Ogłoszenie |
Forum archiwalne, nie można zakładać nowych kont.
|
Spadające Niebo (Quest) |
Wersja do druku |
xellas
Kolekcjonerka Wampirzyca
Dołączyła: 09 Lut 2004 Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 17:51
|
|
|
Następny korytarz.
X: dobra idziemy!
Szły wzdłuż korytarza gdy nagle usłyszały, że coś się zbliża. Cofneły się pod ścianę.
X<szeptem>: niech to nie będzie duże, nie będe mogła Ci pomóc za dużo
Chimi: poradzimy sobie^^ |
_________________ Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
|
|
|
|
|
Zegis Black Priest
Szary Wędrowiec
Dołączył: 04 Lut 2003 Skąd: z swoich opowiadań... Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 17:53
|
|
|
Po wnikliwym (ale fama) zapoznaniu się z problemem postanawiam skończyć ten oftop niech zostanie jak jest...
Znów mnie uprzedziła...
Gdy już były pewnę że już zaraz to coś wyłoni sie zza rogu usłyszały z tamtej strony krzyki niewątpliwie wydawało je to coś co się zbliżało, a sądząc po dodatkowych odgłosach metalu, za rogiem korytarza toczyła się niezła bitwa |
_________________ Wróciłem, nie cieszycie się? :]
"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..." |
|
|
|
|
xellas
Kolekcjonerka Wampirzyca
Dołączyła: 09 Lut 2004 Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 18:07
|
|
|
X: zwiewamy!!!!!!!!!!!!!!
Obie wycofały się w przyśpieszonym tempie.
Ch: co teraz?
X: inne drzwi?
Ch: które, może złote
X: sprubójmy
Podejście drugie...
Tym czasem.
Monk: naprawdę musimy ich szukać?
Arbas: właśnie bez nich jest lepiej
Nastel: ty nawet nie wierz co się działo jak cię nie było |
_________________ Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
|
|
|
|
|
Zegis Black Priest
Szary Wędrowiec
Dołączył: 04 Lut 2003 Skąd: z swoich opowiadań... Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 18:52
|
|
|
Przez cały labirynt przetoczył się głośny rozkaz "Cisza". Przerażone dziewczyny pobiegły co sił w nogach przez następne drzwi, niestety robiły przy tym dużo więcej hałasu niż chciały przez co po chwili zostały otoczone przez tuzin minotaurów. Gdy sytuacja wydawała się beznadziejna z drugiej strony korytarza wyszli spokojnym krokiem Nastel i reszta, w ogóle nie zwracając uwagi na minotaury, Xellas czy Chmi dopiero gdy Monk zderzył się z minotaurem Strażnicy Venore spostrzegli co się dzieje, rozgorzała bitwa... |
_________________ Wróciłem, nie cieszycie się? :]
"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..." |
|
|
|
|
Chimeria
Wiedźma co nie wygląda
Dołączyła: 12 Lut 2004 Skąd: z grzbietu smoka Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 18:57
|
|
|
Ch&X:Kyaaaaaaaaaaa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pomocy!!!!!!!!!!
Dziewczyny rzuciły się do ucieczki. Wpadły do innych drzwi. Poraził je blask świec. W rogu płonął kominek, a przed nim stał skurzany fotel.
Ch: Chyba nie ma nikogo... -wyszeptała.
X:No....
Gwałtownym ruchem odwróciły fotel. Leżało na nim męskie ubranie. Tak jakby ktoś, albo coś wyssało jego właściciela... |
|
|
|
|
|
xellas
Kolekcjonerka Wampirzyca
Dołączyła: 09 Lut 2004 Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:01
|
|
|
Xellas wycofała się pod ścianę. Z jedną ręką nie mogła walczyć, nagle zauwarzyła, że jej towarzyszki nie ma obok. Nigdzie jej nie widziała. Popełniła błąd...zaczeła krzyczeć.
-Chimi!!!!!!!!!!!!gdzie jesteś???????
