FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 59, 60, 61 ... 81, 82, 83  Następny
  Wielki powrót WiP-u!
Wersja do druku
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 22-04-2003, 07:51   

Vanillie ,wiesz cio ,ja choduję całą rodzinkę Bahamutów ^__________^ jak chcesz to mogę ci dać jednego jako strach na chomiki ^_^ ,poza tym w pół sekundy rozrywają na strzępy Jamniki Bojowe : P ,ich zionięcie to oczywiście Mega Flare ^_^ ,powoduje większe zniszczenia niż Samo Dragon Slave ^^

Eeee yyy Sae spokojnie spokojnie ......
(daje Sae 2 litry wody,oraz GF-a Shivę w prezencie ,a takze wyczarowywuje WIELKI OGRÓD ^^ )...
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 22-04-2003, 09:00   

<wyprowadzajac SWOJE zwierzatka na spacer - Jamnika bojowego Rozpruwacza i swierzo wskrzeszona jamniczke Morderczynie>

- O sarenka tam biegnie... biegla znaczy sie...
- O ptaszki spiewaja... spiewaly znaczy sie...
- O mama niedzwiedzica wyprowadza male misiaczki... juz po nich...
- O Tyranozaur... juz po nim...
- O Chochobosy... juz nie ma ptaszkow...
- O Septhiroth z FFVII! Dziendobry panu... Niech spoczywa w pokoju...
- O jakis namiot... Wyglada jak finala! Jaka glupia tabliczka...

Final co jest zostales pustelnikiem? Przprowadz sie do mnie!!! Gwarantuje u mnie nie ma rzadnych zwierzatek... No moze oprocz dwuch jamnikow, ale one sa niegrozne... <patrzac jak zagryzaja krowe> a przynajmniej nie tak destruktywne jak chomiki... Pozatym lubia cie... Zreszta w ich towarzystwie nie przetrwa rzaden chomik... O elfach nie wspomionajac. Mowilem, ze jak objeto krasnoludki ochrona urzywano tej rasy do polowan na elfy?
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 22-04-2003, 09:05   

ZEG ,co ty głodzisz swoje zwierzątka ,że wszystko wokół zżerają <Jamniki podchodzą do Bahamuta, warczą ,próbują go gryść ,na próżno ,Bahamut ma skórę jak Olicharcon,a raczej o wiele twardszą , Bahamut Ryczy na nie ,podnosi łapska ,zwiewają >
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 22-04-2003, 09:17   

<Jamnik zmienia sie w Super Jamnika 1 Poziomu. Teraz jest wielkosci lokomotywy. Klapie szczekami i bahamutowi odpada glowa>.

Irenicus ile razy mam powtarzac, ze to jest magiczna rasa psow. One nie potzrebuja fizycznego pokarmu. Karmia sie bolem, strachem, smiercia i rzeziom. Jedynym sposobem zaspokojenia ich glodu jest wyjsc z nimi na spacer... lub zostawic otwarta furtke... wtedy same sie najedza...
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 22-04-2003, 09:22   

to ciekawe , mojemu bahamutowi nie odpadła głowa ,jest cały czas ze mną ^_^ ,a może twój pies zjadł skałę ?
Wielkości Lokomotywy ? BUHAHAHAHAHAHAHAHHAHAHA
Bahamut jest większy niż World Trade Center (zanim go jeszcze zburzyli),a skórę ma nie do przegryzienia

Poza tym ..........DLACZEGO NIE ZOSTAWIŁEŚ OTWARTEJ FURTKI ???????: P

Bahamut ,zmywamy się ^^ .... co ????? ,ZOSTAW TEGO JAMNIKA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <Bahamut puszcza rozpruwacza>

Echhhhh ....Zeg by mnie zabił ..........chociaż właściwie to nic mi nie może zrobić ^^ ........ale i tak wylałby na mnie wiadro wody ...

<znika>
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegarmistrz Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 31 Lip 2002
Skąd: sanok
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 22-04-2003, 09:30   

Dlaczego nie zostawilem otwartej furtki? Bo lubie sasiadow... nie chcialem zeby psy ich zjadly.

