FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 44, 45, 46  Następny
  Kampania MAC na ziemiach Gondoru - Komentarze
Wersja do druku
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 18-01-2009, 15:51   

I w tym momencie mamy mały konflikt realiów śródziemia z rzeczywistością. Mi mimo wszystko ciężko wyobrazić sobie, aby zwierzętom odbierano chęć do walki poprzez sny.

Co do tych pacyfistycznych zapędów - nie precyzyjnie się wyraziłem, to o czym mówi Zegarmistrz jest oczywiste. Chodzi mi o to przesłanie opisane przez Serike - wstręt do wojny, okrucieństwa, etc. Rozumienie takich pojęć raczej dla zwierzęcia jest niemożliwe, ono po prostu wykonuje rozkaz. Ciężko tutaj mówić o świadomości toczonej na około wojny, czy świadomości okrucieństwa wykonywanych działań.

Co do koni - jak już pisałem, kościół gromadził zapasy na wielotygodniową kampanie. Tym czasem nie minął nawet jej tydzień, a pewne zapasy udało też się zdobyć działaniami Velga. Stawianie nas teraz w obliczu problemów z żywieniem jest raczej nie na miejscu. Tym bardziej, że inne strony konfliktu nie przywiązuje do kwestii własnych zapasów żadnego znaczenia. Tutaj raczej problemem może być owy wpływ Seriki, a nie sama obecność zapasów. Na pewno będzie trzeba się nad tym zastanowić.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...


Ostatnio zmieniony przez Costly dnia 18-01-2009, 15:53, w całości zmieniany 1 raz
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Serika Płeć:Kobieta


Dołączyła: 22 Sie 2002
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 18-01-2009, 15:53   

Zeg, daj spokój. Nawet, jeżeli szepczę do koni, to przecież nie w sposób "dobra, kochane zwierzaki, a teraz na moją komendę zrzucacie jeźdźców", to co teraz robię jest znacznie bardziej subtelne. W związku z tym istotnie nie ma żadnego racjonalnego powodu, dla którego kic miałby się męczyć i obejmować swoim czarem wierzchowce. Jak mniemam, pytanie Bezimiennego było tylko "na wszelki wypadek", żeby potem nie było "ale my przecież konie też zaczarowliśmy" albo odwrotnie.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
1051667
Bezimienny Płeć:Mężczyzna
Najmniejszy pomiot chaosu


Dołączył: 05 Sty 2005
Skąd: Z otchłani wieków dawno zapomnianych.
Status: offline
PostWysłany: 18-01-2009, 15:54   

Costly napisał/a:
Szczerze, to głodny wierzchowiec raczej zje i coś, co mu nie smakuje. Tak czy inaczej nie brałem pod uwagę zwierząt przy działaniach Seriki. Trochę zbyt odważnym dla mnie jest założenie, że zwierzęta śnią, albo że posiadają pacyfistyczne zapędy.

1) jak Zeg zauwazył, zwierzęta zasadniczo nie tkną czegoś co uznają za niejadalne. Smak jest właśnie taką informacją o "jadalności" potrawy.
2) Nie mówiłem koniecznie i tylko o snach Seriki. Było to pytanie, jak Serika wyżej zauważyła, "na wszelki wypadek". W szczególności byłem ciekaw czy "zawłaszczone" pegazy mi wyzdychają czy nie.
3) kwestia zapasów - jak na razie mam nienaruszoną linię zaopatrzeniową. Nie piszę tego wprost, ale można spokojnie założyć, że na każdego orka, haradrima czy Easterlinga czy innego Wariaga przypada 5 razy tyle orków którzy nie zajmują się niczym innym jak tylko dbaniem o aprowizację. Dlatego właśnie wysyłam stosunkowo niewielkie jak na potencjalne możliwości siły (jeśliby się wczytać w tolkiena, to Sauron powinien był być w stanie nakryć cały zachód czapkami, jeśliby tylko porównywać proporcje całkowitych sił). Dodatkowo ja się nie troszczę specjalnie o to, czy mi połowa wysłanych wojsk zdechnie z głodu, o ile zrobią to po wygranej bitwie. Większość oddziałów orków wysyłanych teraz na was podjazdowo z założenia jest na stracenie.
Co więcej, orki mają znacznie mniejsze wymagania żywieniowe. Nie znaczy to, że jedzą mniej, ale że są w stanie strawić rzeczy, których człowiek by nie przełknął - w tym np. żywić się ciałami przeciwników (w skrajnych przypadkach występuje też kanibalizm, choć akurat z tego nawet orki nie są dumne).
z drugiej strony przyjmuję do zrozumienia, że macie nieco więcej zapasów niż przypuszczaliśmy, i że własnych wam na jakiś czas starczy - z tym, że (jeśli wasze zwierzęta też są okryte zaklęciem) starajcie się uwzględnić, że wszystkie oddziały operujące z dala od waszych składów zaopatrzenia muszą się liczyć z problemami aprowizacyjnymi.

