FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 44, 45, 46  Następny
  Kampania MAC na ziemiach Gondoru - Komentarze
Wersja do druku
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 26-01-2009, 11:31   

Altruista napisał/a:
Mroczny kapłan pisał list jako życzliwy. Reprezentował anonimową grupę w rohanie.


Eomer nie jest debilem. Myślicie, że tak trudno to powiązać? Wiesz, że w sytuacjach realnej wojny takie "anonimowe grupy" zgarnia kontrwywiad 24 godziny po wysłaniu listu?

Porozmawiamy na ten temat za jakieś 7-8 godzin, jak wyjdę z pracy.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.


Ostatnio zmieniony przez Zegarmistrz dnia 26-01-2009, 11:32, w całości zmieniany 1 raz
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 26-01-2009, 11:31   

Zegarmistrz - nie czytasz moich postów. Moja postać od wielu dni przebywa w Rohanie, gdzie działa niezależnie od Bractwa. W żaden sposób nie reprezentuje go sobą w tym momencie, a wszelaki mój związek z nim jest ściśle utajniony. Podkreślam to nieustannie. Wysłany list pochodził od wymyślonej przeze mnie grupy zwolenników krwi królewskiej, którzy przekonują króla do zagrożenia z strony Grimy. Przypisałem już Grimie zabójstwo Theodena, spiskowanie z sauronem czego efektem są taki na wschodnią granice Rohanu, a także zorganizowanie zamachu na Eomera - który to moja grupa odkryła i dała Eomerowi informacje pozwalające na uniknięcie tego.

Cóż - więc może niech wasz kontrwywiad mnie zgarnie. Do tej pory w żaden sposób na mnie nie reagował, a ja mogłem działać. I robiłem to. A przed wykryciem się dość szczelnie zabezpieczam, zastanawiam się więc jak tego dokonają owi.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 26-01-2009, 11:33   

To poproszę cię o wycofanie się z tych akcji godlike.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 26-01-2009, 11:37   

Nie napisałem, że Eomer w nie uwierzył na słowo. Podkreślałem to w swoich postach. Staram się po prostu zasiać ziarno nieufność. Zmusić go do rozważenia takiej możliwości, że mogę mówić prawdę. Nie robię tego jak robiłeś to ty - sprawiając, że na kilka słów Grimy wszyscy padają na kolana i wierzą w każdą bzdurę. Prowadzę od kilku dni tą akcje na różne sposoby udowadniając własną prawdomówność i dość przewrotnie zwalając własne działania na innych po to, aby podburzyć zaufanie Eomera do Mordoru.

Widzisz tą subtelną różnicę? Dodatkowo - jestem dopiero w połowie wykonywania zadania.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 26-01-2009, 11:38   

Mówiłem: porozmawiamy o tym za 7-8 godzin, jak wyjdę z pracy.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 26-01-2009, 12:21   

Costly napisał/a:
Nie napisałem, że Eomer w nie uwierzył na słowo.
Zapomniałeś, albo nie pomyślałeś - u tolkiena nie jest to podane wprost, ale można się domyśleć, (teraz, jak i przy poprzednim liście) o jednym, drobnym detalu. Zeg ci na niego pewnie zwróci uwagę jak przyjdzie z pracy.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 26-01-2009, 12:27   

Nie mogę się doczekać :] Już nawet zrobiłem zakład co do jego treści :]

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 26-01-2009, 19:06   

kic napisał/a:
Oddziały powietrzne opuszczające zamek zostały pokryte niewidzialnością. W ten sposób bez problemu mogli wykonać swoje nowe zadanie.
I znów ktoś zapomniał, że niedaleko ma Nazgule (i Balroga) które się tak łatwo nie nabiorą... oh well

PS: jakby ktoś chciał wiedzieć : Nazgule ze mną to Khamul, Hoarmurad i Dwar (ten ostatni cały czas był w Orodruinie)

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 26-01-2009, 20:08   

Cytat:
Nie mogę się doczekać :] Już nawet zrobiłem zakład co do jego treści :]


Wiecie... Jeźdźcy Rohanu posiadają dość konkretny pierwowzór. Mianowicie oparci są o Franków z przed epoki Karola Wielkiego. Theoden oparty jest o postać jednego z królów z rodu Merowingów. Sam Eomer: na Karolu Młocie. Tolkien był specjalistą od języka i historii tego okresu (wykładał je na uniwersytecie) oraz miał potwornego wręcz hopla na ich temat (takiego, że aż tworzył sztuczne języki, które mogłyby mu pasować do teorii). Niestety w tej epoce (V do VIII wieku) sztuka pisania nie była szczególnie rozpowszechniona. Chyba żaden z królów tego okresu nie był piśmienny. Niestety: nikt w Rodzie Eorla też nie wybijał się z tej tradycji. Jeśli chcemy zachować realia Śródziemia, to niestety musimy przyjąć, że także w Gondorze, a nawet Numenorze mało kto tą sztukę posiadał.