Ja ci nie moge nic z robic!!!

A no rzeczywiscie. Czekam az Irenicus sie odwroci i:

Bach!!! Bach!!! <odglos strzalow z dubeltowki w plecy>
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora Odwiedź blog autora Odwiedź listę obejrzanych anime / przeczytanych mang
 
Numer Gadu-Gadu
1271088
Irenicus Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 06 Kwi 2003
Status: offline
PostWysłany: 22-04-2003, 09:36   

<przybywa>

JESTEM GENIALNY HAHAHAHAHAHHAHAHA !!!!!!!!!! <podchodzi do jamników bojowych >
I:pozwólcie że wam kogoś przedstawię
o to .............. MELISA de ELMIRKA !!!!!!!!!!!!!!!!
M:Ach ,jakie wy jesteście słodziusie ślicznusie ,kochaniusie ,uroczusie , piękniusie ...........<Rozpruwacz i Morderczyni się krzywią ,a następnie mdleją>
M:JAK JA WAS KOCHAM ,MOJE ŚLICZNE KOCHANE PIESECZKI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! <Mocno je przytula ,jamniki bojowe po wpływem tylu słodkich słówek dostają zawału serca : P>

No cóż Sae i Miya ,zostaliśmy sami ,Zeg poszedł do lekarza ^^ ,Sae ,na którym jesteś już piętrze ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Saerie Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 22-04-2003, 10:27   


Sae trzyma fiolkę w ręce i patrzy jescze trochę nieprzytomnym wzroiem na drzwi. Wchodzi Xellos.
X: Czego tem pustelnik chciał?
S: Bo ja wiem. Zostawił mi jakąś fiolkę, gdybym dostała ataku...Zaraz! <przypomina sbie pewne zdarzenia kiedy to nieopatrznie wypiła trochę mikstury Finala> :shock:
X: Co się stało?
S: Jeśli to jest ta sama mikstura o której myslę, to niech się ugryzie! Ja tego pić nie będę :evil: -odstawia miksturę do szuflady.
X:Wygodne?
S: Co?
X: No...to-wskazuje na mebel.
S: Aa to. Wygodne. <Sae uśmiecha sie pod nosem> Wiesz, przypomina mi się pewne zdarzenie...Z zamierzchłej przeszłości..
X: Tak, chyba wiem o co chodzi. Ale tym razem mebel jest dwuosobowy.

Nagle do pokoju wpada zziajany rycerz.
X&S: :shock: A któż ty??
R: No ten, tego, zobaczyłem zamek i wieże, więc pomyślałem, że w najwyższej z nich na najwyższym pietrze będzie pewnie jakaś śpiąca piękność!
X: Raczej zaspana...a jeśli chodzi o piękność (nie kończy bo dostaje w łeb od Sae).
S: A ty co jesteś? Poszukiwacz uśpionych czy jak?
R: Szukam dam o czystym sercu co bym mógł ja poslubić.
X: O nic tu po tobie stary.
S: Xell, jeszcze słowo a wychodzisz stąd najkrótszą drogą.
R: Uff zmachałem się, czy mógłym sę zatrzymać na noc pan zanim ruszęna dalsze poszukiwania.
X: Stary kanapa jest na parterze.
R: :shock: Litości...
X: Mnie nie chce wpuścić a myśli, że ciebie wpuści...
S<nakrywa się kołdrą> Tylko spokój...tylko spokój....


_________________
Miecz jest duszą samuraja, jeżeli kto o nim zapomni lub go utraci, nie będzie mu to wybaczone.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Alira14 Płeć:Kobieta
Wielkie Prych


Dołączyła: 13 Lip 2002
Skąd: Draminion gdzie normalnym wstęp wzbroniony!;)
Status: offline

Grupy:
House of Joy
WIP
PostWysłany: 22-04-2003, 14:20   

Biedna Sae... Ja bym na jej miejscu powiedziala, ze ta spiaca pieknoscia jest Xelloss;). Oni podobno sa tepi i pewnie by sie nabral^^.
Zeg... Ty mi nic o krasnoludach nie mow><. Moj brat do dzisiaj ma problemy z niejaka Lady Smily (pol elf, pol krasnolud XP) ktora chce byc jego zona O_o. Taka szwagierka... KYA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Jak slodko! Chomiczki zaczely tanczyc macarene*_*
<przyglada sie chomiczkom>
p.s. Komp mi sie rozwalil i nie mam polskich liter-.-[/list]

