FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 68, 69, 70  Następny
  Friguoris Cordis
Wersja do druku
raflik Płeć:Mężczyzna
Fenomen na jedną noc


Dołączył: 14 Lip 2002
Skąd: Z nicości swego akademickiego pokoju
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 04-12-2008, 18:13   

Raflik podrapał się po obolałej głowie. Mniej od faktu dotknięcia "Mini-Disa" i oberwania od nieistniejącego transcendenta, któremu i tak można skopać tyłek, tylko trzeba wiedzieć jak, zadziwiał go fakt zdecydowanych, radykalnych wręcz ruchów służb kościelnych.
- Decydujemy się grać w otwarte karty, co? - rzekł spokojnie wpatrując się w górę na trzy postacie.
- Niestety mogę jedynie przytaknąć Chimerii. Spadły wam na głowy najgorsze z możliwych istoty Multiświata. Osobiście bardzo cieszy mnie fakt takich działań i "poważnego podejścia" do nas, niestety jestem bodajże jedyną osobą będącą pod wrażeniem, i podekscytowaną wyzwaniem, gdyż - Uniósł rękę z wyprostowanym palcem wskazującym i wskazał na Satsuki
- Mazoku. Ich nie da się zamknąć w osobnym wymiarze, gdyż większość ich ciała jest w świecie astralnym, to co tu mamy to powłoka, którą możecie zniszczyć, a i tak zmaterializuje się kolejna i kolejna - palec przeszedł na Noire
- Boginka... Nieskończona moc dzielona na dwa daje nieskończoność, nawet jeśli jakimś cudem zniwelujecie o połowę jej ofensywną siłę, ciągle potrafi się stąd wyrwać, choćby przez sny - ruch ręką zataczający koło trafił na Arię
- Mazoku... i coś tam jeszcze.. sam nie chcę wiedzieć, niemniej opis mazoku wystarczy -ręka szybko mineła coś co powinno być Alirą i Inai, a w reczywistości było dwiema zupełnie innymi osobami, a wyżej wymienione zignorowały świętą moc kościelną, niech więc same bedą ignorowane
- te panie możecie ignorować, albo najlepiej rzucić na nie trwałą iluzję że są magicznymi wojowniczkami zua czy coś w ten deseń, będą się bawić same i nie czynić nikomu krzywdy - palec minał również Caibra
- To... coś... wymyka się wszelakiej jurysdykcji... - palec zatoczył prawie pełny okrąg i zatrzymał się na Chimerii
- A ta pani bardzo szybko odnalazła lukę w waszym systemie, a próba naprawy tego kruczku, nawet przy obecnym przy was mistrzu manipulowania wymiarami, wymagałaby destabilizacji. Myślicie że jak dacie nam ułamek sekundy, w którym wrócą nasze moce, to nie wykorzystamy tego? - uniesiona ręka zaczęła się opuszczać - A ja... no cóż.... - aż dosięgła rękojeści miecza przyczepionego do pasa i zacisnęła się na nim - ... Ja od zawsze twierdzę że jestem wojownikiem, a magia to tylko przydatny acz nie niezbędny support -

Z uśmiechem rozejrzał się po sali.. 20 rycerzy, 15 mnichów nawet elitarnie wyszkolonych było dla niego jak rozgrzewka.. problemem mógłby być smok, i dziwny człowiek, ale jak niepisany regulamin prawdziwego wojownika nakazywał, że najpierw będzie lał po mordach, a potem się zastanawiał nad ewentualnymi powodami do walki

- To co z tymi zapałkami? - zwrócił się najspokojniej w świecie do swoich towarzyszy

_________________
Hollogram Summer - The Night of Wallachia

Fenomen na jedną noc


Ostatnio zmieniony przez raflik dnia 04-12-2008, 18:19, w całości zmieniany 1 raz
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 18:18   

-Wiecie, że na piętnastu łysoli, aż ośmiu z nich miało przy sobie sakiewki ze złotem? - Chimeria ważyła w dłoniach brązowe woreczki, które brzęczały kusząco. - A na dwudziestu panów z wykałaczkami tylko trzech miało kasę. Szkoda, że pan Malina erm, Molina zdaje się nic nie miał.

Nie wychodzi się z wprawy złodziejstwa, o nie.
Chimeria siadła sobie na podłodze i wyciągnęła z kieszeni popcorn.

