FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 68, 69, 70  Następny
  Friguoris Cordis
Wersja do druku
kic Płeć:Mężczyzna
Nieporozumienie.


Dołączył: 13 Gru 2007
Skąd: Otchłań Nicości
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 08-12-2008, 17:18   

Po fenomenie do jakiego doszło przed kościołem spowodowanym, przez tajemnicze przybycie chłopca, kic wrócił do swojego lokum, w którym oczekiwali go Costly oraz Ryuuzaki.
Do drzwi słychać stuk, wchodzi jeden z kapłanów przyprowadzając zacną postać Arii do komnaty po czym opuszcza pomieszczenie. Aria raczej była zdumiona tym, co ujrzała w pokoju kica. Nie było w nim żadnych krzyży, ni zbędnych pism św. czy też innych dewocjonaliów. Dlatego też mogła odetchnąć spokojnie, bo i Patriarcha, rozumiejąc jej stan astralny, nie miał zamiaru jak na razie uśmiercać ją swoim łaskawym światłem patosu. Zmierzył ją wzrokiem, spoglądając przenikliwie. Po czym powiedział.
- Witam szlachet… nie, raczej diabolicznego gościa kościoła. – Kontynuując swoją przemowę, ani razu nie oderwał od niej wzroku. – Doszły mnie słuchy, że jesteś zainteresowana bractwem oraz jego walorami. MAC nie dzieli istot na gorsze, czy lepsze i nasze wrota są szeroko otwarte dla nowych sprzymierzeńców. Skoro zainteresowała Cię tak nasz klan i szukałaś nas w kościele, to czy może zechciała byś do nas przyłączyć? – Powiedział Patriarcha zachowując pełną powagę i powstrzymując się przed zbędnymi gestami. – Jeżeli tego nie chcesz, to chciałbym wiedzieć, cóż takiego sprowadza Cię do naszego kościoła, że zainteresowałaś się jego wewnętrznym podziałem?

_________________
"Zaczynałem jako zwykły zegarmistrz, ale zawsze pragnąłem osiągnąć coś więcej." - Lin Thorvald


Melior Absque Chrisma
Pierwszy Epizod MACu
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora Odwiedź galerię autora
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 08-12-2008, 17:33   

Kitkara z nudów przemierzała mroczne korytarze kościoła zaczynając od lochów, a kończąc na najwyższej wieży. Coś ją gryzło. Jakby niewyjaśnione sprawy z przeszłości... Przeszłość?
Ona nie posiadała czegoś takiego, przynajmniej nie pamiętała. Sama nie wiedziała czy sie z tego cieszyć czy płakać. Usiadła na dachu wierzy przyglądając sie ludziom wielkości mrówek. Delikatny wiatr mierzwił jej włosy. Czuła sie jak dziecko które zabłądziło na ścieżce do domu... z tym że ta ścieżka wiedzie przez gęsty mroczny las którego nie widać końca i nikt jej tu nie uratuje... Przytuliła kolana do piersi, twarz zakryła ramionami.

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
Noire Płeć:Kobieta
Pomniejszy Inżynier


Dołączyła: 14 Maj 2003
Skąd: From down below
Status: offline
PostWysłany: 08-12-2008, 18:08   

-Oi- rozległ się wesoły głos za plecami Kitkary. Gdy ta gwałtownie odwróciła się zobaczyła iż siedziała za nią Noire szczerząca się w dzikim uśmiechu bestii. Siedziała sobie spokojnie na dachu beztrosko machając kościstym, czerwonym ogonem.
-Nad czym tak rozmyślasz mroczna dziewojo? - mówiąc to wyciągneła pazur i zrobiła Kitkarze poke w pierś.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2120255
Costly Płeć:Mężczyzna
Maleficus Maximus


Dołączył: 25 Lis 2008
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 08-12-2008, 19:00   

Wobec przedłużającej się ciszy głos zabrał też znajdujący się w sali Costly.

