FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 34, 35, 36  Następny
  Spadające Niebo (Quest)
Wersja do druku
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 16-04-2004, 21:42   

faceci brać się do pisania!!!

-MAZOKU!!!! Przez "Z" idioto!!!!!!!-Maz nie był już spokojny^^
-Poddaj się, albo...
-Albo co??
-yyy albo...yyy, alboyy zginiesz??
Xellas, Kain, Chimi, Mazoku:BUHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!!!!!!
-I niby kto mnie zabiję ty??
-No yyy tak!

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Przejdź na dół
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 16-04-2004, 22:20   

Minęło kilka minut zanim drużynka przestała się śmiać. Człowiek jednak nadal stał niewzruszony.
- Czy przyjmujesz moje wyzwanie?
- Buahaha... Co? Wyzwanie? Bueh... Ależ tak, oczywiście... To w końcu twoje życie ^^
"Bohater" wyciągnął miecz. Był to najzwyklejszy, niemagiczny metalowy miecz, w dodatku lekko krzywy i wyszczerbiony. Widok "oręża" wywołał kolejną salwę śmiechu.
- Chcesz mnie pokonać TYM? Daj spokój...
- GOTUJ SIĘ NA ŚMIERĆ!
Niebo, w sposób niezwykle dramatyczny, przecięła błyskawica. Człowiek rzucił się wywijając mieczem nad głową. Mazoku uśmiechnął się szeroko i demonstracyjnie nie poruszył się nawet o milimetr...
To stało się błyskawicznie. Napastnik wykonał niewielki ruch ręką i metalowa klinga uderzyła z cichym brzękiem o podłogę. W tym samym momencie pojawiła się nowa, zbudowana w całości ze światła. Maz nie miał najmniejszych szans na reakcję. Cios przepołowił go na pół i odrzucił bezwładne ciało na ścianę. Nastąpiła krótka, bezdźwięczna eksplozja i demon zniknął w obłoku czarnego dymu, układającego się w powietrzu we wzory przypominające macki.
Od ścian świątyni odbił się echem krzyk: "Hikario!"...

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 16-04-2004, 22:31   

-O_O MAZ!!!!!!!!!!!!-Xellas, Nefeh i Chimi(jako duch) skoczyli na równe nogi
-Jakim cudem ty go...
-Nie cudem tylko mieczem
-Ale kim ty jesteś
-I skąd masz taki miecz?
Nieznajomy uśmiechnął się złowieszczo.
-"Nefeh czy Maz zginął?"-Xellas spytała smoka
-Nie gadać tyle! Szykujcie się na śmierć!

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Mazoku Płeć:Mężczyzna


Dołączył: 20 Lut 2003
Skąd: znienacka ;)
Status: offline
PostWysłany: 16-04-2004, 23:12   

Smok długo patrzył bezwiednie na ścianę. W końcu jednak ocknął się na dźwięk głosu Xellas w głowie.
"Nie... Chyba nie. Wyczułbym to" - odpowiedział telepatycznie. "Wiesz, magiczna więź między klejnotem, a jego opiekunem i takie tam... Ten facet zniszczył tylko jego fizyczną powłokę i chyba poważnie uszkodził astralną."
Nefeh popatrzył na trzymany przez bohatera miecz.
"Broń Światła... Bardzo ciężko taką znaleźć. Mogą ją stworzyć tylko istoty klasy bogów... Skąd ten gość ją wziął?"
- No... Kto chce być następny? - przerwał mu Bohater. - Dam wam możliwość wyboru...

_________________
You should never challenge mazoku for battle. There's nothing more reckless than trying to beat one ^-^
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
5003069
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 16-04-2004, 23:47   

-Yyy...może on-Xellas wypchneła Stara do przodu
A sama złapała Kaina i Nefeha i zrobiła "w tył zwrot"
Bohater to zauwarzył.
-A może ty??
-Ja?!? ja jestem słabą i bezbronną kobietą-zrobila zbolałą minę-cuż ja mogę zrobić?
-słabą?-Kain
-bezbronną?-Nefeh
-cicho być!! Rycerzu ja nie mam z tobą szans!

