FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 25, 26, 27  Następny
  RAISE OF AGENDA ^_-
Wersja do druku
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 08-08-2003, 13:24   

IMPREZA.
<Crofesima próbuje każdej z kolei potrawy>
C.: a fuuuu... kto to robił?...
M.: co chcesz, mi smakuje... <pożara kolejną porcję steku z kory w sosie z filiżanek>
<Wtem Crofesima słyszy głos Distanta dobiegający z kuchni>
<Szybkim krokiem kieruje się tam. Nie, żeby Distant był dla niej bóstwem, ale przecież ma się czego gratulować. A - trzeba jeszcze powiedzieć mu o zmianie kucharza...>
<Crofesima cichutko przemknęła się do środka>
<Jej uwagę wpierw przyciągnął wielki kocioł w którym pływała jakaś zielona maź. Tuż na dnim stał Distant w czapce kucharza, poplamionym fartuchu i z wielką chochlą w ręce. Obok awanturowali się Satsuki i Mazoku>
S.: ...to niby czyja ta ksiązka?! Naraziłeś mnie i innych na szybką śmierć... o proszę <otwiera księga i odczytuje składniki jakiejś potrawy> "Pare zaschniętych smarków smoka górskiego... 30 paznokci trolla... 3 włosy (przetłuszczone) cyklopa..."!!!
M.: niebo w ustach.. <rozmarzył się>
PAC!
<gruba księga zostawiła bajecznie fioletowy ślad na twarzy mazoku>
M.: AŁA....
C.: Distant?! Ty to gotowałeś?!
D.: ee... tak jakby... smakowało?.. :D
C.: -.-''' pewnie... <wychodzi> pogratuluje mu kiedy indziej

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 08-08-2003, 13:44   

[Crofe-chan tam jest Serika i Mazoku ;P]

<Sat cały czas w szoku stoi koło BAmbosha i wpatruje się w swój posąg>

S: *___________________________* Bamboshku ależ nie trzeba bylo... <ściiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiisk> no zaraz się rozpłaczę T___T ja tylko przestałam być tajniakiem wogóle nie no.. T_____T <wyciąga chusteczkę> *SMAAAAARK* To wszystko jest takie prześliczne *_____* Może na razie tu stać? Póki co jestem pierwszy raz w Dolnym Ryleh i jeszcze nie wiem co gdzie jest... oooj.. zaraz wracam <wyłazi ze statku i kieruje się do Pilaru, zaraz potem do Świata Wrót i staje przed zdezorientowanym Yuby'im>

S: Jaaaaaaaaaaaj! Kolega z ogranizacji! ^___^ <ściska serdecznie Yubyiego> i co tak tu stoisz? Balangę mamy! <zanim Yuby zdąrzył zareagować znalazł się już w Dolnym Ryleh ciągnięty przez Sat do zamku>

_________________
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 08-08-2003, 14:05   

<Yuby i Burek przyglądają się potrawom serwowanym na imprezie.>
Y: No to teraz wiem, dlaczego ciągle znikały gdzieś moje zużyte chusteczki do nosa...

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Distant Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Skąd: Somewhere in the world
Status: offline
PostWysłany: 08-08-2003, 14:13   

D:Oho widze ze coraz wiecej gosci przybywa ale nie rozumiem tej waszej nienawiści do kuchni Mazoku ;-D.
<chochla i czapka kucharza znikają...>
S: ??
D: Dopóki jedzenie ma siłę uciekać z talerza nie macie prawa narzekać, ja tylko tu trochę przyprawiam... a nie gotuje...
<chowa za sobą kilka dziwnych pojemniczków z przyprawami....
<Mazoku rozmasowuje ślad na twarzy...>
M: Gotowanie boli....
S: Pokaż tą książkę.... <wyrywa Mazoku książkę kucharską....>
To byś mógł załatwić!!!
<wskazuje na rozdział poświęcony smoczej kuchni....>
D: Ale skąd ja tutaj wezmę smocze mięso!!....
S: Chyba nie stanowiłoby to problemu dla kogoś takiego jak ty... <szkliste oczy>
D:Ryuzoku.... <dziwny uśmiech..> nie nie mogę myśleć w ten sposób!....
Może w jeziorze są jakieś smoki... <patrzy z okna na jezioro...>
M: Polowanie ?? YEAH!! <wyjmuje z nie wiadomo skad harpun>
S: Naprawde chcecie zapolowac teraz !!!
D: A czemu nie ;>
<Distant, Serika i Mazoku wychodzą z przyjecia i wsiadają na malutki jacht i wypływają na jezioro...>
S: no i co teraz...
D: czekamy <wyjmuje filizanke z herbatą...>

_________________
Never surrender, never give up...

http://forum.multiworld.pl - Nothing is impossible here
http://komiks.multiworld.pl - Komiks Multiworld ;3
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 08-08-2003, 14:23   

<W glowie Distanta słychać głos.>
Y: Nawet o tym nie myśl...

