FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 26, 27, 28  Następny
  Siedziba wszechpotężnego AntyWiP-u
Wersja do druku
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 06-01-2004, 13:52   

To ja zbrobie lazienke... Pomyslmy, najpierw trzeba bedzie wykuc dziury w scianach i przez nie przeciagnac rury... (wyjmuje z kiezeni kostke trotylu) Najpierw dziury! (bummmmmm!!!!)

Zeg najpierw zrobil potem pomyslal... sciana zawalila sie, podmuch zgasil wszystkie swiece (zapalone by -jak twierdza jedni - stworzyc mroczny klimat, lub - wedlog Szeptu Rozsadku - zeby zaoszczedzic na pradzie) i Ponurym Zamczysku zalegly ciemnosci niczym w sercu nauczyciela...

Glowna wierza zamku natomiast przechylila sie - jak twierdza niektorzy - z zalosci nad swiatem... Naturalnie inni - zlosliwcy i wichrzyciele nie warci uwagi - uznali, ze Zeg naruszyl fundamenty.

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-01-2004, 15:50   

Do zdemolowanego pomieszczenia wchodzi Sm00k, trzymajac sloik...czegos.

S: Zeg, na milosc mrocznych bostw, to ma byc lazienka a nie basen olimpijski. Naprawde musiales wyburzyc wszystkie sciany na tym pietrze?
Powrót do góry
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 09-01-2004, 16:50   

Nie draznij mnie gadzie, tylko lec po cement i cegly.... Odbuduje sie!

O nawet jest w czym cemet rozmieszac - pokazuje a ocalalom z pogromu wanne!

_________________
Czas Waśni darmowy system RPG dla fanów Fantasy. Prosta, rozbudowana mechanika, duży świat, walka społeczna.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 09-01-2004, 16:55   

Odstawia gad wiec sloik i biegnie po materialy... Na zewnatrz przerabia Sm00k krajobraz na cegly. Ciach ciach, ciach. Niedlugi czas potem.....po wniesieniu cegiel na odpowiednie pieterko, Sm00k zabiera sie za robienie cementu:

Utrzec kosci zmarlych....
Powrót do góry
Xeniph Płeć:Mężczyzna
Buruma


Dołączył: 23 Sty 2003
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
WIP
PostWysłany: 03-02-2004, 19:07   

Znad horyzontu nadleciała ponad setka rakiet balistycznych ciągnąc za sobą długie białe smugi... Rakiety spadły na tereny wokół Zamczyska, powodując spustoszenia w otaczającym je krajobrazie, a także w samym zamczysku. Jedna z rakiet wpadła przez komin i eksplodowała, gdy uderzyła w kominek, zabierając ze sobą do grobu cały zestaw przemyślnych pułapek na Mikołaja.

Tymczasem, tuż przed nosem wychodzącej właśnie z łazienki Avellany śmignęła rakieta i poleciała gdzieś w głąb korytarza, pozostawiając dzieczyną w pozycji siedzącej z szeroko otwartymi oczyma...

Sm00k mógł być z siebie dumny - dodatkowa łazienka, która zbudował wespół z Zegiem prezentowała się naprawdę wspaniale. Gadzina postanowiła dokonać uroczystej inaugaracji... Kilka sekund później, mocno osmalony i zdumiony Sm00k siedział ze spuszczonymi spodniami i niedopałkiem gazety w rękach, na popękanym sedesie. Wokół rozciągało się rumowisko, na które rzucała cień wieża, wyrastająca z ocalałej części Zamczyska.

_________________
You don't have to thank me. Though, you do have to get me donuts.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-02-2004, 19:17   

1:0 Xen.


Czas na rewanz. Ale najpierw. <Tu podciaga wyimaginowane spodnie. No bo jak smok ma nosic spodnie ?>


Zeg! Stracilismy lazienke i......< Tu jego spojrzenie padlo na bedaca w lekkim szoku Avellane>


Hmmmm<Tyk, tyk> ?
Powrót do góry
raflik Płeć:Mężczyzna
Fenomen na jedną noc


Dołączył: 14 Lip 2002
Skąd: Z nicości swego akademickiego pokoju
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 03-02-2004, 20:06   

w zamku slychac ustawiczne skrzypienie, i co jakis czas ciche odglosy stukniec...



