FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  Galeria AvatarówGaleria Avatarów  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 30, 31, 32  Następny
  Świetlne Łzy
Wersja do druku
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 31-05-2007, 17:16   

-Tak dają tam darmowe jedzenie, chyba powiedziałam o uroczystej kolacji, tylko musicie się szybko zdecydowac bo w razie czego trzeba wam przygotować odpowiednie stroje na to wydażenie, no i musze potwierdzić, w jakim skłądzie dojdziemy, abym dostała oficjalne zaproszenia.
Przejdź na dół Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 31-05-2007, 17:16   

-Jak się domyślam, to pewnie ty- odrzekłam do Avali dość niepewnie- chyba pójdziemy, zamek nam nie ucieknie, a koronacja- owszem. DJ, mówienie o jedzeniu jest z lekka niegrzeczne, tutaj mamy mały kryzys, sądząc po ciekawym słownictwie. A co do strojów- nie myśl, że wsadzisz mnie w jakąś balową sukienkę. Ubieram się sama.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 31-05-2007, 17:36   

-Kryzys to dopiero będzie -Avi mrukneła Cicho do siebie. Wyciągła z kieszeni kilka kopert i dała po jednej każdemu, znajdowały się tam zaproszenia. Avi stukneła laską w ścianę, otowrzyło to błękitny portal. Kiedy wszyscy już przez niego przeszli, zostali "zatakowani" przez grupke ludzi, z igłami, nitkami, nożyczkami, materiałami i całym osprzetem krawieckim. Avi usuwając się do jednego z pomieszczeń wraz z dwiemia dziewczynami, zerkając na reszte otoczoną banda stylistów i krawców.

-Toru - mrukneła cicho Avi widząc zmarnowanego blond chłopaka przez szybke w jednym z pomieszczeń.
-Tak, nasz mały słodki wilczek...ciesze się, że jednak nas uraczyłaś swoją obecnoscią powierniczko - w pomieszczeniu pojawił się mężczyzna który uleczył białowłosa w zamku.
-Nie wyobrażaj sobie za duzo...chce miec już ten cały cyrk z głowy
-Ten cały cyrk będziesz miała do końca życia
-To się jeszcze okaże - żuciła złośliwie Avali, wyhodząc z pomieszczenia i kierując sie do swojej komnaty. Znała kazdy zakamarek w tym zamku w końcu mieszkała tu wiele lat. Powoli otworzyła drzwi sojego pokoju, nic się nei zminił, pomalowany na jasno zielony kolor, z cytrynowimi zasłonkami, różowa pościelą..stało też jej kochane biurko, a na szafie wisiało coś co spowodowało u niej niezbyt wielki zachwyt, odzienie w którym miała wystąpic na uroczystości.
W kuli zobaczyłą co u reszty, wszyscy zostali odprowadzeni do swoich komnat, tam kazdy miał swoją opsługe która zajeła sie zdobieniem ich na tą uroczystość.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Ewan Płeć:Mężczyzna
8th Fallen Angel


Dołączył: 29 Maj 2007
Skąd: Białysotk
Status: offline
PostWysłany: 31-05-2007, 17:42   

- Witaj panno Avalio. Racz wybaczyć to najście, ale widzę, że niezbyt Ci w smak ta cała ceremonia jak widzę... - mówiłem cicho i szybko. Mam nadzieję, że nie weźmie mnie za płatnego zabójcę i nie zacznie wiszczeć na pół zamku, bo może być ze mną cienko... - Mogę Ci pomóc, powiedz tylko jak. I nie pytaj kim jestem. Narazie musi Ci wystarczyć, tylko to, że mam na imię Ewan.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
8954474
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 31-05-2007, 17:49   

-Otóż miły panie, doskonale wiem co mam zrobić. W mej woli jest abyś opuścił tą komnatę bo pragnę się przygotować na dzisiejszą uroczystość..hmm....tobie też by się to przydało. Myślę, że na wieczornej kolacji znajde czas aby uraczyć Cię chwila rozmowy - Powiedziała cicho Avi używając różdźki aby wypchnąć nie proszonego gościa z pokoju i zamkneła drzwi na klucz, aby w ciszy i spokoju się przygotować.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 31-05-2007, 18:01   