-Trochę niedopieczony przez te "osłabienie mocy", ale siadajcie i się częstujcie drogie panie. Większość roboty niech facet zrobi. Widać przecież, że chce pomachać mieczykiem. Raflik, pokaż co mieczem potrafi zrobić członek CA! Tylko nie zeskrobuj nim znowu rdzy ze zbroi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 18:37   

- Nie poczęstuje sie bo mi Ziza powiedział ze mam gruba dupe.
- Masz grubą dupe bo nie walczysz - Zripostował mistrz szybkiej riposty- Raflik
- eh jakbym słyszała Zize ;< sytuacja jest bez wyjścia, trzeba sie zaakceptować U_U' - Wystarczająca wymówka by sięgnąć po trochę nieposolonego ale za to bardzo AdupaRośnie-go popcornu...
- 300 kalorii za każdego kolesia, bonus za potworka- szepnął konspiracyjnie Cai, na te słowa wszystkie dziewczyny zaczęły sie dotykać po oponkach zimowych, Aria zlustrowała Jacka i Agatke (bo tak pieszczotliwie nazwała swoje boczki)
- MUSIAŁEŚ mi to mówić?! teraz MUSZE walczyć! dobra, na początek coś za 1 MP

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 18:40   

-Lubię swoje boczki. -rzekłszy to chrupnęła dziarnko popcornu. - Twoje zresztą też Ariu. ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Galaxia-sama Płeć:Kobieta
łowczyni przystojniaków


Dołączyła: 11 Sie 2008
Skąd: Gród Kraka
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 18:55   

Myszkując w szkatułce zerknęła dalej...zobaczyła małe zawiniątko w boku, wyglądało jak porzucony śmieć którym sie nikt nie interesował
- hmmm- rozpakowała je. We wnętrzu były dwie książki, zatytułowane "Jak uwieść Altruistę na 101 sposobów. Kic" i " Jak uwieść Kica na 101 sposobów. Altruistra". Zaczęła się głowić czy to aby napisane żartami, czy kiedys Altruista i Kic byli kochankami, a zrywając pokłócili sie i w ramach zemsty napisali owe poradniki.... W każdym razie uznając to za interesującą lekturę wzięła ze sobą...
- Co tam masz? - spytały z zaciekawieniem wnuczkosiostrzenice.
- Jak uwieść Altruistę i Kica na 101 sposobów ^_^ a gdzie to źródło dobra? - w tym czasie z jednej z książek wypadł złoty klucz.

_________________
sweat to me, tell me it's a nonsens - die and pretend that you will love forever
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
9871598
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 04-12-2008, 19:17   

To. Miejsce. Było. Niesamowite. Najpierw coś ich ściągnęło do środka. Potem jakiś pajac chciał ich wystraszyć nieszczególnie dużą zgrają ludzi ze scyzorykami.
Potem wyskoczył na nich już nie tak miniaturowy smok.
Potem przyszedl niebieski smerw, spadl sufit a wszyscy potraktowali to jak gdyby nigdy nic i zajęli się sprzątaniem. Połowa żołnierzy spoczywała w sumie pewnie niekoniecznie zdrowa pod gruzami sklepienia ale kto by się tam tym przejmował. Na razie wszystko grzecznie sprzątano.

I jeszcze jakaś śmieszna propozycja nie do odrzucenia z przyjmowniem ich wiary. A jak nie to co? Zabiją nas? Czy wzieli pod uwagę to, że w naszej zgrai nie ma NIKOGO kto bylby smiertelny? Bez żartów...
Ale.. Ale...

Satsuki zamigotała jakby miała zaraz zniknąć. Po chwili uśmiechnęła się szeroko i siadła obok dziewczyn.

- Dziewczyny przyjmuję zakłady. Zostało ich już ze dwudziestu, dodatkowo wszędzie są gruzy i panoszą się ludzie bez instynktu samozachowawczego, ktorzy probują tu sprzatać. Raflik zrobi z zolnierzami porzadek w przeciagu minuty. Zaklad?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 19:21   

-Jak któraś podniesie bluzkę to zrobi to w pół minuty. >]
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Satsuki Płeć:Kobieta
Fioletowy Płomyczek


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Aaxen, zamek Elieth ves Aeriei nad Morzem Płaczu
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 04-12-2008, 19:26   

Satsuki strząsnęła nieistniejacy pylek kurzu ze swojego przykrotkiego stroju loli.

- Myślę, że nie. Wtedy po protu stanie i zacznie jej robic fotki. Albo po prostu sie gapic :D
- No to mozna jeszcze obiecac, ze jak zrobi to w 15 sekund to zdejmiemy bluzki
- A za nekkidy?
- No, wtedy tez, ale mysle, ze za bluzke duzo chetniej.
- To co, proponujesz? :D
- NIE

_________________
Uciekaj skoro świt, bo potem będzie wstyd
i nie wybaczy nikt chłodu ust twych
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Norrdec Płeć:Mężczyzna
/b/tard


Dołączył: 04 Gru 2008
Skąd: Zza kotary wymiarów
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 19:36   

Koło Chimeri pojawiło się zawirowanie czasoprzestrzenne. Pojawiła się i łapka próbująca złapać trochę popcornu dla siebie i skonsumować go w iście perwersyjny sposób (oblizując i delektując się każdym nadmuchanym ziarenkiem).
I wszystko by się udało gdyby nie te wstrętne dzieciaki i ten durny pie...! A nie wait, to nie ta bajka.