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 08-08-2003, 14:30   

[łups, sorka Satsuś... ^^''']
<Crofesima podchodzi do wielkiego okna i zauważa mały jachcik. Wyostrza wzrok i zauważa na nim Distanta, Serikę oraz Mazoku>
C.: ciekawe co kombinują... Mendim, idziemy popływać...
<spogląda na wilka, który właśnie dobierał się do Hot Doga>
<nagle Hot Dogowi wyrosły cztery łapki i podreptał po stole>
M.: t-to m-ma nogi...
C.: bo jest zrobiony z prawdziwego jamnika... chodźmy wreszcie!
<zaciąga go na dwór, potem do portu>
<niestety, jedyne co im pozostało to jakaś wyblakła łódka bez wioseł>
M.: mogłabyś chociaż raz użyć tych swoich skrzydełek..albo się przemienić...
C.: nie! nie mogę... a zresztą musimy jakoś sobie radzić a nie umilać sobie życia... tak więc... zrób wiosła *smiiiiiiile*
(10 minut później na łódce)
<Crofesima rozsiadła się wygodnie. Mendim wiosłuje. Nagle nad nimi pojawiają się Seppo i Kerso>
C.: moglibyście nam pomóc!
<zwierzaki siadają na łódce, Seppo rzuca czar na wiosła, żeby same wiosłowały. Croff wyciąga filiżanki i czajniczek>
C.: zaraz do nich dopłyniemy... :)

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Serika Płeć:Kobieta


Dołączyła: 22 Sie 2002
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 08-08-2003, 14:39   

Serika wyciągnęła się wygodnie na jachcie.
- No, chłopaki, to był świetny pomysł! Cisza, spokój... Piękne, gwiazdziste niebo... Księżyc w pełni... Szkoda, ze jest wieczór, poopalałabym się. Zaraz... co to było!? - łódka zatrzęsla się dziwnie.
- Chyba ci się wydawało - Mazoku wpatrywał się w ciemne wody jeziora, jakby liczył na to, że cokolwiek zobaczy w nikłym świetle książyca i gwiazd.
Łódka zatrzęsła się po raz kolejny.
- Mam cichą nadzieję, że tu nie ma podwodnych skał... Cały czas odnoszę wrażenie, jakbyśmy na cos wpadali tam na dole.
- Bzdura! Smoooczek, kici, kici, kici... - Mazoku postanowił zastosować metodę "na przynęte".
- Nie chciałbym nic sugerować, ale chcecie popełnuć morderstwo - Klejnot siedział naburmuszony na ramieniu Seriki i oburzał się juz chyba po raz dwudziesty. - Zabijać smoki!?
- Ile razy mam wyjasniać, że wodne smoki nie sa inteligentne? To zwierzaki! - zniecierpliwił się Distant. W tym momencie kolejny wstrząs wytrącił mu z ręki filiżanke. - Co jest grane?
- Nie wiem, ale... - jacht wystrzelił w górę jak z procy. - ŁAAAAAAA!!! - Serika chwyciła się barierki, żeby jakimś cudem nie wyladować w jeziorze. Czy raczej na tym, co z jeziora się wyłoniło.
- Smok! Smok! Wreszcie mamy smoka! - ucieszył się Mazoku i zaszarżował z harpunem na wielkie, srebrzyste cielsko. Problem w tym, ze wielkie nie znaczy powolne. Jeden wymach łapą - i nasz myśliwy znalazł się w uścisku smoczych szponów. - Uuuupsssss...
- Księżycowy smok... Podobno sa bardzo potężne, ale budzą się wyłącznie w czasie pełni... czytałam kiedyś o nich!
- A czytałaś, co zrobić, kiedy taki księżycowy ma zamiar kogoś zmieżdżyć?! - Distant z niepokojem przygladał się Mazoku, z którego smok najprawdopodobniej zamierzał zrobić miazgę.
- Cholera! Wyciągnijcie mnie z jego łapy, nie moge się teleportować!!!
- To chyba nie bedzie proste... Te smoki blokują wokół siebie użyciemagii - i sa praktycznie nieśmiertelne. Podobno jedyny logiczny sposób, zeby sobie z nimi pioradzić, to poczekać do rana. Wtedy zasypiają i przestają być groźne.
- A ILE CZASU ZOSTAŁO DO RANA!?
- Jakaś godzina... ^^"