- Obawiasz się zapewne o swoją egzystencje w świecie, w którym uprzedzenia zostały wyparte, a negatywne emocje nie rodzą się tak jak obecnie. Wiec, że nie musisz. Nie możemy zmienić natury multiświta, jego mieszkańcy zawsze będą odczuwać też negatywne emocje obok pozytywnych. Gdyby tego nie robili, to nie byli by świadomi doznawanego szczęścia. Wewnętrznym gwarantem spójności i spokoju świata MAC jest stworzenie negatywnego podmiotu poza naszą społecznością, podmiotu na którym skupić się mogą nasi poddani. Gwarantem naszego istnienia, a także podstawą naszej potęgi są organizacje jak WiP, czy AntyWiP. Gdy rosną w siłę, tak i my rośniemy w siłę, bowiem zwierają się szeregi naszego bractwa, idą w niepamięć wszelakie konflikty. Gdy natomiast ich siła maleje pojawiają się inni przeciwnicy. Dzięki temu, że zawsze jest z kim walczyć MAC zawsze będzie potężny i wewnętrznie zwarty. Możesz stanąć ramie w ramie z nami i oglądać ten idealny świat stworzony w obrębach naszych granic razem z nami. - Tu Costly uśmiechnął się lekko - Będziesz mogła też co dzień widywać Altruistę.

_________________
All in the golden afternoon
Full leisurely we glide...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Aria Płeć:Kobieta
Matka Opiekunka


Dołączyła: 25 Paź 2003
Skąd: piąta cela po lewej ^^
Status: offline
PostWysłany: 08-12-2008, 19:26   

Arii na te słowa pojawił sie uśmiech wielkości łyżwy
- Hahaha! Sprzedajecie waszego kolegę w zamian za moją pomocną dłoń =D? Strach pomyśleć co takie mazoku mogło by zrobić z tak uroczym Panem Klatą

Aria zauważyła że Patriarcha nie spuszcza z niej oczu, reszta zresztą też. Co oni mają z tym patrzeniem?! Najpierw Altruista potem ci tu... jakaś sekta oczu! Wszyscy sie na mnie patrzą a jakoś nie widzę posłańców z kwiatami i z bachorem który mówi "jesteś ładna" (NIENAWIDZĘ TEJ REKLAMY z tym dzieckiem!) więc mam na bank jakiegoś syfa niewidzialnego dla mazoku... im dłużej rozmyślała tym bardziej ją świdrowali wzrokiem, należało im odpowiedzieć

- Panie Patriarcho, musi Pan być taki bezpośredni? Moja hm... i n i c j a c j a z wami i z kimkolwiek innym jest dla takiej skromnej dziewczyny sprawą bardzo intymną i wstydliwą. Nie możecie mi tego zrobić zaraz na pierwszym spotkaniu, tata mi zawsze mówił że trzeba sie bardziej poznać... - Im więcej mówiła tym bardziej sie rumieniła, JAK oni mogli jej wyskoczyć z taka propozycją tak od razu? Jeszcze w trzech! -... więc chcialabym was poznać... Patriarcho jest pan taki niecierpliwy...

_________________
http://niziolek.deviantart.com/


Ostatnio zmieniony przez Aria dnia 08-12-2008, 19:50, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2496391
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 08-12-2008, 20:29   

Kontynuacja tu

Dziewczyny wymeczyly Caia ze wszystkich stron.
Na szczescie znalazly sobie ciekawsze ofia...znaczy, zajecie, a lis mogl sie pozbyc durnych ciuchow i nieco odsapnac.
Wlasnie ogrzewal sie w zaulku razem z jakim bezdomnym nad ogniskiem z krowich odchodow, gdy w lewym uchu odezwal sie upierdliwy dzwonek priorytetowej wiadomosci.
-Przysiegam, na starszych bogow, ktoregos dnia Distant zaplaci mi za ten implant komunikacyjny - warknal Cai i odtworzyl wiadomosc- albo i nie....

