FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 34, 35, 36  Następny
  Spadające Niebo (Quest)
Wersja do druku
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 31-03-2004, 23:11   

Xellas założyła torbę i swoją ukochaną pelerynę^^
przysmażyła trochę gościa^^
-No jak Ci przeszkadzam to wracam do nich<pufff>
<pufff>za ścianą budynku .
-tym razem ci nie pozwolę zwiać^^

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.


Ostatnio zmieniony przez xellas dnia 31-03-2004, 23:33, w całości zmieniany 1 raz
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 31-03-2004, 23:21   

- Oni chyba nie są normalni ^^" - westchnął Mazoku, obserwując całe zajście przyczajony na szczycie jakiegoś dachu.
Wyciągnął skądś termos i filiżankę, dzięki czemu mógł napić się herbaty.
- Swoją drogą ciekawe, co wybuchło...
- Tonieja! - zapewnił siedzący obok Nefeh. - Byłem cały czas z tobą!
- Przecież wiem... Mogliby się tym zająć...

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
Zegis Black Priest Płeć:Mężczyzna
Szary Wędrowiec


Dołączył: 04 Lut 2003
Skąd: z swoich opowiadań...
Status: offline
PostWysłany: 31-03-2004, 23:35   

Zegis wzdycha i mówi:
-Taa jasne zostawią mnie samego jak wrócę do Nosgoth... chociaż i tam raczej nie będę sam... - wetschnął jeszcze raz i poszedł w dół ulicy kierując się do źródła drugiego wybuchu.
Nagle usłyszał za sobą czyjś głos.
-Witaj Shinmo... - odwrócił się i zobaczył dawną znajomą... kogoś kogo sam zabił kilka lat temu.
-Jak to możliwę? - przerażony odsunął się od rozmówczyni.
-Haha... jestem wszędzie... byłam... jestem... będę... - wyszeptała do Zegisa przysuwając się i lekko obejmując go.
Błysk, Zegis pojawił się za nią i powiedział:
-Odejdź zmoro! A kysz! - Powiedział po czym odrzucił swoją znajomą jakimś typem glifu i zniknął...

_________________
Wróciłem, nie cieszycie się? :]

"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..."


Ostatnio zmieniony przez Zegis Black Priest dnia 01-04-2004, 21:49, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3314312
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 31-03-2004, 23:51   

Xellas zza budynku.
-O_o kto to był ????
Ktoś się teleportuje koło niej...

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegis Black Priest Płeć:Mężczyzna
Szary Wędrowiec


Dołączył: 04 Lut 2003
Skąd: z swoich opowiadań...
Status: offline
PostWysłany: 01-04-2004, 21:56   

Zobaczłya Selatusa, który złapał ją i przeteleportował do Chimi...
Tymczasem Zegis pojawił się w zupełnie innej części miasta nieświadomy tego że jest obserwowany. Przeszedł kilka ulic gdy usłyszał kolejny wybuch. Szybko pobiegł do źrodła i zobaczył ogromny biały kamień "zatopiony" w ziemi w miejscu gdzie kiedyś zapewne mieścił sie teatr. Podszedł to kamienia i dotknął go, był zrobiony z tej samej substancji co runa znaleziona kiedyś przez Xellas, gdy Shinma skoncentrował moc w dłoni by zniszczyć kamień, to "coś" dziwnie zadrgało jakby dostrajając sie do jego mocy. Błysnęło i po Zegisie nie było już ani śladu...

_________________
Wróciłem, nie cieszycie się? :]

"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3314312
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 01-04-2004, 22:14   

X: co to ma znaczyć?!? jak możecie tak bez pytanie mnie zabierać!! A wogóle to po co mnie ściągneliście?? Przerwaliście mi ważne zadanie!!
Nastel: ciekawe co?? podglądanie Zegisa??
Xellas "wytłumaczyła" mu na gesty, że się myli, a przynajmniej nie powinien tego mówić na głos^^

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegis Black Priest Płeć:Mężczyzna
Szary Wędrowiec


Dołączył: 04 Lut 2003
Skąd: z swoich opowiadań...
Status: offline
PostWysłany: 01-04-2004, 22:43   