Wkurzyła mnie nieźle ta szopka. Kiedy wprowadzili mnie do komnaty, szybko się obróciłam i wyprowadziłam szanownych stylistów za drzwi. W szafie znalazłam bardzo ładny zestaw, jednak po chwili krawcowie wpadli wraz z magiem, który powiedział, że oni mnie ubierają i mam się nie bronić. Wściekła rzuciłam w niego wszystkimi igłami, które zostały na mojej niedokończonej "kreacji" i pierwszym złapanym butem. Dopiero kiedy wyszedł, wyciągając jedną z igieł, pomyślałam, że tamten sandałek, którego właśnie się pozbyłam, był calkiem ładny. Wyszłam z komnaty, złapałam but i wróciłam do stylistów, których okazało się być nadzwyczaj dużo.
-czego sobie panienka życzy?
-nie tego, co mam na sobie.
Dawałam im instrukcje co do ubioru, a kiedy wreszcie skończyi, byłam bardziej zmęczona od nich.
Byłam ubrana w czarną bluzkę ze sporym dekoltem podcinającą się pod biustem i od niego zrobioną z półprzezroczystego, zwiewnego materiału, z którego uszyto także długie, poszerzające się na końcu rękawy. Całość wykończono delikatną falbanką pod biustem, a także przyszyto tam niewielką różyczkę. Rękawy oraz koniec bluzki wykończono delikatnym, czarnym aksamitem, dzięki czemu układały się w delikatną falbanę. Do tego długie czarne dzwony z doszytą różyczką na prawym biodrze i wszytym materiałowym paskiem. Do tego zamszowe sandałki bez obcasu. Makijażu nie pozwoliłam sobie zrobić(skóra półdemona i tak wygląda na nieco przypudrowaną), uczesałam się sama. Styliści nieco skrzywieni wyszli, chyba nie podobał im się pomysł dzwonów.
Wyszłam z pokoju. Pokierowałam się od razu w stronę komnaty Avalii, przed którą stał znudzony już nieco mężczyzna. Minęłam go szybko i weszłam do komnaty Avalii, roztapiając lekko zamek. Później przywróciłam go jakoś do normalnej postaci.
-Co to za półdemon przed drzwiami? spytałam zdziwiona i odetchnęłam z ulgą, widząc Avalię ubraną.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Ewan Płeć:Mężczyzna
8th Fallen Angel


Dołączył: 29 Maj 2007
Skąd: Białysotk
Status: offline
PostWysłany: 31-05-2007, 18:07   

- Wątpię - mimo iż szeptałem do Avalii przez drzwi, słyszała mnie tak samo dokładnie, jak i jej towarzyszka, która mnie minęła - w chwię rozmowy tymbardziej, bo jestem tu raczej nie mile widziany, jak większoć najemników. Pozatem Toru i tak będzie w niebezpieczeństwie, z tej prostej przyczyny, że daje im to kartę przetargową... Proszę, daj mi szansę, odrobinkę swojego zaufania, trochę czasu, a zrobię co w mojej mocy, aby Twój pupil miał szanse przeżycia, a Ty, żebyś zachowałą swoją wolność...

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
8954474
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 31-05-2007, 18:45   

-No to może, skoro chcesz porozmawiać, to wejdziesz do środka...?- otworzyłam drzwi z takim rozmachem, że półdemon ledwo ich uniknął- masz refleks- zagadnęłam wesoło- wejdziesz do środka, czy wolisz rozmawiać przez dziurkę od klucza?
Mężczyzna wszedł dość niepewnie do pokoju. Avalia nie wyglądała na zbyt zachwyconą sytuacją, ja jednak rzuciłam tylko:
-chciałam sprawdzić, czy wszystko w porządku. -mój ton nieco spoważniał- zaś ten najemnik(jak siebie nazwał) może pomóc. Na pewno nie kłamie. Masz mże jakieś imię?-odwróciłam się w stronę gościa i pomachałam mu lekko sygnalizując, że do niego mówię.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
DeadJoker Płeć:Kobieta
Soul Loser


Dołączyła: 02 Lut 2007
Skąd: Prosto od krowy!
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
Lisia Federacja
Tajna Loża Knujów
PostWysłany: 31-05-2007, 19:01   