Oczywiście nie przeszkadza to mu prowadzić bogatej korespondencji.

Listy pisze mu i czyta Grima.

Jak myślicie, skąd on się na dworze Theodena wziął? To sługa i uczeń Sarumana. Został najpewniej przysłany z Isengardu (jednego z dwóch centrów kształcenia w tej części Śródziemia) zapewne na specjalne życzenie Theodena, który potrzebował skryby, nadwornego medyka i doradcy jeszcze w czasach, gdy między Rohanem, a Sarumanem panowała przyjaźń.

Odbyło się to zapewne na tej samej zasadzie, na której Karolingowie i Merowingowie sprowadzali pisarzy z Irlandii.

O tu mam nawet odpowiedni cytat:

Cytat:
"They are proud and willful, but they are true-hearted, generous in thought and deed; bold but not cruel; wise but unlearned, writing no books but singing many songs, after the manner of the children of Men before the Dark Years. — The Lord of the Rings, The Two Towers "

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 26-01-2009, 20:46   

Ot, jestem o czteropak warki do przodu.

Punkt dla ciebie, to faktycznie najsłabsza część całego mojego założenia (poza samym motywem manipulowania jednostką, wobec której jest się po części narratorem).

Założenie, że treść listów trafi do Eomera bez udziału Grimy oparłem na dwóch przesłankach. Po pierwsze - Eomer gadziemu językowi nie ufa. Nie ufał mu zanim został władcą i także Zegamistrz pokazał, że nie ufa mu też i po przejęciu władzy. Inny tok wydarzeń zresztą był niemożliwy. Grima znajduje się przy królu, bo jest użyteczny, ale na zaufanie władcy nie ma co liczyć. Eomer może nie chcieć dopuszczać do swojej korespondencji kogoś, komu nie ufa. Choć sztuka czytania i pisania przed Karolem Wielkim pośród Franków była rzadkością, to jednak przesadnie odważnym jest wniosek, że dwór zawierał jedną uzdolnioną w ten sposób osobę. Dla własnego bezpieczeństwa Eomer mógł powierzyć to zadanie komuś innemu. Druga przesłanka natomiast to już wykorzystanie narracji Zegamistrza. Eomer pojawia się w Minas Trith. Natomiast nigdy nie jest opisywany potem. Za to pojawia się informacja, że przy froncie jest Grima (gdy posyła posła przed szarżujących żołdaków...). W normalnych okolicznościach oczywistym było by założenie, że Eomer wyruszył na czele swojej armii. Ale brak jakiejkolwiek jego aktywności (choćby pojawienia się) jak i fakt, że opisane oddziały Rohanu nie mogły być jego głównymi siłami (były za mało liczne na to) może prowadzić do wniosku, że znajduje się z głównymi siłami w Minas Trith albo w innym miejscu, gdzie prognozowano wcześniej rozegranie się decydującej bitwy z siłami przybyszów (jako, że nie powierzono miejsca w narracji tym wątkom, to ciężko mi jednoznacznie się wypowiadać). Oddzielony od Grimy. Który w ten sposób takiej roli spełnić nie może.

Obie moje przesłanki są oczywiście subiektywne. Można je interpretować i podważać. Ale tak samo podważać można wykonywanie tego zadania przez Grime. Mimo wszystko nie dość, że mówimy o śródziemiu i ciężko sklasyfikować jednoznacznie Rohan jako Franków konkretnej epoki (nawet jeżeli sam Tolkien nie ukrywał, że byli oni wzorem dla niego, to nie jest to jednoznaczne z określeniem ich jako dokładnie takiej samej nacji), to na dodatek o śródziemiu, którego realia już i tak dość mocno zostały przetrzepane w quescie.