_________________
"Lepszy jest brak weny niż bycie Chuckiem Austenem"


Daria - Czy kiedykolwiek nasz wygląd nie wpływa na to jak nas oceniają?
Jane - Kiedy oddajesz organy do przeszczepu, no chyba, że to oczy

Daria, 2x06 -"Monster"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
3270122
coyote Płeć:Kobieta
prof. zombie killer


Dołączyła: 16 Kwi 2003
Skąd: the milky way
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 22-04-2003, 14:54   

Iren,dzięki,Bahamut mi nie potrzebny,od czego mam Grievera? ^^"

Sae,na Twoim miejscu od dawna pozbyłabym się Xellosa z pola widzenia ... ;P albo tak jak mówi Alirka, podpuścić rycerza że to Xellos jest śpiącą pięknością...;D btw,możesz tego rycerza napuścić na mnie,niech się przekona,jakie kobiety mogą być :twisted: <wyciąga pejczyk>

_________________
I used to rule the world
Seas would rise when I gave the word
Now in the morning I sweep alone
Sweep the streets I used to own
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
1918937
final-kun


Dołączył: 08 Lip 2002
Skąd: Na zywo z gor Kataart ^^
Status: offline
PostWysłany: 22-04-2003, 16:00   

<teleportuje sie przy Alirze>

F : Przepraszam bardzo bo nie dolyszalem...mowilas moze ze rycerze sa TEPI?! :evil:

A : eeee... ^^". No wiesz nie chodzilo o takich rycerzy i w ogole...

F : Wiec o JAKICH? :twisted:

A : Nooo...nie mialam na mysli rycerzy przez duze "R" ^^".

F : .....dobra odpowiedz :twisted: . <wychodzi>

A : Ufff...

F : <postanowil zajrzec do Zega oprowadzajacego jamniki niedaleko od namiotu> Zeg! Mam do ciebie sprawe :P.

Z : Jaka? <przyglada sie jak jamniki wcinaja kilka Trolli z labiryntu>

F : Chcialbym porzyczyc na kilka minut jednego z twoich pieskow...przy okazji bedzie mial okazje sie najesc :D.

Z : Hmmmm...oki <daje mu jednego na smycz>

F : Dzieki ^^ <teleportuje sie do domu> No dobra gryzonie...no more mister nice guy :twisted: . Poznajcie zwierzatko znajomego <spuszcza jamnika ze smyczy, ktory natychmiast przystepuje do roboty> Hehehehehe ^^ <wychodzi z domu> Za chwile powinienem miec fachowo zrobiona dezynsekcje :D. <siada sobie nieopodal i odlicza czas>

_________________
Kitto Dokoka ni "Kotae" Aru,
Umaretekita Kotae ga,
Hito wa Minna Sore o Motome,
Yarusenai Nogasenai
Yume ni Mukau no.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Saerie Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 22-04-2003, 16:30   


S: Rycerzu! Wiem, gdzie możesz znaleźć kandydtaki do ożenku! Widzisz tamte góry?
R: Widzę.
S: Tam stoi, przynajmniej ostanio jeszcze stał taki wielki dom. Przed tym domem mieszka jego właściel w namiocie. A w tym domu szaleje parę ciekawych dziewczyn.A, jeszcze jedno! Jakby ten z namiotu cie pytał skąd przybyłeś to powiedz..
R: Że to tajemnica?
S: Nie..bo się od razu domysli...Nie wspominaj, że byłeś u mnie dobra?
R: Dobra -poszedł.
X: To jak?
S: Co jak?
X: Mogę wejść? <i tu jeden z jego firmowych usmiechów>
S: A właź. Tym bardziej, że już świta. A w ogóle co ty ostanio tyle czasu spędzasz w moim towarzystwie co?
X: Polecono mi bym pilnował twojego dobrego samopoczucia.
S: Dobprawdy? Ciekawe komu aż tak podpadłam...To w takim razie idź do kuchni i przynieś mi cos do picia.
X: Kuchnia jest na parterze..
S: Wiem skarbie.
X<wychodzi>: Ale mi sie robota trafiła, niech to szlag.
S: Xell...
X: Tak?
S: Słyszałam! <rzut kapciem w Xella>

