FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 11, 12, 13  Następny
  I wanna be a paladine!
Wersja do druku
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 05-03-2004, 21:20   

Tymczasem w zamku dyskusja o uwolnieniu księcia i księzniczki toczyła się dalej, bo gruby smok zażądał 2 worka samorodków, co wywołało oburzenie Arii (ona miała pokryć 2 :-) ) i zgodę Daeriana :-D. Dyskusja toczyła się więc w najlepsze, gdy z wieży zeszła księżniczka...

_________________
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 05-03-2004, 22:34   

10 minut wcześniej...

- Lustecheczko powiedz przecie, czyżem nie najpiękniejsza w świecie?
- Eee...
Lustro zawachało się. Z pewnością nie mogło powiedzieć, że stała przed nim najpiękniejsza kobieta świata. Nie mieściła się nawet w pierwszej dziesiątce... No dobra... Wyglądała jak wstrętna, stara wiedźma... A nawet gorzej. Wyglądała jak teściowa...
- No więc? - wyszczerzyła swoje żółte zęby. - Co tak długo?
- Eee... No... Szukam odpowiednich słów, żeby opisać twą urodę... - powiedziało lustro wymijająco.
- Wystachczy tak, albo nie, Lustecheczko.
- No... Tak. Oczywiście, że tak. Czego sobie życzysz... o p-piękna?
- Słyszałam jakieś hałasy... Pokaż mi, co się dzieje na dole.
- Sie rob... Eghm... To znaczy... Natychmiast, o p-piękna.
Na matowej powierzchni lustra pojawił się obraz holu. Widać było grubego smoka, który właśnie podawał Arii herbatę i...
- Ach... Kim jest ten piękny młodzieniec?
- To jest książę, o p...
- NIE WSPOMINAJ PRZY MNIE O TYM STACHYM PIECHNIKU! - szklana powierzchnia zachybotała niebezpiecznie.
- Jest dwukrotnie młodszy od ciebie... - mruknęło cicho lustro.
- Chodzi mi o tego przystojnego dchowa, stojącego w kącie...
- Ach... To jest Daerian, o p-piękna. Jest paladynem i mniemam, że przybył cię uratować ze szpon tych okrutnych smoków.
- Och... - wiedźma westchnęła teatralnie. - Och... Muszę się z nim spotkać... To nie to co ten głupi, pchyszczaty...
- Tak, napewno, o p-piękna.
- Lustereczko, powiedz przecie, cóż mam zrobić, żeby... żeby... żeby... - podniosła leżącą na stoliku "Księgę Zaklęć". - żeby wyszło z tego dziecię?
- Mogłaś sobie odpuścić ceremoniały... ^^" - powiedziało do siebie lustro, po czym dodało głośniej: - Mogłabyś... na przykład... przygotować napój miłosny i er... nasączyc nim jabłko i mu podać...
- TO DOSKONAŁY POMYSŁ LUSTERECZKO!
Lustro w końcu nie wytrzymło i pękło z głośnym hukiem, obsypując wiedźmę kawałkami szkła. Ale musiała przyznać, że pomysł był genialny. Napój miłosny w jabłku, pomyślała. Któż by nie dał się na to nabrać? Poza tym pozostawał jeszcze naturalny urok i wdzięk księżniczki Ziuty XIII...
Przygotowała jabłko i szybko zbiegła na dół by zdążyć pojawić się w hallu przed końcem retrospekcji...

- Rany... - Mazoku zbierał się powoli z podłogi. - Ale ona ma struny głosowe...
Resztki prowizorycznego lustra telekomunikacyjnego leżały rozsypane po podłodze. Satsuki przyglądała mu się z kanapy z umiarkowanym zainteresowaniem.
- Jesteś pewien, że to się uda?
- Nie - odpowiedział szczerze. - Ale Daer będzie miał niemiłą niespodziankę. Może się zniechęci :]
W polu widzenia ekranu pojawiła się biegnąca z jabłkiem księżniczka, która krzyczała głośno: "WITAJ SZLACHETNY CHYCERZU!" i blednący gwałtownie Daerian.

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 06-03-2004, 00:17   

Księ...ę...ę...- Aria jako mazoku widziała dużo brzydkich rzeczy... choćby siebie samą w astralnej postaci, ale to...
- MÓJ BOHARERKU-DAERKU!
...to było zbyt straszne. Trzeźwość jej świadomosci ratowal jedynie sam Daer i jego przerażenie, co pozwalało Arii w miare logicznie myśleć.