Czego ten typ chce?-zapytała DeadJ. była zadowolona ze swojej nowej, długiej i powiewnej sukni w ciemnoszafirowej barwie i z rękawami jakimś cudem dłuższymi niż ręce, z których nie była już tak zadowolona, ale nie przeoczyła pojawienia się podejrzanego faceta.
-O jakich szansach przeżycia on mówi?-zaniepokoiła się Myabi.
-Na pewno zmyśla-stwierdziła optymistycznie Joker.-Nie ma lepszego pomysłu na wejście do questa, więc zmyśla. A tak w ogóle-zwróciła się nowoprzbyłego-Kim jesteś, jak się nazywasz, skąd pochodzisz, po co przychodzisz, co zamierzasz, jaki masz pesel, czy przeczytałeś chronologię?-wyrzuciła na jednym oddechu.

_________________
Za czasów rycerstwa, smoków i komuny
Nim łamanie kołem całkiem wyszło z mody
Gdy inkwizytorzy nosili shotguny
Autor tego posta przeżywał przygody
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Odwiedź stronę autora
Ewan Płeć:Mężczyzna
8th Fallen Angel


Dołączył: 29 Maj 2007
Skąd: Białysotk
Status: offline
PostWysłany: 31-05-2007, 19:10   

- Skoro o to pytasz, to tak, mam. Ewan - przedstawiłem się krótko. - Z resztą, nie ma sensu powtarzać się z mojej strony, obie znacie sytuację, a tylko od panny Avalii zależy, czy szwędam się po tym zamku bezcelowo z mniej lub bardziej dosłownie nożem na gardle, czy jednak będe miał okazję, zrobić coś więcej... - po tych słowach wymownie popatrzyłem na następczynię z musu, a potem przeniosłem wzrok na półdemonicę i przez chwilę jej się przyglądałem.
"Żeby teraz tylko niczego nie palnąć..." - pomyślałem - "Tutaj straż mnie zgarnie prędzej, niż zdoałbym powiedzieć kobieta-lekkich-obyczajów-mać..."

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
8954474
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 31-05-2007, 19:31   

-Dość tego warkneła Avalia, ta chora ceremonia się odbędzie, bo inaczej nie Toru a ja strace życie - żuciła Ewanowi koperte - Od teraz jesteś moim oficjalnym gościem, i nic nie ma prawa się tobie złego tu stać, a teraz wynocha mi z tąd, chce się przygotowac do tej, nedznej ceremoni - Avi przy użyciu różdżki delikatnie mówiąc wyżuciła wszytskich za drzwi i żuciła an pokuj zaklęcie tak, że tylko nieszczęsny złoty władca mógł je obejść.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Arita Płeć:Kobieta
Unpredictable


Dołączyła: 02 Mar 2007
Status: offline
PostWysłany: 31-05-2007, 19:36   

- Ok ja już jestem gotowa - zwróciła się do Myabi i D. Joker, które stały przed drzwiami Avali. Pojawiła się przed nimi w długiej czerwonej sukni na ramiaczkach, z lekkim dekoldem. Długie ciemnobrązowe włosy lekko spływały na ramiona.
- Wiem, jestem głupia, że dałam się w to wrobić, ale nie miałam siły odpędzać się od 20 krawcowych i Bóg wie jeszcze czego. Ile zostało nam czasu do tej koronacji? A tak wogóle chyba się nie znamy?- niespodziewanie zapytała się mężczyzny, który stał obok nich.

_________________
"Przyszłość ma wiele imion. Dla słabych ma imię - niemożliwe, dla nieśmiałych - nieznane, dla myślących i walczących - ideał."
Victor Hugo
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
6735058
Ewan Płeć:Mężczyzna
8th Fallen Angel


Dołączył: 29 Maj 2007
Skąd: Białysotk
Status: offline
PostWysłany: 31-05-2007, 19:47   

- W istocie - zdobyłem się na lekki ceremoniał, w postaci lekkiego ukłonu, oraz ujęcia dłoni dziewczyny i delikatnego pocałowania jej - Na imię mam Ewan - nie tracąc rezonu, powtórzyłem te czynności, już bez przedstawania się, wobec pozostałych pań. Gdy skończyłem zadałem konkretne pytanie - Czy właściwie wiecie, kto stanowi bezpośrednie zagrożenie dla niej - pokazałem kciukiem na drzwi, które w chwili obecnej były zatrzaśnięte za moimi plecami.