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
1051667
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 08-08-2003, 14:54   

S: <Sat wyłazi z zamku i jej uwagę przykuwa wielki, srebrny smok na jeziorze> łaaaaa!!!! Smooooczek *_____* <momentalnie staje przy jeziorze i wpatruje się szklanymi oczkami> jaki śliiiiczny *____*
M: POMOOOO-CY!!!!
S: MAzoku.. co Ty tu u diabła robisz w ramionach MOJEGO smoka?
Seri: Twojego?
S: Seriś!! hejhej! <macha jej łapką> mojego bo Dolne Ryleh jest moje ;P <wrzeszczy w stronę smoka> MAzoku puść to śliczne smoczątko! Jeszcze się od Ciebie czymś zarazi! co wyście wogóle robili na jeziorze? <spogląda na jacht> Seriś.. Ty z nimi? Nie spodziewałam się...
Seri: <gleba>
<Distant robi głupkowatą minę>
Seri: Za kogo Ty mnie masz?!
S: Seri! Wykorzystać.. i porzucić! <zirytowana> Mazoku zostaw tego smoka u diabła!!
M: Pomooocy T_T
S: Co wy robicie z takim ślicznym smoczkiem.. psyhike mu zniszczycie! Znikaj mazoku!D: Sat.. on go złapał.. ^^'
S: Tak? <świdruje ich wzrokiem> patrz rzeczywiście! A może to jest smoczyca? I jej się Mazoku spodobał? A was dwoje mu przeszkadza!
<Mazoku się załamuje>
S: No widzicie?! Zdołował się chłopak że mu przeszkadzacie! <Mazoku dołuje się jeszcze bardziej i traci nadzieję na powrót do świata żywych>
D: Jeszcze tylko godzina Mazoku! Trzymaj się!
S: Na co godzina? <świdruje ich wzrokiem>
Seri: Żeby go puścił, to smok księżycowy
S: łaaaaaaaaaaaaaał *_____* <sieda na kamieniu i wgapia się na Mazoku ze smokiem> siadajcie! Obejrzymy sobie smocze gody *____*

_________________
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 08-08-2003, 15:05   

<crofesima była już bardzo blisko jachtu. Wtem zobaczyła coś ogromnego wynurzającego się z wody i łapiącego Mazoku>
C.: księ...księżycowy smok!
M.: co takiego? <Mendima niezbyt to zainteresowało> <odwrócił się> AAAAAAAAAAAAAA!!! Jakie bydlę!!!
C.: wcale nie... jest przepiękny...prawda Seppo? Kerso? Ej, gdzie jesteście? Eff.. tylko ty mi zostałeś... Mendim?! Gdzie jesteś?! Ups, łódka przecieka...
<2 minuty później>
BULBULBUL
<Crofesima podpływa do jachtu...jest zmęczona i zła>
<słyszy rozmowę>
S.: przydałaby się jakaś przynęta... może byśmy ją gdzież rzucili tam dalej i smok zostawiłby Mazoku...i zająłby się przynętą...
D.: noooo... o, cześć Croff... <wtem zaświtało mu coś w głowie> <spojrzal się na Serikę> myślisz o tym samym co ja?
<Serika uśmiechnęła sę i przytaknęła>
Sat: łee... nie będzie godów...
<5 minut później>
C.: ...czyli po prostu mam uciekać? Płynąć? I wy mnie wyciągniecie?
D: no..e..tak..
WZIUUUUUUUUM
C.: AAAAAAAA!!! <leci>
CHLUP!
<Croff zaczęła bacznie przyglądać się smokowi. W końcu robi to wszystko w słusznej sprawie...>
<smok zostawił mazoku, który wleciał do wody i zaczął gonić Croff>
C.:aaaaaaaaa!!! Zostaw mnie!!! Ja też jestem smokiem!!!
S.: to co z nią robimy?
D.: jest smokiem, poradzi sobie... chyba...