Przypominam w końcu, że prosty farmer jakim był Sam też umiał pisać i czytać. Nie była więc to tak stricte elitarna umiejętność w śródziemiu.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 26-01-2009, 21:10   

Zapominasz o kilku rzeczach:

1) Pamiętajcie, że mam palanthir z Minas Tirith. Magiczny kamień, który pozwala przejrzeć iluzje i kłamstwa, zajrzeć w zamysły wrogów, patrzeć na odległość, w przyszłość i przeszłość. Można - jak mówił Gandalf w 3 tomie - ujrzeć prezeń nawet Feanora przy pracy, a być może nawet Królestwa Zachodu. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś pokroju Eomera (czy granego przezemnie Grimy) nie zawłaszczył go na potrzeby głównodowodzącego.

Oczywistym jest, że Eomer za grosz nie ufa Smoczemu Językowi. Na 100% więc zajrzał w Palanthir, żeby sprawdzić, czy Grima kłamie (kłamał) i jak to naprawdę wyglądało...

Kamień Rządzący jest w posiadaniu Saurona. Wszystko, co można ujrzeć w klejnotach jest obecnie wypaczone przez jego Wolę i zawiera jego kłamstwa. Eomer otrzymuje więc wizję zgodną z potrzebami waszego największego wroga, a naważniejszego sojusznika Grimy w Śródziemiu.

I zobaczył, kto zabija mu wuja (tego wuja, którego kochał, jak nic innego na świecie) i go prawdopodobnie diabli wzięli. Potem widział, jak niszczycie bezbronne, cywilne miasto, zabijacie posła Grimy... Wiecie, w jakim on musiał być szoku widząc to na własne oczy?

Nie zdziwiłbym się, gdyby w pewnym momencie nie zadał pytania: "Jaka będzie ich kolejna zbrodnia?"

2) Inna sprawa, że nawet analfabeta by się domyślił, że to wy...

Costly napisał/a:
Przypominam w końcu, że prosty farmer jakim był Sam też umiał pisać i czytać. Nie była więc to tak stricte elitarna umiejętność w śródziemiu.


Sam był hobbitem. Hobbici stanowili bardzo odrębną cywilizację. Żyli też stosunkowo blisko i w żywych stosunkach z Elfami i Krasnoludami.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 26-01-2009, 21:46   

Zegarmistrz napisał/a:
2) Inna sprawa, że nawet analfabeta by się domyślił, że to wy...


To nie jest takie pewne - logicznie rzecz ujmując nie mieliśmy jak się dostać do Rohanu. Oddziela nas od niego cały front. Naszą obecność tam ciężko usprawiedliwić i przez to powiązanie jej z Bractwem nie jest takie proste. Jedyną osobą z Bractwa która się tam znajduje jest moja postać, która nie dość, że schowana pod Pantaleonem, to jeszcze zupełnie nie znana wam.

Co do palantiru - nawet Sauron nie jest w stanie zmusić go do pokazania kłamstwa. Może podsuwać swoją wolą zaglądającemu w niego obrazy które wybierze, ale będzie to zawsze prawda. To techniczna uwaga, natomiast co do konkretów. To nie jest tak, że Palantir pozwala ci na zobaczenie myśli innych, czy pozwoli na przejrzenie poprzez iluzje czy kłamstwa. Nigdzie na stronach Władcy Pierścieni nie pada takie stwierdzenie. Powiedziane jest, że pozwala on na wymianę myśli pomiędzy używającymi kryształów (a i też z ograniczeniami - tylko jeden kryształ mógł łączyć się z wszystkimi). Pozwala widzieć rzeczy odlegle, tak czasem jak i przestrzenią. Sauron widząc Pippina w krysztale nie mógł się dowiedzieć, że kryształ opuścił Isengard, ani nie mógł dokładnie nawet wiedzieć kto w niego zagląda, póki naciskany wolą Nieprzyjaciela hobbit sam mu tego nie powiedział. To nie jest satelita szpiegowski. Ile można zobaczyć w krysztale zależy w dużej mierze od siły woli zaglądającego. Sauron swoją drogą pod tym względem ograniczył się przybierając materialną postać - nie trzyma kryształu w swojej mocy non stop (ba, oddał go nazgulom, do ich użytku, mocno ograniczając w ten sposób możliwości reszty).


Zegarmistrz napisał/a:

Sam był hobbitem. Hobbici stanowili bardzo odrębną cywilizację. Żyli też stosunkowo blisko i w żywych stosunkach z Elfami i Krasnoludami.