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.


Ostatnio zmieniony przez xellas dnia 17-04-2004, 07:27, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 06:53   

Chimi zdięła na chwilę dzwoneczek i podała Xellas.Podeszła do rycerzyka i uśmiechnęła się, ale on tego nie zauważył. Obeszła go i z całej siły uderzyła w potylicę.Facet lekko się zatoczył i spojrzał zdezorientowany.
-Co...
Xellas parsknęła śmiechem pod nosem.
Chimi jeszcze raz "zaatakowała".Tym razem z boku.
Xellas szepnęła do Nefeha:
-Czy Broń Światła może zrobić coś duszy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 08:25   

-nie powinna przecież taka osoba już nie żyje
-Szlachetny rycerzu! A cuż właściwie Cię tu sprowadza? Przeto zabiłeś już tą kreaturę Mazoku
-kreat..fdsf-Xellas zamkneła smokowi pyszczek
Xellas grała na zwłokę, gdyż Chimi sięgneła po wazę stojacą pod ścianą.
-Ja? no tego... ja tu przybyłem, aby pokonać zło-wygłosił to tonem Amelii
Waza "uniosła" się nad głową Bohatera i z trzaskiem opadła. Bohater runął na ziemię.
-Dobra mamy go z głowy^^'' zwiążmy go i po sprawie^^
Shi, Zeg i Episteme patrzyli na nich z bardzo głupimi minami...
-Pani!<dworski ukłon> Pozbyliśmy się człowieka który brudził Ci dywan^^

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 08:49   

S:Yy... no tak... widzę właśnie...0_0<do siebie szeptem> Co tutaj się wyrabia odkąd oni przyszli?! Skandal!Takie rzeczy w mojej świątyni!
Ch:Xellas, teraz nie jest chyba najlepszy moment na grzebanie po kieszeniach temu rycerzykowi^^""""""
X:Nawyk ^_^
Ch:Trzeba by się zainteresować co z Mazem...
X:No właśnie! Nefeh gdzie on teraz jest???
N:Nie jestem pewien...
E:Nie zapominacie o kimś?T_T
Ch:Ach, no tak!^^""" To czy za uchronienie dywanu dostanę moje życie? Chyba jeszcze nie zostało wyrzucone?^_^
S:Za... zaraz sprawdzę...>niech oni wreszcie wyjdą!!!>< <
Shi machnęła ręką. Wielki regał z książkami zaczął się obracać. Ich oczom ukazała się ciemna sala z kilkoma milionami maleńkich, kryształowych flakoników. Shi podeszła do jednaj półki z literką "C" i zaczęła czegoś szukać. Chimi rozejrzała się.
Ch:Xellas zobacz-wskazała na mały flakonik -Tu jest twoje życie^^
Na buteleczce widniał napis "Xellas".
Ch:A co z moją?>/
S:Cicho!!!Stresujecie mnie i nie mogę znaleźć!!!!><
Ch:Niezła jest ^^


Ostatnio zmieniony przez Chimeria dnia 17-04-2004, 10:10, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 09:02   

Xellas zaczeła ogladać buteleczki.
-nigdzie nie widzę buteleczki Zegisa
-Zegisa? Shinmy? jest tam w dziale powracających
Xellas podeszła do innego działu.
-A Mazoku gdzie jest?
-Poszukajcie sobie!! Jestem zajęta!!
Xellas z Chimi i jej dzwoneczkiem zaczeły szukać...