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 08-08-2003, 15:32   

<A na bregu Yuby z Burkiem tarzają się ze śmiechu.>
Y: BUAHAHAHA!
B: Może by im pomóc?
Y: <do grupy> Pomóc wam?
C: A wiesz jak?
<Yuby wstał, wszedł do wody i zaczął mówić do smoka w dziwnym języku. Po chwili smok znikńął w odmętach jeziora. Yuby odwrócił się do grupy.>
Y: Distant, wodne smoki są inteligentne, bardziej niż ci się wydaje. A w tym jeziorze raczej już nie będziecie polować, bo księżycowe smoki są swego rodzaju strażnikami.
D: Ale jak to zrobiłeś, że on nas zostawił w spokoju.
Y: Przypomnij sobie kim jestem, a zrozumiesz.

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 08-08-2003, 15:34   

<Mazoku jednak nie ma zamiaru pozostawiać zdobyczy. Rzuca się na smoka>

Maz: Mógłby mi ktoś podać harpun?

<Distant wyławia pływający na wodzie harpun i rzuca do Mazoku... a właściwie W Mazoku>

Maz: Następnym razem lepiej wyceluj... -_-" <wyjmuje harpun z ramienia>
D: Sorrki, nie chciałem :>

<Wdrapuje się na szyje smoka i unosi harpun nad głowę>

Maz: Secret Strike! Shooting Star Cleaver Slash! (c) by Ashford (Slayers NEXT #7)

<Już ma wbić ostrze w smoka, kiedy nagle spada z niego porażony fioletowym płomieniem>

Sat: Nie waż się ruszać MOJEGO smoka!
Maz: TO CO JA MAM ZR...

<Nie dokończył, gdyż smok rzucił się na niego z szeroko otwartą paszczą... A potem zanurzył się w wodzie. Mazoku nigdzie nie było widać. Do jachtu podpływa Crofesima>

Sat: Możemy chyba tylko życzyć smokowi smacznego ^-^
Seri: Cóż... Uczcijmy bohaterską śmierć Mazoku minutą ciszy...
All: ...
Sat: Chce ktoś ciasteczko? ^^

<Wtem obok łódki ponownie pojawia się smok, charcząc i kaszląc. Po chwili wypluwa lekko przeżutego Mazoku prosto na pokład>

Smok: Bleee... Nienawidzę mazoku X_X"

<Smoczek ponownie niknie w wodach jeziora>

Sat: Żyjesz? ^^"
Maz: ...

<Sat dotyka nieruchomego ciała Mazoku>

Sat: Fuj! Jest oblepiony smoczą śliną!

<Wszyscy się odsuwają>

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
Distant Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Skąd: Somewhere in the world
Status: offline
PostWysłany: 08-08-2003, 16:05   

<wszyscy patrzą na oblepionego śliną Mazoku....>
D: Teraz jest straszniejszy on samego Mrocznego Władcy. Chyba nikt nie odważy się go nawet dotknąć ;-D..Ej Crof co ty tutaj robisz... Nie wiedziałem że Konron jescze istnieje...
C: Na razie jestem na wakacjach.... <smutna mina>
M: Ach to tak się to terazznazywa ;>
Seri: Uwaga! Jak mówi to pluje śliną na 2 metry..!!!!
S: Odejdz!!!! Wyskakuj z jachtu!!! <mina pełna obrzydzenia...>
<Wszyscy odsuwają się do samej burty..... zbytnio obciazajac jedna strone jachtu.....jacht przewraca sie do gory nogami....PLUSK!!!>
D: No pieknie......czy trzeba było aż tak.. przecież tu są również smoki jezior które nie są inteligentne...gdyby Mazoku się nie pospieszył...ech....LEVITATION!
<jacht i jego pasazerowie unosza sie powoli do gory a nastepnie do brzegu....>
Seri: to ja juz nie mam apetytu na smoki.....
<wszyscy wracają na przyjecie...akurat leci jakies dziwne techno i Bambosh szaleje na parkiecie .... ^^ >
S: O Bambosh! A co ty tu robisz ^^... czyżbys chcial powtorzyc wystep z Herbaciarni
B: Nie wiem o czym mówisz ...^^
D: ;-D ech, moze ja juz pojde.....<powoli sie wycofuje...> idę zobaczyć co szykuje służba z kolejną porcją jedzenia..... ;><po drodze rozdeptuje biegajaca kanapke z serem...>