W czasach ówczesnych dla powieści kontakt z Elfami był czymś niezwykłym. W plotkach mówiło się, że Bilbo z elfami się spotyka, a dla innych (patrz, rozmowa młynarza z Samem w karczmie) niekiedy nawet sam ich fakt istnienia nie był taki pewien. Z krasnoludami było inaczej, faktycznie, ich bytność od czasu do czasu w Shire była podkreślana. Ale ciężko mi uznać krasnoludów, żyjących w ciemności, za lud szczególnie wyróżniający się na tle innych wykształceniem (w tym kierunku naturalnie, podważać ich wiedzy z zakresu techniki nie zamierzam).

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 26-01-2009, 22:06   

Kilka uwag:
Costly napisał/a:
Sauron swoją drogą pod tym względem ograniczył się przybierając materialną postać - nie trzyma kryształu w swojej mocy non stop (ba, oddał go nazgulom, do ich użytku, mocno ograniczając w ten sposób możliwości reszty).

1) U Tolkiena Sauron miał materialną postać (Pippin nawet jakąś sylwetkę zobaczył), tyle tylko, że nigdy nie wyszedł z wieży. bez materialnej postaci Sauron jest bardzo słaby - taki był przez ostatnie 1000 lat po tym jak został pokonany.
(swoją drogą, zniszczenie pierścienia nie zabija Saurona, ale właśnie odbiera mu na zawsze możliwość przybrania materialnej postaci).
2) Sauron nie był w stanie pokazać Denethorowi kłamstw, bo Denethor miał zbyt silną wolę. Jest to punkt o tyle interesujący, że praktycznie wymaga, by książkowy Sauron miał dostęp do palantiru Osgiliath (czyli palantiru głównego, kontrolującego pozostałe). Eomer ma wolę o wiele słabszą. Niemniej jest to punkt malo istotny - patrz dwa niższe.
3) palantir z Osgiliath (obecnie w Barad Durze) kontroluje w tej chwili Rzecznik Saurona (Mouth of Sauron), który nie dysponuje odpowiednią wiedzą i siłą, by manipulować obrazem w innych palantirach.
4) palantir z Minas tirith został przejęty przez Saurona gdy tam sprowadził się na chwilę Czarnoksiężnik. Obecnie jest kontrolowany przez siły Mordoru. Nie ważne jak odważny jest Eomer, szanse że poprosi o jego udostępnienie są niewielkie.
PS: biorąc pod uwagę, że właśnie Minas Tirith jest punktem zbornym dla posiłków Mordoru, prawdopodobnie Rohan już jakiś czas temu stracił faktyczną kontrolę nad miastem.
5) Natomiast jeśli byli jacyś inni skrybi u Theodena, to najprawdopodobniej Grima pozbył się ich dawno. Eomer po prostu nie ma innej osoby pod bokiem (przyjechał do Rohanu tylko z wojskiem przecież). Nie zaufa też obcemu. Zanim się kogoś takiego dorobi, minie kilka tygodni, albo wręcz miesięcy. Potem oczywiście Grima będzie musiał o wiele bardziej uważać.

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 26-01-2009, 22:23   

Zegarmistrz napisał/a:

Ja wycofuję się z Questa, a od MAC umywam ręce. I naprawdę: jeśli szybko nie zmienicie podejścia, to wkrótce będziecie mieli osobny dział Multiświata tylko dla siebie...

Ja tu jedynie stwierdzam fakty... Wrażenie pozostawiasz sam po sobie...

Bezimienny, co do akcji z Nazgulami... Pegazy miały znieść te paczki na ziemie i zacząć stawiać te miny. Całe to działanie miało na celu oszukanie prawdopodobnego zwiadu, który skrywał się wśród puszczy. Może i Nazgule, czy Balrog widzą przez niewidzialność, ale wątpię żeby takie zdolności posiadali wasi zwyczajowi zwiadowcy. Chyba trochę źle się zrozumieliśmy i chciałbym Cię prosić o poprawę tej akcji, a na przyszłość życzyłbym sobie, byś nie podejmował decyzji militarnych w imieniu Bractwa.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu


Ostatnio zmieniony przez kic dnia 26-01-2009, 22:26, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 26-01-2009, 22:24   

Bezimienny napisał/a:
2) Sauron nie był w stanie pokazać Denethorowi kłamstw, bo Denethor miał zbyt silną wolę. Jest to punkt o tyle interesujący, że praktycznie wymaga, by książkowy Sauron miał dostęp do palantiru Osgiliath (czyli palantiru głównego, kontrolującego pozostałe). Eomer ma wolę o wiele słabszą. Niemniej jest to punkt malo istotny - patrz dwa niższe.