PS: zauważyłem coś w poście Feia - jakie enty? nie było ich dużo już na starcie, i z opisu Feia wszystkie zaprowadził do Isengardu i tam zostawił. Nie zabierał żadnych ze sobą.
ps2: armia Morii, razem z Balrogiem, przeszła przez Fangorn (zamierzałem enty wykończyć na starcie, fei mnie wtedy trochę ubiegł) - z lasu prawdopodobnie pozostały już tylko zgliszcza. Jeśli były gdzieś jeszcze jakieś enty po drodze, to z Balrogiem raczej szans nie miały (było nie było, wyciągnąłem go właśnie specjalnie na nie)

_________________
We are rock stars in a freak show
loaded with steel.
We are riders, the fighters,
the renegades on wheels.

The difference between fiction and reality? Fiction has to make sense.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 18-01-2009, 17:06   

Właśnie przejście Balroga do Isengardu mocno mnie bolało. Po pierwsze, właśnie ze względu na Fangorn po drodze. Po drugie - Balrog podróżujący po powierzchni? W świetle? Trochę to dziwne. Fei jednak zaznaczył w swoim poście, że część Entów udała się z nim, jest to jasno powiedziane w ostatnim poście.

Pytanie techniczne do Zegarmistrza - pokazany Eomerowi sztylet jak rozumiem nie jest tym samym, którego użyli zamachowcy, tylko po prostu jakimś zdobytym na MAC? Odebranie Fei'owi tego sztyletu było by zdecydowanie nie wskazane, jak łatwo zauważyć w opisie nie jest to zwykły sztylet.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Ysengrinn Płeć:Mężczyzna
Alan Tudyk Droid


Dołączył: 11 Maj 2003
Skąd: дикая охота
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Tajna Loża Knujów
WOM
PostWysłany: 18-01-2009, 17:08   

Cytat:
Po drugie - Balrog podróżujący po powierzchni? W świetle? Trochę to dziwne.


Borze, przecież przez całą pierwszą część Silmarilionu balrogi biegały po powierzchni, bez większej różnicy czy w dzień czy w nocy.

_________________
I can survive in the vacuum of Space
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź galerię autora
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 18-01-2009, 17:10   

Tu bym się kłócił. Światło wtedy było domeną Valarów, słońce jakim go widzimy powstało nie od razu.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Fei Wang Reed Płeć:Mężczyzna
Łaydak


Dołączył: 23 Lis 2008
Skąd: Polska
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 18-01-2009, 17:22   

Gwoli ścisłości...

Tylko "idiota" zostawiłby sztylet na miejscu zbrodni... Albo ktoś, kto robi to celowo.

Druga sprawa, bardziej istotna. A głowa służki to niby jak została ścięta? Tajnym ciosem kung-fu? Chyba oczywiste, że Fei użył w tym celu swego sztyletu, no i że wziął go ze sobą...

Czy mam też pisać, że Fei oddycha? Zaczynam obawiać się, że zaraz ktoś się znajdzie, kto powie, że jako że nigdzie nie pisze, że Fei oddycha, to udusił się i nie żyje...

Generalnie więc... albo ten znaleziony sztylet nie jest moim (tzn. Feia), albo Twój post, Zegarmistrzu, nie odnosi się do opisanej rzeczywistości...