-No... Nastel jednak masz tą głowę do łamigłówek! - Monk z zadowoleniem poklepał czarnoksiężnika w plecy.
-Hej co to ma znaczyć! Tylko po to mnie ściągleliści? - Xellas lekko się zdenerwowała.
-Nie oczywiście że nie... - Chimi próbowała ją uspokoić jednak nie bardzo jej wychodziło...
Tymczasem Zegis obudził się wewnącz kamienia. Próbował rozwalić magią ścianę jednak nie udało mu się. Usłyszał czyjś śmiech... nie był to wcale demoniczny śmiech przywodzący na myśl psychopatę tylko miły szczery śmiech przywodzący na myśl śmiech dziecka.
-Nie... za co? Wiem... mordowałem, paliłem, niszczyłem ale nigdy nie blużniłem przeciw tobie Granasie! - Shinma popatrzył na sufit pomieszczenia wołając z wyrzutem do Lorda Granasa boga Światła.
-Czy jestem aż taka straszna skarbie? - Obok niego pojwaiła się ta sama dziewczyna którą wcześniej odrzucił glifem, tym razem jednak bardzo skąpo odziana...


Chmi założenie jest takie że ta gwiazda jest specjalnym wymiarem przez co nie możesz nic co się w nim dzieje zobaczyć przez swoją kulę

_________________
Wróciłem, nie cieszycie się? :]

"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..."


Ostatnio zmieniony przez Zegis Black Priest dnia 01-04-2004, 23:33, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3314312
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 01-04-2004, 23:31   

<czas: tuż przed samym uderzeniem w teatr>
X: jacy wy dzisiaj wylewni^^-Xellas coraz bardziej zła
Arbas: no nie denerwuj się tak, wszysy wiemy czemu się tak skradasz za Zegisem^^-gdyby nie Chimeria, która w odpowiednim czasie zareagowała i przytrzymała Xellas, Arbas mugłby już leżeć połamany na ziemi^^
N: A tak a propo Zegisa, gdzie on jest??
M: możemy poszukać^^
X: zabiorę was tam, chwyćcie się mnie
Wylądowali w miejscu w którym Xellas wcześniej rozmawiała z Zegiem.
A: nigdzie go nie widać
W tym momęcie nastąpił wybuch, bohaterowie pobiegliw jego stronę. Pobiegliw tamtą stronę...

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 02-04-2004, 01:41   

Zaraz po zniknięciu Zegisa obok białego kamienia pojawili się Mazoku i Nefeh, którzy obserwowali Shinmę z pobliskiego dachu.
- Nie wiedziałem, że to jest takie duże... - mruknął Maz, oglądając monolit.
- ...to może być niebezpieczne... - mamrotał smok, starając się trzymać nieco z tyłu.
- Skąd to się mogło wziąść?
- ...rozwaliło cały teatr...
- Przecież to nie mogło spaść z nieba... Zniszczenia byłyby znacznie większe...
- ...wciągnęło tego Shinmę do środka...
- Poza tym... Skąd te poprzednie wybuchy? Czyżby pojawiło się tego więcej?
- ...mnie się to wcale nie podoba...
- Ciekawe, czy była to pułapka specjalnie zastawiona na tego Zegisa? Co by się stało, jakby dotknął tego ktoś inny...
- ...chodźmy już stąd...
Nefeh nagle zorientował się, że został sam. Obrócił się nerwowo i zobaczył teleportującego się za jego plecami Mazoku. Zanim zdążył zareagować demon popchnął go w stronę kamienia tak, że uderzył w niego głową...

Zza zakrętu wypadła reszta drużyny. Pierwsza szła Xellas. Zobaczyła przed sobą ruiny teatru, gwiazdę, stojącą przy niej postać w czarno-fioletowych szatach, która obserwowała coś uważnie...
Wszystko to jednak było tylko tłem dla najważniejszego szczegółu sceny, który nie wiadomo czemu dostrzegła dopiero na końcu. Szczegół ten przypominał wirującą kulę czegoś krwistoczerwonego, płonącą oślepiającym białym światłem i pędzącą ze zdecydowanie zbyt dużą prędkością prosto na nią...
[tu wstaw onomatopeję stosowną do uderzenia powyższej rzeczy w czaszkę niczego nie spodziewającej się Xellas]

Nie mogła już zobaczyć, że kula po odbiciu się od niej poszybowała w górę i zniknęła gdzieś poza murami miasta, postać stojąca przy kamieniu zniknęła usiłując powstrzymać śmiech, a Chimeria uklękła przy niej przerażona. Mogła za to podziwiać rozciągający się przed jej oczami wszechświat pełen migoczących, kolorowych gwiazd...