Skryła sie z smokiem Matrahem, w obawie o swój wzrok..
Matrah ją ukrył.
Odezwała sie uroczystym tonem za Matraha.

- Ten tu piekny i tajemniczy ksiąze przybył by cie uratować księżniczko! ON! przywódca dzielnej drużyny paladynek! Przyszed tu by pokonać złowieszcze smoki i uratować cię z ich łap!- za smoka było widać jedynie wycelowany w Daeriana wzkazujący palec Arii.
- AAAA!!!!! PIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIISKKKKK! JAKŻEEEE CUDOWNIE!
- T____T ogłuchne... biedny Daer.... T__T. ale ten strach jest dobry ^______^

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 06-03-2004, 13:33   

<Te zawirowania magii = przecież ja tu wszedłem jako SMOK!!!!!!!!!!!! a nie drow - dostosuję się do linii fabularnej - ale na przyszlość zwracajcie na to uwagę PLS>
Daerian zastanawiał się co zrobić z księżniczką i w końcu zdecydował się na zaklęcie Mniejszego Zatrzymania Czasu (zatrzumuje czas dla danej osoby na krótki kres), który rzucił na księżniczkę, po czym przystapił do dalszych negocjacji ze w sprawie okupu, wracająć przy tym do swojej smoczej postaci.
PS: Zaklęcie działa na księżniczkę!!!!!!!!!!!!! (przez pewien czas oczywiście)

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 06-03-2004, 14:28   

Zawsze można z niej zrobić zoofilkę ;]

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 06-03-2004, 15:44   

Daerian, zmuszony okolicznościami do szybkiego działania zgodził się zapłacić ze swojej kieszeni (a raczej sakwy) oba worki samorodków, po czym wpadł na pomysł jak pozbyć się ,,księżniczkowego" problemu. Zabrał jej jabłko, poddał analizie przy pomocy ,,Małego Alchemika" i wykonał dwie porcje eliksiru miłości. Zatrzymał czas dla księcia, ustawił go naprzeciw księżniczki i oboje napoił eliksirem. Następnie zdjął czar. Każde z nich ujrzało drugie jako pierwszą osobę po wypiciu eliksiru i zakochało się w nim. Daerian przedstawił się jako smok-wysłannik dzielnego rycerza i odstawił ukochanych do zamku ojca księżniczki, gdzie rozpoczęła się oficjalna uroczystość i radość z jej powrotu (a także nieoficjalna żałoba).
Tak więc zadanie uratowania księżniczki i pokonania smoka udało się zaliczyć całej drużynie, która wyruszyła, aby wykonać kolejny wymóg na drodze do paladyństwa - pokonać Czarnego Rycerza (najlepiej Upadłego Paladyna, wroga wszystkiego co dobre i prawe).

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
raflik Płeć:Mężczyzna
Fenomen na jedną noc


Dołączył: 14 Lip 2002
Skąd: Z nicości swego akademickiego pokoju
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 06-03-2004, 16:10   

Smutna kraina...
Tak nazywali to miejsce. wokol tylko czarna ziemia, gdzieniegdzie spalone drzewa. na wzgorzo stal jakis kon. obok niego byl ktos kto jakby chowal cos w krakach... nagle cos zasyczalo i odezwal sie glos.
M: Rafl... Proba ze smokami im sie powiodla...
R: Spokojnie Mazoku... zalatwilem zlego pala... przebralem sie w jego ciuchy... mnie nie pokonaja....
M: Ciszej... Mam goscia...
<z oddali: MAZ!!! Co sie tak w kacie chowasz???>
M: Eee... musze konczyc... zalatw ich... tylko na amen...
R: Ta.. a ty bedziesz sie z panienkami zabawial...
M: Agrh... to nie panienka....
R: Ta.. a glos to pochodzi od smoka...
M: Co do smokow... AA.. Zostaw mnie Sat... Rafl Bez odbioru...
R: ech... swoja droga to ten zly Paladyn moglby odstraszac samym cialem.. nic dziwnego ze jego kon polubil mnie, kiedy go z niego sciaglem...
<Rafl podszedl do krzaczkow w ktorych bylo "Ukryte" cialo jakiegos 300Kilogramowego Goscia... Raflik dla pewnosci pouderzal w cialo Siekierka, potem jescze kilka razy.... i dla pewnosci jescze jeden raz... Przykryl to jakimis badylami, i podszedl do konia... Wsiadl na niego i zsunal helm. Dla calkowitej niepoznaki wzial kopie, miecz i topor bylego paladyna. Wygladal bardzo strasznie. w czarnej zbroi na czarnym koniu stal na wzgorzu i czekal na grupe...