Jak się popełna błędy to muszą być i ich skutki: przed nią "wyrósł" minotaur. Spróbowała zaklęcia. Nie trafila. Potwór zamierzył się.... |
_________________ Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
|
|
|
|
|
Zegis Black Priest
Szary Wędrowiec
Dołączył: 04 Lut 2003 Skąd: z swoich opowiadań... Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:04
|
|
|
... i upadł przeszyty strzałą Monka, wyglądało na to że bitwa została wygrana gdyż po chwili wszyscy weszli do pokoju zmęczeni, ale zadowoleni. Gdy zauważyli brak Chimi zakleli cicho i postanowili ugotować wodę na herbatę w kominku... |
_________________ Wróciłem, nie cieszycie się? :]
"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..."
Ostatnio zmieniony przez Zegis Black Priest dnia 30-03-2004, 19:10, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
Chimeria
Wiedźma co nie wygląda
Dołączyła: 12 Lut 2004 Skąd: z grzbietu smoka Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:10
|
|
|
Wodę...= =""""na herbatę...= ="""" WIELKIE DZIĘKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
>_<
No to inaczej....>P
Chimi stała sama w pokoju i w ciszy przyglądała się ubraniu. Dotknęła je. Było zaszlamione.
Ch:Ble....
Nagle tuż przed nią pojawił się wielki demon i paskudnie wyszczerzył kły.
Ch: ^^""""No cześć.... tia.... wiesz, ja już wychodzę...
D:wark....
Ch:Kyaaa..... Elmekia lance!!!!!!!!!!!
Nie wywarło żadnego wrażenia na demonie.
Ch:Masz!!!!!!!!!*zarzuciła na niego zaszlamione szaty*
Demon ryknął i z trudem zrzucił z siebie płachtę. Jego wierzchnią skórę zeżarł płyn z ubrania.
Ch:niezłe.... zostaw mnie!!!!!!!!!!! Fireball!!!!!!!!!!!!
Znów żadnej reakcji. Demon wrzucił szaty do kominka. Przez chwilę się nie paliły, ale po chwili nastapił wielki wybuch, który zniszczył wszystko co znajdowało się w owym pokoju... |
|
|
|
|
|
xellas
Kolekcjonerka Wampirzyca
Dołączyła: 09 Lut 2004 Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:21
|
|
|
-Zegis ty żyjesz*_*!!!!- Xellas rzuciła mu się na szyję. Shinme trochę ścieło. Reszta udawała, że nie widzi. Znacznie później.
-Chyba żartujesz??-Xellas była wściekła- jak możesz gotować teraz herbatę?!? Chimi może być w niebezpieczeństwie!! |
_________________ Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
|
|
|
|
|
Zegis Black Priest
Szary Wędrowiec
Dołączył: 04 Lut 2003 Skąd: z swoich opowiadań... Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:26
|
|
|
Czajnik przyjemnie zaśpiewał.
-Może ale nie musi - odpowiedział Nastel przygotowywując 5 filiżanek herbaty.
-Ej Monk ty jesteś najszybszy poszukaj Chimi... - Arbas jak zwykle wykazał się umiejętnością wkopywania ludzi w brudną robotę. Mimo sprzeciwów Monka i wskazywaniu pewnej osoby która umie się teleportować, w końcu biedny kapłan musiał ustąpić. Z kołczanem strzał i łukiem w ręce zapuścił się w nieznane... |
_________________ Wróciłem, nie cieszycie się? :]
"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..." |
|
|
|
|
Chimeria
Wiedźma co nie wygląda
Dołączyła: 12 Lut 2004 Skąd: z grzbietu smoka Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:32
|
|
|
Chimi miała szalonego farta. Demon spadł na nią i wybuch zniszczył tylko jego. Chimeria w szlamie i popiele wstała z zasmarowanego pokoju. Wyszła wściekła jak diabli. Spotkała Monka.
M:o żesz! Demon!!!*napiął łuk i wystrzelił. Chimi uskoczyła*
Ch: Mam DOŚĆ!!!!!!!!!!!!! Wystarczająco mnie dzisiaj sponiewierano!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! *z całej chimerzastej siły przywaliła Monkowi w facjatę, po czym nieprzytomnego zostawiła na pastwę losu. Dołączyła do towarzyszy*
X:chimi!!!!!! Jak ty wyglądasz!!!! Co się stało????