Nagle dziwnie zadowolony podszedl do sciany pobliskiego domu i kopnal ja z polobrotu. Licha konstrukcja rozpadla sie i zawalila, chlopiec uniknal zmiazdzenia zrecznym odskokiem. Gdy opadl pyl z rumowiska, wspial sie na nie i wyciagnal belki stanowiace jeszcze chwile temu konstrukcje dachu. Ulozyl drewno na kupe i dotknal najwiekszej belki. Ta momentalnie stanela w ogniu, od niej zajely sie pozostale. Przed Caiem plonal teraz istny stos pogrzebowy.
-Jak to bylo, plomienie w paszczy, segmentowe cialo, dlugie...... - Caibre po namysle wyjal z powietrza dosc szczegolny mlot bojowy i przyjrzal mu sie krytycznie - hmm......bedzie git.
I wszedl w ogien.

Bezdomny tylko mruknal cos o szkodliwym dzialaniu alkoholu i postanowil przespac dzisiejszy dzien. Moze na kacu swiat bedzie bardziej normalny.


Miejsce, w ktorym sie pojawilo male i rude bylo calkiem obszerne, w miare cieple i mialo ciekawe dekoracje ulozone w polkole. Caibre podrapal sie za uchem, wykrecil niczym miotacz dyskobolu, uwaznie stawiajac stopy na nieco grzaskim podlozu.
-Hyh.
I odkrecil sie. A bijak mlota na dwumetrowym trzonku zatoczyl krag i zmiotl smocze zeby z prawej strony szczeki.
lis kontynuowal ruch, wbijajac glowice mlota w podniebienia ognistej bestii i blokujac trzonek o jezyk pod stopami. Gdy wlasciciel wolno teraz latajacych zebow odruchowo probowal zamknac pysk, poczul jeszcze dotkliwszy bol w paszczy i zaniechal tego bolesnego dzialania.
Miast tego zadzialal drugi odruch i bestia zionela ogniem.

Prosto w istote ogniem sie zywiaca.


Chlopiec na grzbiecie ogromnego, segmentowatego, długiego stwora nieco rozpaczliwie lapal rownowage, gdy jego rumak zaczal nagle miotac sie jak szalony.


-Saya*?
-Tak, Panie?
- Rozstrzelaj prosze tego robala.

Ognista, dluga, ogromna bestia musiala miec dziwna mine, gdy nagle zamiast malego chlopca z jednym mlotkiem w pysku pojawila jej sie sporych rozmiarow kula pola silowego.

Ulamek sekundy pozniej nie mialo to znaczenia, gdy trzeci dragoon imperium myyrtanskiego, wzbogacony o nowinki technologiczne Agendy odpalil glowne systemy uzbrojenia.

I po prostu pokroil zarazę na drobne plasterki.



*

Spoiler: pokaż / ukryj
Dragoon

Artificial intelligence weapon systems that were originally created to be used as combat weapons against an alien race by then-technologically superior humans. As a last resort, they were programmed to assist and protect the Providence Breaker (Scrapped Princess). Their strength and abilities are roughly equivalent to the Peacemakers but are used to attack the Providence system instead of protecting it. These weapon systems appear to have been around since the Genesis War as they mention they have been hiding from the Peacemakers (sleeping is the term used) for 5000 years prior to the Providence Breaker's arrival. The Dragoons and the Peacemakers are very alike in personalities, looks and abilities.[citation needed]

5000 years later, they were said to be the demons of Lord Browning, just like how Celia Mauser became Lord Mauser and the Peacemakers her apostles, when in reality both the Dragoons and Peacemakers are AIs created by the technologically superior humans of 5000 years ago.

The Dragoons are ageless, and physical environments (in water, a vacuum etc.) do not affect them. They are able to levitate, go into the minds of humans, and are able to teleport. When the Dragoons were first created, over 100 of them caused problems due to improper programming, which led to humans labeling them as troublemakers, and very few people trusted them. The Dragoons are also outwardly cold and unfeeling for humans, as they, like the Peacemakers, also comment on humans as being foolish, greedy creatures (in one episode, Natalie merely said that it could not be helped if 40000 people were to get killed), only to be used as tools to complete their mission.