_________________
Hollogram Summer - The Night of Wallachia

Fenomen na jedną noc
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 06-03-2004, 16:37   

Daerian: Patrzcie, mamy Czarnego Rycerza!!!!! Popatrzmy na nasz kodeks... (zabiera Arii swoją książkę i czyta) No, no, no... Tu pisze, że mamy najpierw spróbować przekonać go do porzucenia zła i występku...
D: Czarny Rycerzu, istoto, która wyrzekła się jasnego Światła (Przypisek: widział ktoś ciemne światło?), Prawa i Porządku! Dajemy ci szansę, abyś wyrzekł się swych błędów i nawrócił się! Jesli nie, ja, Daerian Baenre wyzywam cię na honorowy pojedynek! Jak drzmi twoja odpowiedź?
Raflik/Rycerz: Stań do walki!
D: <Dobywa Pustki i rusza na Rycerza, w ostatniej chwili orientując się, że nie ma konia, ani kopii....> Ups... Czy możemy walczyć pieszo i na miecze/topory/maczugi/tym podobne?
Raflik/Rycerz: Eeee..... no dobra...


Ostatnio zmieniony przez Daerian dnia 06-03-2004, 18:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 06-03-2004, 17:50   

Aria: troszke za łatwo mu poszło =_o <zdegustowanie>
Shebo: "troszkę" to troszkę za mało powiedziane, Aria...
Aria: Ten Czarny rycesz mi wyglada na wielkiego wojownika i już leży? ^^'''''''''''
Shebo: Ta... najgroźniejszy smok w ramionach Daera staje sie miłym kociaczkiem a najsilniejszy rycerz po jednym poście pada martwy ^___^''''
Aria: Nie ma jak "walka" o dobro i sprawiedliwość!
Shebo: Weź.. Aria, daj se spokój z tym paladyństwem ==', nie jest ci dobrze w ZZZ (Złowieszczym Zamku Zizabodaładaładaboinboinfritt'a)? Zawsze najedzona... Ty lubisz sie znęcać nad słabszymi, a tu nagle paladyństwo! Co ci przyszło do głowy....?
Aria: <głaszcze po łebku małego smoczka> jeszcze sie przekonasz <Xellosowy uśmiech> nie robie tego na darmo...

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 06-03-2004, 18:07   

Zaraz, zaraz on nie jest pokonany, ja tylko ujawniłem kim jest - przecież mój cios nawet go nie zranił!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jedynie uszkodziłem mu zbroję.... Jeśli za szybko się ujawniło kim jest, to przepraszam i na przyszłość będę bardziej uważać z postami. Sorry.
Ewentualnie mogę zmienić tego posta albo wręcz go usunąć, proszę w razie czego o opinię czy i jak to zrobić.
Zdecydowalem się zmienić od razu mojego posta - w oryginale było, że zbroja Raflika pęka, pokazując kim jest. Wyciąłem to i zakończyłem na początku pojedynku, czekam na wpisy innych.
Jeszcze raz przepraszam za kłopot.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 06-03-2004, 21:42   

<uniesiony kciuk w góre> Spoko, nie przejmuj się.

- A teraz! - Aria popycha Daera w strone Ralfa, drow upada. - DO BOJU DZIELNY RYCERZU! nasz przyjacielu! Obrońco kobiet!
- myślałem że mi pomożesz.. =.=
- ACH! twa chwała nie była by pełna przy mojej pomocy!- palec wzkazujacy w strone Ralfa- drżyj! Bo oto nadchodzi sroga kara w postaci tego tu drowa! No dalej Daerianie! Wstawaj do walki... Daer...?
- grrr.....- Drow już powoli tracił cierpliwiść, ciężko mu było sie podnieść w ciężkiej zbroji, nie wspominając już że Aria na nikm stała- ARIA!
- co..? O.O?
- ZEJDZ ZE MNIE!
- :D- ze słodkim uśmiechem Aria złapała Daera za kark i poderwała w górę- GO DAER! GO!..... a jak będzie gorąco to ci pomoce- szepneła i otrzepała mu zbroje z kurzu.