_________________
Miecz jest duszą samuraja, jeżeli kto o nim zapomni lub go utraci, nie będzie mu to wybaczone.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
final-kun


Dołączył: 08 Lip 2002
Skąd: Na zywo z gor Kataart ^^
Status: offline
PostWysłany: 22-04-2003, 18:58   

<po kilku minutach robi inspekcje w domu>

F : HAHAHAHAHA! <diaboliczny smiech> Ups...chyba mi juz odbija jak Shabbiemu ^^". Ale to niewazne...wazne jest ze nie ma tu ani jednego gryzonia!!! <widzi jamnika bojowego> Dobry pies! ^^ <bierze go na smycz i teleportuje sie z powrotem do Zega w celu zwrocenia wlasnosci, po czym wraca do siebie> Noooo to chyba juz moge skladac namiot :D. <rozglada sie po pogryzionych dywanach, meglach, stratowanych drzwiach i opadajacym ze scian tynku> Ale bez kolejnego remontu sie nie obejdzie ^^". <slyszy pukanie do drzwi> He? Kogo tu niesie? <otwiera>

R : Eee witam pana, jestem rycerzem herbu Czarnego Smoka.

F : <patrzy sceptycznie> Czarnego Smoka? Nigdy nie slyszalem...skad wielmozny pan wedruje?

R : Eeee ide...to znaczy NIE ide z..cholera gdzie to wlasciwie bylo...mniejsza z tym, pochodze z Dils!

F : A...cha...Moze i Alira miala racje ze stan rycerski nie grzeszy inteligencja... A jesli wolno spytac...jak pan tu trafil?

R : Dzieki pewnej mlodej damie, ktora mowila abym nie zdradzal ze to od niej dowiedzialem sie o tym miejscu.

F : <gleba> O_o". No to juz wiem z kim mam do czynienia...

R : Powiedziano mi ze znajde tu kilka kandydatek ktore moglbym poslubic...czy moge obejrzec je?

F : Eeee...czy widzisz tu gdzies napis "Dom towarowy", albo "Supermarket dla kawalerow"? ^^""". Zreszta obecnie nie ma tu zadnych przedstawicielek plci zenskiej.W sumie to gdzie ona teraz polazly?

R : He? Ale przeciez powinno byc ich az "kilka"...

F : Sluchaj stary...mowie ci jak rycerz do rycerza ze jestem sam...bo na przeszukiwanie domu nie mam nastroju.

R : Rycerz? To pan jest rycerzem? <przyglada sie> Jakis taki za drobny na rycerza...no i gdzie zbroja?

F : <traci cierpliwosc> Ja NIE musze nosic zbroji i nawet nie zamierzam bo to smieszne...

R : Aaa to pewnie mowie do jednego z tej jak to zwa..."trzeciej kategorii" bo nawet go na zbroje nie stac!

F : <wkurzony> Ze jak?! Dla twojej wiadomosci ofermo nie noszac zadnej zbroi bez NAJMNIEJSZEGO problemu skopalbym ci ten zapuszkowany tylek.

R : To oznacza pojedynek!

F : <drga mu brew> Niech bedzie.

<wychodza na zewnatrz i dobywaja mieczy>

F : <lekko znudzony> Zaczynaj wasc...

R : <atakuje unoszac do gory wielki obusieczny miecz> AAA!

F : <ustawia swoje ostrze do bloku i bez problemu odparowuje cios jedna reka> Tak jak myslalem sily w tobie za grosz. <blokuje kolejne uderzenia, po czym szybkim ruchem robi obszerne kolo, pozbawiajac przeciwnika broni, ktora laduje pare metrow dalej> Masz dosyc?