_________________
Never surrender, never give up...

http://forum.multiworld.pl - Nothing is impossible here
http://komiks.multiworld.pl - Komiks Multiworld ;3
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Crofesima Płeć:Kobieta
Captain Narcolepsy


Dołączyła: 25 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Alijenoty
PostWysłany: 08-08-2003, 16:35   

<Croff gapi się smętnym wzrokiem na odchodzącego Distanta>
miałam mu pogratulować... może kiedy indziej... albo w ogóle, bo jeszcze wpadnie w samozachwyt i Agenda popadnie w ruine... co prawda nie jest to do niego podobne, ale zawsze trzeba brać pod uwagę natragiczniejsze rozwiązanie...
C.: i co teraz robimy? Zgłodniałam...
M.: możemy przejść się po twierdzy...pooglądać...
C.: ale jeżeli uznają nas za szpiegów? <zawsze trzeba brać pod uwagę najtragiczniejsze rozwiązanie> a co taaaam... idziemy...
<przechadzają się całą ekipą po zamku... Croff wprost nie może ukryć zachwytu>
C.: patrzcie ile różnych komnat! A jak tu pięknie! Jak wspaniale i przytulnie...
M&S&K: -_-'''
C.: ooo... jakiś guziczek... <nasiska> hmm... ciekawe do czego służy...
<idzie do przodu. Za nią spada czajnik>
C.: ufffffff.... <patrzy się w górę> AAAAAAAA!!! <ledwo uniknęła bliskiemu spotkaniu ze skunksem>
<wszyscy biegną ile sił w nogach> <za nimi kolejno spadają: żelazko, kowadło, lodówka, sejf, fortepian i słoń indyjski>
EKIPA: ufff... <położyli sie ze zmączenia na ziemi>
C. <obraca się>: nie za piękny widok... Distant mnie zabije...tu jest pełno pułapek... o, kolejny guziczek ^^... ciekawe do czego służy...

_________________
There is sorrow enough in the natural way
From men and women to fill our day;
And when we are certain of sorrow in store,
Why do we always arrange for more?
Brothers and sisters, I bid you beware
Of giving your heart to a dog to tear.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Crack Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 13 Maj 2003
Status: offline

Grupy:
Fanklub Lacus Clyne
PostWysłany: 08-08-2003, 20:35   

<za nią pojawia się Crack>
C: Nie dotykaj... Ten uruchamia latające ostrza. Jak jedno cię trafi i przeżyjesz, zmieniasz kolor skóry na żółty. Moja ulubiona "trucizna" :)
Cr: ... Za późno ^-^
<Crack pociąga Crofesimę na ziemię i cudem unikają trafienia>
C: Uff... Chyba będzie trzeba tu posprzątać. Służba!
Słuzba: Tak?
C: Posprzątajcie to. A, i jeszcze schowajcie wszystkie guziki, dźwignie i tym podobne
S: Tak jest!
C: Uważaj, co naciskasz. Distant nieźle sie namęczył remontując ten zamek. A ty mu szykujesz kolejny remont.
Cr: Taka już moja natura^^

_________________
One to rule them all, One to find them,
One to bring them all and in peace bind them
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Distant Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 23 Cze 2003
Skąd: Somewhere in the world
Status: offline
PostWysłany: 08-08-2003, 21:44   

<za Crackiem pojawia się hologram Distanta...>
D: ;-D spokojnie Crack to jest tylko pałac w Dolnym Ryleh.... to wszystko było tu odpoczątku....co nie co trzeba było odkurzyć.... Za to nie radziłbym się kręcić po Twierdzy....
<mruga porozumiewawczo do Crofesimy... ;D>
C: służba zadba o bałagan.....
D: Istotnie, wracajcie na przyjecie....
<hologram Distanta znika>

_________________
Never surrender, never give up...

http://forum.multiworld.pl - Nothing is impossible here
http://komiks.multiworld.pl - Komiks Multiworld ;3
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 13 z 27 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14 ... 25, 26, 27  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group