Nad szachownica siedzieli znudzeni Yuby i Raflik
R: Nudy....
Y: Twoj ruch.... Racja...
R: Zadnej wojny... zadnego stracia... questy upadaja musielismy wypuscic jencow bo ich warunki niezgadzaly sie z konwencja genewska <zalil sie nad losem Raflik>
Y: Ostatnio wszystko jakby zamarlo... a propo zamierania... co tak skrzypi???
R: E tam... Dzik znalaz nowe Hobby nieslyszales??? Szach...
Y: Nie... a co takiego nowego porabia???
R: caly czas husta sie na bujanym Fotelu i dzierga na drutach majajc jakas dziwna huste na glowie i prastary stroj...
Y: Aha....
<Incydent z rakietami>
R: Zauwazyles cos???
<Yuby nieprzytomnie rozejrzal sie... >
Y: Nie... przynajmniej skrzypienie ustalo... Twoj ruch...

_________________
Hollogram Summer - The Night of Wallachia

Fenomen na jedną noc
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-02-2004, 20:32   

W kierunku piramidy leci onsen. Bardzo wkurzony onsen. Z rownie wkurzonym Sm00kiem. I bibliotekarka >)
Powrót do góry
Avellana Płeć:Kobieta
Lady of Autumn


Dołączyła: 22 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 03-02-2004, 20:43   

(Właśnie, nie zdążyłam się dopisać. W każdym razie, Sm00ku: PLASK!)

- I to Xeniph! Ten Xeniph! Rzucać WE MNIE rakietą! W kobietę! Słabą, słodką kobietę! Ja mu jeszcze pokażę... On mnie jeszcze nie zna ze złej strony... Sm00k, nie wiesz, co mu się stało?! STŁUKŁ MI SIĘ SŁOICZEK Z MASECZKĄ!!! Tą od ciebie, była re-we-la-cyj-na!
- No... Wiesz, Zegarmistrz wysadził im Herbaciarnię, więc to chyba dlatego...
- TO NIE JEST POWÓD! HERBACIARNIĘ SOBIE ODBUDUJĄ! A GDZIE JA TERAZ KUPIĘ NOWĄ MASECZKĘ???!!! JESZCZE CIEBIE POPAMIĘTAJĄ!!!
- Oro? Mnie???
- No ja się przecież nie będę do przemocy zniżać...

_________________
Hey, maybe I'll dye my hair, maybe I move somewhere...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-02-2004, 21:19   

Hai, szefowo.

<Poniewaz onsen nie byl wyposarzony w zadne narzedzia do krzywdzenia bliznich, Sm00k zastosowal nieortodoksyjny manewr i uniosl latajace gorace zrodla ponad piramide. A natepnie wyciagnal "korek" >
Powrót do góry
Serika Płeć:Kobieta


Dołączyła: 22 Sie 2002
Skąd: Warszawa
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
WIP
PostWysłany: 03-02-2004, 22:06   

Tymczasem przed resztkami bram Zamczyska AntyWiPu pojawiły się dwie postacie. Miya i Serika, milutko się uśmiechając zapukały, tak dla porządku, w chwiejącą się resztkę framugi, po czym dziarsko wparowały do środka.
- Cześć chłopaki, mamy rozejm!
- Cooo?... - ziewnął Raflik.
- Nie rozpraszajcie mnie, mój ruch! - zaprotestował Yuby.
- Chcecie herbatki? - Serika przysiadła sie do nich i porozlewała do przyniesionych (całych!) filiżanek złocistobrązowy płyn. - No, dawajcie, pokibicuję... A Miyaczek zadeklarował, ze tu trochę posprząta! ^^

Rozgrywka szachowa przeboiegała niezwykle fascynująco. Dziesięc minut - ruch! Piętnaście minut - kolejny ruch! Obaj panowie poczerwienieli z wysiłku (umysłowego, oczywiście), wpatrując się nieprzerwanie w szachownicę. Pełną napięcia ciszę przerwał radosny okrzyk Miyi:
- GOTOWE!!!