Chimeria wściekła do granic wytrzymałości podeszła do Nastela i krzyknęła:
Ch:Wkurzasz mnie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! nie dość, że olaliście mnie w więzieniu to i teraz!!!!!! Co ja jestem???? Pies -przybłęda!??!!?!?!?!?!?!?!?!?
N:No wiesz...jakby ci to powiedzieć....^^
Chimeria strzeliła go po łbie zabranym wcześniej łukiem Monka
Z:A gdzie Monk?
Chimi pokazała język jak pięcioletnie dziecko i powróciła do wcześniejszej czynności.
Ch:Nie cierpię cię!!!!!! nie znoszę cię!!!!!!! Potwór!!!!!!! A spróbuj się teraz odezwać ty...ty...ty...ty.... |
|
|
|
|
|
xellas
Kolekcjonerka Wampirzyca
Dołączyła: 09 Lut 2004 Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:37
|
|
|
X: Chimi!!!!! tak się martwiłam<odciągneła koleżankę od maga>co się stało, że zniknełaś<podaje jej herbatę>i dlaczego jesteś w szlamie?<mimo tego świństwa Xellas objeła ją zdrową ręką>a wogóle Monk poszedł cię szukać<dostrzega łuk>o widzę że go spotkalaś^^ |
_________________ Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
|
|
|
|
|
Zegis Black Priest
Szary Wędrowiec
Dołączył: 04 Lut 2003 Skąd: z swoich opowiadań... Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:37
|
|
|
Arbas dopił swoją herbatę i powiedział nalewając sobie kolejną filiżankę:
- Chimi zostaw ich, niech chociaż herbatki się napi... ał... oj przestań...
Chimeria zabrała się teraz za niego. Tymczasem Monk lekko wrócił do normy i jakoś przyczołgał się do reszty by zobaczyć że ktoś wypił jego picie, zawył zrospaczony... |
_________________ Wróciłem, nie cieszycie się? :]
"Do not fear in the face of your enemies, speak the truth always, even if it leads to your death, save helpless and do no wrong..." |
|
|
|
|
Chimeria
Wiedźma co nie wygląda
Dołączyła: 12 Lut 2004 Skąd: z grzbietu smoka Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 19:40
|
|
|
Ch:Moment!!!!!!! Muszę odreagować!!!!!!!!! trochę za duzo przezyłam dzisiaj jak na moje nerwy!!!!!!!!!!!!!!!!!
*powróciła do bicia na zmianę Arbasa i Nastela. *
NIESTETY! Nie dane jej było długo rozkoszować się tą chwilą gdyż po chwili kominek wraz z czajnikiem wyleciały w powietrze.
Ch:Trzeba było najpierw się napić = =""""""
X: KTO ZNISZCZYŁ MI MOJĄ HERBATKĘ!?!?!?!?!?!?!!?!?!?!?
Z opadającej chmury dymu wyłonił się... |
|
|
|
|
|
xellas
Kolekcjonerka Wampirzyca
Dołączyła: 09 Lut 2004 Skąd: Gdańsk-tu smoki chodzą koło Fontanny Neptuna Status: offline
|
Wysłany: 30-03-2004, 20:10
|
|
|
<Nie, nie święty mikołaj>Demon.
-witajcie w zamku, głupcy. Szczególnie CIEBIE witam Xellas-demon spojrzał pogardliwie na grupkę-nawet nie wiecie jak łatwo było was tu ściąnć, zobaczymy czy dojdziecie dalej-demon zaśmiał się piskliwym głosem-hihihihi...eee nie ważne i zniknął. |
_________________ Wampiry stworzenia nocy, przeklęte przez Boga za grzechy ojca, wyklęte przez ludzi za grzechy własne. Jam jedną z nich, z cienia zrodzona, na rękach mych krew, na ustach śmierć, w spojrzeniu zagłada.
|
|
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików Możesz ściągać załączniki
|
Dodaj temat do Ulubionych
|
|
|
|