FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 31, 32, 33 ... 53, 54, 55  Następny
  Mroczny Bóg (quest)
Wersja do druku
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 16:16   

*Chliuuuup*
Pijawka znalazła się nakocie.

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 16:17   

I została przygnieciona siedzeniem kozy.
Ch:Mee ^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-01-2005, 16:20   

kotek zdolal uniknac przygniecenia.
W koncu, byl kotem.
<-minka na awatarku idealnie oddaje jego aktualny wyraz pyska, gdy patrzy na koze na pijawce.


Ostatnio zmieniony przez Chimeria dnia 20-01-2005, 16:22, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 16:21   

Daleko nie uciekł gdyż Chimeria złapała go za koniec jednego z ogonów.
Ch:Gfdzie uciekfasz? -mruknęła zaciskając zęby i przeklinając kocią sierść.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-01-2005, 16:24   

Pytanie Chimerii bylo bezcelowe. Vhriz mogl co najwyzej odpowiedziec prychnieciem. Co tez zrobil.
W duchu zaczal rozwazac, czy nie podrapac kozy po nosie. Ostatecznie zrezygnowal z tego konceptu, zamiast tego zastosowal ponownie bron psychologiczna.
-Miau?
Powrót do góry
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 16:39   

Ch:...
V:Miau?
Ch:Pshestań ><* -potrząsnęła kotem.
A:Daj mi go, daj mi go ^-^
Chimeria spojrzała na ziemię, a kot zgiął łapki. Skorpionica przygotowała żądło i z uśmiechem patrzyła na Vhriza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-01-2005, 17:00   

-Miau!- kotek wyszczerzyl sie radosnie do skorpiona. I zaprezentowal mu komplet pazurow.
Powrót do góry
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 17:08   

Akcjum poruszyła szczypcami i pomachała 'ogonkiem'.
Ch:Spokfój... = =''' Chfyba nie mamy sie pozabfijac naffzajem?><* -wstała co ulżyło Xellas i odsunęła od skorpiona.- Vhriz, opanuj się draniu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-01-2005, 17:15   

Tymczasem glebiej w lesie...
-Pada.
-....
-Skomentowalbys ten fakt. skomentowalbys cokolwiek.
-....
-....
I tak szli przez mroczny las....
Powrót do góry
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 17:26   

Trzeba było się ruszyć. Chimi wepchnęła Akcjum na grzbiet (?) ledwo żywej Xellas i popchnęła pijawkę ku zemdlonemu dzikowi.
Ch:_^_' -zrzuciła kota na Ysena mając nadzieję, że ten zbudzi się czując pazury kota.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-01-2005, 17:30   

Na twarzy >)
Powrót do góry
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 17:32   

Deszcz jakby ustawał, przez korony drzew zaczynało przedzierać się słońce
Chimeria podrapała się ręką po głowie...
Ch: O.o wróciła! Hurra!!-powoli całe ciało wracało do normy, no może nie całkiem
X: Chimi...
CH: XDDDD
X: Nie ciesz się tak...
CH: Co?
X: Twoje ciuchy>]
Ch: O.o
Chimi zamarła w połowie tańca zwycięstwa...
Drow miał BARDZO uradowaną mine

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Sm00k
-Usunięty-
Gość
PostWysłany: 20-01-2005, 18:06   

W ciszy, jaka zapadla, wyraznie dalo sie uslyszec trzask migawki aparatu.
Przerazona Chimi poszukala zrodla halasu.
Ujrzala malego kotka, ktory nieporadnie trzymal w lapkach aparat. Na tyle jednak pewnie, by nakierowac obiektyw na nagie ciala.
Jak zauwazyla, pewien skorpion z oddaniem pomagal kotkowi w jego dzialaniach .
Powrót do góry
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 18:14   

Zanim Chimeria pokazała swoje niezadowolenie za pomocą czynów Xellas zmieniła się w kruk i zwiała na drzewo.

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Kai Płeć:Mężczyzna
the abominable one


Dołączył: 02 Paź 2004
Skąd: Z najgłębszych zakamarków podświadomości
Status: offline
PostWysłany: 20-01-2005, 18:15   

Tymczasem pewnemu wężowi nie spodobało się zabardzo wiązanie (na nim supełków), czemu postanowił dać wyraz - kąsając wiążącego. Zgodnie z oczekiwaniami - wąż okazał się jadowity^^.

_________________

Zetrzyj uśmiech z twarzy...
Poddaj się uczuciu bezsilności...
Przestań walczyć...
Zrezygnuj...
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5826822
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 32 z 55 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 31, 32, 33 ... 53, 54, 55  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group