Gandalf opisuje Pippinowi działanie palantiru w drodze do Gondoru. Tam pada stwierdzenie, że Sauron nie może zmusić Palantiru do pokazania kłamstwa. Nie ma znaczenia kto w kryształ zagląda, do tego trzeba by przełamać moc kryształtu, a nie wolę rozmówcy. Sauron podsuwał Denethorowi obrazy doprowadzające go do rozpaczy, ale to była zawsze prawda.

Choć to można do pewnego stopnia interpretować, możesz więc mieć racje w tym punkcie też. Nie rozstrzygniemy tego raczej jednoznacznie.

To faktycznie interesujące odnośnie posiadania przez Saurona palantiru przewodniego - bowiem napisane jest jednocześnie w powieści, że Palantir Saurona to Palantir z Minas Ithil. Który nie był najważniejszym. Nie pamiętam akurat teraz czy opisano losy palantiru z Osligath.

A tak na uboczu - nie wiem, czy założenie, że Eomer był słabszy wolą od Denethora jest dobre. Ale tutaj ciężko coś powiedzieć, nie poznaliśmy Denethora takim, jakim był zanim jego wola została złamana. Znowu raczej zdani jesteśmy na niepewność.

Bezimienny napisał/a:
3) palantir z Osgiliath (obecnie w Barad Durze) kontroluje w tej chwili Rzecznik Saurona (Mouth of Sauron), który nie dysponuje odpowiednią wiedzą i siłą, by manipulować obrazem w innych palantirach.


Znaczy Sauron posiada Palantir z Osligath? Pojawia się wzmianka na ten temat także w powieści, nie przypominam sobie tego?

Bezimienny napisał/a:
4) palantir z Minas tirith został przejęty przez Saurona gdy tam sprowadził się na chwilę Czarnoksiężnik. Obecnie jest kontrolowany przez siły Mordoru. Nie ważne jak odważny jest Eomer, szanse że poprosi o jego udostępnienie są niewielkie.


Czyli jest różnica w wersji podanej tu przez ciebie, a podanej przez Zegarmistrza. Wyjaśnijcie to jakoś proszę, jak widać to dość istotna sprawa z punktu widzenia mojej postaci.

Bezimienny napisał/a:
PS: biorąc pod uwagę, że właśnie Minas Tirith jest punktem zbornym dla posiłków Mordoru, prawdopodobnie Rohan już jakiś czas temu stracił faktyczną kontrolę nad miastem.


Było by dobrze, gdyby w narracji na przyszłość poświęcić takim kwestiom jakieś wzmianki. Jak widać są one istotne fabularnie.

Bezimienny napisał/a:
5) Natomiast jeśli byli jacyś inni skrybi u Theodena, to najprawdopodobniej Grima pozbył się ich dawno. Eomer po prostu nie ma innej osoby pod bokiem (przyjechał do Rohanu tylko z wojskiem przecież). Nie zaufa też obcemu. Zanim się kogoś takiego dorobi, minie kilka tygodni, albo wręcz miesięcy. Potem oczywiście Grima będzie musiał o wiele bardziej uważać.


To bardzo możliwe, masz tutaj sporo racji. Liczę tutaj głównie na antagonizm pomiędzy Eomerem a Grimą. Król jest porywczy, jego charakter w powieści był pokazany dość wyraźnie. Porwał się wszak z armią za orkami, mimo zakazu króla, gdyż tak mu serce radziło. Porwał się też z mieczem na samego Grime, gdy odkrył, że ten chce zagarnąć dla siebie Eowinę. Na pewno sam podejrzewa Grime o nie jeden zły zamiar i informacje o takowych z nawet nie pewnego źródła weźmie pod rozwagę. Nie mówię, że w nie uwierzy. Ale na pewno weźmie je pod rozwagę. Tym bardziej, że informacje od obcego okazują się pożyteczne - uchronią go przed stratą życia. Fakt w ogóle, że Grima pod rządami Eomera nadal posiada jakąś władze, jest dość dziwny.

Ciekawi mnie bardzo swoją drogą postępowanie Grimy, gdy dowie się o relacjach na linii Eowena - Grisznak.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 30 z 46 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 44, 45, 46  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group