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Daerian Płeć:Mężczyzna
Wędrowiec Astralny


Dołączył: 25 Lut 2004
Skąd: Przestrzeń Astralna (Warszawa)
Status: offline

Grupy:
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 06-03-2004, 23:29   

(Zbroję!?!)
No tak, zbroja musi być... <Przed popchnięciem przez Arię Daerian długo przeszukiwał sakwę, po czym wyciągnął z niej czarną pełną płytę pokrytą pentagramami i mrocznymi runami, po czym pomalował ją srebrną szybkoschnącą farbą +++, następnie dodał magiczne runy, symbole Świętego Ognia i Wszystkowidzącego Oka Helma>
(praktyczne - wygląda jak idealna paladyńska, a ma lepszą ochronę)
<Daerian założył zbroję, dobył miecza i... został potraaktowany przez Arię jak Gourry przez Linę. Pozbierał się jednak i ruszył do boju. Tymczasem Pustka zaczęła się jarzyć na czerwono...>
Pustka: Nareszcie się najem!!!!
D: Nie wypada. To chonorowa walka.
P: To go wyssę po walce.
D: Dobra, masz potem pięc minut, a ja pójdę na spacer. Tylko najpierw musimy go pokonać, a to może być trudne...
P: Racja. Chodżmy.
Rycerz/Raflik: To walczycie czy nie?
P i D: Jasne rze tak!!!!!

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3291361
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 07-03-2004, 00:15   

- ZARAZ!!! PRZESTAŃCIE!!! STOP!!!
Drużyna i Czarny Rycerz odwrócili się w stronę źródła krzyku. Drogą biegł (a właściwie bardziej pasowałoby określenie: toczył się) dość gruby facet w trochę podniszczonej, krwistoczerwonej todze. Jego twarz była tego samego koloru.
Wpadł pomiędzy Daeriana i Raflika, rozstawiając szeroko swoje tłuste łapy.
- Nie... możecie... tak walczyć... - wydyszał, próbując złapać oddech.
- Co? - odpowiedzieli wszyscy zgodnie.
- Mówię... że kandydaci... na paladynów... nie mogą... walczyć... tak niehonorowo...
- Niehonorowo? - odezwał się ponownie chór głosów.
- Potrzebny... wam... sprawiedliwy... i... bezstronny sędzia...
Widząc zdziwione miny tłumiku, dodał z lekkim uśmiechem:
- Czyli ja...
Podał Arii wizytówkę. Napisane było na niej pełnym zawijasów pismem:
"RUFUS NORINGTON - profesjonalny sprawiedliwy i bezstronny sędzia pojedynków dla prawdziwych gentlemenów"
- Sędzia pojedynków? Po co nam sędzia pojedynków? - zapytała się ze zdziwieniem.
- Macie zamiar zostać paladyn... kami, tak? Otóż paladyn... ka nie może sobie tak po prostu bić się z wszystkimi spotykanymi ludźmi - wyjaśnił. - Musi walczyć honorowo. A jak miałby wyglądać honorowy pojedynek bez sędziego?
- Po prostu nie podchodzi się przeciwnika od tyłu? - wtrącił się Daerian.
- Nie, nie, nie i jeszcze raz: nie. Widać, że potrzebujecie usług kogoś takiego, jak ja. Zapewniam, że rozsądzę wasz pojedynek w sposób sprawiedliwy i bezstronny. Mam w tym wieloletnie doświadczenie...
- Czy ja cię skądś nie znam? - przerwała mu nagle Aria. - Tak! To ty!
- Och, na pewno musiałaś wiele o mnie słyszeć - rzekł z nieukrywaną dumą Rufus. - Rozstrzygałem wiele słynnych pojedynków...
- Nie! Jesteś Mazoku, prawda? MAZOKU, PRZESTAŃ ODGRYWAĆ KOMEDIĘ! JUŻ JA CIĘ DOPADNĘ!
- Panienko? ^^" Nie wiem nawet, kto...
Aria rzuciła się na sędziego, nie zważając na jego słowa. Próbowała wyrwać mu z głowy włosy, które według niej miały być peruką.
- ŚCIĄGAJ TO! WIEM, ŻE TO TY!
- AAAAAAA!!!
- Aria, uspokój się! ^^"

- Jest trochę przewrażliwiona, ale generalnie da się z nią wytrzymać - mruknął Mazoku, patrząc na Ekran ponad pisanym właśnie listem.
- Ty go tam wysłałeś? - spytała Sat. - To naprawdę sędzia?
Maz spojrzał na nią wyniośle, wkładając list do koperty.
- Oczywiście! Jeden z bardziej znanych.... - powiedział, odliczając banknoty z grubego pliku, wyjętego z kieszeni. - Pomyślałem, że skoro chcą przeprowadzić uczciwy pojedynek, to im się przyda ^^
- Naprawdę?
- A myślałaś, że co? - Włożył sporą sumę pieniędzy do koperty. - Że jest podstawiony, by przesądzić wynik na moją korzyść?
- W sumie... tak - odpowiedziala szczerze, patrząc jak zakleja starannie kopertę. - Co ty właściwie robisz?
- Ja? Er... Wysyłam listy do znajomych... - rzekł Maz wymijająco, wypisując adres. - "Norington" pisze się przez jedno, czy przez dwa "r"? ^^"