The Dragoons, like their Peacemakers counterparts, do not feel many human emotions, such as fear and sadness, or see anything wrong in sacrificing many humans to protect the Providence Breaker. To them, as long as Pacifica manages to reach her 16th birthday, they will do anything at all costs to ensure it, just as the Peacemakers will do anything to stop Pacifica and the Dragoons from breaking the framework of the sealed world of Providence. However, some - like Zefiris - are different. She has more feelings, unlike the other Dragoons, who are cold and emotionless, and is often put into a moral dilemma on the methods, and wonders if they are too cruel and are sacrificing too many humans to achieve the goal of breaking the framework of the world of Providence. The Dragoons also have a true form, like the Peacemakers. In their true forms, the Dragoons turn into a large, powerful dragon.

The Dragoons that have appeared in the series are Zefiris, Gloria and Natalie.

There is a mythological depiction of the Genesis Wars on the wall in the Mauser church, where by which beings holding spears were seen descending from the skies onto what appears to be dragons. It actually depicts the brainwashed Peacemakers and the aliens fighting in the war against Mankind and their Dragoons.


Efekty uzytego ataku.


Sam Dragoon dla leniwych uzytkownikow google
[img]http://img145.imageshack.us/im
g145/1134/dragoonforma2zp7.jpg[/img]



Kontynuacja tu
Powrót do góry
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 08-12-2008, 22:14   

Kitkara łypnęła groźnie na Noire. zasłoniła rozdarcie dłonia.

- Ibisu oiri.

Wokół kobiety sabłyslo swiatło. Kiedy zgasło zobaczyła że już nie znajduje sie na wieży. Była w bagnistym lesie gdzie napadło ją stado komarów.

Kitkara spokojnie powróciła do rozmyślań.

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 08-12-2008, 22:14   

Kręcąc się w kółko Chimeria trafiła do drobnej biblioteki z kominkiem. Westchnęła ciężko. Nudy doskwierały jej coraz bardziej, a ile można rozwalać? W nieskończoność? To tylko lis potrafi...
Siadła sobie na zamszowym fotelu, skinieniem ręki przyciągnęła przestraszone kocura i oparła o niego nogi. Paroma sztuczkami manualnymi (och, co te palce potrafią) przywołała stosik książek i czytając jedną knigę ("Dlaczego wiedźmy są ZŁE") drugą wysypała literki z "Sztuki czynienia dobra" i kręciła nimi w różne strony wokół siebie. Odstresowywało ją to.

-Desp, zero gościnności... mógłby mi ktoś gorącej czekolady z mlekiem przynieść. T.T Emo.

Jęknąwszy sobie wróciła do czytania i kierowania palcem wskazującym prawej ręki całymi falami literek.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Noire Płeć:Kobieta
Pomniejszy Inżynier


Dołączyła: 14 Maj 2003
Skąd: From down below
Status: offline
PostWysłany: 08-12-2008, 22:21   

Komary napiły się krwii Nu.
Komary zabzyczały głośno i zakręciły jednym oczkiem bardziej.
Komary padly martwe na bagniste podłoże.
Nu nie wiedząc o co chodzi spowrotem teleportowała się na miejsce.
Nu ponownie macnela Kitkare po piersi.

_________________


Ostatnio zmieniony przez Noire dnia 08-12-2008, 22:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2120255
Ryuzaki Płeć:Mężczyzna
Smok Samurai


Dołączył: 12 Lis 2008
Skąd: nie wiem
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
PostWysłany: 08-12-2008, 22:23   

Wtedy głos zabrał Ryuzaki:
- Ario, wszyscy członkowie naszego zacnego bractwa są gotowi na każde poświęcenie dla dobra naszej Sprawy i Najwyższego Patriarchy. Altruista to zacny wojownik który bez mrugnięcia oddać gotów nawet swoje życie aby spełnić wolę Kica. Poza tym nie jestem w stanie pojąć jak taka rola może być poświęceniem. Bardziej jestem gotów nazwać to zaszczytem - W tym momencie Ryu podszedł do barku Kica i do 4 kielichów nalał najszlachetniejszego czerwonego wina z całej kolekcji MAC. - Jako członka naszej chwalebnej organizacji spotkać Cię mogą same dobre rzeczy. Zacznijmy od tego, że specjaliści z MAC studiowali zdolności Mazoku i są przekonani, ze mogą wielokrotnie wzmocnić powłokę Twego ciała astralnego.