Oczom zebranych ukazał sie następujący widok:
Nie otaczały ich już dziurawe ściany. Były zupełnie całe, za to przemalowane na wyjątkowo uroczy odczyn różu. W błękitne kwiatuszki. Pokój poobwieszany był lusterkami w różowych ramkach (w kształcie serduszek, oczywiście), na różowej toaletce, na koronkowym obrusiku stały flakoniki różnorakich specyfików (wiecie, ogon szczura-mutanta w formalinie i te sprawy...). Różowa reszta mebli niczym z domku Barbie i błękitny dywanik dopełniały obraz.

- Och, na pewno będą zachwyceni! *_____* - ucieszyła się Serika.
- Prawda? *____* Chodź teraz zobaczyć łazienkę! *____*
- ... - Raflik i Yuby pewnie by skomentowali, gdyby tylko ich szczęki nie leżały w danej chwili na podłodze.
- A, zapomniałyśmy Wam powiedzieć... Jakiś czas temu przyszły do nas takie małe biedactwa i zaczęły się żalić, jacy to jesteście biedni, ze nic tu nie macie.., Pocieszyłyśmy ich, że przecież macie. BAREK!
- Własnie! To takuie słodkie, ze się o Was troszczą... - rozczuliła sie Miya, odprowadzając wzrokiem jakiegoś zabłąkanego kendera. Z flaszką w kieszeni.
- Idziemy zameldować Waszemu szefowi, ze gotowe, cześć!!! - dziewczyny zniknęły w portalu. RADOŚNIE CHICHOCZĄC.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
1051667
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-02-2004, 22:14   

<A piramide wciaz byla zalewana kaskada wody, ktora powoli wypelniala wnetrze....>

S: Normalnie skandowalbym: Burn! Burn! lecz wobec tego: Top sie!
Powrót do góry
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 03-02-2004, 22:39   

-Ha ha ha... <podsumował zgryźliwie Yuby, patrząc na nową siedzibą AW.>
-Eh... Dlaczego mnie to nie dziwi?
<Kręcąc głową z politowaniem Yuby rzucał wselkiej maści zaklęciami w mury fortecy, zdrapując farbę. Niedługo potem strumienie ogniaprzetoczyły się przez wnętrz zamczyska i z różowych dekoracji nie pozostało nic.>
-Cała sprawa z tym batkiem jest zbyt kosztowna... Może by tak rozpocząc własną produkcję? Ale teraz złożymy komuś małą wizytę...
<Yuby ziknął w niewielkim błysku światła.>

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 03-02-2004, 22:59   

S:Yuuuuubyy!!!!!!! Badz tak mily i pomoz nam!!! ognia!. Potrzebujemy ognia!

Y: My? A kto tam jest z toba?

S: Avellana.


Y: Jestescie tam sami?

S: >D
Powrót do góry
Yuby Płeć:Mężczyzna
Kotosmok


Dołączył: 16 Cze 2003
Skąd: Wrocław
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 04-02-2004, 00:23   

<Ale zanim Yuby zdążył zareagować, onsen wraz z właścicielem uderzył w zgliszcza BH. Yuby nie zamierzał się zastanawiać co Sm00k kombinował i co miał do tego bibliotekarka. Wrócił do świata AW i rozłożył przed sobą sporych rozmiarów plan konsrukcyjne. Wparywał się w nie uważnie, czytając napisy wstylu: "pojemnik na drożdże", itp.>
-Hm... Tak... Teraz trzeba znaleźć odpowiednie miejsce.
<Wzrok Yubego padł na najbliższą polankę>
-Hm... Asejsmiczne, niezatapialne, z dala od szlakw transportowych... (to są warunki do budowy eletrowni jądrowych :P) Nadaje się.
<Po tych słowach Yuby zaczął znosić wszelkiego rodzaju materiały, budowlane, wrzeszcząc co jakiś czas, gdy któraśz belek spadał mu na stopę.>

_________________
From the brightest start
Comes the blackest hole
You had so much to offer
Why did you offer your soul?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3010805
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 11 z 28 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12 ... 26, 27, 28  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group