R : Nigdy! <zamierza sie na mocny prawy prosty>

F : <lapie mu piesc w locie przed swoja twarza> Nadal wierzysz w uzytecznosc tej zbroji? :P Tak sie zadaje ciosy! <wywala mu potezny cios w splot sloneczny, ktory az wgina metalowa zbroje uderzajac na tyle silnie by calkowicie go obezwladnic>

R : :shock: :shock: <sklada sie w pol jak scyzoryk i pada na glebe>

F : Hmmm...czyzbym przesadzil? Nieeee tam :P <podnosi go telekinetycznie> A teraz panie zakuty lbie...prowadz do tej madrali ktora cie tu przyslala! :twisted:

R : Hai! Hai! <wlecze sie ledwo bedac w stanie zachoac rownowage, a za nim spokojnym krokiem idzie rycerz bez zbroi>.

_________________
Kitto Dokoka ni "Kotae" Aru,
Umaretekita Kotae ga,
Hito wa Minna Sore o Motome,
Yarusenai Nogasenai
Yume ni Mukau no.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Saerie Płeć:Kobieta


Dołączyła: 10 Lip 2002
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 22-04-2003, 20:03   


Sae, która wreszcie zwolkła sie z niebotycznie wysokiej wieży, siedzi właśnie na parterze i je śniadanko. Słyszy z podwórka hałasy...zupełnie jak nienaoliwiona furtka...

R: To tu paniczu.
F: :evil: Wiedziałem, wieziałem...Sae!!!! Wyłaź no z tej twierdzy!!!
R: Ależ rycerzu, tak się nie godzi do damy...
F: Ta "dama" to niezłe ziółko...Gdbyś poobcował z nia dłużej sam bys się o tym przekonał.

Sae wychodzi na zewnatrz.
S: Czego się wydzierasz od samego rana? Spać nie możesz? To może Ci zaaplikuję parę kropel tego cudownego specyfiku co? <zauważa rycerza> Oo? :shock: A jego po co tu przyniosłeś??
F: Sae, to, że mój dom nawiedzają same klęski żywiołowe odkąd przestapiłaś jego próg, nie znaczy, że możesz zsyłać tam samych odmieńców! :evil:
S<drga jej powieka>: Ja ci tych "klęsk żywiołowych" nie sprowadziłam! :evil: Poza tym to miało być remedium na nie!!
F: To<wskazuje na ludzką konserwę> nazywasz remedium?!
S: Czego chcesz od niego? Rycerz jak rycerz! A że ma ochotę na żeniaczkę to go podesłałam do Ciebie!
F: Mój dom, to nie agencja matrymonialna! Jak chcesz kogoś swatać, to może zacznij od siebie!
S: Ja nie mam zamiaru się z nim swatać! I nie wrzeszcz do cholery na mnie!
F: Nie masz zamiaru?! Pewnie i tak by cię nie zechciał!
S: Coś powiedział?! :evil:
R: yyy, to ja już może sobie pójdę....
S&F: Zamknij się!!!!
Pojawia się Xellos zaśmiewający się do rozpuku.
X: No nie mogę, Final Ty masz normlanie talent :wink: Nawet ja jej ostanio do takiego stanu nie mogę doprowadzić :D
S<do Finala>: Masz mi coś jeszcze do powiedzenia, czy to już koniec tej porannej pogawędki?! :evil:

_________________
Miecz jest duszą samuraja, jeżeli kto o nim zapomni lub go utraci, nie będzie mu to wybaczone.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
coyote Płeć:Kobieta
prof. zombie killer


Dołączyła: 16 Kwi 2003
Skąd: the milky way
Status: offline

Grupy:
WIP
PostWysłany: 22-04-2003, 20:06   

FINAAAAAAAAAAAAL!!!TO JA SIĘ MIAŁAM NIM ZAJĄĄĄĄĄĄĄĆ!!!!!!!!!!!!!! <czarna rozpacz> <goni Finala>

_________________
I used to rule the world
Seas would rise when I gave the word
Now in the morning I sweep alone
Sweep the streets I used to own
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
1918937
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 60 z 83 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 59, 60, 61 ... 81, 82, 83  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group