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 02-04-2004, 05:42   

<Mazik będzie zemsta^^>
Xellas osuneła się na ziemię. Świat wirował jej przed oczami. Złapała się za głowę:
- o kolorowe gwiazdki:) tfu!!!@@#$%&^$#@!!!!!!!!!!!!Ała co to było?!?
Chimi odetchneła z ulgą:
- nic ci nie jest
- nic. Chimi dlaczego mi nie powiedziałaś, że masz siostrę bliźniaczkę?? I co ona tu robi??
Męska część grupy zachichotała><
- i co was tak śmieszy??!!??-Chimi wstała godtowa do bójki^^

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 02-04-2004, 05:49   

Zegis, wyprzedziłeś mnie z moją kuleczką, noooo!!!!>)

Ch:Może byście jej pomogli, a zęby suszycie!
X:Przedstawisz mnie?
Ch:Co?Z kim?
X:Z twoją siostrą!
Ch:Ja nie mam siostry!!!!^^""" >no mam ale nie tu:P<
X:To kto to?-pokazuje palcem w miejsce obok Chimi
Ch:Zdaje ci się.^^""" Ale teraz trzeba by sobie "porozmawiać" z tym tam!-wskazała na obserwującego ich Maza
A:Nie krępuj się.
Ch:Właśnie to samo chciałam ci powiedzieć^________^


Ostatnio zmieniony przez Chimeria dnia 02-04-2004, 05:58, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 02-04-2004, 05:57   

-Dość!!! <niewiadomo skąd miała w ręku okład>-nie drzyjcie się tak-Xellas wstała i się tyćko zachwiała wpadając na Monka- ja pójdę porozmawiać, facet na pewno CHCIAŁBY mi coś wyjaśnić!!-chciała zrobić krok, ale znowu się zachwiała- Monk pomugłbyś mi iść??-zrobiła bardzo niewinną i słodziutką minkę

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 02-04-2004, 05:59   

Do grupki ponownie dołączył Sel.
Ch:Nasz znajomy...
A:Chyba NIEznajomy.
Miłym głosem Chimi: Sel, masz może coś co pomogłoby Xellas? -wskazuje na Xellas próbującą doliczyć się ilości osób w zespole.
S:Może...
Sel zaczął grzebać w kieszeniach, po czym wyciągnął dwie małe kuleczki. Jedna była biała a druga czarna.
S:Jeśli chce natychmiast być na nogach niech zje czarna, ale jest ona krótko mówiąc obrzydliwa. Jeśli tylko trochę dojść do siebie białą. Którą chcesz?^^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 02-04-2004, 06:12   

Monk był tak miły i zgodził się nawet nieść Xellas:P
-daj białą muszę tylko zaczeć myśleć<all:o nie!!>czarna mogła by wywołać niestrawność^^
Łykneła kuleczkę i otrząsneła się z obrzydzenia.
-to jak według ciebie smakuje ta gorsza?!?
Sel wzruszył ramionami.
-dobra Monk idziemy do tego gościa<wskazuje na wycofującego się Maza>zanim nam zwieje^^
Maz chciał zniknąć ale nie mógł, Xellas niesiona przez Monka uśmiechneła się zajadle.
-nie znikniesz zanim mi nie odpowiesz na kilka pytań^^
-co zrobiłaś?
-trzeba było mi patrzeć na ręce to byś wiedział^^-ruszyła rękoma i błysneło coś jakby nić. Maz był cały w tym czymś zaplątany.
-sieć pająka^^nieźle nie zauwarzyłem^^
-mów kim jesteś i czego chcesz?? i dlaczego to cholerstwo tak mi przyłożyło>_<'

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 02-04-2004, 06:18   

Wszyscy podeszli do związanego Maza, który nie wiadomo czemu uśmiechał się.
Ch:W twojej sytuacji bym się nie śmiała.
M:A ja tak:P
Ch:=="
X:Kim jesteś???!
M:Ile ty ważysz?! -JĘKNĄŁ
X:Do kogo było to pytanie?????*Xellas spojrzała na Monka morderczym wzrokiem*
M:Nie widać?*zauważa wzrok Xellas* Pewnie, że do tego gościa. A do kogo? Przecież nie do ciebie!^^


Ostatnio zmieniony przez Chimeria dnia 02-04-2004, 06:28, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 8 z 36 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 7, 8, 9 ... 34, 35, 36  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group