Po wyjaśnieniu sytuacji Aria puściła w końcu biednego Rufusa.
- No dobra... Może nie jesteś Mazoku... - powiedziała spokojnie.
- Skoro mamy zostać paladynkami, to zgadzamy się na przeprowadzenie uczciwego pojedynku - dodała Vanille. - Zaczynaj wreszcie.
Sędzia szepnął coś niezrozumiale o pokręconych "młodych damach", po czym zaczął donośnie:
- Dobrze, zacznijmy więc pojedynek między Paladynem Daerianem, a Czarnym Rycerzem. Oto zasady: 1. Walczycie do pierwszej krwi. 2. Wyzwany, czyli Czarny Rycerz, ma prawo wybrać broń. 3. Pozostali nie mogą się wtrącać. Czy zasady są jasne?
- Yhm - mruknęli Daerian i Raflik.
- Więc, Czarny Rycerzu, proszę wybrać broń!

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 07-03-2004, 00:50   

Męzczyźni stanali naprzeciwko siebie, spokojnie mierząc sie wzrokiem. Dziewczyny i doczepka dobrały sobie wygodny punkt obserwacyjny. Aria przysiadła obok sędziego.
- eee.... część... - wybąkal zmieszany Rufus próbując ukryć grymas który mu sie pojawił na jej widok.
-napewno nie jesteś Mazoku...? - Wlepiła w niego swoje duże niebieskie ślepia.
- emm.. nie! siądz sobie gdzie inndziej panienko. zozpraszasz mnie! nie wydam przez ciebie prawdziwego wyniku tej honorowej walki! a kysz!- Rufus był coraz bardziej zdenerwowany tak bliską obecnością tej dziwaczki. Zdenerwowanie pogłębił fakt że Aria zaczela go obwąchiwać, próbując wywęszyć gdzieś zapach herbaty.
- WARIATKA! zabierzcie ją odemne!- próbował ją odepchnąć nogą- won! już! paszli! Zdziwaczala babo!
- nie jestem babą!
- TRAĆ SIE!
- ja czuje tutaj podstęp!
- O-D-E-J-D-Ź! z daleka odemnie!- Aria z oburzoną miną fukneła na Rufusa i siadła grzecznie obok.
- Będe cie pilnować Rufin!
- RUFUS!
- mniejsza z tym =.=
- Tak więc... zacznijmy pojedynek!

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
raflik Płeć:Mężczyzna
Fenomen na jedną noc


Dołączył: 14 Lip 2002
Skąd: Z nicości swego akademickiego pokoju
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 07-03-2004, 11:01   

<Czarny rycerz wyciągnal reke w bok>
C: Dark Axe!!!
<w dloni pojawil sie wieliki czarny topor ktory rycetrz bez trudu trzymal jedna reka. Podniosl go nad glowe>
C: Potego czarnej blyskawicy Wzywam cie... Ofiaruje ci krew tego smialka, ktory ugnie sie przed twoja potega... DARK THUNDER!!!
<czarna blyskawica spadla na czarny topor, ten zajarzyl sie czarnym swiatlem i malenke blyskawice <zgadnijcie jakiego koloru :P> tryskaly z niego... Na zbroii pojawily sie dziwne zlote znaki.>
Ryc: Nie mysl ze Czarny rycerz jest tak latwy do pokonania jak inna bestyjka, lub smok. Widzisz te runy. Moc z nich dzialajaca jest potezna. zmiecie cie... <w myslach//Kurcze... co te Runy robia... jak ja je aktywowalem??? i do czego mi sie przydadza...//
Rufus: A wiec walczymy na Topory. Teraz kolej na Deariana . wybierz Topor i walcz.
D: Topror??? Ja che miecz!
Ruf: Musisz wzac topro, inaczej zostaniesz zdyskwa... zyskowa... zdyskwi... po prostu przegrasz!

_________________
Hollogram Summer - The Night of Wallachia

Fenomen na jedną noc
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 8 z 13 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 11, 12, 13  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group