_________________
Powrót do góry
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
 
Numer Gadu-Gadu
8954474
Avalia Płeć:Kobieta
Love & Roll


Dołączyła: 25 Mar 2007
Skąd: mam wiedzieć?
Status: offline

Grupy:
AntyWiP
PostWysłany: 31-05-2007, 20:08   

-Proszę się udac do sali królewskiej gdzie odbedzi się koronacja- powiedział jakiś starszy pan. Zanim cokolwiek zdążyli zrobic zostali przymusem przeniesieni do wielkiej sali, usadowieni na balkoniku z cała resztą. Po jakiś 10 minutach, przy tronie pojawił się męzczyzna z zamku, w złotych szatach i złotym diademem, niczym z liścia laurowego.
Cała sala zamilkała.
-Miło mi przywitać wszystkich na tej wielkiej ceremoni, w szegulności witam gosci specjalnych - i tu wielki władca kontem oka spojżał na balkonik gdzie przebywała cała paczka Avi - Niech ceremonia się zacznie - po tych słowach zabrzmiały fanfary, a drzwi do sali otworzyły się. Wolnym krokiem, w lekko falownych długich włosach, z warkoczami na skroniach spiętych z tyłu. Z złotymi kolczykami, lakierkami, naszyjnikiem, w snieżno białej sukni która u dołu przypominała kwiat rózy, wokół niej latały dwa białe gołąbki i do całości dodakiem były jej śniezno białe skrzydła. Raczej z mało zadowoloną miną, przeszła do tronu obsypywana płatkimi białych róż. Ukłoniła się złotym władcą i wystawiła ku niemu ręce. On zdjoł swoje branzolety i założył je nowej władcznini, a następnie przekazał jej diadem. Znowu zabrzmiały fanfwry, a cała sala, no prawie zaczeła bić brawo.
- A teraz zapraszam wszystkich na uroczystą kolację i bal - żekł złoto włsoy i wraz z Avalią wyszedł z komnaty do sali balowej a za nimi cały tłum.
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email
Mara Płeć:Kobieta
High


Dołączyła: 05 Maj 2007
Skąd: spod łóżka
Status: offline

Grupy:
House of Joy
Lisia Federacja
PostWysłany: 31-05-2007, 20:54   

Ziewnęłam głęboko, wychodząc z balkoniku. Niby taka krótka ta koronacja, a byłam już znudzona. Z mściwą satysfakcją pomyślałam, że reszta pań ma suknie.
-Ewan, trudno odpowiedzieć na twoje pytanie. Ten facet w koronie to(z tego co zrozumiałam) zabójca jej rodziców, równocześnie król rodzinnej planety, który porwał Toru, aby zmusić ją do koronowania się. Jenak jakie konkretnie jest zagrożenie to nie wiem, w tym zamku tajemnicę znają jedynie 2 osoby, które chwilowo są niedostępne- kiwnęłam głową na Avalię, która z markotną miną tańczyła z królem, którego wyraz twarzy malował coś pomiędzy uradowaniem a mściwą satysfakcją- zdajesz sobie sprawę z powagi sytuacji? Jednak znając życie, Avalia ma już plan, w którym możemy tylko przeszkodzić i lepiej, żebyśmy stali na razie z tyłu- powiedziałam dość sakrastycznie, przypatrując się parze. Następnie usiadłam na krześle przy bufecie i obiecując sobie, że dzisiaj nie zatańczę, wyciągnęłam wisiorek i zaczęłam się nim bawić.

_________________
"Shut up and keep up squeezing the monkeys!"
Powrót do góry Zobacz profil autora
Zobacz profil autora Wyślij prywatną wiadomość
 
Numer Gadu-Gadu
5928978
Wyświetl posty z ostatnich:   
Strona 21 z 32 Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 20, 21, 22 ... 30, 31, 32  Następny
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików
Nie możesz ściągać załączników
Dodaj temat do Ulubionych


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group