Ryu podszedł do barku Kica i do 4 zdobionych pucharów nalał najszlachetniejszego czerwonego wina z całej kolekcji Patriarchy. Pierwszy puchar podał Kicowi, następnie podszedł do Arii i zaproponował napitek
- Mam nadzieję, ze zaszczycisz nas wspólną lampka naszego najlepszego. To tylko przedsmak najwyższych luksusów jakie czekają wybranych członków naszego czcigodnego zakonu. - Wtedy połknął duży łyk trunku i zaczął mówić - Z reszta ja nie znoszę o tak nudnych sprawach rozmawiać z kobietami. Umówmy się, ze Ty podasz nam swoje warunki, a Patriarcha Kic stwierdzi, czy są one do zaakceptowania. Wiem, że to dla Ciebie trudna decyzja. W miedzy czasie czuj się u nas jak u siebie w domu. Jesteś naszym honorowym gościem. Do wieczora zastanów się i wtedy dasz nam odpowiedź.

Gdy tylko Ryuzaki skończył mówić wrócił do barku i powrotem zakorkował butelkę
- Wieczorem jestem umówiony z pewna urocza damą. To wino tam się bardziej przyda niż u tego gościa - powiedział pod nosem chowając butelkę wina pod płaszczem.
- Coś Ty powiedział?! - Odpowiedział wyraźnie zirytowany Kic - Jeszcze raz okażesz mi taki brak szac... - jednak w tym momencie drzwi od komnaty trzasnęły za wychodzącym Ryuzakim
- Kurde no.... Kiedy to ja sie nauczę nie mówić sam do siebie na głos?

_________________
10 razy upaść, 11 razy wstać...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
7793866
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 08-12-2008, 22:26   

Kitkara westchnęła zła.

- Czepnij sie babo kogoś innego...

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
Noire Płeć:Kobieta
Pomniejszy Inżynier


Dołączyła: 14 Maj 2003
Skąd: From down below
Status: offline
PostWysłany: 08-12-2008, 22:30   

-Ale wszyscy inni sobie poszli. Altruista kręci z Arią *sob*, moje Rude-I-Wredne kopie zadki, yaoistki sie rozpełzły...a ja tu taka biega i sama siedze -westchneła smutno.

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2120255
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 08-12-2008, 22:32   

- To nie powód by macać zamyśloną dziewczynę po piersiach...Masz swoje, pobaw sie nimi... Albo idz do męża:P

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
Noire Płeć:Kobieta
Pomniejszy Inżynier


Dołączyła: 14 Maj 2003
Skąd: From down below
Status: offline
PostWysłany: 08-12-2008, 22:34   

-Hmmm....Lubie wyzwania! No i nie mam az tak dużych jak twoje - spojrzała na Kitkare błagalnym wzrokiem. - Moge je pobaunsowac?

_________________
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
2120255
Kitkara666 Płeć:Kobieta
Ave Demonius!


Dołączyła: 17 Lis 2008
Skąd: From Hell
Status: offline

Grupy:
Melior Absque Chrisma
Syndykat
PostWysłany: 08-12-2008, 22:38   

- Ja wiem że Ty lubisz dęczyć ludzi itp, ale ja człowiekiem nie jestem. Nawet jakbyś mnie zgwałciła nie odczuje ani bólu ani przyjemnosci, niczego. Więc daj mi spokuj i nie przesadzaj że moje znowu takie duże;p rozmiar zaledwie D xD

_________________
Don't let them ever tell you that you're too small
'Cause your fate comes from within
You are strong forever, you heard the call
In the night the crimson light is bleeding
A new life shall start with a freedom heart
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź blog autora
 
Numer Gadu-Gadu
28180514+-+jak+coś+dać+znać+jeśli+ktoś+chce+pisać+zemną+na+gg+najpierw+mailem+albo+na+pw
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 21 z 70 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 68, 69, 70  Następny
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Możesz ściągać załączniki
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group