Ekhm a więc jeszcze raz. Może i by mu się to udało, jednak Chimeria złapała łapkę i wyciągnęła posiadacza wyżej wymienionej łapki z Kieszeni CzasoWymiarowoPrzestrzennej MKII i pół ®.

-EJ jak chcesz trochę popcornu to poproś ładnie. Nie słyszałeś, że to nieładnie podbierać popcorn bez pytania? - Po czym pociągnęła go mocniej.

Norrdec zgrabnie (po wykonaniu potrójnego piruetu z majonezem i podskokiem pomiędzy) wywalił się na twarz.

-Uuuhhh - stwierdził przytomnie, powoli wstając i otrzepując kurz z kombinezonu pilota- Nie mogłaś być trochę delikatniejsza?

Rozejrzał się już trochę przytomniej po komnacie podziwiając jej wielkość i wykonanie.

-No, no, w tych czasach chyba jeszcze nie byłem. Jakoś tutaj trochę smutno. To ja może coś zagram na rozweselenie? ^__^
Po tych słowach sięgnął w powoli zanikająca Kieszeń CzasoWymiarowoPrzestrzennej MKII i pół ®, w ostatniej chwili wyciągając rękę i gitarę, albowiem w prawie tej samej chwili zawirowanie zniknęło z głośnym <PYK>.

Zdziwiony, Norrdec odwrócił się do reszty.
-No to wygląda, że zostaje z wami, sorrki ^^"
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 20:09   

- Super nas wystraszyli, zamiast uciekać przybywamy

_________________
http://niziolek.deviantart.com/
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 04-12-2008, 20:23   

-A wiecie co? - rudy podrapal sie za uchem - podoba mi sie ich filozofia. Przechodze na ich wiare, niech bog rozsadzi...


....

-Tego... - Caibre spojrzal na "sprzymierzencow" - nie powinniscie byc zaskoczeni? Zmiana frontu?

-Wiesz lisie - Chimeria wciela kolejnego pop-korna - gdyby to faktycznie bylo cos nowego, moze by nas zaskoczylo.

- Kochanie, ale pamietaj, masz sie sluchac nowego pana - Noire pomachała wesolo do prawie-meza.

Norr tylko pomerdal lapka znad gitary.

-... - Caibre odwrocil sie do gospodarzy i wyciagnal z powietrza zakrzywiony miecz- to jak, szefuncie, walimy?
Powrót do góry
Norrdec Płeć:Mężczyzna
/b/tard


Dołączył: 04 Gru 2008
Skąd: Zza kotary wymiarów
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 20:32   

Wyciąga 2 zakrzywione miecze

-You have my swords!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 04-12-2008, 20:38   

-Woohoo. Caicaicaicaicaicaicaicai!!!1111eleven - zapiszczała Chimeria podskakując z miejsca i wyciągając naostrzone lotki. -Zrób ten numer tarczy z wirujących ostrzy, a ja porzucam lotkami, okej? Plox plox plox!
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Altruista
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 04-12-2008, 22:37   

No cóż. - Altruista zdjął z siebie maskę, potem ściągnął przez głowę koszule, prezentując swój nagi, lekko umięśniony tors. - Spojrzał na nich uważnie swoimi zielonymi oczyma, po czym przemówił do nich. - To naprawdę bohatesrka postawa z waszej strony, a ile w was jest pokory. Lecz zaraz zrozumiecie jaki popełniliście błąd.

Altruista spojrzał wymownie na Kitkare, ta powiedziała tylko dwa słowa - Na nich! - Kapłani i rycerze nie czekali długo na zachętę, ruszyli ku bohaterom.
Powrót do góry
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 04-12-2008, 22:41   

Kemi ryknął zadowolony. Nabrał powietrza w potężne smocze płuca po czym wypościł na wroga pióropusz szkarłatnego piekielnego ognia kierując go w stronę lisa. Płomienie w magiczny sposób otoczyły kołem przeciwnika. Na przeciwko niego pojawiła sie Kitkara ze srebrno czarnym mieczem w reku. Na jej ustach tkwił smutek. Westchnęła.

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 10 z 70 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 9, 10, 11 ... 68, 69, 70  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group