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 09:07   

Ch:Nie lubię tego dzwoneczka T_T
Nefeh parsknął śmiechem.
Ch:Chcesz żeby Kain się z tobą pobawił?T_T
X:On już urusł ^^""""
Ch:No to ja się z nim pobawię...-patrzy na Nefeha.
Weszli do drugiej sali.
X:O, tu jest buteleczka Zegisa.
Ch:Jakaś dziwna...A gdzie Maza?
N:Chyba tutaj...-Nefeh podleciał i wskazał buteleczkę.
Ch:Nefeh, nie zbij jej tylko bo Maz nigdy nie wróci...T_T
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 09:25   

Chimi nie kuś losu^^ a raczej jego wysłanników^^

Nefeh chciał się odsunąć, ale zachaczył skrzydłem i buteleczka spadła z pułki...
All:O_O!!!!!!!!!!!!!!!
W ostatniej chwili buteleczkę złapała Shi.
All:uff!!!!!!
-Co wy wyprawiacie?!? Powiedziałam że macie uwarzać!!!
-to przez smoka
-Wyjdzcie zanim coś rozbijecie!!
Shi wyrzuciła ich z pokoiku.
-Macie to ta buteleczka! Wlejcie ją co ciała, a dusza powróci i ożyje! a teraz wynocha!!

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegis Black Priest Płeć:Mężczyzna
Szary Wędrowiec


Dołączył: 04 Lut 2003
Skąd: z swoich opowiadań...
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 10:30   

Zegis lekko szarpnął się. Nie należał do ludzi którzy tak łatwo dają wpływać w swoje interesy, (w ogóle nie należał do ludzi...) Szczęściem jego poranione nogi nie były potrzebne do przyzywania glifów. Kilkoma sprawnymi manewrami udało mu się odpowiednio ustawić i po chwili wszedł w świat zmarłych. Gdy tylko przekroczył barierę spadł na ziemię dziękując że spadł w spektralu, gdyby go tak w świecie żywym spuścić to już miałby lewą nogę złamaną. Kątem oka dostrzegł że na półce z podpisem "powracający" coś się jaży jednakże nie mógł tego sprawdzić gdyż zaraz dobiegła do niego Shi i zaciągneła do wymiaru materialnego narzekając coś na "nieodpowiedzialnych ludzi pałętających się po jej świątyni na płaszczyźnie astralnej"...

_________________
Wróciłem, nie cieszycie się? :]

"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3314312
Chimeria Płeć:Kobieta
Wiedźma co nie wygląda


Dołączyła: 12 Lut 2004
Skąd: z grzbietu smoka
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 10:37   

Ja nie kuszę^_^ Nie miałam innego pomysłu!!!Maz chyba nie ma mi za złe?^.^
Ch:Ja ją nawet lubię^^ Jest lepsza od Arcy^_^ No to gdzie moje ciało?
X:Zegis gdzieś je schował^^
Ch:A gdzie jest Zegis?^^
X:...
Ch:ZEGIS!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oddaj mi mnie!!!!!!!!!
X:Co?^^
Ch:No niech odda moje ciało!!!!!!!!!!!!!><
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
 
Numer Gadu-Gadu
5342274
xellas Płeć:Kobieta
Kolekcjonerka Wampirzyca


Dołączyła: 09 Lut 2004
Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 10:54   

-O_O jej ciało! ZEGIS DAWAJ TO CIAŁO!!!!!!
Zegis został wyrzucony prze Shi prosto pod nogi drużynki.
-Zegis oddaj Chimi ciało-spojrzała na Stara, który patrzył na nią wzrokiem zabójcy- i zabierz go ode mnie!!

_________________
Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
Zegis Black Priest Płeć:Mężczyzna
Szary Wędrowiec


Dołączył: 04 Lut 2003
Skąd: z swoich opowiadań...
Status: offline
PostWysłany: 17-04-2004, 11:08   

Wstał z trudem. Po chwili znów usiadł niezdolny utrzymać się na nogach. Star zaraz zmienił swoje rozmiary i podstawił się tak by Zegis mógł wsiąść na niego. Po chwili wszyscy grzecznie kłaniając sie uciekali... tzn. wychodzili z świątyni. Na schodach minął ich orszak żałobny prowadzony przez owego rycerza płaczącego nad ciałem Chimi:
-Przysięgam ci ukochana zniszczę tego Masoku...

_________________
Wróciłem, nie cieszycie się? :]

"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..."
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
3314312
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 30 z 36 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 34, 35, 36  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group