Jak sobie zyczysz L-sama... <pochyla glowe> tylko obaiwam sie ze mozemy nie dysponowac srodkami potrzebnymi do tego zadania...

L : Pamietaj ze przeznaczenie bywa zlosliwe...ukrywa przed smiertelnikami ich prawdziwa sciezke. Prawdziwa sila czesto drzemie glebiej niz ktokolwiek jest w stanie dojrzec, jednak rzadko spoczywa ona w przedmiotach. Jesli to wszystko co miales do powiedzenia to mozesz odejsc.

F : Tak jest... <kieruje sie do wyjscia>

X : Za bardzo sie stresujesz ^^.

F : Ciebie malo co jest w stanie przygnebic prawda? <teleportuje sie z powrotem na pole do walki>

F : A wiec sprawa ma sie tak...<wyjasnia co zaszlo> Nie trzeba wiec wspominac ze czekamy dalej...<w oddali slyszy jakies odlogsy przypominajace przechadzke jakiegos olbrzyma...>

_________________
Kitto Dokoka ni "Kotae" Aru,
Umaretekita Kotae ga,
Hito wa Minna Sore o Motome,
Yarusenai Nogasenai
Yume ni Mukau no.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 14-04-2003, 16:11   

<Dumnie wpatrujac sie w przestrzen>

Poczekamy na weryfikacje tych nowosci przez czas...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Saerie Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 14-04-2003, 16:46   


Wpatruje sie w horyzont w oczekiwaniu tego co nieuniknione.
Ech i pomyslec ze bylo tyle rzeczy, ktore milam zrobic a zamiast tego siedze tu i czekam na jakas Ewcie. To jest nie fair! Caly czas te gadki o przeznaczeniu, przypadkach i inne takie brednie....A kiedy wreszcie bede mogla zaczac tak zyc jak chce!?
Skoro ci tak ciezko to cie zaraz moge wybawic od tych trudow zycia
Nie dzieki. W zupelnosci mi wystarczy ta ilosc "rozrywek" tu zaserwowanych.
Wlasciwie to czemu sie lamiesz? Kto jak to, ale ty to poniekad przezjesz. Cokolwiek by sie stalo
Jaaasne...Zamknieta w glebinach Morza Chaosu i rozpamietujaca jak to bylo za zycia.
Nie poznaje cie. Skad ten pesymizm?
Ot tak mnie naszlo. Czasami i mi sie to zdarza.
Wiesz kiedy czlowiek przegrywa? Kiedy traci nadzieje. Tylko ona daje wam sile
Wkrotce przekonamy sie ile ta nadzieja warta.....

_________________
Miecz jest duszą samuraja, jeżeli kto o nim zapomni lub go utraci, nie będzie mu to wybaczone.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 38 z 83 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 37, 38, 39 ... 81, 82, 83  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group