_________________

Ręce za lud walczące sam lud poobcina.
Imiona miłych ludowi lud pozapomina.
Wszystko przejdzie. Po huku, po szumie, po trudzie
Wezmą dziedzictwo cisi, ciemni, mali ludzie.

A. Mickiewicz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Teukros Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 09 Cze 2006
Status: offline
PostWysłany: 18-01-2009, 17:27   

Uwaga tolkienologiczna - Słońce i Księżyc (Arienna i Tilion) zostały przez Valarów wysłane na niebo tuż po wylądowaniu Noldorów w Beleriandzie. Tylko dwie pierwsze z Bitew o Beleriand były toczone przy świetle gwiazd - wszystkie pozostałe odbyły się już przy "normalnym" oświetleniu. W Silmarilionie wielokrotnie pojawiają się wzmianki o późniejszej obecności balrogów (np. w zdobyciu Gondolinu, w którym zginął Gothmog - wódz balrogów albo w Bitwie Nieprzeliczonych Łez). Nigdzie natomiast nie ma wzmianki, jakoby przeszkadzało im światło Słońca lub Księżyca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 18-01-2009, 19:00   

Costly napisał/a:
Pytanie techniczne do Zegarmistrza - pokazany Eomerowi sztylet jak rozumiem nie jest tym samym, którego użyli zamachowcy, tylko po prostu jakimś zdobytym na MAC? Odebranie Fei'owi tego sztyletu było by zdecydowanie nie wskazane, jak łatwo zauważyć w opisie nie jest to zwykły sztylet.


Jest to przypadkowy sztylet znaleziony na polu walki. Grima użył go, żeby dodać dramatyzmu sytuacji.

Tak naprawdę nie było to konieczne. Każdy rodzaj zgonu Theodena zostałby automatycznie powiązany z MAC. Powód jest prosty: organizacja jako jedyna miała powód.

Nawiasem mówiąc, w imieniu Grimy pragnę podziękować. Grima miałby prawdziwy problem, gdyby Theoden zmarł śmiercią naturalną lub zginął na polu bitwy.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 18-01-2009, 19:33   

Jasne, rozumiem sytuacje. Po prostu upewniam się, ze względu na nie przypadkowy charakter użytego przez Fei'a przedmiotu.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 18-01-2009, 21:19   

Pytanie - gdzie leży Serelond? Proszę o mapę Śródziemia i zaznaczenie jego położenia. Bo kanoniczne źródła nic o takim mieście nie mówią. Na mówiące o tym źródła niekanoniczne nie trafiłem. Jeśli wymyśliliście miasto, to ok, ale pokażcie chociaż gdzie to dokładnie jest.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 18-01-2009, 21:32   

Serelond leży wzdłuż rzeki Lefnui ok. 10-20 mil na północ od Lond Galen.

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Morg Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 15 Wrz 2008
Skąd: SKW
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Fanklub Lacus Clyne
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 18-01-2009, 21:35   

Dobra, jakoś sobie to już mniej-więcej wyobrażam. Dzięki.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
8137449
Serika Płeć:Kobieta


Dołączyła: 22 Sie 2002
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 19-01-2009, 00:32   

Cytat:
- Fei osobiście udał się rankiem z Entami do Fangornu, prosto z międzywymiarów.

No i dokładnie w tym momencie się na Ciebie wkurzyły na dobre. A z Fangornu do Lorien nie jest specjalnie daleko.

Swoją drogą znowu się podłożyliście - macie przeciwko sobie moc Yavanny, w takim układzie próba dogadania się z Entami to tak trochę samobójstwo :) Oczywiście nic nie możecie o tym wiedzieć, ale...

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
1051667
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 19-01-2009, 00:52   

Mhm, czyli jak rozumiem mamy motyw z cyklu "bo tak".

Ale nie to jest ważne. Serika - prosił bym cię o wyjaśnienie twojej idei obcej magi MAC. Znaczy zależności na linii białej, czarnej i obcej magii. Bo na ten moment z twoich słów rozumiem, że istoty Tolkienowskie porzucając wszelakie antagonizmy raźno grupują się przeciw MAC, który nie podjął jak do tej pory żaden akcji determinującej jego charakter w sposób zdecydowany.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 7 z 46 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 6, 7, 8 ... 44, 45, 46  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group